20 586,85 + 10,12 = 20 596,97
Pożegnać morze już czas...
Miłej niedzieli! ♥️
#bieganie #sztafeta


20 586,85 + 10,12 = 20 596,97
Pożegnać morze już czas...
Miłej niedzieli! ♥️
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
20 545,93 + 21,37 = 20 567,35
No skoro jestem jeszcze w #ustka to czemu by nie popełnić papatoniku? 😎
Miało być o poranku, ale po koncercie siadłem kolegami i pić skończyliśmy tuż przed świtem więc ten tego... 🤪
Miłej soboty! ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
20 481,14 + 6,05 = 20 486,19
A takie tam znienacka akuku z #ustka
Miłego piątunia, czas na koncert JMJ! ♥️
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
20 301,64 + 21,37 + 5,19 + 16,66 + 21,37 = 20 366,23
DZIEŃ ŚWIENTY ŚWIENCIĆ
Miłego czwartunia! ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
19 680,25 + 23,12 = 19 703,3
Dziś późno i luźno, za to w pełnym Słońcu xD
Miłej niedzieli! ♥️
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
19 606,91 + 2,29 + 16,01 + 16,10 + 21,37 = 19 662,68
Tak, dobrze widzicie. To już koniec codziennych papatonów. Oczywiście nie oznacza to końca papatoningu, czego dowodem jest choćby dzisiejsza przebieżka 😉 - ale generalnie życie bez konieczności zaliczenia równego #2137 dzień w dzień jest trochę łatwiejsze xD
No i w sumie jest jeszcze jeden powód, dla którego zakończyłem zabawę na takim etapie: 42 x 21 brzmi fajnie i otwiera pewne możliwości... ale to nie teraz, zdecydowanie nie teraz. Nie wiem czy kiedykolwiek. Ale nie mówię nie 😏
Dobranoc - i miłej niedzieli! ♥️ #bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
19 268,29 + 21,37 + 21,37 = 19 311,03
42 to absolutna odpowiedź dotycząca życia, wszechświata i całej reszty.
Skoro całej reszty, to jest też odpowiedzią na pytanie "ile papatonów póki co Enron zrobiłł z rzędu?
Dziś nawet ciut szybciej niż zwykle, choć generalnie tempo luzackie. Póki co nie przerywam passy, bo nie ma w sumie większego powodu by to robić. Pewnie niedługo się trafi logistyczna przeszkoda, ale póki taka nie nastąpiła - to korzystam
W tym miesiącu będzie jeszcze jedna ciekawsza chwila. Ale to jeszcze nie teraz
Wiem że późno, ale strasznie niepozbierany dziś jestem. Za to wrzucam wyjątkowo gifa
Miłej reszty wtorunia!
#bieganie #sztafeta #2137
Parę statsów:
- widać po kadencji, że się ciut starałem
- widać też, że mimo tego nie bardzo wyszedłem poza drugi zakres. Coś czuję, że trzeba by te zakresy jakoś zrewidować, póki co jedyny pomysł to test wydolnościowy a trochę mi się nie chce i szkoda kasy ( ͡º ͜ʖ͡º)
- nie wiem jak interpretować czas kontaktu z podłożem - zmniejszył się na koniec, gdy pod górkę słabiutko człapałem? Non capisco ( ಠ_ಠ)
- jak zwykle burdel w bilansie prawa/lewa, im później i im bardziej zmęczony jestem tym gorzej
Wnioski? A na co to komu xD

Zaloguj się aby komentować
18 958,65 + 21,37 + 2,03 = 18 982,05
Może popsułem rękę, ale w końcu na nogach biegam. Żonę udobruchałem wspólną kawką i obietnicą, że wrócę szybciej do tomu jak zauważę że umieram 😉 i mogłem się wybrać - dość późno, bo po 7 rano - na jubileuszowy, czterdziesty papatonik z rzędu 😄
Teraz można się oddać słodkiemu lenistwu ☺️
Miłej niedzieli! ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
18 678,60 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 18 742,71
Na południu bez zmian 😄
Kolejne trzy dni porannego człapanka - bez jakichś znaczących szaleństw, ale i bez jakiegoś strasznego obijańska... a nie, zaraz, dzisiaj przecież sobota, wstałem późno i sobie pozwoliłem na czilerkowy papatonik 😎 Z drugiej strony finisz nie był taki leciutki, bo ostatni kilometr targalem dwa plecaki pełne zakupów, w tym też sporo arbuza xD Ważne, że wróciłem do domu przed 9 rano, bo potem to był już zaduch totalnie nie do życia 🙄
Wczoraj, mimo że nie poleciałem jakoś ekstremalnie późno, zostałem namierzony i obfotografowany przez kilka niezależnych osób xD więc dołączam fotkę ciut inną niż zwykle 😉
Ostatnie dwa dni postanowiłem polecieć z paskiem HRM, bo mnie zaczyna mocno wkurzać pomiar z nadgarstka, który chwilami bywa totalnie z rufy. Parę dni temu też na pełnym chillu truchtałem sobie z górki w tempie spacerowym, a #garmin mi pokazał 171bpm xD Dziś w podobnych warunkach (tempo nawet ciut wyższe, jakieś 5:30/km) pomiar z paska pokazał 120 bpm. Chyba będzie się trzeba poświęcić i polatać z paskiem - poświęcić, bo nie wiem czemu ale od niedawna pasek mnie paskudnie obciera. Nie wiem dlaczego, nigdy tak nie było, a nie spasłem się raczej (o dziwo nawet zeszło parę kilo w dół. Ktoś też tak ma?
Życzę cudnej, leniwej soboty! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
18 439,52 + 21,37 + 21,37 = 18 482,26
Miałem tego nie robić, ale ch...yba skoro się obudziłem wystarczająco wcześnie to czemu nie?
To już będzie 36 papatonów z rzędu xD
Nie wiem do ilu dociągnę, prawdopodobnie w przeciągu tygodnia/dwóch zdarzy się coś co mi uniemożliwi śmignięcie #2137 - ale i tak moja misja już wykonana, a teraz to już tylko bonusy lecą
Dziś wybiegłem przed 4:50, było już po wschodzie Słońca ale widoki były tak cudne że aż się zatrzymałem żeby popodziwiać naturę
Miłej środuni życzę
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować
18 251,82 + 21,37 = 18 273,29
Oops! Ja niechcący 🤭
Miłego poniedziałku, kochani ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
18 028,28 + 21,37 = 18 049,65
Do końca maja i jeden dzień dalej! 🚀
Miłej niedzieli, wszystkiego dobrego dla dzieci małych i dużych ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
17 651,29 + 21,37 = 17 672,66
No i stało się!
Piękny był to my, nie zapomnę go nigdy.31 dni, 31 papatonów... i nie tylko, bo nie byłbym sobą gdybym nie uległ pokusie dociągnięcia majowego przebiegu do 700 kilometrów
Pamiętam, jak dobrych parę lat temu w pewnym miesiącu udało mi się po raz pierwszy przekroczyć przebieg 300 km i ostatecznie dobiłem do 350 - powiedziałem sobie wtedy, że to chyba maksimum tego, do czego jestem zdolny. Oj, jakże mało wiedziałem
Tym razem to już jest naprawdę max. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek przebił lub choćby powtórzył ten wyczyn. Nawet nie chodzi o #zdrowie - kolejny level to 1000 km czyli zaledwie dodatkowe 10 km dziennie, spokojnie do ogarnięcia... ale nie samym bieganiem człowiek żyje, urwanie kolejnej godziny z życia byłoby aktem egoizmu wobec rodziny i solidnie by utrudniło życie codzienne. Nie warto
Co do zdrowia... Decyzję o pociągnięciu całego tygodnia podjąłem gdzieś pod koniec przedłużonej majówki, gdy już miałem za sobą tydzień papatonów i widziałem, że nie będzie problemów z utrzymaniem ciągłości. Gdzie te czasy, gdy człowiek po półmaratonie robił sobie dzień-dwa pauzy
Niektórzy pytali ile schudłem - ech, żeby to takie proste było to życie by było łatwiejsze
Dobra, czas brać się za obowiązki domowe
Czerwiec będzie luzacki, nadal oczywiście będę biegał codziennie (jak od października) ale już bez takiego ciśnienia
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
17 360,37 + 21,37 + 7,64 + 21,37 + 1,17 = 17 411,92
To już jutro! 🤩
Miłego piątunia! ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
17 134,21 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 17 198,32
KONIEC JEST BLISKI
Obowiązki papatońskie nakazują mi doliczyć kolejne trzy sztuki.
Dwa dni nieco uczciwsza pora startu, rzędu 4:50 - ale dzisiaj zaspałem i wyruszyłem niemal o wpół do szóstej
Może dlatego dzisiaj zrobiłem nieco lepsze tempo, choć planowałem luzackie człapanko xD
Nic to, jeszcze trzy dni!
Miłego środeczka!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
16 647,99 + 21,37 + 21,37 = 16 690,73
No i cyk kolejne dwa, papatonowa majówka 25/31
Co tu dużo pisać - fajnie się biega w weekend, tak na luzie ☺️
Miłej niedzieli! 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
16 407,07 + 21,37 + 21,37 + 10,03 + 21,37 = 16 481,21
No to kolejne trzy papatony z przyległościami wjechały, a zostało ich do zaliczenia całe 8 sztuk
Muszę powiedzieć że dobrze że już piątek, bo o ile środa i czwartek były na luzie, to dzisiaj miałem tak koszmarną niechcicę że nie wiem jakim cudem zwlekłem się z łóżka
Wczoraj nawet tak jakoś wyszło, że byłem obok Zakrzówka i wypadła mi godzina czekania - a że przypadkiem
Przede mną weekend, jedno wiem - nie ustawiam budzików i idę biegać wtedy gdy się obudzę. A co!
