#zafirewallem

32
2757

Dzień dobry się z Państwem,

Niewiele brakowało, a zapomniałbym podzielić się z Państwem tym co się dzieje w Punkcie Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata. Nie jestem pewien jaki cel przyświecał autorowi ostatniego znaleziska - tego na serwetce. Może po prostu musiał dać gwałtowny upust swoim emocjom. W każdym razie jednorazowa serwetka zdaje się idealnie pasować do treści. Dlatego pozwolę sobie nie robić z niego transkrypcji i pozostawię Państwu tę przyjemność obcowania z utworem w jego oryginalnej postaci z dokumentacji fotograficznej.


Smacznego 


——————————


Wiersze z "centralnej dystrybucji", które powiesiłem:


——————————


Zbieram letnie dni

jeszcze słońce uparcie przygrzewa

jeszcze róże zakwitają pąsowe

jeszcze wrzesień jak sierpień wziął wolne

a mnie trudno uwolnić się od ciepłych wspomnień

zbieram resztki letnich dni łyżeczką

zamykam w butelce z sokiem z malin

zakręcam w słoiku z konfiturami

na spokojne dni miły między nami

gdy szyby deszcz rozmaże jesienny

biały puch pokryje krzewy i drzewa

gdy wiatr zacznie szarpać gałęziami

będą w sam raz na zimowe wspomnienia


Mariola Kantor


——————————


Echo lata


W bursztynie

jego tajemnica zaklęta

czarem Bałtyku szumi jeszcze w opalonych uszach

złoto piasku tkwi zawzięcie

w urlopowej walizce

błyszczy lipcowym wspomnieniem

a ja tęsknię już za nim

choć

jest jeszcze obok

odchodzi ode mnie

na długie miesiące

ale wróci

a w pamięci

zachowam je

jako woń świeżo skoszonego siana

i motylego lotu

co lekkością wróży


Urszula Bauer


——————————


***


Kiedy wszystko już ucichnie

Echo nawet

Cisza też sobą zajęta umilknie

Ze wstydem

Będę

Gdzieś tam

W przedsionku świata

Czekać

Z kubkiem kawy

I plackiem ze śliwkami

Turkusowym obrusem

Wyszywanym marzeniami

Przykryję

Nasz wspólny stół

Na który

Brakło nam miejsca

Tu


Justyna Kasprzyk


——————————


#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania

bda2b7ab-4a8d-4c8f-b7f1-e6913114139c
de96f540-a805-4ff0-9e1d-56176a3dea40
fe4a4936-264f-495a-8a39-aaeeea7b9af3

Zaloguj się aby komentować

Dobranoc (choć chyba raczej dzień dobry) się z Państwem,

Za oknem piątek, piąteczek, piątunio wstaje smutnym, szarym, deszczowym świtem. Kolejna edycja #nasonety dobiega końca. A ja, jak zwykle, na ostatnią chwilę dołączam do zabawy w poniższym utworze.


Literat(ka)


Gdy dom ucichnie - a to już zaraz, za chwilę,

Siądę wygodnie, sącząc whisky z literatki,

A okruchy myśli pozbierać w notatki

Pomoże mi cisza. I z whisky promile.


I wnet nad sonetem będę mógł się pochylić,

Bo pełne pomysłów mam w głowie szufladki,

A rymy ułożyć z nich zgrabne i gładkie

Pomoże mi cisza. I z whisky promile.


Tu wdzięczny epitet, tam inwersja ponętna,

Coś elipsą zgubię, anaforę postawię, 

I w słowach zaklęta ta konstrukcja pokrętna,

Już niemal gotowa - to już zaraz, już prawie!


Lecz nagle w tym twórczym coś przeszkadza mi trudzie,

"Wstawaj moczymordo!" - To małżonka mnie budzi.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Ale piękny jest ten promilowy refren w dwóch pierwszych strofach!


W ogóle w tym sonecie jest więcej pięknych rzeczy, ale nie mam czasu o nich pisać, bo muszę pędzić i nadrabiać zaległości z tych paru dni, co to mnie tutaj nie było, a zaległości tych jest sporo, co zresztą cieszy!


Nie no, że puenta piękna to też muszę napisać, bo bym sobie nie wybaczył.

Zaloguj się aby komentować

#nasonety #zafirewallem Sonet podyktowany rymami.


Klątwa


Wkroczyłem do wioski i pytam najmilej:

"Czy jak zwierzęta mam łapać was w siatki?

Czy wyślesz tych krzepkich wprost do mej klatki?"

Po chwili się starsi plemienia zmówili.


Wtem rąbka sekretu mi jeden odchyli:

"Doświadczasz plugawcze okazji rzadkiej.

Duchy mych przodków zaś wzywam na świadki.

Wnuki twe będą żałować tej chwili!"


"Weź ilu chcesz!" - skończył zaś z miną smętną -

 "Warunek jest jeden, też stopę postawię

na twej białej ziemi, wypalę swe piętno."


Odrzekłem już myśląc o morskiej przeprawie:

"Mnie starcze gadka twa nudzi, nie łudzi.

Pakuj się szybko i bierz swoich ludzi!"

1c7afee5-200b-4b54-b03e-798c46075274

Ech. Mam historię z życia swojego, którą mi ten sonet przypomniał.


Otóż, kiedy pierwszy raz pojechałem do Holandii mieszkałem w agencyjnym dwuosobowym pokoju no i trafił mi się tam Afro-Portugalczyk, oryginalnie z RPA i o afrykańskim kolorze skóry. Jako że ja i on przyjechaliśmy tam raczej zarabiać pieniądze, a nie wydawać na używki gdzie indziej również dostępne, ale jednak pokątnymi kanałami, to mieliśmy w dni wolne od pracy dużo czasu i postanowiliśmy zagospodarować go na wymianę międzykulturową: ja raz zrobiłem pierogi, innym razem jadłem coś tam tradycyjnego z RPA.

Któregoś dnia Silvio, bo tak miał na imię, poprosił mnie, żebym mu włączył jakiś polski film. No i szukałem czegoś z angielskimi napisami i znalazłem na Youtube Chłopaki nie płaczą. Zapomniałem, że tam jest ta scena, kiedy Fred tłumaczy Bolcowi (Kolcowi? Stolcowi?) skąd się wzięli Murzyni w Ameryce.

Na szczęście Silvio miał poczucie humoru.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Wczorajsze szeleszcząco-pieszczące deszczem dreszcze zdobyły Państwa uznanie na tyle, że znowu mam przyjemność organizować zadanie. A jako że trawa w ogrodzie, łaskocząc mnie źdźbłem w pewną nieskromną część ciała, przypomniała dzisiaj, że sezon koszenia można zdecydowanie uznać za otwarty, to przychodzę z następującą propozycją.


Temat: Oda do prac ogrodowych

Rymy: trawo! - prawią - kosiarka - …arka


Życzę udanej zabawy i miłego rymowania.


#naczteryrymy  #zafirewallem

Oda do prac ogrodowych


Czemuż, oh czemuż tak szybko rośniesz trawo!

Głupstwa - ci co ogrodu nie mają - prawią,

Że by dbać o Cię, starczy jeno kosiarka.

Lecz nie da się kosić bez puszki browarka.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry.

Pechowa trzynastka okazała się tym razem dla mnie szczęśliwa i wygląda na to że to mnie przypada zaszczyt zapodania kolejnego tematu.

No to jedziemy: Wiosenne załamanie pogody.

leszcze

dreszcze

pieszczę

deszcze


Powodzenia!


#naczteryrymy #zafirewallem

Spójrzcie na mnie i zadrżyjcie, przeklęte leszcze!

Niech na brzmienie mego głosu ogarną was dreszcze!

Nie będę już milczał, wiedzcie, że się nie pieszczę!

Pożogę po mej pretensji zgaszą tylko łez deszcze.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Skoro vox populi zadecydował, że na mnie kolej, to dzisiaj ja stawiam w kawiarence. A jako, że jestem w środku zdawania matur(y), to proszę bardzo - pomęczcie się ze mną.


Temat: Matura to bzdura

Rymy: lalka - dziady - pralka -przysiady


Miłego rymowania i czekam na Państwa prace do oceny


#naczteryrymy  #zafirewallem

W tej sali każda laska ma oczy jak lalka

Komisja z kolei jak proszalne dziady

Wspina się na wyżyny jak TOPR Alka

Mnie zostają tylko z łopatą przysiady

W kraju tym nie matura, lecz chęć szczera...


