Patrzcie jaki fail ... nowa wodoszczelna torba AquaMarina po okazyjnej cenie ... Pewnie ktoś puścił na boku do krajów trzeciego świata całą partię takich okazji. Chińczyk źle maszynę pakującą ustawił i szyła tekturowe etykiety do produktu. Pamiętajcie że tanie żarcie psy jedzą. Nie chce mi się zwracać bo nie zamierzam z tym nurkować ale to nie dobra jest
Ma ktoś z was doświadczenie z butami La Sportiva? Jak wygląda rozmiarówka? Normalna, zaniżona, zawyżona? Chcę kupić TX4 GTX i nie mam niestety nigdzie w promieniu 200 km sklepu w którym mógłbym przymierzyć. Normalnie mam nogę na rozmiar 43, długość obrysu stopy 26,8 cm.
Raczej standardowa rozmiarówka. Nie mam jak zmierzyć stopy, ale ogólnie nosząc buty 43, la sportiva też miałem kilka modeli 43. Tylko jeden nie pasował - boulder X - ale z nim było coś dziwnego ogólnie.
Przez jakiś czas mnie tutaj nie było, ale czas wrócić do publikacji. Lębork jest miastem o bogatej historii położonym w województwie pomorskim. Odwiedziłem je z powodu zachowanych w dużym stopniu murów obronnych, których do dzisiaj przetrwało bardzo dużo, dlatego też włączam go do projektu "Miasta stojące murem".
Budowę murów obronnych w Lęborku rozpoczęto po nadaniu praw miejskich, a zakończono w 1363 roku. Pierwotna długość obwarowań wynosiła 1200 metrów, a do dzisiaj przetrwało nieco ponad 350 metrów w wielu fragmentach. Wysokość murów wynosiła od 6 do 10 metrów, a w obwodzie znajdowało się 29 baszt wykuszowych, które były oddalone od siebie o ponad 20 metrów. Oprócz wspomnianych baszt powstały jeszcze trzy obiekty zamknięte. Miasto posiadało dwie bramy miejskie, Gdańską (zwaną Więzienną) na wschodzie oraz Słupską na zachodzie. Dodatkowo od zewnątrz całość była otoczona przez fosę.
Zamek krzyżacki w Lęborku zbudowano około 1343 roku i przeznaczony był dla krzyżackiego wójta, który w imieniu komtura w Człuchowie pobierał podatki, był sędzią i dowodził wojskiem z tego terenu. W 1410 twierdza została częściowo zniszczona, podobnie miało to miejsce w 1454 roku, a w XVI wieku została przebudowana. Dobudowano wówczas dodatkowe budynki gospodarcze, takie jak spichlerz. W XVII wieku zamek został po raz kolejny częściowo zniszczony w wyniku pożaru. W XIX wieku przebudowano go na potrzeby różnych urzędów, które tam miały się mieścić. Do dzisiaj przetrwała główna część zamku, w której mieścił się dom mieszkalny, a w dawnej warowni funkcjonuje sąd i prokuratura.
Kościół św. Jakuba w Lęborku powstał w XIV wieku w stylu gotyckim. Nie jest znana dokładna data budowy, ale w 1337 roku świątynia była już wzmiankowana. Budowla miała charakter obronny. Od XVI wieku przejęli ją protestanci, co miało wpływ na wyposażenie kościoła. W XVII wieku świątynia uległa uszkodzeniu w wyniku pożaru spowodowanego przez Szwedów. W XVIII stuleciu przeprowadzono renowację, a kolejne remonty miały miejsce w XIX wieku. XX wiek przyniósł kolejną renowację, której zawdzięczamy bieżący wygląd kościoła.
Spichlerz solny w Lęborku położony jest nieopodal zamku krzyżackiego przy ulicy Solnej. Budynek jest bardzo charakterystyczny, gdyż zbudowany jest z muru pruskiego. Według danych, które znalazłem w sieci zbudowano go w XIV lub XVII wieku.
Kiedyś myślałem, że fajnie jest siedząc w Zakopcu, po pracy, codziennie wyskoczyć sobie gdzieś w góry.
Szybko zrozumiałem, że ten pomysł się nie będzie sprawdzać po tym jak wybrałem się do groty za skocznią i byłem jedynym turystą na szlaku, a zaczęło się po 17 ściemniać.
Morze, góry - fajnie miejsca na urlop, ale poza sezonem, po pracy zdalnej, nie ma tam za bardzo co do roboty. Trochę depresyjnie się robi.
Tak jak ja kiedyś, wielkomiastowy, szedłem w Drawsku we wrześniu przez miasto i jedyne otwarte miejsce na głównym rynku to była żabka, bo reszta otwarta do 16/17. Nawet pubów/barów, miejsca by gdzieś wyjść nie ma. Pytam kasjerki czy to normalne, że po 17 to już nikogo na ulicach, a ona się potwierdziła, że to normalne i każdy o tej porze w chacie siedzi.
Chłop patrzy za okno i jak tylko pomyśli, że tak ma być do kwietnia, to zaczyna go mdlić... A przynajmniej ja tak miałem w zeszłym roku. Poszedłem za radą, uderzyłem w stól i wyszedłem do ludzi yyyy... to znaczy wsiadłem w samochód i posłuchałem głosu nawigacji "kieruj się na południe". I tak oto całą jesień i zimę zeszłego roku spędziłem na Bałkanach.
Czy żałuję? Nic a nic i polecam każdemu to samo - w miarę możliwości oczywiście. Bywa zimno, bywa deszczowo, ale w odróżnieniu od Polski w tym okresie, zobaczycie też słońce i kwiaty wokół.
Chętnych dowiedzieć się więcej zapraszam do krótkiego filmu (link w komentarzu), gdzie opowiadam więcej o pogodzie i czego się spodziewać na miejscu.
44/x
Tag do obserwowania/czarnolistowania: #bzdecior
Znajdziesz mnie też na YT/IG/TT/FB pod hasłem "bzdecior".
@bzdecior po tym jak napisałeś, że ruszyłeś na południe to spodziewałem się, że chodziło o jakieś Bieszczady czy inne góry żeby zażywać sportów zimowych aż do wiosny. Mówię sobie "za⁎⁎⁎⁎sty pomysł, też tak chciałem!". A ten w jakieś bałkany... taki zawód :<
W sumie to budżetowy sposób na to, żeby uciec od jesiennej szarości. Uciec w góry Chociaż z Katowic to raczej niewiele na południe się jedzie, raczej na zachód, a nawet północny-zachód (Sudety) albo południowy-wschód (Bieszczady).
ja niestety nigdy nawet nart na nogach nie miałem Chociaż po górkach połazić zimą lubię. Póki to bezpieczne i nie grozi lawiną. Więc raczej Beskidy, Bieszczady niż Tatry
W tym roku zima nam nie szczędzi, ale pamiętam, jak ledwie 2 lata temu pojechałem w styczniu w góry. A tam brak śniegu
@bzdecior Jeśli chciałbyś sprobować to sie nie wahaj, ja zacząłem dopiero po 30' bo wcześniej nigdy hajsów nie miałem na sprzęt i dojazdy. Faktycznie drogie hobby, ale super się bawię i w końcu zima przestała być źródłem frustracji i depresji, jest na co czekać.
I też ze mnie człowiek gór, w lecie na hike, w zimie na stok, nawet się do Norwegii przeprowadziłem żeby mieć góry wszędzie wkoło.
Z Katowic to Pan masz już całkiem blisko w Alpy, może na dniowy wypad to słaba opcja, ale na wydłużony weekend? Jeździłbym
Polska pustynia. Nasza własna. Co prawda przez jej środek przepływa rzeka, ale to nic nie szkodzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Czy Pustynia Błędowska w ogóle zasługuje na to miano? Według jednej definicji - absolutnie nie. Według drugiej - jeszcze jak!
A jak powstała?
Najpierw lodowiec naniósł piach, potem wyrósł bór sosnowy (nie ma dużych wymagań co do gleby).
Człowiek od późnego średniowiecza zaczął budować kopalnie i potrzebował drewna. Wykarczował to i owo i - ups - ponownie został tylko sam piach.
I znowu - po latach wyrósł las, ale w XXI wieku człowiek...jeszcze raz go wyciął. Tym razem już celowo, żeby odtworzyć poprzednią katastrofę ekologiczną. No cóż, pokręcone.
Nieco więcej o tym, jakie są pustynie, jak to faktycznie wygląda na miejscu, czy czy żyją tam egzotyczne zwierzęta w filmie. Serdecznie zapraszam!
@grzegorz-lato To chyba stosunkowo popularny scenariusz. Podobnie mówi sie o chorwackim Pagu - Wenecjanie wycięli drzewa w pień, a te ze względu na specyficzne warunki klimatyczne, już nigdy nie miały szansy wyrosnąć na nowo. Obecnie cały rejon opanowany jest przez owce.
W tym roku udało mi się zakończyć zbieranie szczytów Korony Beskidu Wyspowego. To kolejna PTTKowa zabawa, w której wziąłem udział. Chciałbym się pochwalić piękną oznaką, która jest przyznawana za to osiągnięcie 🙂 #turystyka #gory #beskidy #pttk
Trzeba wpisać przejścia w książeczkę GOT, zaznaczyć szczyty i mieć zdjęcia ze szczytów na podorędziu, jeśli weryfikujemy w centrali PTTK w Krakowie. Przy weryfikacji listownej, trzeba dosłać wydruki zdjęć.