18 028,28 + 21,37 = 18 049,65
Do końca maja i jeden dzień dalej! 🚀
Miłej niedzieli, wszystkiego dobrego dla dzieci małych i dużych ♥️
#bieganie #sztafeta #2137


18 028,28 + 21,37 = 18 049,65
Do końca maja i jeden dzień dalej! 🚀
Miłej niedzieli, wszystkiego dobrego dla dzieci małych i dużych ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
17 651,29 + 21,37 = 17 672,66
No i stało się!
Piękny był to my, nie zapomnę go nigdy.31 dni, 31 papatonów... i nie tylko, bo nie byłbym sobą gdybym nie uległ pokusie dociągnięcia majowego przebiegu do 700 kilometrów
Pamiętam, jak dobrych parę lat temu w pewnym miesiącu udało mi się po raz pierwszy przekroczyć przebieg 300 km i ostatecznie dobiłem do 350 - powiedziałem sobie wtedy, że to chyba maksimum tego, do czego jestem zdolny. Oj, jakże mało wiedziałem
Tym razem to już jest naprawdę max. Nie sądzę, żebym kiedykolwiek przebił lub choćby powtórzył ten wyczyn. Nawet nie chodzi o #zdrowie - kolejny level to 1000 km czyli zaledwie dodatkowe 10 km dziennie, spokojnie do ogarnięcia... ale nie samym bieganiem człowiek żyje, urwanie kolejnej godziny z życia byłoby aktem egoizmu wobec rodziny i solidnie by utrudniło życie codzienne. Nie warto
Co do zdrowia... Decyzję o pociągnięciu całego tygodnia podjąłem gdzieś pod koniec przedłużonej majówki, gdy już miałem za sobą tydzień papatonów i widziałem, że nie będzie problemów z utrzymaniem ciągłości. Gdzie te czasy, gdy człowiek po półmaratonie robił sobie dzień-dwa pauzy
Niektórzy pytali ile schudłem - ech, żeby to takie proste było to życie by było łatwiejsze
Dobra, czas brać się za obowiązki domowe
Czerwiec będzie luzacki, nadal oczywiście będę biegał codziennie (jak od października) ale już bez takiego ciśnienia
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
17 360,37 + 21,37 + 7,64 + 21,37 + 1,17 = 17 411,92
To już jutro! 🤩
Miłego piątunia! ♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
17 134,21 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 17 198,32
KONIEC JEST BLISKI
Obowiązki papatońskie nakazują mi doliczyć kolejne trzy sztuki.
Dwa dni nieco uczciwsza pora startu, rzędu 4:50 - ale dzisiaj zaspałem i wyruszyłem niemal o wpół do szóstej
Może dlatego dzisiaj zrobiłem nieco lepsze tempo, choć planowałem luzackie człapanko xD
Nic to, jeszcze trzy dni!
Miłego środeczka!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
16 647,99 + 21,37 + 21,37 = 16 690,73
No i cyk kolejne dwa, papatonowa majówka 25/31
Co tu dużo pisać - fajnie się biega w weekend, tak na luzie ☺️
Miłej niedzieli! 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
16 407,07 + 21,37 + 21,37 + 10,03 + 21,37 = 16 481,21
No to kolejne trzy papatony z przyległościami wjechały, a zostało ich do zaliczenia całe 8 sztuk
Muszę powiedzieć że dobrze że już piątek, bo o ile środa i czwartek były na luzie, to dzisiaj miałem tak koszmarną niechcicę że nie wiem jakim cudem zwlekłem się z łóżka
Wczoraj nawet tak jakoś wyszło, że byłem obok Zakrzówka i wypadła mi godzina czekania - a że przypadkiem
Przede mną weekend, jedno wiem - nie ustawiam budzików i idę biegać wtedy gdy się obudzę. A co!
Miłej reszty piątunia!
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 988,68 + 21,37 = 16 010,05
Miałem dzisiaj nie wrzucać, bo ileż można spamować... jo ale wrzucam xD