W kraju tym ponurym nie wiedzą co to "Lalka"

po ulicach szwędają się zapijaczone dziady

na wojnie cennym łupem jest WC albo pralka

reszta robi za chałupiną do dwójeczki przysiady

Zaloguj się aby komentować

Czekam późniejszej pory,

jeszcze nie czas na śpiewanie

kołysanek; sen pojawić się nie skory,

nim nadejdzie - dzień wstanie

la la la


By pod oczami nie były wory

dnia nie zdominowało zmęczenie

by wyspać się fest (true story)!

przed snem zrób cyfrowe zaciemnienie


la la la

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chciał zrobić zupę z kawałka drutu

Kunszt doskonalił w czeluści kambuza

Lecz w d⁎⁎ie mu tkwiły kawałeczki śrutu

I tam też ukryta różowa meduza ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Tragiczna pomyłka kucharza krótkowidza


Bosman wziął raz pęki drutu,

Poszedł z nimi do kambuza.

Dostał zaraz paczką śrutu

Bo był jak meduza.


Hej ha, kolejkę nalej...

Po sztormie maszt się trzyma na kawałku drutu

Ster nam urwało i woda się leje do kambuza

Na dno poszedł ładunek stalowego śrutu

A kapitan w łeb dostał i mózg ma jak meduza.

Zaloguj się aby komentować

A, niech będzie jeszcze jeden, skoro już mam dziś dzień podkradania cudzych pomysłów:


***


Akomodacja oka


Tak jak ulotki chcę łapać chwile:

piękne jak biust Baśki, pod żaglami statki,

ulotne jak w kinie ruchome obrazki;

i myślę, że więcej już się nie pomylę,

że nie ulecą mi już piękne chwile,

że nie wykażę się ócz niedostatkiem

by nie przeoczyć chwil choć przypadkiem.


A niechby tam sobie cokolwiek mówili:

że szaro, że smutno, że źle, że ciężko;

ja szkło różowe przed oko swe wstawię

i choć na chwilę, lecz dojrzę gdzieś piękno,

bo akomodacją wszystko naprawię –

kiedy czas zły i smutny się dłuży i dłuży

szukanie piękna mnie jakoś nie nuży.


***


#nasonety , choć to przecież nie sonet

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Tytuł ukradziony od pana Wellsa, motyw od pana Lovecrafta: napisane – więc fajrant, pora na CS-a.


No, jeszcze motyw wędrówki suchą stopą po dnie, ukradziony z biblii (czyli świętokradztwo!), który – wydaje mi się – jak najbardziej pasuje do obecnej sytuacji hydrologicznej w Polsce. A może i nie tylko hydrologicznej? Choć żadnego kandydata na naszego biało-czerwonego, polskiego Mojżesza niestety nie widzę, tak jak i nie słyszałem też o żadnej nowej Ziemi Obiecanej, no bo sprawa Madagaskaru dawno już chyba została zamknięta:


***


Śpiący się budzi


Ekologowie stanęli w sile:

„Że w Wiśle łachy, że jakieś piaski,

że zagrożony gatunek rzadki,

że pewnie zniknie zaraz. Za chwilę”.


Więc do asfaltu się przykleili,

gdy brakło miejsca – jeszcze do ławki;

a nic im drzewa czy jakieś kwiatki –

na wodnym stworzeniu swe siły skupili.


A Grudziądz nękany był suchą udręką,

spacery po dnie – jak w Żydów wyprawie,

i było w Grudziądzu naprawdę cienko


bo bez topielca rok był już prawie,

więc Grudziądz powoli zaczął się nudzić

i właśnie wtedy Cthulhu się zbudził.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Tak więc tak. Mam nadzieję, że nikt nie oczekiwał na rozpoczęcie LXXVI edycji (dzięki @fonfi za policzenie) (słownie - siedemdziesiąta szósta - matko bosko, ale to daleko zaszło) #nasonety jakoś specjalnie, bo mi rzekomo głupio za kazanie wam tyle czekać. Rzekomo, gdyż wcale nie jest mi głupio. Jakby co, to jadłem pierogi i szukałem jakiegoś sonetu Gałczyńskiego, bo przyjaciółka ostatnio podesłała mi coś jego, ale wyszukiwarka to guano, a ja jestem stary, dlatego sięgam do niezawodnego Petrarci. Gość co pisał w XIV wieku to ja nawet nie.

A z drugiej strony mam nadzieję, że każdy czekał na nową #diproposta, bo fajnie jest na coś czekać. Inaczej to już tylko śmierć.


Zatem nie rozpędzając się z tą śmiercią, bo akurat mi z nią nie po drodze w tym tygodniu, zaszczytnie otwieram naszą zabawę, kolejną już edycję, utworem wyżej wymienionego


Sonet 56


Obietnicami wabiąc jak najmilej,

Miłość w więzienne wtrąciła mię siatki,

Laurze oddając klucz od mojej klatki

Gdyż się oboje na mnie wprzód zmówili.


Ta znów z umysłu raz mi drzwi odchyli,

A ja — któż zechce wiarę dać tej rzadkiej

Cnocie? — mam jednak w niebie na to świadki

Żem być swobodnym nie chciał ani chwili.


I dobrowolny więzień, z twarzą smętną,

Dalej w kajdanach krok niepewny stawię,

Na czole bladem serca mając piętno.


A tak w tej ciężkiej widząc mię przeprawie

Rzekłbyś: — Jeżeli wzrok mię mój nie łudzi,

Ten jest najbliższym śmierci z wszystkich ludzi! —


Zasady? A po co komu zasady. Jestem anarchistą, niech żyje wolność. No ale jeśli ktoś potrzebuje jakichś ram, to proszę ułożyć wiersz, którego końcówki wersów będą się rymować z pogrubionymi słowami z powyższego. Ktoś powie, że słowa nie powinny się powtarzać. Słowa "powinny" nie ma w moim słowniku - jak ułożysz wiersz z końcówkami wersów dokładnie jak w powyższym, zwycięstwo masz w kieszeni. To by mi ułatwiło, bo inaczej będę musiał wymyślić jakieś kryterium.


Anyway, zapraszam do zabawy, ogłoszenie wyników w piątek bardzo późnym wieczorem albo nawet w sobotę, zobaczę, jak się zakręcę. Zgodnie z memesem - nie próbuj, tylko pisz.


#zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

570ecba7-f49c-4ced-8e0f-d17a588f0ea8

(słownie - siedemdziesiąta szósta - matko bosko, ale to daleko zaszło)


Je też jestem - i teraz sam nie wiem: bardziej zdziwiony czy uradowany.

Zaloguj się aby komentować

Skoro otwarłem to teraz zamknę LXXV edycję #nasonety . Do ostatniej chwili a nawet dłużej czekałem, aż swymi myślami ubranymi w rymy podzieli się @fonfi bądź @splash545 , lecz ani jeden ani drugi nie zdecydował się nic skrobnąć, ale mniejsza.


I tak, pomimo tego w kończącej się właśnie edycji towarzystwo było doborowe, gdyż składało się z czwórki wspaniałych poetów takich jak:


- @George_Stark z wierszem O symbolach pogrzebowych


- @moderacja_sie_nie_myje3 z wierszem Smoluch z Czarnych Krzewów


- @RogerThat z wierszem Nie mam problemu z Oskarem


- @moll z wierszem bez nazwy traktującym o zasadach gry


***


A zwycięzca zostaje @RogerThat , gdyż jako jedyny nie miał problemu z rozpoznaniem i nawiązaniem do utworu tytułowego. A takie było ukryte kryterium oceniania, które wymyśliłem przed chwilą.


***


Zwycięzcy serdecznie gratuluję, a reszcie uczestnikom również serdecznie gratuluję! A za uwagę dziękuję!


#podsumowanienasonety #zafirewallem

@splash545 dziękuję, że czekałeś, jest mi bardo miło. Ale jakiś taki mało kreatywny ten tydzień. A i proposta niełatwa. Wysączyła mi się ta cała kreatywność gdzieś bokiem. Tak jak liczę, to chyba to pierwsza edycja sonetów, którą opuściłem odkąd dołączyłem do zabawy


Panie @RogerThat z nieszczerym współczuciem gratulujemy (to znaczy współczucie jest nieszczere, bo gratulacje prosto z serca) zwycięstwa i z niecierpliwością czekamy na otwarcie kolejnej LXXVI edycji

Zaloguj się aby komentować

gdzieś została Twoja głowa

tam gdzie zaczęło się picie

gdy czas mdły strach w mroku schowa

wśród fal sinych płyń po życie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zielony Ład


Wziął i podzielił był Ład Zielony,

Naród skłócony i upodlony,

I tę nienawiść ciągle podlewa,

Ze ścieku mass mediów ulewa.

Zaloguj się aby komentować

"Znowuż to samo"


"Tak dobrze już szło, już cieszyłem się z celu,

Lecz przyszło, "nie ma dla Ciebie miejsca" i bardzo mi przykro,

potem znów tylko było, tam pojedź, blisko siostry, pokój wręczą,

I znowuż to samo;

"Miejsca dla Ciebie, jednak nie mamy",

Dali gdzie indziej, z pokojem płatnym, gadką łagodząc srogi mój humor,

I tak to leci, tak zamiary życie kieruje,

a ciułać na zęby, nowe i zdrowe, będę do ostatniego zmroku"


To akurat zwykły żal, smutek ogromny, który przelewam tu, bez nadziei na poklask bo i nic mi on nie da.

Prawd o sytuacji i życiu mógłbym tu rozpisać bez liku, ale i to bez sensu.


ech


#zafirewallem #glosotchlani #tworczoscwlasna #zalesie

Zaloguj się aby komentować

Dom pełen życia


Cichymi łzami dławi się matka,

Jej życie ciasne jest niczym klatka,

Praca, sprzątanie, dzieci, sałatka?

Ziemię na wieko sypnęła łopatka...

Zaloguj się aby komentować

@Compositum strasznie mi to zdjęcie przypomina domek szeptuchy z Orli u której byłem. Jeśli to ta to siedziałem na tym dokładnie krzesełku. Uprzedzając pytania, pomogła.

Jak Obelix wypijam eliksiru kociołek

Do akcji wkraczam jak As nie niziolek

Bogom podobny, gorący jak Airfryer

Dziękuję ci mądra pani za ten bajer.

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Zapraszam na kolejną porcję wierszy z Punktu Wymiany Poezji przy Wrzeniu Świata.


Smacznego


Dzisiejszy wiersz z ramki:


——————————


Człowiek


Kruche futerały

nieodwracalne zmiany

choć jesteśmy pełni niepewności

i okrutnie świadomi naszej śmiertelności

ciężko znaleźć chwilę na po prostu bycie

bo mamy tylko jedno życie


Chichy poeta


——————————


Oraz te, z "centralnej dystrybucji", które powiesiłem:


——————————


Wiersz z nagłówków


Tam gdzie szum wiatru, śpiew ptaków i góry

Gdzie las i potok spokój mi dają

I gdzie wieczorem słońce tak pięknie

Zbocza oświetla i świerszcze grają.

W drewnianej chatce z okiennicami

Czując pod palcem zmarszczki na skórze

Wspominać będę Ciebie mój Miły

I w mej pamięci się cała zanurzę.

Przywołam chwile piękne gdy mogłam

Być blisko Ciebie i tak otwarcie

Mówić Ci Miły co czuję i myślę

Wiedząc, że wciąż kocham Ciebie uparcie.

Wtedy już jedno mi tylko zostanie

Mieć wciąż nadzieję szczerą i małą,

Ze gdzieś tam w środku mnie jeszcze pamiętasz

Trochę szaloną i niedoskonałą.

Więc szumcie drzewa i płyń potoku

Zaczekaj na mnie chatko drewniana

Bym mogła kiedyś w górach zamieszkać

W Tobie mój Miły wciąż zakochana.


Eve


——————————


Masz kompleksy

Wytykając komuś swoje błędy.

Masz mało wiary w siebie

Krytykując czyjś ruch.

Dowartościowujesz się

Cudzą krzywdą.

Patrząc usatysfakcjonowaną miną.

TOKSYNO!

Kąpiesz ludzi w swym świecie

Pełnym jadu, bez składu.

Słowo w twych ustach to nóż

Bawi cię gdy mordujesz nim, cóż.

Ciebie to nie wzrusza.

Ma kompleksy,

Inni mają mieć kompleksy.

Wierz mi

Karma się zemści.

Toksyno!

Precz!

Odcinam Cię szybko.


Adrianna Jarzynka


——————————


Kropla


dotkniesz

-- rozpłacze się

szepniesz do niej

-- zadźwięczy

stanie się lustrem

-- gdy spojrzysz w jej oczy

kiedy poczuje twój oddech

-- uśmiechnie się

na widok słońca

-- tęczą się rozleje

spadnie

-- gdy ziemia zawoła


Anna Niesłuchowska - Michnowska


——————————


#zafirewallem #punktwymianypoezji - tag do czarnolistowania

abd427c1-4788-4e62-b3cc-0720f78d6dd1
f31f4924-399f-4d6b-8a5e-402304ec0c27
5d12c07e-47bf-43e2-9ae7-c1bc65fa0173
b8bc0d6a-52de-411a-ad7b-26a057e35a25

Zaloguj się aby komentować