#1995

0
48

Zaloguj się aby komentować

@deafone ale idealnie się mi w nastrój wczeliłeś. pomidorówkę zaserwowałem gnojkom, to teraz sobie posłucham

lata tego nie słyszałem


ps. miałem gdzieś na kasecie, ale zanikła w odmętach imprez

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Błogosławię zło na ekranie niebieskim

Mój intymny kontakt z istotą gatunku.

Widzę i osądzam, jak Stwórcy namiestnik,

Taniec śmierci, zdrady, gwałtu i rabunku.


W naturalnych barwach, w dowolnym języku,

Z dźwiękiem tak klarownym, jak klarnet Mozarta

Sięgam po wieczorną porcję krwi i krzyku

Stamtąd, gdzie akurat ginie trzystu Spartan.


Nie brak mi współczucia. Wzburzam się i wzruszam;

Stwierdzam z satysfakcją, że doznałem szoku;

Niby balon szlochu kształt zyskuje dusza

Łzawią mi paprochy uczuć w chłodnym oku.


A na co dzień, w życiu – przydarza się rzadko

Żeby rzecz, co wstrząsa – ujrzeć jak na dłoni.

A gdy już się uda świadkiem być wypadku –

Dźwięki ktoś zagłuszy, widok ktoś przysłoni.


Ekran zaś niebieski szczegóły powtarza

Krwiście bezlitosne zbliżenia w zwolnieniach,

Chociaż w każdej chwili może je wymazać

Palcem tknięty pilot – podczerwień sumienia.


Jacek #kaczmarski

4.2. #1995


https://youtu.be/uBc_WN7K3pE

#telewizja #instynktystadne #szuminformacyjny #poezjaspiewana #ballada #bardcore

Heheszki userbar

@AdelbertVonBimberstein

miło mi, że jesteś.

Słuaj ziomek - jest sprawa Kieroniku.

Trochę mi teraz nie wypada po tak doniosłym songu dodać #codziennegotarzanboy

Czy mógłbyś wyjątkowo? 😁

Się wyrwałem jak debil z te poezjom

Wiecie że miałem okazję poznać Kaczmarskiego. Gdy byłem młodym człowiekiem nie wiem może z 9 lat miałem może troszkę więcej? Przyjechał do Świnoujścia, wynajmował pokój u sąsiadki i naprawiał gitarę. Później się dowiedziałem że to był Kaczmarski. Był z kolegą wydawało mi się że to byli studenci czy coś? Nie wiem czy nie próbował przez granicę czmychnąć? Często chodziliśmy do lasu pod granicę i oglądał tam często jak to wygląda? Na barana mnie nosił Takie wspomnienie.

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem właśnie miniserial "11.22.63" (facet przenosi się w czasie do 1963 r.) i stąd mam pytanie do Was:

Dostajecie 50 tys. złotych i przenosicie się na tydzień do Polski w 1995 roku (czyli już po denominacji). Jak spędzacie ten tydzień?

Kiedy nad tym myślałem, w zasadzie brakowało mi pomysłów na wydawanie pieniędzy. Samochody i elektronika? Przestarzałe! Filmy z 1995 roku? Już dawno oglądałem! Kraków czy Malbork mógłbym sobie pozwiedzać i dzisiaj.

Średnia pensja wynosiła wtedy 702 zł brutto miesięcznie, co na rękę dawało wówczas około 560 zł.


#polska #1995 #podrozewczasie #rozkminy

Zaloguj się aby komentować