#zyciejestdobre

28
164

Kolejny spacer, zima trwa. Pozaliczałem kwadratów i sięgnąłem moim Yardinho w głąb sąsiedniego powiatu.

Najwyraźniej udało mi się sprawić (lub "sprowokować"), żeby skarbonka Hejto stała się miejscem, gdzie zadecyduje się z kim @Dziwen napije się piwa.

Znalazłem w Didlu nowe, smaczne jogurty białkowe po tym, jak pod koniec roku zniknęły moje ulubione cytrynowo-bazyliowe.


Nadal #zyciejestdobre #zimowewyzwania 3/14

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

Poszedłem sobie na kolejny, zimowy spacer po parku. Przed kiepskim powietrzem chroni maska, 10/10.

Za chwilę zrobię pompki i deseczkę, a wcześniej jeszcze wrzuciłem do zeszytu 8 pięter z obciążeniem (bo po co jechać z dwiema zgrzewkami windą, jak można sobie wejść po schodach?).

Opędzlowałem połówkę pomelo kupionego za jedyne 2zł na promocji.

Kolejny dzień nie zdobyłem wyższej rangi na Hejto, a będąc od niej w bezpiecznej odległości jestem nadal lata świetlne od #gejuru (pozdrowienia dla @sireplama )


#zyciejestdobre #zimowewyzwania 2/14

Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

W ramach #zimowewyzwania @bojowonastawionaowca zaproponował, bym trzy dni z rzędu opisywał na tym tagu coś pozytywnego, za co jestem wdzięczny z bieżącego dnia. Jest pewna szansa, że żadnego z zadań więcej nie wykonam, więc żeby wyzwanie było wyzwaniem, deklaruję się dwa tygodnie z rzędu postować tutaj.

Zjadłem sobie dobry obiad, a po nim wrzuciłem (na deser) nieznaną mi zupkę instant, która miała nieco niższy stopień ostrości niż deklarowany "2xHOT", ale był to nadal satysfakcjonujący poziom (wystarczająco szczypiące, by zasłużyło na nazwę, ale i pozwalające poczuć coś więcej niż kapsaicynę).

Znalazłem w szufladzie zapomniane #piorawieczne szt. 1 i naboje szt. wiele. I wykorzystałem je. Może nawet przyzwyczaję się do odręcznych notatek?
Udało mi się kontynuować wczorajsze rozruszanie się - do wczorajszych pompek i spaceru dołożyłem jeszcze więcej pompek, deskę, więcej spaceru i być może dołożę i wspinanko (ale i bez tego jestem usatysfakcjonowany).
Na spacerze zrobiłem sobie przyjemny spacer po torach, ludziki wydeptały przyjemną ścieżkę, więc szło się milej niż bez śniegu #zimonapierdalaj


Dziś #zyciejestdobre

987a8889-6d5b-4e3c-8326-35baf0601b6c
Statyczny_Stefek userbar

Zaloguj się aby komentować

#raportzchwilibiezacej

Góry, kebab, piwerko 🍺 - to jest zestaw idealny. ❤️ Jeszcze w międzyczasie załatwiłem sprawę w urzędzie, na drugim krańcu kraju, bez wychodzenia z domu i okazuje się, że #zyciejestdobre

6fef91a3-54c8-4c60-9c39-8d5497ed85c7
Lubiepatrzec userbar

Zaloguj się aby komentować

Za piątek, bo wciąż trzymie pozitiw wajb.


Wstałem w dniu urlopowym wyjątkowo wcześnie, a to za sprawą...

Rozmowy rekrutacyjnej, na którą poszedłem z chęcią. Poszło gładko, choć trochę dziwennie (inaczej) rozmawiało się z innym podejściem, a jednocześnie widząc swoją zmianę i mając satysfakcję z niej.

Przez tę rozmowę uświadomiłem sobie, że mam jakieś portfolio, a mój zakres umiejętności jest poszukiwany na rynku, tylko dość rzadko.

Odwiedziłem rodziców (często bywam), było dość luźno, a właśnie tego luzu muszę się nauczyć.

Podpisałem aneks do umowy na działalność społeczną. Liczyłem na ten aneks, bo inaczej cała działalność mocno się komplikuje.

Pojechałem ze znajomym zdobyć podsufitkę i udało się ją przywieźć.

Pojechałem do Marcina do garażu, odebrałem mój mały biznes, który uzupełniłem wcześniej przez wciśnięcie tulei.

Zdążyłem spotkać się z jeszcze jednym znajomym i poszliśmy na basen żeby dać po plecach strumieniem gorącej wody z dżakuzi.


W nieprowadzonym rankingu ten dzień zajmuje najwyższą lub jedną z wyższych pozycji "dobry dzień przeze mnie". Widzę to jako dobry zwiastun, bo przecież nie tak dawno temu miałem całkiem dobry dzionek. Zagęści się?


#zyciejestdobre

Zaloguj się aby komentować

#zyciejestdobre Zwłaszcza jak po dwudniowym tygodniu pracy masz trzydniowy weekend

Wzięłam sobie piątek wolny na załatwianie różnych spraw.


Jestem teraz na wysokich obrotach, to pcham różne tematy. Jakoś porządki wychodzą mi najlepiej po świętach, jest dużo bezproduktywnego wolnego - pogoda taka, że nie ma nic do roboty na dworze.


  • Śnieg, śnieg, śnieg, jak jest śnieg to czuję że żyję. Lubię jeździć nieodśnieżonymi drogami i spacerować w śnieżnej zadymce.

  • Ogarnięta szafa córki, zwolniło się dużo miejsca, plus porządki w pozostałych szafach, dwa worki szmat czekają na wywiezienie (nie udało się na PSZOK niestety)

  • Zrobiony porządek w szafkach z lekami, z 2 szafek została połówka jednej. Przeterminowane leki wywiezione do apteki. Pozostała reszta skatalogowana w excelu wraz z datami przydatności. Dokupiłam zestawy plastrów i octenisept.

  • Udało się opchnąć jedną rzecz na Vinted i wysłać Orlen Sraczka. Zawsze mam z tym problem bo u mnie na wsi punkt mam czynny w dni robocze do godziny 16.00 więc zawsze oznacza to urywanie się z pracy - niestety nie idzie tego wyłączyć w metodach dostaw na Vinted. No ale dzień wolny, to ogarnięte.

  • Zrobione zakupy w Lidlu - odkąd wprowadzili tam samoobsługowe unikam tego sklepu. Kasy samoobsługowe są spoko, jak masz kilka rzeczy, a idealne jak tylko jedną, ale zawsze mam wkurwa jak muszę kasować cały duży wózek i kombinować jak tu upchnąć na miejscu do odkładania skasowanych towarów, żeby się to wszystko nie rozsypało. To miejsce jest objętościowo o połowę mniejsze, niż ten wózek. Normalne kasy oczywiście zamknięte. Wkurw mi przeszedł od razu za drzwiami sklepu. Ale moja noga znowu długo tam nie postanie.

  • Kupiłam mamie noże, bo jak zaczęłam tam kroić rzeczy na Wigilię, to szybko pożałowałam, że nie wzięłam z domu swoich noży. Jak można tak żyć? Mam ochotę ukraść jej w zamian ze dwa najgorsze i je wywalić

  • Ogólnie zrobione sporo zakupów zapasów - przejrzałam wszystko co jest - makarony, kasze, mąki, przyprawy, środki czystości, kosmetyki - dojechała karawana rozmaitych paczek.

  • Reorganizacja jednej szafki w kuchni w trakcie - przeniosę tam rzeczy często używane, które są teraz w szafkach, których nie można otworzyć bez zamknięcia zmywarki.

  • Zakupiona lampa nad lustro w przedpokoju


Dorzucam nutkę na przekazanie wam trochę mojej energii


https://www.youtube.com/watch?v=nU1VfYYKMDk

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wigilia i pierwsze święto minęły mi pod osłoną takiej ciężkiej atmosfery że głowa mała.


A potem odwiedziny u brachola po których się niczego nie spodziewałem.


Mój chrześniak, jak wielu nastolatków dziś, ma marzenie zostać youtuberem, i sobie rozkręca jakiś swój kanał z Minecraftem. Jak nazbierał 99 subskrybentów to odpalił swój pierwszy w życiu live żeby zdobyć setnego i to hucznie ogłosić. Puściłem sobie to w tle w pracy i po prawie dwóch godzinach nadal, bez zaskoczenia, licznik wskazywał mu 99. Założyłem więc na szybko jakieś konto i dałem mu tego setnego suba, pisząc na czacie że pozdro od wujasa.


I wczoraj, ten gnojek którego uczyłem skladac tory do jego pociągów tomków, którego popychałem na jego pierwszym trójkołowcu zanim ogarnął jak kręcić pedałami, który zawsze na wejściu pierwsze co mówił to WUJEK BAWIMY SIE, i kiedy pilnowałem go po nockach to złośliwie nigdy nie miał drzemek, teraz będąc już czternastoletnim turbo ogarniętym ziomem daje mi ten uroczy brelok i mówi że gdyby nie ten setny sub to by usunął konto. Chyba najfajniejszy fant jaki dostałem od bardzo dawna. ( ͡ಥ ͜ʖ ͡ಥ) Od razu jakoś się przyjemniej zrobiło


#zyciejestdobre #rodzina

c137291c-f69e-4486-92f7-95f3202dbd85

Zaloguj się aby komentować

Chyba nikt się nie garnie, a mnie tu jeszcze nie było. Kradnę zatem i rozpoczynam dzisiejsze #zyciejestdobre


  • byłem z Mame na cmentarzu z rana, akurat u dziadków dawno nie byłem, więc zgarnąłem w głowie odznakę odświeżenia,

  • byłem z Mame u brata i jego rodziny, posiedzieliśmy dwie godzinki, daliśmy i otrzymaliśmy prezenty, diabeł nie taki straszny,

  • po powrocie wciągnęliśmy pierogi, trochę TV, trochę rozmów, przygotowania co mam zabrać jutro na działkę (jadę sam, odpocząć),

  • wróciłem do siebie, dokończyłem rozbieranie drugiej lampy z #prestizowygruz2, poczułem FLO, więc od razu skleiłem lekko odłupany kawałek plastiku z wlotu powietrza gruza i jutro wezmę go do malowania. FLO nie minął, więc przygotowałem atrapę do zabrania do jamy @Yes_Man na zszywanie. FLO nadal nie minął, więc próbuję zrobić tak, żeby obrotomierz do kaszlaka działał z zasilania zapalniczki, a sygnał był pobierany także z tej samej linii co zasilanie.

A w planie jeszcze dosłodzić fermentujący sok jeśli trzeba, zjeść kolację, przygotować się do jutrzejszego wyjazdu


Analizuję przyczynę flo i chyba to zakończenie "atrakcji" oraz "rodzinnych". Presja znika, życie się poprawia. #refleksjemacgajstra

@macgajster dobrze że podtrzymujesz tag! Oby jak najwięcej wpisów. Ja ostatnimi czasy nie miałam klimatu a przed swiętami wszyscy byli zajęci

Zaloguj się aby komentować

noo to był ciężki dzień, bardziej niż się spodziewałem... zapaliłem znicze u taty i siostry, oraz jeden pod krzyżem za mojego przyjaciela. od sąsiadki dostałem uszka i barszcz które były przepyszne!


trzymajcie się ciepło i chociaż dzisiaj - bez względu na wszystko co było i jest - odezwijcie się się do dawnych znajomych, zapomnianych przyjaciół albo też do kuzyna czy tam ciotki z którymi dawno nie mieliście kontaktu


#zyciejestdobre #swieta #wigilia

3874b12e-ff4c-49a3-99ec-9b05f0334b5c
6ba18a95-88fe-4f61-81a0-c8ced21d9360
PrzylecialWiekszySamolot userbar

Zaloguj się aby komentować

Czy #zyciejestdobre ? Dzisiaj dla mnie tak. Szczypiorek był dość łaskawy, zjadłem za⁎⁎⁎⁎sty obiad, miałem dobry trening i minęło mi 19 miesięcy bez alko. I zaraz zjem sobie kolację gdzie elementem będzie ocet balsamiczny i to nie byle jaki bo oryginalny z włoskiej Modeny, stolicy octu balsamicznego i Pavarottiego


A co u was łobuziaki?

@cebulaZrosolu ugotowalem pierwsza zupę w zyciu, ale to jaką - mój ulubiony barszcz czerwony na zakwasie, wyszedl pyszny, tylko jakos malo, bo dwa sloiki litrowe, zrobilem tez sledzie w pomidorach suszonych z orzechami z polecenia, a to aby ubarwic doznania smakowe wigilijne. Kupilem tez narzędzia - ukosownice od Dremela na promce, co by profile LED i panele przycinać samodzielnie w wykanczanym domu

6c7bbfe9-9af5-47e5-ad16-306d14b9cb40

Grałem w RdR i RdR 2 . Ogarnąłem sejwy w chmurze że już widzi na pc z steam deka . W południe sprawdzę czy pc będzie widział tego nowego sejww z misji co zrobiłem w robocie . I chyba tyle

@cebulaZrosolu

Młoda skończyła ząbkować, w końcu pośpimy w nocy. A było grubo bo postanowiła wygenerować combo: 4*trójki+4*czwórki i to na raz xD

Poza tym pakowaliśmy prezenty dla dzieci, jutro rano będą miały niespodziankę.

Zabrałem Różową na randkę, ogólnie to był bardzo udany dzień

Zaloguj się aby komentować

Dziś jest ten wieczór w roku, na który czekam najbardziej.


23 grudnia.


Dzień w którym mam moją małą tradycję pakowania prezentów, wywodzącą się z tego, że jak miałem 14 lat to postanowiłem że nie będę dawał prezentów w torebkach, jak to było w zwyczaju u mnie w domu, tylko zrobię takie ładne pakunki jak w amerykańskich filmach świątecznych. Obejrzałem kilka tutoriali na jakichś spryciarzach.pl, czy innym joemonster.org i ludzie uznali, że w sumie ładnie i w kolejnym roku zacząłem pakować wszystkim.


I tak, przez kolejne ponad 20 lat, co roku biorę wszystkie fanty, zamykam sie gdzieś z papierami, nożyczkami, taśmami, wstążkami i sobie pakuję. Mój ulubiony moment świąt. Lubię myśleć dla kogo jaki papier, komu jaka wstążka, jakim pismem napisać etykietę. Mam takie moje 2-3 godziny dla siebie, a na koniec wiem że zrobiłem coś dobrze i że ktoś będzie miał z tego radochę.


Lubię następnego dnia patrzeć na ten uśmiech gdy ci co jeszcze wierzą w świętego Mikołaja, ci co już dumnie obwieszczają że nie wierzą, ci co dawno temu wierzyli w gwiazdora, czy dziadka mroza, który nie był grubasem z butelką coli, tylko biskupem z laską, widzą te paczki i je odpakowują. Mam takie wrażenie że nawet jeśli wiedzą dobrze co jest w środku, to ta forma zapakowania dodaje jakiegoś takiego czegoś do tego całego wydarzenia.


Te już opakowane. Wstążki zostawiam sobie na koniec, bo lubię wymyślać jakieś fikuśne kokardki.


Spokojnych i zdrowych, hejtomki


#swieta #hejtoswieta #bozenarodzenie #zyciejestdobre

b2e5c1de-3f0e-4430-acd9-c32cf4db350e

@Maciek też pakuję i co roku w trakcie tego pakowania się zastanawiam czemu ja nie kupuję po prostu torebek na prezenty. A w kolejnym roku, jak zatrzymuję się w sklepie przy torbach na prezenty, to "eee, po co, wezmę papier i spakuję"


W kolejnym roku, jak nie zapomnę, to kupię kartonowe pudła w pepco XD

Zaloguj się aby komentować

Chyba jestem przepracowany. I różowa też.

Jutro wigilia i ciężko było się z przygotowaniami ogarnąć, więc stwierdziliśmy, że w tym roku święta i sylwestra robimy na czystych przyjemnościach, bez przymusu i stresu. Jutro jedziemy w góry (pewnie będzie z tego jakieś zdjęcie Bajki dla was) 1 dzień świąt do mojej rodziny 2 dzień świąt zrobimy sobie barszcz i uszka. Była pewna chęć, żeby jednak coś zrobić na sylwestra, żeby wyjść do ludzi, ale jednak nam się nie chce.

I wiecie co? I jestem szczęśliwy. Właściwie to fiasko przygotowań zrobiło mi magię świąt. Górnolotnie powiem - jak skupiliśmy się na tym, że najważniejsze, to zrobić coś razem, pobyć ze sobą z dala od codziennego życia, to zrobiliśmy się weselsi. Bo w końcu będzie na to dłuższy czas. Bo w końcu odpoczniemy.

I wam wszystkim tego życze - żeby ten czas był dla was, żeby przyjemność była wykręcona do granic możliwości (uwaga, to nie jest zachęta do spróbowania heroiny).

#gownowpis #przemysleniazdupy #swieta #zyciejestdobre

Bardzo zdrowe podejście. Dobrze że wsłuchujesz się w swoje potrzeby, zamiast podążać za ścieżką konwenansów i utartych struktur. Miłego wypoczynku. Ja od 2 lat sylwester w domu i jest gitowo. Wychodzę sobie na fajerwerki i hyc powrotem do domu pod kocyk. 😄

Zaloguj się aby komentować

Dawno nie było #zyciejestdobre


Co tam u was dobrego?


Ja dzisiaj odkryłam wspaniały sklep rybny, najadłam się wędzonego halibuta aż uszy się trzęsły. Pewnie dla mieszkańców północy to żadne cuda ale w górach trudniej o takie frykasy


Udało mi się też złapać dużo słońca, nawdychać świeżego leśnego powietrza i jeszcze poprzerzucać trochę ciężarów.


Dom posprzątany, zaświeciłam lampki choinkowe więc klimat jest, kot leży na kolanach - zero potrzeb!



Zasady:

Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.

06bfc278-6847-4d1a-b8e7-4ee02a9295cb
ciszej userbar

@ciszej

Ja dzisiaj jestem "choćby skały srały" bo miałem do wykonania pracę bez odwrotu, jak zaczniesz to musisz skonczyć "choćby skaly srały", no i kuwa zrobilem zgodnie z planem klienci zadowoleni, a to jest najważniejsze

Zaloguj się aby komentować

#zycie #milosc #rozkminy #zyciejestdobre

Wiecie co tak zostałem sam w domu, bo moja różowa pojechała na 2 dni służbowo. Minęł dopiero dzień, a ja już tak za nią tęsknię. No i naszły mnie takie życiowe refleksje o tym, ze gowno wiem o życiu, a mimo to jednak dostałem kolejna szanse.

Mam 30 lat, całkiem dobra pracę, ktora pozwala mi prowadzić normalne życie i odkładać jakieś pieniadze miesięcznie, jestem po całkiem niezłych studiach i mam nie najgorsze doświadczenie zawodowe. No nie jest źle.

Jeżeli chodzi o lata wcześniejsze to w nazewnictwo wykopowym bylem dynamiczniakiem. Zawsze miałem mnóstwo znajomych i duzo dziewczyn, ale zawsze czułem sie samotnie. Moich znajomych nigdy nie traktowałem poważnie, bo byłem przekonany, ze to jest chwilowe i przez to nie nawiązywałem trwałych znajomości. Jeżeli chodzi o kobiety to po tygodniu związku zawsze sie oglądałem z innymi. Nie wiem dlaczego, nie rozumiałem tego, nie lubiłem tego, ale cały czas tak robiłem.

Po wielu latach tego beztroskiego życia, kilku przeprowadzkach i innych różnych niepowodzenia okazało sie, ze świat mnie postrzega trochę inaczej niż myślałem i okazało sie ze nie jestem taki super. Przez 2 lata byłem zupełnie sam w całkowitej rozsypce. Moja jedyna interakcja ze światem to było 8 godzin w pracy, a resztę doby leżałem na kanapie wgapiajac sie w sufit lub telewizor narkotyzujac sie lub pijąc alkohol. Przez te dwa lata nienawidziłem zycia, ale jeszcze bardziej siebie. Nie chciałem sie zabić, ale pragnąłem zebym umarł i żeby moje cierpienie sie skończyło

I poznałem kobietę. Z perspektywy czasu nie mogę tego pojąć jak my mogliśmy stworzyć parę. Ja człowiek wyprany z emocji i chęci do zycia, który nienawidzi świata. Ona dobry duszek na ziemi, który nie nosi w sobie ani grama złości czy gniewu. No nie dodaje sie to. Ona jest 4 lata młodsza, ale nauczyła mnie znowu pokochać zycie. Nauczyła mnie zyc bez złości w wewnątrz. Pokazała mi świat w takich kolorach jakich nigdy wcześniej nie znałem. Ja od jakiegoś roku codziennie po przebudzeniu jestem w ekstazie bo witam świat jakiego wcześniej nie znałem i to dzięki niej. Bo ona jest najważniejszym elementem tego nowego świata.

No i po tym cholernie długim wstępem (nie przypuszczałem ze aż tak dlugim) przechodzę do meritum. Dochodzę do jakże głębokiego i filozoficznego wniosku, ze wszystko przez co przeszliśmy w życiu to jest ogromna nauka, bo gdybym nie przeżył tego ciężkiego dla mnie okresu, nie dostalbym tej nauczki od zycia to dalej bym myślał ze wszystkim mi wolno i kara mnie nigdy nie dosięgnie.

Moj morał z tego pierdolenia jest taki - po każdej burzy wychodzi słońce. Dziękuję życiu za kolejna szanse.

No i w 2026 będę się chciał oświadczyć wiec pewnie w 2027 będę szczesliwym mężem. Trzymajcie kciuki.

*** nie wiem jak to otagowac żeby to ktoś przeczytał. Nie wiem tez jak to wszystko opisać, bo w mojej głowie jest o wiele więcej niż te kilka znaków, ale chciałem to gdzieś z siebie wyrzucić.

Miałem w życiu okresy bardzo złe i bardzo dobre, można powiedzieć że poznałem piekło i niebo tu na ziemi. Po tych doświadczeniach wiem że jeśli jesteś szczęśliwy głównie z powodu tego że jesteś z kimś w związku to nie jest stabilny fundament i przy jakimś potknięciu możesz łatwo wrócić do dawnego stanu.

Opisałeś to bardzo dobrze. :) Lubię takie osobiste wyznania i funkcjonowania na przestrzeni lat. Bardzo ciepłe było to co napisałeś, pomimo tego że zaczynało się jak dramat. 😂

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#zyciejestdobre ? Jak nie jak tak!


  • Przyszły książki zamówione na czarny piątek z Prześwitów i MTBiznes - cieszę się

  • Trafiłam na mandarynki które łatwo się obiera i nie mają pestek, nareszcie!

  • Trening zrobiony

  • Pomogłam starszej pani w sklepie bo nie mogła ogarnąć etykiet, chciała wcisnąć mi czekoladę na koniec ale udało się ją przekonać że sama powinna ją zjeść, jakoś tak miło się zrobiło

Już środa! Jak wasz dzień?



Zasady:

Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.

44444ee3-84d8-4e2d-bcff-21eb0d770303
ciszej userbar

Zaloguj się aby komentować

Śpicie już?


Wracam z #zyciejestdobre


Mało czasu ostatnio ale jest ok. Byłam na spacerze, świeciło dzisiaj piękne słońce więc podwójnie wygranko. Udało się też popchnąć kilka strupów w pracy.


No i święta nadchodzą


Co tam u was?



Zasady:

Osoba z największą ilością piorunów w komentarzu wrzuca jutro post na #zyciejestdobre w godzinach: 18 - 20. Gdyby jednak z jakiegoś powodu nie wrzuciła, to każdy obserwujący tag, kogo akurat najdzie na to ochota, ma prawo to zrobić i zebrać kilka piorunów. A wiadomo, że piorun to twarda waluta i piechotą nie chodzi.

6a125d17-a21d-4b9c-ab85-62de0a54f7b7
ciszej userbar

@ciszej ogólnie to nic ciekawego. Sporo spałem a na jazdach usłyszałem "no sprawiłeś mi przykrość, nie miałem się o co przyczepić" xD zaraz zmykam spać bo dzisiaj moja kolej na spanie w szatni w pracy

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj pierwszy razy poczułem się tak doceniony przez inwestora za moją pracę.

Zrobiłem mu adaptacje projektu domu, prowadzę budowę i kiedyś podczas jednej z wizyt na budowie powiedziałem, że ma ładny zegarek, a zwróciłem uwagę, bo dziadek który mnie wychował nosił identyczny.

Dzisiaj inwestor mówi, że chce się spotkać i wręcza mi prezent za poświęcony czas i opiekę - model Delbany, który nosił mój dziadek.

Nigdy nie czułem się tak doceniony, no brak słów. #zyciejestdobre #chwalesie

38e3eb57-8aa5-4322-ac19-cefd84183ee1

Zaloguj się aby komentować

Kończyła mi się pierwsza umowa w #pracbaza, zależało mi na tym, aby wraz z przedłużenieniem dostać podwyżkę minimum 10%. Przy rozmowie o przedłużeniu umowy, zarzuciłam widełki 11-16%, z myślą gdyby to było dla nich za dużo to może te ostateczne 10% i tak się uda wyciągnąć. Temat poszedł wyżej do akceptacji przez kilka osób. Dziś podpisałam umowę z podwyżką 15% 😃 No i fajnie #zyciejestdobre

Fajnie że piszesz w ten sposób a nie w stylu 'można było rzucić 30%'.

Mi zdarzało się bardziej cieszyć z podwyżki 8% która wyszła od pracodawcy niż z 20% o które trzeba było wojować🙃

Zaloguj się aby komentować