Sąd okręgowy w Warszawie podjął decyzję w sprawie aresztu dla Zbigniewa Ziobry. Miał być w ten sposób przymuszony do stawienia się przed komisją sejmową. Ostatecznie sąd nie przychylił się do wniosku. To oznacza, że były minister sprawiedliwości i prokurator generalny w czasach rządów PiS nie trafi do aresztu. Orzeczenie nie jest prawomocne.
W dzisiejszym wpisie z serii #nabicinaskladproduktow chciałem zapytać co sądzicie o takich praktykach.
Np. Łowicz w swojej ofercie ma dżemy z niezłym składem i wysoką zawartością owoców - w składzie praktycznie są same owoce - na etykiecie widać duże 100% - przykład: malina-porzeczka. I to jest ok.
Ale ma też w swojej ofercie inne dżemy, gdzie zawartość owoców to około 40% ale na etykiecie widzimy duże 100% z dopiskami: "100% słonecznych brzoskwiń", "100% polskich owoców" co generalnie jest prawdą, ale konsument może błędnie odebrać, zwłaszcza ten, który już kupował od nich dżem 100% (ten z lepszym składem). Wszak to "100%" to nie zawartość owoców, ale wszystkie owoce w tym dżemie są "słoneczne" lub "polskie"
@Banan11 Skończy się tak, że dopierdolą Łowiczowi karę 10 milionów za wprowadzanie w błąd i kara trafi w całości do budżetu państwa. Ta kara jest już w cenach produktu, a rząd traktuje ją jak dodatkowy podatek od konsumentów. I tak to się już kręci w tej Polsce.
Tylko bym się uczepił tego (choć pada podobny zarzut gdzieś wyżej), że chyba tylko ktoś kto nie robił przetworów lub nie był w pobliżu przy wyrobie czy nawet się chwilę nie zastanowił, nie będzie się czepiał tego 100g na 100g produktu. Niektóre owoce znikają wiadrami żeby zapełnić kilka słoików...
To chyba wskazuje, że z radości podskakiwać można jak się za sensowne pieniądze kupi jakiś dżem np. z 150+g owoców na 100g produktu.
@Banan11 Zwykłe oszustwo. Na szczęście już dawno temu nauczyłem się sprawdzać etykiety przed kupnem nowych produktów. No i zawsze sprawdzam datę ważności.
W dzisiejszym spisie z serii #nabicinaskladproduktow nie mogło zabraknąć SYROPU MALINOWEGO HERBAPOL. Herbapol był do pewnego czasu marką znaną przede wszystkim z tego, że od lat produkował różnorakie zioła i ogólnie "leczył Polaków", tak więc gdy pojawiły się na półkach syropy, mało kto czytał ich skład wierząc, że to musi być zdrowe.
Zawartość takiego syropu nie wyglądała jednak optymistycznie, bo na pierwszym miejscu zawsze był cukier i to w ogromnej ilości, ale nie sam. Cukier w towarzystwie syropu glukozowo-fruktozowego lub sam syrop glukozowo-fruktozowy.
Film "Putin" Patryka Vegi kosztował 14 mln dol. (blisko 58 mln zł). W Polsce nie tylko poniósł frekwencyjną klapę, ale też został zmiażdżony przez krytykę, która na portalu Filmweb.pl przyznała mu średnią 1,5 na 10. Film ruszył do międzynarodowych kin. Jednak dystrybucja w 60 krajach wcale nie polepszyła sprawy.
Jak podał portal Moviesroom, w Wielkiej Brytanii obraz w weekend otwarcia zobaczyło... 15 osób. Czy może być gorzej? No może, bo we Francji na film Patryka Vegi poszło... 5 osób.