Szukam sobie hobby i chciałbym rozpocząć kurs elektroniki. Jaki kurs polecacie, zależy mi na tym, żeby wszystkie elementy do lekcji były już w zestawie. Znalazłem coś od FORBOT, ale może znacie coś konkurencyjnego?
#hobby #elektronika

Szukam sobie hobby i chciałbym rozpocząć kurs elektroniki. Jaki kurs polecacie, zależy mi na tym, żeby wszystkie elementy do lekcji były już w zestawie. Znalazłem coś od FORBOT, ale może znacie coś konkurencyjnego?
#hobby #elektronika

Zaloguj się aby komentować
Nie paliłem fajki ze 20 lat. Mój tato palił, mój dziadek palił, pradziadek ma zdjęcie z fajką w zębach... Jak tato odszedł z tego świata zostawił po sobie kilka fajek. Ta która najbardziej lubiłem, podkradlem ze skromnej kolekcji która po nim zostala. Długo nic z nią nie robiłem, aż poznałem gościa który pali fajkę regularnie, i na podstawie tego co sam zaobserwowałem jako dzieciak obserwując mojego tatę i dziadka, oraz tego czego nauczył mnie ów jegomość popalalem sobie fajkę okazjonalnie. Czas do tego wrócić. Widzę że Amphora nadal do kupienia, co ucieszyło mnie podwójnie. Bo to przyzwoity tytoń, a jednocześnie ulubiony tytoń mojego taty i dziadka. Tęsknię za nimi, to dobre chłopy byli.
#fajki #hobby #feels

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Z moich postanowień noworocznych postanowiłem się zapisać na Rajd Budapeszt Bamako 2026 w kategorii Touring Adventure.
Może ktoś jest chętny? Termin to styczeń 2026 auto 4 osobowe planuje max jechać w 3, koszt u organizatora z opieką medyczną oraz punktami noclegowymi (wstępny) to około 600e od osoby + hajs na żarcie + hajs na prom ESP-Maroko-ESP ( Za auto ja bule ale kabina od osoby około 25 usd). Jest opcja wracania ze mną autem nazad do PL ale można też kupić sobie bilet na samolot i wrócić bezpośrednio do domciu. Zastanawiam się wtedy nad opcją nadania auta w kontener do PL z Nouakchott w Mauretanii wiec możliwa opcja wspólnego powrotu aeroplanem po zrobieniu od mety dodatkowych 1400km do Portu i na lotnisko w Mauretanii.
Spankowo auto będzie miało namiot 3 osobowy na dachu ale można też brać własne iglo do rozbijania na Campach po każdym OS-ie. Myślałem też na ciągnięciem niewiadówki n126 ale boje się że h⁎j ją strzeli na wertepach i będziemy spali pod autem w śpiworach. Planuje żreć po trasie lub zabrać wojskowe porcje taktyczne żeby nie dorabiać nadbagaży w postaci kuchenki, garów, talerzy, sztućców, gąbek srąbek, chochli.
Wymagane prawo jazdy międzynarodowe bo planuje że będziemy się zmieniać za kółkiem i trzeba umieć świecić mi a nie sobie jak coś j⁎⁎⁎ie.
Obowiązuje dyskryminacja ze względu na wagę. Wymagane prawidłowe BMI żeby upchać szpeje w aucie.
Ktoś chętny ? ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
https://www.youtube.com/watch?v=R8x9trILyRM
https://www.budapestbamako.org/
#hobby #offroad #samochody
Zaloguj się aby komentować
Jeżeli miałbyś możliwość dostać dowolna ilość gotówki, to ile byś wziął by zapewnić sobie spokojne życie?
Ja bym wziął 4-6mln PLN. Splata długów, zakup działki, domu, wakacje z całą rodziną takie na full wypas. Budowa i otwarcie warsztatu z porządna grawerka laserowa, warsztat do zabaw/eksperymentów elektrycznych, stoły do żywicy epoksydowej.
#ciekawostki #hobby #glupiehejtozabawy
@Soadfan pieniądze szczęścia nie dają. Ale jeśli mówimy już o jakiś kwotach to 445 miliardów euro. Zajmowałbym się wcielaniem w życie i upowszechnianiem "bingowych" pomysłów z zakresu med/Tech.
Założyłbym także fundację wspierająca zdolną młodzież w nauce.
Dodatkowo założyłbym kartel który na całym świecie porywałaby wrednych, tępych, upartych lub skorumpowanych urzędników i polityków po czym wywoził ich do jakiejś czarnej d⁎⁎y w przebraniu nie przystającym do okoliczności np. Gejowym wdzianku z odkrytym dupskiem na dodatek w 2 lewych ocieplanych kaloszach bez grosza przy duszy, bez papierów, bez mediów ze sklejonymi superglue skrajnymi palcami dłoni ze sobą. Na dodatek wcześniej doprowadzając ich do stanu zmęczenia i skrajnego niewyspania.
Każdy by dostawał liścik z informacją ze ma 7 dni na powrót do domu inaczej jego majątek zostanie rozkradziony.
Potem bym wrzucał filmy do netu jak sobie radzą z aparatem urzędniczym w jakimś srambutanie celem powrotu do domu ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Wszystko oczywiście anonimowo.
A i kupiłbym sobie dom wakacyjny na jakiejś chorwackiej wyspie ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj w przypływie kompulsywnego konsumpcjonizmu kupiłem sobie model Leo A6. Pierwszy model od lat (nie krzyczeć!), jakie mu zrobić malowanie? Wszystko tylko z pomocą załączonych farb etc. Różowej troche lakieru do paznkoci skubnąłem.
Chyba nieźle wyszło jak na 3 godziny roboty po wielu latach bez kontaktu z modelami.
#hobby #chwalesie #modelarstwo



Zaloguj się aby komentować
Cześć!
Podsumowanie 2023 - za mało sklejałem, za mało malowałem. Nauczyłem się paru rzeczy, ale dużo do poprawy.
W 2024 chcę wam życzyć dużo zdrowia, szczęścia i czasu na wasze hobby i zainteresowania. Mało zmartwień, dużo radości.
Wrzucam postępy z Plymoutha GTX 1969 kabriolet, którego mam w trakcie składania. Producent AMT.
Nadwozie i elementy zapodkładowane na szaro. Wnętrze mogłem jednak zapodkładować na biało, bo potrzeba dużo warstw jasnej farby, żeby nie prześwitywało.
Nadwozie dostało dzisiaj drugą warstwę, popracuję nad nim żeby było gładkie, możliwe, że położę ostatnią warstwę. Dostanie jeszcze na maskę dwa czarne pasy, zobaczymy jak u mnie z maskowaniem taśmą.
Silnik złożyłem zbyt zaawansowanie i będzie zabawa z malowaniem... Nauczka na przyszłość.
Farby: Vallejo (mieszanki odcieni skóry ludzkiej, amaranth red, red leather oraz bright Orange)
Malowane aerografem.
Zapraszam do obserwowania #klejemifarba
#hobby #modelarstwo #samochody




Zaloguj się aby komentować
Cześć!
Rudy powoli na ukończeniu
Próba uzyskania 'wypukłości' modelu poprzez nakładanie różnych odcieni na 'strefy' - dół, pancerz na 60 stopni, całkowicie z góry, highlight pojedynczych wystających elementów.
Napisy i orzełki malowane ręcznie, z daleka nie wygląda tragicznie, ale błoto naprawi sytuację.
Zostaje poprawić parę detali, pobrudzić gąsienice, skleić calą bryłę, nałożyć lakier, pin wash, efekty błota i kurzu.
#modelarstwo #klejemifarba #czolgi #hobby



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
009/xxx
Miały być codziennie, a od trzech dni nie było żadnego, trochę przynygusowałem
Dziś Man z naczepą do drewna wiecie jakiej marki
Tylko nie patrzcie na to, że jest wypchany drewnem, w zestawie dostajemy 12 dłużyc, do zdjęcia dołożyłem kilkanaście kłód. Teraz wygląda jak właściciel lokalnego tartaku, który nie boi się ITD xd
Co można powiedzieć o tym traktorku? Szału nie ma, ale też nie ma się o co do niego przyczepić, Ilość metalu jest słuszna, szczegółów wystarczająca.
Gdyby nie to, że jest związany z drewnem to bym go nie kupił. Ciężarówki to nie moja bajka (i mówi to ktoś, kto ma 200h w #ets2 , śmiechu warte xd)
Co ciekawe jest to druga generacja tego modelu. Pierwsza składała się z żółtej ciężarówki i zielonej naczepy. Kupię sobie kiedyś taką, ale na razie widziałem ją raz na olxie i spóźniłem się z kupnem xd
Traktorek jest ok, jak ktoś zbiera TIRY ( ͡° ͜ʖ ͡°) to nie będzie żałował kupna.
Co do ceny to można stać się właścicielem tej zabawki za ok 40 zł.
#traktorki #hobby #kolekcja

Wesołych świąt!
008/xxx
Dziś gatorek jd od SIKU
Model jest średnio szczegółowy. Posiada gumowe opony oraz ruchomą pakę.
Średnio mi się podoba, dałbym mu takie pięć, może sześć na dziesięć.
Historia zakupu nie jest ciekawa. Kupowałem używaną ciężarówkę do drewna i dobrałem go, by później za przesyłkę nie płacić. Co ciekawe, zalicza się on do serii leśnej, dlatego go kupiłem.
Na szybko sprawdziłem cenę, na ebazarku nie ma go, natomiast jest na alledrogo za około 30 zł.
Nic specjalnego.
#traktorki #modele #kolekcje #hobby

Zaloguj się aby komentować
Jak być może część z was wie, moim hobby jest zbieranie flipperskich ulotek #natropachflipperow #hobby #dziwnehobby

@DerMirker ja zostawiam na pamiątkę tylko te od oszustów udających młode rodziny. A nazbierało się tego już trochę, rysowane domki, kwiatki, pszczółki. Młode pary szukające pierwszego mieszkania, ale mogące spłacić zadłużenie i rysowane serduszka. Patologia. Zawsze potem szukam powtarzających się numerów i raz nie wytrzymałem. Poszły serdeczne pozdrowienia smsowe do "pary", która na 6 różnych ulotkach miała ten sam numer telefonu, ale trzy różne kombinacje imion i prześciganie się w rysowaniu i ckwliwych historiach.
I generalnie flipperów nie cierpię. Gdzieś było ładnie wypisane, że ponad 2/3 ruchu na rynku nieruchomości to są spekulacje cenowe przez flipowanie. Ludzie, którzy nie kupują mieszkań dla siebie, czy swoich bliskich, a przez których rosną wykładniczo ceny i nie da się kupić czegoś za odłożone pieniądze.
Zaloguj się aby komentować
007/xxx
Dziś polski akcent w kolekcji.
John Deere z chwytakiem do drewna niemieckiej marki SIKU wyprodukowany w Złotoryi.
Model jest szczegółowy, tur chodzi sztywno, posiada gumowe opony. Dodatkowo na oponach są napisy, chyba jedyny traktorek w kolekcji, który posiada takie koła. W zestawie dostajemy jedną kłodę, ona również jest inna od typowych SIKU - jest dużo jaśniejsza.
Z minusów to brak szyb jedynie.
Daje to nam model 10/10. Wydaje mi się, że jest lepiej wykonany niż jego chińscy bracia. Chociaż chińczyk chińczykowi nie równy.
Historia tym razem jest prosta. Kupiłem nowego na alledrogo kompletując leśną kolekcję.
Traktorek jest dość tani, kosztuje w okolicach 30 zł. Jak ktoś zbiera to moim zdaniem warto kupić.
#traktorki #hobby #kolekcje

Zaloguj się aby komentować
Jestem bardzo happy z wyglądu mojego pierwszego, 2,5-miesięcznego wina zrobionego z mieszanki winogron Isabella i Golubok.
Stabilizowane za pomocą piro. potasu i dojrzewane na mocno palonych płatkach z francuskiego dębu.
Taka ładna przejezystość pojawiła się dzięki zgrubnej filtracji grawitacyjnej, która zajęła 15 godzin na 27 litrów. Nie użyłem żadnych dodatków klarujących.
Myślę, że w pewnym momencie przeszło FMJ, ale nie jestem pewien w jakim stopniu (przez cały ten czas było bąbelkowanie), a chromatogramy mi jeszcze nie wychodzą 😵💫
Miałem problemy z H2S po stabilizacji, stąd filtracja, aby pozbyć się większości osadów organicznych.
Na razie nic nie mogę zrobić z pustą przestrzenią. Po prostu napełniam CO2. Myślę, że pójdzie do wczesnego butelkowania.
#kuchnia #winoroby #hobby




Zaloguj się aby komentować
Szanowni Hejtowicze
Jak wiecie (bądź nie wiecie) zajmuje się hobbistycznie rękodziełem. Tworzę sobie pudełeczka ozdobne, składam origami, a ostatnio naszło mnie na coś nowego również związanego z rękodziełem jednak bardziej czasochłonnego.
Od jakiegoś czasu kilka osób zaczęło mnie namawiać na kanał na #youtube . Wiem, że to niszowa sprawa takie tworzenie ale chciałam was spytać co o tym sądzicie. Warto się w to pchać i poświęcać czas? Wiadomo, czerwonego dywanu i fajerwerków nie osiągnę raczej ale myślę, że zadowoliłaby mnie publika - samo to, że komuś się podoba to co tworzę to jest super docenienie, podziękowanie.
Poza namowami i wahaniem się czy to ma sens too.. nie wiem
Co sądzicie?
Jeśli również macie jakieś rady, pomoce, jakieś.. hm... co mogłabym pokazać na takim kanale poza zrobieniem czegoś od A do Z to również przytulę.
Każda informacja od was jest na wagę złota.
Dziękuje.
ps. Wesołych Świąt.
#pytanie #hobby #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
006/xxx
Dziś jeden z ciekawszych traktorków - kombajn buraczany ROPA od SIKU.
Model jest bardzo szczegółowy, nie żałowano również metalu. Posiada ruchomą taśmę do opróżniania zbiornika, przegub, oraz odczepiany heder, który posiada ruchome kółka.
Ogólnie model jest 10/10. Niestety mój egzemplarz może otrzymać max siódemkę. Nie jest połamany, ale w bardzo dużej ilości miejsc odpadła farba. Ale i tak jest super.
Jaka kryje się za nim historia? Kupiłem, bo był w dobrej cenie. Już na początku przeglądania ofert dowiedziałem się o tym modelu. Z jakiegoś powodu jest on cholernie drogi, a czarna wersja to już w ogóle kosmos. Chciałem go mieć, ale nie za takie pieniądze, za które zazwyczaj jest wystawiany. Pewnego razu trafił się w stanie średnim za cenę bardzo dobrą. No to wziąłem. Kupię sobie rzułty mazak i zamaluję odpryski xd Ważne, że nie jest połamany
Powiem wam, że dobre oferty na olxie znikają w mgnieniu oka. Kilka razy tak miałem, że już klikałem kup teraz, a maszynka była już sprzedana. Ale o tym przy kolejnych maszynach.
Do końca roku postaram się codziennie dodawać jakiś traktorek, bo ostatnio trochę zaniedbałem ten tag.
#traktorki #hobby #modele

Zaloguj się aby komentować
Pare osob moze mnie kojazyc z tego ze lubie gotowac, ale dzisiaj pochwale sie moim innym hobby
Jest nim #cnc i CAD (rysunki 2D i modelowanie 3D).
Jakis czas temu jak odchodzilem z jednej pracy, to zeby nie zerwac kontaktow postanowilem z kumplem kupic ploter CNC. Taki do samodzielnego zlozenia. Zamysl byl taki zeby spotykac sie w wolnym czasie, wypic piwo, pogadac, i moze przy okazji zlozyc to ustrojstwo. A z czasem moze nawet cos wycinac np. Nowe szafki do kuchni.
Ku naszemu zdziwieniu, droga pantoflowa roznioslo sie, ze sa tacy dwaj z maszyna i wycinaja rozne rzeczy. Nasze hobby ktore w zalozeniu mialo pochlaniac kase, zaczelo przynosic zysk
Pod spodem w komentarzach wstawie pare zdjec. Nie sa to moze jakies super ambitne projekty, ale i tak sie jaramy ze ludzie sa zadowoleni z naszej pracy.
#hobby #uk #diy




@Astro do maszyny mamy Aspire od VCarve (kosztowal nas tyle co maszyna
Do tego ja w pracy "pozyczam" AutoCADa a kumpel w razie czego ma dostep do MasterCama ale nie widze zebysmy go do czegos kiedykolwiek uzyli.
Elegancko! Ja również w garażu mam CNC, ale na razie to topienie kasy bo czasu na promowanie wytworów brak. Za to sezon prezentowy jest git, każdy dostaje coś drewnianego na święta
Jakiej firmy macie router? Piszesz że kit składany, który?
Od siebie załączam znak który był dla córki znajomych, robiony pare dni temu.

Zaloguj się aby komentować
#tikutak #zegarki #zainteresowania #hobby #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
Automaty Poljota, cz. 2.
Już po kilku latach całkowicie przekonstruowano mechanizm. Aby uzyskać ówczesny najcieńszy w świecie automat (3,9 mm grubości!) dwukierunkowy, wprowadzono szereg zmian, tworząc 29-kamieniowy mechanizm 2415 zegarka „Orbita”. W wersji 2416 „Kosmos” (zwróćcie uwagę na zmianę nazwy z „ojczyźnianej” na „kosmiczną”) zegarek miał na tarczy dodatkową podziałkę datownika, obsługiwanego specjalną wskazówką (tzw. „pointer”). Wypuszczano „Orbitę” przez bodaj 2 lata, a „Kosmosa” przez kilka miesięcy, po czym nastąpiła unifikacja nazw w 1964 r. i produkowano je dalej pod zmienioną nazwą. Stąd wziął się Poljot de luxe, czyli luksusowy, płaski zegarek naręczny o zmniejszonej grubości, z 29-kamieniowym automatem.
Również z lat 60-tych pochodzi mechanizm 26XX, gdzie do manuala zwanego potocznie „bocianem” dołożono automat. Miał on w zależności od wersji do 30 kamieni, z czego ok. 13 odpowiadała za poprawną pracę wahnika.
W latach 70-tych wdrożono nowy 26XX.H na 23 kamieniach, gdzie sam mechanizm był nie do zarżnięcia, ale automatowi poskąpiono troski: element obrotowy osadzony był na rodzaju tulejki, która dość łatwo wycierała się i dostawała luzu, co oczywiście zakłócało pracę rotora. No nie podumali.
Opracowywany był mechanizm 30644 (chronograf z automatem), ale – o ile mi wiadomo – nie wszedł do masowej produkcji.
Tyle o automatach Poljota. Z innych radzieckich konstrukcji mamy chyba najlepszą Rakietę 2627, gdzie zarówno mechanizm, jak i automat jest godny podziwu, 29 kamieni i łożysko kulkowe wahnika. Popularną przypadłością jest odbarwianie się tarcz, z nieznanego mi powodu. Ba! Była też Rakieta 3031 na 33 kamieniach, automat z funkcją alarmu, ale z nią jak ze złotym smokiem: nikt na oczy tego nie widział.
Porównywalny Wostok 2416b, z łożyskiem kulkowym wahnika, 31 kamieni, ale z problematycznymi kołami zdawczymi automatu.
Zaria 2016, niewielki ale dzielny 20-milimetrowy mechanizm szedł do zegarków damskich. W zależności od wersji miał do 30 kamieni.
Łucz 1816, za którym nie przepadam, ale bez grymaszenia: 21 kamieni, wahnik na łożysku kulkowym i podwyższona częstotliwość oscylacji balansu, niestety, tylko do damek.
Sława, ciekawy ale wrażliwy na wstrząsy mechanizm 24XX na 27 kamieniach i najgorszy radziecki automat. Trudno kupić sprawny bo też nie podumali o zużywaniu się elementów.
O tych „innych” automatach będę jeszcze – mam nadzieję – pisał, pokazując poszczególne z nich w oddzielnych postach.
Poniżej kilka zdjęć, "Kosmos" zdjęcia z netu, niepozorny Poljot "bocian", dla porównania werk Wostoka.




Popularną przypadłością jest odbarwianie się tarcz, z nieznanego mi powodu.
@t0mek Technicznie to nie wiem, ale zasadniczym powodem była zapewne gospodarka socjalistyczna. Pojęcia "niedobór' i "brakoróbstwo" były wszak jej znakami firmowymi. Czegoś tam nie dowieźli, ktoś gdzieś po drodze ukradł, oszukał lub zachachmęcił, kooperant się nie wywiązał, zaopatrzenie nie pozyskało na czas i tak dalej. I nawet jeśli projekt był udany, a załoga kompetentna i zmotywowana, to fabryka zazwyczaj miała do dyspozycji tylko takie części i materiały, jakie udało się wyprodukować w kraju lub nabyć w pierwszym obszarze.
Zaloguj się aby komentować
#tikutak #zegarki #zainteresowania #hobby #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu
No dobrze proszę szanownego państwa, zatem dziś wracamy do 1. Moskiewskiej Fabryki Zegarków i jej produkcji. Dziś przyjrzymy się zegarkom automatycznym. Dla wygody podzielę wpis na 2 części.
Na początek przypomnienie, że do pewnego momentu produkowano tam kilkanaście marek, wszystkie elementy zegarka poza paskiem wykonując w tym samym zakładzie produkcyjnym. Ich nazwy brzmią dziś…hm…jakby to ująć? „Anachronicznie” to nie jest dobre określenie. Bo czy ktokolwiek normalny nazwałby zegarek „Wysoka wieża na lądzie lub wyspie emitująca światło naprowadzające statki na kurs”? No nikt. Ale „Latarnia Morska”? No już tak, bo takie znaczenie słowa „Маяк” podaje słownik. „Ojczyzna”? Proszę uprzejmie. „Stołeczny”? Jak najbardziej. „Zwycięstwo”? I „zwycięstwo” też się znajdzie, proszę pana, i „Sygnał”, i „Proporzec”, i „Lot” również. Po wojnie Ruscy mieli taką manierę nadawania nazw związanych z ojczyzną, partią, ustrojem, które obecnie postrzegamy jako dziwne. W tamtych czasach były zabiegiem propagandowym, dzięki któremu w każdej dziedzinie życia obywatel miał identyfikować się z ZSRR i komunizmem. „Nowy naród stu narodów”, pisał Tuwim w „Kwiatach polskich”. Stu? Po wojnie w Związku Radzieckim było 38 głównych narodowości i ok. 50 kolejnych, z których najmniejszy „naród” liczył ok. 400 osób. Wyobraźcie sobie taką mieszankę odrębnych zwyczajów, kultur, języków, wyglądu; reżim starał się ich wszystkich wtłoczyć w nowy schemat „człowieka radzieckiego”. Na marginesie: w spisach powszechnych Sojuza brak było narodowości polskiej, są tylko „inni” albo „nieokreśleni”, np. gdy dziecko pochodziło z mieszanego związku i trudno było jednoznacznie określić przynależność.
Wróćmy jednak do nazw: pozostaniemy przy ich oryginalnym brzmieniu, bo lepiej wpadają w ucho.
Po zakończonym sukcesem locie Gagarina w Kosmos użyto całej propagandowej machiny, aby mówiło się o tym na świecie. Uważam, że człowiek w Kosmosie to jedno z ważniejszych wydarzeń dla światowej pop-kultury. Na tym tle w przemyśle zegarkowym ZSRR fabrykom zmieniano dotychczasowe nazwy, i tak np. 1. Moskiewska FZ stała się „Poljotem”, Czystopolski Czasowyj Zawod – „Wostokiem”, Petrodworecki Czasowyj Zawod – „Rakietą” itd. Od tej chwili wszystkie zegarki z 1. MFZ (poza eksportowymi i wojskowymi) wychodziły jako „Poljot”, choć dla samej mechaniki zegarka niewiele się zmieniło. A jak wielka była produkcja? 1 Moskiewska/Kirow/Poljot była największą radziecką fabryką zegarków. Wypuszczała między 1,1 mln szt. rocznie w 1955 r. a 2,7 mln szt. rocznie w 1972 r., z czego ok. 70% szło na eksport do 63 krajów, pod własną nazwą, jako zewnętrzny brand (np. Exacta, Corsar, Nairi), albo w postaci mechanizmów i części do nich (również jako no-name, bez oznaczeń producenta, do zegarków zachodnich).
Dla wyjaśnienia zagadnienia: zegarek automatyczny oprócz normalnego mechanizmu posiada układ, który pod wpływem ruchu powoduje „nakręcanie”, czyli magazynowanie energii w ściskanej sprężynie, umieszczonej w bębnie. Wcześniejsze wersje tego pomysłu, np. „bumper”, miały rodzaj wahadła, które kołysząc się podczas ruchu ręki czy nadgarstka, przekazywały ruch oscylacyjny przez szereg kół na wałek sprężyny. Potem były małe wahniki wykorzystujące ruch obrotowy w jednym kierunku, a finalnie duże wahniki, o średnicy nawet większej niż sam mechanizm, o ruchu jedno – lub dwukierunkowym. W pewnych rozwiązaniach zegarek równolegle z naciągiem automatycznym da się nakręcić ręcznie, jak zwykłego manuala (np. gdy leży sobie w szufladzie długo niewykorzystywany a chcemy go założyć), w innych (np. Seiko 7009A) działa tylko automat.
Pierwszym radzieckim zegarkiem automatycznym była „Radina” („Ojczyzna”), produkowana od 1954 czy 1956 r. na mechanizmie 2415A. No i tu mamy zderzenie ze wschodnią „myślą techniczną”. Do podstawowego - i całkiem dobrego - mechanizmu produkowanego w fabryce im. Kirowa (jak uważam – opartego na projektach szwajcarskich), dołączono zabezpieczenie antywstrząsowe osi balansu i niezbyt udany moduł jednokierunkowego automatu. Może za bardzo wybrzydzam w stosunku do prawie 70-letnich zegarków, ale powszechną przypadłością było wycieranie się łożyska rotora, przez co element obrotowy dostawał luzu i „bił” na boki, ocierając o kopertę i mechanizm. Nie podoba mi się również sposób przekazania ruchu, bo koła zdawcze i ich blokada wymagają szczególnej troski. Ta wersja była łożyskowana przez 22 kamienie, ale w powszechnej opinii był to pomysł dość ”surowy”. O dziwo, małe chińskie rączki produkują do dziś zegarek pod tą nazwą na ich własnym Seagullu.
Poniżej zdjęcie mechanizmu "Radiny" ze zdemontowanym wahnikiem, mechanizm kompletny i dwa moje zegarki, w tym ostatni z oryginalnym pudełkiem fabrycznym.
c.d.n.




Żeby łatwiej zrozumieć jak i co działa w środku nie można nie wspomnieć o https://ciechanow.ski/mechanical-watch/
Zaloguj się aby komentować