Stało się... Dzisiaj o 2:46 obudziły mnie trzaski ze strychu/dachu... Wyjszłem więc z latarka na dwór i w jej świetle nasze spojrzenia się spotkały. Jej świecące od odbicia latarki, moje świecące z wkurwienia.
Mam kunę w podbiciu dachu. Ku*rwa mać.
Jednak pierwsze kroki już poczyniłem...
Spróbuję pinde złapać...
#kuna #masakra
@razALgul U mnie w garażu skutecznie pomogło wystraszenie kuny sierścią wilka. Rozłożyłem tu i ówdzie i od pół roku nie ma żadnych śladów łapek na masce.
gdy docieplalem dom, to zrywalem podbitke.
Znalazlem 3 kuny tylko martwe XD
------------
Wejsc weszly, ale nie potrafily juz wyjsc. Natomiast dziwi mnie obecnie, ze kuna grasuje gdzies po moim ogrodzie, bo jednoczesnie grasuje tam tez 4 koty od sasiadow...
Nowy wygląd Danio wygląda jak pierwsza lepsza podróbka bez Małego Głoda. Zamawiając zakupy on-line, myślałem, że polecieli i wlepili mi jakiś szajs a tu prosze Danone xD Wrzucam porównanie co było i co jest teraz xD
Losowość tych obostrzeń jest masakryczna - otwieraja kina, ktore tez maja ciezko, ale jednak sa własnością wielkich korporacji. Restauracje z drugiej strony w wiekszości są wlasnością pojedyńczych osób, dają prace innym ludziom, którzy także w wiekszosci w czasach koronawirusa ze swoim doswiadczeniem gastronomicznym pracy nie znajdą.
Sytuacje takie jak ta, która jest jedna z setek w całym tym cyrku pokazuja, że obecnie panuje tak zniszczony system, ktorego nie pozbedziemy się pewnie już nigdy. Wszystko będzie każdego a nic nie będzie nasze. Ale ważne, że bombelki mają i dziadki swoje 13,14 emeryturki. Pisze ten wpis bo mam wielu znajomych z gastronomi - wlascicieli i pracownikow, to jest jakas tragedia.
Bo w kinach i teatrach się nie można zarazić, a w restauracji już tak xD gdzie wydaje mi się, że w restauracji łatwiej zachować dystans i stosować się do reguł sanitarnych