10 605,15 + 11,08 = 10 616,27


Pamiętam, jak po moim pierwszym maratonie siedem lat temu przez kilka dni nie byłem nawet w stanie normalnie zejść po schodach 🤣 Dziś może kozaczenia nie było, ale po ogarnięciu domowych obowiązków grzecznie trochę po szóstej wyruszyłm na zakupy - bułeczki przecież muszą być! Pierwszy kilometr był trochę przyciężkawy, ale potem już się jakoś rozkręciło i bardzo przyjemnie się truchało do samego końca 😊

Warunki dość zbliżone do wczorajszych – 0°C i zaskakująco silny wiatr, ale po wczorajszym to nawet rękawiczek nie brałem 😅


No to recovery zaliczone, pierwsza setka w kwietniu też. Można wracać do biegania 😎


Miłego poniedziałku ❤️


#bieganie #sztafeta

f132878d-8fc4-4d70-9235-49efdd92c9ed

Komentarze (8)

@Yes_Man Wczoraj jak już dotarłem do auta, pochyliłem się by zdjąć buty i dorwał mnie tak pieroński skurcz mięśni brzucha że prawie pocałowałem beton xD Na szczęście szybko przeszło, bo jeszcze by mnie ktoś nagrał że modlę się do Allaha

Zaloguj się aby komentować