#heheszki #humorobrazkowy #polska #wampirytoswiry


Matrix: Remanent
#heheszki #humorobrazkowy #polska #wampirytoswiry

Zaloguj się aby komentować
Wanna elfkę k⁎⁎wa
#memylotr #heheszki #humorobrazkowy #wampirytoswiry

Zaloguj się aby komentować
On wrucił
I to od razu jak z adaptacji Netflixa
#heheszki #ciekawostki #ocieplaniewizerunkuadolfahitlera

Zaloguj się aby komentować
927 + 1 = 928
Tytuł: Nić widmo
Rok produkcji: 2017
Kategoria: Melodramat
Reżyseria: Paul Thomas Anderson
Czas trwania: 2h 10m
Ocena: 6/10
Londyn, lata 50. Autystyczny projektant mody nawiązuje romans z Juleczką kelnerką. Szybko w ich relacji pojawiają się zgrzyty, jednak Juleczka nie zamierza rezygnować z bogatego i wpływowego gacha.
Piękne zdjęcia, dobre aktorstwo, melancholijna ścieżka dźwiękowa. Fabularnie poszło jednak gorzej. Był tu i ciekawy pomysł na historię i interesujące wątki poboczne, ale imo reżyser nie dowiózł. Szkoda zwłaszcza niewybrzmianych wątków pobocznych (np. siostry głównego bohatera). A pomysł z grzybkami idiotyczny.
Dostępny na filmanie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #wieczorzwampirem
PS: dobry kwadrans próbowałam dodać ten wpis, zanim mi się udało. Pisałam już o tym, ale mam wrażenie, że po ostatniej awarii Cloudflare Hejto ssie. Weźcie #administracja to ogarnijcie jakoś, bo nikt nie będzie czekał niewiadomo ile aż się łaskawie strona załaduje.

Zaloguj się aby komentować

Natalia Sikora ujawniła w "Dzień Dobry TVN", że padła ofiarą perfidnego oszustwa. Aktorka była przekonana, że pracuje nad płytą z Anthonym Hopkinsem. Zainwestowała w projekt kilkadziesiąt tysięcy złotych, zrezygnowała z ról i żyła w przekonaniu, że lada chwila poleci do USA. Prawda...
924 + 1 = 925
Tytuł: Śmierć Stalina
Rok produkcji: 2017
Kategoria: Czarna komedia
Reżyseria: Armando Iannucci
Czas trwania: 1h 46m
Ocena: 8/10
Gra o tron, ale to ZSRR.
Jak na zachodnią produkcję, bardzo dobrze odwzorowane realia ZSRR - świetnie ukazano bezsens stalinowskiego terroru, ciągłą atmosferę strachu i wzajemnych podejrzeń, która utrzymała się nawet po śmierci Józefa Słoneczko, a także sporą różnicę w poziomie życia zwykłych Rosjan i partyjnych oraz artystycznych elit.
Jedyne, co mi trochę zgrzytało i raczej ciężko mi to zwalić na ramy gatunku, to fragmenty, gdy bohaterowie rzucali porównania do amerykańskich celebrytów lat 50. - wątpię, żeby 50+ radzieccy politycy byli tak obcykani z gwiazdami Hollywood.
Dostępny na filmanie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #wieczorzwampirem

@pierdonauta_kosmolony faktycznie, mój błąd, patrząc na obsadę założyłam, że to produkcja made in Hollywood. Niemniej, i tak propsy dla twórców za odrobienie lekcji historii. Jednak sporo twórców filmowych ma gdzieś research, gdy przychodzi do kręcenia produkcji rozgrywającej się w odmiennych realiach kulturowych.
Jbc, to poprawiłam błąd we wpisie.
Widowisko w zasadzie oddaje klimat walki o władzę po śmierci Stalina. Sam klimat, bo historycznie jest z tym luźniej związane. W sumie do końca nie wiem jak komuś takiemu jak Chruszczow udało się wykiwać Berię.
Aktorzy są zabawnie dobrani jeśli chodzi o podobieństwo do pierwowzorów historycznych. Buscemi bardziej by pasował jako Beria, z aktora grającego Berię byłby lepszy Chruszczow. Isaacs to bardziej Rokossowski niż Żukow. Tylko Montypythonowiec Palin jakoś się broni jako Mołotow. Ale przecież nie o realizm tu chodzi.
@vredo
Lata 50, mężczyzna kupuje w kiosku gazetę, przegląda pobieżnie, gniecie ją i wyrzuca do kosza. Sytuacja powtarza się codziennie, aż pewnego dnia właściciel kiosku pyta:
-Panie, po co pan gniecie te gazety i ich nie czyta?
-Nie widzę nekrologu
-Przecież nekrologi są na samym końcu
-Ten na który czekam będzie na pierwszej stronie.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #ocieplaniewizerunkuadolfahitlera #wampirytoswiry

Zaloguj się aby komentować
Mam wrażenie, że od ostatniej awarii Cloudflare różne strony internetowe nie ładują się tak szybko, jak wcześniej, często muszę odświeżać po 2-3 razy, żeby mi się strony załadowały. Zwłaszcza hejto strasznie muli.
Ktoś też to zauważył?
#awaria #internet #hejto #cloudflare

Zaloguj się aby komentować
1580 + 1 = 1581
Tytuł: Miłość i wojna
Autor: John Jakes
Kategoria: powieść historyczna
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
ISBN: 9788367512435
Liczba stron: 1072
Ocena: 5/10
Drugi tom trylogii Północ i Południe o losach rodzin Hazardów i Mainów, rozgrywający się w czasie wojny secesyjnej.
Niestety, w porównaniu z pierwszym tomem, znaczący spadek poziomu. Przede wszystkim sporo dłużyzn, niewiele akcji właściwej – dopiero w dwóch ostatnich częściach fabuła się rozkręca. Winę za to trzeba zwalić na fakt, że w gruncie rzeczy mało tu samej wojny, przez większość czasu obserwujemy niezbyt zajmującą polityczną działalność bohaterów za kulisami frontu, a o przebiegu ważniejszych bitw dowiadujemy się, podobnie jak w Przeminęło z wiatrem, z offu. A jak już parę razy trafiamy z paroma bohaterami na front, to też na jego zaplecze, a nie w sam środek walki. Myślałam, że skoro autorem był facet, będzie tutaj więcej krwi, jak u Cornwella albo Abercrombiego, lecz Hazardowie i Mainowie, tak jak Scarlett O’Hara, siedzą na tyłku w paru lokacjach na krzyż.
Trochę lepiej od fabuły i akcji wypada rozwój postaci. Co prawda niektóre jak karykaturami były, tak karykaturami pozostały (Ashton, Bent), doszło kilku nowych nakreślonych grubą kreską szwarccharakterów (Cuffey, Jones, Powell; swoją drogą, uważam, że autor niepotrzebnie ich wprowadzał, wolałam, kiedy narracja prowadzona była jedynie z POV członków rodzin Hazardów i Mainów), ale propsy za nieoczywisty development historii i osobowości Coopera, Virgilii, Charlesa i Brett. Tutaj jedynie autor mógł ograniczyć się z liczbą fragmentów, gdzie bohaterowie przeżywają w kółko jedne i te same rozterki, bo naprawdę, ile razy można czytać o tym, że wojna którąś tam postać zmieniła?
To, z czym Jakes poradził sobie wyjątkowo dobrze prawie do samego końca powieści, to opis amerykańskiego społeczeństwa w czasie wojny. Nie mamy tu klasycznej narracji „szlachetni wyzwolicielie z Północy vs źli ciemiężyciele z Południa” ani „cywilizowane ziomki z Południa vs barbarzyńcy z Północy”, obraz obu stron jest bardzo zniuansowany. Tak samo zniuansowany jest portret Lincolna. Amerykańska historiografia i hollywoodzka propaganda zrobiły z niego swego rodzaju superbohatera, który walczy ze złem i przynosi wolność uciemiężonym czarnoskórym, a tutaj prezydent został przedstawiony, zgodnie z prawdą, jako średnio kompetentny i mocno uwikłany w partyjne układy. Szkoda, że autor w ostatniej części porzucił trzymanie się nieprzefiltrowanego przez sito propagandy realizmu historycznego i zafundował klasyczny politpoprawny lukier.
Przyznam szczerze, że nieco mnie ta powieść wymęczyła, głównie przez wspomniane na początku wpisu dłużyzny, których się nie spodziewałam. Zanim doszłam do rozdziałów, gdzie akcja rzeczywiście biegła naprzód, zdążyłam tak bardzo stracić zainteresowanie losami Hazardów i Mainów, że nie chce mi się już brać za ostatni tom trylogii.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #karly #wampirytoswiry trochę też #kurwaopie


