Zdjęcie w tle

enron

Gruba ryba
  • 486wpisy
  • 1579komentarzy

9 245,28 + 5,20 + 6,74 + 13,17 + 6,03 + 13,09 = 9 289,51


Leniwie mijają dni - a to się nockę zarwie, a to wcześniej obudzi... i tak jakoś spokojnie dotarłem do piątku

Generalnie to mam straszliwego lenia - i nawet nic mi się z tym nie chce robić xD Ledwo się zbliżyłem do 250 km i nie zamierzam specjalnie cisnąć.


Jutro Marzanna - nawet nie wiem jak pobiegnę, co wyjdzie to wyjdzie. Rano się zobaczy


Miłego piątunia!


#bieganie #sztafeta

1923b346-3d7f-41ee-b520-5a78eaaf56be

Zaloguj się aby komentować

8 993,67 + 10,02 = 9 003,69


Ja tylko wpadłem życzyć uroczego poniedziałku 39007,32 - 10,02 = 38997,30


Ja tylko wpadłem życzyć uroczego poniedziałku ❤️


#bieganie #sztafeta

ae4b9894-9943-49cc-a4b4-a3bdc7663c27

Zaloguj się aby komentować

8 829,27 + 5,21 + 13,14 + 12,14 + 21,37 = 8 881,13


No i nastąpił w końcu ten moment i zaliczyłem pięćdziesiąty #papaton xD - jako spokojne dłuższe wybieganie przed sobotnią Marzanną. Tak, półmaraton jest w sobotę - nikt nie wie dlaczego (poza organizatorami, którzy nie chcą zdradzić dlaczego tak jest).


Ten miesiąc jest generalnie mocno leniwy - wyjątkowo słabo go rozpocząłem (musiałem ze względów logistycznych opuścić ostatni bieg w ramach GPK), doszły ciężkie dni roboty na wyjeździe u klienta, późne powroty, ciężkie poranki... cud, że udało mi się utrzymać jakoś ciągłość biegania  choć niewiele brakowało i bym miał jednodniową przerwę. Koniec końców mam nabiegane dopiero 193 km - pewnie sięgnę coś tam ponad 300 w tym miesiącu, dobre i to


Wczoraj był bieg przy śnieżku ale dzisiaj już stabilna pogoda, choć stopień poniżej zera i dość porywisty wiatr. Ale biegło się bardzo fajnie, nie żyłowałem specjalnie ale i jakoś wybitnie nie zamulałem. Zobaczymy co to będzie w sobotę i jak będzie mi się chciało spiąć - trasa jest dość pogmatwana a ja ulany, więc nie liczę na jakieś rekordy xD


Miłej niedzieli!


#bieganie  #sztafeta #2137

9e8c2f34-39e6-4b39-9388-a0b406805b7b

Trzy dni temu GDDKiA ogłosiła, że udrożnili roboczo przejazd w ciągu S7 pod Al. Solidarności. No co tu mogę powiedzieć... odebrałem tego niusa jako "jest wyzwanie, ktoś musi to zrobić pierwszy". No i ktoś zrobił ponosząc przy tym pewne - akceptowalne - koszty xD

Jednym z kosztów było "nie, nie wypijemy razem kawy, nie wolno Ci nigdzie siadać, masz się najpierw wykąpać

c5362162-e434-4a1b-ba45-b725e761d4de
46d5c8ea-3480-4144-b359-6a2e8ef050a0

Zaloguj się aby komentować

8 460,62 + 12,22 + 14,17 + 10,02 = 8 497,03


Tak żeby potem nie dopisywać w diabły dystansów - drobny update.

Znowu ciężka robota, późno wracam, ale staram się trzymać fason. Ale dzisiaj krótko pospałem i tylko dycha wpadła.


No ale lepsza dycha niż brak dychy

Miłego!


#bieganie #sztafeta

6515630a-dd1d-4163-b8e4-2e95e42a4b17

@enron chwilowo latam bez paska bo mnie paskudnie obtarł w niedzielę 🙄Nie mam pojęcia dlaczego, nigdy tak nie miałem 🤪

e5728297-0ecf-40c8-88b4-a328680984fe

Zaloguj się aby komentować

8 069,46 + 31,27 = 8 100,73


Miał być jubileuszowy, 50. papaton... ale się zczesił :upside_down_face:

Bo tak po drodze sobie wymyśliłem, że w sumie optymalny moment żeby się przetestować pod Cracovię :sweat_smile:


Jest nieźle, ale mogłoby być lepiej. Źle też nie jest, bo poleciałem bez jakiegokolwiek picia, żeli itp.


Tak czy siak - trzeba nad sobą popracować, zostało mniej niż miesiąc!


Cudnej niedzieli!


#bieganie #sztafeta

cc1b6c5c-cb40-4f2b-a1b3-69c3d4582068

@pluszowy_zergling jest albo nie jest. Ściana się robi w momencie, gdy mija euforia i zauważasz, że już nie idzie tak jak zaplanowałeś. Na swoim pierwszym maratonie miałem mega kryzys jeszcze przed połową - czyli przy dystansie, który mogę zrobić od niechcenia - do tego stopnia, że myślałem nad tym by zejść z trast i wrócić po auto tramwajem 🤪 Przy drugim straciłem wenę też koło połowy, ale potem doczłapałem bez euforii ale i bez większgch kryzysów. Tym razem zamierzam spokojnie biec z balonikami i nie świrować, powinno być OK 👌

Zaloguj się aby komentować

7 967,17 + 12,72 + 17,18 = 7 997,07


Spokojnie przewijaj, to tylko enron czlapie, wracając z porannych zakupów 😅


Miłej soboty! ❤️


#bieganie #sztafeta

8468cabe-71e4-45d0-ba35-a17a326ce7d2

Zaloguj się aby komentować

7 824,43 + 12,22 + 7,16 + 7,28 + 11,24 + 4,16 + 1,90 + 12,47 = 7 880,86


W tym miesiącu zluzowałem - zarwane noce, dużo pracy, mało czasu, wszystko w biegu. Wczoraj niespełna 2km biegusiem do paczkomatu na pocieszenie, tuż przed północą...


Dzisiaj też krótkawo, ale było fajnie - niby rano było -2°C i trochę to było czuć na dłoniach, to gdy tylko wyszło Słońce to normalnie Hawaje


Ale nic to, to nie wyścigi tylko przyjemność


Miłego dnia!


#bieganie #sztafeta

39b4acf6-622b-4ca7-a741-f19bdd4f0339

Zaloguj się aby komentować

7 166,09 + 15,62 = 7 181,71


No to co, miłego pączkowania! 😋😅


A u mnie podwójne święto - właśnie udało się zaliczyć 1000 km w 2025 🤩 mimo że do końca lutego jeszcze jeden dzień 😎


Miłego dnia! ❤️


#bieganie #sztafeta

ed7f076b-1eda-444d-989b-8bd063d60776

@enron z tymi kozakami to prawda. Ostatnio szukałem czegoś na forum bieganie.pl i trafiłem na dziennik biegacza, tak przeglądam, chłop robi ~150 km tygodniowo (wpadają 2 treningi dziennie) i wplątuje w to zawody.

...a to pudełko to mogę potrzymać, nie interesuje mnie zawartość, zupełnie nie


o, mam link, gdyby ktoś chciał poczytać https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=65817

@enron fiu fiu, gratulacje (dystansu, nie paczkow)!! ja tyle, jeśli uzbieram do końca roku to będzie dobry rok;)

Zaloguj się aby komentować

7 089,29 + 11,18 + 10,04 + 14,27 + 16,50 = 7 141,28


Minęło parę dni, tyleż biegań, za rogiem koniec lutego


Ja tam sobie spokojnie klepię kilometry, ale przedwczoraj postanowiłem - celem przetestowania nowych butów - skorzystać z niechcianego dziecka nierządnicy i diabła, czyli bieżni elektrycznej.

Moje wspominienia z wszelkich biegań na bieżniach nie należały do najmilszych, ale stwierdziłem że przecież nic mi się nie stanie - jak trzeba to wcisnę stop i oleję sprawę


No i wlazłem na ten pomiot szatana i po chwili walki z topornym menu i ekranem dotykowym z pięciominutowym lagiem udało mi się odpalić program na dyszkę. Na początku poszło spokojnie 10 km/h, szybko podbiłem do 12, potem spróbowałem 14 by wrócić znowu w okolice 12, potem jeszcze zryw na 13 km/h i schłodzenie.


DALEJ TEJ KURŁY NIENAWIDZĘ xD


Średnie tempo 4:47 min/km, a czułem się jakbym zrobił szaloną życiówkę i to pośrodku Sahary. Uda miałem tak przegrzane, że zastanawiałem się czy nie stopią się od nich spodenki. Oczywiście byłem cały zalany potem, ale to akurat żadna nowina. W każdym razie - gdybym tak sobie pobiegł w terenie, to rześki bym właśnie zabierał się za robienie drugiej dyszki. Ja nie wiem co jest z tymi bieżniami - albo ze mną - że tak koszmarnie mi się na nich biega


Mniejsza o to. Dycha zrobiona, buty przetestowane. Trochę mnie obtarły, ale fajne - zostają, będą jako startówki Muszę je tylko przetestować jeszcze na tartanie.


Nic to, teraz dociągnąć dwa dni do końca miesiąca, a w niedzielę finał GPK. Szkoda, że pogoda się popsuła - gdyby te mrozy dociągnęły do weekendu, to byłyby takie warunki że można by w asfaltówkach śmigać


Miłego dnia kochani!


#bieganie  #sztafeta

873b6148-5360-4f4e-a7a6-a485bc2fffe2

Zaloguj się aby komentować

6 680,10 + 23,71 + 23,71 = 6 727,52


No, takie weekendy to ja lubię (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

Nie, nie było jeszcze jubileuszowego, pięćdziesiątego papatonu - jeszcze chwilę poczeka ( ͡º ͜ʖ͡º) Ale za to wpadły dwa czeskie papatony ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ bo miałem głód kilometrów... ja ogólnie głodny jestem xD Poza tym piękna pogoda – Słońce, -6°C... Żeby nie to, że chciałem zjeść z rodziną śniadanie, to bym pewnie jeszcze więcej pobiegł (ʘ‿ʘ)


Oba biegi już ciut szybsze - jakoś dobrze mi się wystartowało, a potem już żal było zwalniać (ʘ‿ʘ) Wczoraj średnie tempo 4:58/km, dzisiaj 4:52/km. W sumie taka rozgrzewka przed marcową Marzanną - dzisiaj połówka wyszła ciut poniżej 1:42, więc akceptowalnie. Oba biegi też bardzo późne, wczoraj o 7:30 a dzisiaj to po 8 wystartowałem ( ͡º ͜ʖ͡º) Ale nie żałuję, dzięki temu wczoraj nareszcie spotkałem koleżankę, z którą za chiny nie mogłem się zgrać (。◕‿‿◕。)


Ostatnio narzekałem na pulsometr, który w końcu zwróciłem do Decathlona. Chwilę się zastanawiałem i kupiłem Garmin HRM PRO Plus - i wczoraj wieczorem w końcu odebrałem. No i wieczorem już miałem rozpakowywać, gdy mnie tknęło "a sprawdzę tego mojego zdechniętego HRM-RUN". Bo niby trup totalny, ale nie spróbowałem procedury resetu (włożenie baterii na opak) - głównie dlatego, że w sumie nie ma to niby prawa działać... No to wsadziłem baterię na odwrót, potem normalnie... NO I SKURCZYBYK RUSZYŁ iksde

No to dzisiaj właśnie wziąłem HRM-RUN - i wygląda na to, że tego HRM-PRO będę zwracał. Taki klient to skarb xD


No dobra, kończę bo inaczej nie wyślę xD Miłej niedzieli! ❤️


#bieganie #sztafeta

a50fedc6-7d7a-4218-8ba1-1bdc189e166c

Zatęskniłem za tymi rozbudowanymi wykresami – ale widzę, że niektóre rzeczy się nie zmieniają i nadal mam jedną nóżkę bardziej 🤣

11f05b8d-a576-4489-9c3f-6d08f9228ef4

@Yes_Man czapkę zakładam normalnie koło -5, ale było tak ładnie, że ani w głowie mi było zakładać cokolwiek na głowę 😁

Zaloguj się aby komentować

6 395,23 + 12,41 = 6 407,64


No i miała już zima odpuścić - a tu niespodzianka, -9°C i smog taki że w oczy szczypie! Do tego zaspałem... no może nie zaspałem, ale tuż po tym jak wstałem padło "taatuuusiu, uśpisz mnie?" no i trzeba było iść do młodego, ululać, poprzytulać - no i się oczywiście sam uśpiłem xD Tak więc start dopiero o 7, to i czasu nie było by porządnie pobiegać


Nic to, odbiję sobie to jakoś


Miłego dzionka!


#bieganie #sztafeta

6c84ef55-823c-4e23-90d4-46070fec0ed6

Zaloguj się aby komentować

6 336,70 + 15,46 = 6 352,16


Ech, nałóg. No co ja poradzę? Fajnie się spało, ranek trochę na wariata bo trzeba było pomóc najstarszemu synowi się wyprawić, ale potem luz bo żona została w domu więc sobie ciutkę pofolgowałem


Do tego przyjemne -4°C, więc można było w trybie letnim sobie śmignąć


Bułeczki kupione, nawet jakiegoś pączka zanabyłem coby z żoną do kawki skonsumować - a co!


Miłego dnia wszystkim!

#sztafeta #bieganie

0267e72f-0df3-4910-9ed3-2cc3a3ab2f8d

@enron Ja też się dzisiaj czułem nieswojo jadąc rowerem o 5:40 przy temperaturze -1. Jakoś tak ciepło

Po pracy to już w ogóle rozpusta bo było+3

Zaloguj się aby komentować

6 295,1 + 14,22 + 10,15 + 17,23 = 6 336,70


Nie lękajcie się! Pod tą maską nadal jest uśmiech 😁


Zima wkroczyła w końcu w dwucyfrowe mrozy - wczoraj poleciałem przy -10°C. Oczywiście dbam o zdrowie, więc oprócz ciepłych rękawiczek były już były dwa podkoszulki, komin, czapeczka i spodnie 3/4 😉


Dzisiaj już o jeden stopień lżej - ale ranek był jakiś lewy, miałem czas tylko na myknięcie dychy.

Za to wieczorem... o tak, wieczora tym razem nie odpuściłem 😎


Najpierw 5 km w miarę spokojnego biegu @5:00/km na stadion, a potem 10x interwały 400/200. Cienias jestem przy tutejszych wymiataczach, więc moje "szybkie 400" to było marne 4:20-4:30/km, ale i tak było fajnie 😊

A na koniec spokojnym tempem powrót na moje wzgórza, z fajnym ponadkilometrowym podbiegiem na koniec - coby trening miał ten smaczek xD Oczywiście już w letniej odsłonie, bo -3°C to niczym lato przy poranku 😌


No i wpadła też rzadka wariacja #2137 xD

Aha, i 300 km w lutym pykło.


Miłej nocy! ❤️


#bieganie #sztafeta

6015e8a7-9b28-4fd9-a5fa-32d54a37b6eb

Zaloguj się aby komentować

4 914,81 + 23,71 = 4 938,52


No to dzisiaj kolejna wariacja na temat #2137 - niby miał być jubileuszowy papaton, ale dzień był tak piękny że żal było kończyć :heart_eyes: Gdyby nie to, że dość późno wybiegłem (6:47, no ale w końcu niedziela to trochę więcej czasu z żoną spędziłem i tak wyszło) to bym pewnie dużo więcej zrobił, a tak to już wypadało na śniadanie wracać


Myślałem że w końcu zaliczę bieg z dwucyfrowym mrozem ale było tylko -9°C. Biegło mi się bardzo przyjemnie - nie czuć było specjalnie zimna, do tego z racji późnego startu nie potrzebowałem pasa odblaskowego. Jedynie grubsze rękawiczki i czapkę zabrałem :sweat_smile:


Nie wiem co myśleć o tętnie, tym razem było z kolei dość niskie ( średnio 140bpm) - no nie ma co uda`wać, czas kupić porządny pasek. Ale biegło mi się wyjątkowo przyjemnie - żadnego pośpiechu, promienie Słońca smagające twarz, lekka mroźna bryza i totalne pustki wszędzie. Spotkałem wszystkiego dwoje biegaczy - w sumie jak na taką temperaturę to pewnie i tak dużo


Nic to, kolejny tydzień zaliczony. Trochę słabo z krakowskim wyzwaniem biegowym - koleżanka chwilowo odpuściła, kolejna osoba jest 60 km za mną, słabo tak gdy nie czuć oddechu na karku ( ͡~ ͜ʖ ͡°) No ale biegnę, jakieś tam cele sobie wyznaczyłem i się staram dotrzymać


Miłej niedzieli!


#bieganie` #sztafeta

e83d4e77-a830-43b8-b349-1dbb97b228ec
f4092729-f492-4d16-88f1-f9795e7f88c4
cab212de-4fce-4841-a518-ec0a614baaa7

Szaleństwo, tylko nie rób za często 73,21... ok ?


Co do oddechu na plecach @enron no żeś mi odjechał na garminie z wyzwaniem kroki na luty, ale nie liczę roweru, a miesiąc się jeszcze nie kończy

Przy czym na bieganie się z Tobą nie piszę, tyś nie moja liga obecnie ^_^

Zaloguj się aby komentować

4 804,89 + 5,26 + 23,17 = 4 833,32


Dziś jednak nie będzie jubileuszowego #2137 - na razie poczeka

Ale że człowieka kusi, to poszła drobna wariacja na temat i w sumie mamy czeski papaton xD


Znowu mi wywaliło tętno - średnia 161. Mam wrażenie, że to skutek pomiaru z nadgarstka przy niskiej temperaturze (nie no, jakaś bardzo niska nie była bo tylko -3°C). Coś mi się wydaje, że i tak będę musiał kupić ten pasek


A poza tym to biegło się luzacko i beztrosko - w końcu sobota, nie?


No to miłej sobótki


#sztafeta  #bieganie

63e80b2f-dce6-4764-a2eb-36f7f0dbfc09

Zaloguj się aby komentować

4 681,65 + 21,37 = 4 703,02


A tak se klepe, bez polotu - ale w sumie trochę lenia miałem. Na dodatek oberwało mi się, bo trochę za późno wybiegłem i ledwo się wyrobiłem do domu żeby dopilnować dzieciaki do wyjścia - słusznie, kara za zamulanie xD


Może to pogoda mnie rozleniwiła, po wczorajszym -9°C dzisiejsze -1°C to było niczym środek lata. A z drugiej strony łapy przemarzły :face_with_rolling_eyes:


Miłego!


#sztafeta #bieganie #2137

aa2e8dba-de87-41c9-be73-0f8104e0ba9f

Coś ewidentnie nie mój dzień. Tempo standardowe, rytm zamulający, a tętno grubo ponad normę. Pomiar z nadgarstka, bo jak widać ostatnio paski HR jakieś nawiedzone są ( ͡° ᴥ ͡°)

361ef94b-9a2c-4e8d-92e1-321f70a9f09d

Zaloguj się aby komentować

4 616,08 +13,55 + 10,11 = 4 639,74


No i dorwało mnie. Lenistwo.

Wczoraj niby mogłem zebrać się wcześniej, pobiec więcej... eeetam.


Ale dzisiaj to już szczyt szczytów. Normalnie jakbym kombinował co by tu jeszcze zrobić byle nie wyjść na bieganie xD

I nawet nie chodziło o temperaturę - było -9°C i lekki wiatr - po prostu totalna niechcica mnie dorwała


Dobrze, że pieczywa brakowało, bo bym w końcu się poddał xD


Miłego dnia! I niech się Wam chce bardziej niż mnie!


#sztafeta #bieganie

cae1dae4-33a9-4696-a3d9-d217374f13ab

Zaloguj się aby komentować

Zgodnie z sugesią, może trochę poniewczasie przez to że już kończy się zima - ale dodaję taki ogólny, raczej ponadczasowy wpis dla tych, którzy lubią #bieganie - czyli to na polu czy na dworze a przez wzgląd na #smog mają obawy o swoje #zdrowie


Otóż wystarczy przy bieganiu używać maski. Ale nie byle jakiej!

Na przykład ja korzystam z 3M 7500 z pochłaniaczami 3M 6038 (ochrona klasy P3 + filtr węglowy do eliminacji zapachów). Jest to bardzo skuteczny i solidny zestaw, którego jedyna wada (?) to fakt, że wyglądasz jakbyś uciekał z warsztatu lakierniczego


Inna opcja która wygląda rozsądnie, to maska "Elipse" z Juli. Wygląda obiecująco, ma wymienione poniżej cechy. Jedyną jej wadą jest to, że firmowo ma filtry bez węgla aktywnego, więc nie wycina zapachów. Nie wiem jak teraz, ale kiedyś sprawdzałem i istnieją do niej takie filtry, ale dostępne są jedynie na amerykańskim Amazonie - co mocno podbija ich cenę.


Co jest ważne w dobrej masce do biegania?


1. Filtry oddzielone od "komory oddychania" jednokierunkowymi zaworami. Chodzi o to, by w żadnym wypadku wydychane powietrze nie przechodziło przez filtr. Tylko w ten sposób można mieć pewność, że filtr nie zawilgotnieje w pięć minut po rozpoczęciu treningu, a przede wszystkim nie zacznie być zagrożeniem ze względu na gromadzący się w nim (od strony oddychającego) syf. W szczególności wszystkie maski neoprenowe się NIE NADAJĄ do jakiegokolwiek sportu. Dodatkowym ich "bonusem" na minus jest fakt, że filtr opiera się o twarz co dodatkowo zwiększa ryzyko zakażenia - ja miałem taki wypadek, przez rankę na policzku cały syf z maski dostał mi się do krwi i trafiłem do szpitala. Żeby nie było, że używałem jakiegoś dziadostwa - miałem najdroższą maskę na rynku, specjalną sportową Respro Cinqro, którą sobie sprowadziłem z UK (nikt w Polsce nimi jeszcze wtedy nie handlował).


2. Odpowiednio DUŻE filtry. Tak, w neoprenowych są niby duże, ale tak naprawdę nie korzysta się z całej ich powierzchni jeśli maska jest dobrze dociśnięta


3. Dobra szczelność. W maskach gumowych/silikonowych jest zapewniona, neoprenowe to... no żart. Powiem tyle - 3M w przewodniku klienta informuje, że już kilkudniowy zarost w znacznym stopniu niweluje skuteczność filtracji! Tymczasem neoprenowe maski leżą sobie "mniej więcej" na twarzy, a ich filtry już w ogóle są ułożone często w losowy sposób.


4. Higiena: pomijając skrajne przypadki z zakażeniem, to gumową maskę przemywasz ciepłą wodą z mydłem i jest czysta jak nówka. W neoprenówce, gdzie jeszcze filtr opiera się o twarz... no comments. To, że maska neoprenowa i jej filtry mają bogate życie wewnętrzne można rozpoznać dość szybko - już po kilku dniach używania maska zaczyna normalnie śmierdzieć już na początku biegu. Można się ratować srebrem koloidalnym w sprayu (tak robiłem, gdy miałem pierwszą przygodę z zakażeniem przez maskę), ale jaka jest jego skuteczność - można tylko zgadywać. Można by próbować też naświetlać filtry lampą UV, ale podejrzewam że to by pomogło w dość przewrotny sposób - po paru użyciach filtr by się całkowicie rozpadł na części pierwsze.


5. Komfort: w 3M7500 z filtrami 3M6038 prawie nie ma oporów oddychania, dodatkowo filtr węglowy eliminuje zapachy. W maskach "sportowych" oddycha się ciężko już od samego początku, a po chwili filtr jest przesiąknięty wilgocią i oddychanie staje się podobnym wyzwaniem jak oddychanie przez mokry ręcznik. To nie ma nic wspólnego nie tylko z komfortem, ale i ze zdrowiem - najkrótsza droga do problemów z płucami.


Co dodatkowo dają maski takie jak podałem?


1. zerowe koszty utrzymania: filtry przez które nie wydychamy powietrza w żaden sposób się nie zasyfią, więc filtrów nie wymieniamy NIGDY (!) chyba że się fizycznie uszkodzą. Ewentualnie jeśli filtr z pochłaniaczem węglowym, to być może po jakimś dłuuuugim czasie węgiel przestanie już odsiewać zapachy.


2. pewność działania - w przeciwieństwie do maseczek sportowych, które z reguły nie spełniają żadnych norm i nie są poddawane prawdziwym testom, maski przemysłowe są certyfikowane i bardzo dokładnie sprawdzane. Ze względu na fakt, że służą do pracy, kładzie się też spory nacisk na to by ich długotrwałe noszenie było tak komfortowe jak to tylko możliwe.


3. Wydech jest tak skierowany że nie parują okulary. Miałem epizod na przełomie 2021/2022 gdy przez infekcję nie mogłem używać szkieł kontaktowych i mimo biegania w masce okulary nie były zaparowane.


4. Ludzie uciekający na Twój widok jako dodatkowy bonus ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#sztafeta

00bcf018-909a-4565-91e7-065cc5e34bc5

@enron mam obie, ale w warsztacie xD

Elipse jest fajna bo bardzo mała, nie przeszkadza w ruchu. W 3m te zewnętrzne filtry to mi przeszkadzają nawet w w siedzeniu, nie wiem jak może się w tym wygodnie biegać

@enron w sumie nad tą kwestią nigdy się nie zastanawiałem, z punktu widzenia siedzącego to bez różnicy.

Na pewno guma w 3m lepsza i bardziej przylega do twarzy, no generalnie imo lepiej się sprawdza w samym filtrowaniu ale ile razy tymi wystającymi filtrami o coś zachaczylem to nie zliczę

@enron mnie sie dość ciężko biega w masce antysmogowej, bo nie moge w niej oddychać tak jakbym chciał. Czuje sie tak jakbtm robił próby wydolnosciowe. Stad chodze na bieżnię na silowni albo sprawdzę pogode przed bieganiem i wychodze bądź nie.

Zaloguj się aby komentować

4 525,94 - 21,37 = 4 504,57


Kto rano wstaje, ten czadu daje


Dzieci nie mają dzisiaj na 8, a ja wczoraj wieczorem przysnąłem na pół godziny usypiając młodego, do tego jeszcze położyłem się spać tuż po 23. Skutek taki, że obudziłem się jeszcze przed budzikiem, o 4:31. Trochę zamarudziłem, ale wyruszyłem o 5:06. Na termometrze -6°C i zauważalny wiatr, więc wypadało już założyć czapkę dla zwykłej przyzwoitości Smogu - dzięki wiatrowi - nie było


Poleciałem sobie pozwiedzać plac budowy nowohuckiego odcinka S7, poszwendałem się po Nowej Hucie, śmignąłem obok Kopca Wandy (tym razem nie chciało mi się na niego wchodzić, obiecałem żonie że wrócę o rozsądnej porze). Do osiedla dobiegłem przez wiecznie zamknięty przejazd kolejowy, który fuksem był otwarty i potem już tylko trzeba było śmignąć przez dwie piekarnie i dolecieć do domu. I kolejny #papaton zaliczony xD


Miłego poniedziałku!


#bieganie #sztafeta #2137

776f0412-1fcf-43cd-8105-fbdf5136e9d7

Zaloguj się aby komentować

4 195,74 + 21,37 = 4 217,11


Jak tradycja, to tradycja. Są uzależniania, z którymi walczyć należy, są takie z którymi można, a są takie z którymi w sumie nie chce się walczyć. I dobrze


Przyjemna pogoda - na termometrze -4°C, lekki wiaterek rozwiewający smog, trochę chmur i piękne Słońce. Czegóż chcieć więcej?


Miłej niedzieli życzę!


#bieganie  #sztafeta  #2137

9919564d-f116-41ff-87b1-6827629850fe
ee7435cc-577a-47a3-bf93-cfd43e109a3a

Zaloguj się aby komentować