Karpacz i okolice
Kilka zdjęć z mojego urlopu, który został odbyty
Kilka zdjęć z mojego urlopu, który został odbyty
Lozanna nocą. Nadal było 31 C. Dużo ludzi na promenadzie, ale spokojnie. Nikt nie darł ryja, ani nie słuchał muzyki na głośnikach, jedli i rozmawiali.
#podroze #boogietravel





Zaloguj się aby komentować
Po ponad dwóch dniach zmagań przejechałem całe Route Des Grandes Alpes od południa. Zaliczyłem wszystkie 16 przełęczy, setki serpentyn, nawet kilka opuszczonych wiosek, gdy niechcący zjechałem z trasy i zastanawiałem się, dlaczego mijam znaki wyglądające jak ostrzeżenie o zamkniętej drodze. Droga okazała się zamknięta i musiałem wracać 10 km
Wczoraj wylądowałem w hotelu na dwie przełęcze przed końcem trasy i byłem już kompletnie wypompowany. Pojawiła się nawet w mojej głowie myśl, że trochę mi się te góry opatrzyły, więc czas kończyć zabawę. Zaliczanie kolejnych gór i przełęczy przestało budzić te emocje, które budziło kilka dni temu, więc lepiej na tym skończyć i wrócic w Alpy w przyszłym roku na świeżo. Podjąłem więc decyzję, że rano jadę do końca wspomnianą trasę, a później wskakuję na autostradę i cisnę w stronę swojego wygodnego łóżka.
No więc dziś zaliczyłem Furkapass
Tyle z mojego planowania. Dojechałem do Szwajcarii i okazało się, że jednak mi mało. Wskoczyłem na krajową dziewiątkę i tak cisnąć przez sam środek Alp, w temperaturze sięgającej ponad 30 stopni, dojechałem po kilku godzinach do tej przepięknej przełęczy. Po drodze myślałem, że to był jednak błąd, bo trasa jest mocno turystyczna, masa miast i mieścinek, pełno cepelii i turystyki, w dodatku ogromny ruch. Ale po wjechaniu w samą przełęcz wrócił ten zachwyt sprzed kilku dni. Widoki absolutnie fenomenalne. Poszedłem nawet dotknąć lodowca przy słynnym Hotelu Belvedere. Jezioro i wodospad z niego tworzące źródło rzeki Rodan - coś niesamowitego.
A najwięcej emocji dostarczały barierki oddzielające drogę od skarpy prowadzącej wprost w piekielne czeluści - betonowe słupki bez żadnej poprzeczki
A, zapomniałem wspomnieć, co u Kolegi Tytusa. Wczoraj widzieliśmy się już tylko przelotnie, gdy przejeżdżałem koło jego koczowiska i pozdrowiłem go serdecznym gestem. Dalej nasza trasa się rozjechała, a później całkiem znikł z radaru, bo zapomniał kupić pakiecik szwajcarskiego internetu i zaraz po przejechaniu granicy zużył limit 250 zł. Ale już się odnalazł w Niemczech, cały, zdrowy i czysty (tak wnioskuję z pochwał pod adresem niemieckich pryszniców).
#shagwestnaeurotripie #motocykle #podroze #gory #szwajcaria





Zaloguj się aby komentować
najpopularniejsze górki na gran canarii odhaczone
+ w komentarzach obszerna relacja i zdjęcia z całej trasy 21km.
#gory #podroze #wyspykanaryjskie





Zaloguj się aby komentować
#gdziewtatry
Hejto zabawa!
Co to za Jezioro?
Zgadujemy miejsce w Tatrach #tatry #gory
Zasady. Nie, nie są sztywne ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
1 Wklejam zdjęcie (najlepiej własnego autorstwa, warunkowo dopuszcza się zdjęcia z sieci), można domalować strzałkę lub coś oznaczyć,
2 Wskazujemy co jest tematem zagadki: szczyt, jezioro, przełęcz, dolina, żleb, schronisko itp,
3 Postujący zagadkę wskazuje osobę która jako pierwsza udzieli prawidłowej odpowiedzi,
4 Wskazana osoba tworzy kolejną zagadkę...
5 Chyba że ta nie ma ochoty, wtedy o tym wspomina -> zagadkę tworzy po raz drugi ostatni zagadko dawca lub ten wskaże inną osobę (o ile było więcej prawidłowych odpowiedzi) lub kogoś innego
6 Na stworzenie zagadki mamy 72h, jeśli czas minie, patrz punkt 4.
7 Można podpowiadać
8 Jeśli nikt nie zgadnie pomimo podpowiedzi, autor niezgadniętej zagadki stworzy nową prostszą. Chyba że nie ma ochoty, patrz punkt 5.
9 Każda zagadka tagowana #gdziewtatry
#tatry #zagadka #gory #podroze

Zaloguj się aby komentować
A jeszcze zapraszam na przechadzkę przy Storsjön
#podroze #podrozujzhejto #szlakiemolafa
Zaloguj się aby komentować
No dobra. Jestem w Östersund. Do Trondheim zostało ok 350 km, w nogach mam ok 230 km. Ostatnie kilka nocy spałem pod namiotem, dzisiaj się regeneruję w hostelu. Samo miasto i okolice chcę pozwiedzać, więc zostanę tu na dodatkową noc. Są tu muzea i kamienie z runami.
Poznałem na trasie innego pielgrzyma, Szwajcara. Oczywiście iść razem jest ciężko, bo każdy ma swoje tempo, więc tylko wymieniliśmy się kontaktami i umówiliśmy tak, że na koniec dnia będziemy się informować o dobrych miejscówkach na rozbicie namiotu. Dwie noce rozbijaliśmy obóz razem. Raz dołączył do nas pewien Niemiec, który idzie w przeciwnym kierunku. Zaczął z Oslo, doszedł do Trondheim, teraz idzie w kierunku Sundsvall.
Dla przypomnienia - ja idę z Selånger/Sundsvall do Trondheim.
Ziom był o tyle ciekawy, że nie miał plecaka, tylko pchał przed sobą wózek i do tego szedł jeszcze z… wiolonczelą xD. W poprzednim poście na jednym zdjęciu widać futerał.
Z ciekawych rzeczy to 2 dni temu wpadłem na grupę studentów jakiegoś leśnego kierunku i w ramach wyprawy wakacyjnej szli na wycieczkę zwiedzać jaskinię Hållbergsgrottan. A że było to na szlaku, to podpiąłem się pod nich i sobie pogawędziliśmy.
Ogólnie pogodowo jest tak sobie, ale i tak jest w pytę
#podroze #podrozujzhejto #szlakiemolafa




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zdecydowanie rzadziej odwiedzane, a położone obok siebie miejsca pokazują 3 zupełnie inne oblicza historii Maroka. Dawne cesarskie miasto, kawałek dalej starożytne rzymskie ruiny, a za chwilę najważniejsze miejsce pielgrzymów w Maroku. Świetnym pomysłem jest połączyć je w jedną wycieczkę. Meknes,...
A na Waszych urlopach jakie dziwne pokoje / rzeczy spotkaliście? :)
#heheszki #ciekawostki #podroze
Zaloguj się aby komentować
Wkroczyłem w Alpy, proszę Państwa. Zrobiłem dziś w siedem godzin około 280 km po górskich serpentynach i jestem WYKOŃCZONY. Ale po kolei.
Droga z Saragossy do Monako to nudne grzanie płatną autostradą w prawie czterdziestostopniowym upale. Jedyna rzecz warta wspomnienia, to absolutnie beznadziejne, zapchane stacje benzynowe. Należało odstać swoje w kolejce, poużerać się z czytnikiem kart przy instrybutorze, dowiedzieć się, że nie działa, pójść do kasy, zapłacić i dopiero można było tankować. I taka przygoda była na każdej stacji, odkrywana przez każdego, który pierwszy raz dziś tankuje na tej trasie. Kolejka kończyła się na zjeździe z autostrady.
Wieczorem dotarliśmy do Monako i tu już trzeba przyznać, że czuć przepych. Wielkie apartamentowce, drogie samochody, ludzie ze złotymi zębami. Ulice koszmarnie wąskie i strome, ruch ogromny. Ja miałem już zarezerwowany nocleg ze 30 km dalej i niespecjalnie kręciła mnie wizja błąkania się po tym miejscu w poszukiwaniu idealnego miejsca na fotę, więc postanowiliśmy się rozdzielić. Ja udałem się do Sospela spać, a Kolega Tytus prawdopodobnie do kasyna, by wykorzystać pomyślność, jaką niebiosa obdarzają go od początku tego wyjazdu.
Od Lazurowego Wybrzeża biegnie na północ w pobliże Genewy szlak Route Des Grandes Alpes. Jest to trasa Tour De France, 16 przełęczy, milard serpentyn, niesamowite widoki i w większości całkiem dobre asfalty.
Pokonałem wymęczony pierwsze 20 km tej trasy i okazało się, że mój nocleg magicznie teleportował się do wsi 15 km dalej. Nie ma to jak alpejskie serpentyny po zmroku. Ale dojechałem!
Za to dziś już bajka. Wyruszyłem z samego rana, ruch jeszcze zerowy, temperatury poniżej 20. Później i się zagęściło, i 30 stopni zawitało, ale na wysokości ponad 2000 metrów znów można było się schłodzić. Zrobiłem w siedem godzin jakieś 280 km osiągając średnią 41 km/h. Wymęczyłem opony, wymęczyłem Tygryska, zamęczyłem siebie. W tym rejonie Alp jeszcze nigdy nie byłem, ale tylko utwierdziłem się w mojej opinii, że po Alpach to ciężko, by jakieś góry zrobiły jeszcze wrażenie (w tego typu podróży oczywiście). Nasłuchałem się o górach Atlas, pojechałem do Afryki i co? Góry jak góry, w Bieszczadach też są.
Opracowaliśmy z Kolegą Tytusem perfekcyjny sposób podróżowania. Widzimy się raz dziennie. Albo i nie xD A tak to jedziemy osobno, każdy swoim tempem, a nawet trasą. Gdy on dopiero wychodzi z namiotu i zastanawia się, kim jest i co tu robi, ja już gnam wesolutko przez alpejskie wioski.
Zatrzymałem się w hotelu w czymś zwanym na mapach La Salle-les-Alpes. Poszedłem poszukać jakiejś kolacji i to miejsce okazało się takie elo, że nie chcieli mi dać stolika na zewnątrz w BURGEROWNI, bo byłem sam. Tylko w środku przy 35 stopniach. Francuzi
Poszedłem na stejka do elo restauracji.
Jutro może uda się pod Genewę dojechać.
https://youtube.com/shorts/NOi92yJQjQs
#shagwestnaeurotripie #podroze #motocykle #gory #francja





Zaloguj się aby komentować
Moja ocenę tego miejsca zmieniam na 8/10 :)
Stare miasto oraz okolice jeziora są super. Pięknie, słonecznie, ciepło, dużo się dzieje. Nadal drogo :)
Domy i mieszkania na sprzedaż jakie widziałem to koszt 800k franków i więcej. Zgaduję, że ta brzydsza cześć miasta jest nieco tańsza. Poszukam jakiegoś info i dam znać.
Życie wydaje się tutaj bardzo sielankowe. Ludzie się nie śpieszą, nikt mnie nie zaczepia na ulicy (poza jednym żulem :) Nie namawiają na kupno jak było w Maroko. Zastanawiam się, czy wszystkim żyje się tutaj dobrze.
Wyda w jeziorze przejrzysta i ciepła (choć jeszcze nie pływałem, tylko ręce moczyłem). Są maszyny ze sprzętem wodnym do wypożyczenia (takie vending machines). Na boiskach sportowych takie same maszyny wydają piłki do koszykówki, nogi, paletki... Za darmo.
Dzisiaj będzie administracja, więc jutrzejszy wpis będzie skromny :)
#ciekawostki #boogietravel #podroze #szwajcaria





Zaloguj się aby komentować
Nie da się odwiedzić każdego kraju zaczynającego się na literę alfabetu w języku polskim, angielskim, ani po 2 znakowych kodach ISO 3166-1 alfa-2 ani 3 znakowych ISO 3166-1 alfa-3.
Ale...
Da się odwiedzić każdą literę z country code top-level domain.
XK - to tymczasowy kod Kosowa (jego nie ma w ISO jeszcze) ale jest w domenach
YT - to Majotta zamorska część Francji na Oceanie Indyjskim
https://pl.wikipedia.org/wiki/ISO_3166-1_alfa-2
https://pl.wikipedia.org/wiki/ISO_3166-1_alfa-3
https://en.wikipedia.org/wiki/Country_code_top-level_domain
#geografia #random #iso #podroze #nieciekawostki



Zaloguj się aby komentować

Brno to stolica Moraw i drugie miasto Republiki. Jest tu wiele historycznych zabytków jak ratusz, katedra czy zamek. Niezwykłe są podziemia: ossuarium, zbiorniki wodne czy trasa turystyczna. Nieopodal jest Morawski Kras z najpiękniejszą w Czechach jaskinią Punkvy. brno #podroze #podrozujzhejto...
@Dudleus taki to pożyje. Zazdroszczę.
Uważaj tylko na scamerow i miłego zwiedzania
Zaloguj się aby komentować
Lecę jutro na wakacje do Grecji. Ja rezerwowałem loty, a żona hotele. Lot jest na Mykonos, a hotel na Sycylii Sardynii.
#gownowpis #zalesie #wakacje #podroze #podrozujzhejto
Zaloguj się aby komentować
Byłem w sklepie z #lego. Bardzo dużo zestawów, ale nie wiem czy ceny bardzo zawyżone. W sumie nie wiedziałem, że Lego wydało zestawy z pokemonami.
#podroze #boogietravel





Zaloguj się aby komentować
Przeszedłem się z rana po zamku czy tam fortecy w Carcassonne i powiem szczerze, że d⁎⁎y nie urywa. Jako typowy Polak-Motocyklista mam za sobą pierdyliard tego typu obiektów i jak na estymę, jaką otaczane jest to miejsce, to jestem rozczarowany.
#shagwestnaeurotripie #podroze #zamki #francja





Zaloguj się aby komentować