591 + 1 = 592

Tytuł: Siódme życzenie

Autor: Marcin Mortka

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Format: audiobook/synchrobook

ISBN: 9788384062852

Liczba stron: 448

Ocena: 5/10

Jak wcześniej dodawałem całą serię książek to mi jedna uciekła, temu też teraz dopisuje, bo mi się licznik prywatny z ilością wpisów nie zgadzał.

Ostatnia część serii o Kociołku i jego bandzie indywiduów. Jakoś średnio podeszła i mało zainteresowała. Wcześniejsze były lepsze w moim odczuciu, zwłaszcza te pierwsze. Całą serię polecam, tą ostatnia część napewno nie na pojedynczą pozycję bez czytania wcześniejszych.


Licznik prywatny pozostaje 18/52


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #Ksiazki #czytajzhejto

6a00fde6-081e-4a54-b75d-82032709d761

Komentarze (6)

@WujekAlien mnie seria zachwyciła. Przeczytane\przesluchane wszystkie siedem części. .

Taki łotrzykowski przygodowiec z przyzwoitą dawką humoru. Na odstresowanie.

Jednak od 6 części było już za mało Kociołka, a za dużo Sary, przez co seria straciła na wyrazistości, a akcja przystopowała. To kociołek i jego druhowie przyciągnęli. Siódmą część zmęczyłam.

@WujekAlien tak jak @alaMAkota bylo fajnie ale pod koniec się zrobiło takie średniawe. Jeszcze w międzyczasie podopisywał jakieś zapychacze między głównymi tomami, ale się nawet za to nie zabierałem.

@Ragnarokk wiesz, tu nie chodziło o samą historię (bo ona jest taka jak zwykle), ale świetne zbudowane postacie. Drużyna odmiennych od siebie charakterów rusza w przygodę - tak, to też schemat powielany tysiące razy, ale tutaj te postaci są barwnie opisane. Są ludzkie, głodne, zmarzniete i boli je pupa od siedzenia w siodle.

Czytałam to w czasie kiedy miałam kocioł w pracy i moja głowa potrzebowała czegoś lekkiego, ale nie prostackiego, i drużyna do zadań specjalnych była do tego idealna.

@alaMAkota

De gustibus. Owszem, postaci były między sobą różne, natomiast każda z nich jak dla mnie zupełnie sztampowa. Cichy wyniosły i tajemniczy elf, gbur krasnolud, świętojebliwy paladyn i główny bohater, który ma dobre serce i zamiary, ale coś cały czas przeciwko niemu - takie fantasy 101.

Ale ok, dotrwałem do 2/3 pierwszej części, więc też moich osodów nie ma co traktować inaczej jak subiektywne. Jak Tobie się podoba to dla Ciebie najważniejsze - taki cel książek

Zaloguj się aby komentować