#psiarze

1
33

Zaloguj się aby komentować

Wraz z ostatnią odwilżą pojawiły się przebiśniegi. Brązowe i śmierdzące. Problem dotyka właściwie całego kraju. Jak widać na obrazku poniżej też nowych osiedli. Zetki jak i boomerzy mają wyjebane na sprzątanie po psieckach.


Wyskoczył mi obrazek na fb, widziałem że na wypok też trafił. U mnie na osiedlu w zupełnie innym mieście ten sam problem. Ludzie tak samo się wkurwiają na syf. Zdjęcie pochodzi z ulicy Czudeckiej w #rzeszow


#gownowpis #psiarze #patologiazmiasta

a83d3eb7-e1ad-4b78-bade-de876eb374b4

@30ohm Jako psiarza nic mnie tak nie wkurwia jak inni psiarze xD

Ja chodzę na łączkę na skraju miasta, spuszczam psa - biegnie gdzieś w krzaki i sobie załatwia swoje potrzeby - robaczki robią swoje, nie ma szans żeby ktoś wdępnął czy nawet zauważył, mimo wszystko worek zawsze mam jakby pies 'nie doniósł'

Idę sobie tam z psem, wąską wydeptaną ścieżką i tam notorycznie ktoś zostawia klocka na środku tej ścieżki (╯°□°)╯︵ ┻━┻
No jak tak można samemu sobie pod nogi srać?

Druga paniuśka też dobra - chodzi też w to miejsce, jak pies się skasztani na ścieżkę (bo mu nawet smyczy nie poluzuje żeby sobie stanął w trawie) to ona te kupy zbiera (bo jest na widoku), a jak wraca do domu to nie doniesie tego gówna do śmietnika, tylko w wąskim przejściu gdzie już jej nikt nie widzi - wrzuca w tym worku w krzaki/choinki - gówno, które po kilku dniach by się rozłożyło dojrzewa sobie w tych workach tygodniami..

Ja jestem boomerem i zawsze przy smyczy mam woreczki. Jak widzę, że ktoś nawet nie szykuje się do posprzątania, dosyć głośno i ostentacyjnie mówię "O! Widzę, że zapomniał Pan woreczka. Bardzo proszę, na szczęście mam zapasowe". Nigdy nie zdarzyło się, by ktoś powiedział "nie, dziękuję, ja i tak nie mam zamiaru posprzatac"

Zaloguj się aby komentować

To zależy - jak u ludzi. Moja poprzednia Inka uwielbiała i wręcz się domagała przytulania, miziania, drapania etc. Obecny Marley jest szalonym dzikiem i przytulanie nie wchodzi w grę - czasem on sam się przytuli, ale przytulanie jego nie wchodzi w grę. Za to drapanie i czochranie w jak najbardziej szalony sposób, to i owszem i bez ograniczeń.

Zaloguj się aby komentować

Ale się bambinistki rozhisteryzowały pod tym schroniskiem xD Gdyby chodziło o dzieci z bidula czy hospicjuim, to miałyby to w pompie. Sam jestem miłośnikiem zwierząt, miałem kotkę (ryczałem po niej jak bóbr), obecnie mam pieska, ale jak patrzę na młode kobiety i ich psią manię to się zastanawiam, jak nisko upadliśmy jako społeczeństwo, że zbiórki na zwierzęta cieszą się często większym powodzeniem od zbiórek na umierające na raka dziefci, lub że ludzie argumentują, że każde życie jest ważne i człowieka = zwierzęcia. I one jeszcze od nas 5 lat na emeryturę idą, bo w założeniu rodzą dzieci, no ale jakoś tak wychodzi, że nie rodzą, ale dostają też inne przywileje, a i tak mają tu "piekło" xD

#psy #afera #psiarze #heheszki #prawdziwejulki #logikarozowychpaskow

Zaloguj się aby komentować

Rozmawiałem z sąsiadem w niedzielę rano przy odśnieżaniu aut. Wkurwiony był jak nie wiem. Mówił, że w sobotę syn z kolegami zaczął iglo budować na polance w parku. W niedzielę rano chcieli dokończyć ale w nocy #psiarze im to oszczali. Ja wiem, że psiarze nienawidzą dzieci ale czy trzeba być aż tak podłym? Pimpuś nie może zrobić gdzie indziej?

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry, witam serdecznie z wypoku lokalną społeczność. Świeżo wywalony za postowanie mema: kompromitacja cwela, ale wiadomo, ze chodziło o pieski xD


#psiarze

Zaloguj się aby komentować

Boję się wiosny. Śnieg na osiedlu jest żółty, tam gdzie były trawniki są zakopane w śniegu psie gówna. Na wiosnę to wszystko wyjdzie. Wiosna nie pachnie już mokrą ziemią, wiosna pachnie psim gównem i psim moczem. Jestem zmęczony. Jestem tak bardzo zmęczony tym ile razy musiałem dzieciom myć buty z psiego gówna. Zmęczony tym ile razy przeganiałem psiarza z placu zabaw, żeby dzieci miały choć odrobinę bezpieczeństwa. Zmęczony tym, że ciągle muszę uważać czy burek spuszczony ze smyczy w parku nie uzna, że moje dziecko na rowerku jest do zabawy. Zmęczony tym ile wydałem na gaz pieprzowy żeby okoliczne burki nauczyć, że ja się nie chcę przywitać. Jestem zmęczony tym, że pracuję z domu i ciągle na granicy słuchu słyszę szczekanie jakiegoś psiecka zamkniętego na 10h w mieszkaniu bo pańcia w pracy. Odebrano mi park, odebrano mi plażę, odebrano mi las, odebrano mi place zabaw. Czekam aż odbiorą mi aquapark i sale zabaw dla dzieci. Nawet w centrum handlowym nie mam spokoju (tak jakby spokój i centrum handlowe się lubiły). Męczy mnie to, że wiem kiedy sąsiad z dołu wychodzi bo smród ich psiecka niesie się po całej klatce schodowej.


#psiarze

Śnieg na osiedlu jest żółty, tam gdzie były trawniki są zakopane w śniegu psie gówna. Na wiosnę to wszystko wyjdzie.

Gdzie ty zyjesz, ze na trawnikach wyrastaja jakies niezniszczalne i niebiodegradowalne psie gowna?


Jestem tak bardzo zmęczony tym ile razy musiałem dzieciom myć buty z psiego gówna.

W jakim wieku sa dzieci? Mi rodzice nigdy tego nie musieli robic. Szybko sie nauczylem, ze jak wdeptuje w gowno, to wycieram buty w trawe/liscie, a jak ciezko schodzi, to jeszcze mocze podeszwe w kaluzy. Nigdy nie zanioslem gowna do domu.


Jestem zmęczony tym, że pracuję z domu i ciągle na granicy słuchu słyszę szczekanie jakiegoś psiecka zamkniętego na 10h w mieszkaniu bo pańcia w pracy.

A to pora roku ma cos do rzeczy tutaj?


Jestem zdumiony tym, jak wiele bolu d⁎⁎y mozna wypisac w zwiazku ze zmiana pory roku.

@PanAreczek ja też boję się wiosny.

Śnieg na osiedlu jest brudny i pełen śladów dziecięcych butów, a tam gdzie kiedyś były trawniki, teraz leżą porozrzucane resztki kanapek i plastikowe zabawki. Na wiosnę to wszystko wyjdzie.


Wiosna nie pachnie już mokrą ziemią, wiosna pachnie zjełczałym mlekiem modyfikowanym, kupą w pieluszce i przetrawionym soczkiem w bidonie. Jestem zmęczony.


Jestem tak bardzo zmęczony tym, ile razy musiałem podnosić i uspokajać cudze rozkrzyczane dziecko, bo „przecież biega sobie tylko”. Zmęczony tym, że ciągle muszę uważać, czy czyjeś dziecko nie postanowi szarpnąć mojego psa za ucho, ogon albo łapę „bo jest taki słodki”.


Zmęczony tym, ile razy tłumaczyłem, że nie, naprawdę nie może pogłaskać każdego psa, którego zobaczy, nawet jak „tatuś powiedział, że można”.


Jestem zmęczony tym, że pracuję z domu, a na granicy słuchu cały dzień słychać wrzaski, tupanie, walenie zabawkami o podłogę i cykliczne „MAAAMO!!!!”.


Odebrano mi park, odebrano mi plażę, odebrano mi las, odebrano mi ciszę w środku dnia. Czekam, aż odbiorą mi kawiarnie i siłownie dla dorosłych. Nawet w centrum handlowym nie mam spokoju (tak jakby spokój i centrum handlowe się lubiły).

Męczy mnie to, że wiem dokładnie, kiedy sąsiad z góry wraca z pracy, bo wtedy zaczyna się koncert tupania, biegania i rzucania klockami Lego o panel podłogowy.

@PanAreczek 100% racji.

Psów jest w naszym kraju za dużo, a nawet pod tym postem masz przykłady, że posiadanie psa rzuca się niektórym właścicielom na mózgi.

Dopóki w tym kraju posiadanie psa to są jakieś śmieszne koszta, tak problem będzie istniał. Problem być może zmalałby, gdyby jednak zacząć egzekwować istniejące przepisy odnośnie psów w przestrzeni publicznej - wlepiać więcej mandatów za niesprzątnięte gówna, mandat za każdym razem, kiedy pies bez kagańca wejdzie do ZTM, plus wprowadzić parę nowych opłat (np. podwyżka czynszu, jeśli trzymasz psa w mieszkaniu i doliczanie kolejnych opłat, jeśli psów masz więcej - można łatwo uzasadnić tym, że po psach trzeba często sprzątać klatki schodowe, windy i korytarze, bo psiarze potrafią nasrać pupilem już w budynku).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Taki totalny dosłownie gówno post przy niedzieli.


Mamy kolejny incydent kałowy na klatce. W piątek jakieś psiecko nalało przed wejściem i śmierdzi do teraz. Dzisiaj pozostawiony jest stolek idealnie przed wejściem. Kamery to nagrały. Oczywiście właściciel kundla ma to w d⁎⁎ie. W piątek po pierwszej aferze poszły maile do właścicieli lokali.


Zastanawiam się co by tu zrobić aby dotarło do pustych łbów.


  1. Rozwiesić kartki z mordą że po psie się sprząta?

  2. Przepchać uchwałę, że mieszkanie gdzie jest pies płaci dodatek do czynszu i pies ma być zgłoszony do wspólnoty?

  3. J⁎⁎ać właścicieli mieszkań karami za robienie syfu. Duża część to wynajmujący, ale jak wielki landlord dostanie 1k wezwania do zapłaty za sprzątanie to się może nauczą?


Wchodząc na nowe osiedle śmierdzi jakby bezdomni mieszkali, a to tylko psiarze mają w d⁎⁎ie sprzątanie. Ich kundle mają więcej inteligencji od nich.


#gownowpis #zalesie #psiarze #psy

@30ohm 2 i 3. Psieciątka są popularne, bo są stosunkowo niedrogie w utrzymaniu. Jeśli jednak posiadanie psa uczynić by drogim hobby (opłaty za posiadanie psa, płacenie kar i mandatów jeśli się łamie jakieś tam przepisy dotyczące psów), to wtedy nagle się okaże, że pies nie jest wielu psiarzom potrzebny do szczęścia.

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj wziąłem kota na spacer (szelki + smycz). Moje kocie spacery sprowadzają się do stania na schodach przed wejściem 5-10 minut, później trzy metry w lewo i prawo, żeby mogła obwąchać zaparkowane samochody.
Stoję tak i nagle wybiega zza zakrętu taki pies jak na zdjęciu. Od razu wziąłem kota na ręce, ale pies nas chyba nawet nie zauważył, bo staliśmy za samochodami. Pies na szczęście pobiegł dalej i tylko pomyślałem "po⁎⁎⁎⁎ne, że komuś taki pies uciekł". Ale 10-15 sekund później jakiś typ ~40 lat wychodzi zza zakrętu i też idzie tam gdzie pobiegł pies. Chłop był tak daleko od psa, że nie pokojarzyłem, że to właściciel. Dopiero jak odszedł jakieś 300 metrów dalej i zatrzymał się, aby zawiązać buta, to krzyknął do psa, żeby ten zaczekał na niego.

Wkurwiłem się na cała sytuacją, ale przecież nie będę biegał z kotem, za typem z luźno puszczonym psem, żeby mu wygarnąć, że jest je⁎⁎⁎ym taboretem. Poza tym moje pierdolenie i tak by nic nie zmieniło, bo on na pewno jest przekonany, że jego Pimpek jest wytresowany i nie ma opcji, żeby zrobił cokolwiek złego. Tak samo jak szybcy i bezpieczni są przekonani o swoich umiejętnościach.
Do pierwszego pieszego, który wypierdoli się na przejście bez upewnienia się czy może, i do pierwszego zagryzionego dziecka. Ale to i tak będzie wtedy szukanie winy u innych i robienie z siebie ofiary, że pieszy bezprawnie wtargnął na przejście, a dziecko sprowokowało psa swoim zachowaniem.

#psy #psiarze #koty #zalesie

83f16ecb-b037-4148-baaa-1cbb90fe3b9a

@HmmJakiWybracNick właśnie zawsze się zastanawiałam, że ludzie z kotami na smyczy mają naprawdę przejebane, bo takie spotkanie z psem luzem może się tragicznie skończyć...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Przykre jest patrzeć na tą falę frustracji związaną z aferą psiarzy.

Obrywa sporo ludzi, a to tylko dlatego, że "szeroko pojmowana władza" od dekad kładzie lachę by egzekwować i zaostrzać kary dla właścicieli.

Żeby te kary były dotkliwe, to właściciele na pewno by prewencyjnie zabezpieczali kojce, bramy, zakładali kagańce i rezygnowali z niebezpiecznych ras.


Mentalności właściciela psa nie zmienię, tak jak nie zmieni się mentalności anty-psiarzy.

Ale widmo grozy KK mogłoby niejednego postawić w baczność.


A jak jeszcze dochodzą niejasne koligacje typa z Zielonej Góry, to zamiast skupić się na tej patologii, to lepiej gadać ogólnie o stanie polskich właścicieli czworonogów.


#wykop #polityka #psiarze #psy

@wielkaberta no gratulacje, odkryłeś o co chodzi w tej aferze - ludzie są sfrustrowani problemem, bo nie mogą nic z nim zrobić, a państwo ma to w d⁎⁎ie. I co mnie obchodzi afera z Zielonej Góry jak codziennie słyszę ujadającego kundla z kamienicy naprzeciwko i codziennie muszę uprawiać slalom pomiędzy gównami na chodniku. A wychodząc do parku na spacer zawsze natykam się na kundle bez smyczy i kagańca biegające luzem bez jakiejkolwiek kontroli.

@wielkaberta Psiarze odkrywają, że ich kreatury to nie jest dla innych 7 cud świata, tyle. Dajcie już sobie spokój z tymi wszystkimi wytłumaczeniami i wszyscy odpuśćmy temat, pośmiejmy się z kotów srających do kapci, psów dzieciojadów i wyborców konfederacji, tak jak było do tej pory.

Kolejny taki wpis tutaj - a ciebie która siła polityczna inspiruje??

Nikt nie ma problemu z właścicielami, którzy wyprowadzają psy na smyczy i po nich sprzątają, ale tych jest wciąż za mało.

Zasrany park (trzeci raz myłem koła w tym tygodniu, jest już wkurw), do którego psy nawet nie mają wstępu i psy biegające luzem i próbujące mnie gryźć kiedy jeżdżę w nim po ścieżce rowerowej, uzmysłowiły mi, że nie tylko istnieje, ale i mocno mnie dotyczy. Ktoś nas skłóca? Tak, "psiarze".

Zaloguj się aby komentować

Znajomy mi podsyłał wczoraj, że nieudacznicy życiowi na pewnym portalu rozpoczęli krucjatę przeciwko psiarzom. Posmialismy że pewnie nie im w piwnicy przeszkadzają.

Do póki nie ujrzałem przed chwilą co wydarzyło się u mnie na klatce w bloku. Słyszałem w nocy jakieś dźwięki i walenie drzwiami. Komuś psiecko najwyraźniej wybuchło. Nie będę dodawał zdjęć ale brązowo czerwona maź jest nawet na suficie i ciągnie się przez schody korytarz aż do wyjścia.

Dwie rzeczy mi się nasuwają: przetrzymanie tak długo psa w mieszkaniu że ten się po prostu zesrał w drodze na dwór to znęcanie się nad nim. Dwa jak trzeba nie mieć kultury żeby nie posprzątać.

Tutaj akurat weszła krótka piłka od razu maila do zarządcy nieruchomości, z którego mieszkania odwalili. Co najlepsze to jest wynajem i ciekawe czy właściciel się zgodził na psa. A że ten jest kawał c⁎⁎ja to ja będę większy. Bo to nie pierwsza taka akcja.

Prawdziwy #gownowpis #psiarze

@30ohm ja też lubię piemski ale ostatnio na osiedlu wprowadziła się parka jak z memów - karyna z czarnymi jak noc włosami i seba.

Oczywiście mają pitbulla, oczywiście nad nim nie panują. Już raz zastanawiałam się czy robić sprint do wiaty śmietnikowej bo szarpał smyczą i karynką tak że pojawiło się realne zagrożenie.

Od momentu gdy się wprowadzili spółdzielnia musiała postawić tabliczki o sprzątaniu. Tabliczki oczywiście nieznany sprawca połamał w nocy. Pitbull szaleje - straszy dzieci i dorosłych a oni mają to zupełnie w poważaniu.

Już nie wspomnę o tym ile razy miałam pogryzione łydki na rowerze bo na wiosce pies biega samopas i gryzie co popadnie.

Jakieś zmiany muszą nastąpić.

@30ohm


Dwie rzeczy mi się nasuwają: przetrzymanie tak długo psa w mieszkaniu że ten się po prostu zesrał w drodze na dwór to znęcanie się nad nim


Układ trawienny psów jest bardzo specyficzny. Przykładowo, gdy my zjemy coś na co mamy alergię/jest zepsute, wiemy o tym od razu. Gdy pies ma alergie, to może wyjść po ponad tygodniu.


Zdarzyło mi się, że pies obudził mnie w nocy i załatwił się zanim założyłem buty. Po prostu tak bywa.

Zaloguj się aby komentować

Lubię, kiedy śmieci wynoszą się same. Ale od początku.


- znajomi zaprosili mnie na urodziny "psiecka"

- stwierdziłem, że mają zajebjste poczucie humoru

- I niech zaproszą mnie na urodziny dziecka, jak się go kiedyś dorobią

- zostałem określony mianem nieczułego skurwiela xD

- czysty profit


#psy #psiarze

ja psu za młodu też lubiłem zrobić urodziny, pies dostawał po małych kawałkach dobrego mięcha (bo całe by połknął I się zrzygał) a ja mu towarzyszyłem z piwem i kebabem, jak ktoś się akurat na tą datę napatoczył to prezent dla psa też przynosił, no ale nie miałem ani podejścia że pies to moje dziecko ani też znajomych którzy by mi życzyli dziecka xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Gorzka pigułka dla bambinistek xD


Pies nie zastąpi ci dziecka. W dzisiejszych czasach problem z macierzyństwem polega na tym, że kobietom wyprano mózgi. Kampania nienawiści skierowana w instytucję rodziny oraz matki, która skutecznie zniechęciła młode, nieodporne na propagandę, dziewczęce głowy.


Hulaj dusza, piekła nie ma. Najlepiej się niczym nie zobowiązywać. Niezobowiązujący seks, konsumpcjonizm, materializm i finalnie bambinizm. To jest wszystko tak nieludzkie i nietożsame z wartościami, które człowiek rozwijał sobie przez tysiące lat, niezależnie od cywilizacji czy religii, że szkoda gadać.


Oczywiście są przypadki, w których zrozumiałbym decyzję o braku potomstwa - traumatyczne dzieciństwo skutkujące problemami psychicznymi, choroby genetyczne, totalny brak perspektyw na życie i finansowa bieda. Zwłaszcza w tym ostatnim winę ponoszą nasze rządy, niezależnie czy prawe, lewe czy centrowe.


I szanuję niektóre kobiety za tak odpowiedzialne podejście. Nie mam dziecka, bo się nie nadaję na matkę lub zrobię mu krzywdę.


Ale psie mamy ze swoimi "psieckami", co jeżdżą z nimi w wózeczku lub upodobniają je na dzieci, jednocześnie hejtując kobiety, które są matkami, to dla mnie po prostu sprane łby xD


Jeszcze mam taką rozkminę. Z jakiej racji mamy dalej traktować kobiety przywilejowo, np zgadzać się na niższy wiek emerytalny (bo rodziły dzieci!!!!11oneone), skoro są bezdzietne i bardzo często nie mają żadnego wkładu w rozwój społeczeństwa? Popracuje krótko, zarabia mało to mało odprowadza, do wojska na ćwiczenia jej nie zmobilizujesz, w razie sytuacji zagrożenia trzeba ją chronić na równi z dziećmi, ale trzeba wokół niej skakać jak małpa, bo ma coś innego niż ty między nogami xD


#psiarze #bekazpodludzi #gownowpis #przemyslenia #heheszki #logikarozowychpaskow

f082ff22-a3af-4784-b2af-eef7b55c4315

@Lopez_

W szczególności, że według badań zarówno współczesne kobiety jak i mężczyźni CHCĄ mieć dzieci, w większości pytań pada dwójka. Osób których NIE CHCĄ mieć żadnego dziecka jest dosłownie kilka procent:

https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2023/K_087_23.PDF

Z tych kilku procent osób które nie chcą mieć żadnego dziecka, kwestie "hedonistyczne" to jest mniej niż połowa.

Mocno w swojej konserwatywnej głownie hiperbolizujesz czemu kobiety nie chcą mieć dzieci.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@RACO u Ciebie chociaż na trawniku - u mnie to centralnie przed klatką rozsmarowane psie gówno. Kolejny kuźwa raz...

Ostatnio w #perlapulnocy to chodniki są tak zasrane, że trzeba slalomem chodzić...

Ja jako pisarz i właściciel psa koprofila - tez gardzę xD i nigdy nie omieszkam zwrócić donośnie uwagę aż się głupio zrobi. Działa skutecznie xD jednak ludzie w je⁎⁎⁎ej windzie potrafią nasyfić mając zmiotkę, ręczniki papierowe w domu… wiec już niczego nie wymagam

Zaloguj się aby komentować

Nie oburza mnie to ani trochę, nawet popieram, a jak zainteresowanie jest wystarczająco duże to powinno to finansować miasto, bo od tego jest

Więcej jest osób bez niepełnosprawności.

Więcej jest zdrowych niż chorych.

Temat grzebowiska dla zwierząt ciągnie się w Krakowie jak sprawa Pyjasa, a ja zupełnie nie rozumiem dlaczego miasto nie może zarabiać na takim temacie według Was.

Przecież za pochówki buli się ciężka kasę.

@object Jak długo to będzie cmentarz dla zwierząt po kremacji to dobry pomysł. Mało miejsca to zajmie, a najwidoczniej są ludzie co to potrzebują.

Zaloguj się aby komentować