Zaloguj się aby komentować

„Milczenie owiec” to jeden z tych filmów, które na stałe zapisały się w historii kina. Thriller Jonathana Demme’a z 1991 roku nie tylko zdobył uznanie krytyków i widzów na całym świecie, ale także sięgnął po najważniejsze nagrody filmowe, na czele z Oscarami. Historia młodej agentki FBI Clarice...
https://www.youtube.com/watch?v=Klc__shdj88
No to amerykanie będą mieli podwójną ucztę kinową w maju.
. #filmy #kino #topgun
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
513 + 1 = 514
Jeden z pierwszych tytułów w dorobku kontrowersyjnego Vincenta Gallo. Zapraszam na #piechuroglada
----------
Tytuł: Buffalo '66
Rok produkcji: 1998
Reżyseria: Vincent Gallo
Kategoria: #czarnakomedia #romans #dramat
Czas trwania: 110 min
Moja ocena: 8/10
Opuszczający więzienie mężczyzna próbuje znaleźć toaletę, ale zamiast tego znajduje miłość.
Świetny obraz. Podobały mi się kadry, podobały mi się pomysły na montaż i edycję, podobała mi się niby prosta, ale jednak intrygująca historia. Ten film zabiera nas w podróż, na którą nie do końca jesteśmy gotowi. Jest gęsto od czarnego humoru przeplatanego z wątkami tragicznymi, nie brakuje elementu romantycznego, który jest jednak powykręcany i wywleczony na drugą stronę. Główny bohater jest antypatycznym, samolubnym i egoistycznym kłamcą, samemu będąc przy okazji ofiarą swoich rodziców. Relacje między bohaterami są toksyczne, a wątek miłosny to spełnienie naiwnej męskiej fantazji. No po prostu oczu nie można oderwać. Różne gwiazdy mają tu małe role, można zobaczyć na przykład Mickey'a Rourke, czy Anjelicę Justin. Gallo zdecydowanie miał wizję i nie mogę nie szanować go za odwagę, by zrobić coś innego. Polecam osobom lubiącym kino nietuzinkowe, trochę brudne i wymykające się standardom.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
512 + 1 = 513
Oglądając ostatnio Project Hail Mary przypomniałem sobie o filmie, który niesamowicie pobudził moją dziecięcą wyobraźnię. Zapraszam na #piechuroglada
----------
Tytuł: Contact
Rok produkcji: 1997
Reżyseria: Robert Zemeckis
Kategoria: #scifi
Czas trwania: 153 min
Moja ocena: 7/10
Po latach bezowocnych poszukiwań dr Ellie Arroway natrafia na sygnał, który pochodzić może od pozaziemskiej cywilizacji.
Ostatni raz oglądałem ten film kilkanaście lat temu, ale pamiętam dobrze, gdy zobaczyłem go po raz pierwszy mając chyba 8 lat - klimat przygody i poszukiwania "skarbu" poprzez rozwiązywanie kolejnych wskazówek pobudziły moją wyobraźnię do tego stopnia, że przez kilka tygodni wysiadywałem wieczorami na balkonie wpatrując się w niebo i szukając latających spodków. Po latach mogę powiedzieć tylko, że niestety obraz trochę się zestarzał, jednak w dalszym ciągu jest to fajne kino, przy którym można bawić się dobrze. Kilka rzeczy możnaby skrócić lub z nich zrezygnować, wątek religijno-naukowy, mimo że kluczowy dla wydarzeń, wydał mi się najsłabszy, choć rozumiem, czemu został dodany. Sam proces rozszyfrowywania sygnału i rozwiązywania kolejnych "zagadek" był świetny, a jeśli mowa o sygnale, to nie można nie wspomnieć o dźwięku, który został wybrany i zwyczajnie robi robotę: jest rytmiczny, mechaniczny, głośny i nieco niepokojący, wwierca się w głowę zagnieżdżają w niej myśl o tym, że nie jesteśmy sami we wszechświecie. Polecam fanom nie tylko filmów w klimacie sci-fi, ale także tym lubującym się w przygodówkach.
#filmy #kino #filmmeter

Zaloguj się aby komentować
halo Hejtki z Warszawy!
jutro, 22 kwietnia o 18:00 w kinie U-jazd, w ramach festiwalu O!PLA
będzie można zobaczyć mój najnowszy film, o którym pisałem więcej na swoim tagu: #w8jek
ja będę, zapraszam!
#animacja #tworczoscwlasna #kino #warszawa

Zaloguj się aby komentować
Pojedynek na szosie (1971)
#filmy #kino #lata90 #techno #trance #gimbynieznajo Pamiętacie jaki creepy był ten film! Teraz tak to oglądam ta to bym go zostawił fiatem 125p
https://youtu.be/ViDKNDKBqOM?list=RD38szcJnMjcY
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #cwaniactwo #ekipa #friz #wersow #koszty #podatki #zyjemywspoleczenstwie #kino #filmy

Zaloguj się aby komentować
Poszedłem do kina i przespałem prawie cały film.
#kino #japierdykam
Zaloguj się aby komentować
Wróciłem właśnie z seansu filmu Project Hail Mary i zastanawiam się, czy ktoś może oglądał go uważniej niż ja i może sprostować następujące. Wydawało mi się, że najpierw mówiono, że cel podróży znajduje się 11 lat świetlnych od Ziemi; później, kiedy główny bohater budzi się z hibernacji, oblicza, że zużył paliwa tyle, ile zająłby ponad 100-letni lot, a tymczasem droga powrotna miała mu zająć zaledwie 6 lat. Czy coś przeoczyłem? Czy rzeczywiście były tam aż takie nieścisłości? Dokładnie również pamiętam, że w jednej z pierwszych scen lekcji z dziećmi, kiedy zostały zapytane o prędkość światła, jedno z nich odpowiedziało, że jest to 300 tysięcy mil na sekundę, a nauczyciel nie sprostował, że powinno być kilometrów i potwierdził, że odpowiedź jest dobra.
#filmy #sciencefiction #kino #pytanie
Też to zauważyłem, ale to skrót myślowy bo nie chodzi o to ile zajmie podróż z perspektywy czasu, tylko z perspektywy bohatera. A przez podróż z dużymi prędkościami i dylatacje czasu dla niego upłynie mniej czasu. Zresztą tam powiedział " zabaczymy się za 4-5 lat" w domyśle że on się z nimi zobaczy.
@Asarhaddon Musiałby osiągnąć prędkość rzędu przynajmniej 90% prędkości światła co na takim dystansie i przy takim paliwie jak stosowanym w Projekt Hail Mary jest możliwe. To znaczy tak jakby bo w książce popełniono tu jednego babola. Pomijając fakt że użyte paliwo ma większą wydajność niż byłoby to możliwe, to różnica czasu o jakiej tam mówiono byłaby możliwa w idealnych warunkach gdyby statek przyspieszał przez dokładnie połowę dystansu, a potem przez połowę dystansu hamował. Wtedy według obliczeń podróż zajęłaby mniej niż 4 lata i statek rozpędził by się do ponad 99% prędkości światła. Ale przy ilości o jakich mówimy w książce i filmie to możliwe byłoby korzystanie z silników jedynie przez jakieś 15% dystansu (7,5% na przyspieszanie oraz tyle samo na hamowanie) i wtedy maksymalna osiągnięta prędkość to około 90% prędkości światła i podróż zajęłaby około 7 lat.
W sieci jest fajny kalkulator który to obrazuje na przykładzie podróży do Tau Ceti właśnie https://www.overvieweffekt.com/tools/relativistic-travel-calculator i jak ktoś chce się pobawić to polecam zmianę parametru "Coast Phase".
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
484 + 1 = 485
Tytuł: Projekt Hail Mary
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Sci-Fi
Reżyseria: Phil Lord, Christopher Miller
Czas trwania: 2h 36min
Ocena: 8/10
Ken z "Barbie" wylatuje w kosmos. Słuchając przeboju "Ja i mój golem" stara się przypomnieć sobie po co właściwie leciał. Bardzo fajny i ładny film.
Jako ciekawostkę wrzucam odnośnik do bloga fotografa, który robił zdjęcia do napisów końcowych: https://rpastro.square.site/s/stories/phm
#filmmeter #kino
Byłem wczoraj bo się różni ludzie jarali. I to taki film, który mógłby lecieć w niedzielny poranek na Polsacie jako "familijny". A przy tym bardzo ładnie zrealizowany (sidżiaj w zwiastunie Star Warsów przed seansem wyglądało przy nim jak projekt studencki) i ma całkiem niezły balans między humorkiem a poważną fabułą. Spodziewalem się szczerze mówiąc bardziej klasycznego i poważnego sci-fi, ale i tak wychodziłem zadowolony, bo bawiłem się zaskakująco dobrze :)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Moment, w którym 66% filmów animowanych wykonanych w technologii CGI było o mrówkach.
Kolejność wyglądała tak:
Toy Story (1995) - Pixar
Mrówka Z (październik 1998) - DreamWorks
Dawno temu w trawie (listopad 1998) - Pixar
Skąd ten wysyp owadów? To nie był przypadek, tylko gruba inba biznesowa w Hollywood.
Jeffrey Katzenberg pokłócił się z szefostwem Disneya, trzasnął drzwiami i założył konkurencyjne DreamWorks. Doskonale wiedział, że Pixar (robiący filmy dla Disneya) dłubie akurat nad "Dawno temu w trawie". Żeby utrzeć nosa byłemu pracodawcy, na szybko odpalił własny, bliźniaczy projekt.
DreamWorks narzuciło grafikom mordercze tempo i przesunęło premierę tak, żeby wypuścić "Mrówkę Z" na miesiąc przed premierą Pixara. Ekipa Pixara (w tym Steve Jobs) wpieniła się o kradzież pomysłu.
Dzięki tej dramie dostaliśmy w krótkim czasie dwie klasyczne, ale zupełnie różne animacje: lekką i familijną od Pixara oraz dość mroczną, egzystencjalną od DreamWorks.
#film #kino #ciekawostki #animacja

Ta scena walki z termitami 💀 https://youtube.com/watch?v=QlkCCeD093U
Zaloguj się aby komentować
Urbex nie śpi... #urbex #fotografia #tworczoscwlasna #kino #ciekawostki #urbexniespi Rzadko zdarza się opuszczona miejscówka, która jest świerzynką. Obiektem w którym jest prąd, sporo sprzętów i detali. Takie miejsca są z reguły chronione (choć też nie zawsze). Ale w tym wypadku mamy do czynienia z kinem w stanie likwidacji. Czekałem rok, na publikacje tego artykułu, żeby być pewnym, że miejsce zniknęło z powierzchni ziemi. Bo takie smaczki rzadko się zdarzają. Zapraszam zatem do opuszczonego/likwidowanego kina (° ͜ʖ °) To konkretne kino, było stosunkowo młode, a co za tym idzie, dość nowoczesne. Powstało w 2019r. Nie była to żadna...
#filmy #kino
Zjawa
2015
Ależ mnie zawiódł ten film. Po części chyba dlatego, że miałem duże oczekiwania, bo słyszałem dobre opinie, a po części dlatego, że był to jeden z filmów, które chciałem obejrzeć od dawna, ale zawsze jakoś nie było po drodze. Z opisu na Filmwebie: Ranny po ataku niedźwiedzia Hugh Glass jest świadkiem zabójstwa swojego syna. Pozostawiony przez mordercę na pewną śmierć, postanawia się zemścić za wszelką cenę. Ot idzie se skatowany chłop, trochę akcji, chłop dalej idzie. To, że chłop idzie miało stać się dla mnie treścią tego obrazu. Umęczenie, znój, trwoga, przytłoczenie. Liczyłem na jakiś mroczny klimat, na mękę udręczonej śmiercią własnego dziecka duszy, na zemstę powolną, żmudną i z zimną krwią. Zemstę która raczej psychicznie zniszczy zarówno mściciela jak i tego złego a nie, że ktoś komuś wsadzi nóż albo obije mordę. Dostałem raczej trochę akcji (głównie w finale) plus zimowe krajobrazy. To drugie na plus.

Zaloguj się aby komentować
457 + 1 = 458
Kino średnich lotów w #piechuroglada
----------
Tytuł: The Aviator
Rok produkcji: 2004
Reżyseria: Martin Scorsese
Kategoria: #biograficzny #dramat
Czas trwania: 170 min
Moja ocena: 6/10
Historia ekscentrycznego wizjonera Howarda Hughes'a i jego drogi od producenta filmowego do konstruktora i właściciela linii lotniczych.
Nie porwał mnie jakoś specjalnie ten obraz - był stanowczo za długi, za mało wciągający, zbyt przekombinowany. DiCaprio raczej mnie drażnił, niż się podobał, a ten film obnaża według mnie główne problemy związane z jego grą: kiepska barwa głosu oraz ciągłe wrażenie, że ogląda się kogoś, kto gra daną postać, a nie "jest" tą postacią. Nie wiem, czy lepiej nie sprawdziłby się tu Clive Owen (z tamtego roku rzecz jasna). Polecam osobom lubiącym filmy biograficzne.
#filmy #kino #filmmeter

W sumie nigdy nie oglądałem tego filmu i jakoś mnie nie ciągnie
Zaloguj się aby komentować

🚨 Uwaga, kinomaniacy! Netflix znów podnosi ceny! Po pierwszych podwyżkach w USA, możemy spodziewać się ich także w Polsce. Wzrost opłat dotknie wszystkich pakietów, niezależnie od tego, czy masz wersję z reklamami, czy Premium. Zmiany już w drodze, bądźcie gotowi! 🍿💸 Netflix #podwyżki #kino...
423 + 1 = 424
Tytuł: Project Hail Mary (Projekt Hail Mary)
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Przygodowy / Sci-Fi
Reżyseria: Phil Lord oraz Christopher Miller
Czas trwania: 156 minut
Ocena: 8.5/10
Ekranizacja bestsellera Andy’ego Weira to rzadki przykład filmu, który z ogromnym szacunkiem podchodzi do materiału źródłowego. Produkcja jest bardzo podobna do książki, co sprawia, że fani literackiego pierwowzoru poczują się podczas seansu jak w domu.
Film przemyca wiele drobnych smaczków, które w książce były dokładnie opisane, a na ekranie pojawiają się jako wizualne wskazówki (choć nie zawsze są wprost wyjaśnione):
Pierwsze spotkanie z Rockym: Scena w tunelu świetnie oddaje proces poznawczy obcej cywilizacji. Ściana dzieląca bohaterów początkowo składa się z wielu różnych fragmentów i materiałów, ponieważ Rocky nie wiedział, jak działa ludzki wzrok. Dopiero gdy Grace zaczął go obserwować przez przezroczysty element, ściana w kolejnych scenach stała się w całości szklana.
Los załogi: Film subtelnie, ale wyraźnie pokazuje różny stan rozkładu i mumifikacji zwłok współtowarzyszy Grace’a. To bezpośrednie nawiązanie do książki, gdzie bohater odkrywa, że astronauci zmarli w hibernacji w różnym czasie.
Wybór Ryana Goslinga do głównej roli był strzałem w dziesiątkę. Aktor idealnie uchwycił charakter postaci – jest śmieszny, ironiczny i błyskotliwy, dokładnie tak, jak zapamiętałem go z kart powieści. Cały film utrzymany jest w tym samym lekko humorystycznym, ale naukowo-względnie-wiarygodnym stylu, co oryginał.
Jedną z ciekawszych różnic (lub przynajmniej elementów bardziej wyeksponowanych) jest moment wejścia Grace’a na pokład obcego statku – pomysł ten wypadł na ekranie bardzo efektownie i dodał akcji dynamiki. Mnie jako czytelnika, bardzo miło zaskoczył. Każdy, kto przeczytał książkę film może być mniej zaskakujący, ponieważ fabuła wiernie podąża za znanymi schematami, ale poziom wykonania i chemia między bohaterami (nawet tymi pozaziemskimi) rekompensują brak niespodzianek.
Nie wiesz co robić przez święta? Idź do kina, film jest tego warty.
https://www.imdb.com/title/tt12042730/
#filmmeter #filmy #kino

Zaloguj się aby komentować