
Al-3_x
- 1718wpisów
- 2306komentarzy
Oświecony centrysta

Oświecony centrysta
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Według notatki FBI Epstein miał być powiązany z różnymi służbami wywiadowczymi i być szkolonym jako szpieg gdy Ehud Barak był premierem Izraela. Prawnik Epsteina Dershowitz miał pracować dla wywiadu. Z innych ciekawostek to zięć Trumpa Jared Kushner miał kierować jego pierwszą administracją z cienia. Oprócz tego wskazuje się na powiązania Jareda z sektą Chabad-Lubawicz na którą z kolei silny wpływ ma mieć Putin.
https://www.reddit.com/r/Epstein/comments/1qx4yxm/epstein_alan_dershowitz_mossad_trump/
Ogólnie jednak powiązania Epsteina z Mossadem wydają się być dość oczywiste. Również jego maile wydają się na to wskazywać. Także sygnalista CIA John Kiriakou jest zdania, że Epstein najprawdopodobniej działał na rzecz Mossadu.
Z innych ciekawostek to Robert Maxwell, ojciec Ghislaine Maxwell czyli kochanki i największej współpracowniczki Epsteina oprócz bycia magnatem medialnym miał mieć powiązania z Mossadem i KGB.
https://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Maxwell
Robert Maxwell has been suspected of having ties to multiple intelligence agencies, including the British MI6, the Soviet KGB, and the Israeli Mossad. The British Foreign Office suspected Maxwell of being a secret agent of a foreign government, possibly a double agent or a triple agent, and "a thoroughly bad character and almost certainly financed by Russia".
Z niektórych plotek usłyszałem, że to on miałby wprowadzić Epsteina do Mossadu.
#polityka #wiadomosciswiat #epstein #izrael

Zaloguj się aby komentować
Wstęp
Ten artykuł jest swego rodzaju rozszerzeniem i poprawieniem wczorajszego wpisu o współczesnym kinie gangsterskim.
Dekonstrukcja kina gangsterskiego
Ludzie z jakiegoś powodu lubią mitologizować i romantyzować gangsterskie życie. Nie jest to bynajmniej zjawisko nowe. Historie o szlachetnych łotrzykach jak Robin Hood czy Janosik co okradali bogatych i dawali biednym są popularne od stuleci. W 20 wieku do romantyzowania świata przestępczego przyczyniły się w dużej mierze filmy o mafii. Pomogły one stworzyć wizerunek gangstera jako drania, ale dobrze ubranego i mającego zasady. Same gangi do pewnego stopnia też starały się utrzymywać...
Zdaniem Epsteina polski kraj to była ziemia obiecana żydom. Sam miał uważać się zresztą za Polaka, a jego jednym z najbliższych współpracowników był niejaki Janusz Banasiak który miał zarządzać wszystkim od strony administracyjnej. Być może pewne teorie Brauna mają jednak w sobie nieco prawdy.
#polityka #neuropa #4konserwy #epstein #braun #polska

Zaloguj się aby komentować
Różne sposoby przedstawiania świata gangsterskiego we współczesnym kinie
Ludzie z jakiegoś powodu lubią mitologizować i romantyzować gangsterskie życie. Do pewnego stopnia przyczyniły się do tego filmy o mafii. Same gangi do pewnego stopnia też starały się utrzymywać pozytywny wizerunek u zwykłych ludzi. We współczesnych czasach jednak popkultura do pewnego stopnia zaczęła odmitologizować obraz gangstera który kieruje się szlachetnymi zasadami. Stało się to chociażby za sprawą filmu, a potem serialu Gomorra, albo serialu Umbre (ten opowiada o rumuńskiej mafii). Jeszcze wcześniej dokonała tego trylogia filmów Pusher. Nawet jednak już w słynnym Ojcu Chrzestnym mafia dalej była brutalna, dalej dochodziło do spisków, walk o władze, a sam Michael Corleone był zimnokrwisty i działał w sposób wykalkulowany oraz bezwzględny. W drugiej części rozkazał nawet zabić swojego własnego brata z powodu zdrady. Po prostu maskowano to pewną elegancją i poczuciem stylu której współczesnym gangsterom często brakuje.
W Polsce natomiast mit prawilnego gangusa pozostaje jakimś cudem jeszcze żywy w popkulturze (choć też podlega coraz większemu wyśmianiu). Przekonałem się o tym gdy obejrzałem niedawno film sprzed pandemii, ale wciąż względnie nowy "Jak zostałem gangsterem". Ponoć jest to produkcja oparta na faktach, ale w praktyce seria filmów "Szybcy i Wściekli" jest w moich oczach bardziej wiarygodna. Jest to bowiem nic innego jak zwykła fantazja o zdobywaniu mocy co za chwile wykaże.
Historia opowiada o prawilnym chłopaku z dzielnicy co z jednej strony miał problemy z agresją i ogólnie był impulsywny, ale z drugiej inteligenty, charyzmatyczny, zdolny tworzyć długoterminowe plany. Dość szybko więc osiąga sukces, zostaje jednym z największych gangsterów w kraju, znajduje kompetentną ekipę, dobrego ziomka który zostaje jego prawą ręką, gorącą laskę, zdobywa dużo kasy i kupuje sobie ładną rezydencje za miastem. Pozostaje jednak gangsterem z twardymi zasadami. Z policją nie gada i jest lojalny wobec swoich ludzi, a oni są lojalni względem niego. Jakimś cudem w jego ekipie nie dochodzi do żadnej zdrady. Jego potencjalni wrogowie to idioci których łatwo się pozbywa i wszystko idzie mu względnie dość łatwo. Kilka razy sam przyznaje, że ma mocne szczęście. Dlatego napisałem, że to zwykła fantazja o mocy przebiegająca według klasycznego schematu gdzie główny bohater jest początkowo nikim, ale potem szybko osiąga ogromną potęgę, niszczy wrogów i po drodze zdobywa bardzo atrakcyjną kobietę (czasami nawet harem kobiet).
Do tego protagonista co chwile rzuca jakieś życiowe mądrości na poziomie jakiegoś kiepskiego coacha. Brutalność oczywiście w tym filmie się pojawia i jest ukazana nawet dość dosadnie, ale co z tego skoro sama fabuła jest mocno naiwna. Na szczęście miałem okazje niedługo później zobaczyć też lepszy, japoński film o gangsterach o tytule "Wściekłość". Reżyser przedstawił w nim bezkompromisową dekonstrukcje motywu honoru w Yakuzie.
W walce o wpływy gangsterzy Yakuzy nie wahali się wzajemnie zdradzać, spiskować przeciwko sobie, a końcowo zabijać. Pada nawet dość wymowny dialog w którym stwierdzono, że słynne obcinanie palca by zmyć hańbę już nic współcześnie nie znaczy. W ten sposób świat gangsterski zostaje ukazany jako powrót do Hobbesowskiego stanu natury gdzie toczy się wojna każdego z każdym, a cywilizowane reguły zdają się być zawieszone. Kto miał siłę nie tylko zabijał, ale też często upokarzał swoich wrogów, własnych podwładnych czy zwykłych ludzi czy to bijąc ich do nieprzytomności za zwykłe zabranie głosu bez pozwolenia czy okaleczając ich.
Nie było tym filmie żadnych szlachetnych gangsterów tylko goście którzy bez problemu pobiliby niepełnosprawnego gdyby zaszła tak potrzeba i wbili nóż w plecy własnemu bratu dla osobistych korzyści. Brakuje mi współczesnej produkcji polskiej która by ukazywała gangsterskie porachunki w równie bezwzględny i brudny sposób, a "Jak zostałem gangsterem" miało technicznie szanse być taką historią poświęconą człowiekowi który idzie po trupach do celu. Zamiast tego dostałem opowieść jak to trzeba być prawilnym gangusem co się trzyma ze swoimi ziomkami na dobre i złe.
Jest to nie tylko naiwne, a przez to szkodliwe romantyzowanie życia gangsterskiego co zwyczajnie nudne. Oczywiście dla przeciętnego normika takie podejście może mu się wydawać szokujące, ale z drugiej strony może dzięki temu skończyłaby się idealizacja różnych form patologii. Z trzeciej dawałoby to pole do jakieś refleksji na temat ludzkiej natury. Idea, że człowiek zdolny krzywdzić innych dla pieniędzy kierowałby się jakimiś honorowymi zasadami jest dość zabawna. Oczywiście wewnątrz grupy panują pewne hermetyczne reguły, ale wynikają one z pragmatyzmu lub pomagają budować pewną zbiorową tożsamość, a nie są wyrazem szlachetnego charakteru przestępcy.
Ostatecznie jak mówiłem w świecie przestępczym chodzi głównie o zdobywanie władzy i pieniędzy. Ludzie którzy wchodzą do tego świata to albo biedni desperaci, albo jednostki patologiczne wychowane w nieodpowiednim środowisku, albo bezwzględni psychopaci i należy o tym pamiętać.
#przegryw #filmy #seriale #kino #przemyslenia #filozofia

Zaloguj się aby komentować
Swego czasu zapytałem żartobliwie na wykopie czy Trump jest w końcu szpiegiem rosji czy Izraela. Teraz jest jednak wiadomo, że Epstein miał kontakty nie tylko z Izraelem (możliwe, że pracował dla Mossadu), ale i rosjanami powiązanymi z FSB. Jest możliwe, że rosja i Izrael za jego pośrednictwem faktycznie weszły w posiadanie pewnych niewygodnych materiałów których Trump boi się, że zostaną ujawnione, ale to tylko spekulacje.
#polityka #izrael #rosja #usa #trump #epstein

Zaloguj się aby komentować
Widzę ostatnio pewne pytania w kontekście sprawy Epsteina na temat tego czemu elity miałyby dopuszczać się takich okropnych rzeczy. Myślę, że pewną odpowiedź na to może dać pewien niesławny francuski pisarz i filozof markiz de Sade. Jego dzieła do dziś są uznawane za kontrowersyjne i zaliczane do najbardziej groteskowych i obrzydliwych w historii. Pojawiają się tam motywy morderstw, pedofilii, koprofilii, kanibalizmu, gwałtów i sadyzmu. Sam termin sadyzm wywodzi się zresztą od jego nazwiska. Był on jednym z najbardziej znanych przedstawicieli libertynizmu czyli prądu myślowego głoszącego odrzucenie autorytetów religijnych oraz tradycyjnej moralności na rzecz racjonalizmu, hedonizmu i swobody erotycznej.
Bohaterami jego książek była zwykle elita czyli arystokraci (sam był zresztą arystokratą) którzy dopuszczać by się mieli licznych zbrodni, a w między czasie wygłaszać monologi poświęcone filozofii libertynizmu. Markiz miał też zdawać się wierzyć w swego rodzaju satanistyczną ideę, że bóg/natura jest zła sama w sobie i dlatego ludzie niemoralni mieli odnosić sukces, a cnotliwi być ofiarami. Ogólnie był on elitarystą (choć na swój wspierał rewolucje francuską) i w jego wizji na szczycie miały zasiadać jednostki najbardziej zdeprawowane i niemoralne. Jest to swego rodzaju zalążek nietzscheańskiej idei moralności niewolników/kolektywu i moralności pana.
#polityka #historia #filozofia

Zaloguj się aby komentować
Swoją drogą Epstein miał kolekcje dość ciekawych obrazów jak ten. Sugeruje to, że zainteresowanie określonym rodzajem sztuki raczej nie jest jedynie kwestią upodobań estetycznych i może wskazywać na pewne faktyczne niepokojące skłonności. To jednak przypomina mi aferę pizzagate i dziwną kolekcje sztuki Podesty. W obliczu nowych okoliczności być może należałoby zbadać tamtą sprawę ponownie.
#polityka #sztuka #teoriespiskowe #pizzagate

Zaloguj się aby komentować
To co mnie martwi to kwestia, że cała ta afera z plikami Epsteina zamieniła się w jakieś polowanie na czarownice. Wystarczy zostać wspomnianym w jakimś mailu by zostać uznanym za groźnego pedofila satanistę i morderce. Ludzie nie posiadają zbytnio zdolności krytycznego myślenia i łatwo przyjmują narracje która im pasuje jako prawdziwą. Oczywiście w przypadku takich postaci jak Trump raczej wątpliwości są dość nikłe. Byłbym mocno zaskoczony gdyby gość jednak NIE okazał się zamieszany w całą sprawę.
A ty co sądzisz koleżanko @Tyraxor?
#polityka #4konserwy #neuropa #epstein #trump

@Al-3_x myślę że masz problem z formowaniem problemów i systematyczną analizą konsekwencji, przez co twoje obawy i inne wnioski polityczne to raczej odruch, niż myśl.
Powiązanie z Epsteinem oznacza przynależenie do konkretnej grupy wpływów. Jaka jest ta grupa, jakie miała cele, co i jak osiągała - to są kluczowe pytania. Pedofilia i szantaże to tylko spoiwo. Zestawiając ich z tradycyjnymi mafiami czy kartelami, które oczywiście robią bardzo podobne rzeczy, jest pewien dysonans, fundamentalna różnica. Mafie nie są tak wpływowe, nie tworzą całego świata politycznego, nie odpowiadają za największe państwa na świecie. Powiązanie z Epsteinem oznacza przynależność do grupy która manipulowała kongresem amerykańskim, do której należeli najbogatsi ludzie na ziemii. Oznacza skazywanie milionów ludzi na śmierć poprzez wywoływanie bezsensownych wojen, poprzez przynależność. Na przykład wojna kulturowa, była narzędziem pauperyzowania amerykanów i europejczyków. Ona miała możliwość zaistnienia głownie dzięki współpracy osób powiązanych z Epsteinem. Wszystko co się tam działo, stworzenie ponadpartyjnej szajki pedofilów, umożliwiło dominację garstki amerykanów, wgniatając resztę świata w ekonomiczne bagno.
To nie jest do końca bezpośrednia konsekwencja, ale weźmy Kaddafiego i Libię. Po jego śmierci w 2011, w Europę uderzyła ogromna fala imigracji, destabilizująca granice, osłabiające wiarę w Unię Europejską. Paradoksalnie, ta śmierć podzieliła kontynent europejski bardziej niż samą Afrykę.
Teraz jest moje zasadnicze pytanie, czemu przejmujesz się grupą wpływów która wgniatała Polskę i Europę w ziemię? To nie jest tak że tym ludziom coś realnie zagraża, co najwyżej utracą część swoich wpływów. Jeżeli ktoś się tak przejmuje wrogami ojczyzny, to ma srakę w głowie i nie ma sensu się przejmować opinią
Zaloguj się aby komentować
To doprawdy wielka ironia losu, że te wszystkie teorie o tym, że elity gwałcą dzieci, dokonują jakiś mordów, urządzają jakieś aukcje gdzie sprzedają sobie wzajemnie te dzieci, współpracują z przestępczym półświatkiem, odwalają jakieś chore akcje okazują się być coraz bardziej prawdą. Jednak jeszcze większą ironią jest fakt, że te wszystkie zarzuty uderzają najbardziej w osobę która miała rzekomo osuszyć bagno i aresztować tych wszystkich psychopatów u władzy xD.
Prawica która w dużej mierze szczerze wierzyła w to co głosił Qanon musi mieć teraz naprawdę kompletny mętlik w głowie. Pomijając powagę sytuacji to lubię gdy fanatycznie zapatrzone w swoje lidera prawaki wychodzą po raz kolejny na największych głupków na sali. W pewnym sensie sami są autorami własnej porażki. Chcąc walczyć ze skorumpowanym systemem zaufali najbardziej możliwie skorumpowanej osobie na sali i to nie pierwszy raz xDDD.
Dosłownie kazali złodziejowi złapać złodzieja. Jeszcze bardziej bawi to, że przecież to oni zawsze lubią gadać o nieufaniu autorytetom i niezależnych mediach. Doprawdy jest to wielka ironia losu.
#polityka #neuropa #4konserwy #trump #usa

@Al-3_x W ogóle co to za motyw jest, że te "elity" z tym dziećmi mają przypadłości?
Teraz w USA, od dekad, że środowisko KK, a teraz jeszcze cicho mruczy afera podkarpacka.
pokaz siły? Jarają się, że mogą odpierdalać takie nielegalne rzeczy?
ludzie mimo wszystko dają upust swoim najgorszym instynktom? bo hehe trzeba uprawiać rozpustę i brać pełny pakiet
pewnego rodzaju pakt milczenia? Jeśli wszyscy są pedo, to mogą sobie ufać?
czy łączy ich jakaś wspólna cecha na poziomie rozwoju mózgu?
Prawica która w dużej mierze szczerze wierzyła w to co głosił Qanon musi mieć teraz naprawdę kompletny mętlik w głowie.
@Al-3_x do ich baniek informacyjnych takie wiadomości nie docierają, a nawet jeśli to wystarczy jakiś fikołek i wszystko jest git. Nie wydaje im się, aby ta afera zmieniła coś w sposobie ich widzenia świata.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
A co jeśli Trump faktycznie gra w szachy 5D i wszyscy są za głupi by to dostrzec? Co jeśli jego pozornie chaotyczne działania są wielopoziomową strategią która jest niezrozumiała dla zwykłych przeciętniaków?
#polityka #usa #trump #pytanie #neuropa #4konserwy

Zaloguj się aby komentować
Nadczłowiek znaczy amoralny oportunista który umie się adaptować do zmieniających warunków by osiągnąć swoje cele. A tak na serio to zainspirowany filmem Sergio Leone i grą Gothic planuje zrobić dłuższy wpis będący swego rodzaju "dekonstrukcją" pewnych idealistycznych postaw.
#filozofia #gry #gothic #filmy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Generalnie patrze obecnie na to co się dzieje w USA z perspektywy widza i staram się zwyczajnie czerpać rozrywkę z oglądania chaosu w tym kraju. Obecnie ciekawi mnie czy Trump posunie się do zastosowania sprawdzonej chińskiej sztuczki by ostatecznie rozwiązać problem protestów. Ludzie i tak mają go za dyktatora więc w sumie nie ma nic do stracenia. W końcu Machiavelli pisał, że dobrze jest by ludzie władce kochali, ale jeszcze lepiej gdy się go boją.
#polityka #usa #neuropa #4konserwy

@Tyraxor Nie uważam, że Machiavelli był socjopatą i też się śmieje z ludzi interpretujących go w ten sposób. Bliżej mu do realisty politycznego (odchodzącego od politycznego idealizmu Tomasza z Akwinu). Władca w jego mniemaniu powinien być zdolny dokonywać niemoralnych rzeczy, ale mając na względzie interes publiczny.
Co do używania tępej siły to tutaj zalecał raczej pragmatyczne podejście:
Ponieważ więc książę obowiązany jest umieć używać bestii, powinien sobie wybrać lisa i lwa, lew bowiem nie poradzi przeciw sieciom, lis nie poradzi przeciw wilkom. Należy więc być lisem, aby się poznać na sieciach, i lwem, aby odstraszać wilków.
@Tyraxor Trump oczywiście nie ma w sobie nic z lisa. Cała jego polityczna kariera opiera się na kreowaniu wokół siebie vibe'u silnego lidera. Ciągle jednak może mieć w sobie coś z lwa. Ani nie pochwalam jego czynów w tym wpisie ani ich nie krytykuje. Raczej zwyczajnie zauważam, że brak stanowczej reakcji z jego strony na sytuacje w Minnesocie będzie oznaczać jego polityczną porażkę. Dlatego mnie ciekawi do czego się posunie teraz.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Natrafiłem niedawno na film krytykujący rządy imperatora z powodu nadmiernego przywiązania do militaryzacji imperium co było marnowaniem zasobów bo i tak nie prowadzono przeciwko nikomu jakieś wielkiej wojny i taka armia nie była przystosowana do konfrontacji z rebelią która od otwartej walki wolała walkę partyzancką. W legendach te działania miały sens ponieważ imperator wiedział o nadchodzącej inwazji Yuuzhan Vongów_._ Disney jednak usunął ich z kanonu przez co Palpatine faktycznie wyszedł na kretyna. Dlatego tak bardzo nie lubię nowego kanonu gwiezdnych wojen. Disney odrzucił wszystko co fajne na rzecz jakiś idiotyzmów jak ostatnie filmy.
https://www.youtube.com/watch?v=YotOC1qEjhA
#filmy #gwiezdnewojny #ksiazki #starwars
Zauważyłem, że im bardziej poważnie traktuje świat takich wielkich struktur w SciFi, tym wychodzą większe absurdy :P wychodzę z założenia, że trzeba zostawić te konwencje samymi sobie, bo nagle z fajnej historii o walce z Wielkim Złem robi sie nudne doktoryzowania się z politologii i socjologii, a ludzie tylko się chcą pozabijać na konwentach. SciFi zawsze było głupiutkie na pewnym poziomie, i imho lepiej działa upraszczanie i niedopowiedzenia, niż tłumaczenie wszystkiego racjonalnie. Też wtedy ułatwia to opowiadanie nowych historii, bo nie ma bagażu "kanonu".
@AureliaNova Walka z wielkim złem to tylko ułamek fantastyki. Fantastyka, szczególnie naukowa, nie musi być baśnią. Jest piękna angielska fraza "speculative fiction" - określająca gatunek w którym świat przedstawiony to piaskownicę myśli. Intelektualizm nie jest przeciwny pięknu, ba, nie ma nic nudniejszego niż oglądanie pustych landszaftów. Okruszek filozoficzny tak często owocuje niekończącymi się dyskusjami, a może nawet spekulacjami :3
Odebranie sobie tego piękna, traktowanie fikcji jako ciąg zdarzeń, to jest takie kurewsko smutne zjawisko. Taki delikwent się nie angażuje - rzeczy się dzieją na ekranie - i jeszcze gardzi ludźmi którzy się świetnie bawią, brak mi słów.
Moc w gwiezdnych wojnach działa świetnie jako amalgamat ziemskich religii, niejasnych mocy wszechświata. Otwiera pole do historii skupionej na podmiotowości, angażujących personalnie. Natomiast w diunie, precyzyjnie opisana przyprawa daje pole do poruszania tematu ekologii, teorii polityki, państwowości. Moc jako dziedziczna cecha powoduje dysonans, bo sednem opowieści jest ścieranie się eugenicznych rodów, wbrew całej narracji. Z drugiej strony odebranie precyzji diunie, oznacza że rzeczy się dzieją, niewiadomo po co i jak. Budowanie mechanizmów czy niedopowiedzeń to narzędzie narracyjne.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wpis który wyjaśnia mój wczorajszy wpis krytykujący przesadne umartwianie się nad sobą współczesnych mężczyzn
Mój wczorajszy post nie został w pełni zrozumiały więc chce go tutaj wytłumaczyć nieco bardziej szczegółowo. Generalnie jestem zdania, że rodzina jest mimo wszystko tworem społecznym, a więc i kulturowym. To jak ona funkcjonuje i jest postrzegana zmieniało się w toku historii. Różne kultury inaczej podchodzą do tematu rodzin. W islamie dopuszczalne jest posiadanie wielu żon. W Chinach istotne znaczenie miały duże klany które według niektórych badań miały umożliwić tamtejszą eksplozje demograficzną. Nawet na zachodzie długo dominował koncept rodzin wielopokoleniowych. Rodzina nuklearna to współczesny i amerykański koncept który został wam zaszczepiony jako domyślny. W praktyce nie ma w nim nic tradycyjnego ani naturalnego.
Miłość romantyczna też jest raczej produktem cywilizacyjnym na co wskazywał polski filozof i socjolog Florian Znaniecki. Jej wartość w społeczeństwie była postrzegana różnie. W starożytnej Grecji miłość braterska (Philia) była często stawiana wyżej od erosa. Dzisiaj z kolei to kobiety często lepiej sobie radzą bez partnera od mężczyzn bo skupiają się wtedy bardziej na relacjach koleżeńskich. W średniowiecznej popularnej historii o Rolandzie gdy ten umiera to myśli przede wszystkim o swoim władcy, a nie o narzeczonej. W innych opowieściach z tego okresu bywało podobnie. Choć miłość między kobietą i mężczyzną kulturowo ceniono oraz romantyzowano to przecież za świętych i najbardziej nieskalanych postrzegano ludzi rezygnujących ze związków. Również na wschodzie pojawia się motyw ascezy.
Chce przez to powiedzieć wam (a tobie szczególnie kolego @Mikel), że cierpicie z powodu waszego przesadnego przywiązania do idei jaką jest założenie przez mężczyznę rodziny co zostało wam wpojone jako domyślny plan na dorosłość. W tym widzicie cel i sens waszej egzystencji którego nie jesteście wstanie zrealizować co powoduje waszą frustracje. Ja za to chciałem jedynie byście wyszli poza ten schemat i odnaleźli nowy cel które stanie się dla was źródłem nowego sensu. Człowiek bowiem potrzebuje celów długoterminowych na co wskazywał psycholog Józef Kozielecki. Dążąc do nich dokonuje się transgresji i przekroczenia samego siebie co jest realizacją nietzscheańskiej woli mocy. Jednak nawet coś tak prostego jak zbieranie znaczków może nadać waszemu życiu nową wartość.
W innym przypadku będziecie jedynie ciągle zgorzkniali i skupieni na własnym nieszczęściu. Nie ma to bynajmniej nic wspólnego z ekspresją własnych uczuć gdy odczuwamy silny żal (jak w przypadku śmierci bliskiej osoby, zdrady czy podobnych tragedii) Człowiek bowiem uczy się akceptować w końcu los i ruszać dalej. Tutaj natomiast obserwowany jest całkowity zanik woli działania który zostaje zastąpiony ciągłym spędzaniu czasu na umartwianiu się i racjonalizowaniu tego stanu i to właśnie jest w moich oczach żałosne.
#przegryw #filozofia #psychologia #socjologia

@Al-3_x xD xD xD
Ja cierpię przez brak rodziny? Powoduje to u mnie frustrację i jestem z tego powodu nieszczęśliwy? iks k⁎⁎wa de xD
Jak chcesz komuś zrobić psychoanalizę to warto zacząć od wywiadu xD Dawno nikt tak bardzo nie przestrzelił z wnioskami na temat mojej osoby xD Ja pi⁎⁎⁎⁎le, ładnie się uśmiałem z rana...
Przecież zarzuciłem Ci jedynie że Twoim rozwiązaniem na samotność jest przykrywanie gówna liściem i nie rozwiązuje problemu. Ba, może doprowadzić do innych problemów jak pracocholizm czy kompulsywne ćwiczenia na siłowni. A ty mi zacząłeś rozwiązywać mój problem, który mnie nie dotyczy i do tego wywołałeś do tablicy xD
@Mikel
Ja cierpię przez brak rodziny? Powoduje to u mnie frustrację i jestem z tego powodu nieszczęśliwy? iks k⁎⁎wa de xD
Nie wiem czy cierpisz na brak rodziny. Wiem, że wiele osób na to narzeka i piszę ciągle o tym w internecie. Tobie natomiast chciałem powiedzieć skąd się bierze przyczyna tego cierpienia i dlatego cie zawołałem. Szczerze przepraszam, że poczułeś się przyporządkowany do tej grupy z powodu mojego wpisy. Nie taki był mój zamiar.
Zaloguj się aby komentować