Dzisiaj mija 30 lat od premiery PSX w Europie (oraz w UK). #ciekawostki #gry #playstation
Najlepiej wspominam jak za gowniaka grałem w Spyro oraz demo Teeken 3 mialem i ciupałem w kółko w to demo 😀


Dzisiaj mija 30 lat od premiery PSX w Europie (oraz w UK). #ciekawostki #gry #playstation
Najlepiej wspominam jak za gowniaka grałem w Spyro oraz demo Teeken 3 mialem i ciupałem w kółko w to demo 😀


Zaloguj się aby komentować
Kolejna gra od #sony dowozi. Jedynkę uwielbiam, czekanko więc. #gry #playstation #playstation5 #ps5


@kopytakonia ta mhm, kolejna postępowa 9/10-10/10 game of the year zanim jeszcze wyszła, tak samo jak te wszystkie veilguardy, concordy, shadowsy i inne horizony. Że ktoś jeszcze się na ten bezczelnie nakręcany gaslighting nabiera to ja nie mogę. Oni nawet się z tym nie kryją- jest 25 września, a oni już mówią, że została wydana 2 października, tak jakby to był czas przeszły.
@kopytakonia najlepsze w tej grze jest to, że jeszcze nie została wydana, nikt poza recenzentami nie grał a już prawackie frajerstwo wie, że będzie woke i ch⁎⁎⁎wa bo nie podoba im się lewacka aktorka xD
Arhon wspominał, że jest miejscami trochę niedopracowana więc pewnie poczekam aż połatają i kupię używkę. No chyba, że faktycznie będzie woke to trudno ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zdaje sie, ze @Tygrysek. wprowadził nas dzis w błąd z tym 360p w Silent Hill f na #ps5
Digital Foundry, czyli znani i cenieni eksperci w zakresie technicznych recenzji i technologii wypuścili swój materiał, gdzie sprawdzili jakość grafiki.
Eksperci jednoznacznie stwierdzili, że gra wygląda świetnie na bazowym PS5, ale na Pro rozczarowuje. Co dla nas jest jednak najważniejsze — twórcy materiału na samym filmie powiedzieli też, w jakiej rozdzielczości działa gra. Jest to około 1080p dla trybu Performance oraz około 1440p dla trybu Quality.
https://x.com/GoDlikePL/status/1970418381728698594?t=VBty9eFaf19F6Z4ypbCLkA&s=19
#gry #silenthill #playstation5 #playstation

Zaloguj się aby komentować
W Gran Turismo 7 ludzie cykają takie foty, że trudno odróżnić od prawdziwości ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
#gry #konsole #playstation #granturismo #motoryzacja #fotografia #pcmasterrace #ps4 #ps5 #psx #benc





Zaloguj się aby komentować
Nowy nabytek. Czuję, ze to bedzie slodiutka, fajniutka platformówka✌️
#gry #ps5 #playstation


Zaloguj się aby komentować
Jak coś to dla posiadaczy #psplus wjechało za darmo CarX Street. Ponoć dobra alternatywa dla NFSa, ma pozytywne opinie.
#gry #ps5 #playstation


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Plotki wskazują że PS6 wyjdzie już w 2027 roku i już pojawia się coraz więcej informacji na ten temat.
Więcej szczegółów możecie poczytać tutaj PS6 zaskoczy graczy? Przecieki o premierze, cenie i specyfikacji
A tym czasem, PS5 miało premierę już 5 lat temu, w 2020 roku, spróbowałem zebrać wszystkie tytuły w które można było grać tylko na tej konsoli i nie dało się ich ograć na PS4 i wyszło mi uwaga: 10 gier XD
Zostając na PS4 ominęło by Cię 10 gier, a w tym tylko 3-4 duże tytuły XD
Co myślicie o PS6? Będziecie nim zainteresowani? Czy zostajecie przy PS4/PS5/XBOX/PC?
#gry #playstation


Zaloguj się aby komentować
@Chunx dej znać czy warto, ja się teraz skusiłem na Wuchanga bo ponoć sztos
Zaloguj się aby komentować
86 + 1 = 87
Tytuł: Death Stranding 2: On the Beach
Developer: Kojima Productions
Wydawca: Sony Interactive Entertainment
Rok wydania: 2025
Gatunek: Symulator jazdy ciężarówką
Użyta platforma: Playstation 5
Ocena: 6/10
@koszotorobur
@koszotorobur@koszotorobur
mogą być spoilery, choć dość malutkie, więc lepiej nie czytaj, jak uznasz, że ci to przeszkadza.
Boli mnie to. Boli mnie to, co Kojima tu odwalił. Kilka dni temu wrzuciłem rant o tej grze, gdzie skupiłem się bardziej na samej aktywnej rozgrywce, tu opiszę całość z większym naciskiem na fabułę, czy co to kurna było. Innymi słowy tam warto szukać części recenzji.
Ukończyłem tytuł w jakieś 40-50h. Nie sprawdzałem dokładnie, bo po napisach końcowych jedyne na co miałem ochotę, to sprawdzić w necie, czy jestem porąbany i czy tylko dla mnie to coś nie miało absolutnie żadnego sensu. Ta gra nie kończy się satysfakcją, nie ma niedosytu. Jest niestrawność. Wychodziłem z poziomu osoby, która lubiła pierwsze Death Stranding i różnica w fabule jest kolosalna. Tam na końcu sporo się wyjaśnia, mimo że sporo wątków zostaje otwartych. Do tego ostatnia misja daje pewną klamrę na historię Sama - naszego bohatera. DS1 zdawało się być na serio, były tragedie, strach, łzy po stracie, to coś. Death Stranding 2 stawia na TikToka.
Przerywniki filmowe podczas 80% gry są za krótkie, głównie pokazują gadające głowy, ale da się je pomijać - no tylko zawsze w takiej sytuacji mam obawę, że coś stracę, więc nigdy tego nie robiłem. Tu wchodzi pierwszy problem. Nuda i powtarzalność. Postaci w kółko powtarzają o pewnych wydarzeniach, historiach lub przeszłości, którą już znamy. W jednej z końcowych misji miałem przypomniane dosłownie 3 razy co się dzieje i co trzeba zrobić, mimo że ja kurna dopiero miałem z tym przerywnik. Doprowadzało mnie to na pewnym etapie do szału, gdy leciałem w jakieś miejsce, bo mam zrobić X, a w połowie drogi ktoś "dzwoni" i wyskakuje z tekstem "Hej Sam, pamiętaj, że masz zrobić X, a potem najważniejsze, żebyśmy wszyscy mocno się skupili na Y" i tak 5-7 dialogów z d⁎⁎y o czymś absolutnie oczywistym. No ale bez obaw, podobny tekst dostaniesz też zaraz przed miejscem w którym robisz X. Tak jakbyś zapomniał. Takich akcji jest masa.
Cała fabuła tej gry jest przekombinowana, kopiuje wiele rzeczy z jedynki, ale w gorszy sposób, wprowadza idiotyczne elementy wybijające z powagi scen - ot jeden ze schronów do których dostarczamy paczki będzie miał waifu, zamiast człowieka, czasem odpali się w nieodpowiednim miejscu sekwencja jak z parodii gier typu Street Fighter, a główny bohater zagra na gitarze jak świat się będzie kończył, bo złol go o to poprosi i zrobią sobie przerwę od walki, ktoś zrobi wejście smoka tańcząc do jakiegoś popowego utworu i wszystko zacznie wyglądać jak musical - trzymajcie mnie. To gra o śmierci która wdziera się do świata żywych i apokalipsie, a widziałem typa, co tańczy zamiast wykończyć złola.
Oczywiście prawie wszystko jest dość przewidywalne. Prawie każdy twist widzisz z kilometra. Co nie oznacza, że jest fajny. Oczywiście dla dobra fabuły pewnych rzeczy celowo inne postaci nie zrobią, bo to, że prawie każdy by o tym pomyślał, to oni są specjalni. Nasz bohater kupuje wszystko jak pelikan, nie ma opcji, żeby cokolwiek kwestionował, my też nie dostajemy takiej opcji. Coś wydaje ci się idiotyczne? No cóż, Sam i tak zgodzi się to zrobić. Często będą akcje które wymagałyby przerywnika filmowego, jak coś co odwaliło się w terenie wymagałoby obgadania, ale nie. W takich przypadkach hologram nam opowie, że wszystko sprawdzili i sprawa do zapomnienia. O jednej ze scen dosłownie gra zapomniała. Sam powinien mieć na sobie pewien obiekt, który go rani. Po powrocie na statek [mobilna baza wypadowa] wszyscy o tym zapomną, obiekt znikł.
W sumie to pewnie mógłbym narzekać godzinami. Na końcu w zasadzie nic się nie wyjaśnia. Zamiast tego dostajemy więcej pytań lub coś co dosłownie nie ma sensu w odniesieniu nie tylko do DS1, ale i DS2. Jakby Kojima rzucał w nas losowymi scenami, a na końcu udawał, że one wszystkie mają sens. Nie mają. Za to będzie kilka miejsc w których się brandzluje do "fajnego" zwrotu fabularnego, sprawiając, że wszystkie postaci patrzą w ekran, jak na gracza.
Jeżeli jeszcze macie jakieś wątpliwości, nie polecam tej gry, chyba że szukacie symulatora jazdy ciężarówką. Tak są fajne sceny, tak gra miejscami wygląda ślicznie, ale trudno mi podejść na serio np. do jakiejś śmierci, gdy dosłownie scenę wcześniej ktoś robił numer taneczny w walce z bossem.
Całość posumowałbym jako nieudany recykling z wartością tiktokową, który absolutnie nie szanuje czasu gracza. Mam wrażenie, że sporo jest tu rzeczy celowanych w ludzi, co wrzucają taki kontent.
#deathstranding #deathstranding2 #ps5 #playstation #gry

@Dziwen Widzę że ten DS2 mocno spolaryzował odbiorców bo widziałem opinię że ta gra to guano jak i że super jest, zagraj nie zawiedziesz się i to zarówno od ludzi którzy grali w jedynkę i im się podobała jak i tych co grali i im się nie podobała.
Ja raczej się nie nastawiam, grałem w jedynkę, przeszedłem chyba z pół ale jak to czasem bywa zaświeciło mi się coś innego na steamie a potem jak wróciłem to już nie pamiętałem w ogóle o co w tej grze chodziło xD
@Dziwen - właśnie skończyłem.
Że też udziwniona gra się Dziwenowi nie podobała
Jedynka była świetna - to fakt.
Dwójka to w niektórych momentach solidne 8.5 - niestety nie cały czas.
Pierdolenia waifu nie mogłem słuchać - przeskakiwałem co mówi - peko sreko.
Poza tym waifu to 2D sprajt bo modelowi 3D to by gracze pod spódniczkę zaglądali
Infantylne czy krindzowe element jak dla mnie zrobione bez celu i pomysłu.
Ruch ust postaci na hiralogramach gdy dostarczasz paczki nie jest zsynchronizowany z tym co postacie mówią - mnie to w nowoczesnych grach wkurwia.
Pizza-do karate k⁎⁎wa!
Poziom trudności zaniżony - sam sobie go zwiększyłem biorąc sobie za cel eliminowanie przeciwników po cichu.
Nawiązania do Metal Gear Solid są do porzygu bo większość to recykling pomysłów:
Neil i jego bandana jak bandana Snejka
Kept you waiting jak w MGS5
Czołganie się w wysokiej temperaturze jak w MGS4
Walka na pięści na końcu jak końcowa walka z Revolver Ocelotem z MGS4
Gra całkiem dobra bo spędziłem z nią około 70 godzin z czego dobre 50 było warto grać, ale jednak bardzo nierówna
I co, trzeba się spodziewać trzeciej części z blondynką w roli głównej?
Zaloguj się aby komentować
Ech. Death Stranding 2 chyba już na 100% jest moim personalnym faworytem do wygrania głównej nagrody w plebiscycie na największy zawód roku. Nie wiem kiedy ostatnio grałem w tak nudny tytuł, a przecież powinienem go lubić, bo jedynka jest u mnie w topce wszystkich gier, w jakie było mi dane pociupać.
Na początku dobrze się zapowiadało, bo były różne biomy, rzeki faktycznie wylewały i zmieniały lekko teren, góry kruszyły się od trzęsień, a pierwsze spotkanie z nowymi wynurzonymi miało to coś. Realnie była atmosfera zagrożenia. No ale po jakichś 30-40h mogę powiedzieć, że to wszystko pic. Jak dostajemy ciężarówkę (schemat do budowy) to gra w zasadzie kończy się od strony poziomu trudności i całość polega dosłownie na jeździe prawie w linii prostej od punktu A do B bez żadnych, absolutnie żadnych realnych zagrożeń i kar. Dawniej wynurzeni rozwalali pojazdy? Teraz wystarczy jechać prosto, nawet przez bagno, a i tak nas nie dogonią. Dawniej nie dało się ich tak łatwo zabić? Teraz wystarczy strzelać z daleka i po serii padają. Dawniej trzeba było uważać, żeby kogoś przypadkiem nie zabić, bo to wiązało się z problemami fabularnymi? Teraz nikogo nie da się zabić. Dawniej fabuła realnie poszerzała świat i czuć było, że questy mają sens i są z nią związane? Teraz rozwija minimalnie, a questy często zmuszają do nudnego backtrackingu, nawet bez dobrego wyjaśnienia. Ot co nową główną lokację nasz pojazd główny staje się uziemiony (mimo że może kurna latać) i my musimy lecieć ciężarówką po towar gdzieś na koniec mapy.
A no i co z tą dynamiczną pogodą? Cóż, pojawia się tam, gdzie jest oskryptowana. Jak nie jest, to nie ma absolutnie żadnego wpływu na gameplay. Trzęsienia ziemi bez skryptów, nie kruszą skał, tylko trzęsą bohaterem, który upada. Tym samym jeszcze większy nacisk kładziemy na pojazdy, które nie mają z niczym problemów. Burza piaskowa, trzęsienie, deszcz, przeciwnicy, wszystko jest banalne z pojazdem.
No i tu wkraczają obrońcy tego tytułu mówiąc: "to, że dostajesz wszystkie narzędzia, nie oznacza, że masz ich używać! Sam se ustalaj poziom trudności i zapierniczaj z buta!" Czyli jak masz młotek i kamień, to wbijaj gwoździe tym drugim, bo to oferuje więcej atrakcji. No oferuje tyle, że nudnie byłoby 4-10 razy dłużej. No ale, ja jestem z tych, co nie jarają się tym, że można 10 min iść przed siebie i napawać się widokiem "pięknej" pustyni.
Dla mnie przynajmniej od jedynki różni się to tym, że tam była masa rzeczy, która sprawiała, że czuć było zagrożenie, planowanie miało sens, a fabuła realnie odkrywała ciekawy świat. Tutaj nic nie odkrywa, bo po prostu jest. Trochę jakby się grało w MMO, które daje pretekst do chodzenia po świecie.
Ogólnie piszę to chyba tylko dlatego, że uważam, że za mało krytyki spada na ten tytuł i masa ludzi się natnie na coś, co nazwałbym przeciętnym/nudnym.
Myślę, że SkillUp najlepiej to podsumował w swojej recenzji i jeżeli rozważacie zakup, nawet jak podobała się wam jedynka, to polecam zobaczyć przed wydaniem hajsu.
Mam tylko nadzieję, że @koszotorobur się bardziej podoba, a o budowlach innych graczy nawet nie będę pisał, bo aż mnie nosi, jak myślę, że cały świat jest dosłownie obsrany takimi obiektami i emotkami, które albo można wyłączyć całkowicie i stracić ten element "multi" jaki był fajny w jedynce, albo dosłownie wchodzić w menu mapy i wywalać każdy syf z osobna.
Innymi słowy nie polecam i nie wiem, czy uda mi się to skończyć. Chyba tylko w formie speed runa, choć fabuła też nie wciąga, jak się wie kto jest złolem i kim jest Tomorrow.
#deathstranding #deathstranding2 #ps5 #playstation #gry

@Dziwen
zmuszają do nudnego backtrackingu
To już nie ma zwykłego "cofania się", jest b a c k t r a c i n g? Ja pi⁎⁎⁎⁎lę xD
Zaloguj się aby komentować
O Kurosawa mać. Wygląda to dobrze
https://youtu.be/cgM6poO2JmY?si=ZsKUGorkqaMSkezj
#playstation #ghostoftsushima #samuraje
Zaloguj się aby komentować
✅ UKOŃCZONE
Kolejna nostalgiczna podróż do czasów, gdy świat był prostszy, a mobilne granie naprawdę miało sens.
God of War: Chains of Olympus to tytuł, dla którego kupowało się PSP. Do dziś warto w niego zagrać, choć na PS3 zapłacicie za używaną płytę nawet 250 zł – tanio nie jest.
Choć gra zajmuje zaledwie ~6 godzin, jej ukończenie zajęło mi wiele miesięcy. Okazyjnie kupiona płyta za 100 zł była tak porysowana, że gra zacinała się w połowie rozgrywki. Gdy kupiłem kolejne pudełko, postawiłem na najwyższy poziom trudności, co też nie pomogło w szybkim przejściu.
Podsumowując: dobry staroszkolny slasher, uczciwie trudny – jeśli przegrywacie, to tylko z własnej winy, a nie przez słabe mechaniki.
Dla osób, które nie grały, cena może być zaporowa. Fanom polecam, a jeśli nie jesteście pewni, czy Wam się spodoba – świetnie działa na emulatorze PPSSPP.
#gry #playstation


Zaloguj się aby komentować
Wreszcie udało mi się zabrać porządnie i przejść The Last of Us 2 na #playstation #ps4 #gry Poprzednie podejścia kończyłem z irytacją w okolicy śmierci Joela.
Już rozumiem dlaczego ta gra tak dzieli ludzi na zagorzałych fanów jak i przeciwników. Ja chyba jestem gdzieś pomiędzy, ale ja jestem dziwny i ja nie byłem jakimś ogromnym fanem pierwszej części, pomimo tego, że bardzo doceniałem ją za budowanie wiarygodnych postaci. Relacja pomiędzy Joelem a Ellie to nadal wg mnie narracyjny majstersztyk pierwszej części.
W każdym razie TLOU 2 ma elementy genialne, a są to technikalia - wygląda świetnie na starej konsoli, płynność działania jest imponująca, czasy wczytywania również, muzyka i dźwięki budujące napięcie są piko bello, lokacje i modele są dopracowane i niepowtarzalne. W dużej mierze jako technicznie świetne mogę ocenić również elementy konstruujące fabułę - przerywniki oraz elementy grywalne tj. "chodzone".
Co mi się nie podobało? Chyba nic, ale elementów, które podobały mi się tak średnio, jest masa.
Sama rozgrywka, czyli skradanie się/walka/strzelanie - dla mnie meh, mimo, że względem pierwszej części znacznie bardziej urozmaicona i ciekawsza, to po przejściu kilku części Uncharted, Tomb Raidera oraz TLOU 1 jakoś zmęczony jestem tą formą rozgrywki. Mimo wszystko z tych wszystkich gier, TLOU 2 ma najbardziej satysfakcjonujące potyczki, najlepszy feeling broni, najmniej idiotycznych przeciwników i całkiem spore zróżnicowanie wrogów. Jest tylko jeden problem, TLOU 2 szczególnie na wyższych poziomach trudności bardzo mocno promuje skradanie. W przypadku otwartych potyczek ja jestem lamusem na padzie i zużywam zdecydowanie za dużo zasobów do eliminacji wrogów.
Sposób narracji - irytujący. Dlatego też wprowadzono opcję narracji chronologicznej wraz z remasterem na PS5. Niestety na PS4 brak takiej opcji.
Dalej przestało mi się chcieć rozpisywać, ale elementów meh DLA MNIE jest cała masa - na siłę próba wybielenia Abby w narracji, gracz zmuszony do walki z Elli grając jako Abby, lizanie ścian konieczne nawet na niższych poziomach trudności jeśli chce się otwarcie walczyć, kilka bardzo wygodnych dla scenarzystów zbiegów okoliczności, zupełnie na siłę wciśnięty wątek dzieci apostatów (bo jednemu z nich nie odpowiadała jego płeć). Pewnie jeszcze coś by się znalazło, ale na szybko sobie nie przypomnę.
Ogólnie grę kończę z przeświadczeniem, że to był jeden z najlepszych tytułów na plejaka, ale mnie wymęczył. Nie żałuję, że zagrałem, przesiedziałem przy grze 5 dni po około 5h i to był dobrze spędzony czas, ale więcej nie zamierzam do niej wracać.

Zaloguj się aby komentować
Po znalezieniu konsoli, którą dziś prezentowałem we wcześniejszym wpisie, dokopałem się do jednej z nielicznych oryginalnych gier na PlayStation znajdujących się w mojej kolekcji.
W tamtym czasach uwielbiałem bijatyki więc nic dziwnego, że jedną z takich gier był Soul Blade
Oczywiście w wersję PAL nie dało się grać więc miałem też wersję NTSC by grać w 30 klatkach a nie 25
#retrogaming #retrogry #playstation #psx #nostalgia




Zaloguj się aby komentować
Ależ skarb w starociach znalazłem!
Myślałem, że mi matula tego PSXa lata temu wyrzuciła a tu jednak taka niespodzianka przy grzebaniu w starociach
Brakuje kart pamięci i DualShocka co go sobie w markecie w Niemczech kupiłem za własne ciężko zarobione pieniądze jak wyszedł w Europie - ale i tak to jest wspaniałe znalezisko!
#retrogaming #playstation #psx #nostalgia


Zaloguj się aby komentować
Bostonka z The Last Of Us 2 na #playstation #ps4. Gra odkładana chyba od dwóch lat, bo już jedynka mnie wymęczyla. Po przejściu będę już chyba wyłącznie grał w gry wyścigowe (bo mnie relaksują) i w gry coop (bo super się gra we dwójkę z żoną).
Wystarczy mi czasu, żeby ją przejść do piątku?

@Wujek_Judasz prawie każda gra mnie męczy na początku, dopóki nie wpadnę w jakiś taki flow, że się wciągnę w fabułę a sterowanie stanie się nawykiem. Z TLOU 1 bardzo długo nie mogłem nauczyć się dobrze walczyć, po prostu ssę w celowanie na padzie. Fabularnie pierwsza część mi się bardzo podobała, no a druga już zdążyła mnie wkurzyć smiercią Joela.
Zaloguj się aby komentować
Aż brak mi słów. Wczoraj dotarłem do sceny z tą muzyką i stary chłop miał łzy w oczach. Nie będę rzucał spoilerami, bo chciałbym, żeby każdy to sam zobaczył, no ale wow. Niby zwykła historia, a przez to, jak jest pokazana, topi serce. ( #deathstranding2 )
https://www.youtube.com/watch?v=fa0hqffp0EE
#gry #playstation #ps5 #deathstranding
@koszotorobur miałeś już tę scenę?
Zaloguj się aby komentować