Zaloguj się aby komentować
901 + 1 = 902
Tytuł: Jestem najlepsza. Ja, Tonya
Rok produkcji: 2017
Kategoria: Biograficzny / Czarna komedia / Dramat
Reżyseria: Craig Gillespie
Czas trwania: 1h 59m
Ocena: 7/10
Historia wzlotu i upadku Tonyi Harding, amerykańskiej łyżwiarki figurowej, która do historii przeszła nie ze względu na dokonania sportowe, ale skandal związany z pobiciem konkurentki.
Zrealizowany w konwencji mockumentu, a przez to dość wyróżniający się w gatunku biopic. Do pewnego momentu nawet nieźle rozliczał się z mitem amerykańskiego snu i typową we współczesnych filmowych biografiach narracją "od zera do bohatera", by na koniec i tak zafundować klasyczny hollywoodzki lukier.
Spoko rola Margot Robbie, ale show i tak kradnie Allison Janney w roli matki Tonyi.
Swoją drogą, mogli lepiej dopracować efekty specjalne, bo greenscreen w scenach numerów łyżwiarskich i walk bokserskich protagonistki trochę rzucał się w oczy.
Dostępny na filmanie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #wieczorzwampirem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #pracbaza #wampirytoswiry

Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #listopad #wampirytoswiry

Zaloguj się aby komentować
854 + 1 = 855
Tytuł: Dom dobry
Rok produkcji: 2025
Kategoria: Dramat
Reżyseria: Wojciech Smarzowski
Czas trwania: 1h 47m
Ocena: 4/10
Dzisiaj na tagu #filmmeter rarytas: film obejrzany w dniu kinowej premiery.
Jako, że hejto to inaczej #hejto30plus, większość z was pamięta pewnie, jak w latach '00 na Jedynce leciały w tygodniu dwa pasma filmowe - w środę Okruchy życia, a w czwartek (jeśli się nie mylę) W krainie dreszczowców. W pasmach tych prezentowano amerykańskie filmy klasy C (tzw. direct-to-dvd), których fabuły przypominały zazwyczaj odcinki podcastu Olgi Herring - a to jakiś mąż trenował na żonie kutarate/chudo, a to kura domowa była prześladowana przez seryjnego mordercę, itd. itp.
Dom dobry tym się tylko różni od owych filmów, że akcja zamiast w bogatej Ameryczce osadzona jest w Polsce Powiatowej Patologicznej (nazwisko reżysera zobowiązuje). Jedynym atutem tego filmu jest jego struktura narracyjna - retrospekcje wymieszane z halunami głównej bohaterki. A cała reszta to szkoda szczempić ryja, temat przemocy domowej ujęty w maksymalnie przerysowany sposób, zwłaszcza mąż villain totalna karykatura, może sobie przybić piątkę z Mrozowskim Langerem. Dodatkowo, o co pewnie będzie burza na portalu białkowa, film jest skrajnie mizoandryczny - oprócz sędzi i simpa głównej bohaterki męskie postaci reprezentują poglądy i zachowania skrajnie patologiczne. Za to kobiety, oczywiście, pozbawione skaz (oprócz starej głównej bohaterki).
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#wieczorzwampirem

Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #xtb #wampirytoswiry

Zaloguj się aby komentować
#memy #heheszki #humorobrazkowy #podrywajzhejto #wampirytoswiry

Zaloguj się aby komentować