Coraz częściej mam wrażenie, że ten filmik "Corruption is not bad..." to był faktycznie nagrywany w Polsce.
Ludzie chcą mieszkać w większych miastach(to też jest wina państwa), bo jedyne perspektywy mają w tych większych miastach. A potem rządy mają pretensje do ludzi ze wszyscy chcą mieszkać w Krakowie/Warszawie.
No bardzo dziwne... przecież jako alternatywę mają kołchoz w powiatowym mieście 20 tys mieszkańców za 4806 zł brutto na 3 zmiany... ale za to przy tak niskiej pensji mogą sobie kupić mieszkanie za 700 tysięcy a nie za milion
Do tego wychodzi "znikanie" mieszkań na wynajem krótkoterminowy - póki co u nas to jeszcze nie jest istotny problem, ale powoli wraz ze wzrostem liczby turystów robi się coraz większy. A wszystko zaczyna się na tym poziomie, że państwo nie potrafi zadbać o równomierny rozwój województw. Dalej niech wszystkie rządowe twory będą upchane w Warszawie... dalej niech te wszystkie wielkie korporacje dostające rządowe dotacje stawiają siedziby w Warszawie/Krakowie na pewno się sytuacja poprawi w kraju.
Po⁎⁎⁎⁎ny kraj... robimy się wyspą dwóch miast i dwóch prędkości. Kraków i Warszawa zapierdala a reszta się czołga do przodu a im dalej od centrum tym gorzej. I nie jest rozwiązaniem problemu powiedzenie ludziom teraz, że mogą se przecież kupić mieszkanie w mniejszym mieście... bo jakby mogli to by tak zrobili.