#pracbaza

55
5817

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Myślę o przebranżowieniu się. Niestety, ale ze względu na rozstrojenie emocjonalne przełożonej oraz pewne zachowania dyrekcji wobec pracowników (sprzeczne z prawem pracy) podjęłam trudną decyzję o zmianie pracy.

Na razie szukam czegoś na przetrwanie, ale w tym samym czasie będę robić podyplomówkę, by rozpocząć na nowo gdzie indziej. Mam nadzieję, że to dobry krok. Czuję ulgę, że wychodzę z toksycznego środowiska, ale jednocześnie jest pewien strach i niepewność, co przyniesie przyszłość i jak się wszystko poukłada. Na szczęście mam duże wsparcie w @AdelbertVonBimberstein - dzięki


#pracbaza #zmiany #zycie

e9bbabd8-53ce-4c31-98d6-32f764dab2ed

@Jaskolka96 też kiedyś uciekłem z toksycznego miejsca pracy, do niczego praktycznie, bo nie miałem żadnej innej pracy wtedy. Ale opłaciło się i dzisiaj bardzo dziękuję młodszemu mnie za te dezycję. I też ta zmiana łączyła się z przebranżowieniem.

Tak btw to jest jakaś podyplomowka która umożliwią przebranżowienie?

Zaloguj się aby komentować

Byłem u fryzjera, powiedziałem, że założyłem Tindera, ale nie mam szans bo jestem gruby i brzydki( czytałem w internecie, że od tego jest mało polubień). Oczywiście wyszło, że jestem jedyny spierdolony i upośledzony w każdej dziedzinie. Bo on miał 200 dziennie, młody z zakładu też ma stamtąd dziewczynę i dużo kontaktów. Każdy z kim gadam tak ma tylko nie ja. Ja dostaję jedno polubenie na tydzień. Oczywiście dostałem rady by nawiązywać do opisu pisząc pierwszy raz, tylko nie mam do kogo a jak raz na tydzień się uda to nie odpisują...


Z pracą to samo mówiłem, że widziałem ogłoszenia na recepcję na siłownię i spróbowałem, ale pewnie nie mam szans bo trzeba być dziewczyną. To mówił, że to dobre bo dużo ludzi jest i kogoś się pozna. Mi się oczywiście nigdy nie udało do takiej pracy a do ciężkiej fizycznej się nie nadaję.


Teraz zaczniecie mi pisać, że to wszystko moja wina bo nic nie robię całe życie i gdybym tylko wstał z łóżka, poszedł do fryzjera i na siłownię, jadł twaróg, nauczył się czegokolwiek to bym odnosił sukcesy. Tylko ja nie wiem jak robić cokolwiek w życiu. Nie chce mi się wysyłać profilu na LinkedIn, zaświadczeń o ukończonych szkoleniach, paragonów od fryzjera czy screenów z zapisów, odbić karty na siłowni bo i tak nie uwierzycie tylko będziecie pisać, że całe życie nic nie robię.


Każdy: skończył terapię, na której przepracował traumy z dzieciństwa, rozwija się 16h dziennie, nie bierze narkotyków, czyta co miesiąc mądrą książkę. Poświęcił 10 000h na naukę: języków, umiejętności technicznych, komunikacji, psychologi, wizerunku, marki osobistej, mediów, muzyki, gry na instrumentach. Każdy tylko nie ja.

#tinder #pracbaza

Teraz zaczniecie mi pisać, że to wszystko moja wina bo nic nie robię całe życie i gdybym tylko wstał z łóżka, poszedł do fryzjera i na siłownię, jadł twaróg, nauczył się czegokolwiek to bym odnosił sukcesy.

@Dudleus stary, pomyliles portale. Przeciez nikt ci tu tak nie pisze. Najwazniejsze, zebys Dla siebie byl wystarczajacy. Co ty tak tego fryzjera sie sluchasz?

@Dudleus pierdolisz i tyle, nikt nie jest idealny a osoby które tak twierdzą zazwyczaj mają jeszcze większe problemy niż się może wydawać. Jak miałem tindera to przez 3 lata spotkałem się z jedną dziewczyną z tego dziadostwa, para nie równa się poznanie kogoś bo możesz nawet ciekawie zagadać ale księżniczka nie odpisze bo ona dała w prawo bo tak xD Tinder to chyba najgorsza możliwość do poznania kogoś w sieci już lepiej jakieś badoo. Mi się wydaję że za bardzo chcesz a to nie jest dobre, trochę luzu by Ci się przydało. Glowa do góry

@Dudleus Łatwo się dołować gdy porównasz się do innych bo zawsze ktoś się znajdzie lepszy od Ciebie w czymś. Po prostu porównuj się do siebie z przeszłości i traktuj każdy postęp jako sukces.

Zaloguj się aby komentować

Hejka naklejka. Temaciwo specyficzne z mojej strony, a propos szukania pracy -

Jako, że w młodości bunt nie był mi obcym słowem, nie ukończyłem szkoły średniej. Jako, że słowo - depresja, też nie było mi obce, pracowałem przez wiele lat fizycznie i czułem się z tym okej

Zaleczywszy to gunwo, trafiłem na osoby z tytułem prof. i dr przed nazwiskiem, które podbiły moje ego, kwestią iż powinienem pracować umysłem

Teraz mając lat 34 - chciałbym się odnaleźć w pracy niefizycznej, ale zdobywanie wykształcenia już odpada - za dużo mnie ominęło

Jak szukać pracy gdzie liczą się zdolności umysłowe i indywidualne predyspozycje, a nie papiery?
Nie wiem w jakim segmencie czułbym się dobrze, bo teren jest mi całkowicie obcy xD

Z góry dzięki za odpowiedzi

#praca #szukaniepracy #pracbaza #rynekpracy

@Pocisk_Nuklearny Nie powinieneś się zrażać wiekiem by czegokolwiek nie zrobić i jeśli jest jakakolwiek praca umysłowa jaka Ciebie interesuje to nie bój się nadrobić później swoje wykształcenie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

  • Bądź mną.

  • Zadzwoń do service desku w pracy, żeby potwierdzić moją publikację o awarii na firmowym intranecie

  • Odzywa się pani z ładnym głosem

  • Pyta się o Twój identyfikator

  • Ty oczarowany głosem syreny nie jesteś w stanie sobie przypomnieć 7 znaków, które wbijasz codziennie do komputera od 9 lat (╯°□°)╯︵ ┻━┻

  • Pani zadaje Ci kilka pytań, po 2 razy, bo za pierwszym nie możesz się skupić na treści

  • Rozłączasz się

Zbyt łatwo mnie rozproszyć xD


I teraz plot twist - wystalkowana. Murzynka, a mi się praktycznie nigdy nie podobały.


#korposwiat #pracbaza #gownowpis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pamiętajcie, na terminie który jest obowiązkowy a nas nic nie interesuje, to robimy cos ciekawego. Ja układam pasjansa xD

#heheszki #pracbaza #pasjans

15e27055-0d29-4e5f-8079-6484d62b3993

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Moja kobieta prowadzi firme z 2, powiedzmy, oddzialami. W jednym oddziale pracowala dziewczyna, ktorej firma o tym samym profilu otwiera sie kolo domu, wiec powiedziala, ze bedzie rezygnowala, bo musi tu dojezdzac jakos pol h w jedna strone. Wlasciwie to wozi ja chlop, bo ona nie ma prawka, wiec 2 osoby uwalone. Zlozyla wypowedzenie grubo ponad miesiac wczesniej, wszystko spoko.

Prace w nowym miejscu miala zaczynac sie od lutego. Na miejsce tej odchodzacej juz jest nowy pracownik i w sumie spoko, bo z dofinansowaniem z urzedu pracy.

No i dzisiaj dzwoni do dyrektorki tej placowki (edukacyjna, publiczna) i pyta czy jakis grafik juz jest, co i jak. A ta w odpowiedzi mowi:

A nie, no my jednak nie startujemy, dopiero mlze za miesiac czy dwa.

No k⁎⁎wa xD gdyby nie zadzwonila to kiedy by sie dowiedziala? Jaka k⁎⁎wa patola. “Dyrektorka”. Tfu na ryj.

#praca #pracbaza

@bartek555 w sensie to ta co się od was zwolniła dzwoniła do tamtej tak? Bo trochę się pogubiłem


Czyli reasumując wy macie nowego pracownika, obecnej kończy się umowa z końcem stycznia i będzie na bezrobociu 2 miesiące tak?

@cebulaZrosolu nie pogubiles sie ;)

nie bedzie, bo moja konkubina ma zlote serce i swoja mame wysle na dlugi urlop, bo pracuje tam do poludnia, a ta posiedzi te 2-3 mce czy ile trzeba zanim sie tamta placowka nie otworzy. O ile sie w ogole otwrzy xD

Zaloguj się aby komentować

Kurde kiedyś zrobię zdjęcie naszego. Tu już jednak chyba kultura gra rolę mocno, u nas szybko nauczyliśmy brudasów korzystać z Domestosu i szczotki.

Zaloguj się aby komentować

I nas nie uruchomiony jeszcze . Za tydzień ma przyjechać komisja i odbierać instalacje pv i wtedy wszystko ma ruszyć . Po kilku latach ehh od złożenia wniosku

Zaloguj się aby komentować

Trzebież wczesna pozytywna to zabieg leśny polegający na selekcji i usuwaniu drzew słabych, krzywych lub konkurencyjnych w młodym lesie (zwykle 20-50 lat), by wspierać wzrost i jakość najwartościowszych drzew, zapewniając im więcej światła, przestrzeni i lepsze warunki do rozwoju. Termin „pozytywna” podkreśla, że celem jest wybieranie i promowanie najlepszych drzew, co przyspiesza naturalne dojrzewanie lasu, poprawia jego odporność na wiatry i choroby, a także dostarcza surowca drzewnego.

@Airbag będzie szperajował las, pogoda idealna na malowanie😀 3 pary gumiaków I ogień! Nie zazdroszczę. A macie chociaż praktykantów do wycinania? Czy zulami będziecie robić?

@Airbag ano tak 🙃 pamiętam jak nas gnębili trzebierzami po całym nadleśnictwie nas osinobus woził, za dormoszke po 20 chłopa a robota i tak szła jak krew z nosa, bo zamiast ciąć to się w krzakach jabole piło😅

Ale to trzeba nacisnąć to białe na górze (tylko nie patrz wtedy w dziurkę), a nie całą puszkę zostawiać, ekonomiczniej Ci wyjdzie.

Zaloguj się aby komentować

@Half_NEET_Half_Amazing K⁎⁎wa, właśnie szykowałem się do takiego skoku, ale okazało się że inne mogą okazać się jeszcze bardziej ch⁎⁎⁎we, za to gorzej płacą

Zaloguj się aby komentować

#rekrutacja #hr #pracbaza #historia #polska #ciekawostki #pracaspawaczamnieprzeistacza

Jak zagadacie z LLMami o pośrednikach i historii polski - to napiszą wam spójniejszą i sensowniejszą historie niż ta znana z podręczników ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Pośrednicy: Ciągły Mechanizm Władzy w Historii Polski

W historii Polski, od jej początków w X wieku po współczesność, dominującą narracją szkolną jest opowieść o “nieszczęściach narodowych” – obcych inwazjach, rozbiorach, powstaniach i odzyskiwaniu niepodległości. Ta perspektywa, skupiona na flagach, bitwach i bohaterach, pomija jednak głębszy mechanizm, który kształtował codzienne doświadczenie milionów Polaków: system pośrednictwa. Teza, którą rozwijam w tym artykule, brzmi następująco – podstawowym problemem polskiej państwowości nie była sama eksploatacja ludności (bo ta była powszechna w Europie), lecz organizacja tej eksploatacji poprzez lokalnych pośredników. Ci pośrednicy – od kasztelanów Piastów, przez szlachtę, po współczesnych podwykonawców – przejmowali kontrolę nad pracą, daninami i nadwyżką ekonomiczną, nie ponosząc odpowiedzialności ani wobec centrum władzy, ani wobec społeczeństwa. Mechanizm ten zapewniał ciągłość systemu, mimo zmian ustrojów, i wyjaśnia, dlaczego Polska nigdy nie przeszła pełnej centralizacji władzy, jak np. Francja czy Anglia.

Analiza opiera się na czterech stałych elementach: źródle utrzymania aparatu władzy, relacji centrum–peryferie, sposobie egzekwowania przymusu i odpowiedzialności za skutki wyzysku. W każdym okresie historycznym sprawdzam, kto realnie egzekwował pracę i daniny, oraz kto ponosił konsekwencje nadużyć. Tam, gdzie role te są rozdzielone, powstaje warstwa pośrednicząca – amortyzator konfliktów, który chroni centrum, ale utrwala lokalny wyzysk. Ten model nie jest unikalny dla Polski, ale w Polsce przetrwał najdłużej, bez brutalnych przerwań jak rewolucje czy wojny domowe. Wyniki? Brak zaufania do instytucji, personalizacja konfliktów (winny jest “zły szef”, nie system) i akceptacja lokalnej przemocy ekonomicznej jako normy.

Początki: Państwo Piastów i Fundament Pośrednictwa

Państwo polskie rodzi się w X wieku pod rządami Mieszka I (ok. 960–992), który jednoczy plemiona słowiańskie i przyjmuje chrzest w 966 roku, integrując Polskę z łacińską Europą. To nie był scentralizowany organizm – Mieszko budował strukturę militarną opartą na grodach, kasztelanach i lokalnych możnych, wywodzących się z dawnych struktur plemiennych. Ci pośrednicy zbierali daniny (np. w zbożu, bydła czy pracy), organizowali robociznę do budowy fortyfikacji i rekrutowali wojowników do książęcej drużyny. Centrum (książę) potrzebowało zasobów do utrzymania władzy i ekspansji, ale egzekucję delegowało lokalnie, co tworzyło rozszczepienie: władza formalna w rękach Piastów, realna kontrola nad ludnością w rękach kasztelanów.

Dlaczego to pośrednictwo? Wczesne państwo Piastów opierało się na nadwyżce z rolnictwa i handlu (w tym srebrem z handlu niewolnikami, jak sugerują badania archeologiczne), ale brakowało biurokracji do bezpośredniej kontroli. Możni, często z rodów przedpiastowskich, traktowali siebie jako współwłaścicieli ziem, co osłabiało centralizację. Bolesław Chrobry (992–1025) kontynuował ekspansję, ale nawet on musiał negocjować z lokalnymi elitami, by uniknąć buntów.

Odpowiedzialność za nadużycia? Rozmyta – książę mógł obwiniać kasztelana, a ludność widziała w nim bezpośredniego oprawcę. Ten model przetrwał fragmentację dzielnicową (XII–XIII wiek), gdy Piastowie dzielili ziemie między synów, wzmacniając lokalne autonomie. Jak pisze Norman Davies w swojej historii Polski, Piastowie nigdy nie zdołali w pełni zdyscyplinować możnych, co utrwaliło decentralizację. 0

W porównaniu z Zachodem, gdzie monarchie jak francuska budowały bezpośrednią administrację (np. via prewotów), Polska pozostała w modelu pośrednim. To nie była słabość kulturowa, ale racjonalna adaptacja do rozległych, słabo zurbanizowanych terenów. Efekt: państwo Piastów rosło, ale jego stabilność zależała od lojalności pośredników, co później ułatwiło fragmentację.

Szlachta: Prywatyzacja Państwa i Kulminacja Modelu

Kluczowy zwrot następuje w XIV–XVI wieku, gdy ustrój szlachecki prywatyzuje funkcje państwa. Po śmierci Kazimierza Wielkiego (1370), ostatniego Piasta, Jagiellonowie (od 1386) i kolejni władcy nie centralizują władzy, jak na Zachodzie, lecz ustępują szlachcie. Przywileje (np. koszyckie 1374, nihili novi 1505) dają szlachcie immunitet, monopol na ziemię i kontrolę nad chłopami via pańszczyzna. Szlachcic nie jest urzędnikiem – jest właścicielem ludzi i ziemi. Państwo zrzeka się kontroli nad chłopem, monopolu na przemoc ekonomiczną i odpowiedzialności za warunki życia.

W folwarku szlachcic egzekwuje pracę (do 6 dni pańszczyzny tygodniowo w XVII wieku), zbiera nadwyżkę (eksport zboża do Europy) i karze opornych. Centrum (król, sejm) pobiera podatki od szlachty, ale bez ingerencji w lokalne relacje. Wyzysk staje się lokalny, odpowiedzialność rozproszona – za bunty chłopskie (np. galicyjski 1846) winny “zły pan”, nie system. Prawo dla chłopów jest fikcją, bo egzekwowane przez szlachtę. Jak opisuje to w źródłach o szlachcie, ten model wywodzi się z piastowskiej decentralizacji, gdzie możni stali się współwłaścicielami państwa. 0 Pośrednik przestaje być narzędziem – staje się właścicielem.

Złoty Wiek (XVI wiek) maskuje problem: Rzeczpospolita jest potęgą, ale opartą na eksporcie zboża, co utrwala feudalizm. Szlachta blokuje reformy, by chronić marże – np. liberum veto paraliżuje sejm. W porównaniu z Anglią (gdzie Tudorowie dyscyplinowali lordów) czy Francją (absolutyzm), Polska wybiera kompromis z pośrednikami, co prowadzi do upadku w XVII–XVIII wieku (potop szwedzki, rozbiory).

Rozbiory i XIX Wieku: Zmiana Nadzorcy, Nie Mechanizmu

Rozbiory (1772–1795) nie niszczą modelu – zmieniają tylko centrum. Zaborcy (Rosja, Prusy, Austria) opierają się na lokalnych elitach: szlachta staje się administratorami, dzierżawcami i nadzorcami. W Kongresówce (rosyjskiej) car używa magnatów do egzekucji podatków; w Galicji (austriackiej) szlachta zachowuje autonomię. Przymus pracy (pańszczyzna do 1848/1864) egzekwowany lokalnie, odpowiedzialność rozmyta w biurokracji zaborczej.

Po powstaniach (1830, 1863) reformy (uwłaszczenie) przesuwają pośrednictwo: teraz na biurokratów, ziemian i przemysłowców. W Prusach Junkrzy (szlachta pruska) zarządzają polskimi ziemiami podobnie. Jak pokazuje historia Polski od 1863, po klęsce powstania styczniowego szlachta traci supremację, ale mechanizm trwa – nowe klasy (inteligencja, burżuazja) dziedziczą rolę. 1 Zaborca deleguje przymus, pośrednik wykonuje, dół ponosi koszty. To wyjaśnia ciągłość: mimo braku państwa, doświadczenie zależności pozostaje stałe.

II RP: Odzyskanie Państwa, Ale Nie Kontroli

Niepodległość w 1918 przywraca państwo, ale nie przełamuje modelu. II RP dziedziczy strukturę: elity ziemiańskie i przemysłowe (często te same rodziny) zachowują wpływy. Reforma rolna (1920) jest połowiczna – pośrednicy (właściciele majątków, fabryk) egzekwują pracę, państwo stoi z boku. Sanacja Piłsudskiego próbuje centralizacji, ale nieskutecznie; prawo pracy egzekwowane lokalnie. W relacjach centrum–peryferie (np. kresy wschodnie) lokalni administratorzy mają wolną rękę.

Odpowiedzialność? Rozmyta – za kryzysy (np. wielki kryzys 1929) winni “źli przedsiębiorcy”, nie system. Jak w analizach instytucjonalnych historii Polski, decentralizacja elit blokuje modernizację. 2 To państwo słabe wewnętrznie, mimo zewnętrznej siły.

PRL: Teoretyczna Likwidacja Klas, Praktyczna Rekonstrukcja Pośredników

PRL (1944–1989) likwiduje klasy własnościowe, ale odtwarza pośredników: dyrektorów PGR-ów, sekretarzy PZPR, aparat zakładowy. Centrum (partia) planuje, ale egzekucja lokalna – nakazy pracy, normy produkcyjne w fabrykach. Odpowiedzialność rozmyta w biurokracji: za nadużycia winny “zły dyrektor”, nie system. Jak w “Prześnionej rewolucji” Andrzeja Ledera, PRL zamienia stare elity na nowe, ale folwarczna logika trwa – centrum deleguje, lokalni wykonują.

W gospodarce planowej pośrednicy (nomenklatura) przejmują marże: korupcja, czarna gospodarka. Bunty (1956, 1970, 1980) to reakcja na lokalny wyzysk, nie abstrakcyjny komunizm. Mechanizm przetrwał, bo brak rewolucji – kompromis z elitami.

Transformacja po 1989: Pośrednik w Wolnym Rynku Po 1989 państwo rezygnuje z kontroli nad pracą: prywatyzacja, deregulacja. Nowi pośrednicy – agencje pracy, podwykonawcy, franczyzobiorcy, “przedsiębiorcy” zależni od korporacji. Praca realna, ryzyko przerzucone na dół (umowy śmieciowe), marża w środku. Państwo toleruje: słaba egzekucja prawa pracy, outsourcing w sektorach jak budownictwo czy usługi.

Jak w analizach transformacji, dawna nomenklatura staje się nową elitą biznesową. 12 Relacja centrum–peryferie: Warszawa deleguje, lokalni egzekwują. Odpowiedzialność? Rozmyta – za prekariat winny “rynek”, nie system. To wyjaśnia brak zaufania do instytucji dziś.

Dlaczego Strukturalny Problem?

Państwa, które wyszły (Francja – rewolucja 1789, Anglia – wojny domowe), zrobiły to brutalnie: centralizacja, dyscyplina elit. W Polsce zawsze kompromis – Piastowie z możnymi, Jagiellonowie z sejmem, zaborcy z szlachtą, PRL z nomenklaturą, III RP z biznesem. Efekt: brak arbitra, państwo jako tło. To nie cecha kulturowa, lecz adaptacja do mechanizmu.

Szkolna historia pomija to, bo buduje mit narodu vs. obcy, nie analizę klasową. Z mechanizmem historia staje się spójna: od Mieszka po dziś, epoki to wersje tego samego układu.

Wniosek: Pośrednicy Jako Klucz Do Zrozumienia

Problemem nie jest eksploatacja, lecz jej pośrednia organizacja. Pośrednicy przetrwali każdy ustrój, bo niekontrolowani i nieodpowiedzialni. Nowa historia Polski – strukturalna – pokazuje ciągłość relacji władzy z pracą. Nie jako mit, lecz analiza.

Czy to największy problem Polaków? Tak, bo utrwala zależność, blokując zmianę. Rozwiązanie? Silna centralizacja i odpowiedzialność – ale to wymaga przełamania kompromisu.

8d2c01c7-1207-442b-9fd5-808b84cdd887

@5tgbnhy6 wybierz jedno albo wyrwanie sie od pośredników albo decentralizacja - korwinizmy nie działają - no chyba że wymegocjujesz sobie toporkiem 50zł za implanty u dentysty a potem tym samym toporkiem uniewinnienie w sądzie - to wtedy działa ale trzeba mieć jakieś śmigłowce usa za plecami jak w wuwuzeli. Decentralizacja działa dopóki dwóch zdecentralizowanych nie przyjdzie po twoje itemy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować