#nasonety

15
1317

Książki


Książki kolejne jej wpadły w ramiona

Plecak już pełen, kręgosłup wygina

Z targów następnych wyjedzie drezyna

Zmieści się na nią zdobyczy choć tona


W bagażniku pomieści jej to chłopina

Bo Katie być lubi z książkami wożona

Bibliotekarka wspaniała, w zawodzie spełniona

Wie, że z czytania dobra jest dopamina


Dla czytelników taka jest moja rada:

Miej regał solidny gdzie się książki wkłada

Gdyż musi wytrzymać ciężaru ich brzemię


Najlepiej regałów by było choć dwoje

Gdy nie wystarczy, wstaw je też na balkonie

A co się nie zmieści to zakop to w glebie


@KatieWee czekamy na Twoje odbicie.


#nasonety #zafirewallem

942367a5-ae9b-4191-aee3-3155fe3078b5

Zaloguj się aby komentować

Ja wiem, że piłeczka jest teraz po stronie pana @splash545 , ale jak już wcześniej zacząłem to nie mogłem nie skończyć. A jak już skończyłem no to głupio by było się nie podzielić. No to się dzielę. Z dedykacją dla @George_Stark .


Już witał się z gąską


Już byłeś pewien, żeś innych pokonał,

Bo sonet twój to poezji wyżyna,

Lecz czekaj, czekaj - wnet zrzednie Ci mina,

O błędzie swoim się szybko przekonasz.


I choćbyś nie wiem jak mocno się zżymał,

Że twoja sztuka to jest uwznioślona,

Publika będzie i tak niewzruszona,

Gdy On - od niechcenia - napisze ryma.


Bo jak do pisania Jerzy zasiada,

To słowem jak szpadą cios zaraz zada,

I twój wysiłek jak krew będzie w ziemię.


I podczas gdy rymy wymyślasz w znoju,

To on o żołądka napisze rozstroju,

Trzy albo cztery sonety, nie jeden!


#nasonety #zafirewallem #diriposta

xdd edycja dissowa byla jeszcze zanim postradales zmysly, znaczy "dolaczyles do grona aktywnych kawiarenkowiczow", ale tam to juz grubianskie troche teksty. A raz nas @spawaczatomowy pocisnol nie dal sie wyruchac bez walki.

Zaloguj się aby komentować

Niedawno przeczytałem ciekawe opowiadanie, które zaczynało się od "Mówią, że...". Bardzo mi wtedy ta konstrukcja przypadła do gustu, a dzisiaj jakoś tak sama wyskoczyła z czeluści pamięci. A jak już wyskoczyła i nie chciała się schować to trzeba było z niej zrobić użytek. Dlatego, zanim kolega @splash545 ogarnie się z odbiciem piłeczki to przychodzę z dedykacją na niego. No i może trochę dla @bojowonastawionaowca .


Tak mówią


Mówią, że wielka jest z niego persona,

Mówią, że spokój w nim mnichów tuzina,

Mówią, że innych mądrością zagina,

Tak mówią - poeci z kawiarni grona.


Lecz niech cię nie zmyli łagodna mina,

Gdy sonet tkają pajęcze ramiona,

To w lepkie rymy co rusz wpada ona,

Bojowa Owca, a on - Splash - ją dyma.


Gdy jej się dobiera lirycznie do zada,

Ta beczy cichutko, tym pieszczotom rada,

I ryje z rozkoszy swą raciczką ziemię.


A kiedy amory skończą oboje,

Z właściwym sobie stoickim spokojem,

W dal się udaje spełniony Splash. Biegiem.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Z obawy przed tym, że w przeciwnym wypadku mógłbym kiedyś skończyć w Wiśle, postanowiłem spełnić zachciankę naszego kolegi-organizatora i zastosować się do zaproponowanych przez niego zasad. Nie byłbym jednak sobą, gdybym tych zasad nie wykorzystał przeciwko niemu:


***


Żeby się bawić naprawdę dobrze, należy zawsze pamiętać o zabezpieczeniu


Kiedy @moll do mnie ścinę wykona,

to cóż mam zrobić? – też będę ścinał.

A że jest ze mnie gracz-świnia

to piłka nasza, poezją natchniona,

niech nad Grudziądzem się znów zatrzyma.


Edycja ta sprytnie jest wymyślona,

choć w żaden sposób nie zabezpieczona,

że w tego, co był już, nie można znów ścinać.


Więc chciałem Splasza, naszego owada,

wywołać: niechże do biurka siada

niech coś pomyśli, podrapie się w ciemię,

i znów hurtowni otworzy podwoje!


I tylko jednej rzeczy się boję:

że tak ścinając, ścinam do siebie.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Miało być na kolejną edycję, ale pomysł koleżanki @moll okazał się na tyle niepokojący twórczo, że nie mogłem się powstrzymać. W ten oto sposób wątek wizyty Cthuluhu w Grudziądzu zakończył się równie szybko, jak się zaczął, no ale trudno. W kolejnej edycji będę kombinował coś innego.


***


Wypróżnienie potwora


Długo ściśnięta żołądka błona

się od śniadania boleśnie napina,

perystaltyka działać zaczyna,

ścianka zwieracza już podrażniona.


Wolno, wolniutko – niemalże jak ślimak

moc trzewi została tam uwolniona,

niejeden w Grudziądzu od tego skonał,

niejedno ciało nurt Wisły otrzymał.


Zaś Cthulhu długo nie mógł był siadać,

znowu się w tonie Wisły zapada –

potworne było to wypróżnienie!


Coś trzeba było zrobić z tym gnojem:

budowniczowie mozołem swojem

tam Wieżą Klimek zwieńczyli wzniesienie.


***


#nasonety

#zafirewallem

@George_Stark Jak żadne wydawnictwo w tym kraju się na cyklu Grudziądzkim nie pozna, to ja się tutaj zobowiązuję wydać "Sonety Grudziąckie" we własnym zakresie!

Zaloguj się aby komentować

Po pierwsze, to piękne zasady nam kolega-organizator wymyślił! – gratuluję inwencji.


Po drugie to, jak to nasz kolega-mędrzec kiedyś napisał (i tylko przypadek sprawia, że kolega-organizator i kolega-mędrzec to ta sama osoba), a ja zapamiętałem: ty masz prawo wymyślić sobie zasady, a my mamy prawo mieć je w dupie, to do mądrości się zastosowałem i piłeczki posłanej mi zgodnie z zasadami tej edycji w tym wierszu nie odbijam, no bo wiersz te jest kolejną odsłoną Cyklu Grudziądzkiego.


Obiecałem Państwu Cthulhu, no to niech będzie o Cthulhu. Jest to jednak nasz Cthulhu: polski, biało-czerwony, jak Wisła zanieczyszczona zanieczyszczeniami azotowymi i olejem opałowym. A skoro jest to Cthulhu nasz, polski, no to jak Polak: głodny, to zły (i mądry po szkodzie, i tak dalej). No i dumny jestem z siebie, że udało mi się w ostatnim wersie połączyć to wszystko z motywem przewodnim naszej Kawiarni, który, z jakiegoś zupełnie niezrozumiałego dla mnie powodu, dawno się w mojej twórczości nie pojawił.


Proszę bardzo:


***


Przebudzenie potwora


Jak ośmiornica – acz podkurwiona,

albo Lewiatan, który w głębinach

głowy szczękami ludziom ucina.

Może zły jeszcze – trochę jak żona.


Przez wieki kimał, lecz już nie kima.

Głodny – skurczona żołądka błona,

śniadania jakiegoś by sobie dokonał:

z Wisły wypełzła wodna gadzina.


Prześledźmy jego trasę po śladach:

przez Grudziądz pełznąc, ludzi tam zjadał,

a w jego żołądku był chyba tasiemiec,


bo na przystawkę zjadł dwudziestu troje:

– Oj, Cthulhu! – chory jest z ciebie pojeb

i teraz będziesz miał zatwardzenie.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Kawiarenka Pana Jerzego


Możemy należeć do poetów grona,

Jego w tym wina lub przyczyna,

Że tworzyć zaczęła niejedna rączyna,

A w tworach tych różne znamiona!


Sam słowa Jerzy także wygina,

Bez wiersza pęknie czy inaczej skona,

Choć Wisła w Grudziądzu już zatrupiona,

Kolejnym topielcem zadaje tam klina.


I dzieje kolejna się maskarada,

Bo gdy nie wierszem - nad prozą przepada.

W jego utworach się pławię i ginę!


A teraz, z Wami, w kawiarence stoję,

A to są Jerzy zasługi Twoje,

Sam nie wiesz co w Tobie i w nas jeszcze drzemie


Ze specjalną dedykacją dla @George_Stark


#nasonety #diriposta #zafirewallem

@moll "Pan Jerzy" podchodzi pod zakłócanie ciszy wyborczej i prowadzenie agitacji - Art. 498. Kodeksu Wyborczego

Zaloguj się aby komentować

@splash545 ha! Tym razem nie na ostatnią chwilę


Czar miłości


Gdy co dzień cierpisz, od samotności wciąż konasz,

A płeć przeciwna rumieńcem wstydu cię spina,

To nieważne czyś chłopak czy może dziewczyna,

Bo zaraz, za chwilę, uratuje cię ona!


Czy to samolot? Czy jakaś może ptaszyna?

Czy świst to wirników od ruskiego jest drona?

Nie! To leci z pomocą - jak superman - ona,

@moll , hejtoswatka na miotle, przestrzeń przecina!


I wnet samotności i cierpieniu kres zada,

Amantów i amantek zbierze się gromada,

Czar miłości rzuci - bo ma go w zaklęć tomie.


A kiedy na randce już siądziecie we dwoje,

To zamiast z czułością w oczęta patrzeć swoje,

Patrzeć będziecie - na jej karkówkę łakomie.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

@moll No pod taką presją czasu to już dawno nie pisałem/ Zwłaszcza, że widziałem, że się odgrażasz, że zaraz odbijesz

Zaloguj się aby komentować

Zjadłbym gofera


Kto dobrze gotuje? No pewnie, że ona!

Czy jest to karkówka, placek, czy gęsina,

czy będą to żaby, czy z żuka chityna - 

Smakuje cudownie i rośnie opona!


Czy ma taki talent? Czy zaprzęga dżina? 

Skąd zna te przepisy? Czy jej szepcze wrona?

Czy też do roboty goni z uuk gibona?

To wszystko nieważne! Każdy chętnie wcina!


Każdy kto jest chudy, to u @moll nie jada

A po jej grochówce trzęsie się fasada!

Jadłem raz jej placek, stąd tę kuchnię cenię!


No i na sam koniec prośbę taką wkroję:

@moll paczkomat pusty z mięsem wyślij słoje!

Mogą być też gofry, pamiętaj lecz o dżemie!


@moll teraz Twój ruch! ( ͡° ͜ʖ ͡°)


#zafirewallem #nasonety

136d9ac2-1601-49ab-ab6e-f4c013daa555

Zaloguj się aby komentować

Mam zaszczyt rozpocząć LXXVII edycję zabawy #nasonety . Edycja ta będzie nosić nazwę PING-PONG i jak sama nazwa wskazuje będzie polegać na odbijaniu piłeczki.


Co to konkretnie oznacza? Już śpieszę z odpowiedzią! Rymujemy klasycznie do podanego niżej utworu, jednak tematem wiersza ma być konkretna osoba, a że pozwolę sobie na rozpoczęcie zabawy, to początkowo będzie to @moll .

Teraz każdy chętny ma za zadanie tworzyć sonety związane z @moll . Może być to sonet stricte o niej lub o tym czym się zajmuje np. gotowanie, czytanie, hodowla jaszczurki w foliaku (sonety mają być sympatyczne i zabawne). Natomiast zadaniem @moll jest odbicie piłeczki i napisanie sonetu na temat innego kawiarenkowicza, wtedy tematyka sonetów skupi się na osobie wybranej przez nią. Jeśli jednak @moll zdecyduje się nie napisać sonetu o kimś innym, trudno... po prostu wygra tę edycję! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ostatnia osoba, która nie zdąży bądź nie będzie chciała odbić piłeczki do kolejnego gracza - wygrywa! 

Mam nadzieję, że zasady są zrozumiałe. Życzę dobrej zabawy.


* proszę o wybieranie w miarę aktywnych kawiarenkowiczów - soneciarzy, żeby była szansa na odbicie piłeczki


A to #diproposta od mojego ulubionego poety, który ma zawsze dobry Staff do zabawy nasonety:


Pokusa


W dłoni masz różę, w włosach perły winogrona,

A usta purpurowe, wilgotne od wina.

Na mchy mnie wabisz, naga wśród lasu dziewczyna,

Żądnie wyciągasz ku mnie tęskliwe ramiona.


Pręży cię nadmiar pragnień, luk twych biódr przegina,

Uwypukla dwa śnieżne wzgórza twego łona,

Na których, jak całowań pamięć zróżowiona

Zdwojony pąk różany usta me zaklina.


Czyś ty łaska, czy zguba, zbawienie czy zdrada,

Nie wiem. Wiem jeno: rozkosz w ramiona mi pada.

Ponęty moc i groźby czar ku tobie prze mię.


Dreszcz najsłodszy, że pragnę i razem się boję!

Bo ileż upojniejsze są mi róże twoje,

Że całując je nie wiem, czy w nich wąż nie drzemie


#zafirewallem

f62196d7-2a58-4d26-915c-ea724dfdc318

@RogerThat może tak, może nie, ale nie rozpedzalbym się z wyborem tego jegomościa na cel, bo znając życie pewnie będzie wolał wkleić losowy sonet i rozpocząć kolejną edycję niż samemu coś skrobnąć. Jeszcze jak sam będzie tematem sonetów przez całą edycję to będzie tylko łechtać jego próżność, więc mam wątpliwości.

Zaloguj się aby komentować

No dzień dobry.

Kolejna już edycja zabawy #nasonety dobiega końca i już widzi finisz. Widzi go, bo zaraz wychodzę i nie będę miał czasu później zrobić podsumowania. Była to edycja XXXXXXXVI lub jak ktoś woli LXXVI, słownie siedemdziesiąta szósta. Z racji okrągłej rocznicy (nikt mi nie wmówi, że taka nie jest) i z racji tego, że mieszkam we Wrocławiu, i z racji tego, że tak wcześnie jest, to postanowiłem nieco zautymatyzować wyłonienie zwycięzcy.

A z racji tego, że hejto down i na kompie nic nie mogę zrobić, a nie widzę opcji, żebym umiał zrobić to na telefonie - niestety nie podlinkuję sonetów biorących udział w tej edycji. Ale zapraszam na tag. A w tej edycji brali udział:


Dżordżi z sonetami "Śpiący się budzi" oraz "Akomodacja oka" (do zaburzenia akomodacji u okulisty używa się atropiny, czyli mrocznej substancji, która daje chore jazdy, jak się zje wilcze jagody).


splaszu z sonetem "Klątwa".


Oraz fonfi z sonetem "Literat(ka).


Oraz rzutem na taśmę RogerThat z sonetem" Dentysta".


I teraz zwycięzca. Bez precedensu również wezmę udział w zawodach.


Turututu


Dziś jest mecz Śląsk Wrocław v Jagiellonia Białystok. Jak wygra Śląsk, to wygra @George_Stark. Jak wygra Jaga, to wygra @fonfi. Jak będzie remis, to wygra @splash545 (jako poprzedni organizator ma fory). A jak mecz zostanie odwołany, to wygram ja, RogerThat. Czy nie jest to uczciwe? As simple as I can make it.


Pozdrawiam cieplutko.


Pisanie na telefonie to jakiś dramat.


#zafirewallem #podsumowanienasonety


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

@RogerThat To chyba będzie jedyny raz w życiu kiedy obejrzę mecz piłki kopanej. Bo te drużyny to piłkę nożną grają, prawda?

@fonfi tak. Właśnie zapomniałem dodać, że skoro wszyscy się śmieją z ekstraklapy, to zmuszę hejto do oglądania xdd tak naprawdę sam też nie śledzę, ale wiem, że legia to stara...

Zaloguj się aby komentować

Dentysta


Losy mych zębów niezwykle zawiłe

Czuję się wśród uniwiązany jak w matni

Takie słabe zęby to zasługa genów matki

I ogólnie rodziców, bo mnie przecież spłodzili


Dentysta mój mnie już z synem myli

Mam tam abonament, tak po prostu łatwiej

Gdy się pojawiam - oszczędzamy małe gadki

Znamy się jak konie, wieleśmy razem wiercili


Gdy znowu wychodzę od niego z twarzą mętną

Nie myśl, żem skrzywdzon, po prostu wciąż trawię

Pył z moich zębów, obniżam swe tętno


Myślę z nadzieją, że kiedyś naprawię

Ostatniego, i więcej nie będziemy się trudzić

Lecz wtedy się obsrywam, a potem mnie matka budzi.


#nasonety #zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

Heh, edycja nam się zrobiła medyczna z tymi Twoimi zębami i moją akomodacją. A i whisky można potraktować jako lekarstwo czy też środek znieczulający.

Zaloguj się aby komentować

Dobranoc (choć chyba raczej dzień dobry) się z Państwem,

Za oknem piątek, piąteczek, piątunio wstaje smutnym, szarym, deszczowym świtem. Kolejna edycja #nasonety dobiega końca. A ja, jak zwykle, na ostatnią chwilę dołączam do zabawy w poniższym utworze.


Literat(ka)


Gdy dom ucichnie - a to już zaraz, za chwilę,

Siądę wygodnie, sącząc whisky z literatki,

A okruchy myśli pozbierać w notatki

Pomoże mi cisza. I z whisky promile.


I wnet nad sonetem będę mógł się pochylić,

Bo pełne pomysłów mam w głowie szufladki,

A rymy ułożyć z nich zgrabne i gładkie

Pomoże mi cisza. I z whisky promile.


Tu wdzięczny epitet, tam inwersja ponętna,

Coś elipsą zgubię, anaforę postawię, 

I w słowach zaklęta ta konstrukcja pokrętna,

Już niemal gotowa - to już zaraz, już prawie!


Lecz nagle w tym twórczym coś przeszkadza mi trudzie,

"Wstawaj moczymordo!" - To małżonka mnie budzi.


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Ale piękny jest ten promilowy refren w dwóch pierwszych strofach!


W ogóle w tym sonecie jest więcej pięknych rzeczy, ale nie mam czasu o nich pisać, bo muszę pędzić i nadrabiać zaległości z tych paru dni, co to mnie tutaj nie było, a zaległości tych jest sporo, co zresztą cieszy!


Nie no, że puenta piękna to też muszę napisać, bo bym sobie nie wybaczył.

Zaloguj się aby komentować

#nasonety #zafirewallem Sonet podyktowany rymami.


Klątwa


Wkroczyłem do wioski i pytam najmilej:

"Czy jak zwierzęta mam łapać was w siatki?

Czy wyślesz tych krzepkich wprost do mej klatki?"

Po chwili się starsi plemienia zmówili.


Wtem rąbka sekretu mi jeden odchyli:

"Doświadczasz plugawcze okazji rzadkiej.

Duchy mych przodków zaś wzywam na świadki.

Wnuki twe będą żałować tej chwili!"


"Weź ilu chcesz!" - skończył zaś z miną smętną -

 "Warunek jest jeden, też stopę postawię

na twej białej ziemi, wypalę swe piętno."


Odrzekłem już myśląc o morskiej przeprawie:

"Mnie starcze gadka twa nudzi, nie łudzi.

Pakuj się szybko i bierz swoich ludzi!"

1c7afee5-200b-4b54-b03e-798c46075274

Ech. Mam historię z życia swojego, którą mi ten sonet przypomniał.


Otóż, kiedy pierwszy raz pojechałem do Holandii mieszkałem w agencyjnym dwuosobowym pokoju no i trafił mi się tam Afro-Portugalczyk, oryginalnie z RPA i o afrykańskim kolorze skóry. Jako że ja i on przyjechaliśmy tam raczej zarabiać pieniądze, a nie wydawać na używki gdzie indziej również dostępne, ale jednak pokątnymi kanałami, to mieliśmy w dni wolne od pracy dużo czasu i postanowiliśmy zagospodarować go na wymianę międzykulturową: ja raz zrobiłem pierogi, innym razem jadłem coś tam tradycyjnego z RPA.

Któregoś dnia Silvio, bo tak miał na imię, poprosił mnie, żebym mu włączył jakiś polski film. No i szukałem czegoś z angielskimi napisami i znalazłem na Youtube Chłopaki nie płaczą. Zapomniałem, że tam jest ta scena, kiedy Fred tłumaczy Bolcowi (Kolcowi? Stolcowi?) skąd się wzięli Murzyni w Ameryce.

Na szczęście Silvio miał poczucie humoru.

Zaloguj się aby komentować

A, niech będzie jeszcze jeden, skoro już mam dziś dzień podkradania cudzych pomysłów:


***


Akomodacja oka


Tak jak ulotki chcę łapać chwile:

piękne jak biust Baśki, pod żaglami statki,

ulotne jak w kinie ruchome obrazki;

i myślę, że więcej już się nie pomylę,

że nie ulecą mi już piękne chwile,

że nie wykażę się ócz niedostatkiem

by nie przeoczyć chwil choć przypadkiem.


A niechby tam sobie cokolwiek mówili:

że szaro, że smutno, że źle, że ciężko;

ja szkło różowe przed oko swe wstawię

i choć na chwilę, lecz dojrzę gdzieś piękno,

bo akomodacją wszystko naprawię –

kiedy czas zły i smutny się dłuży i dłuży

szukanie piękna mnie jakoś nie nuży.


***


#nasonety , choć to przecież nie sonet

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Tytuł ukradziony od pana Wellsa, motyw od pana Lovecrafta: napisane – więc fajrant, pora na CS-a.


No, jeszcze motyw wędrówki suchą stopą po dnie, ukradziony z biblii (czyli świętokradztwo!), który – wydaje mi się – jak najbardziej pasuje do obecnej sytuacji hydrologicznej w Polsce. A może i nie tylko hydrologicznej? Choć żadnego kandydata na naszego biało-czerwonego, polskiego Mojżesza niestety nie widzę, tak jak i nie słyszałem też o żadnej nowej Ziemi Obiecanej, no bo sprawa Madagaskaru dawno już chyba została zamknięta:


***


Śpiący się budzi


Ekologowie stanęli w sile:

„Że w Wiśle łachy, że jakieś piaski,

że zagrożony gatunek rzadki,

że pewnie zniknie zaraz. Za chwilę”.


Więc do asfaltu się przykleili,

gdy brakło miejsca – jeszcze do ławki;

a nic im drzewa czy jakieś kwiatki –

na wodnym stworzeniu swe siły skupili.


A Grudziądz nękany był suchą udręką,

spacery po dnie – jak w Żydów wyprawie,

i było w Grudziądzu naprawdę cienko


bo bez topielca rok był już prawie,

więc Grudziądz powoli zaczął się nudzić

i właśnie wtedy Cthulhu się zbudził.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Tak więc tak. Mam nadzieję, że nikt nie oczekiwał na rozpoczęcie LXXVI edycji (dzięki @fonfi za policzenie) (słownie - siedemdziesiąta szósta - matko bosko, ale to daleko zaszło) #nasonety jakoś specjalnie, bo mi rzekomo głupio za kazanie wam tyle czekać. Rzekomo, gdyż wcale nie jest mi głupio. Jakby co, to jadłem pierogi i szukałem jakiegoś sonetu Gałczyńskiego, bo przyjaciółka ostatnio podesłała mi coś jego, ale wyszukiwarka to guano, a ja jestem stary, dlatego sięgam do niezawodnego Petrarci. Gość co pisał w XIV wieku to ja nawet nie.

A z drugiej strony mam nadzieję, że każdy czekał na nową #diproposta, bo fajnie jest na coś czekać. Inaczej to już tylko śmierć.


Zatem nie rozpędzając się z tą śmiercią, bo akurat mi z nią nie po drodze w tym tygodniu, zaszczytnie otwieram naszą zabawę, kolejną już edycję, utworem wyżej wymienionego


Sonet 56


Obietnicami wabiąc jak najmilej,

Miłość w więzienne wtrąciła mię siatki,

Laurze oddając klucz od mojej klatki

Gdyż się oboje na mnie wprzód zmówili.


Ta znów z umysłu raz mi drzwi odchyli,

A ja — któż zechce wiarę dać tej rzadkiej

Cnocie? — mam jednak w niebie na to świadki

Żem być swobodnym nie chciał ani chwili.


I dobrowolny więzień, z twarzą smętną,

Dalej w kajdanach krok niepewny stawię,

Na czole bladem serca mając piętno.


A tak w tej ciężkiej widząc mię przeprawie

Rzekłbyś: — Jeżeli wzrok mię mój nie łudzi,

Ten jest najbliższym śmierci z wszystkich ludzi! —


Zasady? A po co komu zasady. Jestem anarchistą, niech żyje wolność. No ale jeśli ktoś potrzebuje jakichś ram, to proszę ułożyć wiersz, którego końcówki wersów będą się rymować z pogrubionymi słowami z powyższego. Ktoś powie, że słowa nie powinny się powtarzać. Słowa "powinny" nie ma w moim słowniku - jak ułożysz wiersz z końcówkami wersów dokładnie jak w powyższym, zwycięstwo masz w kieszeni. To by mi ułatwiło, bo inaczej będę musiał wymyślić jakieś kryterium.


Anyway, zapraszam do zabawy, ogłoszenie wyników w piątek bardzo późnym wieczorem albo nawet w sobotę, zobaczę, jak się zakręcę. Zgodnie z memesem - nie próbuj, tylko pisz.


#zafirewallem


Poeto, litości - pamiętaj o społeczności.

570ecba7-f49c-4ced-8e0f-d17a588f0ea8

(słownie - siedemdziesiąta szósta - matko bosko, ale to daleko zaszło)


Je też jestem - i teraz sam nie wiem: bardziej zdziwiony czy uradowany.

Zaloguj się aby komentować

Skoro otwarłem to teraz zamknę LXXV edycję #nasonety . Do ostatniej chwili a nawet dłużej czekałem, aż swymi myślami ubranymi w rymy podzieli się @fonfi bądź @splash545 , lecz ani jeden ani drugi nie zdecydował się nic skrobnąć, ale mniejsza.


I tak, pomimo tego w kończącej się właśnie edycji towarzystwo było doborowe, gdyż składało się z czwórki wspaniałych poetów takich jak:


- @George_Stark z wierszem O symbolach pogrzebowych


- @moderacja_sie_nie_myje3 z wierszem Smoluch z Czarnych Krzewów


- @RogerThat z wierszem Nie mam problemu z Oskarem


- @moll z wierszem bez nazwy traktującym o zasadach gry


***


A zwycięzca zostaje @RogerThat , gdyż jako jedyny nie miał problemu z rozpoznaniem i nawiązaniem do utworu tytułowego. A takie było ukryte kryterium oceniania, które wymyśliłem przed chwilą.


***


Zwycięzcy serdecznie gratuluję, a reszcie uczestnikom również serdecznie gratuluję! A za uwagę dziękuję!


#podsumowanienasonety #zafirewallem

@splash545 dziękuję, że czekałeś, jest mi bardo miło. Ale jakiś taki mało kreatywny ten tydzień. A i proposta niełatwa. Wysączyła mi się ta cała kreatywność gdzieś bokiem. Tak jak liczę, to chyba to pierwsza edycja sonetów, którą opuściłem odkąd dołączyłem do zabawy


Panie @RogerThat z nieszczerym współczuciem gratulujemy (to znaczy współczucie jest nieszczere, bo gratulacje prosto z serca) zwycięstwa i z niecierpliwością czekamy na otwarcie kolejnej LXXVI edycji

Zaloguj się aby komentować

Gramy takimi kartami, jakie nam dano...

Gramy w grę zasadami koślawą,

Gramy, a błędy w grze parzą,

Gramy, rzadko nowe karty dobierając.


Gramy, a złe wybory się mszczą,

Bo gra nie jest żadną zabawą.

Gdy inni w żetonach się pławią,

Dla nas brakuje wciąż glorii.


Kolejne karty się na stół kładło,

A wciąż za mało, by zwycięzcą być,

Na wachlarzu możliwości coraz mniej pewny chwyt.

Ze złudzeń i snów znowu nas odarto.


Przyglądamy się przez palce kolejnym niewypałom,

Wciąż liczymy na kartę kiepskawą

W cichości ducha, z nadzieją, myśląc,

Że Losu koleje na lepsze tory nas wezwą

Choć na rozdanie - dobre - jedyne i jedno.


#zafirewallem #nasonety #diriposta

@moll Zawsze mi się podobało przedstawianie życia jako gry, Tobie wyszło to całkiem zgrabnie. O i w końcu jakiś sonet od Ciebie!

@moll o nie, kolejna gra zwana życiem... Trudne się wylosowało... A dziś mi @Dziwen właśnie pisał jak to wszyscy mamy role do odegrania w teatrze życia... scenarzysta cholerny, pewnie to on rozdaje te karty... ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Nie spodziewałem się nigdy problemów w sonetach, aż tu wyskakuje niejaki Oskar. Czemu mam z tym problem? Jednego kiedyś znałem. Znam w sumie dalej. W sumie spoko gość, więc chyba nie mam problemu.


Nie mam problemu z Oskarem (czytać w rytmie pierwowzoru)


Gdy życie łapie za gardło

Nie wyrzucam mu pretensji na darmo

Jak w legendzie ze skorpionem i żabą

Skorpion kłuje, żaba się dziwi umierając


Niektórzy może załkają

Byłem wśród nich jeszcze przed piętnastą

Wiedziałem, że mnie zostawią

Pierwszy się wypisałem z tej historii


Niewystarczająco istot umarło

Ile tych na górze musi utyć?

Czy nadejdzie drugi Norbi?

Żeby asfalt z mych kolan zdarto


Daliśmy rady strzałom

Ich łyżkę dziegciu popiliśmy kawą

I poszliśmy dalej mimo ich krzyków nawet się za siebie nie patrząc

Ich wyzwiska nie będą mi drzazgą

Jedynie brak jezior może być mi w sercu zadrą


#nasonety #diriposta #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować