#pomidory

10
157

Bitwa na pomidory La Tomatina to doroczna impreza odbywająca się w ostatnią środę sierpnia w hiszpańskim miasteczku Buñol, podczas której zgromadzeni na ulicach uczestnicy obrzucają się pomidorami. Tradycja ta została podobno zapoczątkowana w 1945 roku, kiedy to sprzeczka młodych ludzi podczas miejscowej parady na rynku przerodziła się we wzajemne obrzucanie się pomidorami zgarniętymi z pobliskiego stoiska. Ta spontaniczna bitwa zapadła najwyraźniej w pamięć miejscowej młodzieży, ponieważ rok później, również w ostatnią środę sierpnia, sytuacja się powtórzyła. Tym razem jednak młodzi ludzie zaaranżowali sprzeczkę jako pretekst i zawczasu przynieśli pomidory z domów. Rok po roku za ich przykładem szli inni, co sprawiło, że z czasem La Tomatina stała się miejscową tradycją gromadzącą tysiące uczestników.


W latach 50. władze próbowały zakazać La Tomatiny – początkowo z uwagi na brak religijnego charakteru wydarzenia, co zakończyło się tylko częściowym powodzeniem, a później ponownie w 1957 roku. Wtedy to, w ramach protestu, mieszkańcy Buñol urządzili demonstrację z "pogrzebem pomidora": przez miasteczko, przy akompaniamencie żałobnej muzyki, przeszła procesja z trumną, w której umieszczono jednego wielkiego pomidora. Protest odniósł skutek, a La Tomatina zyskała status oficjalnego miejskiego festiwalu.


Obecnie La Tomatina każdego roku ściąga do Buñol tysiące uczestników z całego świata. Impreza rozpoczyna się na kilka dni przed ostatnią środą sierpnia, kiedy to trwają parady, koncerty i podobne wydarzenia – natomiast sam dzień pomidorowego szaleństwa rozpoczyna się tradycyjnie wydarzeniem zwanym Palo Jabón lub Cucaña. Rankiem na ulicy zostaje ustawiony nasmarowany tłuszczem lub mydłem pal, na szczycie którego tkwi kawał wędzonej szynki. Zadaniem uczestników imprezy jest wspiąć się na pal i ją strącić – gdy szynka spadnie, rozlega się wystrzał i to jest znak, że można zacząć obrzucać się pomidorami.


Podobne imprezy, których elementem jest obrzucanie się pomidorami, odbywają się także w innych miejscach na świecie – w tym także w Polsce. Pomidorowe bitwy odbywają się u nas między innymi w ramach lokalnych obchodów Święta Pomidora.


#ciekawostki #pomidory #hiszpania #tradycje #historia #kultura

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

b05faaa6-19a0-4a01-977e-d8890f4f547d

kiedy to sprzeczka młodych ludzi podczas miejscowej parady na rynku przerodziła się we wzajemne obrzucanie się pomidorami


U nas by było obrzucanie sztachetami.

Zaloguj się aby komentować

Pomidory w kosmosie Pomidory już nie raz były wysyłane w kosmos, a niektóre zdołały nawet po takiej wyprawie wrócić na Ziemię.


Jednym z projektów badawczych związanych z działaniem Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) jest projekt Tomatosphere zainicjowany w 2001 roku – jego celem jest zbadanie, jak pobyt nasion pomidorów w przestrzeni kosmicznej może wpływać na ich kiełkowanie i rozwój po powrocie na Ziemię.


Projekt zaliczył jak dotąd już kilka edycji – są z nim też związane działania edukacyjne skierowane do uczniów amerykańskich i kanadyjskich szkół. Pod kierunkiem nauczycieli i z pomocą dostępnych w sieci materiałów, uczniowie klas biorących udział w projekcie przeprowadzają eksperymenty i porównują kiełkowanie różnych grup nasion pomidorów, które otrzymują od ISS National Laboratory. Nie wiedzą, czy znajdują się wśród nich wyłącznie „zwykłe” nasiona - czyli grupa kontrolna - czy także te, które odbyły podróż w kosmos i spędziły kilka tygodni na pokładzie ISS (pierwsze zdjęcie). Po zakończeniu eksperymentu uczniowie i nauczyciele przekazują wyniki i dopiero wtedy dowiadują się, z którymi nasionami mieli do czynienia.


