#psy

33
3172

#zalesie #psy Stracilam dzis ukochanego przyjaciela. Niedawno byla 8 rocznica jak Maciek u nas zamieszkal. Jak ktos kojarzy moje wpisy - to Maciuś pochodzil z tego domu gdzie kobiecie odebrali 78 psów. Co tam przeżył tego nikt nie wie ale na pewno nie nic dobrego. Jak do nas trafil nie potrafil nawiązać kontaktu wzrokowego, nie wiedzial co to zabawa. Ale u nas bardzo szybko zamienil sie w cudownego piesa, kontaktowego, wesolego. Trochę zdominowal naszą suczke Zosię a ona najpierw trochę przeżyła ze nie jest już jedynaczką ale zgrali się dosyć i tworzyli fajne stado. Gdy zdarzalo sie że jakiś pies byl agresywny w stosunku do Zosi to Maciek stawal w jej obronie, raz wlasnym ciałem zaslanial ją przed owczarkiem. Ostatnio cieszyliśmy sie z przeprowadzki do domu bo nasze psy zyskaly podwórko. Maciek strasznie sie z tego cieszyl. Kazde nasze wyjscie na ogród to byly jego wesołe podskoki, rundki dookoła szklarni, bieganie za zabawkami i zakopywanie jablek w ziemi. Radosc z tego podworka az z niego promieniała. Dwa dni temu wieczorem zauwazylam ze jest lekko osowiały ale teraz okres roznych wirusów więc czekalismy na rozwoj wypadków. Wczoraj zaczął wymiotowac przezroczystm płynem i jak wital mojego męża po powrocie z pracy nagle zaskomlał. Wieczorem juz widzielismy ze jest oslabiony. Ale nic jeszcze nie wskazywalo na tragedie. W nocy jego stan juz mnie niepokoił na tyle ze probowalismy się skontaktować weterynarzem w Zamościu ktory jako jedyny dyzurowal w nocy ale okazalo sie ze juz dyzurow nocnych nie ma i nie ma ich nigdzie w najblizszej okolicy. Zostalo nam czekanie do 10 rano na otwarcie gabinetu u nas. Jeszcze o 5 rano jak moj maz wychodzil do pracy Macius spal na wersalce czyli ze dal rade sam wskoczyc. A o 9 rano leżał juz z rozjechanymi łapkami i nie byl w stanie wstac. Jiz przed 10 siwdzialam z nim pod gabinetem. Weterynarz przyjal nas natychmiast i od razu zauwazyl ze coś jest nie tak z głową, brak czucia w lapach, lekki oczoplas, brak odruchów. Pobrano krew do analizy i wyszla hemoliza silna, oprocz tego bardzo niskie cisnienie krwi, bylo juz podejrzenie ze mozg moze byc niedotleniony. Dostał kroplówkę ale podczas kroplowki zaczal miec problemy z oddychaniem i serce zaczęło stawac. Dostal zastrzyk z adrenaliny ale to nie poprawilo pracy serca wiec dostal drugi zastrzyk tym razem w żyłę i to tez nie przyniosło efektu. Weterynarz zaproponowal eutanazje ale Maciuś nie doczekal zastrzyku. To byl taki dobry piesek, pomogl mi odchowac male kociaki, asystowal mi zawsze przy zabiegach przy mamie jakby czul sie w obowiazku pomagac mi przy babci. Nieraz przy tym przeszkadzal troche ale nigdy go nie upominalam tylko chwaliłam bo wiedzialam ze robi to by pomóc. A teraz nie ma juz Maciusia. Najbardziej boli mnie to że najbardziej z wszystkich cieszyl sie tym domem i nie mial okazji sie nim nacieszyc. Nie potowarzyszy nam podczas wiosennych orac w ogrodzie, nie polezy sibie w cieniu w lecie, nie poobszczekuje przechodniów... Przyczyną mogla być trucizna (nie mial żadnych objawow choroby i według mnie to najbardziej prawdopodobne) Tak mi cię juz brak Maciusiu, tak pusto bez ciebie w domu. Kocham cię i przepraszam, ze nie moglam ci pomóc

ae41f121-ccd7-459a-90d8-d039f3c2590e
10f9403a-8636-440d-95fc-9882c5d40a8f
0a971c53-1eca-4ad9-9e27-54f2cc28e3d1

Trzymaj się cieplutko, odejście pieska zawsze boli, ale z czasem będzie lepiej; polecam wywołać jedno zdjęcie do ramki albo powiesić na lodówce


Swoją drogą, rzeczywiście dużo piesków ostatnio zmarło, ale być może to kwestia też pory roku - moja Fuzia dwa lata temu odeszła dzień po Wszystkich Świętych, a pies rodziców tydzień wcześniej. Ciekawe, czy przypadki rzeczywiście nasilają się na jesień i zimę, sprawa dla analityków

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zebrałem trochę siły, żeby wspomnieć mojego szczeniaczka. Spróbuję przybliżyć nieco historię tego uparciucha.


Mamy rok 2014, lato, krótko po moich urodzinach. Pojechałem na wieś do mojej ówczesnej dziewczyny i mówi, że suka, która pomieszkuje u nich w stodole się oszczeniła, chciałem oczywiście zobaczyć młode. Okazało się, że był tylko jeden, za to wyjątkowo waleczny! Jak wszedłem go poszukać od razu powitał mnie przerażającym szczekaniem, no pies jak nic wielkości owczarka. Uciekłem w popłochu bojąc się o swoje życie. Położyłem się opalać i za chwilę słyszałem lekkie piski dochodzące ze stodoły - to oczywiście był jej strażnik, mała kuleczka nie większa niż dłoń z oklapniętymi uszami i ogonkiem, przez który wyglądał jak helikopter. Próbowałem podejść, ale uciekł i dalej bronił swojego domu.


Przez kolejne kilka dni próbowałem go oswoić, wreszcie się udało, zaczął podchodzić do ludzi i był baaaardzo skory do zabawy (a nie było lepszej niż gryzienie mnie po nosie). Wtedy dokładnie go obejrzałem i okazało się, że ten chropowaty piasek pod sierścią to nie był piasek tylko STADO pcheł, pokrywały dosłownie każdy fragment jego skóry. Następnego dnia przyjechałem ze specjalnym płynem na to ścierwo, spryskalem go dokładnie i poczekaliśmy, aż już nic nie będzie po nim skakać. Któregoś dnia później zabrałem go "tylko pokazać" do domu, do moich rodziców. Całą drogę trzęsł się ze strachu (co zostało mu do samego końca, ostatnio jak jechaliśmy do weta to rozpaczał jakby go obdzierali ze skóry xd), ale jak już dotarliśmy to pierwsze co zrobił, to bronił działki. Akurat tata i brat montowali słupki, żeby później zamontować siatkę, a że byli za żywopłotem, to mała kuleczka nas musiała przed nimi obronić. No i oczywiście jak tylko wrócili na działkę to znów ich kochał bezwarunkowo


Tak minęły pierwsze dwa tygodnie tej pięknej przyjaźni. Wyglądał wtedy tak.


#psy #kulumburgaj #pokazpsa

cb2c0dcd-4381-494a-951b-96c2124309e1

Kundle są za⁎⁎⁎⁎ste...sam mam sukę w wieku emerytalnym i nie wyobrażam sobie "wylogowania" bo to członek rodziny. Przygarneliśmy w październiku 2017 i miała jakies 4-5 lat. Teraz juz "starsza Pani". Na weta swojego czasu wydałem wiecej niż na resztę rodziny przez rok, no ale tak to u mnie działa - wszyscy na równych prawach do opieki. ¯\_(ツ)_/¯

e709e422-01a6-45ec-92c2-30b3b160a936
3980f075-4720-4589-af59-807aa24ecac7

Zaloguj się aby komentować

Chwale sie nową członkinia rodziny. Nie zgadzałem się na psa, nie chciałem żadnych obowiązków. Po weekendzie kompletnie mi odjebało na jej punkcie.

Poznajcie Phoebe, Pheebs .. Fibi.


#psy #zwierzeta

b9a3b023-c465-424b-9bf7-6d9c161355ad
8fd43a0c-96e7-4314-a5e4-5fa1fd47a932
a8158e61-9ea6-434e-9944-ad516fe8e5d5

Zaloguj się aby komentować

Kulumburgaj przeszedł przez tęczowy most. Nawet nie miałem okazji go pożegnać (miałem nadzieję, że dzisiaj zdążę).


Słowa nie są w stanie opisać jak bardzo mi przykro, moja mała kuleczka, szczeniaczek, który tyle razy wyciągnął mnie z depresji, że nie policzę.


Jest mi przykro przyjacielu, że nie dałeś rady poczekać, ale rozumiem twoje cierpienie.


Kocham cię kuleczko.


#psy #smierc #kulumburgaj

fa4e25a7-3751-41c8-b04a-0a60ceda441f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Hej...

Trochę ostatnio nie za bardzo zaglądam tu bo i nie najlepiej się dzieje. Wyzwanie jesienne @bojowonastawionaowca raczej nie wykonam - zdrowie, brak czasu, już jest tylko tydzień do końca, a ja mam dużo pracy i dopiero się pozbierałem - a najbliższy dzień wolny to już listopad. Niestety nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem.


Ale @vredo i @ErwinoRommelo bez Daisy nie mogę zostawić, więc z dziś ze spaceru fotka. Nawet ona się nie uśmiecha. Ale już pomału lepiej będzie.

A jedno co dobre to za miesiąc lecę na kilka dni do Polski zobaczyć rodzinę. Właśnie dwa dni temu kupiłem bilety i humor się poprawia.


#manwithmalamute #psy #pieskiezycie

8f2b734e-1696-4d88-a522-b5f3a59e7a01

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

25 października:


  • Światowy Dzień Makaronu

  • Dzień Kundelka

  • Dzień Szewca

  • Światowy Dzień Karate

  • Światowy Dzień Niskorosłości

  • Światowy Dzień Pływania

  • Europejski Dzień Prawnika

  • Dzień Ustawy o Ochronie Zwierząt

  • Dzień Młodzieży PCK

  • Międzynarodowy Dzień Artystów

  • Światowy Dzień Opery

  • Europejski Dzień Sprawiedliwości Obywatelskiej


#nietypoweswieta #kalendarz #ciekawostki #psy #makaron #szewc #karate #plywanie #prawnik #pck #opera #artysci

eb1d518f-eb21-4e49-bd55-52a7b478131f

Zaloguj się aby komentować

#hejto #wykop #psy #psy

Nie raz czytałem tutaj gorzkie żale na temat wykopu i o tym jak bardzo im żal d⁎⁎e sciska ze jest taki portal jak hejto. Oczywiście nigdy tego nie rozumiałem bo jestem użytkownikiem oby dwuch portali i dla mnie każdy z nich ma jakas wartos i cos wnosi. Staram sie wybierać rzeczy ktore mnie interesują ciekawią czy bawią. Od kilku dni na mikroblogu i na głównej jest ostra nagonka na psy, ich właścicieli Wyszukiwane sa informacje o pogryzieniach itp. Leje sie fala hejtu goryczy I toksycznego jadu która jest podkręcana przez tamtejszych przegrywow którzy znaleźli sobie niszę w ktorej w koncu mogą dać upust swojemu spi3rdoleniu i czują sie jak ryba w wodzie podkręcając sie tematem na którym w koncu mogą miec cos do powiedzenia i poczuć sie jaka to oni nie robią dobra robote walce z systemem. Serio wykop "schodzi na psy" I moze to określenie torche niefortunne to trudno ogarnac jacy ludzie przesiadują tam i jaka na nienawscia potrafią potrafią sie kierować kiedy cos im sie nie podoba.

Tutaj akurat przegrywy mają rację. Niech grzeją temat psiarzy. Jest ledwo po 9 a ja już dobrą godzinę słucham zza ściany jak kundel drze mordę. Bo inni postanowili wyprowadzić swoje psiecka na plac zabaw dla dzieci ten widzi i napierdala.

Trzeba ukrócić takie zachowania. Zanieczyszczenie hałasem to duży problem w Polsce. Tak samo syf który psiarze generują.

Akurat temat psów jest bardzo słuszny a to że podkleja się do tego trochę sfrustrowanych osób to efekt uboczny.

Zaloguj się aby komentować

Przykre jest patrzeć na tą falę frustracji związaną z aferą psiarzy.

Obrywa sporo ludzi, a to tylko dlatego, że "szeroko pojmowana władza" od dekad kładzie lachę by egzekwować i zaostrzać kary dla właścicieli.

Żeby te kary były dotkliwe, to właściciele na pewno by prewencyjnie zabezpieczali kojce, bramy, zakładali kagańce i rezygnowali z niebezpiecznych ras.


Mentalności właściciela psa nie zmienię, tak jak nie zmieni się mentalności anty-psiarzy.

Ale widmo grozy KK mogłoby niejednego postawić w baczność.


A jak jeszcze dochodzą niejasne koligacje typa z Zielonej Góry, to zamiast skupić się na tej patologii, to lepiej gadać ogólnie o stanie polskich właścicieli czworonogów.


#wykop #polityka #psiarze #psy

@wielkaberta no gratulacje, odkryłeś o co chodzi w tej aferze - ludzie są sfrustrowani problemem, bo nie mogą nic z nim zrobić, a państwo ma to w d⁎⁎ie. I co mnie obchodzi afera z Zielonej Góry jak codziennie słyszę ujadającego kundla z kamienicy naprzeciwko i codziennie muszę uprawiać slalom pomiędzy gównami na chodniku. A wychodząc do parku na spacer zawsze natykam się na kundle bez smyczy i kagańca biegające luzem bez jakiejkolwiek kontroli.

@wielkaberta Psiarze odkrywają, że ich kreatury to nie jest dla innych 7 cud świata, tyle. Dajcie już sobie spokój z tymi wszystkimi wytłumaczeniami i wszyscy odpuśćmy temat, pośmiejmy się z kotów srających do kapci, psów dzieciojadów i wyborców konfederacji, tak jak było do tej pory.

Kolejny taki wpis tutaj - a ciebie która siła polityczna inspiruje??

Nikt nie ma problemu z właścicielami, którzy wyprowadzają psy na smyczy i po nich sprzątają, ale tych jest wciąż za mało.

Zasrany park (trzeci raz myłem koła w tym tygodniu, jest już wkurw), do którego psy nawet nie mają wstępu i psy biegające luzem i próbujące mnie gryźć kiedy jeżdżę w nim po ścieżce rowerowej, uzmysłowiły mi, że nie tylko istnieje, ale i mocno mnie dotyczy. Ktoś nas skłóca? Tak, "psiarze".

Zaloguj się aby komentować

Aktualizacja z ziomeczkiem, leki chyba zaczynają w końcu przekładać się na komfort. Tamtego dnia zaczął dosłownie padać z sił, nie mógł się utrzymać na nogach. Dostał wieczorem steryd w zastrzyku który m.in. miał poprawić apetyt. Udało się, późnym wieczorem trochę zjadł, ale dalej był dętka.


Wczoraj lekko odżył i udało się go nakłonić do jedzenia. Wybredna z niego bestia, pełnowartościowa sucha karma? Fuj. Puszki z wysoką zawartością mięsa? Meh. Surowe mięso? Dawaj to!


Myślę że poza bólem, dokuczał mu też głód i wynikające z tego osłabienie. Jedzenie to dalej dla nas walka, żeby wciągnął cokolwiek, ale są postępy. Je co raz więcej i co za tym idzie, jest co raz bardziej ruchliwy. Dzisiaj nawet dość żwawo wyszedł na spacer. Daleko jednak od "normalności", której oczekuję po słowach weterynarza (kiedy tabletki przeciwbólowe zaczną działać jak powinny).


#psy #pokazpsa

1c602b67-cccd-468c-a0ac-b1851285dff3

Wyczochraj go ode mnie. Okres starości psa jest bolesna. Trzymam kciuki za dobre leczenie! Zakładam, że prześwietlenie było robione?

Zaloguj się aby komentować

Baja przez ostatni tydzień miała koleżankę labradorkę. Trochę się martwiliśmy czy jej nie zajedzie, bo labrador 11 lat. Ale dogadały się, chaty nie rozniosły. Wczoraj się turnus skończył, ale na osłodę przyjechał jej kolega na jeden dzień. Nie widziała go ponad miesiąc i jest w siódmym niebie

#bojowonastawionaowczarkaaustralijska #psy

2b4e9912-dfb5-45b3-87ac-24e9b713c808

Zaloguj się aby komentować

Nie da się nie zauważyć, że pojawił się nowy trend w mediach - pogryzienia przez psy. Wcześniejszym trendem byli złapani kierowcy z zakazem prowadzenia pojazdów.


Miałem się nie odzywać, ale Owca każe dodawać rzeczy, to zrobię mu przysługę - dodam swoją nic nie wartą opinię o temacie.


OD RAZU MÓWIĘ, ŻE NIE OCENIAM CZY TREND JEST POTRZEBNY CZY NIEPOTRZEBNY. Z PEWNOŚCIĄ MOGĘ STWIERDZIĆ, ŻE MEDIA MAJĄ POŻYWKĘ.


Jak wielu z was wie mam psa. Mój stosunek do tych zwierząt się zmienił od wzięcia Bajki. Wychowałem się na wsi, więc pojęcie "członka rodziny" był dla mnie obcy. Oczywiście, czułem więź z psem, ale nie w takim stopniu jak teraz.

Wielu z was nie wie, że w dzieciństwie zostałem mocno pogryziony przez psa. Nie pamiętam ile miałem lat - 4, może 5. W każdym razie do zerówki jeszcze nie uczęszczałem.


Pies zerwał się sąsiadce ze smyczy podczas spaceru. Był to pies typowy dla wioski z lat 90/00 - "wilczur", obronny, buda + łańcuch. No zsocjalizowany to on nie był.

Ja sobie jechałem na rowerze, pies do mnie doskoczył jak uciekałem. Miałem założone 9 szwów na górze głowy, 5 szwów na części skroniowej. Zyskałem dwie spore blizny i traumę na dużą część życia. I nie mówię o traumie, że oooo mama nie dała mi 2 złote na chipsy. Mówię o traumie, że jak spotkałem psa średniej wielkości lub większego na swojej drodze, który biegał luzem, to odcinało mi w pewnym stopniu świadomość - pamiętam wydarzenia, ale nie miałem kontroli nad swoim ciałem. Jak ktoś był obok to zawsze mówi, że w ułamku sekundy moja twarz robiła się blada, a ja powtarzałem jak mantrę, że "wszystko będzie dobrze".


Dlatego pomimo posiadania psa, wiem jakim zagrożeniem potrafi być źle prowadzony, nieupilnowany pies.


I tak śledzę sobie komentarze w necie w związku z tymi wszystkimi wydarzeniami ostatnio i robi mi się smutno. Wydarzenia bezapelacyjnie tragiczne, jak trafię na nowy news z pogryzieniami, to trochę na nowo przeżywam swoje pogryzienie. Ale kurde, to jak ludzie wykorzystują te sytuacje do sączenia jadu i wygłaszania swoich upośledzonych pomysłów jest po⁎⁎⁎⁎ne. Tylko dlatego, że nagłośniono kilka patologii.


Bo serio, co wchodzę w szczegóły tragedii to widzę, że psy już były zgłaszane jako agresywne, były skargi sąsiadów, że ktoś z brakiem piątek klepki wziął rasę, którą można uznać za agresywną. (INB4 - nie zamierzam się kłócić czy istnieją rasy agresywne czy nie. Jednak jest różnica jak weźmiesz ratlerka i go źle poprowadzisz niż jak weźmiesz pitbulla czy cane corso)


Niektórzy nie powinni mieć psów, bo ewidentnie wzięli sobie zabawkę, a to jest zwierze. Ile to razy widziałem 40 kilo labradora, którego prowadził dzieciak? Ile razy trafiłem na podbiegacza, którego właściciel miał w d⁎⁎ie? Ile razy widziałem małego psa, który ewidentnie był lękowy, a właściciel od razu brał go na ręce? Kurde, raz trafiłem na właścicielkę, której dwa cane corso notorycznie uciekały przez płot, a na skargi sąsiadów mówiła, że zazdroszczą jej pięknych psów i one tak po prostu mają, że muszą się wybiegać? No mnóstwo razy.

I tak, mój pies to też zwierze, nie żadne dziecko, psiecko czy inna abominacja. Każde zachowanie na spacerze jest przez nas obserwowane i korygowane jeśli tego wymaga.


Ale kurde, to nadal jest mniejszość. Nadal zdecydowana większość właścicieli których spotykam jest pozytywna albo neutralna! Większość psów, które są puszczane wolno w niektórych miejscach są odwoływalne i nawet nie zwracają uwagi na inne psy i ludzi - po prostu sobie węszą.


Nie dajmy się zwariować jako społeczeństwo przez marginalne sytuacje. Nie ekstrapolujmy tego na wszystkie psy, bo na to nie zasłużyły.


No wylało mi się. Nic to nie da, ale może komuś będzie się przyjemnie czytało.


#gownowpis #psy #niktnieprosilniktniepotrzebowal

Dobrze prawisz.

Społeczeństwo, jak zwykle, pragnie emocji i krwi. Wczoraj kierowców, dzisiaj psów. A ucierpią na tym odpowiedzialni opiekunowie i ułożone psy.

Patologii to nie ruszy i nikt nic z nimi nie zrobi.

Zaloguj się aby komentować

@Rozpierpapierduchacz Ja nie dodałem tagu psy, żeby nie zaogniać sytuacji w internetach, gdzie grasują KGB i przegrywy z wykopu( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować