#zafirewallem

32
2751

Znów nieprzespana noc, no to dziś jestem na nocnej zmianie.

I znów tu wlazłam bezczelnie i znów pozwoliłam sobie wydalić co nieco.

"Może jestem nienormalna, za długo byłam w wojsku", ale myślałam, że można tu wrzucać również rzeczy z pogranicza turpizmu. Nie spodziewałam się, że jest to negatywnie postrzegane. Dlatego jeśli taka wola, oddam wygraną na rzecz osoby, która lirycznie i estetycznie natchnienie CXV edycję #nasonety Jednak nie zamierzam, póki co, opuszczać społeczności.

Przyznam, że jestem pod silnym wpływem Walaszka i tematów pokraczno-kloacznych. Może za silnym. Dlatego jeszcze jeden wypchnięty z głowy twór i prośba o blokowanie moich wpisów lub mojej osoby i o "nierykoszetowanie" innych użytkowników, którzy jednak znajdują jakąś, choćby znikomą, wartość w tym co robię. Dziękuję.

PS nie znałam viralu o liczeniu słojów w d⁎⁎ie. Tak wyszło przypadkowo, pewnie dlatego, że nie jest to specjalnie odkrywcze i nawet ja mogłam na to wpaść.


Wodzi-Rej-tan


Ległam, popchnięta na ołtarz krytyki

Wokół mnie ofiary jej rykoszetów

Ja - obwiniona o brak estetyki

One poranione czytaniem mych bzdetów.


Myślę - dobrze że nie jestem naga,

Choć tyle zachowano mi przyzwoitości

Krytyka ta jednak ode mnie wymaga

Posiadania rozumu i krztyny godności.


Niegdyś darłabym szaty, na ostrza rzuciła

Słów ludzi, którzy wszak tylko pi⁎⁎⁎⁎lą,

(Bo kiedyś niestety taka właśnie byłam),

A potem bym łkała nad swoją niedolą.


Dały coś - niecoś poszukiwań lata

W chaosie myśli, w morzu lękliwości

Własnego głosu w jądrze swego świata

Tkanego z buntu i nadwrażliwości.


Więc wstaję z ołtarza, bo mam na to siłę

Szukałam jej długo, gdzieś w szóstej gęstości

Opinie nie będą piachem w mej mogile

Dziś biorę, co wyleci z rogu obfitości


#zafirewallem #nasonety #oswiadczenie #oswiadczeniezdupy #nocnazmiana

Zaloguj się aby komentować

@Fafalala fochem folguje falafele,

Cudnie cicho całkiem cierpliwie czeka chlanie,

Specjalnie ścieli sobie sympatyczne spanie,

Niepragnąc niespodziewanie niszczyć niedzielę!

Zaloguj się aby komentować

Drodzy Najmilsi!



Piszę toto podsumowanie półprzysypiając, wybaczcie więc, że będzie krótko i konkretnie, ale obiecałem sobie, że tym razem dotrzymam słowa i nie pomylę dni. Jest więc piątek, 20.02.2026, jakoś wieczór na dodatek, czyli nadszedł czas na #podsumowanienasonety w edycji CXIV!



Bawili się (mam nadzieję, że dobrze):


@George_Stark, który napisał wytwór Arché stanowiący coś w rodzaju wiersza di proposta, wytwór To gówno białe oraz jeszcze jeden Marzenie. O Marzenie;



@splash545, któremu napisał się stoicki sonet Marzenia;



@Wrzoo, która napisała Czytam sobie ostatnio książkę o owadach;



@Kaligula_Minus, która się rozkręciła i popisała mnóstwo wytworów (choć do rekordu jeszcze daleko; nie to żebym podpuszczał, sam nie pamiętam jaki jest ten rekord): Nie zesraj się, smutną historię bez tytułu, wiersz o szczęściu, z gatunku tych, które nie wychodzą, a jednak wyszedł, lament po Cebuli (choć to tytuł uzurpatorsko i po bandycku nadany przeze mnie), i jeszcze jeden wytwór bez tytułu, no i jeszcze jeden;



oraz @fonfi z wytworami Muzyka duszy i Marzenie (proszę pozdrowić żonę, umywszy jednak wcześniej zęby).



Wszystkim uczestnikom dziękuję, wszystkim gratuluję, a współczuję uczestniczce @Kaligula_Minus, która tę CXIV edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem wygrywa.



@Kaligula_Minus – jeśli wiesz, z czym wiąże się zwycięstwo (otwarcie, a później zamknięcie kolejnej edycji), to działaj. Jeśli nie wiesz, to pytaj. Niekoniecznie mnie, bo ja idę spać. Ktoś powinien Ci w razie czego pomóc, a jeśli nie, to ja zrobię to jutro, kiedy już się obudzę. (Chyba, że się nie obudzę. )

@George_Stark nie wiem, do kawiarenki zaglądałam sporadycznie i dopiero teraz zaczęłam korzystać z jej dobrodziejstw. Z racji tego, że aktualnie jestem nieco rozjechana (kto zna , ten wie, że dwie noce na czujce mają kiepski wpływ na procesy myślowe) to pozwolę sobie bezczelnie iść na łatwiznę i zapytać, co teraz powinnam uczynić? Pragnę również podziękować wszystkim tym, którzy dostrzegli w tych moich wypocinach jakąś wartość do tego stopnia, że zostałam tak wspaniale wyróżniona w Kawiarence. Jeśli tylko dacie mi instrukcje, byle jasne ( ͡° ͜ʖ ͡°) zrobię to, co należy zrobić

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Kolega @George_Stark otwierając bieżącą, CXIII (słownie: 113) edycję #nasonety, gdzieś między zachętami do olewania wszelkich zasad, reguł i rymów swojej diproposty, delikatnie zasugerował - cytuję: "można rymować jak komu w duszy gra, na temat jaki kto tam chce, na przykład o marzeniach". No i te marzenia chodziły za mną tak przez cały tydzień. Tak sobie marzyłem, żeby o tych marzeniach wiersz jakiś udało mi się napisać. No i nie uwierzycie Państwo, ale moje marzenie o wierszu o marzeniach się spełniło. A efekt tego spełnienia - tak marzenia, jak i mojego - możecie znaleźć poniżej.


Marzenie


Zwróciwszy do niej na poduszce głowę,

Podczas wspólnego nad ranem gnuśnienia,

Rzekł fonfi do lepszej swojej połowy:

– Czy ty masz, żono, jakieś marzenia?


Pytasz mnie jakie? No małe, lub duże...

Powiedzmy o wspólnej, spokojnej starości,

Lub takie doczesne - dalekie podróże,

Czy domek gdzieś na wsi i rozległe włości.


I chyba faktycznie zaczęła marzyć,

Bo oczy zmrużyła i wzrokiem uciekła,

Aż grymas pojawił się u niej na twarzy.


Lecz wtem spoważniała i tak odrzekła:

– Jedno marzenie mam teraz mój mężu,

Byś więcej nie gadał przed myciem zębów.


#zafirewallem #diriposta #nasonety

Zaloguj się aby komentować

Do gara ląduje kura opalana,

Marchewka pietruszka także jest dodana.

Ta kura jest czasem nazwana kurczakiem

Gdy mama gotuje - zjesz go ze smakiem.

Baraninka na kręciołku opalana

do tego garść warzyw dodana

wezmę mieszane z kurczakiem

skarb ten zjem cały ze smakiem


aż se smaka zrobiłem...

Zaloguj się aby komentować

Znów @razALgul dał powód do przemyśleń https://www.hejto.pl/wpis/historia-staregazety-26


W centralnej Polsce wiek jakiś temu

Żył se chlopina z piętnem ogromnym

Chyba psikusa ktoś zrobił jemu

Obdarzył go mianem zgoła nieskromnym


Zachodzisz w głowę mój czytelniku

Co zaś to zaszło? Czy nie zmyślam czasem?

No to napiszę ci po myślniku-

Chłopa nazwali Chil Wolfem Ku⁎⁎⁎em.


Dowcipniś jakiś żartować będzie:

- A co on wilk jakiś? Czy inna bestia?

Ale nie wilka mam tu na względzie

Bo problem stanowi wszak inna kwestia


Kłopotem miano, co w papierach stało

I problem sprawiało częściej niźli czasem

I chłop się musiał postarać niemało

By odtąd nie był już zwany Ku⁎⁎⁎em.


Ale to żmudna była procedura

Nie było RODO i danych tajności

Do sądu mogła przyjść kreatura

I koło pióra zrobić mu po złości.


Jak się skończyła K⁎⁎⁎sa historia?

To już rzeczonej historii śmietnisko,

Lecz wiersz ten niech będzie in memoriam

Chłopu, co chciał se zmienić naZWISko.


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #staregazety


Wzięli mi K⁎⁎⁎sa wypikali. Co za portal (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Zaloguj się aby komentować

Najmilsi,


Nieładnie tak kogoś wmanewrowywać w zwycięstwo.

Ale trudno, stało się. Trzeba wstawić zadanie, na tym polega odpowiedzialność.

Wczoraj było smutno, dzisiaj powinno być już lepiej


Temat: Wypatrujcie mojego przyjścia o świcie piątego dnia, o świcie spójrzcie na wschód.

Rymy: zniknięcie - napięcie - świcie - przybycie


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

  • Szerzysz radość z tworzenia

Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem


Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.

4382d911-4131-43dc-9b8e-5d076e7fb420

Dociera do mnie - planuję zniknięcie!

Pragnę wyłudzić w Was wszystkich napięcie?

Raz jeszcze łóżka Wam życzyć o świcie,

Milknąć dwuznacznie zwiastując przybycie?

Czekoladowych cuksów przeze mnie zniknięcie

Spowodowało w brzuszku mym napięcie

Codziennie oczekiwałam na dwójkę o świcie

Piątego dnia nastąpiło przybycie

Nastąpiło nagle małżonki zniknięcie

coś tam krzykła, obróciwszy się na pięcie

nie byłem zatem śniadania o świcie

czekam teraz na uber eats'a przybycie

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór się z Państwem,

Z weną tak bywa, że czasami trzeba jej dobrze poszukać. No więc cierpliwie jej od jakiegoś czasu szukałem. Szukałem w szufladach. Szukałem w łazience. Szukałem nawet pod kanapą. Ale znalazłem ją idąc dopiero za przykładem koleżanki @Kaligula_Minus - w starych zapiskach i notatkach. W recyclingu znaczy się. Z tym że ja zrecyclingowałem aforyzmy nie swoje, lecz pana Voltaire, który rzekł był, że "poezja jest muzyką duszy", oraz pani Szymborskiej, która podkreślała, że "wiersz rodzi się z uważności i zdumienia". Tak też powstała Muzyka duszy, czyli wytwór o tytule całkiem przypadkiem nawiązującym do jednej z książek Terrego Pratchetta. A właśnie, co się stało z tagiem #uuk ?


Muzyka duszy


Poezja emocje zaklina w słowach,

Wrażliwe struny umie poruszyć,

Tu pierwsze skrzypce gra serce nie głowa,

Poezja - mówią - muzyką jest duszy.


Poezję rodzi uważność, zdumienie,

Te chwile ulotne, gdy człowiek stanie,

By światu się przyjrzeć, by zajrzeć w siebie,

I w ciszy posłuchać swej duszy grania.


Takoż ja stanąłem, zamknąłem oczy,

A myśli strumieniem w dal odpływają,

Bo też tę melodię chcę w sobie poczuć -

Lecz we mnie jedynie kiszki marsza grają…


#zafirewallem #nasonety #diriposta (bo chyba zasady obecnej edycji na to pozwalają)

I to się nazywa, proszę ja ciebie, odnaleźć wenę! Szukajcie a znajdziecie!


Mnie coś bolało w moim "wewnętrzu"

Jakby uderzenia dziesiątek biczy

I usłyszałam głos, co jak świnia kwiczy

I wówczas zobaczyłam buzię w tym tęczu

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór,

dzisiaj już dwie osoby posłużyły się słowami pana Jana Kochanowskiego, aby wyrazić swoje uczucia. Myślę, że nie tylko one chcą powiedzieć coś na


Temat: strata


Rymy: moim - swoim - nie było - ubyło


Instrukcja: stwórz czterowiersz, którego wersy kończyć się będą podanymi słowami. Napisz go w komentarzu. Opowiedz o tym co Cię boli lub bawi. Lub rób co chcesz. To Twoje życie. Przeżyj je po swojemu.


#zafirewallem #naczteryrymy

Dużym niestety problemem moim

Bylo poradzić sobie ze zjebaniem swoim

Na szczęście to minęło było - nie było

Jednym prostym ruchem kłopotów ubyło

@KatieWee
Dla Panny Księżniczki


Już siedzieć nie będziesz na kolanie moim,

Już swetra futerkiem nie okłaczysz swoim,

Mruczeniem nie sprawisz, by smutków nie było,

Z odejściem twym serca kawałek ubyło…

Zaloguj się aby komentować

Chłop, co mnie podpuszcza @razALgul

rzucił mi znów zarzutke, a ja się dałam złapać. Wiersze o szczęściu mi nie wychodzą, ale masz.


Raz niedaleko Białegostoku -

Rzecz niebywała doprawdy to była 

Nikt nie przewidział, żaden z proroków -

Wiekowa kobieta dziecko powiła!


Jak to się stało? - zapytasz człeku 

I to nie będzie głupie pytanie 

Bo kto to widział, żeby w tym wieku 

Babkę chwyciło na rozmnażanie!


Lat miała ona sześćdziesiąt i cztery 

I choć pomyślisz - jak to, mój Borze?

Możliw, że tkwił w niej ten zamysł szczery 

Że chłopa na dziecko złapać jeszcze może.


Jak było? Nie wiem, przyznam - zgaduję,

Historia miała już takie przypadki. 

A gdy kobieta samotna się czuje 

I wiek swój przeskoczy dla roli matki.


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #pseudopeazja #rymowanka


Wszelkie błędy zamierzone

6df6df15-e86a-4816-bf1e-2e6da977e876

@Kaligula_Minus genialne! Podziel się tą weną, nie bądź taka. Ja swoją ostatnio gdzieś zgubiłem i nie mogę znaleźć.

Chociaż właśnie sobie przypomniałem, że pod kanapą jeszcze nie patrzyłem.

Zaloguj się aby komentować

Trzecia wygrana w ciągu 6 dni! Jestem w poetyckim gazie No to kochani mam dzisiaj do was następujące pytanie:

10 przychodzi pensja, co robisz?

Rymy: Zakupy-przygłupy-kasie przyda się


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna#zafirewallem

Wzburza mnie pragnienie, wzywają zakupy!

"Chcę" zagłusza rozsądek jak durne przygłupy.

Chwila otrzeźwienia dopada mnie przy kasie,

Lecz zakupów szal mówi, że przecież przyda się!

Kurde, do d⁎⁎y takie zakupy

Szajs tu kupują same przygłupy.

Lepiej już forsę wydam na Kasie

Dolną czuprynę zgolić przyda się!

Zaloguj się aby komentować

Ech.


Najlepsze wiersze pisze życie, szkoda tylko, że tak drogo. Dentysta-sadysta to już rym oklepany a poza tym, to dziś są takie znieczulenia, że nie boli. Przynajmniej w czasie zabiegu:


Wybrałem się dzisiaj do stomatologa.

Przyjemność wątpliwa i cholernie droga,

dlatego po wszystkim, już przy płaceniu

tak zamarzyłem o znieczuleniu.


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Kiedy sugerowałem temat obecnej edycji zabawy #nasonety wcale nie miałem zamiaru pisać takiego wiersza. Dzisiejsze jednak zdarzenie przypomniało mi moje czasy licealne, a co za tym idzie licealne podrywanie, choć nie tylko chyba moje:


***


Marzenie. O Marzenie


Mam marzenie. O Marzenie.

Nogi drepczą, depczą ziemię

takie mnie ogarnia chcenie

gdy spoczywa me spojrzenie

gdzie Marzena ma siedzenie.


I twardnieję niczym pieniek,

myśl przychodzi o Big Benie

bowiem w uchach mych dzwonienie –

aż tak skacze mi ciśnienie.


Się rumienię i czerwienię,

jąkam się jak potępieniec,

cierpię gardła wysuszenie,

bicia serca przyspieszenie.


A Marzena? Cóż – Marzena

jakoś czasu dla mnie nie ma,

jakby głucha na me „siema”,

dość ma chyba moich żenad.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Kurde, pszypau xD


Było tak: wyszedłem sobie w zeszłą sobotę na spacer i patrzę – plakat. Na plakacie napisali, że konkurs, że biblioteka, że wyznanie miłości w formie wiersza, rysunku czy czegoś tam jeszcze i że zgłoszenia do poniedziałku. No i że można mailem. A później była niedziela wieczur i nie bardzo miałem co robić, a że mi się przypomniało o tym konkursie, no to siadłem, napisałem i wysłałem.

– „I tak nic z tego nie będzie” – pomyślałem. – „Wszystkie te konkursy są ustawione, wiadomo.”


Pani z biblioteki zadzwoniła szybko. Zadzwoniła już we wtorek koło dziesiątej, co w zasadzie powinno wzbudzić moje pierwsze podejrzenia, tak się jednak nie stało. Podejrzenia pojawiły się dopiero po tym, kiedy pani zapytała którego liceum jestem uczniem.

– A to był konkurs dla licealistów? – zapytałem lekko zdziwiony, bo na plakacie takiej informacji nie było. Z drugiej strony nie zawracałem sobie przecież głowy czytaniem regulaminu.

– Nie. Dla wszystkich – odpowiedziała pani, choć wydawała się dość zbita z tropu, po czym zapytała: – To jak, przyjdzie pan na wręczenie nagród?

– No, przyjdę – powiedziałem, bo właściwie dlaczego miałbym nie przyjść?


Skoro więc powiedziałem że przyjdę, no to przyszedłem i głupio już mi było uciec kiedy okazało się, że, choć konkurs rzeczywiście adresowany był do wszystkich, no to zgłosili się do niego sami licealiści. Przyszli pod opieką nauczycieli. Ja przyszedłem sam.


Nie wiem czy nie wolałbym zapłacić dwustu sześćdziesięciu pięciu złotych na lotnisku za spóźnienie się z odprawą niż siedzieć tam i kisnąć samemu z siebie i z własnej głupoty. Być może bym wolał, nikt mi jednak nie dał takiego wyboru, więc siedziałem tam i kisłem. A teraz kisnę dalej, choć już w domu, do którego przyniosłem otrzymany dyplom i długopis, a nawet lizaka!


Więc, jeśli ktoś pozazdrościłby mi sukcesu i zapragnął również zostać nagrodzonym w konkursie literackim i zapytałby mnie jak tego dokonać, to poleciłbym mu zgłosić się na jakiś mało rozreklamowany. Taki, do którego niemal nikt się nie zgłasza, a nagradzają w nim każdego, kto tylko zdecyduje się przysłać cokolwiek.




Dziękuję za wypowiedź, idę kisnąć dalej. Przedtem jednak tym wierszem napisanym w niedzielę wieczur pozwolę się sobie z Państwem podzielić. Kto wie? – może ktoś jeszcze mnie za niego zdecyduje się nagrodzić:


Życzenie

albo Sztuka kochania


Być może jest to pewien przywilej,

bo nie każdemu bywa to dane,

że, gdy już odlecą z brzuchów motyle,

dwoje ze sobą dalej zostanie.


Bo nasze wady są do zniesienia,

choć okulary swój róż kiedyś stracą,

optyka trochę zacznie się zmieniać,

gdy zająć się przyjdzie nad nami pracą.


Będzie codzienność, całkiem zwyczajna

hormony nie będą już w nas aż tak szaleć,

a gdy się droga zrobi rozstajna,

chciejmy się na niej razem odnaleźć.


Bo to jest pewnie, że będzie różnie,

czasem się pewnie i zdarzy posprzeczać –

nie odkładajmy wtedy na później

rozmowy o najważniejszych rzeczach


i chciejmy mówić “tak” zamiast “nie”,

i chciejmy godzić dwa różne zdania,

i chciejmy ciągle rozwijać się

w naszej codziennej sztuce kochania.



#wolnewiersze

#zafirewallem

4cfbe0e7-0b6b-4048-96fc-23a5a4c0e8be

@George_Stark fajny wierszyk, taki uroczy. Ja czuję, że pisał to ktoś dojrzalszy niż licealista, bo perspektywa taka bardziej doświadczona. Formę nie mi oceniać, bo nie znam za bardzo poezji. Powiedziałeś pani bibliotekarka, że mamy tu takie forum, gdzie dorośli starcy piszą wierszyki, a nawet sonety?😄

Zaloguj się aby komentować

Natchnęła mnie smutna historia, którą wczoraj wrzucił @razALgul . Krąg życia....

https://www.hejto.pl/wpis/a-to-ci-przypadek-historia-staregazety


Nie utrzymała w ryzach swej chuci 

Chór anielski jej pieśń teraz nuci 

A ona przewraca się do tej pieśni w grobie 

Przez kulę w głowie, nie dzięki chorobie 


Kochanek co dał jej w prezencie rzeżączkę 

Bynajmniej, jak widać, nie trzymał jej za rączkę,

Gdyż żądzami sprośnymi łepetyna struta 

A co zeszło z głowy, to przeszło na f...a


I tak ona dalej "podarek"przekazała... 

W końcu inna jej lufa tango zaśpiewała 

Bo pewien jegomość dar niechciany dostał 

I strzelił do niewiasty, nerwom swym nie sprostał. 


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #nieszczesliwamilosc #kragzycia

6a3d132b-fcf6-49a5-b9fb-586675fc8ffd

Zaloguj się aby komentować

Kiedyś coś tam skrobałam w liceum, były to głównie wiersze białe o marności egzystencji. Po latach tematyka się nie zmieniła, ale się zrymowala. Tytuł tej formy i i jednocześnie debiutu tfurczości własnej to "Nie zesraj się"


Wybudować pomnik niż ze spiżu trwalszy?

Horacy! Spycham to na plan dalszy!

Bo ja tu walczę dzielnie o przetrwanie 

Pochłania mnie wegetacja, jedzenie, wydalanie 


Trwanie w marazmie, melancholii i stagnacji 

W świadomości, że przeważnie nie mam racji 

A chciałabym jak niegdyś filozofowie 

Mieć trafne spostrzeżenia i wyrażać je w słowie 


Czasem gdy się uwznioślam, bywam błyskotliwa

Ktoś może stwierdzić, że na rozumie mi zbywa 

Lecz to wydawanie, iluzja, miraże 

Zdachlego ego urojone wojaże.


Nie będę Słowackim, ani Leśmianem

Tyle mego bogactwa, co w duchu zaśmiane 

Bo bieda smutku doświadcza dotkliwie 

I mnie srogo karze, lecz niesprawiedliwie. 


#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #pseudopoezja #kryzys #bolegzystencji

Zaloguj się aby komentować

#nasonety #zafirewallem #diriposta


Czytam sobie ostatnio książkę o owadach


Nogi z ząbkami, szmaragdowe plecy

W swym życiu przetuptał bodajże pół miedzy

Dwie czułki badają drogę do gnoju

Latem dość żmudną, w skwarze i znoju


Mama mówiła mu: „Ucz się do matury”

A on w głowie miał tylko, by zobaczyć chmury

Bo trzeba wam wiedzieć, pokolenie młode

Że żuczki nie w górę baczą, a tylko do przodu


Lecz idzie dziarsko, choć z tchawek brzmią świsty

Swą kulę toczy, omija nią glisty

I truchło rzekotki, które słońce pali

I zwłoki pszczółki, co ją pasożyt powalił


Idzie, i idzie, pod górę, jak człowiek

Idzie i wtacza na stok łajno krowie

Wnet ciemność, koniunkcja, kosmiczne zdarzenie:

Planetą z gówna wywołał słońca zaćmienie

01147810-220f-4fe4-8810-ed6ea61d1459
Wrzoo userbar

Zaloguj się aby komentować

Sprowokowany sugestią tematu, w nagłym przypływie weny, napisał mi się sonet.


Marzenia


Marzę by nie bolały mnie plecy.

By łeb opuściło, to co mnie dręczy.

Marzę metalem być - palić kościoły,

lecz czy bym naprawdę był wtedy wesoły?


Marzę by zawód mieć, zamiast matury.

Marzę bym cały dzień mógł patrzeć się w chmury.

By bez siwych włosów była moja broda.

A moja żona wiecznie była młoda!


Marzę mieć większy urok osobisty,

duszę artysty, zamiast w sercu blizny.

Marzę by ludzie się już nie gniewali,

lub by z tego gniewu się wszyscy posrali!


Marzę bym wiecznie miał dobre swe zdrowie,

lub pięknie wyglądał martwy w tym grobie.

Marzę by Paszkę obrzydzały róże.

Lecz czy to marzenia, czy tylko bajdurzę?


#nasonety #zafirewallem

90a87283-1616-41f9-9e10-bbc1f3c8bea6

lub pięknie wyglądał martwy w tym grobie.

Tak mi w głowie przypomniało piękny tekst. Nie pamiętam gdzie to słyszałem, to chyba tekst piosenki:

Pochowajcie mnie twarzą do słońca, bo byłem szczęśliwym człowiekiem.

@CzosnkowySmok bardzo to ładne, ale jestem fanką tekstu, który brzmiał jakoś tak: pochowajcie mnie twarzą do ziemi, by wszyscy mogli mnie pocałować w dupę.

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, jeszcze jeden. Pisałem o swoim marzeniu żeby już stopniało prozą, więc teraz to samo, tyle że wierszem:

***

To gówno białe


I znowu za oknem to gówno białe,

choć taką już przecież nadzieję miałem,

bo już na plusie było niemało,

to jednak – niestety! – znów nasypało,


więc znowu auto przyjedzie odśnieżać:

dach, maskę, światła i cały zderzak,

i jeszcze szyby przyjdzie odszronić,

doznając przy tym odmrożeń dłoni.


Takie to właśnie marzenie miałem,

by już stopniało to gówno białe,

czyli niewiele chciałem od życia,

a to „niewiele” śnieg mi przysypał,


więc o czym innym zaczynam marzyć,

bo, choć awersję mam do lekarzy,

to pójdę i udam, że mam przeziębienie.

Na jakiś tydzień wezmę zwolnienie.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark

Dlatego jest lepiej żyć bez nadziei

Lecz po swojemu, tak jakbyśmy chcieli

I nawet gdy los ześle mrozy lub słotę

To skoczę na plażę, ot tak, na piechotę

Zaloguj się aby komentować

Drodzy!


Ponieważ w CXIII edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem wygrałem pokonując samego siebie, no to przyszło mi otworzyć CXIV edycję zabawy #nasonety, również w kawiarni #zafirewallem.


Dostarczę Państwu utwór di proposta, on poniżej. Jest to utwór mojego autorstwa, część Cyklu Gorzowskiego (będę już miał z głowy), bo to żywiołowe zakończenie już od dawna za mną chodziło, tylko jakoś mi albo rymy nie pasowały, albo, kiedy nie było narzuconych rymów, nie układał mi się ten wiersz z jakichś innych powodów, których już nie pamiętam.

Wiersz di proposta jest więc w tej edycji narzucony, ale nie wymagam rymowania do niego. Można rymować jak komu w duszy gra, na temat jaki kto tam chce, na przykład o marzeniach. Bo, kiedy dziś rano odsłoniłem okno i zobaczyłem za nim śnieg, którego tak bardzo nie chciałem już oglądać, to od razu mi się zamarzyło, żeby już wreszcie zaczęła się wiosna.


Konkurs kończymy (o ile nie pomylą mi się dni), w piątek, 20.02.2026. Jakoś wieczorem.


Zapraszam do zabawy!


***

Arché


Problem podjęli już antyczni Grecy –

co jest przyczyną wszelakiej rzeczy?;

i rozwijali przeróżne szkoły,

na ogół zgodni, że to żywioły.


Lecz nie obyło się bez awantury,

bo żywioł – zgoda. No, tylko który?

Ksenofanes: – Ziemia! A Tales mu: Woda!

Demokryt: – Z atomów się składa przyroda!


A pośród tego i darcie p⁎⁎dy

Platona: – Przyczyną wszystkiego liczby!

I tak to się Grecy właśnie spierali,

choć nie uwzględnili jednego: Stali.


Miał rację Heraklit, dowiedli w Gorzowie,

że praprzyczyną wszystkiego – Ogień:

Ogień najpierwszym żywiołem w naturze,

bo właśnie w ogniu powstaje żużel.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować