#playstation

18
300

Wreszcie udało mi się zabrać porządnie i przejść The Last of Us 2 na #playstation #ps4 #gry Poprzednie podejścia kończyłem z irytacją w okolicy śmierci Joela.


Już rozumiem dlaczego ta gra tak dzieli ludzi na zagorzałych fanów jak i przeciwników. Ja chyba jestem gdzieś pomiędzy, ale ja jestem dziwny i ja nie byłem jakimś ogromnym fanem pierwszej części, pomimo tego, że bardzo doceniałem ją za budowanie wiarygodnych postaci. Relacja pomiędzy Joelem a Ellie to nadal wg mnie narracyjny majstersztyk pierwszej części.


W każdym razie TLOU 2 ma elementy genialne, a są to technikalia - wygląda świetnie na starej konsoli, płynność działania jest imponująca, czasy wczytywania również, muzyka i dźwięki budujące napięcie są piko bello, lokacje i modele są dopracowane i niepowtarzalne. W dużej mierze jako technicznie świetne mogę ocenić również elementy konstruujące fabułę - przerywniki oraz elementy grywalne tj. "chodzone".


Co mi się nie podobało? Chyba nic, ale elementów, które podobały mi się tak średnio, jest masa.


Sama rozgrywka, czyli skradanie się/walka/strzelanie - dla mnie meh, mimo, że względem pierwszej części znacznie bardziej urozmaicona i ciekawsza, to po przejściu kilku części Uncharted, Tomb Raidera oraz TLOU 1 jakoś zmęczony jestem tą formą rozgrywki. Mimo wszystko z tych wszystkich gier, TLOU 2 ma najbardziej satysfakcjonujące potyczki, najlepszy feeling broni, najmniej idiotycznych przeciwników i całkiem spore zróżnicowanie wrogów. Jest tylko jeden problem, TLOU 2 szczególnie na wyższych poziomach trudności bardzo mocno promuje skradanie. W przypadku otwartych potyczek ja jestem lamusem na padzie i zużywam zdecydowanie za dużo zasobów do eliminacji wrogów.


Sposób narracji - irytujący. Dlatego też wprowadzono opcję narracji chronologicznej wraz z remasterem na PS5. Niestety na PS4 brak takiej opcji.


Dalej przestało mi się chcieć rozpisywać, ale elementów meh DLA MNIE jest cała masa - na siłę próba wybielenia Abby w narracji, gracz zmuszony do walki z Elli grając jako Abby, lizanie ścian konieczne nawet na niższych poziomach trudności jeśli chce się otwarcie walczyć, kilka bardzo wygodnych dla scenarzystów zbiegów okoliczności, zupełnie na siłę wciśnięty wątek dzieci apostatów (bo jednemu z nich nie odpowiadała jego płeć). Pewnie jeszcze coś by się znalazło, ale na szybko sobie nie przypomnę.


Ogólnie grę kończę z przeświadczeniem, że to był jeden z najlepszych tytułów na plejaka, ale mnie wymęczył. Nie żałuję, że zagrałem, przesiedziałem przy grze 5 dni po około 5h i to był dobrze spędzony czas, ale więcej nie zamierzam do niej wracać.

922703cd-c34f-4224-9a86-327fde9e483b

Mi się bardzo podobało pokazanie perspektywy ze strony Abby. Zmieniło to moj pogląd całkowicie i jak najbardziej rozumiem jej chęć zemsty

Zaloguj się aby komentować

Po znalezieniu konsoli, którą dziś prezentowałem we wcześniejszym wpisie, dokopałem się do jednej z nielicznych oryginalnych gier na PlayStation znajdujących się w mojej kolekcji.


W tamtym czasach uwielbiałem bijatyki więc nic dziwnego, że jedną z takich gier był Soul Blade


Oczywiście w wersję PAL nie dało się grać więc miałem też wersję NTSC by grać w 30 klatkach a nie 25


#retrogaming #retrogry #playstation #psx #nostalgia

66427d2e-6dbc-4c0d-84f3-9e05f7aa8cfa
f0b299eb-fbbc-43bc-8103-df96c3ec4774
975f78a9-3f1e-4d71-8e8c-696c57c9e3cc
a10bf021-010c-4d2a-89f2-05bf44d4c621

Zaloguj się aby komentować

Ależ skarb w starociach znalazłem!


Myślałem, że mi matula tego PSXa lata temu wyrzuciła a tu jednak taka niespodzianka przy grzebaniu w starociach


Brakuje kart pamięci i DualShocka co go sobie w markecie w Niemczech kupiłem za własne ciężko zarobione pieniądze jak wyszedł w Europie - ale i tak to jest wspaniałe znalezisko!


#retrogaming #playstation #psx #nostalgia

82c4bacf-8a4a-42ca-b8b8-81f4c14174e4
9f15a2d7-e5b7-41b1-8e0f-aaaa707fffe2

@koszotorobur niewiele rzeczy tak odpala u mnie nostalgię jak psx Głównie dlatego, że był to dla mnie przeskok technologiczny niesamowity. Nie miałem komputera, gierki to tylko pegazus. A tu nagle psx... do dzisiaj w mojej głowie te gry wyglądały fotorealistycznie i czasami nie dowierzam jak je teraz odpalę

@koszotorobur o k⁎⁎wa ale wspomnienia, nie chce sie chwalic ale w tekkena 3 rozpierdalalem doslownie kazdego, nie trafilem nigdy na nikogo, kto by mnie pokonal, do tej pory sie zastanawiam, czy w jakichs zawodach nie bylbym przechujem xD

Zaloguj się aby komentować

Bostonka z The Last Of Us 2 na #playstation #ps4. Gra odkładana chyba od dwóch lat, bo już jedynka mnie wymęczyla. Po przejściu będę już chyba wyłącznie grał w gry wyścigowe (bo mnie relaksują) i w gry coop (bo super się gra we dwójkę z żoną).


Wystarczy mi czasu, żeby ją przejść do piątku?

3328391c-769e-4541-9b10-43956b189ed5

Zaloguj się aby komentować

Aż brak mi słów. Wczoraj dotarłem do sceny z tą muzyką i stary chłop miał łzy w oczach. Nie będę rzucał spoilerami, bo chciałbym, żeby każdy to sam zobaczył, no ale wow. Niby zwykła historia, a przez to, jak jest pokazana, topi serce. ( #deathstranding2 )


https://www.youtube.com/watch?v=fa0hqffp0EE

#gry #playstation #ps5 #deathstranding

@koszotorobur miałeś już tę scenę?

Zaloguj się aby komentować

Dostarczasz sobie paczuszki pokonując trudny teren. Kucasz na chwilkę, by Sam mógł odpocząć patrząc na odległe miasto. W tle zaczyna grać any love of any kind . Coś niesamowitego. Zwłaszcza po pierwszych tragediach jakie miały miejsce w tej grze.


#deathstranding 2 <

#gry #ps5 #playstation #muzyka

ff4a5805-2828-4478-b819-a9976847b8f1

Zaloguj się aby komentować

Ale bym chciał zagrać w takie Disco Elysium 2 Polish Edition z Ferdkiem


#gry #komputery #playstation #retrogaming #discoelysium #heheszki #memy #humorobrazkowy #polska #gownowpis #filozofiadlajanuszy #benc

11bf65a2-8e0d-47da-9d29-c1d770fde5ad

O właśnie miałem zagrać jeszcze raz. Bo mój pierwszy save trwał godzinę. Jakiś dzieciak rzucał we mnie kamieniami i coś źle wybrałem i moja postać zrezygnowała xD

Zaloguj się aby komentować

@moderacja_sie_nie_myje3 bardzo nietypowa i dla mnie dlatego właśnie fajna. Fabuła to kozak, ale trzeba się do niej przekonać, a nie każdy jest w stanie, bo jest bardzo dziwna. Całość to takie trochę doświadczenie bardziej, niż coś, co można porównać do innych gier. Jak opisać świat w którym jak ludzie umierają i nie zostają spaleni, to mogą wywołać event w którym dochodzi do czegoś o sile wybuchu nuklearnego, a deszcz sprawia, że wszystko się starzeje bardzo szybko? Daryl (a w sumie to Sam) jest niby fedexem tego świata i rdzeń fabuły jest o odkrywaniu wraz z kolejnymi dostawami i łączeniem miejsc ze sobą specjalnym kluczem (trochę jak internet) prawdy o tym co i dlaczego się dzieje, ale bardzo powoli. Dlatego nie jestem w stanie powiedzieć, czy komuś innemu ta gra się spodoba. Tempo jest ślimacze, więc jak ktoś się nie wciągnie w to chodzenie, jeżdżenie i budowanie, to całość będzie absolutną tragedią.


Każda trasa w tej grze to trochę jak tor przeszkód z pełną dowolnością jego pokonania. Miejsce na plecach lub pojazdach jest limitowane dlatego musisz się dobrze zastanowić, czy brać dodatkowe paczki, czy np. Broń, drabiny, linę. Po drodze trafiasz na konstrukty innych ludzi, które losowo pojawiają się w twoim świecie, które mogą ci pomóc w krytycznej chwili i za które możesz im podziękować. Tak samo jest z twoimi konstruktami. One też lądują w innych światach i co jakiś czas masz komunikat, że ktoś ci za nie podziękował. Godzinami możnaby gadać o mechanikach tych gier. Jak masz, to spróbuj, bo warto, choć Sam zawsze będzie Samem (Daryl).

@koszotorobur swoją drogą odpaliłem wczoraj tę grę na quality modzie i przez pierwsze kilka minut myślałem, że to film kręcony na jakieś pustyni. Szczena opada, jak oni to zaprojektowali. Szkoda, że trzeba grać na performance, bo 30 klatek to już dla mnie sporo za mało. XD

Zaloguj się aby komentować

77+1=78


Tytuł: A Plague Tale: Requiem

Developer: Asobo Studio

Wydawca: Focus Home Interactive

Rok wydania: 2022

Gatunek: gra akcji

Użyta platforma: PS5 Pro

Ocena: 9/10

Czas gry: 20h/37h*/42**


Ostatnio w ramach przygotowania się do francuskich klimatów Clair Obscure wybrałem sobie jako grę przejściową A Plague Tale: Innocence, o czym można poczytać kilka wpisów wcześniej, dla zainteresowanych podlinkuje na końcu***, natomiast gra zrobiła na mnie takie wrażenie, że od razu zabrałem się za drugą część przygód rodzeństwa de Rune. I powiem wam, że pomimo pewnych problemów* to absolutnie niczego nie żałuję.


Gra, w porównaniu do pierwszej części, zaliczyła spory skok technologiczny i gameplayowy. Już od pierwszych minut możemy podziwiać piękną grafikę, która trzyma poziom nie tylko w zamkniętych pomieszczeniach, otwartych lokalizacjach, ale również w zaludnionych miastach, a co najważniejsze modele przeciwników oraz NPCów są różnorodne. Wiadomo, że najczęściej będą różniły ich tylko mundury, ale jednak jest to jakiś postęp względem pierwszej części, gdzie każda z klas postaci miała przypisany tylko jeden model, a NPCów nie widzieliśmy praktycznie wcale. Miasta są żywe (do pewnego momentu ^^) i chociaż widać, że często jest to oskryptowane, to jednak robi to dobre wrażenie i można poczuć atmosferę zbliżającego się święta przesilenia letniego (akurat fajnie mi się czasowo złożyło ogrywanie tytułu :)), a wrażenia wizualne potęguje tutaj oprawa audio, która jest świetna. Utwory oddają idealnie nastrój tego, co widzimy na ekranie, a mamy tutaj wydarzenia radosne, jak i momenty pełne cierpienia (ale do fabuły jeszcze wrócę). Poza samą nastrojową muzyką, dobrą robotę robią również efekty dźwiękowe i chyba tylko do "szumu" rzeki mógłbym się przyczepić, bo ten akurat był kiepski i brzmiał bardziej jak powietrze uchodzące z przebitej dętki niż jak rwąca rzeka.


Po wydarzeniach z pierwszej części rodzina de Rune'ów szuka lekarstwa na chorobę Hugo. Trop wiedzie do Czerwonego Miasta w Prowansji, gdzie mieszka mistrz zakonu alchemików, którzy od lat badają skazę. Razem z Amicią poszukujemy więc sposobu by uratować młodszego braciszka, jednakże wojna i zaraza wypalają piętno na naszej protagonistce, która pomimo nastoletniego wieku przeżyła już więcej niż niejeden dorosły i dorobiła się swoich traum i lęków, z którymi nie do końca wie, jak sobie poradzić. Wraz z różnymi towarzyszami będziemy przeżywali więc różne przygody oraz poznawali historię poprzedniego skaziciela i jego opiekunki. Fabularnie to gra zrobiła na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie. Już pierwsza część miała mroczną i brutalną historię, ale tutaj to już scenarzyście odpięli wrotki i stworzyli jeszcze mocniejszą opowieść. Dostajemy kilka mocnych scen, które wiem, że będą mi towarzyszyły jeszcze przez jakiś czas i będą stanowiły dla mnie element odniesienia przy ocenie innych gier. Były tutaj momenty lekkie i pełne szczęścia bohaterów, były też takie, gdzie cierpiałem razem z nimi i czułem, że jakiś ninja zaczyna obierać cebulę, a to wszystko za sprawą dobrze napisanego scenariusza, który, owszem, ma pewne luki, ale jednak uderza tam, gdzie boli najbardziej i wtedy, kiedy myślisz, że najgorsze już za Tobą. A jak uderza to zawsze robi to obuchem i wali krytycznie.


Nim przejdę do wad to słów kilka jeszcze o samym gameplayu, który ewoluował względem pierwszej części. To już nie jest skradanka, chociaż dalej można tak do tego podchodzić. To już jest gra akcji i chyba najbliżej temu będzie do najnowszej trylogii Tomb Raidera albo Uncharted. Mamy tutaj walkę z przeciwnikami, mamy proste zagadki logiczne, ale też zagadki środowiskowe. Mamy misje typu "celowniczek" oraz wielkie ucieczki (efekt wylewających się szczurów na uliczki? WOW!) i gra się w to naprawdę przyjemnie i pomimo mniejszej ilości środków alchemicznych, jakie mamy do stworzenia względem pierwszej części, to mechanik jest tutaj dużo więcej.


Na koniec zostawię sobie miejsce na wady, a tych jest niewiele, ale są i należy je odnotować. Po pierwsze i najważniejsze - stan techniczy. Teoretycznie 3 lata po premierze gra powinna być połatana, ale tak nie jest. Na początku 16 rozdziału gra mi się scrashowała i zniszczyła save'a (a jest tylko jeden, który się nadpisuje). Także musiałem ją przechodzić jeszcze raz, całą od nowa. Nauczony doświadczeniem zaczynałem eksportować po każdym rozdziale save'a do chmury i dobrze, że tak robiłem, bo gra chrupneła mi zdrowo jeszcze dwa razy i gdybym nie był przygotowany na najgorsze to bym pewnie jej nie skończył, bo nie można zaczynać za każdym razem od nowa. Dodatkowo pisałem wiele o warstwie audiowizualnej i to głównie w superlatywach, ale są też elementy, które mi się nie podobały. Po pierwsze to będą to... oczy. Odnoszę wrażenie, że przy całych modelach postaci oraz ich szczegółowej mimice oczy pozostają puste i jakieś takie płaskie. Może tylko ja tak mam, ale ogrywałem grę dwa razy i cały czas odnosiłem to samo wrażenie, że zabrakło tam budżetu. Po drugie to woda - jej tekstury przenikały statek wielokrotnie, a głos był sztuczny i jakby nagrywany przez inne urządzenia niż cała reszta.


Czy żałuję, że musiałem przechodzić grę dwa razy? I tak i nie. Tak, bo to jednak było odtwórcze i chociaż grałem na najniższym poziomie trudności i znałem położenie znajdziek to jednak mogłem ten czas przeznaczyć na coś innego (Clair Obscur!). Nie, bo gra jest świetna, fabuła jest świetna i dzięki temu miałem możliwość porównać angielski i francuski dubbing i muszę wam powiedzieć, że przy całej mojej niechęci do tego narodu, to jednak francuska Amicia i Hugo zagrali moim zdaniem lepiej i to ich głosy sprawiły, że przeżywałem tą historię bardziej.


Podsumowując - obie części polecam każdemu i czekam z niecierpliwością na Legacy


#gry  #gamesmeter#playstation  #ps5  #aplaguetale


*https://www.hejto.pl/wpis/no-ja-pi-wlasnie-konczylem-a-plague-tale-requiem-ostatni-rozdzial-zaraz-po-wczyt

** to co powyżej + trochę gry na NG+, żeby umiejętności wbić do platyny

***https://www.hejto.pl/wpis/73-1-74-tytul-a-plague-tale-innocence-developer-asobo-studio-wydawca-focus-home-

1280052a-fdff-443f-8435-b3902374efba

@Loginus07 do tej cześci mocno pasuje, że jest to takie the last of us osadzone w średniowieczu.


Jest ładna zajawka po napisach na końcu - szkoda, że bawią się w legacy i jakieś prequele.

@inty w sumie fakt - TLoU tutaj też pasuje ^^ i zajawka jest mega, dlatego mam dziwne wrażenie, ze legacy będzie prequelem tylko w części. Fabularnie zresztą byłoby to głupie, bo Sophia w Requiem mowi, że nie umiała sie obchodzić ze szczurami i dopiero od de Runeów sie nauczyla

Zaloguj się aby komentować

Ukończone!

Ogrywałem w wersji Definityve (po wprowadzeniu w ostatniej aktualizacji klasycznego oświetlenia gra wygląda niemal tak dobrze jak na Ps2)


Wstyd się przyznać ale pierwszy raz w życiu udało mi się przejść całość, będąc dzieckiem oczywiście tysiąc razy podchodziłem do tej gry ale nigdy nie udało się dojść choćby do drugiego miasta, tym razem byłem zawzięty i ukończyłem całość.


W pewnym momencie skończyła się nostalgia a zaczęły się nowe fragmenty gry ale i tak gra trzyma się bardzo dobrze.


Czy to najlepsze gta? Raczej nie, ale na swoje czasy robiło ogromne wrażenie. I nadal ciezko uwierzyć ze to śmigało na ps2.

W moim sercu nadal Gta 4 i fabuła która nie jest zlepkiem gagów. 🥰

#gry #playstation

e656e994-3115-449a-a7ad-caa02fcdc416

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Sony "potrafi" w takie hasła. Akurat tak się złożyło że na przełomie lutego i marca 2020 roku ogrywałem Days Gone i wbiłem platynę. No i 9 marca 2020 dostałem od Sony maila z tytułem "Jesteś gotowy na pandemie" z gratulacjami za zdobycie tej platyny.

Zaloguj się aby komentować

73 + 1 = 74


Tytuł: A Plague Tale: Innocence

Developer: Asobo Studio

Wydawca: Focus Home Interactive

Rok wydania: 2019

Gatunek: skradanka

Użyta platforma: PS5 Pro

Ocena: 8/10

Czas gry: 11h lub 19h*


Jako, że wiedziałem, że na dniach przyjdzie do mnie Clair Obscur to chciałem się wczuć w francuskie klimaty i padło akurat na A Plague Tale: Innocence, które kiedyś w PS Plus rozdawali. I muszę wam powiedzieć, że bardzo cieszy mnie to, że się akurat na ten tytuł skusiłem, bo naprawdę dawno się tak dobrze nie bawiłem, aczkolwiek pod koniec wyszła pewna całkiem gruba niedogodność, o której napiszę później.


Zacznijmy więc od fabuły, bo jak dla mnie to ona sprawiła, że nie mogłem się oderwać od tego tytułu. Otóż trafiamy do XIV wiecznej Francji, która nie tylko pogrążona jest w wojnie stuletniej z Anglikami, ale także w kraju panuje epidemia dżumy oraz plaga szczurów. Jako nastoletnia Amicia De Rune po stracie rodziców zmuszeni jesteśmy do zaopiekowania się naszym 5 letnim bratem Hugo, który choruję na nietypową chorobę, o której wraz z biegiem fabuły dowiadujemy się coraz więcej.


Klimat gry jest ciężki, rzekłbym nawet, że w porównaniu do Horizonów, w które grałem ostatnio, to tutaj dostałem takim mocnym obuchem w twarz, co niezmiernie mnie cieszy. Świat jest brutalny, widać, że to walka o przetrwanie, a nie jakieś zajęcia zpt w bezpiecznym środowisku. A jednocześnie przez to, że sterujemy nastolatką i spotykamy innych niedorosłych towarzyszy, jest zachowana jakaś taka przeciwwaga, co naprawdę fajnie było widać w misji na zamku, gdzie dzielna Amazonka Amicia i jej towarzyszka Melie Furia walczyły ze szczurami. Aż mi się przypomniało, jak za dzieciaka bawiliśmy się w Chłopców z Placu Broni :')


Ważnym aspektem, ktory w moim przypadku pozytywnie wpłynął na odbiór tego dzieła, jest jego warstwa audio. Muzyka jest świetna - czuć w niej czające się zagrożenie zarówno ze strony ludzi, jak i szczurów. Natomiast osobne słowa uznania należą się dubbingowi - grałem z francuskim i polskimi napisami i naprawdę czułem te postaci i emocje, które im towarzyszą. To co słyszałem pasowało mi do tego, co powinni czuć w danym momencie, a przy okazji nie gadali cały czas ze sobą, jak to ma miejsce w niektórych grach. Dialogi były napisane na tyle mądrze, że dawały nam informacje o świecie i wskazówki, natomiast było to skondensowane. Okazuje się, że można przekazać wiele informacji w 2 krótkich dialogach bez tony tekstu, co nie jest takie oczywiste. Przy okazji wspomnę jeszcze o grafice - ta widać, że ma swoje lata, ale jest staranna i solidna, nie odrzuca, a projekty lokacji są bardzo dobre.


Dlaczego wiec 8/10? Gra ma swoje wady - największą jak dla mnie jest sterowanie, które jest koślawe, a jeżeli prowadzimy jakiś wózek czy platformę to jest wręcz fatalne. Biorąc pod uwagę, że jest to skradanka to fakt, że ja nie do końca czuję postać stanowi pewną komplikacje. No i jest jeszcze coś, co może być wadą tylko dla garstki graczy, ale niestety, ja w tej garstce jestem. Po raz pierwszy w życiu chyba żałowałem, że nie ma NewGame+. Do osiągnięcia jednego z trofeów brakowało mi 3 zasobów na końcu gry (1 skóry i 2 linek). Także musiałem potem przejść grę praktycznie w 2/3 jeszcze raz, bo po wczytaniu środkowego rozdziału i szukaniu zasobów z poradnikami już nie byłem w stanie uzbierać wszystkiego by ulepszyć procę do końca.


*Dlatego dodatkowe 8h poświęcone na wbicie platyny...


Podsumowując to gra była na tyle super, ze zamiast przechodzić od razu do Clair Obscur to uruchomiłem już drugą część i pewnie na dniach będzie kolejna "recenzja" z mojej strony.


PS. Gra mi przypomniała, że jak byłem mały to zawsze chciałem mieć starszą siostrę


#gry #gamesmeter #playstation #ps5 #aplaguetale

d9dad2c9-1ade-43be-abbd-5a1765ddc776

@Loginus07 dwójka miodzio, dobrze, że zacząłeś, naprawdę polecam, świetna muzyka a zakonczenie mroczne i depresyjne. A angielski dublarz najlepszy imo bo i gra była robiona po angielsku a dopiero póżniej tłumaczona na inne języki.

@Loginus07 Kurde, ja się zawiesiłem. Spędziłem jeden czy dwa wieczory, jednego bossa przeszedłem i klasztor, teraz jakies pola - i wszystko wtórne - rzuć/strzel w coś, zapal pochodnię, przebiegnij kawałek. Sądząc po tym ile rzeczy mogę upgradeować, to jeszcze sporo przede mną, ale jeśli dalej te same mechaniki w kółko będą grzane, to mi sie nie chce.

Rozwija się to jakoś potem? Możesz to jakos porównać do pierwszego Hellblade?

@Cinkciarz nie grałem w Hellbalde, więc nie porównam. Mechanik nie ma zbyt wiele natomiast to gra na około 10h, więc też nie widzę powodu by wprowadzić multum mechanik, z których część pojawi sie tylko raz

Zaloguj się aby komentować

Nie wiem, co się stało z rynkiem używanych gier na #playstation #ps4... Gry zamiast tanieć, to zaczęły drożeć a na olx jest bardzo mało ofert. Przez 3 lata nie kupowałem gier, bo był mały bombel w domu i nie było czasu, a teraz będę powoli do tego wracał i córka już teraz potrafi sobie jeździć płotką w wiedźminie.


Gdzie się teraz kupuje gry? Facebook marketplace czy gdzie? Ja rocznie kupuję kilka tytułów, coopy sobie zostawiam, a singlowe gry przechodzę i sprzedaję.

341786df-6442-4b0b-84ea-484776689f4d

@zjadacz_cebuli ace combat 7, Helldivers 1, F1 22 lub 23, może GTA V. W sumie to nie wiem co jeszcze, być może jeszcze coś... Miles Morales? Nie wiem. Co masz?

Zaloguj się aby komentować

Dawno nie kupowałem zadnej gierki (chyba z dwa tygodnie xD) i jest mi z tym źle. Chyba jestem zakupoholikiem gierkowym..

Cóż, jak patrzę na te przeceny na #steam nie raz to nie mogę się powstrzymać. Ale przez to coraz mniej gierek kończę, szczególnie na steam decku no bo na Playstation odkąd nie opłacam playstation plus i nie instaluje co chwile innych gier z tej oferty, to kończę więcej tytułów.

Plus wiosna-lato mniej się gra a więcej na rowerku jeździ więc będzie pewnie tylko kupowanie i nie granie..

Ehh..

#zalesie #gry #ps5 #playstation

kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Świetna (moim zdaniem) jest dzisiaj promocja na Redout. Jest to duchowy spadkobierca serii Wipeout. Jak ktoś lubi futurystyczne stateczki, albo jest z ery PSX i sobie chce nostalgicznie pograć (choćby na steamdecku) to polecam z całego serca.

#gry #wipeout #psx #playstation #steam

https://store.steampowered.com/app/517710/Redout_Enhanced_Edition/

kopytakonia userbar

Zaloguj się aby komentować