#kino

12
1177

1048 + 1 = 1049


Nie tak dawna wrzutka od @Mahjong dotycząca filmu Misja uświadomiła mi, że sam mam do nadrobienia obraz o misjonarzach. Zapraszam do #piechuroglada

----------

Tytuł: Silence

Rok produkcji: 2016

Reżyseria: Martin Scorsese

Kategoria: #dramat #dramathistoryczny

Czas trwania: 161 min

Moja ocena: 7/10


Dwóch misjonarzy udaje się do Japonii, aby uzyskać informacje na temat zaginionego mentora. Na miejscu ich wiara zostaje poddana próbie, gdy stają się świadkami brutalnych prześladowań lokalnych chrześcijan.


Raczej ciężki obraz zadający kilka ważnych pytań na temat wiary, tego ile można, czy też ile warto dla niej poświęcić, oraz jak wiele cierpienia jest w stanie znieść człowiek i jakie są jego granice, gdy jedyną odpowiedzią na jego modlitwy zdaje się być cisza. Podobało mi się przedstawienie racji obydwu stron, każdą z nich byłem w stanie zrozumieć i w jakiś sposób się z nimi utożsamić. Montaż wydawał mi się momentami nieco kulawy, a przydługi epilog, różniący się od reszty filmu narracją, wybił mnie trochę na koniec z immersji. Wyjdę też na totalnego malkontenta, ale pomimo dużej pracy, jaką wykonał Andrew Garfield, to zwyczajnie nie pasował mi swoją buzią do tego obrazu, nie mogłem w niego uwierzyć. Film oceniam jednak ogólnie pozytywnie, jest to ciekawe dzieło w dorobku Scorsese. Polecam tym, którzy lubią nietuzinkowe historie i potrafią spojrzeć na świat z różnych perspektyw.


#filmy #kino #filmmeter

eda4e438-e1a2-403a-ba88-fb13e32076a6

@Piechur Nie jest to film tak dobry i tak mocno wdzierający się w serce jak "Misja", ale bardzo dobrze zrealizowany. Scorsese to człowiek wierzący, jak praktycznie każdy Włoch, i ciekawy podjął temat - ja sama jestem ateistką zatwardziałą od dawna, ale zawsze mnie fascynowała droga misjonarza - w sumie to taki odkrywca, który chce ustawić świat pod własną wiarę, ale stara się to robić w sposób bardzo łagodny, godny religii, którą w swoim sercu wyznaje.


Ale ten film nie jest w sumie o religii. To film o wierze, jak napisałeś, a Misja to bardziej film o miłości. Przydałby więc się jeszcze jeden tytuł o misjonarzach do tryptyku - o nadziei

Zaloguj się aby komentować

Szukam tytułu dwóch filmów. Widziałem tylko fragmenty będą dzieckiem, ale z jakiegoś powodu zapadły mi w pamięć. Filmy są prawdopodobnie dosyć stare, bo jeśli leciały w tv za mojego dzieciństwa, to mogła być to TVP. Jeden może być prosty do odgadnięcia, drugi będzie trudniejszy, bo mam w oczach tylko ostatnią scenę i mroczny pomysł, o co mogło chodzić ;)

Film 1: Może to być Księga Dżungli lub jakaś wariacja na jej temat. Główny bohater ucieka przed ludźmi (lub generalnie trwa jakaś wartka akcja, gdzie ludzie są tymi złymi) i trafia do ruin świątyni. Tam spotyka gadającego węża. Bohater chce zabrać ze sobą jakąś broń z cennym kamieniem. Wąż go ostrzega, że ta “broń oznacza śmierć”. Bohater więc ją zostawia. Za to biorą ją biegnący za nim ludzie. I każdy, kto ma ją w posiadaniu, chwile później ginie.

Film 2: Starszy człowiek miał zmarłą żonę, której trup leżał w sypialni (bardzo widowiskowy kościotrup). Był tam obraz przedstawiający żonę za młodu. Bohater miał córkę i chyba był z nią w ciężkich relacjach. Z biegiem filmu te relacje chyba się polepszały. Koniec filmu był taki, że żona nagle wróciła do życia i pojawiła się przed mężem. Mam mgliste wspomnienie, że chyba było to kosztem życia córki. I mąż, który do tej pory tęsknił za żoną i nienawidził (?) córki, teraz miał zupełnie odwrotne uczucia. I gdy pojawiła się żywa żona, to zapytał jej “Co zrobiłaś z <imię córki>?”. Całość mi się kojarzy z jakąś luźną wariacją nt Doriana Graya. Tutaj wspomnienia mam bardzo mgliste, byłem gowniakiem, który przypadkowo widział fragmenty filmu, który oglądali rodzice. I teraz mój starczy mózg z jakiegoś powodu sobie przypomniał te sceny z dzieciństwa i jest ciekaw ;)

Uprzedzam, że nie wiem co to za filmy, więc nie będę mógł potwierdzić Waszych propozycji, dopóki sam nie obejrzę. Ale już mi Hejto pomogło kilka razy w podobnych rozkminach, więc liczę na Was :)

#filmy #zagadkifilmowe #kino

Zaloguj się aby komentować

Obejrzałem wczoraj odcinek #pluribus i kurde jestem zawiedziony.

To serio jest ze⁎⁎⁎⁎ęte z Ricka i Mortiego. Jedynie ostatnia scena, w której dowiadujemy się, że „Jedność” chce przejąć także tę garstkę pozostałych, daje nadzieję, że coś jeszcze z tego będzie. Póki co, jestem zawiedziony, jak już wspomniałem

#seriale #kino

Jedność” chce przejąć także tę garstkę pozostałych

A to nie jest tak, ze to wiadomo od początku? xp. Jeśli chodzi o coś innego to trochę zaspoilerowales kurde....nieładnie xp

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Mała, kinowa ciekawostka na ten wigilijny wieczór. Może to tylko moje krzywe (ale jeszcze trzeźwe!) oko, ale młodzi De Funes i De Niro byli do siebie całkiem podobni


#filmy #kino

d3096a05-249e-42d7-90d4-a08271e2835e
7bf98798-ad84-44b5-a27f-327db8011146

Zaloguj się aby komentować

1026 + 1 = 1027


Dziś w #piechuroglada będzie brudno.

----------

Tytuł: Filth

Rok produkcji: 2013

Reżyseria: Jon S. Baird

Kategoria: #czarnakomedia #dramat

Czas trwania: 97 min

Moja ocena: 6/10


Zdeprawowany do szpiku kości policjant nie cofnie się przed żadnym świństwem by zdobyć awans.


Czarna komedia z bardzo, bardzo dosadnym i chamskim humorem, lubująca się w przekraczaniu granic dobrego smaku - i odnosząca w tym sukces. Jest szybko, wulgarnie, teksty sypią się jak z rękawa, nie wszystko siada, ale też nie musi. Plot twist niestety słaby i trochę mi zespół w retrospekcji odbiór filmu. McAvoya w roli totalnego zwyrola ogląda się z przyjemnością. Polecam tym, którzy lubią czarne komedie i obsceniczny humor.


#filmy #kino #filmmeter

6fbdeb07-f441-4635-919d-0856c9335fb8

Zaloguj się aby komentować

1024 + 1 = 1025


Dla niektórych najlepszy australijski film i koronne dzieło ichniejszego New Wave. Dla #piechuroglada absolutny borefest. Zapraszam.

----------

Tytuł: Picnic at Hanging Rock

Rok produkcji: 1975

Reżyseria: Peter Weir

Kategoria: #mystery #dramat

Czas trwania: 115 min

Moja ocena: 6/10


Kilka uczennic ginie bez śladu w trakcie pikniku odbywającego się z okazji dnia Świętego Walentego w 1900 roku. Lokalna policja rozpoczyna poszukiwania dziewcząt.


Ja rozumiem, że to film sprzed 50 lat i reprezentuje pewien styl w filmografii, ale niestety wynudziłem się na nim. Początkowe pół godziny były nawet obiecujące: klimat jak z sennych majaków, aura gorącego lata i ciężkiego, duszącego powietrza. Później niestety nie nabrał zbytnio tempa i nie podkręcił atmosfery. Można to było zrobić ciekawiej, nie byłem jakoś zaangażowany w tajemnicę. Polecam cierpliwym osobom mającym wolne 2 godziny.


#filmy #kino #filmmeter

9976a631-846b-4145-9432-b815d5ef6733

@Vampiress Ja jakoś nie mogłem się wczuć, choć próbowałem. Zresztą ten nastrój według mnie zwyczajnie prysł po zaginięciu dziewczyn, nie mogłem go później znów odnaleźć

Zaloguj się aby komentować

1022 + 1 = 1023


Skoro już przy Tarantuli jesteśmy - zapraszam do #piechuroglada

----------

Tytuł: Kill Bill: Vol.1

Rok produkcji: 2003

Reżyseria: Quentin Tarantino

Kategoria: #thriller #akcja

Czas trwania: 111 min

Moja ocena: 7/10


Brutalnie skatowana kobieta budzi się ze śpiączki i postanawia zemścić się na swoich oprawcach.


Film, którego raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Tarantino quetinuje tutaj na całego, mieszając style, łącząc humor z brutalnymi scenami, zagęszcza atmosferę i budując napięcie aż osiągnie nieprzyjemny wręcz poziom, żeby później zwyczajowo rozwiązać je nagłą i dosadną przemocą. Ten film trzeba traktować z przymrużeniem oka, jak zabawę lalkami dużego chłopca do ulubionych melodii - bo w gruncie rzeczy właśnie to dostajemy. Zabawa jest to jednak przednia, choć momentami odczuwałem już przesyt i jednak brakowało mi trochę treści w tej grze stylem, ale rozumiem też, że taki film zwyczajnie nie mógł być zbyt poważny. Polecam, gdy ktoś szuka jakiegoś odmóżdżającego akcyjniaka na wieczór i ma jakąś odporność na krwawe sceny.


#filmy #kino #filmmeter

2d229f80-4c17-47af-8b4a-8c0578dd77eb

@deafone Pamiętam, że miałem negatywne odczucia po pierwszym seansie, ale jakoś przy trzecim już było ok jak wyczułem vibe

Zaloguj się aby komentować

1021 + 1 = 1022


W #piechuroglada jeden z ulubionych filmów Quentina Tarantuli z okresu 2000-2020, który spodobał mu się na tyle, że jedną z aktorek zaangażował do swojego Kill Billa: Vol.1.

----------

Tytuł: バトル・ロワイアル (Battle Royale)

Rok produkcji: 2000

Reżyseria: Kinji Fukasaku

Kategoria: #thriller #akcja

Czas trwania: 114 min

Moja ocena: 6/10


W dystopijnej przyszłości uczniowie jednej ze szkół zostają zmuszeni do zabijania siebie nawzajem na oddalonej od cywilizacji wyspie. Przeżyć może tylko jedno z nich.


Oglądnąłem z ciekawości, bo kojarzyłem, że film uchodzi w niektórych kręgach za kultowy, jednak sam nie dołączę do fanów. Był ok, miał kilka swoich momentów i ogólnie interesujący (choć w obecnych czasach wyświechtany) pomysł, ale od strony produkcyjnej i aktorskiej - zwłaszcza aktorskiej - to dzieło po prostu kulało. Nie wiem, czy ten obraz miał jakiś przekaz, być może krył się w kilku wyświetlanych na ekranie tekstów, jednak mi zwyczajnie umknął. Polecam fanom krwawych jatek, ale bez przesadnego gore, którego w tym obrazie dużo nie ma (jak na dzisiejsze popieprzone standardy).


#filmy #kino #filmmeter

135b1722-9692-4f88-a8f9-df43b4f21df1

Zaloguj się aby komentować

1009 + 1 = 1010


Bomba, która okazała się bombką - dziś w #piechuroglada najświeższe dzieło Nolana.

----------

Tytuł: Oppenheimer

Rok produkcji: 2023

Reżyseria: Christopher Nolan

Kategoria: #dramat #biograficzny

Czas trwania: 180 min

Moja ocena: 7/10


Wycinek z życia ojca bomby atomowej, skupiający się na działaniach prowadzących do jej powstania oraz konsekwencjach użycia, a także konflikcie na szczytach władzy.


Pamiętam, że hype na ten film był spory i jeden ze znajomych przedstawiał mi go jako takiego trochę Amadeusza, i choć jestem w stanie zrozumieć tę analogię, to myślę, że Formanowi jednak lepiej udało się przedstawić dynamikę między postaciami i motywacje Salieriego, niż to co zrobił Nolan z Oppenheimerem i Straussem. Ogólnie moje odczucia wobec tego filmu są raczej pozytywne, choć wydaje mi się, że upchnięto w nim za dużo rzeczy, przez co nie można złapać oddechu ani wczuć się w bohaterów i w historię - jest szybko, intensywnie, skaczemy od miejsca do miejsca, z jednej rozmowy w drugą, z przyszłości w przeszłość, brakuje momentu na zatrzymanie się i docenienie tego, co się dzieje. Wizualnie jest fajnie, choć w pewnych fragmentach miałem wrażenie, że Nolan za bardzo kombinuje i eksperymentuje z czymś, co nie jest jego mocną stroną, przez co sceny wydawały się trochę wymuszone i sztuczne. Film jest w mojej opinii za długi, nie trzyma aż tak w napięciu, żeby te trzy godziny zleciały niezauważenie. Aktorsko jest bardzo dobrze i obyło się na szczęście bez wpadek wynikających ze zwykłego stylu kręcenia Nolana (mała liczba powtórek). Polecam osobom cierpliwym i potrafiącym się skupić, bo jest tu dużo imion, zależności i powiązanych ze sobą zdarzeń.


#filmy #kino #filmmeter

74156f6e-4ac0-4e0e-aaeb-8c7ed2880936

Zaloguj się aby komentować

#kino #seriale Szanowni Państwo, dziś zapraszam przed monitory pod kierunkiem M.A.S.H.

Slodoko-gorzki serial o życiu chirurgów w Korei Południowej. W roczniku '72 do '83. I to nie jest komediowy serial.

Akronim rozwija się od Mobile American Surgeon Hospital. 4077.

Zaloguj się aby komentować

998 + 1 = 999


Ktoś zrobił film o #zafirewallem , no nie wytrzymie. Zapraszam do #piechuroglada

----------

Tytuł: Dead Poets Society

Rok produkcji: 1989

Reżyseria: Peter Weir

Kategoria: #dramat

Czas trwania: 128 min

Moja ocena: 7/10


Nowy nauczyciel angielskiego w prywatnej szkole, która kieruje się zasadami dyscypliny i tradycji, próbuje z pomocą poezji przekazać swoim uczniom idee samodzielnego myślenia, kwestionowania zasad oraz podążania za głosem serca.


Z racji tego, że młody wilk, który we mnie hasa, coraz bardziej zarasta starym grzybem, mam inne spostrzeżenia związane z tym filmem, niż kilkanaście lat temu, gdy oglądałem go po raz pierwszy. Z jednej strony ogólna idea i przekaz w dalszym ciągu są mi bliskie, z drugiej jednak - postać nauczyciela Johna Keatinga nabiera w moich oczach coraz bardziej negatywnych cech. Jakkolwiek jestem w stanie zrozumieć naiwność młodych uczniów oraz ich małe/duże problemy związane z wkraczaniem w dorosłość, tak od dorosłego właśnie oczekiwałbym jednak większej wyobraźni. Opowiedziana historia jest w gruncie rzeczy bajeczką, momentami mocno prostoduszną (klub poetów przedstawiony jako coś innego niż totalne frajerstwo, L-O-L), jednak nie jest jednowymiarowa i w czynach każdej postaci jesteśmy w stanie odnaleźć jednak jakiś sens, bohaterów możemy zrozumieć - i to uważam za duży atut, bo pozwala na szeroką dyskusję. Zagrane fajnie, ciekawie było zobaczyć te młode, ale znane twarze. Polecam odświeżyć sobie ten obraz tym, którzy oglądali go w szkole, i zwrócić uwagę, czy nastąpiła zmiana perspektywy.


#filmy #kino #filmmeter

b95f4b1e-c013-47c1-a946-b3537ca61b70

@Piechur To w ogóle ciekawe doświadczenie, konfrontacja z takimi tytułami po latach - mi podoba sprawa przydarzyła się gdy na AFF poszłam odświeżyć sobie "Lot nad kukułczym gniazdem"

Zaloguj się aby komentować

#filmy #kino #kosciol Byłem wczoraj na Ministrantach, tegorocznym filmie docenionym na festiwalu w Gdyni. Historia grupk dzieciaków, które autentycznie wierzą i szczerze chcą czynić dobro, ale zderzają się ze zwykłym polskim kościołem. Pół żartem pół serio można powiedzieć że ten film to polska odpowiedź na Stranger Things, tylko zamiast eksperymentów i potworów z innych wymiarów, jest bieda i twój stary pijany.

A na serio, może to kwestia tego, że sam byłem ministrantem w małym miasteczku i wszystko w nim wydawało się strasznie mi bliskie i autentyczne, ale film niesamowicie przetyrał mnie emocjonalnie.

Kilka razy jakiś ninja kroił cebulę, kilka razy nie mogłem patrzeć na ekran, ale też zdarzyło się kilka bardzo śmiesznych scen.

W każdym razie film na bardzo przyzwoitym poziomie; dzieciaki grające główne role siłą rzeczy nie mogą być profesjonalnymi aktorami, a naprawdę wypadają autentycznie i przekonująco. Polecam, 9/10, sam nigdy nie chciałbym oglądać go drugi raz.

4c369cf9-05b9-4cd0-8903-f0f20794bf39

Zaloguj się aby komentować

Jedynka była jak dla mnie lepsza, aczkolwiek dwójka daje radę. To w skrócie. Pierwsza część wydawała mi się bardziej "poważna" o ile można tak powiedzieć, tutaj była feeria kolorów i szybka akcja, ewidentnie pod gówniarzy z problemem z koncentracją. Sporo fajnych żartów, dużo nawiązań do innych bajek czy świata realnego, polska wersja fajnie dopracowana jeśli chodzi o żarty. Daję 6/10, za szybko wszystko leciało, zbyt dużo ścigania. Nacisk na relacje między partnerami, główny wątek to ucisk ze względu na przynależność gatunkową.

Zaloguj się aby komentować

Heh, najlepszy Superman od czasów Riva. Przynajmniej widać, że ktoś czytał komiksy, a nie próbował sprzedawać łołkowego guwna jak Snyder.

Zaloguj się aby komentować

964 + 1 = 965


Zapraszam do #piechuroglada na film, który oglądałem w dzieciństwie tylko raz, a i tak zrobił mi na jakiś czas niezły kocioł we łbie.

----------

Tytuł: Matilda

Rok produkcji: 1997

Reżyseria: Danny DeVito

Kategoria: #komedia #familijny

Czas trwania: 98 min

Moja ocena: 7/10


Mała dziewczynka, odróżniająca się od swojej rodziny zamiłowaniem do nauki, odkrywa niezwykłą moc, dzięki której może pomóc swoim szkolnym przyjaciołom w walce przeciwko sadystycznej dyrektorce.


Pamiętam dokładnie, kiedy oglądałem ten film - był to ostatni dzień kolonii nad morzem, z której moją siostrę i mnie mieli odebrać rodzice. Zrobił wtedy na mnie duże wrażenie, przez większość czasu wykręcając mój młody umysł na różne strony, a po seansie długi czas sprawdzałem, czy przypadkiem sam nie mam podobnych mocy co tytułowa Matylda. Obawiałem się oglądać go ponownie, bojąc się jak zniósł próbę czasu. No cóż, mamy tu patologiczną rodzinę, która nie zwraca w ogóle uwagi na młodsze dziecko, jest okropna dyrektorka stosująca makabryczne metody wychowawcze (czy może raczej zwyczajnie znęcająca się nad dziećmi), humor nie jest jakichś wysokich lotów, a zamiast moralnych odcieni szarości mamy klasyczny podział na dobro i zło, gdzie dobro jest ładne, a zło brzydkie. I wiecie co? Mam to w d⁎⁎ie, bawiłem się świetnie xD DeVito wspaniałe przeniósł na duży ekran przerysowany styl książeczek dla dzieci, stosując odpowiednie kadrowanie i tworząc wyraziste postaci, nie przejmując się przy tym w ogóle tym zasranym realizmem. Takie powinny być historie dla małolatów: szalone, pobudzające wyobraźnię, kwestionujące to, co uważają za pewnik. Jednak to, co tak naprawdę robi ten film, to absolutnie FENOMENALNA Pam Ferris, która wciela się w postać pani dyrektor Agaty Trunchbull - jest to najbardziej dopieszczony charakter i ten obraz ogląda się przede wszystkim dla niej. Patrzyłem na oceny Matyldy w internecie i utwierdzam się tylko w przekonaniu, że nie ma co ufać krytykom, bo gówno się znają. Polecam ten film wszystkim, którzy mają dystans.


#filmy #kino #filmmeter

ba90dadf-3483-4923-86d0-cb4ac2e577fa

@Vampiress Wydaje mi się, że ludzie zwyczajnie nie złapali klimatu. To jest film w stylu popieprzonych kreskówek dla dzieciaków z lat 90., według mnie broni się bez problemu. W ogóle ten ojciec cwaniak, amerykański Mirek handlarz, no uśmiałem się xD

Zaloguj się aby komentować

Jaki film wszedł ci na nienormalną ilość obejrzeń? Mam tu na myśli więcej niż 5x

U mnie to jest


Aliens

Blade runner

House of 1000 corpses

Predator

Terminator 1 i 2

RoboCop

Critters

Gremliny

Hellraiser od 1 do x

Kewin sam w domu

Niekończąca się opowieśc


Pewnie było by więcej ale bez przesady


#kino #filmy

Mój absolutny top to "Grandma's Boy". Kiedyś jak jeszcze jarałem zioło, obejrzałem go z 300 razy. Znałem cały film i dialogi na pamięć, a i tak mnie śmieszył jak go oglądałem po raz kolejny.

b9b8cf3b-f7b6-4312-a1ea-aa2039fb3050

Harry Potter seria, LOTR seria, Hobbit seria, Filmy MCU od Iron Man do ostatnich Avengersów wszystko Spider man seria (z każdym z 3 aktorów) Terminator seria Matrix seria Kołysanka Niezgodna seria Bodyguard (z Reynoldsem i l. Jacksonem) seria Szybcy i wściekli seria do części 7 Indiana Jones seria Mumia seria (ta najnowsza tez) Cassino Royale, Spectrum, Skyfall, No time to die, Golden Eye STAR WARS seria, trzy trylogie Skarb Narodów seria Listy do M wszystkie Kevin sam seria Niezniszczalni seria Iluzia seria - teraz czekam na 3 w VOD Znachor - troche z przymusu w domu rodzinnym 😆

Do tego od wuja bajek z dzieciństwa mojego i teraz z moimi dziećmi.

Na pewno jest tego więcej ale nie pamiętam xd

Zaloguj się aby komentować

@suseu Żadne tam absurdy - po prostu codzienna proza życia w Indiach... Heroiczna walka, romantyczna miłość, synchroniczny taniec, uliczny fastfood... a na koniec kupa przy krawężniku

Zaloguj się aby komentować