Papatonowa majówka 19/31
Dzisiaj zaspałem, obudziłem się o 4:44 - byłoby OK, gdyby nie to że do mnie należy przygotowanie drugiego śniadania dla dzieci 😅Ogarnąłem się, ubrałem, pomknąłem do kuchni, machnąłem kanapki młodym, łyknąłem szybkie espresso, zagryzłem bananem (tak eksperymentuję sobie ostatnio z bieganiem po zjedzeniu czegośkolwiek) i o 5:20 wystartowałem.
Lekko siąpiło - nawet przyjemne to było przy 6°C i pomijalnym wietrze. Po paru minutach uspokoiło się, by po chwili lunąć z pełną mocą 😃 Lało tak, że chwilami ledwo widziałem dokąd biegnę 🤪
Mimo deszczu biegło mi się bardzo dobrze - nawet chwilami nieco przyspieszałem i generalnie trzymałem się okolic 5:09/km. Na sam koniec się ciut wypogodziło, ja zaś nieco wytraciłem tempo wspinając się na swoje wzgórze, by ostatecznie zamknąć bieg poniżej 1h50m ☺️
Było fajnie, a ja się zastanawiam które buty jutro założyć - bo żeby te wyschły, to nie wiem jak musiałoby grzać xD
Miłego poniedziałku! 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 829,39 + 21,37 + 21,37 = 15 872,13
Nażresz się, natańczysz, nockę zarwiesz a poranny papaton i tak się przydarzy 😅
Kolejne dwa dni maja minęły, mamy już za sobą 18 z 31 codziennych papatonów. Niby weekend i łatwizna - i wczoraj faktycznie tak było, bo sobie na luzaku poleciałem.
Natomiast nie doceniłem tego, że jedziemy na ślub i wesele poza Krakowem 🙂 Założyłem, że będzie spoko bo jadę autem i nie muszę dzięki temu pić - i pod tym względem faktycznie było spoko. Gorzej z jedzeniem - no niestety było pyszne i były go ogromne ilości, a że bawiliśmy się dobrze to w domu byłem dopiero koło 2 rano, cięższy o jakieś 20 kilo xD Postanowiłem nie ustawiać budzika i poszedłem w kimono.
Obudziłem się nawet nieźle, bo o 7 rano. Nie było pośpiechu, ale ociężałość z wczoraj nie wróżyła dobrze. Dość rozmemłany wypiłem z żoną kawę, pobawiłem się trochę z najmłodszym synem i dopiero ciut przed 9 rano postanowiłem wyruszyć w trasę.
I co? I kurczę nie wiem jak, ale mimo bulgoczącego bebzona biegło mi się zaskakująco dobrze. Pogoda, która według prognozy miała być koszmarna - sprzyjała jak rzadko kiedy: deszczu brak, sporo miłych przebłysków Słońca, lekkie schładzający wiaterek, temperatury całkiem znośne, a dopiero pod koniec coś odrobinę pokropiło. Do domu dotarłem przed 11 i można było już zjeść pysznego arbuza w nagrodę 😎
Przede mną parę cięższych dni, w które będę musiał się bardzo pilnować ze snem by startować dzień w dzień nie później niż o piątej z groszami. Trzymajcie kciuki!
A w ogóle to już 400 km na liczniku 😁
Miłej reszty niedzieli 😊♥️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 568,33 + 21,37 = 15 589,7
Papatoniczny maj 16/31
No to oficjalnie już półmetek za mną
Trochę się bałem czy się wyrobię i wstanę wystarczająco wcześnie, tym bardziej że wczorajszy wieczór nie do końca poszedł jak planowałem - zasnąłem usypiając najmłodszego syna i obudziłem się o wpół do drugiej. Szybki prysznic i w kimono - ale na szczęście udało się wstać na czas i wystartowałem parę minut po 5 rano
Biegło się fajnie, pewnie dlatego że się spieszyłem xD
Teraz weekend, więc luzy, a potem stres w poniedziałek i luźniej we wtorek. Tak czy siak trzymajcie kciuki!
Miłego piątunia
#bieganie #sztafeta #2137

@pluszowy_zergling w sumie to miniwyzwanie "biegać codziennie" ciągnę jakoś od połowy października
Na wielu wyzwaniach zajmuję 2-3 miejsce, np. tutaj niby jestem pierwszy ale konkurencja nie śpi

Zaloguj się aby komentować
15 400,19 + 21,37 + 21,37 + 21,37 = 15 464,30
No to co, dorzucamy do puli kolejne papatony, tym razem trzy w trybie easy 😁
Easy, bo przez egzaminy ósmoklasisty i maturalne nie trzeba było rano się szczególnie spieszyć z powrotem do domu. Nie zmienia to faktu, że najmłodszego syna i tak trzeba było odprowadzać do przedszkola, więc też nie mogłem sobie specjalnie pofolgować z późnym startem.
Dzisiaj, muszę przyznać, pogoda nie należała do szczególnie sprzyjających: 4°C, silny wiatr i zacinający deszcz nawet jak na moje standardy było ciutkę poza moją strefę komfortu – no ale przecież nie jestem z cukru, nie będę rezygnował z biegu przez jakiś tam deszczyk. W sumie nie wyobrażam sobie warunków, przy których musiałbym zrezygnować z biegu – zwłaszcza teraz, gdy dotarłem niemal do półmetka papamaja 😏
Muszę przyznać, że póki co jest łatwiej niż przypuszczałem. Kondycyjnie zero problemów - w końcu to nie żaden specjalny dystans. Organizacyjnie - no jest spoko, ale to była ta łatwiejsza połowa miesiąca, druga będzie większym wyzwaniem. No i czasem trochę mi się nudzi to latanie koło dwóch godzin - ale fochów strzelać przecież nie będę i walczę dalej 😅
Jutro trzeba będzie się wcześniej pozbierać, ale potem już weekend. Oby wszystko szło gładko.
Miłego minipiątku! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
15 174,55 + 21,37 = 15 195,92
Dobra, udało się. To był najbardziej ryzykowny poranek wyzwania póki co - teraz parę dni spokoju, bo dzieci mają wolne i nie muszę się jakoś dramatycznie spieszyć. Dziś trochę późno wróciłem i dostało mi się po uszach 😉
Miłego poniedziałku! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

@DexterFromLab no życie 😉Najstarszy syn musi na 6:30 na tramwaj lecieć to wypada mu choć drugie śniadanie zrobić, najmłodszy z reguły rano czeka na mnie żeby go nakarmić, ubrać i zawieźć do przedszkola, a środkowym też wypada się trochę zająć i jakiegoś precelka do szkoły skombinować. No i jeszcze rano choć łyka kawy z żoną zaliczyć 😊
Zaloguj się aby komentować
14 949,83 + 21,37 + 17,44 + 21,37 = 15 010,01
Wiem, pogrzało mnie. Wczoraj spokojny, wymęczony papaton - ciężko było, bo na noc się pizzy nażarłem i piwa popiłem, a potem jeszcze dogryzłem arbuzem xD
Dziś miał być luzacki dzień - no prawie luzacki, bo wczoraj z synami byłem na koncercie jakiegoś rapera i ścisk był taki, że mam obolałe barki i coś mnie pobolewa przy oddychaniu xD - BTW koncert rozpoczął się o 21:37 😃
No w każdym razie dziś dość późno wstałem, poszedłem przed dom i wyruszyłem. I było spoko, dopóki nie zobaczyłem że zapomniałem o naładowaniu zegarka 🙄 Było na styk, ale im dłużej biegłem tym bardziej widziałem, że bateria zdechnie. Urodził mi się w głowie szatański plan, by dolecieć w miarę blisko domu i jak padnie - wskoczyć, naładować i dokończyć.
Plan dobry, realizacja gorsza. Na niespełna 4 km przed końcem zegarek zasnął, doleciałem do domu, podłączyłem go, żona zaproponowała kawkę, pijemy... a tu w telefonie info od stravy z gratulacjami. NOSZ KURRRRR... Tak, zegarek się uruchomił w trybie kontynuacji i sam zakończył aktywność 🤬
I co ja zrobię, jak już ładnie 10 papatonów strzeliłem w maju?
Nie było innego wyjścia.Wieczorem pobiegłem jeszcze raz xD
Tak, pojebało mnie. Zwłaszcza że skoro to zrobiłem, to jutro rano znowu papaton...
Miłej nocki! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
Becia przystopowała, Sylwo fatalnie sobie popsuł nogę na zawodach, a ja samotnie ciągnę do przodu... A może nie samotnie? Chyba wdałem się w nowy konflikt i kolejną spiralę przemocy xD
#bieganie #heheszki

Zaloguj się aby komentować
14 532,46 + 21,37 + 21,37 = 14 575,20
HABEMUS PAPAM, HABEMUS PAPATONUM
Dotrwanie do rozpoczęcia konklawe było wyzwaniem. Dotrwanie do jego końca to była formalność. Ale ja nie chcę zwalniać, co gorsza po głowie chodzi mi szalony pomysł... Kurde człowiek to głupi jest xD
Miłego dnia! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

@enron Mnie ostatnio zaciekawiło wyzwanie 4x4x48
https://jamowie.to/4x4x48-czyli-jak-przetrwac-biegowe-wyzwanie-gogginsa/
Zaloguj się aby komentować
14 364,72 + 21,37 + 21,37 = 14 407,46
I znowu dwa papatoniki do kolekcji, dzięki czemu dotarliśmy do rozpoczęcia konklawe. Ile jeszcze to pociągnę? Tyle, na ile mi logistyka pozwoli, bo w sumie tylko to jest problemem 😅
Wczoraj bieganie miałem dopiero o 13 i dziwne to uczucie było, strasznie dużo ludzi wszędzie 🙃 Ale dzisiaj już w sam raz, co prawda później niż planowałem (5:15) ale i tak przyzwoicie 😊
Miłego środeczka ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
14 129,92 + 21,37 + 21,37 = 14 172,66
Kolejne dwa papatoniki. Wczoraj miałem Akcję Arbuz - zagapiłem się i nie byłoby czym sobie uprzyjemnić odpoczynku po biegu, więc sprawdziłem tylko czy jedyna biedra czynna w niedzielę (na dworcu głównym) jest faktycznie czynna, wyznaczyłem trasę (Szczęśliwie jest to dokładnie w połowie drogi, około 10 km ode mnie) i śmignąłem. Było fajnie - resztki Słońca przed porannym dżdżem, silny ale cieplutki wmordewind, na drogach i chodnikach pustki. Pierwsza połowa biegu luzacka - z górki i bez obciążenia, a z powrotem nie dość że pod górkę to jeszcze z arbuzem xD
Ale było warto 😊
A dzisiaj kolejny papaton, tym razem w intencji biednych maturzystów. Niechże im lekko będzie ❤️ Tym razem dużo później niż zwykle, bo sporo przetasowań porannych było - młodszy syn miał wyjazd ze szkoły o 6 rano. Nawet dobrze wyszło, bo potem sobie poleciałem i nawet w miarę dobre tempo wyszło 😁
Tym samym zaliczone 6 papatonów dzień po dniu, zobaczymy do ilu dociągnę. Może do konklawe? 😅
A w maju niniejszym pękła setka 😎
Miłego piątego! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
13 816,82 + 21,37 + 21,37 = 13 859,56
No to trzeci papatonik na trzeciego maja, a co! 😎 Tym razem w wydaniu górskim, bo jestem w moim ukochanym Makowie Podhalańskim. Zaliczone 400m w górę, cudna pogoda i widoki wszystko zrekompensowały 😍
A tak się biegło 😅
Miłej majówki! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
13 651,30 + 21,37 = 13 672,67
Co to za otwarcie majówki bez strzelenia połówki? A tym bardziej papapołówki? (ʘ‿ʘ)
Majowe dzień dobry! Miłego leniuchowania! ❤️
#bieganie #sztafeta #2137

Zaloguj się aby komentować
13 462,0 + 15,01 + 16,02 + 21,37 = 13 514,4
No to dojechaliśmy do końca kwietnia - minęło jak z bicza strzelił!
Dobry to był miesiąc, choć nie jakiś rekordowy - 462 km to takie "not great, not terrible"
Ale zapamiętam go za to jak zaskakująco dobrze mi poszło w Cracovia Maratonie (właśnie sobie uświadomiłem, że w porównaniu z pierwszym startem urwałem równą godzinę) i jak uśmierciłem papieża swoim papatonem, wywołując burzę na FB xD
A poza tym to fajnie się biega, nie wiem czemu ale mam wrażenie że forma idzie mi w górę choć nie wiem dlaczego
Dziś niby późno poszedłem spać (gdzieś koło 1) ale byłem tak napalony na zakończenie miesiąca papatonem, że obudziłem się o 4:30 jeszcze przed budzikiem i ciutkę zamarudziwszy, wystartowałem o 4:56
Tak czy siak - miłego jakbypiątunia i do zobaczenia w maju!
#bieganie #sztafeta #2137

@BoguslawLecina no ja w zasadzie tylko w zawodach nie biegam na czczo, a tak normalnie to by mi szkoda było czasu na jedzenie czegoś rano przed biegiem
Na jedzenie jest czas po bieganiu - wsunąłem ćwiartkę arbuza i coś tam dojadłem co młody już nie mógł, obsłużyłem dzieciaki ze śniadaniem i poleciałem porozwozić towarzystwo do szkół/przedszkoli.
Kurde, właśnie mi uświadomiłeś że zapomniałem o śniadaniu. Zaraz to naprawię
Zaloguj się aby komentować
12 677,70 + 13,02 + 13,60 + 13,46 + 19,37 = 12 737,15
Leniwe trzynastki i ciut mniej leniwa dzisiejsza dziewiętnastka. Tak se truchtam coby nie zapomnieć jak się chodzi.
Kwietniowe 400 km zaliczone, więc dramatu nie ma.Miłej niedzieli! ❤️
#bieganie #sztafeta

Zaloguj się aby komentować