#randkujzhejto

6
272

#randkujzhejto #podrywajzhejto

Umawianie sie z perspektywy niebieskiego to jakiś j⁎⁎⁎ny shit-show


Próbuje swojego szczęścia na apkach, jakoś od początku maja. Wyniki:

-Dwie dziewczyny po kilku wymianach zdań zgodziły się na spotkanie w parku na którym gadaliśmy o różnych rzeczach przez godzinę, sporo się uśmiechały i mówiły że chcą sie spotkać ponownie - jedna nie daje znaku życia od 16 maja, druga mnie wczoraj bez słowa zablokowała

-Jedna chciała się spotkać w środę, potem przełożyła na piątek, w piątek przypomniała sobie że ma wyjazd, na następny dzień napisała że wyjeżdża jednak w sobotę i wróci we wtorek, umówiliśmy się na kolejny piątek i czasem zamienimy jeszcze słowo na chacie ale do żadnego spotkania nie doszło. Trzeci raz nie będę się umawiał skoro nie ma ochoty i nie proponuje innego terminu w zamian

-kilkanaście mnie dodało na apce, z czego większość nawet nie wyświetliła mojej pierwszej wiadomości a kilka wyświetliło i olało. Botów proszących o blika zaskakująco mało


#zalesie

296207b7-4aa0-4919-b081-424c48c3ff2d

@redve Próbujesz swojego szczęścia na apkach, których algorytm będzie stawiać faceta na przegranej pozycji przez nadwyżkę facetów nad kobietami w tych apkach. Dodatkowo twórcy tych apek wyczuli że to samotni mężczyźni są dobrym źródłem zarobków i zaczeli wprowadzać super duper konta, które dają Ci większe szanse na poznanie kogoś (a tak naprawdę to nie).

@redve nie można ufać aplikacjom randkowym. Powiem Ci ze swojej strony że napisałem do dziewczyny która mi się spodobała na Boo. Zainteresowania podobne, niestety brak rezultatu. Kilka dni później Ona dała mi like na Badoo, I sam nie mogłem na wiadomość odpisać. W końcu namierzyłem Ją przez to że miała wymienioną pracę i napisałem na Facebooku i o dziwo odpisała. Powiedziała mi że nie widziała wysłanych przez mnie like' ani wiadomości na OBYDWU aplikacjach. Wiem że Ona nie kłamie bo się spotykamy

Zaloguj się aby komentować

Istnieje powiedzenie "baba bez bolca dostaje pierdolca" i uważam je za całkowicie słuszne.


Ale chłopów też to dotyczy. Akurat jestem rozkminiaczem, mam dużą czutkę emocjonalną i połowa mojego towarzystwa to single.


Jeden ziomek świetnie wykształcony, bardzo dobrze płatna praca, 3 miesiące temu spory zawód milosny i pogubił się niesamowicie, stracił paliwo do życia i z ekstrawrtyka stał się turbo dziwakiem. Nie pomaga też presja z katolickiego domu, bo chciałby jedną na stałe i rodzinę, a do tej pory poznawał same takie, które proponowały związki bez zobowiązań (od dłuższego czasu odmawiał). Teraz miał nadzieję, że "to to" i się przejechał. Obecnie pogubiony jak cholera i nie jest w ogóle sobą od dłuższego czasu. Stracił energię do wszystkiego i brnie w dziwactwa, doszły konflikty w naszym gronie z błahych powodów, bo chłop sfrustrowany i go razi wszystko dookoła.


Drugi ziomek rozstał się rok temu z dziewczyną (tu akurat decyzja dobra) i od tego czasu też zmiana na minus, usilnie podrywa byle laski na imprezach dla zastrzyku dopaminy, nigdy nie pił za dużo, ostatnio na imprezach trochę płynął.


Trzeci od dłuższego czasu jak typowy mizogin, mimo to umawia się, zalicza, byle takie, w których nie dałby rady się zaangażować i wycofuje, prawdopodobnie ze strachu przed odrzuceniem i jedynie zaspokaja fizyczną potrzebę . Powód mniej więcej ten sam co przypadek numer 1 - przejechał się, chyba został zdradzony i wypowiedział wojnę płci XD


No i ja od prawie 1,5 roku sam po wielu latach związku muszę powiedzieć, że czasami mam takie poczucie, jakbym w życiu stał w miejscu i nie wiedzial dokąd zmierzam, nie miałbym się komu zwierzyć, wygadać, spędzić fajnie czasu inaczej niż z kumplami. I też często łapię dołki. Po⁎⁎⁎⁎ne to, rok temu bym nigdy nie przypuszczał.


Najbardziej wkurwia mnie, że seks to leży na ulicy. Naprawdę nic trudnego się spiknąć i bzyknąć, ale mam to gdzieś. Raz w zeszłym roku poszedłem na taki układ i to nie dla mnie. Byłem tyle lat w związku, że nie myślałem, że to co piszą w internecie jakieś (ówcześnie w moim mniemaniu) mizogini i incele to prawda, a jednak prawda xDDD


Dla chlopa, który wie czego oczekuje, poznanie dziewczyny, która jest w miarę kumata, rozmowna i ładna to jak strzał w 10 i łatwo się wkręcić, bo to towar deficytowy. Dla lasek chłop, który ma robotę, samochód, plany na życie, jest inteligentny, wysportowany i ma zainteresowania, to właściwie jeden z wielu. Poprzeczka dla bab obniża się coraz mocniej, bo social media, hedonizm i konsumpcjonizm sprały im już mózgi.


#zwiazki #seks #logikarozowychpaskow #bluepill #blackpill #takaprawda #randkujzhejto #randki #gownowpis #przemyslenia

Wszystko zależy od punktu widzenia, moje koleżanki miały właśnie problem ze znalezieniem typa który chciałby się ustatkować lub takiego co nie ma nałogów. Zawsze trawa po drugiej stronie jest bardziej zielona. To co mnie zaskakuje to to że często ludzie ciągle odkrywają koło na nowo. Przykład gonciarza to dobrze pokazuje, koleś dopiero musiał się ostro przejechać żeby się przekonać że wchodzenie w relacje z ponad przeciętnie pięknymi kobietami, które malują się na wyzwolone i mają za sobą masę partnerów to niebezpieczna gra która nie jest warta ryzyka. Może potrzebna jest jakaś edukacja seksualna oparta bardziej na poznawaniu psychologii płci przeciwnej. Po to żeby móc odczytać zamiary drugiej osoby tak żeby się nie przejechać.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Panowie jak dziewczyna bardzo daje znać na związek itd, a ja jej nie znam, to jest to jej desperacja?

Ja tam nigdy nie byłem w takich dziwactwach, potrzebuje czasu i potrzebuje ją poznać. Jak jeszcze bardziej będzie naciskać to uznam to za spory redflag, nie wiem czym spowodowany. Jestem ciekaw by się tego dowiedzieć.

Jak to rozegrać?

Poza tym nie jestem chadem tylko brzydkim zakolakiem więc tym bardziej dziwię się co ona taka bardzo miła w stosunku do mnie.


Suki raczej mną gardziły


#randkujzhejto #logikarozowychpaskow

No nie, znowu ten content wykopowy. Jestem brzydkim zakolakiem, nigdy nie trzymałem dziewcyzny za rękę, a ona coś chce ode mnie więc jest desperatką (ostatnia część to nowość).

Olej te karyne miras, jak siebie nie kochasz (bo uważasz że jesteś brzydki i zakolak) to kobiety też nie pokochasz.

Zaloguj się aby komentować

Wszystkie appki randkowe powinny zostać połączone w jedną, wielką appkę pod nazwą "What's left".


#randki #randkujzhejto #tinder #badoo #heheszki

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Najpiękniejszą rzeczą w życiu jest to, że dobrze dobrałem wokół siebie ludzi. Mam kilkunastoletnie przyjaźnie. Nowe dobieram niezwykle ostrożnie, przez 5 lat doszły mi może 3-4 "pewne" osoby i przez kilka lat te znajomość rozwijaliśmy. Musiałem być pewny, że nadajemy na tych samych falach. Ludzie, z którymi się trzymam, mają wszystkie cechy, które ja sobie bardzo, bardzo cenię. Niestety, ale z kobietami tego nie miałem. Moje związki były całkowicie niedopasowane. Problem jest w tym, że jestrem ADHDowcem i rzadko czułem zrozumienie, ale też nie poznałęm kobiety, która jest typowo ekstrawertyczna, ma pasje i jest po prostu taką "wariatką".


Trafiła mi się pewna damsko-męska relacja jakiś czas temu. Na początek normalnie, potem koleżeństwo. Im bardziej poznałem, tym bardziej byłem pewien, że chcę ją rozwijać. Ta dziewczyna pasowała idealnie do mojego wzoru. Była spontaniczna, wygadana, inteligentna, ładna, pomysłowa i też nadpobudliwa XD. Potrafiłem spędzać z nią po 5-6 godzin i czułem, że ktoś mnie kuma na wylot. Mogłem się z nią pogapić w niego i pobujać o niebieskich migdałach.


Teraz powiedziałem jej, że chcę iść o krok dalej i mi się podoba, a ona, że nikogo nie szuka, poza tym musi coś poczuć od razu i jej przykro, bo uważała mnie za swojego przyjaciela i czy ja chcę kontaktu zerwać, bo jej zależy na kumpelskiej relacji ze mną. Mówiła mi wielokrotnie, że jestem przystojny (uznaem to za sygnał XD) i teraz powiedziała, że ogólnie super facet, ale ona jest typem romantyka i musi ją trafić. Powiedziałem, że nie. W sumie 2-3 h ochłonąłem i mi przeszło, bo serio ją lubię jako osobę i mógłbym być dalej z nią kumplem. ALe na pewno trzeba ogrnaiczyć częstotliwość kontaktu.


Mam straszną zwałę, bo w całym życiu miałem może tak 2 razy, że czułem, że nadaję z kobietą na tych samych falach. I wtedy nic nie wychodziło XD A jak baba była zupełnie mi nie pasująca, nawet jak ładniejsza, to potrafiła sama za mną latać, albo tworzyłem nieudane związki bez uczuć i emocji. Ja pi⁎⁎⁎⁎le.


Mam prawie 29 lat i nigdy nie byłem zakochany. Mimo, że w związkach łącznie 7 lat stażu. Oba na siłę, po c⁎⁎ju. 2 razy byłem blisko, by się serio zakochać, ale nie poszło to krok dalej. Mam tak sprecyzowany typ baby, że zdechnę jako kawaler.


#gownowpis #zwiazki #seks #randkujzhejto #randki #logikarozowychpaskow #rozowepaski #niebieskiepaski #takaprawda #zalesie

ALe na pewno trzeba ogrnaiczyć częstotliwość kontaktu.

Dokładnie zerwać kontakt. Inaczej będziesz zawieszony w próżni.

Zaloguj się aby komentować

Wytłumaczcie mi dlaczego kobiety maja taki "wzrost pill"


Mam trochę (a nawet już coraz bardziej) zakola, zaczesuję dłuższa górą i jakoś tam się bronię, ale trochę i tak widać mimo to. Zakola się pogłębiają, zaczynam stosować wcierki (potem rozważę inne opcje, jak wyłysieję to lecę do Turcji, ale nie o tym). Tyle, że jak się spotykałem z kobietami, to nigdy im to nie przeszkadzało. Wydawało mi się, że nie widzą, ale bywało, że zażartowały z tego. I nic. Mam 185 cm, jestem dobrze zbudowany, bo ćwiczę, brzydki jakiś nie jestem, ale myślałem, że nadrabiam gadką i to dlatego. Może trochę tak, tyle że:


Moja mama (65 lvl) wczoraj podczas rozmowy o moich dwóch ziomkach, jak wspominałem coś, to do mnie wypaliła tak: A ten twój kolega XYZ to ile ma lat?

Ja: Tyle

Mama: Aaa to on młodszy od was. Ale on taki w porządku chłopak i przystojny...Bo wysoki

Ja: Co?

Mama: No wy to cała grupa przystojnych chłopaków, wysokich, wysportowanych


Potem tak se rozkminiam, że idę do ziomka na ślub, co ma nie dość, że zakola, to przerzedzone że mu łyse placki widać na czubku, ale też +/- 185 cm i dobra budowa XD


Wczoraj pytam koleżanki czy mężczyzna musi być wysoki, odpowiada że tak.


Serio to jest jakaś różnica czy chłop ma 185 cm czy 177-178?


#blackpill #randkujzhejto #zwiazki #seks #logikarozowychpaskow

Zaloguj się aby komentować

Dziś chciałem się po imprezie pochwalić kumplom że poderwałem 30 latkę i umiem w te dojrzałe, a potem uświadomiłem sobie, że w tym roku kończę 29 lat a nie 19 XDDDDDDD


#randkujzhejto #heheszki #zalesie #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

no jak mnie to wkurwia na aplikacjach randkowych

że dziewczyna da mi polubienie, ja jej też, jest match

Ja do niej piszę "Hej, jakiej muzyki słuchasz?" albo coś w tym stylu

a ta tylko wyświetla i nie odpisuje

skoro mnie dodałaś, to czemu teraz ghostujesz?


#randkujzhejto #podrywajzhejto #zalesie #gownowpis #tinder

Powinien istnieć jakiś wskaźnik procentowy z iloma matchami wchodzi w normalną rozmowę to by było wiadomo żeby takie niemowy omijać

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czy waszym zdaniem chłop powinien walczyć o kobietę/znajomość czy nie? To znaczy, że jeśli jesteście hipotetycznie w sytuacji, w którym nie idzie od razu z górki, ale jest zainteresowanie i idzie co raz lepiej i odważniej, tylko trzeba włożyć trochę wysiłku i druga osoba jest ostrożna i ze spotkania na spotkanie idzie do przodu, ale zajmuje to więcej czasu niż na hop, to odpuszczacie, czy idziecie za ciosem?


Takie podejście w stylu "jestem księżniczką" czy bardziej racjonalne budowanie relacji i unikanie byle jakich?


Ogólnie, to moja przygoda zaczęła się od 2 pojedynczych wyjść, teraz jest kontakt codziennie i w planach piknik nad jeziorem, wyjście na piwo i do kina i mam wrażenie, że druga strona oczekuje ode mnie, bym się mocniej otworzył, ale nie mam 100 % pewności i boję się spalić, bo jednak miałem bardzo nieudany związek długoletni i po prostu ciężej mi zaufać.


#zwiazki #randkujzhejto #rozowepaski

Na te twoje miłosno żałosne rozterki jest jedna skuteczna rada.


Wal, aż do utraty przytomności.


Procedurę powtarzaj do czasu jak pojawią się pozytywne efekty zdrowotne XD


Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, ale mam z ciebie ubaw. Piszesz takie wysrywy, że szczerze wierzę w twoją niepoczytalność XD

@WysokiTrzmiel i po co tak ostro? To że Tobie wydaje się coś oczywiste, nie musi być dla innych, dlatego się pytają, aby uzyskać odpowiedź i się czegoś dowiedzieć. Nie trzeba być nieuprzejmym w tym wszystkim.

@JestPanZerem XD szufladkowanie ludzi ze względu na głos na partię polityczną, kocham.


Ja jestem przede wszystkim świadomy swoich poglądów, a Konfederacja pod pewnymi względami zaczyna dla mnie odjeżdżać coraz bardziej, bo staje się zbyt populistyczna i korwinistyczna, a ja jestem przede wszystkim narodowcem. Takim jak w XX wieku w wizji polskiego nacjonalizmu. Nie żadnym faszystą, nie żadnym sebiksem. A np sprawy religii to dla mnie prywatna sprawa i choć jestem wierzący, nikogo do tej wiary nie zmuszam. I mógłbym mieć nawet kobietę agnostyczkę. Z ateistką gorzej.


Ale chuj w to. Czy do wszystkiego musimy wtrącać politykę? Ona nie stanowi wartości w moim życiu prywatnym.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

K⁎⁎wa co się odjebało xD Piszę tu czasem o koleżance no i wczoraj se wyszliśmy zjeść, zachowywała się jakoś tak luźniej niż do tej pory, puszczała muzykę, śpiewała piosenki w aucie, pojechaliśmy se na widok nad jezioro, ogólnie wyszła niepomalowana i ubrana w dresy i sam straciłem trochę ten vibe, który sobie chyba sam wkręciłem (bo do tej pory zawsze odjebana) więc ja też total na luzie. Stwierdziłem, że po prostu gdybym jej się podobał, to by się pewnie wystroiła i już przestałem o niej myślec inaczej niż jako kumpeli od tego spotkania.


I dziś mi pisze "śniłeś mi się w nocy" pytam co i jak a ona "tak w skrócie że wyznałeś mi uczucia" XD Wydaje mi się to trochę dziecinne jak na laskę, która ma 24 lata, ale nawet nie wiem jak to interpretować. Czy to próba zakpienia ze mnie czy co. Ni c⁎⁎j nie umiem odczytywać takich sygnałów. Dodam, że ja to na pewno nie dawałem takich sygnałów by mogła tak pomyśleć, bo jak mi na początku roku powiedziała, że relacja tylko koleżeńska, to włączyłem sobie inny tryb w głowie i nawet jak mi się coś tam podobała, to trzymałem dystans i traktowałem ją jako koleżankę. Nie flirtowałem, nie próbowałem, generalnie nic. Nawet nie wiem co jej odpisać.


#zwiazki #randkujzhejto #gownowpis

@Lopez_ To zapytaj jakie uczucia, udawaj, że nie kumasz o co chodzi i wszystko wróci do normy, albo się zjebie i sie laska na Ciebie obrazi

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W nawiązaniu do tego wpisu:


https://www.hejto.pl/wpis/pisze-sobie-z-kolezanka-od-jakiegos-czasu-ktora-poznalem-x-czasu-temu-pewnego-ra?commentId=12b8d154-4c2f-4455-a879-2e225dee8acc


Próbowałem z koleżanką trochę rozluźnić kontakt, nieco go urwać, ale ni c⁎⁎ja. Jak pisaliśmy z 2 miesiące sporadycznie i widzieliśmy się raz, to nie pisała pierwsza, rzadko gadaliśmy. I tam padły słowa, że jesteśmy tylko kolegami. Potem spotkaliśmy się drugi raz (tak z grzeczności, by się spłacić, bo pierwszy raz ja zaprosiłem na obiad i płaciłem), no ale potem nagle trzeci, czwarty raz i teraz zaplanowany piąty (nie wiem jak się wywinąć) i sytuacja trochę odwrócona. Staram się nie pisać pierwszy, to ona pisze. Np od rana wysyła głosówki.


Często mówi, jak to mężczyzna powinien się trochę postarać o babę, jak gadamy już o jakichś tam dotychczasowych relacjach. Tylko według mnie tak się nie powinno pisać znajomym (nie znamy się jakoś długo, ale sporo tematów przegadaliśmy). Ostatnio 2-3 dni po wizycie w jednym fastfoodzie powiedziała "A mówiłeś, że będziesz się po tym źle czuć i założyliśmy się o obiad, to teraz...może mnie zabierzesz?". Potem jeszcze przez ostatnie 2-3 dni dowiedziałem się, że mam super podejście do życia, że mnie lubi i jestem super.


Ni c⁎⁎j nie akceptuje bliskiej przyjaźni damsko-męskiej, ale jestem zbyt empatyczny powiedzieć to dosadnie. Z drugiej strony, nie chcę jej przyatakować i pójść ofensywnie, skoro padła kiedyś taka deklaracja (z 2,5 miesiąca temu i od tego czasu kontakt z jej strony mocno do przodu). Ale dla mnie coś jest albo nie. Czarne albo białe.


Rozmawiałem z jedną znajomą, starszą dobre kilka lat ode mnie, ale taka ciocia-dobra rada (pracowaliśmy razem w jednej firmie, była moim managerem i do dziś czasem gadfamy) to powiedziała mi, że chyba głupi jestem, że nie rozumiem kobiet i że powinienem jak najszybciej cisnąć do przodu, ale według mnie baby to atencjuszki z potrzebą bycia adorowanymi i generalnie nie ma co poświęcać temu uwagi.


Baby, czy wy musicie być takimi atencjuszkami? Jesteście jakieś niedowartościowane czy ki c⁎⁎j? Po co wam takie coś? XD Jeszcze trochę i mój pasek cierpliwości się skończy i wtedy zacznę ignorować typiarę.


To takie zabawne, że w ostatnim roku spotykałem się/miałem kontakt jakoś z 7 dziewczynami. Wszystkie były ładne, ale nie wszystkie z fajną osobowością. No to akurat jak się taka trafi, to jest friendzone i lubi mnie jako przyjaciela XD Statystycznie w 80 % to ja olewałem dalszą relację (bo liczy się dla mnie mocno osobowość poza wyglądem), a w tych 20 % jak ja już chciałem, to jest jak wyżej. Co ciekawe - biorąc pod uwagę samą urodę, to nie one były najlepsze. Idź pan w c⁎⁎j.


#logikarozowychpaskow #p0lka #zwiazki #randkujzhejto #blackpill

@FriendGatherArena @Rozpierpapierduchacz


Zważywszy na to, że mało piszę o Mentzenie w taki sposób, jaki sobie wyobrażacie, tj chwalenie go i promowanie jego programu, mogę uznać, że jesteście idealnymi osobami do zakładania się o cokolwiek, ponieważ myślenie, a tym bardziej jakakolwiek analiza wam nie służy.


To co, może jakiś zakładzik, Panowie?

Zaloguj się aby komentować

Instruktaż podrywania suczek w 5 prostych krokach autorstwa pana Kloca.

1. Zlokalizuj cel

2. Podejdź bliżej i spójrz jej prosto w oczy

3. Zalotnie przygryź wargę

4. Obserwuj jak zniesmaczona odchodzi (nie przeszkadzaj, to canon event)

5. Wróć do punktu pierwszego

#psy #pokazpsa #randkujzhejto #heheszki

89bd5bca-c915-4149-9b31-071208884fd3
d822782e-0077-403a-90ee-903b75347ebb
2920b70e-e765-4c34-a21a-690d9f0da6d3
Rozpierpapierduchacz userbar

Zaloguj się aby komentować

Pisze sobie z koleżanką od jakiegoś czasu, którą poznałem X czasu temu. Pewnego razu z góry zaznaczyła, że my to tylko kumple. Wtedy znaliśmy się słabo i byliśmy tak raz na kolacji i trochę gadaliśmy. To jest rodzina mojego przyjaciela. No, ale potem wyszliśmy ze 3 razy, nagle kontakt codziennie, z jej inicjatywy rozmowy, a teraz z jej inicjatywy są propozycje jakichś spotkań (ale zawsze czuję, że czeka jak ja zapodam termin, ona tylko mówi, że chce iść i patrzy co napiszę), pojawiły się jakieś komplementy, tu tamto między wierszami jakieś odnoszenie się bezosobowo do jakichś sytuacji "co powinien zrobić chłop".


W normalnych okolicznościach to bym przycisnął temat i zobaczył co dalej, jak taki małolat co sobie spróbuje poderwać i jak się nie uda to c⁎⁎j, ale autentycznie po prostu się boję. Ciut ponad rok temu zakończył mi się długoletni związek, potem miałem vibe na randki i raz się wkręciłem w jedną laskę i srogo przejechałem, po tym jak na finiszu mnie zghostowała, kilka dni wcześniej zachowując się wręcz jak zakochana. To potem wszystkie inne próby to takie jak jazda na hamulcu, często się wycofywałem w jakimś momencie lub nie chciałem pociągnąć fabuły.


A teraz to nawet szczerze nie wiem, czy oczekiwania się zmieniły, czy to jakieś zalążki przyjacielskiej relacji. Bo na ten moment przyjaciółki to mam dwie, w tym jedna to rodzina mojej rodziny, a druga to kumpela z byłej roboty (o niej niżej).


No tak po prostu. Czuję się, jakbym miał mało czasu w życiu, jedną szansę na coś trwałego (28 lvl) i bał się podjąć ryzyka. Boje się też zranienia, niezrozumienia. Najchętniej bym doszedł do jakiegoś momentu i się wycofał. Nie wiem, coś sobie udowodnić? Sprawdzć? Krytykowałem jedną moją dobrą kumpelę, że robi tak samo z różnymi chłopami i jej to wytykałem, a mam to samo. Podłoże identyczne - długoletni związek i jakieś traumy.


Mam ochotę spojrzeć sobie w lustro i zadać pytanie "po co sobie to robisz chłopie i co chcesz sobie udowodnić". Bo problemów z kobietami nie mam, a wręcz odwrotnie, jak złapię kontakt, to wychodzi. Tyle, że to trochę tak, jak w meczu piłkarskim. 15 minut szarży i zdobywasz prowadzenie, ale potem jak masz to utrzymać i przejść do defensywy, to najchętniej byś zszedł z boiska i zamknął się w szatni i popłakał jak ostatnia p⁎⁎da. No ale w sumie czemu? Przecież wygrywałeś i szło dobrze, a na porażkę nic nie wskazywało. A oddajesz walkowera.


Mam takie wrażenie, że czułbym presję. Jakiś stres i tak dalej. W sumie nie wiem dlaczego...Mam pracę, poukładane w głowie, fajne perspektywy i plany na siebie, do wyremontowania własne mieszkanie, auto, grupę przyjaciół od kilkunastu lat na dobre i na złe (wychodzimy co weekend ekipą od małolata). I po co ja sobie to robię? Dlaczego nie czuję się pewnie?


W sumie to nie wiem, powyłażę se z nią i dam się temu potoczyć samodzielnie. Niby mi się podoba, ale mam pełno obaw. Czasem mam taką huśtawkę, że jak mam "poczucie" w rozmowie, że jesteśmy tylko ziomki, to jest mix. Albo odetchnięcie z ulgą, albo takie "szkoda". A jak czuję, że jednak coś na rzeczy, to albo endorfiny, albo "o k⁎⁎wa co teraz".


#zwiazki #randkujzhejto #gownowpis #psychologia #przemyslenia

głodny chodzisz i możesz sobie wkręcać coś więcej (naturka wzywa). jak powiedziała, że friend zone, to powinieneś czekać tak długo, aż sama na Ciebie wskoczy (nigdy nie jest to wykluczone; patrz przyp. 1). można też liczyć na to, że ma koleżanki.

@dradrian_zwierachs Ale ona podkręca teraz, wczesniej tego nie robila wcale. Do tego używa słów "wiesz, jakbyśmy mieli kręcić to...". No w sumie friendzone dla mnie nic złego patrząc na powyższe mioje "objawy", ale problem jest szerszy niż ona. W zeszłym roku mnie bajerowała naprawdę spoko dupa i sam to gasiłem w zarodku. Dlaczego? Bo tak, bo nie mam luzu, a z nią się nie gadąło dobrze. No i sam sobie odmówiłem dymania xD


Tu friendzone nawet nie jest taki zły, bo jest bardzo spoko dziewczyna, a ja czasem lubię z babami pogadać, bo otaczam się w takim typowo męskim towarzystwie i nawet 'toksycznie męskim", bardzo prawicowym, patriarchalnym i z presją na sukcesy i parcie do przodu w życiu ogółem. Indywidualizm mocno, baba to dodatek, taka Trumpoza trochę czasami wyłazi z nas.

@Lopez_ u, to musisz chyba wybrać czy chcesz kontynuować w uczucia (jeśli się łasi to odbij piłeczkę), czy wolisz zdziczeć z idolami. pamiętaj, że idole przemijają, a relacja, sztuka jej budowania i utrzymania nie są wcale na wyciągnięcie ręki - to trzeba ogarnąć i zmierzyć się przede wszystkim z samym sobą.

@FriendGatherArena Jakbyś mnie poznał poza Hejto, to sam byś tak powiedział, gro osób mi tak mówi i mnie naprawdę lubią - i klienci (ludzie 40-50 lat także), i znajomi i rodzina i w ogóle sielanka w relacjach z ludźmi. Ten portal to wyrażanie rzeczy z zakamarków mojego umysłu i oczyszczenie się z nich przed światem zewnętrznym. Ofiara w Internecie jest lepsza niż w realu. Tu jestem Lopez podkreślnik dolny, a nie Jan Kowalski z Warszawy (dla przykładu).

@peposlav Właśnie to jest 1 laska z którą o tym musiałem gadać i się z tego tłumaczyć i teraz mi wysyła X tik toków jak ludzie cisną na Mentzena, ale między nami to nic nie zmieniło, lubimy się dalej i gadamy

Zaloguj się aby komentować