Miłej reszty piątunia!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 988,68 + 21,37 = 16 010,05
Miałem dzisiaj nie wrzucać, bo ileż można spamować... jo ale wrzucam xD
Papatonowa majówka 19/31
Dzisiaj zaspałem, obudziłem się o 4:44 - byłoby OK, gdyby nie to że do mnie należy przygotowanie drugiego śniadania dla dzieci 😅Ogarnąłem się, ubrałem, pomknąłem do kuchni, machnąłem kanapki młodym, łyknąłem szybkie espresso, zagryzłem bananem (tak eksperymentuję sobie ostatnio z bieganiem po zjedzeniu czegośkolwiek) i o 5:20 wystartowałem.
Lekko siąpiło - nawet przyjemne to było przy 6°C i pomijalnym wietrze. Po paru minutach uspokoiło się, by po chwili lunąć z pełną mocą 😃 Lało tak, że chwilami ledwo widziałem dokąd biegnę 🤪
Mimo deszczu biegło mi się bardzo dobrze - nawet chwilami nieco przyspieszałem i generalnie trzymałem się okolic 5:09/km. Na sam koniec się ciut wypogodziło, ja zaś nieco wytraciłem tempo wspinając się na swoje wzgórze, by ostatecznie zamknąć bieg poniżej 1h50m ☺️
Było fajnie, a ja się zastanawiam które buty jutro założyć - bo żeby te wyschły, to nie wiem jak musiałoby grzać xD
Miłego poniedziałku! 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 829,39 + 21,37 + 21,37 = 15 872,13
Nażresz się, natańczysz, nockę zarwiesz a poranny papaton i tak się przydarzy 😅
Kolejne dwa dni maja minęły, mamy już za sobą 18 z 31 codziennych papatonów. Niby weekend i łatwizna - i wczoraj faktycznie tak było, bo sobie na luzaku poleciałem.
Natomiast nie doceniłem tego, że jedziemy na ślub i wesele poza Krakowem 🙂 Założyłem, że będzie spoko bo jadę autem i nie muszę dzięki temu pić - i pod tym względem faktycznie było spoko. Gorzej z jedzeniem - no niestety było pyszne i były go ogromne ilości, a że bawiliśmy się dobrze to w domu byłem dopiero koło 2 rano, cięższy o jakieś 20 kilo xD Postanowiłem nie ustawiać budzika i poszedłem w kimono.
Obudziłem się nawet nieźle, bo o 7 rano. Nie było pośpiechu, ale ociężałość z wczoraj nie wróżyła dobrze. Dość rozmemłany wypiłem z żoną kawę, pobawiłem się trochę z najmłodszym synem i dopiero ciut przed 9 rano postanowiłem wyruszyć w trasę.
I co? I kurczę nie wiem jak, ale mimo bulgoczącego bebzona biegło mi się zaskakująco dobrze. Pogoda, która według prognozy miała być koszmarna - sprzyjała jak rzadko kiedy: deszczu brak, sporo miłych przebłysków Słońca, lekkie schładzający wiaterek, temperatury całkiem znośne, a dopiero pod koniec coś odrobinę pokropiło. Do domu dotarłem przed 11 i można było już zjeść pysznego arbuza w nagrodę 😎
Przede mną parę cięższych dni, w które będę musiał się bardzo pilnować ze snem by startować dzień w dzień nie później niż o piątej z groszami. Trzymajcie kciuki!
A w ogóle to już 400 km na liczniku 😁
Miłej reszty niedzieli 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 568,33 + 21,37 = 15 589,7
Papatoniczny maj 16/31
No to oficjalnie już półmetek za mną
Trochę się bałem czy się wyrobię i wstanę wystarczająco wcześnie, tym bardziej że wczorajszy wieczór nie do końca poszedł jak planowałem - zasnąłem usypiając najmłodszego syna i obudziłem się o wpół do drugiej. Szybki prysznic i w kimono - ale na szczęście udało się wstać na czas i wystartowałem parę minut po 5 rano
Biegło się fajnie, pewnie dlatego że się spieszyłem xD
Teraz weekend, więc luzy, a potem stres w poniedziałek i luźniej we wtorek. Tak czy siak trzymajcie kciuki!
Miłego piątunia
#bieganie #sztafeta #2137

@pluszowy_zergling w sumie to miniwyzwanie "biegać codziennie" ciągnę jakoś od połowy października
Na wielu wyzwaniach zajmuję 2-3 miejsce, np. tutaj niby jestem pierwszy ale konkurencja nie śpi

Zaloguj się aby komentować