#pracbaza

55
6034

Zaloguj się aby komentować

Piętnaście metrów na oko.


Na dodatek perfidnie (i chamsko) żre drzewka


Byk, widać, że już jakiś czas temu zrzucił łopaty.


#lesnapracbaza #pracbaza #las

f09ea948-966a-4b91-b918-1ee69ab358b3

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mam w robocie takiego typa, straszny sknera (dostają tam jedzenie regeneracyjne to je tylko trochę i bierze do domu dla dzieciaków itp akcje nawet zupy wlewa do takiej menażki c⁎⁎j wie skąd ją wziął, jak kiedyś były 3 poziomowe, czaicie)

I siedzimy we 3ch i coś tam kolega mówił że zrobił na obiad łososia smażonego i taką jakby panierkę z płatków migdałów, że dobry bla bla

ten tam słucha i mówi, że on nigdy łososia nie jadł, no spoko ja np nigdy nie jadłem, nie wiem no, zająca nigdy nie jadłem

Mówię, weź sobie, usmaż normalnie samego albo w mące, spoko jest.

Minął czas jakiś dłuższy, znowu se siedzimy a on "wesz co? usmażyłem sobie tego łososia, ale taki, no nie wiem (z taką miną wykrzywioną i kiwał głową lekko na boki), galaretowaty nie było to dobre a drogie w ciul.

No mówię, widocznie nie twój smak nie każdy musi lubić rybę. A on wyciąga OPAKOWANIE i mi pokazuje, to taki miał być?

Nie, nie taki Osiołek kupił płat łososia wędzonego i usmażył "jak schabowy" w jajku i bułce tartej

W sumie to nawet nie wiem - może sam sobie tak zrobię. Idea mi się podoba w sumie ale to nie dla każdego, bo smak pewnie w ciul intensywny i słony

A jeszcze to jego zmartwienie że tyle siana wydał xDDDD


#heheszki #jedzenie #kuchnia #gotowanie #pracbaza

@EvilDick ten łosoś jako synonim bogactwa to mnie zawsze śmieszy, nie wiem od ilu już lat. Nie zapomnę typa, wyglądającego trochę jak słynny detektyw Rutkowski, solara, białe futro, czarne okulary, jak w Lidlu pakował do koszyka całego łososia z półki A co ten łosoś żre, i czym go szprycują, i jak wpływa na środowisko to już nieistotne, grunt że drogie i dobre.

Ale, jeśli chodzi o króla sknerostwa, to kolega pracuje w ASO, kiedyś była jakaś akcja serwisowa, nie pamiętam już czego, ale mieli typka który z gaźników zlewał sobie paliwo do buteleczki (a było tam z 5ml), i jak nazbierał całą to tankował Golfa. Albo, jak była inna akcja serwisowa, i jakiś luz kasowali jedną z 4 cieniutkich podkładek jakie były w zestawie, to pozostałe trzy kitrał sobie gdzieś, i w końcu naskładał na kilogram złomu stalowego

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Z takich po⁎⁎⁎⁎nych historii: W robocie mialem zespol pracownikow w postaci 2 gosci, ktorzy kazda minute pracy spedzaja ze soba razem czy to w samochodzie czy tez na pracy u klienta/w terenie. Jeden r⁎⁎⁎al zone drugiego, a po rozwodzie wprowadzil sie do niego. Mieszkali w jedntm mieszkaniu - rozwodnik w jednym pokoju, a ruchacz - kolega z pracy i rozwodniczka w drugim. Razem jezdzili do roboty zeby bylo taniej i razem jedli obiad w domu. Jedna wesola rodzina. Nawet sie o te ruchanie zony nie poklocili xD #pracbaza #truestory

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Od kilku dni w #pracbaza trwa malowanie "mojego" działu z laserami. Dość szybko wyczaiłem, że te chłopaki co malują halę, to równi goście. To też sobie czasem gadamy o pierdołach czy naszych pracach. I lubimy sobie docinać.

Ostatnio było np tak, że przyszli z laserem krzyżowym i stoi gość i mi świeci tym w blachę i widzę, że czeka aż zapytam co robi. To pytam

- Co robisz?

-Lepiej wytnę tym laserem niż ty tamtym!

XD

Ich szef co natryskowo maluje ma u mnie ksywkę "kurzajka", bo łazi i mi kurzy.

Ostatnio stoję i patrzę jak kurzajka wałkiem maluje odcięcia... Tak patrzę, patrzę, aż nie wytrzymał i podchodzi:

-Co tak patrzysz?

-A bo marny kucharz podobno oblizuje wałek. Chcę zobaczyć czy marny malarz też tak robi

I dziś jak już skończyli malować to podchodzi kurzajka i się pyta jak efekty?

To mu mówię:

-Powiem tak samo jak blacharzowi co mi auto po stłuczce naprawiał - "nie widać gdzie było robione"

XDD Stwierdził, że takiego czegoś jeszcze nie słyszał.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W nawiązaniu do tego wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/wyslalem-cv-na-rekrutacje-jedna-rozmowa-z-hr-druga-rozmowa-merytoryczna-byla-dzi informuję, że opuszczam ku⁎⁎⁎⁎ołek i od czerwca idę sobie do międzynarodowego korpo XD Bye bye janusz-san!


W ostatnim roku-dwóch firma dzięki moim pomysłom i działaniu zarobiła furmankę siana. Dosyć dużą. Więc zagadałem do szefa - to może byście z tej furmanki odpalili jakąś premię na wyjście bo gdyby nie ja to by c⁎⁎j był a nie siano. Wiem, wiem - jak mawiał klasyk - nie mam żadnych kart. No ale przed wypo to by mnie zbywał w nieskończoność i nic byśmy nie ustalili (standardowa strategia). Pewnie wiecie co powiedział XD Ja na to, że ok jest to sprawa uznaniowa więc formalnie nie mogę się domagać ale uważam, że to nie fair bo tylko dzięki mnie te pieniądze są i dzięki moim pomysłom i pracy to się udało.


No i się zaczęło - że moje zaangażowanie to jednak było słabe, jednak skilla managerskiego to ja nie mam dobrego, można to było lepiej zrobić, a w ogóle to za długo trwało, (i klasyk) przecież tyle dla Ciebie zrobiliśmy i miałem podwyżki (3% przy inflacji 19% XD) i przecież to ja to robiłem za pensję, którą dostawałem więc nie mogę mieć pretensji.


Powiem Wam, że jak miałem żal żeby odchodzić, nie wiedziałem czy to dobra decyzja etc. to teraz się upewniłem, że ta decyzja była najlepsza jaką mogłem podjąć. I dzięki za wsparcie pod poprzednim wpisem - to było dla mnie też elementem tej układanki :*


#pracbaza #zalesie #januszex

27fb76a2-3a0f-4642-a7aa-e68d053c00b5

@ColonelWalterKurtz za każdym je⁎⁎⁎ym razem.

Do czasu aż zarabiasz im dużo kasy i nic nie chcesz, to jest git, ale jak przyjdziesz po podwyżkę, to zaraz się zacznie: "no, wcale nie jesteś taki dobry jak Ci się wydaje". Dlatego zawsze takie rzeczy robię raz a potem szukanie nowej pracy. Gratulacje!

Pracownik jest niezastąpiony, jak trzeba mu dorzucić na taczkę, albo, o zgrzo, woła o urlop.

Ale jak woła o podwyżkę, to nieee no, tu było średnio, tu fakap (nie Twój, nieważne), oo, a tu popatrz.


Behind each fucking together...

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dziś nie wołam nikogo bo oddzwonili do mnie ze chcą się spotkać na Teamsie w poniedziałek i jeszcze coś obgadać, albo mają dwóch trzech kandydatów i nie mogą się zdecydować albo już chcą dogadać szczegóły tylko ze mną.

Tak czy inaczej nic więcej nie wiem, dowiem się w poniedziałek.

#dildomajsterkuje #praca #pracbaza

dildo-vaggins userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Okresowe badania lekarskie to scam. Psycholog wziął dwie stówy, ale jakieś testy zrobił, omówił wyniki. Spoko

Za to u lekarza medycyny pracy:

-Oddycha pan?

-Jo, jak nie zapomnę to czasami mi się zdarza

-Dziękuję, do zobaczenia za pięć lat.

Xd

W ogóle, jak przy rejestracji są terminy co pięć minut to trochę xd

Dłużej graciora czyściłem (przetarcie lamp, tablicy rejestracyjnej) co by się pały nie przyczepiły,bo po krajówce musiał się przemieszczać, niż byłem u doktora xd


#pracbaza

ac711587-c8ee-4afb-a9e6-47239174db49

@Airbag w medycynie pracy raz się spotkałem z problemem i lekarzem bucem. Postanowiłem zrobić podyplomówkę i trzeba było do dokumentów dostarczyć badanie medycyny pracy. Zaoczna podyplomówka, gdzie większość ludzi pracuje pewnie z czymś związanym z kierunkiem. Gość mi powiedział, że mi nie da bo mam problem ze wzrokiem. Mówię mu, że mam to od urodzenia i medycyna więcej nie da rady nic z tym zrobić, bo już się skończyło to co można było zrobić. Dodatkowo skończone miałem studia i jakoś tam z tym problemu nie było. Pracowałem w największej firmie w branży na UOP, przechodziłem wtedy wszystkie możliwe testy psychologiczne bo branża mocno regulowana i infrastruktura krytyczna. Oczywiście uczelnia nie uznawała papierka z innego miejsca. Olałem ich, dostali wezwanie do zwrotu środków, trzeba było ich do ministerstwa podpierdolić.

Ej, mnie rok temu grzybdał tylko na rok, bo cukier miałem za wysoki. Nie dało nic tłumaczenie, że zeżarłem pizzę na kolację.

Tydzień później zrobiłem krzywą cukrową. Nie miał racji, to nie cukrzyca.

Zaloguj się aby komentować