@Javax czyli tak:
Ruskim eksport broni spadał już ładnie w ostatnich latach przed wojną, tempo mniej więcej 1% udziału w światowym rynku na rok i tak zjechali do 19%.
Potem weszły sankcje, które przyhamowały eksport do mniejszych krajów. Ale takie Indie czy Chiny, odbierające od ruskich w sumie połowę eksportu ze zbrojeniówki, na sankcje szczególnej uwagi nie zwracały.
Wojna z pokazem rozwalanych, zaopatrywanych w drewniane konstrukcje osłaniające wieże, czołgów, BTR z usmażoną załogą i tym podobnych atrakcji, poważnie poderwała zaufanie do jakości broni z rosji.
I wisienka na torcie - nie są w stanie realizować zamówień. A dla Indii, gdzie ruski sprzęt stanowi przytłaczającą większość wyposażenia, to jest sygnał, że z częściami zapasowymi, remontami i upgradem może być problem.
W takim momencie sentymenty się kończą a zaczyna myślenie o własnym bezpieczeństwie. A to są kontrakty długoletnie, zwłaszcza w awiacji. Długofalowo bardzo nieciekawa dla ruskich perspektywa.
Nieco studząc emocje: opóźnienia w dostawach, szczególnie samolotów, to nic nadzwyczajnego. ALE, ruskie mają bardzo specyficzny stosunek do eksportu - jeśli brakująca część będzie w batalionie czołgów wysyłanych na front, wymontują i wsadzą w towar eksportowany. Zatem stanęli na głowie i nie poradzili. Miło.