Dziś dzień sprzątania i to takiego fest, zgarnąłem kurze z miejsc, gdzie zwykle się nie sięga ani nie patrzy. Jak zawsze: dziwnie satysfakcjonujące.
Wyczyściłem sobie też klawiaturę, mysz, lampkę i laptopy (w końcu będę miał czysty monitor, pewnie najdalej do jutra). Figurka Buddy też poszła pod prysznic, siedzi lekko zdziwiony w kuchni, obok kubka z jednorożcem.

Przy okazji zajrzałem też do szafki z książkami, przypomniałem sobie wyzwanie od Owcena i stwierdziłem "a co mi tam, dobra" - i mam co opisywać.

Dzień zakończony przyjemnym spacerem po cichych osiedlach i w śnieżnym terenie.

#zyciejestdobre (6/14)

Statyczny_Stefek userbar

Komentarze (2)

Zaloguj się aby komentować