Inny „pomidorowy” projekt badawczy dotyczy roślin, które zostały wysłane na ISS w styczniu 2024 roku. Celem projektu było ustalenie, jak rosnące pomidory radzą sobie ze wzrostem w stanie nieważkości. Jak się okazało, pomidorom bardzo nie spodobał się brak ziemskiej grawitacji – rosły, ale wolniej niż normalnie, uruchamiając przy okazji wiele swoich mechanizmów obronnych, co świadczy o potężnym stresie. Eksperyment podejmowany w ramach projektu zakładał zaszczepienie na zestresowanych pomidorach pożytecznego grzyba Trichoderma, który mógłby im pomóc przezwyciężyć przynajmniej część trudności. Eksperyment otrzymał skróconą nazwę TASTIE (Trichoderma Associated Space Tomato Inoculation Experiment).


Pomidory w kosmosie zdążyły się już także zgubić – na szczęście, nie bezpowrotnie. W 2022 roku przebywający na ISS astronauta Frank Rubio zbierał owoce miniaturowych pomidorów znajdujących się na stacji w ramach eksperymentu XROOTS (eXposed Root On-Orbit Test System). Eksperyment ten miał na celu zbadanie, jak uprawa roślin w systemie hydroponicznym i aeroponicznym sprawdza się podczas misji kosmicznych (drugie zdjęcie). Podczas zbierania pomidorów Rubio przypadkowo zapodział gdzieś dwie sztuki – zostały one odnalezione wiele miesięcy później, zamknięte w plastikowej torebce strunowej, wysuszone i trochę zmiażdżone (trzecie zdjęcie), jednak bez widocznych śladów inwazji grzybów czy innych mikroorganizmów. Nie wróciły jednak na Ziemię i zostały wyrzucone.


Pomidory są brane pod uwagę jako potencjalne źródło świeżego pożywienia dla astronautów podczas długotrwałych misji kosmicznych, stąd często są wybierane do podobnych eksperymentów. Potwierdzono przy okazji, że doglądanie roślin i dbanie o nie ma pozytywny wpływ na psychikę astronautów, poprawiając ich samopoczucie.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #pomidory #astronomia #kosmos #nauka

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

b64be98b-5d78-4fb6-83d3-cfe5ae7a63c3
8f791e0a-aa9d-4e9f-b5b5-d74aa34d51b6
f5782751-d352-453f-a6f7-dcc016964c74

Pomidory nie wróciły na ziemię i zostały wyrzucone. A potem za kilka milionów lat w innym układzie planetarnym kiełkuje życie. A co jeśli i my powsstaliśmy, bo jakiś obcy postanowił zrobić dwójkę, a następnie wyrzucić ją ze spodka która doleciała na ziemię (ʘ‿ʘ)?

Milo dla odmiany poczytac komentarze do takiego wpisu bez wysrywów o tym ze kosmos nie istnieje albo ze to jest nagrane w programie do 3d

Zaloguj się aby komentować

Pomidor z kocią mordą Jest takie powiedzenie: „nie interesuj się, bo kociej mordy dostaniesz”. Jak się okazuje, kociej mordy może w niektórych przypadkach dostać także pomidor – jednak nie dlatego, że interesował się nie tym, co trzeba.


Cat-facing to zjawisko, w wyniku którego pomidor rośnie z głębokimi, często rozległymi spękaniami. Ich przyczyną są zaburzenia w rozwoju niektórych części kwiatu – skutkuje to tym, że wyrastający z niego później owoc nie wykształca w pewnym miejscu skórki i warstw miękiszu. Pomidor rośnie więc ze szczeliną, która z upływem czasu powiększa się i zasklepia niczym blizna. Powstające w rezultacie zniekształcenia bywają czasem podobne do kociego pyszczka, stąd popularna angielska nazwa tego zjawiska.


Nie tylko pomidor może „dostać kociej mordy”. Podobnie zniekształcone bywają też inne owoce, takie jak jabłka, brzoskwinie czy winogrona. Przyjmuje się, że najbardziej narażone na cat-facing są rośliny, które mają nieoptymalne warunki rozwoju – zwłaszcza przedłużające się spadki lub duże wahania temperatury przed kwitnieniem mogą wpłynąć na wystąpienie tego zjawiska. Niektóre odmiany pomidorów, w szczególności te wytwarzające duże owoce, wydają się być bardziej podatne na cat-facing niż inne.


Zniekształcone pomidory wyglądają często dziwacznie lub wręcz niepokojąco, jednak są wciąż zdatne do spożycia. Cat-facing i podobne deformacje nie wpływają na ich walory smakowe czy odżywcze. Z zasady jednak nie spotyka się ich w sklepach, ponieważ do sprzedaży selekcjonuje się egzemplarze pozbawione takich wad. Zapewne odstraszyłyby niejednego konsumenta – choć niektóre pomidorowe deformacje wyglądają bardziej zabawnie niż okropnie (drugie zdjęcie).


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #pomidory #ogrodnictwo

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

ea9682bd-49fb-4679-84d3-4c37002f7b43
6c070635-18bd-448a-ac86-248ab7719552

Zaloguj się aby komentować

Pierwsze pomidory Dzikim przodkiem pomidorów, które znamy współcześnie, był prawdopodobnie pomidor porzeczkowy (Solanum pimpinellifolium) naturalnie rosnący w Ameryce Południowej, na obszarach dzisiejszego południowego Ekwadoru i północnego Peru. Owoce ma czerwone i zupełnie malutkie – tylko trochę większe od dorodnych porzeczek – więc mogłoby się wydawać, że aktualnie nie cieszy się dużym zainteresowaniem. Odgrywa jednak pewną rolę w uprawie współczesnych pomidorów, ponieważ jest odporny i łatwo krzyżuje się z wieloma ich odmianami, pomagając w różnicowaniu ich puli genowej.


Nie wiadomo, kiedy i w jakich dokładnie okolicznościach udomowiono pomidora, ale już co najmniej w VI wieku p.n.e. był uprawiany w południowym Meksyku. W pewnym momencie, na skutek mutacji, w Mezoameryce pojawiła się odmiana dająca większe owoce o bardziej pofałdowanej powierzchni – najprawdopodobniej to właśnie od niej wywodzą się niektóre współczesne odmiany dużych pomidorów.


Pomidory były bardzo ważne między innymi dla Azteków, którzy uprawiali ich różne odmiany. Według doniesień z początku XVI wieku, były one bardzo popularnym widokiem na rynku w Tenochtitlán – stolicy państwa Azteków – gdzie sprzedawcy prezentowali …duże pomidory, małe pomidory, liściaste pomidory, duże wężowate pomidory, pomidory w kształcie sutków, do tego w najróżniejszych kolorach, od jaskrawoczerwonego do żółtego. Potrawy z pomidorów były bardzo popularne w azteckiej kuchni. Przyrządzano z nich między innymi sosy, które również serwowano na straganach na rynku – typowymi składnikami takich sosów były pomidory, papryczki i przyprawy, podobnie jak w salsie pomidorowej tradycyjnie kojarzonej z kuchnią meksykańską.


Aztekowie nazywali zielone pomidory tomatl, a czerwone – xitomatl. Samo słowo „tomatl” oznacza mniej więcej „puchnący owoc”. Nazwy te przejęli później – zresztą razem z samymi pomidorami – Hiszpanie, którzy po podbiciu Meksyku w XVI wieku sprowadzili pomidory do Europy. Nazwa łacińska pomidora zwyczajnego, lycopersicum, oznacza dosłownie "wilczą brzoskwinię".


Na zdjęciu najstarszy pomidor zachowany z liśćmi i owocem pochodzący z XVI-wiecznego zielnika En Tibi Herbarium.


#ciekawostki #przyroda #natura #rosliny #historia #ogrodnictwo #pomidory

tag serii: #7ciekawostekprzyrodniczych

9025577b-1419-4ed0-b8f2-38b90bcab6c7

@Apaturia jako że miałem pracę zaczynać, to się wgłębiłem xD


Na zdjęciu najstarszy pomidor zachowany z liśćmi i owocem pochodzący z XVI-wiecznego zielnika En Tibi Herbarium.

Jest to technicznie drugi najstarszy pomidor. Za pracą Sixteenth-century tomatoes in Europe : Who saw them, what they looked like, and where they came from z 2022 roku:

Our recent revision of the En Tibi herbarium uncovered that it was not made in Ferrara in

1542-3 as had been suggested, but in Bologna around 1558 by the Italian botanist Francesco

Petrollini, who also made the so-called ‘Erbario Cibo’ kept in Rome (Stefanaki et al., 2018;

Stefanaki et al., 2019).

Ale o wcześniejszej publikacji (obraz B), ‘Erbario Cibo’ możemy przeczytać, że:

The tomato specimen in the Rome herbarium has immature fruits.

Czyniąc pomidora z En Tibi Herbarium the earliest surviving specimen with (the remains of) a mature fruit.


W ramach ciekawostki, najstarszym zachowanym pomidorem bez owocu jest ten w Herbarium autorstwa Ulisse Aldrovandi datowany na 1551 (drugi obraz).

The tomato specimen is preserved in the first volume (Fig. 1A), which Aldrovandi started in 1551, and is therefore considered the oldest extant botanical voucher of this New World crop


Załączam: https://www.researchgate.net/publication/357887641_Sixteenth-century_tomatoes_in_Europe_Who_saw_them_what_they_looked_like_and_where_they_came_from

eea72976-cea0-4166-abca-71de72155bb0
a6ff3e1b-4948-4047-add6-3efd09904938

addio pomidory, adio upragnione słoneczka zachodzące za mój zimowy stół. Nadchodzą znów wieczory sałatki niejedzonej, tęsknoty dojmującej i łzy przełknietej w pół...


To nic że jeść ja bjeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeende zupy i tomaty gdy pomnę wciąż wasz świeży miąższ w te witaminy przebogaty


addio pomidory, addio upragnione, w te długie złe miesiące wasz zapach będę czuł

@Apaturia Jeżeli już mówimy o nazwach, można wspomnieć, że "pomidor" to Pomme d'Oro czyli złote jabłko, złoty owoc. Nawiązuje do mitycznego kraju Hesperyd z mitologii greckiej, który rzekomo leżał na zachód od cieśniny gibraltarskiej i w którym rosły złote jabłka.

Zaloguj się aby komentować

Selekcja pomidorów na przyszły rok. Sobie sadzę 24 krzaczki, czyli 6 odmian po 4 krzaczki.


Niezawodny Sungold F1 - trzeci rok, to jest kocur wśród pomidorków. Mega plenny, odporny, niewymagający idealnej gleby i długo owocujący. Z 4 krzaczków najadamy się tak że na jesieni mamy już dosyć, oddajemy rodzinie i znajomym.


Z zeszłego roku zostaje też Supersweet 100 F1 - bardzo plenny i też smaczny. Oraz Brandywine - trzeci rok. Pomidor typu befsztyk, malinowy, idealny do bezpośredniego spożycia, bardzo plenny, trzeba mocno podwiązywać solidnymi linami a nie jakimś tam pizdrykowatym sznurkiem.


Doszedł koktajlowy w białym kolorze, White Cherry - białych jeszcze nie miałam oraz Vorlon i Mortage Lifter Bicolor.


#ogrodnictwo #pomidory

1b894403-b823-461a-b38a-6a9192be164e

@GazelkaFarelka Polecam pomidora Manistella F1 oraz Cornabell F1. Ten pierwszy bardzo odporny na pradzie wszystko i daje dość duże malinowe owoce.

Natomiast cornabel to dosłownie smak i aromat wiejskiego pomidora prosto z ogródka babci.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pomidorki konfitowane, jakie to dobre. Jak ktoś lubi klimaty słodko-wytrawnie typu żurawina czy powidła śliwkowe do mięs, to polubi też takie słodkie pieczone pomidorki z przyprawami. Alternatywa suszonych - ale są miękkie i można je rozsmarować na chlebie, grzance lub dodać do spaghetti.


Poza tym idealny sposób na zagospodarowanie pomidorków koktajlowych na koniec sezonu, kiedy nikt nie chce już ich jeść i wiele wisi już mocno dojrzałych, zcukrzonych.


Następna partię zrobię w male słoiczki i zapasteryzuję.


#pomidory #gotowanie

4ab5f806-5b22-4f7b-9eb6-c3a5e2ca0426

Zaloguj się aby komentować

Dużo jeszcze pomidorków koktajlowych, ale już nikt nie chce ich jeść. Pierwszy raz próbuję zrobić konfitowane pomidorki. Ciekawe, co z tego wyjdzie.


Swoją drogą nasiona tej krzyżówki kosztują więcej niż najlepszy kolumbijski towar (płaciłam 30 zł z dostawą że Szwecji za 8 sztuk!), ale są totalnie tego warte. Zaczynają owocować jako pierwsze, kończą jako ostatnie, owocują obficie, nie wybrzydzają na warunki glebowe.


#pomidory

7c9d5eb3-e000-4e18-b322-4a68383dd37b

Zaloguj się aby komentować

Robaczki, potrzebuję inspiracji!

Co zrobić z 3 koszami pomidorów?


Przecierów, ketchupów i dżemów z zielonych pomidorów mam już zapas chyba na 2 lata.

Smażone i grillowane się przejadły. Oczywiście jedzone na bieżąco, do jakichś sosów, itp.


Jakieś pomysły? Co Wy robicie z pomidorów?


#jedzenie #gotujzhejto #pomidory

d3b06396-e038-4393-85d4-b9be2329cf2b

Zaloguj się aby komentować

To co mnie w tym roku podniecało to był temat czarnych pomidorków

Niestety okazało się że smakują jak normalne czerwone i zawiodłem się

Nie polecam

#pomidory #ogrodnictwo #warzywa

74ce52c9-d0e2-487f-a53c-74b1efdf6908
kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

@Z_buta_za_horyzont bo one wyrosną wszędzie, ostatnio w warszawskim zoo widziałem na wybiegu gdzie były misie polarne, to rosły że szczeliny w betonie.


Tylko jak je chcesz na działce uprawiać to są kapryśne :)

Zaloguj się aby komentować

Pomidor Gartenperle


W sumie nawet nie zrobiłam zdjęcia, bo miałam spuścić zasłonę milczenia nad tą szwabską odmianą pomidorów, które są opisane jako koktajlowe, a mają ze 4-6 cm średnicy i dosyć grubą skórę, co dyskwalifikuje go jako pomidor deserowy hodowany na własne potrzeby do bieżącego spożycia. Zamówiłam je z ciekawości, bo są bezpalikowe i polecane jako dobre do sadzenia w doniczkach, a moja mama część pomidorów właśnie sadzi w donicach.


Piszę jednak, ponieważ opinia mojej mamy o tych pomidorach była zgoła odmienna niż moja. Uprawia ona je pod gołym niebem, bez automatycznego podlewania, więc wszystkie krzaczki są bardziej narażone na choroby i suszę. Podobno właśnie ta odmiana u niej najlepiej owocowała, była najbardziej odporna na niesprzyjające warunki, a same pomidorki dobre na przeciery i keczupy. Więc pewnie jednak w przyszłym roku znowu przygotuję jej trochę sadzonek, chociaż u siebie w tunelu sadzić już nie będę.


#pomidory

66145319-c196-4d00-bfb1-b415819ae5bb

Zaloguj się aby komentować

Czy jest sens preparowania własnych ziarenek do wysiewu pomidorów na przyszły rok, jeśli w foliaku mam różne odmiany? Teoretycznie krzaki sadzone po kolei, gatunkami obok siebie...


#ogrodnictwo #pomidory

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No nareszcie! Pierwszy zbiór nakolacjowy, do podjadania do kanapki, z własnych krzaczków, a nie na pojedyncze sztuki, co to się wyrwały wcześniej przed szereg


#ogrodnictwo #pomidory

965bc48c-39df-4c90-b356-85e7789f9365

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pomidory Costoluto Fiorentino jeszcze raz i ostatni. Widok na krzaku. Do jedzenia średnio się nadają, bo jest gruba skóra a smak przeciętny. Jakby nie było innych, można zjeść, no ale są smaczniejsze w szklarni. Poszły dziś na przecier. Całkiem fajnie odchodzi w nich skórka, nadają się na przeciery. Myślę że fajnie też by się sprawdziły jako dekoracja stołu w restauracji czy na imprezie.


#pomidory

41dd93a1-5879-464b-81ad-79dff1682ad5
6664d505-eaa0-417a-ab65-42aebfb08132
02726eae-09bd-45cb-b2f1-5679570571aa

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@GazelkaFarelka nie mam zielonego pojęcia. Mamy taką kobietę na bazarku, która handluje sadzonkami wszelakimi i to co wyrosło to miały być cherry xD. Rok temu sprzedała nam malinowe a wyszły bawole serca

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować