#ksiazki

126
7895

343 + 1 = 344


Tytuł: Królewska Wysokość

Autor: Thomas Mann

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: MG

Format: e-book

Liczba stron: 400

Ocena: 6/10


Historia księcia Klaudiusza Henryka - drugiego syna panującego monarchy w niewielkim, fikcyjnym niemieckim księstwie, który od dzieciństwa skazany jest nie tyle na władzę, co na reprezentację. Jest "jednoręki", bo przy narodzinach jego lewa ręka została uszkodzona i jest nie w pełni sprawna. Książe ma istnieć, wyglądać, pełnić funkcję. Być symbolem. Jego życie to ciąg rytuałów, ceremonii i społecznych masek, aż do momentu, gdy w jego uporządkowany świat wkracza kobieta - Imma Spoelmann - córka amerykańskiego milionera, która wnosi do niego emocje, świeżość i coś na kształt rzeczywistego życia. To właśnie ten moment staje się osią całej powieści - dojrzewania człowieka wychowanego w fikcji, do bycia figurą, nie osobą.


Królewska Wysokość jest bardzo czytelnym przykładem bildungsroman - powieści o dojrzewaniu, ale dojrzewaniu specyficznym, bo odbywającym się w świecie absolutnie sztucznym. Mann pokazuje, jak Klaudiusz Henryk uczy się funkcjonować nie tylko jako książę, ale jako człowiek, który musi pogodzić samotność wynikającą z pozycji z potrzebą wspólnoty i życia „naprawdę”


Problem w tym, że ta droga jest… aż za klarowna. Już od pierwszych stron wiadomo, dokąd to wszystko zmierza. Spotkanie z Immą nie jest dramatycznym zwrotem akcji, tylko mechanizmem fabularnym, który ma doprowadzić do oczywistej syntezy: arystokratycznej formy z nowoczesnym życiem.


Największym problemem tej książki (przynajmniej dla dorosłego czytelnika) jest jej zbytnia baśniowość. To powieść, która świadomie operuje konwencją bajki: mamy uwielbianego księcia, mamy bogatą dziedziczkę z Nowego Świata, mamy podupadające państwo, które trzeba uratować (najlepiej miłością i kapitałem). Całość momentami przypomina polityczną przypowieść albo wręcz romantyczną alegorię, co dla mnie - przy odczytywaniu całej ironii Manna - było jednak trochę zbyt lekkie jak na temat egzystencjalnego dojrzewania.


Z jednej strony to zamierzony efekt. Piękna w formie, ale chwilami aż nazbyt elegancka w swojej konstrukcji. Najciekawsze jest tu właśnie to, co pod powierzchnią: ironiczne spojrzenie na monarchię jako spektakl, państwo jako teatr i człowieka-władcę jako rolę społeczną. Bildungsroman nie polega tu na zdobywaniu wiedzy o świecie, tylko na nauczeniu się życia w jego fikcji. To niezła powieść o dojrzewaniu, ale przez swoją przewidywalność i baśniową konwencję momentami zbyt odklejona od emocjonalnej stawki, by naprawdę poruszyć.


Troszkę szkoda, bo zapowadała się na prawdę nieźle, a do tego bardzo lekko czytała, co też nie jest takie oczywiste w tym gatunku.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

3f3634d0-e57e-4e52-92eb-a6172963a34f

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 19.02.2026

Wydawnictwo Vesper zmienia okładkę "Pieśni krwi" Grega Beara. Premierę zaplanowano na 17 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 400 stron, w cenie detalicznej 69,90 zł.


Vergil Ulam to biologiczny geniusz. Pracując dla korporacji Genetron, stworzył coś, na co świat nie był gotów: myślące komórki zdolne do przebudowy ludzkiego organizmu. Gdy jego rewolucyjny program badawczy zostaje skasowany jako zbyt niebezpieczny, naukowiec podejmuje desperacką decyzję — wstrzykuje swoje dzieło do swojego krwiobiegu.

Początkowo inteligentne limfocyty czynią cuda: ciało Vergila odzyskuje zdrowie, zmysły się wyostrzają, a granice ludzkich możliwości przesuwają się dalej niż kiedykolwiek wcześniej. Wkrótce jednak komórki zaczynają się mnożyć, organizować i przejmować kontrolę, budując złożone struktury. Vergil Ulam przestaje być człowiekiem. Staje się wszechświatem. Nowa inteligencja szybko odkrywa istnienie „zewnętrznego” świata — i dochodzi do wniosku, że nadszedł czas przemian. Nieodwracalnych.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #vesper #scifi #sciencefiction #wymiaryvesper #gregbear

9835fc0b-de87-47ee-a64a-028bbe62f48a

Premiera 13 marca 2026 roku


Wołam grzmocących newsa:

@Shagot @Fafalala @bori @BJXSTR @Grzesinek @Schecterro @fonfi @l__p @NiebieskiSzpadelNihilizmu @bojowonastawionaowca @dez_ @HerrJacuch @WujekAlien @cyberpunkowy_neuromantyk @GEKONIK

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Insignis ogłasza nową książkę z uniwersum World of Warcraft. "Noc smoka" Richarda A. Knaaka ma ustaloną premierę na 11 marca 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie zawiera 376 stron, w cenie detalicznej 49,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Grim Batol – mroczne dziedzictwo tego miasta-twierdzy sięga zamierzchłej przeszłości Azeroth. Większość zna tę fortecę przede wszystkim jako miejsce straszliwej tragedii – to tam nikczemni orkowie splugawili świeżo wyklute potomstwo szlachetnej Alexstrazy, Smoczej Królowej, czyniąc z nich narzędzia wojny. I choć drużyna bohaterów pod wodzą maga Krasusa zdołała pokonać orków i uwolnić zniewolone smoki, przeklęta góra pozostała kolejną blizną na mapie zniszczonego świata…

WORLD OF WARCRAFT.

Krasus, czyli czerwony smok Korialstraz w ludzkiej postaci, wyczuwa, że złowroga moc Grim Batol budzi się ponownie, zagrażając bliskim jego sercu. Teraz jednak chce zmierzyć się z tym złem w pojedynkę, zupełnie nie wiedząc, że ku Grim Batol wyruszają także inne wyprawy. Ich szlaki splotą się w obliczu przerażającej prawdy, która może nie tylko przypieczętować śmierć śmiałków, lecz także zapoczątkować nową straszliwą erę mroku i zagłady.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #insignis #worldofwarcraft #warcraft #wow #richardaknaak

0c304f09-d330-448b-bc7e-82f0d8ad8e3f

Zaloguj się aby komentować

341 + 1 = 342

Tytuł: Wieża Jaskółki

Autor: Andrzej Sapkowski

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: SuperNOVA

Format: audiobook

Liczba stron: 488

Ocena: 8/10

Sapkowski nie schodzi ze swojego poziomu. No jest trochę gorzej bo akcja zdeczka przystopowała. W tej książce zdecydowanie najlepszy jest wątek Ciri, bardzo dobry szczególnie dzięki Leo Bonhartowi, wspaniały to sk⁎⁎⁎⁎syn. Wątku Geralta nie lubię tak bardzo ze względu na niewiadomo po co wprowadzenie Anguelme, nigdy jej nie lubiłem. Została ostatnia część ale nie wiem kiedy ją skończę bo Audioteka do tej pory nie zrobiła słuchowiska


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #Ksiazki #fantasy #czytajzhejto #sapkowski

b1ea8a46-4cf1-4217-b1f6-e1d2b2b532b9

@Endrevoir ja jestem obecnie na czasie pogardy. Niemniej z pewnością nie będę czekał na słuchowisko ostatniej części, bo cholera wie kiedy i czy powstanie. Po prostu przeczytam.

Prawdopodobnie następnej nie będzie, skończyli nagrywać w 2019 roku, a aktor głosowy, który udzielał głosu Geraltowi umarł. I to nie audioteka robiła te słuchowiska.

@Mycha @Endrevoir były problemy prawne po upadku Fonopolis i ciągnęły się procesy sądowe dotyczące praw do tych audiobooków. Wieżę jaskółki mieli już nagraną w całości i fragmenty do Pani jeziora. Jak sie wyprostowało prawnie to przejęła to audioteka. Wydali Wieżę i mam nadzieję ze dokończą ostatni tom.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

340 + 1 = 341


Tytuł: Prawo Caine’a

Autor: Matthew Woodring Stover

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 480

Ocena: 7/10


Piąta i ostatnia część serii Akty Caina, rozpoczętej genialną 10/10 książką Bohaterowie Umierają, którą zresztą ponownie polecam bo jest totalnie samowystarczająca i można na niej przestać xd


Prawo Caina wyjaśnia bardzo dużo rzeczy które w poprzednich częściach były jedynie wspomniane, takich jak Końska Wiedźma, porozumienie z Piricantche (czy jak się to pisze), dużo lokalnej teologii, itp.


Problemem jest ponownie to że dialogi są prowadzone tak żeby czytelnik przypadkiem nie zrozumiał. Cain zdaje sobie sprawę z faktycznego znaczenia tego co usłyszał i mówi "ożesz w mordę" podczas gdy czytający to ja mam takię "hę?". Trochę to męczące. Co prawda finalnie (czasem nawet w tym samym dialogu) rzeczy jako tako się kleją do kupu, ale i tak było to lekko męczące.


Druga rzecz to sposób prowadzenia narracji. No więc akcja tutaj dzieje się na chyba kilkunastu liniach czasowych, z czego dodatkowo część w krainach niematerialnych, część nadpisuje historyczne wydarzenia, a większość nawet nie jest dobrze umiejscowiona w czasie. Wprowadza to ogrom chaosu. Widziałem na internecie komentarze że to największy wyraz kunsztu autora itp. No sorry ale ja sie totalnie nie zgadzam, to jest pierdolnik.


Analogicznie plany i motywy bohatera też są jakieś takie... Niezdefiniowane. Wiadomo, Cain to Cain, showman który lubi zaskoczyć (chociaż czy zaskoczenie nadal będzie zaskoczeniem skoro spodziewaliśmy się że musi tam być? I że musi być "w jego stylu"?).


Mimo tych wad utrudniających czytanie, książka była dobra. Było sporo jatki, sporo plottwistów, sporo wyjaśnień, zakrawających lekko o retcon, ale bardzo pasujących do tego świata.


Nadal mam ból d⁎⁎y że jedyny przyjaciel Caina z pierwszej części został w drugiej zamieniony w zwykłego gnoja, a w trzeciej zapomniany xd No ale widocznie zmieniła się wizja.


Całą serię oceniam na 8/10 albo i 9/10, gdzie pierwszą część będę polecał każdemu do przeczytania (ponownie: można na niej spokojnie skończyć!).


OK, OSTATNI AKAPIT: Miałem dać 6/10 ale jak tak kalibruje względem poprzednich moich ocen... To ta książka jednak serio była dobra, po prostu chaotyczna. Może to cecha nie wada. No i z raz czy dwa złapałem się na tym że mnie północ zastała z czytnikiem w rękach, na nudnych książkach tak nie mam xD Dobra, dam 7.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

4f5c9e4a-8ad7-498a-ac81-b78cf3714f35

@Barcol Właśnie kupiłem pierwszą część, po tych wszystkich zachwalaniach na Hejto, ogółem nie wiem czy źle szukałem ale ciężko było mi znaleźć i ostatecznie kupiłem w jakimś antykwariacie, z pozostałymi częściami jest tak samo? Ewentualnie gdzie szukać?

Zaloguj się aby komentować

339 + 1 = 340


Tytuł: Poczta literacka, czyli jak zostać (lub nie zostać) pisarzem

Autor: Wisława Szymborska

Kategoria: Publicystyka literacka, eseje

Wydawnictwo: Znak

Format: e-book

Liczba stron: 200

Ocena: 7/10


Link do LubimyCzytać:

https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5117372/poczta-literacka-czyli-jak-zostac-lub-nie-zostac-pisarzem


Było sobie ponoć takie czasopismo, jak "Życie literackie". Sama go nigdy w rękach nie miałam (pewnie dlatego, że przestało być wydawane zanim się urodziłam). Było ono natomiast pismem dla tych, którzy lubią pisać (i czytać). Czytelnicy mogli nadsyłać doń swoje wiersze, nowelki, opowiadania, listy. Część z nich była publikowana, część odrzucana, a część... komentowana. W rubryce "Poczta literacka" zamieszczane były odpowiedzi na niektóre z tych listów.


Okazuje się, że znacznej części tych odpowiedzi udzieliła anonimowo Wisława Szymborska, która wraz z Włodzimierzem Maciągiem prowadziła tę rubrykę od lat 60. W tej książce natomiast zostały zebrane jej odpowiedzi. Nie wszystkie, naturalnie, ale te co ciekawsze.


I o rety, ta Szymborska to cięty język miała. Trochę jak w anonimowych komentarzach w internecie, dawała znać aspirującym pisarzom, żeby lepiej z pisaniem dali sobie spokój. Że z talentem literackim trzeba się urodzić. Że mogą być zamiast tego świetnymi czytelnikami.


Nie mamy, niestety, wglądu w listy samych autorów — nie możemy sami ocenić tego, co nadesłali (poza paroma cytatami wrzuconymi do odpowiedzi). I o ile miejscami rzeczywiście daje się poznać talent Szymborskiej, jej uwagi czyta się z zainteresowaniem, to nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest w tym miejscami jakiś bullying. I wtedy już przyjemność z lektury trochę opada. No ale, ocenia nas przecież noblistka.


Prywatny licznik: 11/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #czytelniczebingo

52b698b9-17b1-4bc3-89db-224330b482ab
71ee386c-98b3-4fbd-b283-dde0cccc37b1
Wrzoo userbar

Zapożyczam listę wyzwań :) już nawet podepne Wrony pod książkę krótka acz intensywna.

Polecisz coś pod Nietypowy system magii lub technologia

@Wrzoo właśnie ta tematyka jest mi całkiem obca, pachnie mi romamtsami, których unikam z daleka. Ale spróbuję Hotel. Dzięki :)

Ale coś czuję, że będę zgrzytać zębami.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak wznawia następną książkę Simona Sebaga Montefiore. "Katarzyna Wielka i Potiomkin" wylądują w księgarniach 11 marca 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą ma 752 strony, w cenie detalicznej 139,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Władza, która zmieniła Europę
Miłość, która rządziła imperium

Kim naprawdę była caryca Katarzyna Wielka, która tak fatalnie zapadła nam, Polakom, w pamięć? Urodziła się jako skromna niemiecka księżniczka, a stała się absolutną panią Rosji i jedną z najpotężniejszych kobiet w historii Europy.

Simon Sebag Montefiore, mistrz porywających biografii, zagląda za kulisy historii i kreśli intymny portret Katarzyny oraz jej najbliższego współpracownika i kochanka – Grigorija Potiomkina, zwanego księciem książąt.

Tworzyli duet, który rządził Imperium Rosyjskim. Ich relacja łączyła namiętność z politycznym partnerstwem, a czułość z bezwzględną walką o władzę. Na podstawie szerzej nieznanej korespondencji autor odsłania tajniki decyzji zmieniających losy Polski i całej Europy Środkowo-Wschodniej.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #znak #historia #simonsebagmontefiore #rosja #katarzynawielka

0de1f4c9-38a1-48bf-afa2-a1335a569284

Zaloguj się aby komentować

338 + 1 = 339

Prywatny licznik: 2 + 1 = 3


Tytuł: Rozpad umysłu. Biografia schizofrenii

Autor: Jeffrey Alan Lieberman

Kategoria: popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwo Poznańskie

Format: książka papierowa

ISBN: 9788368045796

Liczba stron: 600

Ocena: 8/10


Kompendium wiedzy o schizofrenii - dużo miejsca poświęconego rysowi historycznemu i zmianom w postrzeganiu tej choroby, ale i bieżącemu podejściu do niej. Dużo też autor miejsca poświęca osobistym relacjom ze schizofrenią, zarówno rodzinnym, jak i przede wszystkim zawodowym, gdzie autor nie ukrywa zarówno swoich porażek, jak i sukcesów. Czasem nawet zbyt dokładnie i dla laika (jakim jestem ja) było to już nieco za dużo - ale jak ktoś interesuje się tematem, to pozycja obowiązkowa. Zdecydowanie polecam.


#bookmeter #schizofrenia #chorobypsychiczne #ksiazki

#owcacontent

bf4a9228-5c26-42c9-8ce8-856e28ff6ee5

@bojowonastawionaowca oooo nie. Ja się czułem momentami jak początkujący schizofrenik xD serio już miewałem takie momenty że myślę sobie coś jest grubo nie tak. Na szczęście wystarczyło odpocząć i od razu lepiej

@bojowonastawionaowca Świetna książka, choć pamiętam, że rozdział o kwestiach biochemicznych mnie przetyrał.

Zaloguj się aby komentować

337 + 1 = 338


Tytuł: Żeglarz Mórz Przeznaczenia

Autor: Michael Moorcock

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Amber

Format: książka papierowa

ISBN: 83-7082-359-9

Liczba stron: 208

Ocena: 5/10


Trzecia część sagi o Elryku z Melnibone, w której bohater musi zmierzyć się z przeszłością, teraźniejszością i przyszłością nie tylko swoją ale również swego ludu.

Moim zdaniem najsłabsza jak na razie cześć sagi. Pierwsza opowieść, wprowadzająca czytelnika w koncepcję multiwersum i Wiecznego Wojownika, mimo kilku ciekawych fragmentów, jak rodzeństwo Czarowników, sprawia wrażenie jakby autora trochę zbytnio poniosła fantazja i lekka megalomania.

Druga opowieść jest mocno średnia. Nie porywa. Zakończenie jest bardzo łatwe do przewidzenia. Najlepsze, przynajmniej dla współczesnego, polskiego czytelnia było chyba imię jednej z postaci. Przeczytajcie sami a zrozumiecie o co mi chodzi.

Ostatnia opowieść zaczyna się dobrze, rozwija ciekawie ale kończy znienacka. Trochę to wygląda jakby autora goniły terminy i musiał wszystko szybko skończyć. Wydarzenia ostatnich 4 czy 5 rozdziałów można by rozciągnąć na co najmniej dwa razy więcej i opisać lepiej.

Ogólnie oceniam co najwyżej na 5-6/10. W porównaniu ze świetnym "Elrykiem z Melnibone" i dobrą "Perłową Fortecą", wyraźny downgrade.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

4f499cea-a844-4527-894a-d2cf011b2504

Zaloguj się aby komentować

336 + 1 = 337


Tytuł: The Bone Garden

Autor: Simon Beckett

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: Orion

Format: e-book

Liczba stron: 368

Ocena: 5/10


Nie śledziłem tej serii od dłuższego czasu, zakładałem nawet, że to już zamknięta 6-tomowa całość, dlatego byłem mocno zaskoczony, że pod koniec ubiegłego roku (w listopadzie) ukazał się 7 tom.


W najnowszej odsłonie serii o dr. Davidzie Hunterze Simon Beckett zabiera nas w mroźne, odludne rejony walijskiej Cumbrii, gdzie główny bohater, jadąc do kolejnego "zwykły" (choć w jego przypadku trudno o zwykłym mówić) przypadku w pracy, zostaje uwięziony przez gwałtowną zimową burzę i odcięty od cywilizacji. Uciekając po omacku (bez nawigacji) przed żywiołem, trafia do małej wioski, w której mieszkańcy są nieufni, a każdy ma coś do ukrycia. Gdzie przez burzę sygnał GPS zamiera, a sieć komórkowa pozwala na odebranie co najwyżej SMSa i to tylko w niektórych miejscach. Podczas samotnej wędrówki właśnie w poszukiwaniu zasięgu, żeby poinformować pracodawcę, że nie dotrze na wyznaczone miejsce zbrodni, Hunter odkrywa ludzkie szczątki w korzeniach powalonego drzewa - co staje się początkiem serii niepokojących i coraz bardziej zagmatwanych wydarzeń. Ta zamknięta społeczność, odcięta od świata złamanymi liniami komunikacji i jedyną, zawaloną drogą wyjzdową, szybko okazuje się równie nieprzyjazna jak otaczające ją zimno i pustkowie.


Fabuła ma potencjał - klimat zimowej izolacji i narastające napięcie związane z lękiem przed tym, co i kto naprawdę kryje się za kolejnymi sekretami wioski, tworzą solidną gęstą atmosferę. Opisy krajobrazu i pogodowych warunków sprawdzają się dobrze i faktycznie budują pewien nastrój zamknięcia i bezsilności. Jednak, intryga często traci impet i momentami przypomina klasyczny kryminał bez wyraźnych zwrotów akcji, w którym prawdziwych zaskoczeń jest niewiele, a niektóre postacie i ich motywacje wydają się niejasno zarysowane.


Jako fan serii "Chemii Śmierci" trudno mi było oprzeć się wrażeniu, że "The Bone Garden" to nie tylko jedna ze słabszych części z Davidem Hunterem, ale też raczej niepotrzebny tom. Mniej tu wtrąceń i smaczków z pracy Davida, które zwykle stanowiły o sile cyklu, a więcej rozciągniętego klimatu i stopniowo odkrywanych tajemnic, które ostatecznie nie oferują satysfakcjonującego wow. To wciąż przyjemne, zimne czytadło z duszną atmosferą małomiasteczkowego zamknięcia, ale w porównaniu z wcześniejszymi tomami brak mu charakterystycznej ostrości i energii. Bliżej mu do poprzedniej książki autora - "Zagubionego", niż do "Chemii Śmierci"


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

0cf1f9ce-65eb-44f4-aa5b-368ce9976b09

Zaloguj się aby komentować

Patrz jak fruwa, czyli nowa dostawa starych książek. Do skompletowania serii z kosmonautą coraz bliżej :) Całość za 45 Zeta, love u baza sokolowska

#ksiazki #czytajzhejto

74a56613-4a1f-48df-b1b1-43f2bcf04fb1
06d7a90e-4094-4861-beb2-4092bf4f0321
trixx.420 userbar

Zaloguj się aby komentować

334 + 1 = 335


Tytuł: Lotniskowiec HMS Eagle (I)

Autor: Grzegorz Barciszewski

Kategoria: historia

Wydawnictwo: Agencja Wydawnicza CB

Format: książka papierowa

ISBN: 978-83-7339-332-5

Liczba stron: 48

Ocena: 7/10


Licznik #dwanascieksiazek: 5/12


Zwięzła monografia brytyjskiego HMS Eagle - czternastego okrętu i pierwszego lotniskowca o tej nazwie. Od projektu, przez adaptację, budowę prowadzoną z przerwami w latach 1913-1923, wejście do służby w Royal Navy w 1924 roku, okres międzywojenny, działania w czasie II wojny światowej aż po zatopienie w 1942 roku.


Kolejny okręt powstały na bazie przejętego kadłuba statku budowanego na zlecenie Chile, tym razem pancernika Admirale Cochrane. Przeprojektowany na lotniskowiec zgodnie z pierwszowojenną doktryną ich użycia, był wyposażony m.in. w artylerię średniego kalibru do walki ogniowej z innymi okrętami czy wyrzutnie torped. W czasie swojej służby wsławił się działaniami na morzu Śródziemnym, gdzie jego samoloty zatopiły i uszkodziły wiele włoskich okrętów, osłaniał także konwoje zaopatrzeniowe na Maltę. Zatonął trafiony przez 4 torpedy z niemieckiego U-73.


Zeszyt numer 239 z serii "Typy Broni i Uzbrojenia", wydawanej z przerwami od 1970 roku. Ta pozycja niestety nie aż tak bogata w zdjęcia i mapy jak inne, za to nie zawodzi w ilości ilustracji i danych technicznych.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #historia #iiwojnaswiatowa #lotniskowiec #wielkabrytania

ec4b3bd7-3ad5-459a-9d94-09aa21cb220d
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

333 + 1 = 334


Tytuł: Zapiski spod wezgłowia, czyli notatnik osobisty

Autor: Sei Shōnagon

Kategoria: biografia, autobiografia, pamiętnik

Wydawnictwo: Wydawnictwo Akademickie Dialog

Format: e-book

ISBN: 9788363778187

Liczba stron: 374

Ocena: 7/10


Sei Shōnagon była damą dworu cesarzowej i z niezrównaną zajadłością opisywała wszystkie potknięcia i uchybienia dworzan dotyczące nie tylko etykiety dworskiej, ale również estetyki ich strojów, czy żegnania się po wspólnie spędzonej nocy.

Opisywała piękno rosy migoczącej na trawie w świetle poranka, kwitnących drzew, ceremonii w świątyniach i jednocześnie wymieniała setki rzeczy, które według niej były nie na miejscu - jak szczebiotanie nad brzydkim dzieckiem i śnieg na dachu biedaków.

Pod warstwą dworskiej etykiety i estetycznych ocen kryje się bardzo ludzki zapis samotności, rywalizacji i potrzeby bycia zauważoną.


Ten pamiętnik sprzed tysiąca lat - z setkami list tego co ładne, nieładne, na miejscu i nie na miejscu oraz dokładnymi opisami tego co on powiedział i co ona powiedziała i co na to cesarzowa - jest jednym z najważniejszych dzieł literatury japońskiej.

Bo Sei Shōnagon była nie tylko autorką pamiętnika, ale też znawczynią literatury i poetką, której twórczość oddziaływała na setki następnych twórców.


Polecam, nawet pomimo tego, że czasem autorkę ma się ochotę wytargać za włosy.


Czytelnicze bingo: Książka starsza od ciebie


#bookmeter #ksiazki

1f473ab3-3855-485d-8284-c6bce000a509

Zaloguj się aby komentować

Czeka nas więcej literatury porno:

Wydawnictwo Papierowe Serca (brand Wydawnictwo Kobiece) zapowiedziało powrót do korzeni i dawnej nazwy Niegrzeczne Książki. Wiąże się to z nowym/starym logo, a także innym rodzajem książek, które będą wydawać. Zobaczymy tu teraz głównie erotyki z dużą dawką emocji i bez tematów tabu.

Z kolei Wydawnictwo Otwarte ogłosiło utworzenie imprintu Uniesienia. W ofercie znajdą się słodkie romanse, literatura obyczajowa, nieco mocniejsze erotyki, popularne ostatnio historie sportowe i romanstasy. **Jedną z najważniejszych rzeczy jest umieszczenie na tylnej okładce tzw. „poziomu pieprzności”. Ta sześciostopniowa skala ma uświadomić czytelnika, z jaką intensywnością scen erotycznych może mieć do czynienia podczas lektury danego tytułu.**

#ksiazki

dc29e1e5-7cde-4d93-bdab-81d21a82e974

@JapyczStasiek gdzie można poznać dziewczyny czytające booktoka. Chcę wiedzieć czy one lubią tylko czytać te historie czy też odgrywać xD

Potraktujcie to Panowie jako diagnozę różnic damsko-męskich w obrębie doświadczania seksualności. A nie jako powód do wywyższania się, bo Wy logicznie trzepiecie do obrazków a nie czytacie opowieści o cycatej szatynce. Kupcie taką książkę dziewczynie na spróbowanie, może Was pozytywnie zaskoczyć obrót spraw.

@Richter no moja frustracja nie wynika w ogóle z tego, że facet woli taką pornografię, a kobieta taką, moja frustracja się bierze stąd, że pornografia filmowa to dział ukryty, a pornografia książkowa to powód do dumy, a obie formy nadużywane są podobnie toksyczne

@Richter


Za nastolatka przeczytałem wiele opowiadań erotycznych publikowanych w internecie (nawet gejowskich). Ogółem to chętnie bym przeczytał dobrego erotyka, napisanego ze smakiem, nie rażącego ordynarnością.


No i jak @JapyczStasiek napisał: widziałem dziewczyny publicznie czytające „50 twarzy Greya” (nawet w szkole), a publiczne oglądanie filmu pornograficznego raczej nie spotkałoby się ze zrozumieniem. ; )

Zaloguj się aby komentować