Czytalem Pratchetta po pl jeszcze za lebka, czas sprawdzic przygody erwinka swiata dysku aka Rincewinda w matczynym jezyku autora. Ale bedzie zabawa ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)
Piotr Cholewa to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Koniecznie daj znać i wołaj głośno jeżeli wyciśniesz coś więcej niż On w swojej interpretacji Sam zarzuce i będziemy sobie o tym pi⁎⁎⁎⁎lić i w ogóle xD
Przesłuchałem ponad 3 godziny pierwszego tomu Meekhanu i nie wydarzyło się jeszcze w tej książce absolutnie nic ciekawego. Takie fantasy pisane z szablonu bez włożenia niczego w tę opowieść. To jest szczyt osiągnięć polskiego fantasy? xd
@JapyczStasiek Prawdę mówiąc trzeba mieć niezwykle wysokie IQ żeby zrozumieć Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza. Fabuła jest niesamowicie subtelna i bez solidnych podstaw fizyki teoretycznej większość wątków przeleci nad głową typowego czytelnika. #pdk
Wydawnictwo Silesia Progress ogłasza pierwszą książkę ze Świata Dysku przetłumaczoną na śląski! "Farba Magije" Terry'ego Pratchetta w księgarniach od 15 kwietnia 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie zawiera 288 stron, w cenie detalicznej 49 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Farba Magije – Pierwszy Pratchett po śląsku!
Witaj w świecie, który spoczywa na grzbiecie wielkiego żółwia... i po raz pierwszy mówi po naszymu!
Mamy przyjemność zaprezentować absolutną perełkę: „Farba Magije”, czyli kultowy "The Colour of Magic" („Kolor Magii”) Terry’ego Pratchetta w brawurowym tłumaczeniu Rafała Szymy. Piętnasty tom prestiżowej serii Canon Silesiae – Bibliotyka Tumaczyń udowadnia, że humor mistrza fantasy brzmi po śląsku po prostu obłędnie.
---------------------------
We świecie na puklu wielkigo żōłwia (niywiadōmyj płci) napoczyno sie pofyrtano, wybuchowo, a cudnie ekscyntryczno rajza. Mōmy sam gulikowego czarodzieja, najiwnego turysty z bagażōm na małych szłapkach, drachy, co istniejōm, ino jak w nie wierzisz, i, snadnōm rzeczōm, sōm Rant tyj dyskowyj planety.
"Farba Magije" to piyrszo ksiōnżka z Dyskowego Świata, kultowego kōmedyjowego cyklu fantasy ôd Terry'ego Pratchetta (1948–2015). To tyż piyrszy ślōnski przekłod tego autōra na ślōnsko godka, zrychtowany ôd Rafała Szymy.
Ksiōnżka pokazuje sie we raji Canon Silesiae - Bibliotyka Tumaczyń pod nōmerym 15.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Bohaterka opowiada córce o swoim dorastaniu gdzieś na Dolnym Śląsku w epoce rozkwitu kultury lumpeksowej.
Opowiadając o używanych ubraniach, mówi o swojej rodzinie pełnej kobiet i o ich poglądach na życie.
Najważniejszym tematem tej książki jest cielesność rozpatrywana w różnych aspektach - cielesność kobiety na fotelu ginekologicznym, kobiety starzejącej się, kobiety dorastającej, kobiety cierpiącej i cielesność kobiety opiekującej się ciałami innych ludzi.
Po entuzjastycznych ocenach w internecie liczyłam jednak na coś lepszego. Mam wrażenie, że autorka za bardzo chciała poruszyć zbyt wiele tematów. Możnaby spokojnie wyciąć cześć wątków i pogłębić inne, a ta książka tylko by na tym zyskała.
Jak wcześniej dodawałem całą serię książek to mi jedna uciekła, temu też teraz dopisuje, bo mi się licznik prywatny z ilością wpisów nie zgadzał.
Ostatnia część serii o Kociołku i jego bandzie indywiduów. Jakoś średnio podeszła i mało zainteresowała. Wcześniejsze były lepsze w moim odczuciu, zwłaszcza te pierwsze. Całą serię polecam, tą ostatnia część napewno nie na pojedynczą pozycję bez czytania wcześniejszych.
@WujekAlien mnie seria zachwyciła. Przeczytane\przesluchane wszystkie siedem części. .
Taki łotrzykowski przygodowiec z przyzwoitą dawką humoru. Na odstresowanie.
Jednak od 6 części było już za mało Kociołka, a za dużo Sary, przez co seria straciła na wyrazistości, a akcja przystopowała. To kociołek i jego druhowie przyciągnęli.
Siódmą część zmęczyłam.
Ktoś porywa kobietę i podejrzenie pada na jej partnera. Książka pokazująca jak patologia i opieszałość policji i prokuratury mogą wpłynąć na niewinnego człowieka. Jest policjant leń, jest policjant alkoholik, jest prokurator z traumą i pragnieniem zemsty na innych za swoje porażki.
Najgorzej że czasami się przecież czyta o takich rzeczach w wiadomościach.
Powtórzę się, ale tytuł „Ciekawe Historie” nie jest tylko przynętą. To rzeczywiście ciekawe historie i to bardzo. Jednak odniosę się do tych, które zrobiły na mnie największe wrażenie i/lub skłoniły do przemyśleń.
Zacznijmy od początku: czy pamiętnik może być wiarygodnym źródłem?
Z jednej strony tak - w końcu jego autor brał udział w wydarzeniach i opisywał je „na gorąco”.
Z drugiej strony nie - każdy przetwarza je na swój sposób i relacje świadków mogą się różnić. Dochodzą do tego uprzedzenia, różne poziomy empatii, inteligencji, także emocjonalnej.
Autor audiobooka zastrzegł, że Calek Perechodnik nie był badaczem historycznym i w swoim pamiętniku przedstawił jedynie swoją perspektywę. Niekoniecznie pozytywną dla Polaków, którym zarzucił złe traktowanie Żydów. Czy można się im dziwić, gdy Niemcy chcieli wytrzebić Żydów właśnie? Brak ich obecności w miastach oferował względny spokój.
Poza tym z relacji Calka można dowiedzieć się, że Żydzi sami źle traktowali innych Żydów. Niemcy potrzebowali robotników - nikt z getta nie chciał pójść. Wytypowano najuboższych, którzy nie mieli ani pieniędzy, żeby się wykupić, ani znajomości, które mogłyby im pomóc. Ba, sama policja żydowska była tego dowodem.
Nie chcę tutaj nikogo oceniać. Była wojna, istniało realne zagrożenie śmierci, która mogła przyjść każdego dnia. Pewnie każdy chciał przeżyć i robił to, co mógł, by przetrwać to piekło. Trudno jest postawić się w ich sytuacji i łatwo jest mówić, że mogli zrobić inaczej. Tylko że nas to nie dotyczyło i mam nadzieję, że nigdy nie będzie.
Rozdział o niewolnictwie sprawił, że zacząłem myśleć o rodzicielstwie. A raczej o tym, dlaczego ludzie decydują się na dzieci, kiedy sytuacja temu nie sprzyja.
Dzieci niewolników rodziły się już zniewolone. Nie miały na to wpływu, nie mogły dokonać wyboru - zostawały skazane na niewolnicze życie. Nie rozumiem, jak można skazać własne dziecko na ten sam bądź nawet gorszy los.
Rozumiem, że w tamtych czasach mentalność była zupełnie inna. Być może seks stanowił jedyną przyjemność dla niewolników, której nie potrafili sobie odmówić. Efektem tego były kolejne pokolenia niewolników.
Antynatalistą nie jestem, jednakże nie jestem też zwolennikiem nieprzemyślanych decyzji, szczególnie gdy dotyczą nowego życia. Które, powtórzę się, nie ma nic do gadania. Widok wielodzietnych, biednych rodzin jest dla mnie przykry i jasne, niby pieniądze nie dają szczęścia, ale dają poczucie bezpieczeństwa i zwiększają szansę na godne życie.
Cieszę się, że autor audiobooka decyduje się przytoczyć mniej znane historie, jak chociażby ta o ewakuacji polskiego złota po wybuchu drugiej wojny światowej. Nie sądziłem, że to może być tak fascynująca opowieść.
Podobnie jak ta o potomstwie Stalina. O Józefie powiedziano wiele, jednakże nigdy wcześniej nie słyszałem o jego dzieciach. Najbardziej rozbawił mnie fragment, z którego wynika, że w domu aż takim dyktatorem Stalin to nie był i czasem musiał się kryć przed swoją o wiele młodszą, drugą żoną. Kto by pomyślał. ; )
Nie żałuję decyzji o zakupie pakietu audiobooków i łapię się na tym, że wieczorami nie mogę się doczekać, aż przesłucham kolejny rozdział w drodze do pracy.
Czwarty tom serii z Lucem Callanachem i Avą Turner ponownie zabiera nas do mrocznego Edynburga, gdzie śledczy trafiają na sprawę wyjątkowo brutalnych zbrodni. Na przedmieściach zostają odnalezione zwłoki ciężko okaleczonej dziewczyny, a kolejne odkrycia szybko pokazują, że mają do czynienia z seryjnym mordercą prowadzącym swoją własną, makabryczną „grę” z policją i ofiarami. Śledztwo rozwija się dynamicznie, a każda kolejna wskazówka tylko pogłębia poczucie, że stawka jest znacznie wyższa niż początkowo się wydawało.
Największą siłą tej książki jest dla mnie bardzo udany mariaż dwóch warstw - brutalnego kryminału i obyczajowej historii bohaterów. Fields nie tylko dostarcza mocnych, momentami naprawdę ciężkich scen, ale jednocześnie rozwija relacje między Callanachem i Turner. Ich prywatne problemy, emocje i napięcia nadają historii dodatkowej głębi i sprawiają, że to nie jest tylko „kolejna sprawa do rozwiązania”. Dzięki temu czytelnik angażuje się nie tylko w śledztwo, ale też w perypetie samych bohaterów.
Jak zwykle u Fields, opisy zbrodni są bardzo dosadne i bezkompromisowe. To jeden z tych elementów, który jednych przyciąga, innych może odrzucać - ale trudno odmówić autorce konsekwencji w budowaniu klimatu. Brutalność nie jest tu tylko dla efektu, stanowi integralną część historii i psychologii sprawcy.
Sama intryga jest dobrze poprowadzona i trzyma w napięciu, choć wpisuje się w sprawdzony schemat serii. Jeśli ktoś zna wcześniejsze tomy, wie mniej więcej, czego się spodziewać - ale to akurat w przypadku tej serii bardziej zaleta niż wada. 4 tom podobał mi się bardziej niż 3, ale też dlatego, że sama zagadka była lepiej napisana i bardziej wciągająca.
Książką nie doczekała się w Polsce papierowego wydania, ale jest dostępna na BookBeat jako 2w1, z opcją przełączania między ebookiem i audiobookiem.
@Barcol ładnie, tylko jednej pozycji z tej szaty brakuje. Swego czasu odebrałem chyba ze 27-28 tych książek i jak jechałem z nimi w torbie do domu, to ludzie się patrzyli jak na nienormalnego.
Wydawnictwo Vesper zmienia okładkę i tytuł omnibusa w serii Wymiary. "Akta wroga" Barry'ego B. Longyeara ma zaplanowaną premierę na 24 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 816 stron, w cenie detalicznej 109,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Trwa wojna pomiędzy ludźmi a obcymi. Podczas jednej z bitew na niezamieszkałej planecie rozbija się dwóch pilotów – człowiek Willis Davidge i obcy gadzi Drako Jeriba Shigan. Mimo dzielących ich różnic i wzajemnej wrogości muszą współpracować, by przetrwać w surowym i niebezpiecznym środowisku.
Tak oto zaczyna się piękna historia o przetrwaniu, pamięci i odpowiedzialności. O tym, że największa obcość nie kryje się w wyglądzie, lecz w uprzedzeniu. I że czasem, by ocalić przyszłość, trzeba zdradzić własny świat.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Wydawnictwo Vesper ogłasza nowy tom serii Wymiary. Jednotomowa trylogia "Binti" Nnedi Okorafor ukaże się 24 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie ma 480 stron, w cenie detalicznej 79,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Binti z ludu Himba jest matematycznym geniuszem i twórczynią precyzyjnych astrolabiów – urządzeń pozwalających nawigować nie tylko w przestrzeni, lecz także w sieciach informacji. Gdy otrzymuje zaproszenie na Uniwersytet Oomza, najważniejszą uczelnię w znanym wszechświecie, staje przed decyzją, która złamie tradycję i wystawi ją na próbę: opuścić rodzinę, ziemię przodków i wyruszyć w międzygwiezdną podróż ku nieznanemu.
W drodze jednak dochodzi do ataku Meduz – potężnych, obcych istot o przezroczystych ciałach i niepojętej kulturze – pozostawia Binti jedyną ocalałą na statku pełnym śmierci. Aby przeżyć, dziewczyna musi zmierzyć się z własnym lękiem i gniewem, nauczyć się słuchać, rozumieć, a nawet współczuć swoim wrogom. To, co zaczyna się jako walka o przetrwanie, przeradza się w próbę pojednania dwóch światów.
W kolejnych częściach Binti powraca na Ziemię, by odnaleźć rodzinę, której już nie rozumie – i która nie potrafi zrozumieć jej. Wraz z przyjacielem Okwu, przedstawicielem Meduz, stanie wobec konfliktu, który sięga głębiej niż granice gatunków i planet.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Tytuł: Odwagi, Pinku! Książka o odporności psychicznej dla dzieci i rodziców trochę też
Autor: Urszula Młodnicka, Agnieszka Waligóra
Kategoria: literatura dziecięca
Wydawnictwo: Sensus
Format: książka papierowa
Liczba stron: 176
Ocena: 9/10
Synek trochę podrósł, więc stwierdziłem, że można już kontynuować serię o Pinku. Nie będę opisywał każdej książeczki po kolei, bo nie o to mi chodzi by nabijać licznik, tylko aby przedstawić Wam moim zdaniem jedną z najlepszych serii dla dzieci w wieku powiedzmy od 5 lat wzwyż. I nie tylko, bo wielu dorosłym też by ta lektura nie zaszkodziła.
Książki w formie krótkich opowiadań o sympatycznym niebieskim stworku opisujących trudne sytuacje, z którymi spotyka się on w codziennym życiu. W wyniku dialogu padają gotowe propozycje rozwiązań problemów. Nie wszystkie są idealne, ale mogą stanowić punkt wyjścia w poszukiwaniach własnej drogi. Całość napisana została językiem przystępnym i naturalnym w mowie potocznej, a także opatrzona atrakcyjnymi ilustracjami i zestawami ćwiczeń.
@saradonin_redux mam Jesteś ważny Pinku i rzeczywiście jest to bardzo dobra pozycja, ale dla dzieci powyżej 5-6 roku życia. Tą zamierzam kupić i jeszcze tę o złości
@Kaligula_Minus wszystkie są fajne.
"Uwierz w siebie, Pinku!" może być super opcją dla dzieci, które szybko się poddają albo w ogóle motywująca do pielęgnowania swoich zainteresowań.
"Bądź sobą, Pinku!" też jest świetna, bo w prosty sposób omawia temat granic, chęci przypodobania się grupie itp.
@saradonin_redux Jeszcze fajne są Martw się mniej i Zgadzam się albo nie. Prosta forma a La komiksowa, gdzie poruszane są problemy granic i ich stawiania i naruszania i jak walczyć z lękami
W sumie ok. Inna historia niż Anne Frank, mamy też relacje z obozów i w jej życiu aktywnie się działo, w dzienniku Anny Frank tak nie jest. Nie wiem, na ile wierzę, że miała przelotny kontakt z Anną Frank w Bergen-Belsen, gdy ta została złapana przez Niemców, ale też nie ma specjalnego powodu, żeby nie wierzyć, że się znały, bo są zdjęcia i tak dalej.
Jej ojciec przed wojną był niemieckim syjonistą. Ona po wojnie wyjechała do Mandatu Palestyńskiego i wyszła za jakiegoś oficera, więc też poszła w syjonizm. W czasie okupacji co jakiś czas wspomina, jak próbowali (też) tam wyemigrować albo jak w obozie myślała o Eretz Yisrael. Książka nie odpowiada czy sama jest fanem eksterminacji dzieci w Palestynie. Zmarła w 2022.