#tworczoscwlasna

43
4691

No więc pytacie mnie, co tam Wombat w tych Stanach poza ćpaniem?*


Niewiele.


USA to kraj kontrastów. Tutaj skala jest dużo większa. Myśleliście ze macie chujowo w #przegryw w Polsce? Tu nie ma nawet renty, a tym bardziej za autyzm xD z autyzmem czeka na Ciebie albo metamfetamina albo dolina krzemowa.


Jedzenie jest naprawdę marne. Piwo jest naprawdę dobre. Tak samo jak trawa i gry w każdym pubie. Jeśli masz hajs - zaznasz tu wszystkiego co życie ma do zaoferowania. Jeśli nie masz hajsu - lepiej żebyś miał rodzinę albo przyjaciół, bo system zadba o to żeby zrobić z Ciebie przestrogę dla niepokornych i niefartownych.


Chciałbym z tego miejsca pozdrowić tagi #modelarstwo #warhammer40k #malowaniefigurek bo największa duma narodowa mnie rozpierała jak zobaczyłem zestawy terenów od Dungeons & Lasers. Robią dobre rzeczy, wiem bo mam. Nie płacą mi za polecajkę, a szkoda, bo jak zajmują solidną cześć sklepu z gierkami to pewnie ich stać.


No i na koniec zaliczam sobie oszustwem #jesiennewyzwania bo jak zwiedzanie miasta w USA na piechotę nie liczy się jako #urbex to nie wiem gdzie Wy w Polsce bywacie, ale przestańcie bo nie jest tam bezpiecznie.


*nikt nie pytał


#usa #tworczoscwlasna #narkotykizawszespoko #regresosobisty #podroze #podrozujzhejto #gownowpis

8407dfac-5e52-47b3-afd6-6c5acdd20184
4cd70594-3b54-483a-ae79-fbd8ba1ac277
48503732-a928-4e33-9d95-752f02cb73cf

USA - bogaty kraj biednych ludzi.

Czasami jak widzę ich dumę z amerykańskiej flagi, a jednocześnie nie dzwonią po karetkę, bo ich nie stać na rachunek, to mam takie absurdalne i bezpodstawne skojarzenia, że ruscy mają podobnie - mogą żreć g***o, byle Rasija była wielka.

Ufff! Ale długie zdanie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Kronos


Wypadłem z drogi życia, ciśniety na bycia pobocze,

Rozjechany leżę i sumuje mojego istnienia wyniki,

Nawet nie krew w piach to, a w kałużę osocze,

Sił już nie mam, ćwiczę braku oddechu techniki.

Zaloguj się aby komentować

@ostrynacienkim

Jezus wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom, mówiąc: «Bierzcie i jedzcie, i jedzcie, i jedzcie, i jedzcie...

Yeah man.

Zaloguj się aby komentować

@PlatynowyBazant jest jeszcze jeden, który ewidentnie wygląda jak mezalians kolorowego z białym ale dziś nie udało mi się na niego trafić, padało, więc się pewnie gdzieś schował

Tak wyglądał w lato:

6bd22eb7-e1ce-4efc-ae80-6192740e31ac

Zaloguj się aby komentować

@belu-p-fly jako dzieciak, w latach 80' wchodziłem tam kilka razy, przedzierając się przez krzaki. Baliśmy się tej białej damy trochę. Pamiętam, że byliśmy oburzeni, kiedy założono kratę na jedną z wież i zaczęło się betonowanie.

Zaloguj się aby komentować

[MOC][ALT][INSTRUKCJA] Kamienica zbudowana z zestawów Creator 31167 i 31168

Wykorzystałem klocki z dwóch zestawów Creator i zaprojektowałem z nich jedną kamienicę. Mamy tu bar 'Pod czarnym wężem', średniowieczną wystawę oraz przestronne apartamenty dla mieszkańców.

Pełna galeria/więcej do czytania na blogu LEGO - https://bricks.kalais.net/pl/post138

https://www.youtube.com/watch?v=rpgh7xm4Jz8

#lego #tworczoscwlasna #mojezdjecie #hobby #zainteresowania #architektura

Zaloguj się aby komentować

Mały Adaś był przerażony widząc, jak Pan Doktor dłubie w brzuszku jego ukochanej Marysi, wydłubując aż cztery brzuszne dzidzie..

Tak bardzo chciał mieć z nią dzidziunie, ale niechcący rozlał herbatkę na ulubiony fotel Mamuni i za karę musiał patrzeć, jak traci nie tylko szansę na dzidziunie, ale i na zobaczenie Dzidziunia wśród tęczy, który to miał być według skrzacich legend czworaczkiem, co było bardzo rzadkie wśród Pock Pocków. Bił w szybkę, prosząc o litość Pana Doktora, ale ten nie zwracał nawet uwagi, łyżeczkując i skrobiąc.

Biedna Marysia spała, nieświadoma, że traci swoje ukochane maluszki.

Ich Mamunia miała już plan, by zatopić płody w plastikowej kostce i zrobić sobie z nich breloczek do kluczy.

Takie jest skrzacie życie. Jesteś niczym innym jak przedmiotem, workiem treningowym dla sfrustrowanych bogaczy.

Na tej Ziemi, pod tym niebem, życie Kacze kończy się. Dzień jak co dzień, dzień po dniu, rośnie w siłę Kaczygród...

#pockpocki #tworczoscwlasna

fcb147ee-776f-4747-8b45-596d4c31d380

Zaloguj się aby komentować

[MOC] Mroczny Wędrowiec

Towarzysz nie z tego świata, gotowy stanąć u twego boku. Gdy niebezpieczeństwo wisi w powietrzu, a twoja sakiewka jest pełna złota, przywołaj Mrocznego Wędrowca – milczącego strażnika spowitego tajemnicą i wspomaganego zapomnianą magią.

Pełna galeria/więcej do czytania na blogu LEGO - https://bricks.kalais.net/pl/post137

#lego #tworczoscwlasna #mojezdjecie #hobby #zainteresowania

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Wyhaczyłem na OLX Opinela 12 carbone. Potrzebowałem jakiegoś noża na wyjazdy — żeby czasem bułkę przekroić, pomidora ogarnąć czy coś w tym stylu. Mam już Opinela dziewiątkę z OLX-a, ale czasem okazuje się trochę za krótka. Znalazłem więc ofertę z dwunastką carbone za 40 zł — no to wziąłem.

Niestety nie przyjrzałem się dobrze zdjęciom w ogłoszeniu. Po rozpakowaniu przesyłki okazało się, że czubek ostrza był kiedyś złamany i został przeszlifowany, żeby zniwelować brak. Brakuje jakieś 5 mm.

Skoro i tak muszę ostrze wyprowadzić od nowa, to stwierdziłem, że coś przy okazji z nim podziałam. Na razie rozebrałem nóż i wstępnie przeczyściłem ostrze. Na zdjęciu widać też, jak planuję zmienić przebieg grzbietu. No i przy okazji delikatnie zmodyfikuję kształt rękojeści, bo oryginalne nie są zbyt wygodne.

#noze #tworczoscwlasna #hobby

e0bb2cc5-9367-46f4-8a94-53b59af8a3e0
cfe648da-86b8-493a-8dd2-f146290ab025

Nie rozumiem takiego dziadowania. Po co Ci zeżarty rdzą złomek że złamanym czubkiem za 40pln skoro nówka kosztuje że 65-70, a da się znaleźć jeszcze taniej?

Opinele to chyba jedna z najtańszych opcji jeśli chodzi o scyzoryki i swój urok mają, ale tu ich zalety w zasadzie się wyczerpują. Wersje jak Twoja, czyli najbardziej klasyczna węglówka, rdzewieją od samego patrzenia na nie, w terenie niemal nie do utrzymania w czystości. A jak dostanie trochę wilgoci to co prawda zardzewieje, ale za to przestanie się otwierać, bo drewienko na rękojeści jest fajne, ale lubi spęcznieć. Podsumowując - średni deal zrobiłeś moim zdaniem, ale miłego używania

@wiatrodewsi nie wiem czy czytałeś wpis ale to że jest złamany zorientowałem się po otrzymaniu paczki.

Dodatkowo kiedyś kupiłem 9 inoxa i również go nieco spersonalizowałem co było fajną zabawą. I to mityczne pouchnięcie drewna nigdy mi nie nie przydarzyło ale możne jestem amatorem i używam go w zbyt mało ekstremalnych okolicznościach

@wiatrodewsi taki nóż można odnowić, bo teraz stał chińska łamie się w palcach. A taki stary nóż można odnowić i dobrze zahartować i posłuży 3 razy tyle co chińszczyzna.

Do jedzenia tylko inox. O carbone’a trzeba bardzo regularnie dbać (porządnie czyścić i smarować olejem bezpiecznym w kontakcie z żywnością), a i tak prędzej czy później rdza wychodzi.

Nierdzewki jak na swoją cenę są za to bardzo spoko.

Z puchnięciem można sobie poradzić zabezpieczając uchwyt kilkoma warstwami oleju duńskiego.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Do tej pory nie brałem udziału w #naopowiesci ale ten temat mnie... zainteresował. Pierwotnie miałem w głowie coś w stylu fantasy, ale nie byłem w stanie zrobić z tego czegoś krótkiego, a po drugie - i ważniejsze - nie miałem szans uniknąć skojarzeń z "Awatarem". Pomysł porzuciłem, ale drugi wpadł mi do głowy dziś, niespodziewanie.

Mam nadzieję, że się spodoba.


--


Potężny, jesienny wiatr załomotał okiennicami. Ten stary domek, kupiony za bezcen kilka miesięcy temu od wujka Anny nadawał się prawie w całości na rozpałkę. Hak do trzymania okiennic wyrywał się co chwilę, mimo kolejnych prób przymocowania, ale za to zawiasy były najwyraźniej solidnie przymocowane, bo setki uderzeń w ścianę nic im do tej pory nie zrobiło. Anna często żartowała, że to nie okiennice są przymocowane do domu, tylko dom do okiennic.


Westchnąłem cicho, zabrałem kubek z kawą i wróciłem do salonu. Siedziała w fotelu, wygodnie oparta, długie, lekko zgięte nogi trzymając pod stolikiem. - Nie wypiłaś wody - zauważyłem, patrząc wymownie na pełną szklankę, którą chwilę temu jej przyniosłem. Nie spodziewałem się reakcji, ale kompletna cisza mnie uderzyła. Nie miałem wyboru: sam nawarzyłem piwa i sam będę musiał je wypić. Usiadłem na sofie i popatrzyłem jej prosto w oczy. - Słuchaj, wiem, że to nie wyszło tak, jak powinno, ale naprawdę, powinnaś to zrozumieć. - zrobiłem przerwę, biorąc łyk kawy - Nie spodziewałem się żadnych komplikacji, to miał być szybki interes, taki jak zawsze. N...cki dostarczył wszystko, wystarczyło podjechać na miejsce tak, jak było planowane, ale na miejscu była już policja i najwyraźniej czekali dokładnie na mnie. Mają mój rysopis, a skoro wiedzieli w którym samochodzie siedzę, to znali też moje dane. Muszę zniknąć na jakiś czas, zatrzeć ślady, zerwać kontakty. To się z czasem uspokoi.


Sam sobie nie wierzyłem. Po wpadce wróciłem do domu starannie unikając monitoringu, porzuciwszy auto, jadąc trzema podmiejskimi pociągami. Krótka robota, która miała trwać godzinę, łącznie zajęła kilkanaście i nie przyniosła żadnego zysku. Zdecydowanie zasłużyłem na awanturę, którą Anna zrobiła mi z powodu spóźnienia, a także na tę, którą zrobiła, gdy dotarło do niej, że "zniknąć" oznacza również zniknięcie z jej życia. Niestety, taka była konsekwencja tego, czym się zajmowałem. Jeśli coś poszło nie tak, pozostało zacieranie śladów, unikanie starych znajomych, często zmiana wyglądu - wiedziała o tym, oczywiście, nie bylibyśmy razem, gdybym nie mógł przedstawić tego uczciwie, ale oboje żyliśmy w przekonaniu, że tym razem żadna wpadka mnie nie spotka. Ten położony na uboczu domek był idealną kryjówką: niewielka polana pośrodku lasu, jedna droga dojazdowa, wiele kilometrów od najbliższych sąsiadów i kilka dyskretnie oznakowanych ścieżek prowadzących do niego. Doskonałe miejsce, by w nim zniknąć i po każdym zleceniu nie wyściubiać nosa przez miesiąc, aż wszystko ucichnie. Raz już o mało co uniknąłem złapania, ale nawet niektórzy sąsiedzi nie wiedzieli, że ta nie uczęszczana ścieżka prowadząca skrajem bagien prowadzi do tego miejsca. Policja nawet nie zaglądała na skraj wioski, a co dopiero do lasu. Ich lenistwo było dla mnie wybawieniem... przynajmniej dopóki nie pojawił się tam ktoś, kto najwyraźniej potrafił złożyć razem kilka klocków i wyciągnąć wnioski.


Dopiłem resztę kawy i popatrzyłem na nią uważnie. - Słuchaj, to się wszystko jakoś ułoży. Zawsze się układa, po prostu potrzebuję czasu. Muszę sobie to zebrać w głowie, znaleźć najlepsze rozwiązanie. Potrzebuję trochę powalczyć z wiatrem, pójdę do ogrodu, pomacham trochę łopatą, gdy się zmęczę, to myśli zaczną się same układać. Na pewno coś wymyślę. - Wstałem i poklepałem ją po kolanie, patrząc z bliska w jej oczy. Owinąłem się grubym, roboczym płaszczem, nacisnąłem na głowę czapkę i ruszyłem do drzwi. W nich odwróciłem się, żeby coś powiedzieć, ale napotkałem jej spojrzenie: ostre, przenikliwe, jednocześnie karcące i pełne smutku. Wyszedłem bez słowa. 


Później, patrząc na niewielki kopczyk świeżej ziemi w ogródku, oświetlony blaskiem dogasającego drewna, zrozumiałem, że zapamiętam tę scenę i to spojrzenie do końca życia: Anna, patrząca na mnie bez słów, przybita do fotela trzema nożami, z blaskiem pojedynczej żarówki odbijającym się w jej oczach i niewielkiej kałuży krwi u jej stóp. 


Zacieranie śladów dotyczy wszystkich śladów.


#creepypasta #zafirewallem #tworczoscwlasna

Statyczny_Stefek userbar

@Statyczny_Stefek Dobre! Fajnie zwodzi. I chociaż przeczuwałem gdzieś w kościach to i tak końcówka zaskakuje. Zwłaszcza, że w zasadzie zamknięta w jednym zdaniu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować