Aktualizacja: wszedłem do tej Ząbki z zupką zawinięta w torbę, ta sama sprzedawczyni, spytałem, czy czegoś nie zostawiłem na ladzie, a jak powiedziała, że nie, to wyjąłem zupkę wiedząc już, że mnie nie podejrzewa.
Zorientowała się, że zupka zniknęła, ale nie wiedziała kto ją zabrał i miała koszt pokryć z własnej kieszeni. Bardzo mi dziękowała za uczciwość, ma co ja że płaciłem karta więc można było w teorii ustalić moje dane po wezwaniu policji, na co ona, że policja jest beznadziejnabi na pewno by nie wezwała, bo kiedyś ukradli jej pieniądze z kasy i policja sprawę totalnie olewała po przyjęciu zgłoszenia.
Przy okazji zorientowałem się, dlaczego ona się nigdy nie uśmiecha, bo się zapomniała na chwilę i było widać, że nie zostało jej wiele zębów z przodu, a na oko przed trzydziestką babka, musiała w jakimś aspekcie nieciekawą przeszłość mieć chyba
@szatkus-4 @InstytutKonserwacjiMaryliRodowicz