Wraz z ostatnią odwilżą pojawiły się przebiśniegi. Brązowe i śmierdzące. Problem dotyka właściwie całego kraju. Jak widać na obrazku poniżej też nowych osiedli. Zetki jak i boomerzy mają wyjebane na sprzątanie po psieckach.


Wyskoczył mi obrazek na fb, widziałem że na wypok też trafił. U mnie na osiedlu w zupełnie innym mieście ten sam problem. Ludzie tak samo się wkurwiają na syf. Zdjęcie pochodzi z ulicy Czudeckiej w #rzeszow


#gownowpis #psiarze #patologiazmiasta

a83d3eb7-e1ad-4b78-bade-de876eb374b4

Komentarze (22)

na takich osiedlach to raczej nie boomerzy tylko młodsze pokolenia, ale co nie zmienia faktu, że jak się takiego osobnika przyłapie na nie sprzątaniu to powinno być przyzwolenie na sprzedanie obywatelskiej lepy dla dobra społeczeństwa

@Wannasauna dlatego piszę o zetkach, u mnie na osiedlu większość to wynajem. Dziwi mnie to że właściciele godzą się na zwierzęta. Po mordach widać, że poniżej 2000 rocznika lub jego okolicach. Najlepsze jest, że można robić zdjęcia i walić mordę do sieci bo RODO nie obowiązuje jeśli fotografujesz wykroczenie, a sra psem takie jest.

@30ohm Jako psiarza nic mnie tak nie wkurwia jak inni psiarze xD

Ja chodzę na łączkę na skraju miasta, spuszczam psa - biegnie gdzieś w krzaki i sobie załatwia swoje potrzeby - robaczki robią swoje, nie ma szans żeby ktoś wdępnął czy nawet zauważył, mimo wszystko worek zawsze mam jakby pies 'nie doniósł'

Idę sobie tam z psem, wąską wydeptaną ścieżką i tam notorycznie ktoś zostawia klocka na środku tej ścieżki (╯°□°)╯︵ ┻━┻
No jak tak można samemu sobie pod nogi srać?

Druga paniuśka też dobra - chodzi też w to miejsce, jak pies się skasztani na ścieżkę (bo mu nawet smyczy nie poluzuje żeby sobie stanął w trawie) to ona te kupy zbiera (bo jest na widoku), a jak wraca do domu to nie doniesie tego gówna do śmietnika, tylko w wąskim przejściu gdzie już jej nikt nie widzi - wrzuca w tym worku w krzaki/choinki - gówno, które po kilku dniach by się rozłożyło dojrzewa sobie w tych workach tygodniami..

@zuchtomek tak samo robiłem, jak najdalej iść gdzie jest jak najmniej ludzi, nawet do lasu czy innego zagajnika jak się wysra gdzieś na ściółce to za tydzień śladu nie będzie. Teraz to jaśnie państwo są wygodni 5 minut wokół bloku aby się zesrał na trawniku pod oknami innych, obsikał wszystko wokół i do domu. Potem darcie mordy przez pół dnia. Kiedyś zakładałem, że 20% nie sprząta, teraz jest odwrotnie. 80% ma to w dupie.

@30ohm Ja to swojego psa tak 'popsułem', że nawet jak go ciśnie to nie narobi na chodnik i czasem jak do kogoś pojedziemy to jest problem nawet jak mam worki xD


Ale jak można psu pozwolić srać na środku ścieżki to nigdy nie zrozumiem..

Ja jestem boomerem i zawsze przy smyczy mam woreczki. Jak widzę, że ktoś nawet nie szykuje się do posprzątania, dosyć głośno i ostentacyjnie mówię "O! Widzę, że zapomniał Pan woreczka. Bardzo proszę, na szczęście mam zapasowe". Nigdy nie zdarzyło się, by ktoś powiedział "nie, dziękuję, ja i tak nie mam zamiaru posprzatac"

@30ohm jako psiarza najbardziej mnie fascynuje to, że zimą jest łatwiej posprzątać po psie, bo ze śniegu i zamarzniętej ziemi się łatwiej to podnosi. Nie obkleja to tak trawy, bo ta jest niska. A skoro pies się tutaj skasztanił to znaczy, że istnieje opcja, że będzie ktoś szedł tą drogą, wiec wypadałoby posprzątać.


Najchętniej bym obsmarowywał wszystkim niesprzątającym psiarzom gęby gównem, które ich pies wyprodukował

@30ohm niemożliwe, każdy psiarz twierdzi, że sprząta. Każdy. To kupy podrzucane przez wrogów pisarzy żeby zepsuć im PR.

o hui, prawdziwy #gownowpis xD


napierdalać batami tych ludzi, a potem wetknąć ich ryj w te gówna, nie wiem jak inaczej ich nauczyć


o dziwo u mnie chodniki czyste, mimo że wiem, że nie sprzątają sk⁎⁎⁎⁎syny, bo sam nie raz wdepłem

@30ohm tak szczerze to dawniej też ludzie nie sprzątali tylko było więcej trawników i przestrzeni między blokami więc to się bardziej maskowało bo mieliśmy 20 kup na 2000m^2 a teraz mamy 20 kup na 200m^2

Centrum miasta, bomba co dwa metry na samym środku ścieżki. Kilka dni temu idąc chodnikiem zamiast cieszyć się z odwilży i przebłysku wiosny musiałam patrzeć pod nogi i omijać ten syf. Jak nie znoszę śniegu tak cieszę się, że dzisiaj jeszcze przysypało ten paskudny widok.

@cosbymzjadla centrum stolicy to samo, mieszkania za miliony, część zajmują "biedne" uchodźczynie z Ukrainy, możliwe że się jeszcze nie nauczyły że się sprząta

U mnie się pogorszyło od 2 lat, a było bardzo dobrze. Obserwacja: obaj rabini mają rację. Pokolenie '00 nie zbiera gówien, tak samo jak roczniki do' 70. Oczywiście to generalizacja, ale inaczej się nie da. Patusów nie liczę, oni mają wyjebane na 1000 zasadni norm społecznych, jedna w tą czy tamtą nie robi różnicy.

@30ohm kiedyś niesamowicie mnie to irytowało, zwłaszcza mieszkając na Strzelniczej - tam to było obsrane jak na zdjęciu powyżej. Teraz, mam to tam gdzie Jerzy Urban swego czasu, i lepiej się żyje. Tylko, nie wolno chodzić na spacery

@jedzczarnekoty mnie to wkurwia, bo wystarczy że słońce przyświeci i chcesz okno otworzyć to jebie szczochem. Buty też raz czyściłem, a o wózku na kaszojada nie co nawet mówić. Po prostu wracamy do lat 90 i tego samego poziomu spierdolenia za którym tęskni się pokoleniu które w nich nie żyło, bo latali u starego po jajach.

@30ohm obowiązkowa rejestracja każdego psa + pobranie DNA. Kupa na chodniku? Służby ją zabierają, porównują DNA i koszty badania + karę wysyłają właścicielowi.

@Klockobar mam lepszy pomysł, wprowadzić ograniczenia co do posiadania psów. Psów jest w naszym kraju za dużo, prowadzimy w unijnych statystykach, to żadne mandaty nie pomogą.

Ja bym np. zaczęła od obłożenia psiarzy specjalnym dodatkiem do czynszu, zależnym oczywiście od tego, ile psów jest w mieszkaniu. Masz psa, płacisz więcej czynszu. Łatwo to sprawdzić, bo wystarczy przejść się parę razy z kontrolą po mieszkaniach. I łatwo to uzasadnić tym, że jak pies się zesra już na klatce, to trzeba po nim często posprzątać, bo psiarze mają do sprzątania dwie lewe ręce.

Zaloguj się aby komentować