Po wspinanku od razu lepsze spanko i lepsze wstawanko, #czujedobrzeczlowiek jak nie wiem, mniej puchaty jakiś taki, wszystko się zgina tak, jak powinno
Wyspałem się dobrze, jak zawsze w weekend, czyli do 11:00.
Przygotowałem sobie fajną trasę po lesie, którą potem, mimo zachodu, udało się skończyć.
Na powrocie znaleźliśmy bardzo przyjemną kawiarnię. A jako że dziś ominął mnie obiad, to zastąpiłem go lodami.
#zyciejestdobre (5/14)
