#seriale

57
3360

221 + 1 = 222

Tytuł: The Glades

Rok produkcji: 2010

Kategoria: Kryminał

Czas trwania: 4 sezony (3 na Disney+)

Ocena: 6/10


Taki serial do kotleta. Włączyłem w sumie z uwagi na to, że był z Florydy, a dopiero co skończyłem Burn Notice. Taki klasyczny sztampowy kryminał z klasycznym sztampowym wątkiem romantycznym. Każdy, doslownie każdy odcinek możnaby opisać jednym algorytmem - masz trzech podejrzanych (jak w Monty Pythonie i granacie z Antiochii - trzy jest liczbą do której masz liczyć, nie jest to dwa i nie jest to cztery), a bohater chodzi od jednego do drugiego ich wkurwiać. Rince and repeat.

Niby taki nawet całkiem przyjemny, ale zupełnie nie chciało mi się szukać czwartego sezonu. I już (3 tygodnie po skończeniu) nie pamiętam imion bohaterów ani fabuły jakiegokolwiek odcinka. Choć może to po prostu wiek


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #seriale

9cd56a41-dd87-4581-ab81-0de05414f799
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

220 + 1 = 221

Tytuł: Lie to me

Rok produkcji: 2009

Kategoria: Kryminał / Psychologiczny

Czas trwania: 3 sezony

Ocena: 7/10


Serial który kończyłem za trzecią próbą. Pierwszy raz oglądałem kiedy wychodził (tak do jakiegoś drugiego sezonu chyba), potem obejrzałem większość z żoną jakieś trzy lata temu, teraz sam już dokończyłem. Serial kryminalno/sensacyjny, ale z dużym naciskiem na psychologią z uwagi na samą główną tematykę, gdzie wszystko kręci się wokół firmy co zarabia na chleb odczytując emocje innych ludzi.


Tim Roth jest wybitnym aktorem i bez niego ten serial nie miałby chyba więcej jak sezon. Cała reszta bohaterów jest mocno mdła i wymienna, fabuły kryminalne najczęściej też bez szału, ale postać głownego bohatera ciągnie ten serial. Dodatkowo jeszcze ma fajny motyw rodziny - córki i byłej żony, która choć weszła tylko na jeden sezon, ale żałuję że nie było jej potem więcej. Kilka odcinków wyraźnie jest lepszych od średniej i choćby dla nich warto obejrzeć.

Taki fajny serial, ale nie coś co bym chciał od razu odpalić od S1E1. Szczególnie że przy całym geniuszu Rotha to jednak męczy dłuższe oglądanie tego bohatera,


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale

986f4290-4c50-48e9-9d24-8a7e3f0480be
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

219 + 1 = 220

Tytuł: Studio

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Seth Rogen, Evan Goldberg

Ocena: 8/10


Kolejny dobry serial z Apple. Seth Gordon w roli fajtłapowatego szefa dużego studia filmowego, który próbuje pogodzić ambicje na robienie dobrych filmów z robieniem kasowych filmów. W każdym odcinku oglądamy jego perypetie w filmowym interesie.


W rolach reżyserów czy aktorów - prawdziwi reżyserzy czy aktorzy. Czyli na przykład Martin Scorsese gra samego siebie.

Dużo śmiania się, szczególnie dobra opcja komediowa dla miłośników kina, nie wiem czy zwykły śmiertelnik wie w ogóle jak wygląda Scorsese czy inny reżyser, nie mówiąc już o kojarzeniu filmów, więc dobrze podchodzić z jakąkolwiek wiedzą do tego serialu. Fajna jazzowa muzyczka, wyraziste postacie, dużo wyśmiewania hollywoodzkiej hipokryzji. Polecam.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem

dfd7d27c-fee4-4b26-9b98-c80c3eaf9854
048537b5-4e9f-461e-8c9b-40dd73354d7f

Zaloguj się aby komentować

Siema, macie linki do wszystkich odcinków świata według kiepskich?


Mam wrażenie, że walczą z tym jak z ogniem. Praktycznie wszystko padło i zostaje bulić za polsat go


#swiatwedlugkiepskich #polska #seriale

Zaloguj się aby komentować

215 + 1 = 216

Tytuł: 1670 - Sezon 2

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Komedia

Reżyseria: Maciej Buchwald, Kordian Kądziela

Czas trwania: 8x ok. 36m

Ocena: 7/10


Drugi sezon przebojowego serialu Netflixa, opartego na absurdalnym humorze ubranym w historycznej szacie, o najsłynniejszym Janie Pawle w dziejach, jego rodzinie i chłopach. Nasz bohater dalej szuka sławy, córka miłości, syn bogactwa a szwagier żony.


Dalej dobrze się ogląda, mimo słabszego początku dalsze odcinki trzymają poziom.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #ogladajzhejto #seriale #1670

20b7bc72-c7a9-4462-8a38-4d4c501a1de9
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

Tez mi sie podobal, dla mnie takie ekranizaacje Kinga sa jedynymi jakie w pelni oddaja jego sile ; tworzenie tych swiatow osadzonych w pewnych amerykanskich suburban realiach. Dobre aktorstwo i wlasnie to ze jest z 8 odcinkow pozwala przekazac ten ksiazkowy caloksztalt.

Zaloguj się aby komentować

212 + 1 = 213


Tytuł: Fallout - sezon 2

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Akcja / Sci-Fi

Czas trwania: 8 odcinków

Ocena: 7/10


Nie jestem ogromnym fanem serii „Fallout”. Trochę grałem w gry, ale żadnej nie przeszedłem (mimo że kiedyś byłem bardzo blisko ukończenia jedynki), chociaż bardzo podoba mi się świat przedstawiony. Stąd oceniam serial jako po prostu produkcję, a nie ekranizację, pomimo tego, że według Todda Howarda ruchome obrazki są kanoniczne.


Drugi sezon kontynuuje wątki rozpoczęte w pierwszym i na szczęście nie dorzuca zbyt wielu nowych, co niestety moim zdaniem jest częstym zabiegiem kolejnych sezonów.


Lucy wciąż ściga ojca i powoli przestaje już być nieco naiwną i idealistycznie podchodzącą do życia oraz ludzi wychowanką Krypty. Bardzo spodobała mi się scena, w której z satysfakcją strzelała do ghuli, mimo że nie powinna mnie cieszyć taka przemiana.


Z kolei Maximus traci wiarę w ideały, w których cieniu dorastał. Te dwie postacie nie są oryginalne, jednakże dobrze się ogląda ich historię.


Ogółem to dobry serial. Ładnie się na niego patrzy, nie razi jakimiś głupotkami, regularnie wykorzystuje motywy znane z gier i często puszcza oczko do fanów. Sam byłem w stanie wychwycić niektóre nawiązania.


Cieszy to tym bardziej, że to jedna z najlepszych ekranizacji gier. Nie jest to wybitnym osiągnięciem, ponieważ próby przeniesienia gier na ekrany z reguły kiepsko się kończyły, ale twórcy „Fallouta” nie mają czego się wstydzić. Raczej nie jest to serial, o którym bym dyskutował godzinami. Za to do odmóżdżenia się czemu nie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #seriale #fallout #ogladajzhejto

70f14daf-2fb5-4c97-81cd-b3d0db85e27f

@cyberpunkowy_neuromantyk Ja mam mieszane uczucia odnośnie zakończenia.

W 1 sezonie otrzymaliśmy dużo odpowiedzi na koniec i to w jakim kierunku będziemy iść dalej a teraz mamy niektóre wątki otwarte, cześć zmarnowanych (jak Norma a szkoda bo w 1 sezonie był najlepszy). Na siłe wątek Lucy i Ghula można podciągnać, że jest zamknięty i zaczyna się coś nowego.


Sprawa House'a też nie wyjaśniona, jak doszło do zagłady atomowej, kto w zasadzie to zrobił. Do tego wątek krypciarzy - niektórych kwestii nie musiało być jak kółko kazirodczych spotkań... Zabrali tylko cenny czas.


Podsumowując - liczę, że mają na to spójną wizję i patrzą na to z lotu ptaka i dobrze zepną z następnym sezonem.

Odnośnie adaptacji lore, fabuły, smaczków z gry jest to najlepsza adaptacja gry a byłem przekonany przed premierą drugiego sezonu The Last of Us, że to oni będą dzierżyć ten tytuł ale spartolili całkowicie fabułę.

@cyberpunkowy_neuromantyk z gry zrobili kreskówkę tak moim zdaniem, za dużo idiotyzmów w fabule i poczynaniach postaci (ale pewnie podobnie było z ostatnimi odsłonami Bethesdy, w które nie grałem). Scenografia i efekty jeszcze jakoś ratują ten serial. Daję 5,5/10.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Oglądam właśnie serial Scrubs, odcinki z przed ostatniego sezonu. Jeden odcinek i już chcę wrócić do pierwszych. A najgorsza jest ta laska co później była zamiast JD. Po co ona była? To jest obok Brooklyn 99 jeden z tych seriali które były mega dobre a spierdoliły poziomem na łeb na szyję

#seriale #przemysleniazdupy

@zjadacz_cebuli

Nie ma żadnej laski co była zamiast JD. Nie ma żadnego sezonu 9.


Jak dla mnie sezon 8 jest lepszy niż wcześniejsze. Za długo czekali z tym, by zrobić z JD jednak mężczyznę.

Zaloguj się aby komentować

Różne sposoby przedstawiania świata gangsterskiego we współczesnym kinie


Ludzie z jakiegoś powodu lubią mitologizować i romantyzować gangsterskie życie. Do pewnego stopnia przyczyniły się do tego filmy o mafii. Same gangi do pewnego stopnia też starały się utrzymywać pozytywny wizerunek u zwykłych ludzi. We współczesnych czasach jednak popkultura do pewnego stopnia zaczęła odmitologizować obraz gangstera który kieruje się szlachetnymi zasadami. Stało się to chociażby za sprawą filmu, a potem serialu Gomorra, albo serialu Umbre (ten opowiada o rumuńskiej mafii). Jeszcze wcześniej dokonała tego trylogia filmów Pusher. Nawet jednak już w słynnym Ojcu Chrzestnym mafia dalej była brutalna, dalej dochodziło do spisków, walk o władze, a sam Michael Corleone był zimnokrwisty i działał w sposób wykalkulowany oraz bezwzględny. W drugiej części rozkazał nawet zabić swojego własnego brata z powodu zdrady. Po prostu maskowano to pewną elegancją i poczuciem stylu której współczesnym gangsterom często brakuje.


W Polsce natomiast mit prawilnego gangusa pozostaje jakimś cudem jeszcze żywy w popkulturze (choć też podlega coraz większemu wyśmianiu). Przekonałem się o tym gdy obejrzałem niedawno film sprzed pandemii, ale wciąż względnie nowy "Jak zostałem gangsterem". Ponoć jest to produkcja oparta na faktach, ale w praktyce seria filmów "Szybcy i Wściekli" jest w moich oczach bardziej wiarygodna. Jest to bowiem nic innego jak zwykła fantazja o zdobywaniu mocy co za chwile wykaże.


Historia opowiada o prawilnym chłopaku z dzielnicy co z jednej strony miał problemy z agresją i ogólnie był impulsywny, ale z drugiej inteligenty, charyzmatyczny, zdolny tworzyć długoterminowe plany. Dość szybko więc osiąga sukces, zostaje jednym z największych gangsterów w kraju, znajduje kompetentną ekipę, dobrego ziomka który zostaje jego prawą ręką, gorącą laskę, zdobywa dużo kasy i kupuje sobie ładną rezydencje za miastem. Pozostaje jednak gangsterem z twardymi zasadami. Z policją nie gada i jest lojalny wobec swoich ludzi, a oni są lojalni względem niego. Jakimś cudem w jego ekipie nie dochodzi do żadnej zdrady. Jego potencjalni wrogowie to idioci których łatwo się pozbywa i wszystko idzie mu względnie dość łatwo. Kilka razy sam przyznaje, że ma mocne szczęście. Dlatego napisałem, że to zwykła fantazja o mocy przebiegająca według klasycznego schematu gdzie główny bohater jest początkowo nikim, ale potem szybko osiąga ogromną potęgę, niszczy wrogów i po drodze zdobywa bardzo atrakcyjną kobietę (czasami nawet harem kobiet).


Do tego protagonista co chwile rzuca jakieś życiowe mądrości na poziomie jakiegoś kiepskiego coacha. Brutalność oczywiście w tym filmie się pojawia i jest ukazana nawet dość dosadnie, ale co z tego skoro sama fabuła jest mocno naiwna. Na szczęście miałem okazje niedługo później zobaczyć też lepszy, japoński film o gangsterach o tytule "Wściekłość". Reżyser przedstawił w nim bezkompromisową dekonstrukcje motywu honoru w Yakuzie.


W walce o wpływy gangsterzy Yakuzy nie wahali się wzajemnie zdradzać, spiskować przeciwko sobie, a końcowo zabijać. Pada nawet dość wymowny dialog w którym stwierdzono, że słynne obcinanie palca by zmyć hańbę już nic współcześnie nie znaczy. W ten sposób świat gangsterski zostaje ukazany jako powrót do Hobbesowskiego stanu natury gdzie toczy się wojna każdego z każdym, a cywilizowane reguły zdają się być zawieszone. Kto miał siłę nie tylko zabijał, ale też często upokarzał swoich wrogów, własnych podwładnych czy zwykłych ludzi czy to bijąc ich do nieprzytomności za zwykłe zabranie głosu bez pozwolenia czy okaleczając ich.


Nie było tym filmie żadnych szlachetnych gangsterów tylko goście którzy bez problemu pobiliby niepełnosprawnego gdyby zaszła tak potrzeba i wbili nóż w plecy własnemu bratu dla osobistych korzyści. Brakuje mi współczesnej produkcji polskiej która by ukazywała gangsterskie porachunki w równie bezwzględny i brudny sposób, a "Jak zostałem gangsterem" miało technicznie szanse być taką historią poświęconą człowiekowi który idzie po trupach do celu. Zamiast tego dostałem opowieść jak to trzeba być prawilnym gangusem co się trzyma ze swoimi ziomkami na dobre i złe.


Jest to nie tylko naiwne, a przez to szkodliwe romantyzowanie życia gangsterskiego co zwyczajnie nudne. Oczywiście dla przeciętnego normika takie podejście może mu się wydawać szokujące, ale z drugiej strony może dzięki temu skończyłaby się idealizacja różnych form patologii. Z trzeciej dawałoby to pole do jakieś refleksji na temat ludzkiej natury. Idea, że człowiek zdolny krzywdzić innych dla pieniędzy kierowałby się jakimiś honorowymi zasadami jest dość zabawna. Oczywiście wewnątrz grupy panują pewne hermetyczne reguły, ale wynikają one z pragmatyzmu lub pomagają budować pewną zbiorową tożsamość, a nie są wyrazem szlachetnego charakteru przestępcy.


Ostatecznie jak mówiłem w świecie przestępczym chodzi głównie o zdobywanie władzy i pieniędzy. Ludzie którzy wchodzą do tego świata to albo biedni desperaci, albo jednostki patologiczne wychowane w nieodpowiednim środowisku, albo bezwzględni psychopaci i należy o tym pamiętać.


#przegryw #filmy #seriale #kino #przemyslenia #filozofia

e5b33990-9566-4530-ad52-4e6a4c26c2f5

Zaloguj się aby komentować

199 + 1 = 200

Tytuł: Krucjata II: Znak bliźniąt

Rok produkcji: 2025

Kategoria: Kryminał

Reżyseria: Łukasz Ostalski

Czas trwania: 13x ok. 45m

Ocena: 5/10


Drugi sezon serialu produkcji TVP. W Warszawie zaczynają w drastyczny sposób ginąć osoby powiązane z półświatkiem narkotykowym. Policjanci Wydziału Zabójstw i Terroru Kryminalnego rozpoczynają szeroko zakrojone śledztwo, które dotknie również ich samych.


Serial ciekawy, chociaż ma swoje mankamenty. Na pewno na plus działa ciekawie skonstruowana fabuła i niebanalna intryga. Mierżą niektóre postaci i drewniane aktorstwo części obsady.


Natomiast końcówka sezonu - 2 ostatnie odcinki - to pokaz jak można koncertowo skopać cały sezon. Akcja zaczyna kierować się w jakimś absurdalnym kierunku, a finał to już czyste przeskoczenie rekina. Serial zyskałby 2 punkty więcej bez tego.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #kryminalne

bd8cfb15-c97c-4d2d-b283-457d42c3cae7
bori userbar

@bori czy teraz w każdej polskiej produkcji musi grać Schuchardt?

To świetny aktor, ale bez jaj, w kategorii wiekowej 40-50 są inni.

