#psy

34
3030

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To może trochę nadrobimy fotek. Pada więc i mam czas.

Mamy tu pomnik szkockiej krówki, gdzieś na trasie jakiś czas temu, następnie u veta na corocznym szczepieniu, gdzieś w lesie (trzy kleszcze potem znalazłem) i na koniec klasyk - no prawie - Daisy obsikująca drzewko o zachodzie słońca


#manwithmalamute #psy #pokazpsa #szkocja

5fb03ecd-4af3-4749-9bdc-4f2d57d9a6c2
5a57a985-f8d8-47c5-9863-8c881e2fc307
42af9276-768c-4193-8c2b-8cf4a8d45a46
d70ae179-0630-4a2f-a5c3-da9883397764
4344f63b-084f-4eb4-90b7-207fd54932c1

Zaloguj się aby komentować

#turystyka #wakacje #psy

Szukam ogrodzonego miejsca bezpośrednio nad jakimś jeziorkiem. Chce zabrać psiaka na krótki wyjazd, a ma bzika na punkcie wody.

Wystarczy pusta działka, kimniemy się w kamperze. Chodzi o to aby nie było innych ludzi ani psów, tak aby mógł swobodnie sobie latać.

jak szukać takiego miejsca? Albo może polecicie coś?

@Millionth_Visitor jest camping przy jeziorze srebrnym w Turawie. Akceptują psy, camping jest ogrodzony. Bardzo mało tam ludzi. Można zarówno wynająć domek jak i przyjechać swoim kamperem.

Polecam też jeśli ci bliżej nad morze "camp na wydmie" w Łebie. 80m od plaży, koniec miejscowości. Mają psi prysznic i są dog friendly.

Jeśli zagranica to polecam okolice Szwedzkiego Jonkoping i ogromne jezioro nad którym campingów jak mrówków. Większość dog friendly.

Jeśli morze to moje chyba top 3 z ostatniej dekady to DK Thorup Strand miałem domek 40m od plaży, do około cicho pusto, pies mega szczęśliwy Płaciłem za cały dom w sierpniu 300zł za dobę, mniej niż w PL za klitkę. Na dodatek można do DK kopsnąć się promem 12h i masz tylko 330km po drogach. I cisza spokój, nie ma autmatów, kręconych ziemniaczków, lodów slush, dzieci, baloników. Nic nulla przyroda

Jeśli ciepełko to Chorwacja i Cam Strasko. Mają psią strefę i psią plaże z reguły pustą. We wrześniu a byłem tam 14 razy głównie wiatr hula.


https://maps.app.goo.gl/wZzHHj8N5u4VK7X3A

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry wieczór.

Długo byłem cicho. Odpoczynek od internetu był. Lato, praca, wakacyjna miłość (chłopie, ty masz 37 lat ) i po prostu szkoda czasu na neta.

Ale coś niecoś się trzeba odezwać, że żyję ja, żyje Daisy i pompki robię i w ogóle... Fajnie jest. Pozdrawiam i mam nadzieję nie zaglądać zbyt często, ale może jednak nie zniknę na miesiąc czy dwa.


A przez ten czas jak nas nie było to byliśmy między innymi na:

Plaży

Punkt John O'Groats

W pubie (parę razy)

Wleźliśmy dotknąć Fyrish Monument

Daisy odnalazła swój różowy dom i wrzosy.


Wołam @vredo oraz @ErwinoRommelo i serdecznie pozdrawiam


#manwithmalamute #psy #szkocja #pokazpsa

9eef418a-43aa-40c7-91a6-fb57480821ed
d18eb250-72fd-4cab-a6a3-774fa7b82b5b
a9b575f9-e429-4869-a3d3-1eee47122b05
11966191-cc1e-48be-9ed0-7311c1d0d678
eed90d93-4ceb-43b7-9d25-f859ba2dca38

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Fiflaczek bardzo polubił nową szczotkę, vol. 2. Zresztą okazuje się, że to szczotka wielofunkcyjna i zbiera luźne włosy tak samo dobrze jak drapie bo główce!


#psy #pokazpsa #fiflak

48b6a2e8-01e9-41c3-a115-d6c05d1710af

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kupiliśmy Fiflakowi nową szczotę do podszerstka, bo furminator nie sięga tak głęboko. Wiedziałem, że będzie skuteczne bo kiedyś u rodziców ją tym skrobałem - oczywiście robi za⁎⁎⁎⁎stą robotę.


Fiflakowi się podoba.


#psy #pokazpsa #fiflak

3438d9e6-76c3-4372-824e-e6f19158b59a

@jimmy_gonzale

Teraz gdy w ruchomych pieskach tonę,

I kiedy cała przeszłość przed oczam

Rozumiem, rozumiem swój błąd

Lecz cofnąć się nie mam szans

Zaloguj się aby komentować

Psina będzie miała prawdopodobnie w następnym tygodniu usuwane kły, więc trochę się pożalę.


Ogólnie u niej zęby to najsłabsze ogniwo i kilka w swoim życiu już miała usuwanych. Prawie codziennie jej czyszczę, ale oczywiście życie pisze różne scenariusze, czasami człowiek się rozleniwiał i miał milion spraw na głowie.


W każdym razie:


  • 06.2024 miała usuwane dwa zęby u W1 (będę używał skrótów od W=Weterynarz + liczba, bo byliśmy w różnych miejscach).

  • 08.2024 przed przeprowadzką pokazałem naszemu dawnemu weterynarzowi W2, że u psa pojawiła się malutka kropka nad kłem. Powiedział, że to prawdopodobnie skaleczenie i się samo zagoi.

  • 11.2024 po zakończonym remoncie mieszkania i przeprowadzce udaliśmy się do nowego weta W3, której też pokazałem kropkę i oznajmiła "że nic tu złego nie widzi i szkoda jej, że inne psy nie mają takich ładnych zębów". Ogólnie u niej widzieliśmy, że nie ma jakiekolwiek konkretnego sprzętu i w sumie średnia wiedza (aż dziwi wysoka ocena).

  • 02.2025 to już W4 czyli przychodnia, która jest w porządku, ale ma swoje ograniczenia. Wtedy jednak już była pora na scaling zębów w narkozie i ponownie zwróciłem uwagę na tym razem nie kropkę, a kropki. Podczas zabiegu podobno coś zrobili z samymi kropkami/dziurami co miało na pewno się zagoić.

  • 07.2025 oczywiście się nie zagoiło i poprosiliśmy o konkretną poradę, co dalej. Nadal lokalny W4 nie potrafił jednoznacznie ocenić jak to ugryźć, ale dostaliśmy spray który po stosowaniu codziennie przez miesiąc + czyszczeniu tych kropek/dziurek miał pomóc. Oczywiście nie pomógł.

  • 08.2025 dostaliśmy od W4 namiary na W5 40km dalej i chyba pierwszy raz spotkałem się z weterynarzem z kompetencjami z prawdziwego zdarzenia. Wystarczyła minuta i się wyjaśniło:

"Przypuszczenie: Ropień okołowierzchołkowy - najpewniej zęby 104 204 do ekstrakcji"


Oczywiście trzeba iść do przodu i po prostu rozwiązać problem, ale nadal mam niesmak i żal do siebie (różowa jeszcze bardziej), ale i do weterynarzy spotkanych na drodze. Czasami brak sprzętu, czasami brak wiedzy, czasami jedno i drugie. Mam nadzieję, że ten cały zabieg który jest wstępnie (jeżeli badanie krwi + kardiologiczne będzie ok) zaplanowany na następny tydzień przebiegnie dobrze.


Ogólnie W5 mówiła, że w dzisiejszych czasach większość psów ma problem z zębami, ale nie każdy właściciel im zagląda do pyska. Psy w dużej części nie używają zębów tak jak dawniej i nie ścierają sobie ich tak jak powinny. Wypowiedziała się też co do np. naturalnych gryzaków, że za dużo ich ze zwierzaków wyciągała i się naoglądała dramatów, żeby mogła je polecić. Podobno nic nie zastąpi codziennego przecierania.


Ja wiem, że wiele osób pewnie powie "mój pies wszystko je i nigdy nie miał problemów z zębami" --> nic, tylko się cieszyć znam ludzi którzy bardzo dbają o zęby i ciągle im się psują, jak i takich którzy olewają i nigdy nie mieli problemów. Zęby to zęby


W każdym razie, jeszcze ze smutnego wątku do trochę innego.


Ostatnio widziałem ankietę na hejto czy "powinno się podnieść podatek za psa" i bardzo zirytowało mnie takie pierdolenie. Podatkiem jest same posiadanie psa czyli karma + wszystko związane z jego zdrowiem. Jest to kwota na rok w przypadku małego psa i ogromnego szczęścia, może zamknięcie się w tysiącu. Przy dużym psie (karma) a do tego jeszcze choroby, grube tysiące. Oczywiście pomijam patologię, która psa po prostu ma np. na wsi przez całe życie na łańcuchu.


Dla wielu osób które patrzą na psy i ich właścicieli to pewnie głównie problemy, czytaj nieposprzątana kupa, szczekanie (moll wróć, pdk) itd., ale dla osób które te psy mają to często (oczywiście i tutaj pomijam patologię samą w sobie) więcej niż lekarstwo. Pierwszy przykład z brzegu, sąsiadka która choruje psychicznie i bez psa sobie by nie poradziła (o czym też sama mówiła). Inny przykład Agnieszka Korczyńska której pies pomimo jej strasznej choroby daje wiele dodatkowej motywacji do radości z życia. Zresztą, mógłbym się założyć, że i na hejto znalazły by się osoby które trudne czasy dużo lepiej przeżyły z czworonogiem w swoim towarzystwie (czy też kot, czy też inny zwierzak).


I tym jako tako miłym akcentem proszę trzymać kciuki za uszatka


#psy #nobodycares

0016f008-b8c0-4b35-afc5-5c7a20038d77

Weci, jak to lekarze, też mają swoje specjalizacje. Jak moje psy mialy problemy z kręgosłuprem, to szukałem ortopedy. Jak z sercem, to kardiologa. Jak z oczami to okulisty. Gdyby miały problemy z uzębieniem, to W2 na bank bylby już specem od zębów. Nie bujałbym się po przypadkowych lecznicach. Szkoda czasu i pieniędzy. Mam nadzieję, że w końcu dobrze trafiliście. Pozdrawiam.

@JF_Sebastian Co do specjalizacji to wczoraj się pytałem jednej lekarki, jaki jest powód braku chociaż jednego miejsca w naszym mieście z 20k mieszkańców gdzie można zrobić badanie kardiologiczne psa. Faktycznie mało osób taką specjalizację sobie dorabia, sam sprzęt też jest drogi. Jak psina miała pewien problem z okiem (który na szczęście okazał się czymś małym) to w takim Wrocławiu było tylko jedno polecane miejsce.

@nobodys trzymam kciuki i współczuję chodzenia po wetach. Mam dla psa dwóch internistów (jeden od spraw nagłych, drugi od spraw trudnych) i trzymam się ich pazurami, mimo że po przeprowadzce miewam godzinę drogi do jednego ( ‾ʖ̫‾)

Mam nadzieję, że koszta cię nie zjedzą! A zęby to faktycznie problem u psów, w schronisku sporo psów miało zęby usuwane, a na pewno większość była na czyszczeniu... Tylko, jak mówisz, to jest osobnicza kwestia i trzeba tego pilnować, a liczba osób, które zaglądają psu regularnie do pyska to jakiś procent do liczby wszystkich właścicieli...

@kiri Rachunkiem się bardzo nie przejmujemy, po prostu szkoda tego straconego czasu przez który pies na pewno się męczył bardziej niż musiał. No i tak, trochę tych godzinnych tras nas w ciągu tego i następnego tygodnia też czeka.

@nobodys a robicie we Wrocławiu w końcu? Ja mam to szczęście, że właśnie we wro mieszkam, więc przynajmniej mam jakiś wybór specjalistów, ale jakbyś potrzebował namiarów na jakąś speckę, to ci mogę podsyłać.

I jeszcze raz - trzymam kciuki za pieska!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować