#horror

9
504

Filmowe Tosie i Tomki.


Przychodzę do Was z pytaniem o tytuł filmu. Był to horror, podgatunek slasher ale odwrócony. Na pewno ma ponad 10 lat.


Akcja ma miejsce w jakimś bogatym domu, na zjeździe rodzinnym. W trakcie pobytu tam ktoś zaczyna wybijać biesiadników, jeden po drugim. Napastnicy nie przewidzieli tego, że jeden z członków rodziny przyprowadził kobietę, która potrafi walczyć i tych napastników zaczęła wybijać. Chyba była blondynką.


Chętnie obejrzę po latach ale nie znam tytułu. Kojarzy ktoś?


#filmy #horror #kiciochpyta

49334f41-5522-4dc3-9512-e2b3db1a5a96

@Whoresbane Przez chwilę myślałem, że chodzi o Ready or not. Też blondynka, też zjazd rodzinny tylko nie było zamaskowanych napastników.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo IX uruchomiło przedsprzedaż marcowych premier. Ceny promocyjne obowiązują tylko do 10 marca, po tej dacie zostaną podniesione. Wysyłka ruszy po 25 marca. Ukażą się:


Trzy następne tomy dzieł zebranych Stefana Grabińskiego: "Opowiadania rozproszone. Tom 1", "Opowiadania rozproszone. Tom 2""Salamandra". Wydania tylko w twardych oprawach.


Tomy ósmy, dziewiąty i dziesiąty dzieł zebranych Stefana Grabińskiego pod redakcją Krzysztofa Grudnika: Opowiadania rozproszone (tom I), Opowiadania rozproszone (tom II), Salamandra. Docelowo seria będzie składać się z 16 lub 17 tomów.


"Xiądz Faust" Tadeusza Micińskiego w dwóch wersjach - wydanie w twardej oprawie z obwolutą w wydaniu limitowanym i klasycznie na twardo.


"Xiądz Faust" to dzieło, którego nie można jednoznacznie zakwalifikować do konkretnego gatunku literackiego. Jest niczym mitologiczne misterium o kosmicznych wymiarach, w którym objawia się nieskończona złożoność ludzkich postaw i przekonań, a także próbą uchwycenia boskiego i lucyferycznego pierwiastka otaczającego nas, niezrozumianego nigdy do końca Wszechświata. Jest historią o potędze człowieka i gorzką refleksją o jego bezradności.


— Krzysztof Biliński


Dodruki w twardej oprawie:


Tadeusz Miciński - "Mené-Mené-Thekel-Upharisim!… Quasi una fantasia"

Tadeusz Miciński - "Dęby Czarnobylskie"

Tadeusz Miciński - "Wita"

Tadeusz Miciński - "Nietota. Księga Tajemna Tatr"

Tadeusz Miciński - "W mroku gwiazd"

Tadeusz Miciński - "Niedokonany"


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #sciencefiction #scifi #weirdfiction #horror

8748d7b9-2920-437c-a7a3-40c1aa75ead7

Zaloguj się aby komentować

356 + 1 = 357


Tytuł: Grobowiec. Zaraza

Autor: Jakub Bielawski, Paweł Ciećwierz, Bartłomiej Grubich, Grzegorz Kopiec, Maciej Krzywiński, Sebastian Królikowski, Dawid Lipski, Konrad Możdżeń, Łukasz Radecki, Tomasz Sablik, Kamil Staniszek, Wojciech Uszok, Krzysztof Wroński, Anna Maria Wybraniec, Robert Ziębiński

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Vesper

Format: książka papierowa

ISBN: 9788377313732

Liczba stron: 548

Ocena: 7/10


Jak to bywa u mnie ze zbiorami, maznę kilka słów na temat każdego tekstu, który się w środku znalazł.

"Wdowi tom" ma to, co w krótkich formach bardzo lubię: jednozdaniową puentę na samym końcu. Rosnące uczucie niepokoju, a potem występowanie rzeczy niewytłumaczalnych zostało świetnie zrealizowane. Poza tym bardzo przyjemny język.

"Zaraza" to bardzo przyziemna historia, ze zwykłymi ludźmi, zwykłymi przypadkami, która dzięki temu jeszcze bardziej ze mną rezonowała.

"Nomen nominandum" - krótko mówiąc: bardzo przewidywalne i raczej powtarzalne. Ostatni utwór z działu traktującego o przeszłości; szkoda, że było ich tak mało.

"Wielka noc", w dużym skrócie, przeszła od niewiedzy, poprzez niepokój, niechęć i popapranie aż do zupełnej przesady, wszystko to okraszone nutą wieśniactwa i okrucieństwa. Gdyby skończyło się wcześniej, to byłoby w porządku, tak to autor się zagalopował.

"Recykling" w każdym calu emanuje brudem, zepsuciem i korupcją; niestety, tak jak tekst poprzedni, odlatuje w pewnym momencie za daleko w odmęty nadnaturalne. Przyznam jednak, że porównanie i metafora na przedostatniej stronie stworzyły dziwnie uzupełniający się duet i, chcąc nie chcąc, by doszło to do skutku, elementy fantastyczne faktycznie musiały być tutaj obecne.

"Uwęglenie bytu". Nie podobało mi się, napisane dziwnym, chaotycznym stylem, z podziałem na "role", którego nie rozumiałem. Sam rdzeń historii może i ciekawy, ale właściwie ledwie liźnięty i dziwnie zrealizowany.

Ze "Schlesierthalem" mam problem. Z jednej strony mamy do czynienia z tekstem napisanym z perspektywy pierwszej osoby, dosadnie, gładko, tak jakby ktoś obok po prostu opowiadał (bo i tak było); szybko się to wchłaniało. Sama historia wciąga od pierwszych stron, dalej jest tylko lepiej i autor trafia w odpowiednie tony. Jednakże z drugiej strony jest to mini-kontynuacja innej książki autora i trochę mi to śmierdzi, bo nie ukrywam, że wygląda mi to po prostu na swoisty baner reklamowy.

"Co było, minęło" na początku, przez swoją przyziemność, zapowiadało się na coś opowiadającego o mnogości emocji związanych z początkiem pandemii, ale ponownie, w pewnym momencie, historia zeszła na dziwne tory, z których z każdym słowem coraz mniej rozumiałem.

"Pocztówka z wakacji" przedstawia temat wirusa w zupełnie normalnym sposób. Napisana jest w poprawny sposób, który docenia się bardziej po przeczytaniu twistu, gdzie ten z kolei jest wg mnie wymyślony trochę na siłę, byle tylko dopasować go do reszty tekstu. Tutaj kończą się teksty o "teraźniejszości", choć przeskok jest raczej łagodny.

"Nagła śmierć" jest bezwzględnie najlepszym utworem tego zbioru. W przerażająco wiarygodny sposób ukazano tutaj niewyidealizowane życia kilku osób i jak zmieniały się one wraz z rozwojem sytuacji. Nie szło tu uświadczyć żadnych elementów nadnaturalnych, psychopatycznych czy psychodelicznych, a jedynie zwykłą ludzką, później już upadłą, naturę w niepojętej sytuacji. Dawno się tak nie wciągnąłem; tak jak tego konkretnego dnia miałem zakończyć czytanie mniej więcej w połowie rzeczonego tekstu, tak wciągnąłem całość, bo po prostu musiałem poznać zakończenie - przyznam, że całkiem dobitne i w sposób przewrotny sensowne. Przyczepię się tylko do jednego elementu: ludzie, których losy śledzimy zaskakująco często na siebie wpadają.

"Oko zbielało" podsumuję następująco: zniszczony świat, gdzie łowczy na zlecenie Loży polują na chorych; im ktoś przed upadkiem był bogatszy, tym bardziej w stylu Mortal Kombat serwujemy mu śmierć. Popieprzony kawałek.

"Choreomania" to z kolei praktycznie jeden wielki opis tła ze szczątkowymi wydarzeniami, będący jednocześnie metaforą "czegoś". Pretensjonalna nuda.

"Zaczęło się od gwiazd" zalicza się do tej grupy, gdzie przedstawiony jest proces upadku ludzkości, choć w tym wypadku zawiodły wszystkie środki komunikacji, więc upadek ten był bardzo kameralny. Generalnie wg mnie historia wymaga minimalnego zawieszenia niewiary, ale tak to czyta się całkiem dobrze.

"Wszyscy kiedyś byliśmy ludźmi" cierpi na przypadłość "nieciekawe z definicji, bo na końcu zbioru", poza tym było dosyć przewidywalne - spodziewałem się konkretnego zakończenia i niewiele się pomyliłem.

"Garstka proszku" to z kolei najbardziej osobiste kilka stron (dosłownie) w tym zbiorze. Może i napisane trochę chaotycznie - koniec końców obserwujemy dziadka gotowego na śmierć - ale jego zwierzenia są całkiem dojmujące.

Powiem tak: nie da się stworzyć zbioru, gdzie każdy tekst pasowałby każdemu; przecież nie da się tak zrobić nawet z pojedynczym utworem. Mamy tutaj szerokie spektrum jakości, choć zupełnej tandety na szczęście brak, co najwyżej nuda lub nie najlepiej wykorzystane pomysły. Można przeczytać dla zapoznania się z bardzo odmiennymi podejściami autorów do tematu, dosłownie lub metaforycznie odnoszącymi się do zarazy, a jeżeli to Was nie kręci, to warto przeczytać choćby "Nagłą śmierć", "Zarazę", "Schlesierthala" i "Wdowi dom" - te najbardziej mi się podobały. W innych najczęściej przeszkadzało mi niepotrzebne wprowadzanie elementów nadprzyrodzonych lub idiotycznych twistów.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #vesper #horror #ksiazkicerbera

b001d0dc-b20f-4d60-ab60-6d35b00b5ddf

Zaloguj się aby komentować

169 + 1 = 170


Tytuł: Nosferatu

Rok produkcji: 2024

Kategoria: Horror / Kostiumowy

Reżyseria: Robert Eggers

Czas trwania: 2h 12 min.

Ocena: 9/10


"Nosferatu" to na nowo opowiedziana, znana już doskonale historia:


XIX wieczne Niemcy. Młody Thomas Hutter na zlecenie pracodawcy udaje się w podróż do dalekiej Transylwanii by sfinalizować transakcję sprzedaży zamku tajemniczemu hrabiemu Orlokowi, pozostawiając w domu swoją młodą małżonkę. Jest ona przeciwna tej wyprawie, gdyż ma koszmarne sny i wizje, w których nawiedza ją tajemniczy nieznajomy z przeszłości. Hrabia okazuje się być przeklętym nieumarłym, którego bardziej niż zamek interesuje młoda pani Hutter, z którą łączy go nadnaturalna więź.


W filmie przede wszystkim urzekła mnie strona wizualna - staranne, wręcz pedantycznie skomponowane kadry, z wykorzystaniem symetrii, gry światła i cienia, najczęściej w kolorach czerni i szarości, niczym obrazy lub fotografie a nie kadry filmowe. Surowe piękno przeplata się tutaj z mrokiem i grozą. W kinie, które jest przede wszystkim sztuką wizualną, głównie to stanowi dla wybitności tego dzieła.


Strona wizualna jest sprawnie spleciona ze ścieżką dźwiękową, która staje się kolejnym elementem obrazów, jeszcze mocniej budując u widzów nastrój najpierw tajemnicy, a potem grozy.


Opowieść jest opowiadana powoli, nieśpiesznie, pozwalając widzowi wczuć się w każdą scenę, jednocześnie zgrabnie unikając dłużyzn. Historia jest poprowadzona wyjątkowo sprawnie, dzięki czemu film unika banału czy nieudolnego powielania klisz. Jednocześnie czuje się fatalizm położenia postaci i nieuchronności czekającego ich przeznaczenia.


Wspaniałą kreację stworzył w filmie Bill Skarsgård. Jego hrabia Orlok jest do bólu prawdziwy. Urzekający dla mnie był wschodni akcent, z jakim wypowiadał swe kwestie - mistrzostwo realizmu. Plusem jest też przedstawienie upiora w sposób dalece różniący się od utartych, wyidealizowanych wizji - nie jest on już eleganckim i szarmanckim dżentelmenem, ale trawionym zepsuciem i rozkładem, odrażającym potworem. Aktor staje w mojej opinii się etatowym "złodupcem" Hollywood - role takie jak Pennywise, Diabeł, a teraz Orlok doskonale pokazują jego potencjał w kreacji tego typu postaci.


Z minusów tego filmu, to moich oczekiwań nie spełnił Willem Dafoe - jego postać profesora Franza została zagrana zachowawczo, poprawnie ale tego aktora stać na zdecydowanie o wiele więcej. Z drugiej strony w swojej kreacji lekko przeszarżowała Lily-Rose Depp - chyba zabrakło jej tutaj aktorskiego doświadczenia.


Na zakończenie dodam, że na premierze filmu nie mogło oczywiście zabraknąć, niczym w memach, poprzebieranych gotek, które seansowi nadały dodatkowego klimatu.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #filmy #horror #ogladajzhejto

1d864204-9c76-480c-a86a-06bed4d69854
bori userbar

@SuperSzturmowiec Słaba jakość w linku, film traci przez to mnóstwo ze swojej artystycznej formy, zdecydowanie polecam dobre kino

Zaloguj się aby komentować

#filmy #horror #czary #hoodoo #polecajka


Lubię wracać do tego filmu. Myślami bardziej niż do oglądania, bo... to sugeruję sprawdzić osobiście

Warto. Mało jest takich filmów. Filmów z takim twistem i z takim zakończeniem.


Dodatkowo, bez heheszków - dziś tego filmu, z takim samym scenariuszem by nie nakręcono. Coś by tam trzeba było zmienić. Oczywiście spowodowałoby to, że jakieś tam zdarzenia stałyby się niewiarygodne (tutaj abstrahuję od tego, czy w ogóle są tam wiarygodne zdarzenia - piszę w znaczeniu: w świecie przedstawionym wiarygodne jest, że ludzie latają, ale nie jest wiarygodne, że latają sobie zadowoleni w czasie burzy gradowej ) ale jak mus to mus. Mam nadzieję, że nie powstanie remake, bo film raczej furory nie zrobił.


Do oglądania też czasem wracam. Przynajmniej fragmentów, bo pozwala poczuć nastrój, a równocześnie się oglądajacy (JA ) nie wkurza, że.. też sugeruję się przekonać.


Skeleton Key.


Polski: Klucz do koszmaru.


Jest na CDA np.

56ed4b65-0b13-4dad-9554-52d08f30f5cb

Zaloguj się aby komentować

Pamieta ktos moze taki #filmy #horror

Dziewczyna z chlopakiem znalezli sie na jakims pustkowiu i trafili do jakies rudery w ktorej mieszkalo chyba 4 psycholi ojciec i synowie. Na zmiane ja gwalcili, na koncu dziewczyna wsadzila sobie pobita butelke i jak jeden z tych psycholi chciaj jej wlozyc to rozwalilo mu benisa

@PaczamTylko jestem prawie pewien, że w nim nie było takiego motywu. Oglądałem go kilkanaście lat temu, więc mogę się mylić.


@Adamus89 jak znajdziesz, to daj znać, bo tak pojebany pomysł zwiastuje chory i wart obejrzenia film.

@PaczamTylko @KierownikW10 nic niestety z tego, gpt jest ocenzurowany mocno, a ja pamietam tylko tyle co napisalem, gdy wytne gwalty i ta scene to reszte mozna dopasowac do pierdyliarda horrorow

@KierownikW10 - Kolega @KierownikW10 ma rację. To nie Wzgórza. a ja gadam głupoty, ale dzięki temu zmotywowało mnie to do riserczu i oto wynik -> Storm Warning (2007) .

@PaczamTylko @KierownikW10 Tak to to, moze to glupie, ale chcialem tylko jeszcze raz zobaczyc ta dziewczyne, jak kiedys to ogladalem to wydawala mi sie 10/10 teraz juz nie i troche zaluje

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kurde, nie spodziewałem się, ze Bloober dowiezie ten remake Silent Hill 2. Próbowałem grać w kilka ich poprzednich gier i były gorzej niż słabe. A tu kurde niespodzianka, gra jest świetna. Klimat gęsty, mgła jeszcze gęstsza, oprawa bardzo dobra, muzyka, grafika, nawet walka im wyszła. Jasne, nie wytrzymuje starcia z #nostalgia, gdy wspominam, jak 20 lat temu zanosiłem na noc peceta do salonu, podpinałem pod duży (hehe :D) telewizor CRT i tak grałem do białego rana. Ale tego starcia nie przetrwałby także oryginał, gdybym go dziś odpalił.


#gry #silenthill #horror

c06298aa-dffe-4f74-9040-a868a4ef5fe1

Zaloguj się aby komentować

134 + 1 = 135


Tytuł: Zabawa w pochowanego

Rok produkcji: 2019

Kategoria: Horror / Komedia

Reżyseria: Matt Bettinelli-Olpin, Tyler Gillett

Czas trwania: 1h 35min

Ocena: 7/10


Panna młoda noc spędza na uciekaniu przed rodziną pana młodego. Rodzina jest obrzydliwie bogata przez zawarcie paktu z diabłem, który ich zmusza do zamordowania jej.


Przegłupia fabuła, ale na tym polega cała zabawa. +1 za zakończenie.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #horror

8546b375-ae02-4b7e-be0b-675f5e0337b7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

131 + 1 = 132


Tytuł: 30 dni mroku

Rok produkcji: 2007

Kategoria: Horror

Reżyseria: David Slade

Czas trwania: 1h 53 min

Ocena: 2/10


Na film trafiłem z polecenia. Miało być strasznie i klaustrofobicznie. A wyszło tragicznie.


Film opowiada o małym miasteczku w północnej Alasce, gdzie na 30 dni zapada noc polarna. Fakt ten wykorzystuje gang wampirów, by napaść na jego mieszkańców.


Ten film to w zasadzie 1,5 godzinny slasher. Niestety, ale w mojej opinii wyszedł tragicznie - zamiast być strasznym, wyszedł groteskowo. Większość filmu wypełnia bezcelowa sieczka, wampiry sobie skaczą, a ludzie biegają w panice. Ciężko tu nawet o jakąś większą fabułę. Nawet wampiry, poza przywódcą, wyglądają na lekko opóźnione. Zdecydowanie zmarnowany potencjał.


#filmmeter #filmy #ogladajzhejto #horror

44153ca3-cabc-4a9d-8fd9-f125d2a45407
bori userbar

Zaloguj się aby komentować

127 + 1 = 128


Tytuł: Gdy rodzi się zło

Rok produkcji: 2023

Kategoria: Horror

Reżyseria: Demián Rugna

Czas trwania: 1h 39min

Ocena: 7/10


Dziwny film. Siły nieczyste zagnieździły się w małym miasteczku na zadupiu.


Na pierwszy rzut oka typowy Stephen King, tyle że argentyński i z małym budżetem, który nadrabia z nawiązką klimatem. No ale zachowania bohaterów i drobne wątki są tak dziwne, że ciężko się połapać czy twórca bawi się symboliką i ukrytym przekazem czy nie wie co robi i samo tak wyszło. Ogólnie fajne, bo inne.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app


#filmmeter #horror

108c3252-9a4e-42a2-b2f9-a34a80f3b9f0

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!  


Wydawnictwo Vesper ogłosiło kolejny pakiet dodruków. "Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści" Howarda Phillipsa Lovecrafta, "Wojna światów" Herberta George'a Wellsa, "Gałęziste" Artura Urbanowicza, "Winda" Tomasza Sablika i "Poławiacz" Johna Langana ponownie w księgarniach od 3 lutego 2025 roku. Wydania w twardych oprawach (Lovecraft i Wells dostaną też dodruk w miękkiej) liczą kolejno 792, 216, 462, 384 i 342 strony, w cenach detalicznych 89,90 (79,90 za miękką); 35,90 (26,90 za miękką); 64,90; 59,90 i 64,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.


"Zgroza w Dunwich i inne przerażające opowieści"


Jeśli istniała rzecz, której Howard Phillips Lovecraft nie pomieściłby w swej otchłannej wyobraźni, był nią pośmiertny los jego własnej twórczości. Niezauważony za życia, dziś uważany za arcymistrza literatury grozy, żył tylko 47 lat. Urodził się i zmarł w Providence, kolebce anglosaskiej Ameryki. Był erudytą, staromodnym dżentelmenem, koneserem klasycznej poezji i kolonialnej architektury. Mało publikował, pisał dla przyjemności, ze straceńczą nonszalancją. Uwielbiał koty. Miewał koszmarne sny. Swe nieokiełznane fantazje przekuł w stylową i obsesyjną prozę, która do dziś nie przestaje zachwycać, przerażać i inspirować. Czytelniku, miej się na baczności! Oto piętnaście najbardziej upiornych opowieści wszech czasów: Zgroza w Dunwich, Zew Cthulhu, Widmo nad Innsmouth, W górach szaleństwa, Przypadek Charlesa Dextera Warda, Kolor z innego wszechświata… Wszystkie po raz pierwszy w nowym, wiernym przekładzie, w pełni oddającym elegancję i bogactwo stylu Lovecrafta, uzupełnione obszernym posłowiem i ozdobione wspaniałymi ilustracjami. 


"Wojna światów"


Klasyczna powieść 26, pierwotnie wydana pod koniec XIX wieku, tutaj we współczesnym tłumaczeniu i z licznymi ilustracjami. Kilkakrotnie ekranizowana (m.in. przez Stevena Spielberga), a w roku 1938 przerobiona przez Orsona Wellesa na słuchowisko radiowe, którego emisja przeszła do historii. Czytana po latach okazuje się dziełem profetycznym, stanowiącym swoistą zapowiedź XX-wiecznych wojen światowych. Jak zachowują się ludzie – zarówno jednostki, jak i całe społeczności – w obliczu inwazji, która grozi masową zagładą? Kim jesteśmy dla najeźdźców i kim oni są dla nas? Jaką rolę odgrywają w tym nowe technologie? I co może nas uratować? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Herbert George Wells w sposób wciąż atrakcyjny dla współczesnego czytelnika, a powszechne już chyba poczucie niepokoju, niepewności i zagrożenia sprawia, że Wojnę światów odbieramy jako powieść ciekawą i aktualną również w XXI wieku.


"Gałęziste"


Nie wierz w nic, co widzisz, słyszysz… i w co do tej pory wierzyłeś.


Jest taki dom, w którym nie chciałbyś spędzić nocy. Z jakiegoś powodu ciemność w nim jest inna. Jeszcze bardziej złowroga niż gdziekolwiek indziej.


Jest takie jezioro, w którym mieszkają nieumarli. Ich przewaga nad Tobą jest prosta – oni nie potrzebują nabierać powietrza.


Jest taki demon, o którym wolałbyś nie wiedzieć. Niematerialne uosobienie zła, przed którym nie sposób uciec.


Jest takie miejsce, w którym znajdziesz ten dom. Miejsce, które skrywa też to jezioro, miejsce, w którym ten demon był od zawsze. To las. Las, w którym za nic w świecie nie chciałbyś się zgubić. Kiedy już raz do niego wejdziesz, nie pozwoli Ci wyjść.


Jest taka historia, której nie chciałbyś poznać. Opowieść, która Cię zaintryguje, zaskoczy i przerazi do szpiku kości. Powieść grozy na baśniowych ziemiach Suwalszczyzny, z zaskakującym zakończeniem godnym mistrzów gatunku.


Odważysz się?


"Winda"


Robert Rot jest spokojnym kochającym mężem, ojcem ubóstwiającym swoje córki. Ciężko pracującym taksówkarzem, dla którego życie sprowadza się do niewyszukanych codziennych przyjemności i typowych obowiązków. Robert Rot jest zwyczajny i szczęśliwy. Winda napawa go jednak strachem, choć nie umie go wyjaśnić. Nie potrafi sprecyzować atawistycznego, podświadomego lęku, paraliżującego go za każdym razem, gdy winda, pusta i nawołująca, zatrzymuje się na jego piętrze. Czy strach ten wiąże się z traumą z dzieciństwa i wspomnieniem szalonego ojca? Czy wyjaśnienie swoich problemów odnajdzie na zapisie monitoringu z pewnej ciemnej, pamiętnej nocy? 


"Poławiacz"


Nagrodzony Bram Stoker Award za 2016 rok "Poławiacz" Johna Langana uchodzi za współczesne arcydzieło wierd fiction. Powieść ta wychodzi jednak daleko poza wąsko pojęte ramy gatunkowe. Sama fabuła wydaje się banalna. Mamy dwóch ciężko doświadczonych przez los mężczyzn. Obaj w dramatycznych okolicznościach stracili rodziny. Starszy i już częściowo pogodzony z losem Abe bierze pod opiekę świeżo owdowiałego Dana proponując mu wspólne wędkowanie. Czynność ta pozwala im zająć czymś myśli i odreagować ból. Pewnego dnia, w drodze nad potok Holendra, zatrzymują się w przydrożnej knajpie. Howar, jej właściciel, usłyszawszy dokąd się wybierają, postanawia opowiedzieć im pewną historię. Długą historię, która wydarzyła się w tych okolicach przed dziewięćdziesięciu laty. Historię, która zarazem ma być ostrzeżeniem... No i właśnie ta historia stanowi sedno całej powieści. Urzekająca, tajemnicza, niepokojąca historia tytułowego Poławiacza.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #vesper #horror #lovecraft #hgwells #artururbanowicz #tomaszsablik #johnlangan

3f2e1a01-fc0e-4ff9-853d-e8c00bdc7847

Zaloguj się aby komentować

Seriale Flanagan-a trzymają dobry poziom. Jeżeli ten Ci się spodobał sugeruje resztę nadrobić. Mi najbardziej podobała się

Zagłada domu Usherow

@maximilianan sama intryga była bardzo zabawna, ale finał historii już był jaki nie wiem, płaski? Przyznam, że liczyłem na coś innego niż trochę rzezi i fajrant.

Zaloguj się aby komentować

Po raz pierwszy od 1987 roku 3 horrory z tego samego roku nominowane są w Oscarach:


NAJLEPSZY FILM: Substancja

REŻYSERIA: Coralie Fargeat (Substancja)

AKTORKA PIERWSZOPLANOWA: Demi Moore (Substancja)

SCENARIUSZ ORYGINALNY: Substancja

CHARAKTERYZACJA: Substancja


ZDJĘCIA: Nosferatu

KOSTIUMY: Nosferatu

CHARAKTERYZACJA: Nosferatu

SCENOGRAFIA: Nosferatu


EFEKTY SPECJALNE: Obcy: Romulus


#filmy #horror

9486dbdc-f819-4722-9baf-05235a304992

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!  


Wydawnictwo Vesper ogłosiło cztery dodruki. "Coś" Johna W. Campbella, w wydaniu z Wymiarów, "Amityville Horror" Jaya Ansona, "Harry Angel" Williama Hjortsberga i "Upiorna opowieść" Petera Struba wracają na sklepowe półki 24 stycznia 2025 roku. Wydania w twardych oprawach liczą kolejno 228, 264, 320 i 427 stron, w cenach detalicznych 49,90; 59,90; 59,90 i 84,90 zł. Poniżej okładki i krótko o treści.


 "Coś"


Największą opowieść grozy wszech czasów rozpoczyna przypadkowe znalezienie szczątków od wieków spoczywających w niezakłóconym spokoju. Opowieść Piekielny lód ujrzała światło dzienne w niemal identyczny sposób, tyle że w dramatycznych okolicznościach. Zamiast pod lodem Antarktydy spoczywała w czeluściach magazynu Houghton Library w Uniwersytecie Harvarda i nie natrafiono na nią w wyniku anomalii magnetycznej, lecz za sprawą wiersza tekstu w liście i enigmatycznego wpisu katalogowego. Pozostawała niezauważona nie przez dwadzieścia milionów lat, a od sześciu dziesięcioleci, tyle jednak wystarczyło, by poszła w zapomnienie. Nie przypominała też pozaziemskiego pojazdu kosmicznego, tylko leżała w wypełnionym dziesiątkami tekturowych teczek kartonie z ledwie widoczną nalepką wskazującą, że zawiera on większość twórczości Johna W. Campbella Juniora oraz Dona A. Stuarta, którzy, co za traf, byli tą samą osobą


"Amityville Horror"


George i Kathleen Lutz wprowadzili się do zakupionej za bezcen imponującej posesji na Long Island w przekonaniu, że oto ziszcza się ich amerykański sen, tymczasem dwadzieścia osiem dni, jakie spędzili w nowej siedzibie, można jedynie określić jako istny koszmar. Wiedzieli wprawdzie, że poprzedni lokator zamordował tam z zimną krwią całą swoją rodzinę, nie byli jednak przygotowani na nieprzerwane pasmo coraz bardziej niepokojących zjawisk, jakie czekały ich w domu przy Ocean Avenue 112. Zrazu „niewinne” anomalie w rodzaju spontanicznych skoków temperatury, notorycznych zakłóceń na linii telefonicznej czy plagi much w środku zimy stanowiły jedynie preludium do drastyczniejszych doświadczeń w postaci przemieszczających się przedmiotów, przerażających wizji, a nawet fizycznych przeobrażeń.


"Harry Angel"


Prywatny detektyw Harry Angel dostaje zlecenie - odnaleźć zaginionego jazzmana, Johnny'ego Favorite'a. Favorite był coś winien mężczyźnie nazwiskiem Louis Cyphre, ale - choć od lat powinien tkwić w szpitalu w którym znalazł się w wyniku obrażeń jakich doznał podczas drugiej wojny światowej - muzyk zniknął. Angel rozpoczyna więc śledztwo. Zanurza się świat artystycznej bohemy Nowego Jorku lat 50. XX wieku, szuka informacji o Johnnym wśród jego dawnych znajomych, przemierza ulice skąpanej w mroku metropolii. Mija zaułki pełne drobnych rzezimieszków, alfonsów, prostytutek, ćpunów, dilerów i innych podejrzanych indywiduów. Aż w końcu wpada na trop, a tym samym - w tarapaty. Gdy okazuje się, że w sprawę zamieszani są wyznawcy voodoo, gra nie toczy się już tylko o odnalezienie Favorite'a. Z pozoru błaha sprawa przybiera dramatyczny obrót – każdy, kto miał jakiekolwiek informacje o zaginionym, ginie wkrótce po rozmowie z prywatnym detektywem. Stawką śmiercionośnej rozgrywki jest nie tylko życie, ale i dusza detektywa.


"Upiorna opowieść"


Stany Zjednoczone, lata siedemdziesiąte XX wieku. W Milburn, niewielkim miasteczku w stanie Nowy Jork, działa Stowarzyszenie Chowder. Tworzy je grupa starszych panów, przyjaciół, którzy spotykają się, by opowiadać sobie historie – niektóre prawdziwie, inne zmyślone, wszystkie przerażające. Jednak echa przeszłości domagają się sprawiedliwości – jedna z opowieści wraca, by ich prześladować. Opowieść o czymś, co zrobili dawno temu. Opowieść o tragicznym błędzie, przerażającym wypadku. Nad Milburn nadciąga nadnaturalna, gęstniejąca z każdym dniem groza...


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #vesper #horror #johnwcampbell #jayanson #williamhjortsberg #peterstraub

a9861199-8d50-4881-b75a-5bc27012e778

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo Prószyński i S-ka wyda na nowo drugą książkę Stephena Kinga. "Miasteczko Salem" w sprzedaży od 11 marca 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 608 stron, w cenie detalicznej 65 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Po śmierci żony Ben Mears wraca do Jerusalem w stanie Maine, gdzie spędził kilka lat jako dziecko. W drodze do miasteczka zatrzymuje się na chwilę w starym Domu Marstenów. Ben przeżył tam coś przerażającego, ale nigdy do końca nie zrozumiał, co się wtedy stało. Miejsce wygląda tak samo, jak mężczyzna je zapamiętał. Ben rozważa nawet wynajęcie Domu Marstenów – pomimo że budynek jest brudną ruiną – uważa, że w ten sposób zamknie niedokończone sprawy. No i chce napisać naprawdę przerażający horror, a gdzie łatwiej będzie się wczuć w straszliwą atmosferę? Niestety rezydencja została niedawno sprzedana, więc Ben wynajmuje pokój w pensjonacie.


Z biegiem czasu w miasteczku zaczynają się dziać złe rzeczy. Dzieci i dorośli znikają bądź umierają w dziwnych okolicznościach, jedna śmierć pociąga za sobą drugą. Czyżby Salem było nawiedzone przez złe moce? Ludzi ogarnia strach. Jedynie Susan, przyjaciółka Bena, twierdzi, że opowieści o wampirach to bajki. Problem w tym, że racjonalne podejście zawodzi ją na całej linii i dziewczyna sama staje się żądnym krwi monstrum. W konsekwencji Ben musi stanąć do walki nie tylko z niedawną sojuszniczką, ale i całą armią wampirów.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #stephenking #horror

eef7a05d-d554-4ff8-ab8e-81c9e23dcbc2

Dodam że na HBO MAX jest film z 2024 roku „Miasteczko Salem”

Ma kiepskie opinie - ale moim zupełnie niezasłużone i bardzo go polecam.

Do tematu zabrano się z humorem - który jednak nie jest przegięty

Fajna zabawa konwencją kingowskich adaptacji

Zaloguj się aby komentować