Zaloguj się aby komentować

Stare #seriale

Macie jakieś ulubione do których wracacie?

U mnie jest to #columbo, uwielbiam go.

Detektyw Monk, to samo.

Fraglesy i Miś w niebieskim domu


#kino

@EvilDick ja wracałem kilka razy do Twin Peaks, ale głównie dlatego, że po cichu wierzyłem, że "teraz to już zrozumiem o co kaman". No niestety. Musze obejrzeć jeszcze raz....

Zaloguj się aby komentować

188 + 1 = 189

Tytuł: Krople Boga

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Dramat

Ocena: 8+/10


Nieoczywiste ale świetne, mniej znane seriale - niestety, to rzadki materiał w zalewie serialowego syfu, gdzie mainstream potrafi wynieść wysoko w popularność jakieś ledwo wciągające średniaki. A tymczasem naprawdę znakomite rzeczy są jakoś pochowane i mało artykułowane. A szkoda.


Więc zaproponuję Wam mało znany serial, ale bardzo wciągający i znakomity - "Krople Boga" (Apple TV).

To międzynarodowa koprodukcja powstała na bazie mangi. Ale niech was to nie odstrasza. Serial jest wersją aktorską i spora rzesza aktorów - głównie francuskich i japońskich robi tu robotę.


Umiera kultowy i legendarny znawca wina - Alexandre Leger. W spadku pozostawia swoją osobistą kolekcję win wartą prawie 200 mln dolarów, ogólnie całą swoją spuściznę. Jest jeden haczyk - spadkobierców jest dwóch i tylko jeden może wygrać wszystko, bowiem Leger w testamencie rozpisuje test winiarski.


W szranki stają dwie osoby. Córka Legera, Camille, z która od lat ojciec nie miał kontaktu oraz jego japoński uczeń Issei Tomine.


Camille ma swoiste uczulenie na skomplikowane potrawy oraz na alkohol, chociaż gdy była dzieckiem ojciec mocno ją przyuczał, będąc pewien jej doskonałego podniebienia. Natomiast Issei to typowy japoński produkt bogatej w tradycję rodziny, który biorąc udział w teście wyklucza tym samym siebie z rodzinnego dziedzictwa.

W trakcie serialu poznajemy i Camille oraz Isseiego, ich rozterki, osobowości, odczucia. Czasem też cofamy się w przeszłość, by poznać lepiej samego Legera, gdy jeszcze żył.


Ogólnie mnie nie jara ta cała winiarska sprawa, ale w serialu ogląda się to z otwartą mordeczką. Serial wciąga od samego początku, jesteśmy ciekawi za każdym razem jak poradzą sobie bohaterzy z kolejnymi etapami testu.


Więc jeśli ktoś szuka naprawdę fajnego serialu to polecam gorąco. Pierwszy sezon jest praktycznie zamkniętą całością, więc nie trzeba czekać na drugi sezon by np. dowiedzieć się kto wygrał test Legera. Teraz sukcesywnie wychodzą odcinki drugiego sezonu, który jest po prostu kontynuacja i podejrzewam, że także będzie zamkniętą całością, bez żadnych kusząco strasznie z czapy końcówek.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #seriale #kinozmahjongiem

8a39ad33-3236-4879-96ff-0c887c7e7b19
1ee6ec97-a0ab-4ae0-a537-1b3179d5677a
c7783072-b40b-47de-9d9a-1a72671ef61d

Zaloguj się aby komentować

#seriale #filmy #hbomax


"Niebo. Rok w piekle"


Sześcioodcinkowy dramat psychologiczny przeobrażający się w thriller inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Akcja rozgrywa się na początku lat 90. Historia opowiada o młodym, pełnym ideałów chłopaku, który rezygnuje ze studiów i trafia do religijnej sekty.

To na tyle z opisu z Filmwebu. Sprawę sekty Niebo i jej lidera Bogdana Kacmajora o której opowiada serial dobrze pamiętam z lat 90. Sprawa była moim zdaniem kuriozalna, bo chyba za taką można uznać sektę w której ludzie noszą imiona Anioł Rowerowy albo Audi Quatro. Jednak daruję sobie osobiste rozmyślania na temat Nieba. Sam serial oglądało mi się dobrze, ale jednak ma on swoje wady. Mimo to zacznę od plusów. Siłą tej produkcji jest Tomasz Kot, który świetnie zagrał lidera sekty. Człowieka, który potrafi być czuły ale w dziwny o oślizgły sposób. Faceta, który w kładzie komuś rękę na ramieniu i ze współczuciem patrzy mu w oczy, a za chwilę mówi "wypierdalaj k⁎⁎wa". Drugi plus dla Magdaleny Różdżki, która zagrała żonę Kacmajora w taki sposób, że nieznosiłem jej od pierwszej chwili, gdy się pojawiła na ekranie. Ponadto nieźle oddany klimat lat 90. Targowiska, brudne, odpychające dworce i przejścia podziemne, cwaniacy robiący biznesy w stylu Januszexu. Niestety całości historii zabrakło głębi. Jest raczej akcja niż zagłębienie się w psychikę bohaterów. Jest podjęta jakaś próba z Sebastianem jeśli o to chodzi, ale bez rewelacji. Ot chłopak wychowany przez toksyczną nadopiekuńczą matkę. Przypadek jakich wiele. Miałem też wrażenie, że twórcy nie wiedzą, jak zakończyć serial i ostatni odcinek był dziwnie chaotyczny, do tego stopnia, że nie wiedziałem, co jest prawdą a co jakimś wspomnieniem i projekcją wyobraźni któregoś z bohaterów.

3f9605be-f6c9-41d5-be0b-f9342349f939

Kot to jest jednak kocur, reszta aktorsko też nieźle. Serial dobry, chociaż Sebek czasami nieco wkurzający z tym swoim niezdecydowaniem. Rozumiem, że był pod wpływem charyzmatycznego przywódcy, który świetnie czytał ludzi i potrafił nimi perfekcyjnie manipulować, ale ta jego "cipowatość" bywała zwyczajnie drażniąca. Ostatni odcinek faktycznie jak sklejony na szybko aby jakoś zakończyć historię. Tak jakby kręcąc poprzednie planowali zrobić ich więcej niż 6

@WatluszPierwszy pierwsze 3-4 odcinki spoko, później jest już mega męczący do oglądania. Aktorsko Kot i długo długo nic, główny bohater papierowy niestety

@WujekAlien mnie nawet wciągnął, ale to głównie ze względu na to, że pamiętam tę historię z mediów. Zgodzę się co do głównego bohatera. Kompletnie nieangażująca widza postać. Swoją drogą gość na którym wzorowano Sebastiana i na którego przeżyciach oparty był cały serial napisał książkę "Niebo. Pięć lat w sekcie". Zastanawiałem się nad zakupem i lekturą, ale niestety opinie są słabe i zwyczajnie szkoda mi kasy.

Zaloguj się aby komentować

Trzeci post z cyklu MAKE #ladnapani GREAT AGAIN

i też trochę #filmy #seriale


Wiele słyszałem opinii o Julii Kamińskiej. Łącznie z takimi, że jest brzydka jak noc. A mi się proszę państwa podoba szczególnie, gdy jest niewystylizowana i "niewylaszczona". Zresztą w takiej wersji 90 proc. kobiet wygląda najlepiej.

No dobra tyle mojej opinii a teraz suche i sprawdzone fakty. Z czego ta pani jest znana? Głównie z bycia Ulą w serialu "Brzydula" i z grania w komediach romantycznych. Tym bardziej trudno mi o jakąkolwiek opinię o jej grze aktorskiej, bo zwyczajnie nie widziałem jej nigdy na ekranie. Produkcje w których się pokazuje nie są raczej w kręgu moich zainteresowań nawet w kategorii tzw. zabijaczy czasu czy guilty pleasures. Ponadto pani Julia śpiewa, ale z tego, co słyszałem też nie jest to coś na co bym zwrócił uwagę. O jej rolach filmowych można się sporo naczytać na Filmwebie, ale nie wiem czy chcę to robić Pani Kamińska angażuje się w szereg akcji charytatywnych. Ostatnio wystąpiła podczas koncertu "Solidarni z Ukrainą" w Krakowie.

0c65877a-3ad8-4335-abf7-356b8105535a
89bccc9c-36d5-464b-ac43-a8f9394d02d7
170ae2fa-0940-4271-9a70-37c234c79448
f3927c5f-66bb-42af-8f76-f352f025f835
376085ec-e835-4491-911c-ae56dd943665

Zaloguj się aby komentować

Nawet kreskówki są dziś ch⁎⁎⁎we i robią je jakąś idiotyczną kreską w 3d co by było łatwo i tanio. Wystarczy spojrzeć na seriale star wars

@Fox nie wszystkie są chujowe. Myślę że po prostu jest tego znacznie więcej niż kiedyś i siłą rzeczy jest więcej chujowych kreskówek

@Fox słucham? Netflix robi zajebiste kreskówki. Castlevania, Blue Eye Samurai, Arcane, One Piece, Disenchantment, Edgerunners, Love Death Robots. Można wymieniać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

172 + 1 = 173

Tytuł: A Place Further Than the Universe

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Anime / Dramat / Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Atsuko Ishizuka

Czas trwania: 5h

Ocena: 8/10

Seria składająca się z 13 odcinków, która opowiada o grupie licealistek chcących wyruszyć w podróż na Antarktydę. Mimo wstępnie dość absurdalnego pomysłu historia trzyma się realizmu, bohaterki muszą zdobyć fundusze, przekonać dorosłych, przejść wymagane szkolenia i zmierzyć się z przeciwnościami samej podróży.

Największym plusem tej serii jest bycie świadkiem jak początkowe marzenie staje się rzeczywistością, gdzie każda z nich ma różne motywacje, swoje własne problemy i co zrobią by stawić im czoła.

Bardzo przyjemne kino, które zostawia po seansie ciepłe uczucie na sercu, a jeśli lubicie się śmiać czy wzruszyć to na pewno miło spędzicie te kilka godzin. W moim odczuciu jest to taki bardziej poważny K-On, który nie boi się trudnych tematów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #anime #aplacefurtherthantheuniverse #sorayorimotoibasho #seriale #ogladajzhejto #animedyskusja

32fc2a19-6025-43f0-8802-9eba78e06285

Wspominaliśmy Cię na #hejtopiwo Ktoś zagadał, że fajnie poznać ludzi, ale czasami to ciężko dosłyszeć nicka i tak napomknąłem, że szkoda, że nie ma z nami @nbzwdsdzbcps

@nbzwdsdzbcps Lol a widziałem gdzieś ostatnio jakiś urywek z tego i tam było o podróży na Antarktyde ale myślałem, że to taki żart tylko a one na serio xD. No nic, jak podobne do K-On to wlatuje na plan to watch listę.

@nbzwdsdzbcps Ok znać dam, ale to raczej nie będzie szybko bo na PTW liście na MALu mam ponad 400 tytułów i ja to oglądam losowo jak mnie akurat najdzie ochota na jakiś konkretny motyw. Ale teraz widzę, że to jest od Madhouse to nawet szybciej obejrzę.

Bardzo fajne anime może nie jakieś arcydzieło. Historia jest spójna i nawet ciekawa. Postacie mają swoje haraktery, historie oraz motywacje.

@KUROT Do tego łatwiej trzymać poziom w krótkiej serii, także na pewno warto obejrzeć ale będę opisywał również to co średnio mi się spodobało lub trzymało różny poziom zależnie od sezonu.

Zaloguj się aby komentować

Moja luba ogląda serial. Odpalił się z dubbingiem LEKTOREM i z napisami po polsku, a, że ona głównie słucha to jej to pasuje.


Przychodzę, patrzę na ekran, słucham i tak:

  • lektor czyta jedno

  • napisy pokazują co innego

  • a oryginał imo powinien być przetłumaczony jeszcze inaczej

#seriale #ocd czy coś

6ab5d55c-a525-4d50-abc8-1912b66bb9e1

Sorki, tam nie miało być dubbing, tylko lektor.


Dubbing jest spoko do bajek i z rzadka pasował mi w komediach (RRRrrrr!!!, Asterix i Obelix: Misja Kleopatra). Lektor jest ok, gdy serialu chcesz słuchać przy np. pracach domowych, a oryginał jest w języku, którego nie znasz.


A osobiście wszystko nie-polskie w oryginale oglądam z oryginalnym audio i napisami. W ten sposób zachowuję odbiór oryginału i nawet jak znam język audio to nie zginę, gdy się zacznie np. opowiadanie na temat np. procedur medycznych czy innych mniej znanych mi zakątków języka, których jednak nie znam.

Zaloguj się aby komentować