https://stillinthesimulation.com/untitled-comic/the-bikini-bottom-horror-chapter-1-rise-of-the-star/
Fanowski komiks w uniwersum spongeboba. Trzeba odrobinę cierpliwości bo Autor się rozkręca z kreską i historią.
#komiksy #spongebob #horror

https://stillinthesimulation.com/untitled-comic/the-bikini-bottom-horror-chapter-1-rise-of-the-star/
Fanowski komiks w uniwersum spongeboba. Trzeba odrobinę cierpliwości bo Autor się rozkręca z kreską i historią.
#komiksy #spongebob #horror

Zaloguj się aby komentować
Kilka przemyśleń na temat horrorów
Często zastanawiam się dlaczego ludzie w ogóle lubią horrory. Miałem już podobne wpisy, ale wydaje mi się, że od czasu do czasu należy odświeżyć ten temat ze względu na jego złożoność. Strach nie jest bowiem przyjemnym uczuciem, ale mimo to jest dużo osób które kochają z nim obcować poprzez fikcje. Dlaczego tak więc jest? Powodów jest tu raczej kilka.
Po pierwsze chodzi o napięcie. Oglądanie na ekranie jak bohater musi się mierzyć z licznymi przeszkodami i ryzykować swoim życiem jest typowe dla wielu fikcyjnych gatunków, a nie tylko dla horrorów. Jednak to właśnie w historiach grozy poczucie zagrożenia jest zwykle największe co wywołuje silny wzrost adrenaliny. To sprawia, że filmy grozy faktycznie wydają się być ciekawą rozrywką.
Po drugie ludzie dążą zwykle do oswajania się z tym co wywołuje w nich lęk. Mało kto jednak chciałby mieć do czynienia z realnym zagrożeniem jak jakiś seryjny morderca, dziki zwierz czy potwór by to osiągnąć. Doświadczenie strachu w kinie jest dużo bardziej bezpieczne i komfortowe dla przeciętnego człowieka. Jeśli ktoś natomiast mimo wszystko pragnie większego uczestnictwa w tym procesie to pozostają mu jeszcze gry.
Po trzecie to wydaje się istnieć jakiś związek pomiędzy libido, a strachem. Dla przykładu wampiry obu płci są często przedstawiane jako niezwykle uwodzicielskie. Demony również bywają seksualizowane za sprawą sukubów i inkubów. Podobna sytuacja dotyczy wilkołaków, wiedźm, seryjnych morderców, a i nawet mniej humanoidalnych monstrów co łatwo odkryjecie jeśli zagłębicie się w bardziej mroczne rejony internetu. Na plakatach horrorów klasy b też często widać jakieś atrakcyjne, półnagie panie które miałyby paść ofiarą jakiegoś potwora i które to protagonista będzie musiał ratować. Freud pewnie by napisał coś na temat tego, że te kreatury są wyrazem jakiś wypartych lęków seksualnych. Jung może posłużyłby się za to metaforą cienia i animy. Zazwyczaj jednak w typowym slasherze para kochanków często ginie akurat gdy ma zamiar uprawiać seks co hamuje przepływ libidalny. Nie jest to więc kwestia tak całkowicie jednoznaczna.
Po czwarte chodzi o wymiar egzystencjalny. Weird fiction to podgatunek fantastyki którego najbardziej znanym przedstawicielem jest Lovecraft. Często porusza się w niej tematykę mierzenia przez człowieka z tematem nieistotności jego własnego istnienia. W tym przypadku problemem nie jest jakiś potwór czy demon, a sama rzeczywistość która przytłacza nie tylko bohatera samej powieści, ale i czytelnika. W tym przypadku doświadcza się nie poczucia strachu lecz trwogi, a to już ma znamiona religijne jakby to powiedział holenderski filozof religii Gerardus van der Leeuw. Pojawia się perspektywa czegoś co wykracza poza ograniczone ludzkie zrozumienie. To może wzbudzać przerażenie, ale i również niezwykłą ciekawość.
Ostatecznie jestem zdania, że najsilniejszym, ludzkim instynktem jest pragnienie własnego bezpieczeństwa. Główną motywacją do działania jest chęć zapewnienia sobie komfortu ucieczki przed niebezpieczeństwem. A jednak istnieje też to co Erich Fromm nazywał pragnieniem przygodności. Ludzie nie znoszą nadmiernej rutyny, nudy i czasami chcieliby przeżyć czegoś ryzykownego. Horror wywołuje w ludziach niezwykle silne emocje bo odwołuje do tych najbardziej pierwotnych potrzeb człowieka. Dlatego końcowo są oni przyciągani przez grozę i fascynują się nią w większym lub mniejszym stopniu.
#filozofia #filmy #literatura #psychologia #socjologia #horror

U mnie to będzie napięcie albo uczucie zbliżone do masochizmu (?) w przypadku gier, jak w Cry of Fear wahałem się iść dalej nie wiedząc co na mnie wyskoczy ale kontynuując z ciekawości co będzie dalej. Po prostu jest coś w nich intrygującego i przyciągającego, czy to atmosfera i klimat, kreatury lub poruszane ciężkie tematy (samobójstwo, depresja, klaustrofobia, zespół stresu pourazowego, dysmorfofobia, problemy w relacjach, kryzys egzystencjalny).
W przypadku filmów to też mam pewne ciągoty ale jak coś tam się dzieje to w większości albo reaguję śmiechem na akcje albo szokiem na coś obrzydliwego czy niepokojącego.
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Prószyński i S-ka przedstawia następne wznowienie. "Stukostrachy" Stephena Kinga mają zaplanowaną premierę na 8 maja 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie obejmuje 640 stron, w cenie detalicznej 69,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Haven, idylliczne miasteczko w stanie Maine, przeobraża się w niebezpieczną pułapkę dla każdego nowego przybysza. Diabelską przemianę wywołuje na pozór błahe wydarzenie – Bobbi Anderson potyka się w lesie o dziwny metalowy przedmiot i bezskutecznie stara się go wykopać. Wkrótce tajemnicza rzecz, zagrzebana w ziemi od tysiącleci, zaczyna się rozrastać i zmieniać kształty, upodabniając się do ruin starożytnej budowli. Bobbi i jej partner popadają w dziwne uzależnienie od tego wykopaliska, a wszyscy mieszkańcy Haven zostają obdarzeni mocą nieznaną zwykłym śmiertelnikom…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #horror #stephenking

Zaloguj się aby komentować
245 + 1 = 246
Tytuł: W paszczy szaleństwa
Rok produkcji: 1994
Kategoria: Horror
Reżyseria: John Carpenter
Czas trwania: 1h 35min
Ocena: 7/10
LOVECRAFT PEŁNĄ MACKĄ
Detektyw ubezpieczeniowy, rozsądny i analityczny John Trent, na co dzień zajmujący się sprawami wyłudzeń odszkodowań, dostaje zadanie odnalezienia szalenie (hehe) poczytnego pisarza grozy Suttera Cane'a, który zniknął bez śladu. Zatroskany wydawca obawia się czy otrzyma zakontraktowaną powieść, w oczekiwaniu na którą czytelnicy tracą rozum (hehehe). W tym celu bohater udaje się do małego miasteczka, gdzie jego zdaniem autor powieści się ukrył. Na miejscu jednak zderza się z okoliczniościami, które wystawią jego sceptycyzm na ciężką próbę i każą wątpić co do prawdziwej natury rzeczywistości.
Film do tej pory zupełnie mi nieznany, bardzo przyjemnie mnie zaskoczył. Przede wszystkim świat wykreowany jest żywcem wzięty z powieści Lovecrafta, mimo że na żadnej nie został oparty. Nie chcąc zdradzać fabuły powiem tylko, że fani jego twórczości będą ukontentowani. Wprawdzie efekty specjalne trącą już bardzo mocno myszką, ale na plus jest klimat przełomu lat 80 i 90. Zdecydowanie polecam miłośnikom horrorów, zwłaszcza spod znaku Arkham.
Recenzję zakończę znanym cytatem, który bardzo tu pasuje:
"Is this the real life? Is this just fantasy?"
#filmmeter #filmy #horror #lovecraft #ogladajzhejto


Zaloguj się aby komentować
dziś kolejny fragment animowanego dziennika, o którym pisałem na swoim tagu: #w8jek
tym razem jest to animacja zainspirowana tatuażem autorstwa Łukasza Sokołowskiego z Księżyca (studio tatuażu w Katowicach), w komentarzu oryginalna praca Łukasza,
A tymczasem uważajcie na siebie bo jutro poniedziałek
#tworczoscwlasna #animacja #horror trochę #tatuaze

Zaloguj się aby komentować
Filmowe Tosie i Tomki.
Przychodzę do Was z pytaniem o tytuł filmu. Był to horror, podgatunek slasher ale odwrócony. Na pewno ma ponad 10 lat.
Akcja ma miejsce w jakimś bogatym domu, na zjeździe rodzinnym. W trakcie pobytu tam ktoś zaczyna wybijać biesiadników, jeden po drugim. Napastnicy nie przewidzieli tego, że jeden z członków rodziny przyprowadził kobietę, która potrafi walczyć i tych napastników zaczęła wybijać. Chyba była blondynką.
Chętnie obejrzę po latach ale nie znam tytułu. Kojarzy ktoś?
#filmy #horror #kiciochpyta

Zaloguj się aby komentować
Właśnie na Youtube wleciała druga część najbardziej chorych filmów świata, czyli Horror Cinema Iceberg. Zapraszam do seansu, ale od razu ostrzegam, że trzeba być zalogowanym i pełnoletnim, materiał bywa ostry, choć starałem się wybierać jak najbardziej lajtowe kadry.
https://www.youtube.com/watch?v=7nYlMHIa7_g
#horror #horrorzone #filmy
Zaloguj się aby komentować

Na nowego Nosferatu Roberta Eggersa polska publiczność musiała poczekać dwa miesiące dłużej niż reszta świata – pierwsza premiera odbyła się pod koniec grudnia 2024 roku. A istniało ryzyko, że film ten mógł w ogóle nie powstać.
Fot. Nosferatu (2024), Focus Features, prawa zastrzeżone
#hejto...
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo IX uruchomiło przedsprzedaż marcowych premier. Ceny promocyjne obowiązują tylko do 10 marca, po tej dacie zostaną podniesione. Wysyłka ruszy po 25 marca. Ukażą się:
Trzy następne tomy dzieł zebranych Stefana Grabińskiego: "Opowiadania rozproszone. Tom 1", "Opowiadania rozproszone. Tom 2" i "Salamandra". Wydania tylko w twardych oprawach.
Tomy ósmy, dziewiąty i dziesiąty dzieł zebranych Stefana Grabińskiego pod redakcją Krzysztofa Grudnika: Opowiadania rozproszone (tom I), Opowiadania rozproszone (tom II), Salamandra. Docelowo seria będzie składać się z 16 lub 17 tomów.
"Xiądz Faust" Tadeusza Micińskiego w dwóch wersjach - wydanie w twardej oprawie z obwolutą w wydaniu limitowanym i klasycznie na twardo.
"Xiądz Faust" to dzieło, którego nie można jednoznacznie zakwalifikować do konkretnego gatunku literackiego. Jest niczym mitologiczne misterium o kosmicznych wymiarach, w którym objawia się nieskończona złożoność ludzkich postaw i przekonań, a także próbą uchwycenia boskiego i lucyferycznego pierwiastka otaczającego nas, niezrozumianego nigdy do końca Wszechświata. Jest historią o potędze człowieka i gorzką refleksją o jego bezradności.
— Krzysztof Biliński
Dodruki w twardej oprawie:
Tadeusz Miciński - "Mené-Mené-Thekel-Upharisim!… Quasi una fantasia"
Tadeusz Miciński - "Dęby Czarnobylskie"
Tadeusz Miciński - "Wita"
Tadeusz Miciński - "Nietota. Księga Tajemna Tatr"
Tadeusz Miciński - "W mroku gwiazd"
Tadeusz Miciński - "Niedokonany"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #sciencefiction #scifi #weirdfiction #horror

Zaloguj się aby komentować
356 + 1 = 357
Tytuł: Grobowiec. Zaraza
Autor: Jakub Bielawski, Paweł Ciećwierz, Bartłomiej Grubich, Grzegorz Kopiec, Maciej Krzywiński, Sebastian Królikowski, Dawid Lipski, Konrad Możdżeń, Łukasz Radecki, Tomasz Sablik, Kamil Staniszek, Wojciech Uszok, Krzysztof Wroński, Anna Maria Wybraniec, Robert Ziębiński
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Vesper
Format: książka papierowa
ISBN: 9788377313732
Liczba stron: 548
Ocena: 7/10
Jak to bywa u mnie ze zbiorami, maznę kilka słów na temat każdego tekstu, który się w środku znalazł.
"Wdowi tom" ma to, co w krótkich formach bardzo lubię: jednozdaniową puentę na samym końcu. Rosnące uczucie niepokoju, a potem występowanie rzeczy niewytłumaczalnych zostało świetnie zrealizowane. Poza tym bardzo przyjemny język.
"Zaraza" to bardzo przyziemna historia, ze zwykłymi ludźmi, zwykłymi przypadkami, która dzięki temu jeszcze bardziej ze mną rezonowała.
"Nomen nominandum" - krótko mówiąc: bardzo przewidywalne i raczej powtarzalne. Ostatni utwór z działu traktującego o przeszłości; szkoda, że było ich tak mało.
"Wielka noc", w dużym skrócie, przeszła od niewiedzy, poprzez niepokój, niechęć i popapranie aż do zupełnej przesady, wszystko to okraszone nutą wieśniactwa i okrucieństwa. Gdyby skończyło się wcześniej, to byłoby w porządku, tak to autor się zagalopował.
"Recykling" w każdym calu emanuje brudem, zepsuciem i korupcją; niestety, tak jak tekst poprzedni, odlatuje w pewnym momencie za daleko w odmęty nadnaturalne. Przyznam jednak, że porównanie i metafora na przedostatniej stronie stworzyły dziwnie uzupełniający się duet i, chcąc nie chcąc, by doszło to do skutku, elementy fantastyczne faktycznie musiały być tutaj obecne.
"Uwęglenie bytu". Nie podobało mi się, napisane dziwnym, chaotycznym stylem, z podziałem na "role", którego nie rozumiałem. Sam rdzeń historii może i ciekawy, ale właściwie ledwie liźnięty i dziwnie zrealizowany.
Ze "Schlesierthalem" mam problem. Z jednej strony mamy do czynienia z tekstem napisanym z perspektywy pierwszej osoby, dosadnie, gładko, tak jakby ktoś obok po prostu opowiadał (bo i tak było); szybko się to wchłaniało. Sama historia wciąga od pierwszych stron, dalej jest tylko lepiej i autor trafia w odpowiednie tony. Jednakże z drugiej strony jest to mini-kontynuacja innej książki autora i trochę mi to śmierdzi, bo nie ukrywam, że wygląda mi to po prostu na swoisty baner reklamowy.
"Co było, minęło" na początku, przez swoją przyziemność, zapowiadało się na coś opowiadającego o mnogości emocji związanych z początkiem pandemii, ale ponownie, w pewnym momencie, historia zeszła na dziwne tory, z których z każdym słowem coraz mniej rozumiałem.
"Pocztówka z wakacji" przedstawia temat wirusa w zupełnie normalnym sposób. Napisana jest w poprawny sposób, który docenia się bardziej po przeczytaniu twistu, gdzie ten z kolei jest wg mnie wymyślony trochę na siłę, byle tylko dopasować go do reszty tekstu. Tutaj kończą się teksty o "teraźniejszości", choć przeskok jest raczej łagodny.
"Nagła śmierć" jest bezwzględnie najlepszym utworem tego zbioru. W przerażająco wiarygodny sposób ukazano tutaj niewyidealizowane życia kilku osób i jak zmieniały się one wraz z rozwojem sytuacji. Nie szło tu uświadczyć żadnych elementów nadnaturalnych, psychopatycznych czy psychodelicznych, a jedynie zwykłą ludzką, później już upadłą, naturę w niepojętej sytuacji. Dawno się tak nie wciągnąłem; tak jak tego konkretnego dnia miałem zakończyć czytanie mniej więcej w połowie rzeczonego tekstu, tak wciągnąłem całość, bo po prostu musiałem poznać zakończenie - przyznam, że całkiem dobitne i w sposób przewrotny sensowne. Przyczepię się tylko do jednego elementu: ludzie, których losy śledzimy zaskakująco często na siebie wpadają.
"Oko zbielało" podsumuję następująco: zniszczony świat, gdzie łowczy na zlecenie Loży polują na chorych; im ktoś przed upadkiem był bogatszy, tym bardziej w stylu Mortal Kombat serwujemy mu śmierć. Popieprzony kawałek.
"Choreomania" to z kolei praktycznie jeden wielki opis tła ze szczątkowymi wydarzeniami, będący jednocześnie metaforą "czegoś". Pretensjonalna nuda.
"Zaczęło się od gwiazd" zalicza się do tej grupy, gdzie przedstawiony jest proces upadku ludzkości, choć w tym wypadku zawiodły wszystkie środki komunikacji, więc upadek ten był bardzo kameralny. Generalnie wg mnie historia wymaga minimalnego zawieszenia niewiary, ale tak to czyta się całkiem dobrze.
"Wszyscy kiedyś byliśmy ludźmi" cierpi na przypadłość "nieciekawe z definicji, bo na końcu zbioru", poza tym było dosyć przewidywalne - spodziewałem się konkretnego zakończenia i niewiele się pomyliłem.
"Garstka proszku" to z kolei najbardziej osobiste kilka stron (dosłownie) w tym zbiorze. Może i napisane trochę chaotycznie - koniec końców obserwujemy dziadka gotowego na śmierć - ale jego zwierzenia są całkiem dojmujące.
Powiem tak: nie da się stworzyć zbioru, gdzie każdy tekst pasowałby każdemu; przecież nie da się tak zrobić nawet z pojedynczym utworem. Mamy tutaj szerokie spektrum jakości, choć zupełnej tandety na szczęście brak, co najwyżej nuda lub nie najlepiej wykorzystane pomysły. Można przeczytać dla zapoznania się z bardzo odmiennymi podejściami autorów do tematu, dosłownie lub metaforycznie odnoszącymi się do zarazy, a jeżeli to Was nie kręci, to warto przeczytać choćby "Nagłą śmierć", "Zarazę", "Schlesierthala" i "Wdowi dom" - te najbardziej mi się podobały. W innych najczęściej przeszkadzało mi niepotrzebne wprowadzanie elementów nadprzyrodzonych lub idiotycznych twistów.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #vesper #horror #ksiazkicerbera

Zaloguj się aby komentować
169 + 1 = 170
Tytuł: Nosferatu
Rok produkcji: 2024
Kategoria: Horror / Kostiumowy
Reżyseria: Robert Eggers
Czas trwania: 2h 12 min.
Ocena: 9/10
"Nosferatu" to na nowo opowiedziana, znana już doskonale historia:
XIX wieczne Niemcy. Młody Thomas Hutter na zlecenie pracodawcy udaje się w podróż do dalekiej Transylwanii by sfinalizować transakcję sprzedaży zamku tajemniczemu hrabiemu Orlokowi, pozostawiając w domu swoją młodą małżonkę. Jest ona przeciwna tej wyprawie, gdyż ma koszmarne sny i wizje, w których nawiedza ją tajemniczy nieznajomy z przeszłości. Hrabia okazuje się być przeklętym nieumarłym, którego bardziej niż zamek interesuje młoda pani Hutter, z którą łączy go nadnaturalna więź.
W filmie przede wszystkim urzekła mnie strona wizualna - staranne, wręcz pedantycznie skomponowane kadry, z wykorzystaniem symetrii, gry światła i cienia, najczęściej w kolorach czerni i szarości, niczym obrazy lub fotografie a nie kadry filmowe. Surowe piękno przeplata się tutaj z mrokiem i grozą. W kinie, które jest przede wszystkim sztuką wizualną, głównie to stanowi dla wybitności tego dzieła.
Strona wizualna jest sprawnie spleciona ze ścieżką dźwiękową, która staje się kolejnym elementem obrazów, jeszcze mocniej budując u widzów nastrój najpierw tajemnicy, a potem grozy.
Opowieść jest opowiadana powoli, nieśpiesznie, pozwalając widzowi wczuć się w każdą scenę, jednocześnie zgrabnie unikając dłużyzn. Historia jest poprowadzona wyjątkowo sprawnie, dzięki czemu film unika banału czy nieudolnego powielania klisz. Jednocześnie czuje się fatalizm położenia postaci i nieuchronności czekającego ich przeznaczenia.
Wspaniałą kreację stworzył w filmie Bill Skarsgård. Jego hrabia Orlok jest do bólu prawdziwy. Urzekający dla mnie był wschodni akcent, z jakim wypowiadał swe kwestie - mistrzostwo realizmu. Plusem jest też przedstawienie upiora w sposób dalece różniący się od utartych, wyidealizowanych wizji - nie jest on już eleganckim i szarmanckim dżentelmenem, ale trawionym zepsuciem i rozkładem, odrażającym potworem. Aktor staje w mojej opinii się etatowym "złodupcem" Hollywood - role takie jak Pennywise, Diabeł, a teraz Orlok doskonale pokazują jego potencjał w kreacji tego typu postaci.
Z minusów tego filmu, to moich oczekiwań nie spełnił Willem Dafoe - jego postać profesora Franza została zagrana zachowawczo, poprawnie ale tego aktora stać na zdecydowanie o wiele więcej. Z drugiej strony w swojej kreacji lekko przeszarżowała Lily-Rose Depp - chyba zabrakło jej tutaj aktorskiego doświadczenia.
Na zakończenie dodam, że na premierze filmu nie mogło oczywiście zabraknąć, niczym w memach, poprzebieranych gotek, które seansowi nadały dodatkowego klimatu.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #horror #ogladajzhejto


Zaloguj się aby komentować
#filmy #horror #czary #hoodoo #polecajka
Lubię wracać do tego filmu. Myślami bardziej niż do oglądania, bo... to sugeruję sprawdzić osobiście
Warto. Mało jest takich filmów. Filmów z takim twistem i z takim zakończeniem.
Dodatkowo, bez heheszków - dziś tego filmu, z takim samym scenariuszem by nie nakręcono. Coś by tam trzeba było zmienić. Oczywiście spowodowałoby to, że jakieś tam zdarzenia stałyby się niewiarygodne (tutaj abstrahuję od tego, czy w ogóle są tam wiarygodne zdarzenia - piszę w znaczeniu: w świecie przedstawionym wiarygodne jest, że ludzie latają, ale nie jest wiarygodne, że latają sobie zadowoleni w czasie burzy gradowej
Do oglądania też czasem wracam. Przynajmniej fragmentów, bo pozwala poczuć nastrój, a równocześnie się oglądajacy (JA
Skeleton Key.
Polski: Klucz do koszmaru.
Jest na CDA np.

Zaloguj się aby komentować
Pamieta ktos moze taki #filmy #horror
Dziewczyna z chlopakiem znalezli sie na jakims pustkowiu i trafili do jakies rudery w ktorej mieszkalo chyba 4 psycholi ojciec i synowie. Na zmiane ja gwalcili, na koncu dziewczyna wsadzila sobie pobita butelke i jak jeden z tych psycholi chciaj jej wlozyc to rozwalilo mu benisa
Zaloguj się aby komentować
dziś ode mnie coś starszego, ale najbardziej walentynkowa animacja jaką zrobiłem (chyba),
mój tag: #w8jek
znośnego weekendu!
#tworczoscwlasna #animacja #walentynki #horror
Zaloguj się aby komentować
Kurde, nie spodziewałem się, ze Bloober dowiezie ten remake Silent Hill 2. Próbowałem grać w kilka ich poprzednich gier i były gorzej niż słabe. A tu kurde niespodzianka, gra jest świetna. Klimat gęsty, mgła jeszcze gęstsza, oprawa bardzo dobra, muzyka, grafika, nawet walka im wyszła. Jasne, nie wytrzymuje starcia z #nostalgia, gdy wspominam, jak 20 lat temu zanosiłem na noc peceta do salonu, podpinałem pod duży (hehe :D) telewizor CRT i tak grałem do białego rana. Ale tego starcia nie przetrwałby także oryginał, gdybym go dziś odpalił.
#gry #silenthill #horror

Zaloguj się aby komentować
134 + 1 = 135
Tytuł: Zabawa w pochowanego
Rok produkcji: 2019
Kategoria: Horror / Komedia
Reżyseria: Matt Bettinelli-Olpin, Tyler Gillett
Czas trwania: 1h 35min
Ocena: 7/10
Panna młoda noc spędza na uciekaniu przed rodziną pana młodego. Rodzina jest obrzydliwie bogata przez zawarcie paktu z diabłem, który ich zmusza do zamordowania jej.
Przegłupia fabuła, ale na tym polega cała zabawa. +1 za zakończenie.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #horror

Zaloguj się aby komentować
Dziękuję @Statyczny_Stefek za podsunięcie pomysłu na #filmnawieczor
#filmnanocnazmiana #cda<- #horror
LAS SAMOBÓJCÓW (2006)
https://m.youtube.com/watch?v=99_ZXddTnR8
#dostępnenacda :

Zaloguj się aby komentować
131 + 1 = 132
Tytuł: 30 dni mroku
Rok produkcji: 2007
Kategoria: Horror
Reżyseria: David Slade
Czas trwania: 1h 53 min
Ocena: 2/10
Na film trafiłem z polecenia. Miało być strasznie i klaustrofobicznie. A wyszło tragicznie.
Film opowiada o małym miasteczku w północnej Alasce, gdzie na 30 dni zapada noc polarna. Fakt ten wykorzystuje gang wampirów, by napaść na jego mieszkańców.
Ten film to w zasadzie 1,5 godzinny slasher. Niestety, ale w mojej opinii wyszedł tragicznie - zamiast być strasznym, wyszedł groteskowo. Większość filmu wypełnia bezcelowa sieczka, wampiry sobie skaczą, a ludzie biegają w panice. Ciężko tu nawet o jakąś większą fabułę. Nawet wampiry, poza przywódcą, wyglądają na lekko opóźnione. Zdecydowanie zmarnowany potencjał.
#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #horror


Zaloguj się aby komentować
127 + 1 = 128
Tytuł: Gdy rodzi się zło
Rok produkcji: 2023
Kategoria: Horror
Reżyseria: Demián Rugna
Czas trwania: 1h 39min
Ocena: 7/10
Dziwny film. Siły nieczyste zagnieździły się w małym miasteczku na zadupiu.
Na pierwszy rzut oka typowy Stephen King, tyle że argentyński i z małym budżetem, który nadrabia z nawiązką klimatem. No ale zachowania bohaterów i drobne wątki są tak dziwne, że ciężko się połapać czy twórca bawi się symboliką i ukrytym przekazem czy nie wie co robi i samo tak wyszło. Ogólnie fajne, bo inne.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #horror

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Vesper ogłosiło kolejny pakiet dodruków. "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" Howarda Phillipsa Lovecrafta, "Wojna światów" Herberta George'a Wellsa, "Gałęziste" Artura Urbanowicza, "Winda" Tomasza Sablika i "Poławiacz" Johna Langana ponownie w księgarniach od 3 lutego 2025 roku. Wydania w twardych oprawach (Lovecraft i Wells dostaną też dodruk w miękkiej) liczą kolejno 792, 216, 462, 384 i 342 strony, w cenach detalicznych 89,90 (79,90 za miękką); 35,90 (26,90 za miękką); 64,90; 59,90 i 64,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści"
Jeśli istniała rzecz, której Howard Phillips Lovecraft nie pomieściłby w swej otchłannej wyobraźni, był nią pośmiertny los jego własnej twórczości. Niezauważony za życia, dziś uważany za arcymistrza literatury grozy, żył tylko 47 lat. Urodził się i zmarł w Providence, kolebce anglosaskiej Ameryki. Był erudytą, staromodnym dżentelmenem, koneserem klasycznej poezji i kolonialnej architektury. Mało publikował, pisał dla przyjemności, ze straceńczą nonszalancją. Uwielbiał koty. Miewał koszmarne sny. Swe nieokiełznane fantazje przekuł w stylową i obsesyjną prozę, która do dziś nie przestaje zachwycać, przerażać i inspirować. Czytelniku, miej się na baczności! Oto piętnaście najbardziej upiornych opowieści wszech czasów: Zgroza w Dunwich, Zew Cthulhu, Widmo nad Innsmouth, W górach szaleństwa, Przypadek Charlesa Dextera Warda, Kolor z innego wszechświata… Wszystkie po raz pierwszy w nowym, wiernym przekładzie, w pełni oddającym elegancję i bogactwo stylu Lovecrafta, uzupełnione obszernym posłowiem i ozdobione wspaniałymi ilustracjami.
"Wojna światów"
Klasyczna powieść 26, pierwotnie wydana pod koniec XIX wieku, tutaj we współczesnym tłumaczeniu i z licznymi ilustracjami. Kilkakrotnie ekranizowana (m.in. przez Stevena Spielberga), a w roku 1938 przerobiona przez Orsona Wellesa na słuchowisko radiowe, którego emisja przeszła do historii. Czytana po latach okazuje się dziełem profetycznym, stanowiącym swoistą zapowiedź XX-wiecznych wojen światowych. Jak zachowują się ludzie – zarówno jednostki, jak i całe społeczności – w obliczu inwazji, która grozi masową zagładą? Kim jesteśmy dla najeźdźców i kim oni są dla nas? Jaką rolę odgrywają w tym nowe technologie? I co może nas uratować? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Herbert George Wells w sposób wciąż atrakcyjny dla współczesnego czytelnika, a powszechne już chyba poczucie niepokoju, niepewności i zagrożenia sprawia, że Wojnę światów odbieramy jako powieść ciekawą i aktualną również w XXI wieku.
"Gałęziste"
Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz… i w co do tej pory wierzyłeś.
Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej.
Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza.
Jest taki demon, o którym wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec.
Jest takie miejsce, w którym znajdziesz ten dom. Miejsce, które skrywa też to jezioro, miejsce, w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Kiedy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść.
Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Powieść grozy na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny, z zaskakującym zakończeniem godnym mistrzów gatunku.
Odważysz się?
"Winda"
Robert Rot jest spokojnym kochającym mężem, ojcem ubóstwiającym swoje córki. Ciężko pracującym taksówkarzem, dla którego życie sprowadza się do niewyszukanych codziennych przyjemności i typowych obowiązków. Robert Rot jest zwyczajny i szczęśliwy. Winda napawa go jednak strachem, choć nie umie go wyjaśnić. Nie potrafi sprecyzować atawistycznego, podświadomego lęku, paraliżującego go za każdym razem, gdy winda, pusta i nawołująca, zatrzymuje się na jego piętrze. Czy strach ten wiąże się z traumą z dzieciństwa i wspomnieniem szalonego ojca? Czy wyjaśnienie swoich problemów odnajdzie na zapisie monitoringu z pewnej ciemnej, pamiętnej nocy?
"Poławiacz"
Nagrodzony Bram Stoker Award za 2016 rok "Poławiacz" Johna Langana uchodzi za współczesne arcydzieło wierd fiction. Powieść ta wychodzi jednak daleko poza wąsko pojęte ramy gatunkowe. Sama fabuła wydaje się banalna. Mamy dwóch ciężko doświadczonych przez los mężczyzn. Obaj w dramatycznych okolicznościach stracili rodziny. Starszy i już częściowo pogodzony z losem Abe bierze pod opiekę świeżo owdowiałego Dana proponując mu wspólne wędkowanie. Czynność ta pozwala im zająć czymś myśli i odreagować ból. Pewnego dnia, w drodze nad potok Holendra, zatrzymują się w przydrożnej knajpie. Howar, jej właściciel, usłyszawszy dokąd się wybierają, postanawia opowiedzieć im pewną historię. Długą historię, która wydarzyła się w tych okolicach przed dziewięćdziesięciu laty. Historię, która zarazem ma być ostrzeżeniem... No i właśnie ta historia stanowi sedno całej powieści. Urzekająca, tajemnicza, niepokojąca historia tytułowego Poławiacza.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #vesper #horror #lovecraft #hgwells #artururbanowicz #tomaszsablik #johnlangan

Zaloguj się aby komentować