#grzyby

58
1106

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ahhh mam miejscowke gdzie grzybnia kozaczkow zawedrowala do rowu przy drodze gminnej laczacej dwie male miejscowosci. W tym je⁎⁎⁎ym rowie jest wszystko. Jawnie, 6km lasem, i ci ludzie musza wy⁎⁎⁎ac butelke, koszyk wiklinowy, stare opony, kurtki h⁎j wie co jeszcze. Ilosc butelek z moczem piepszonych żwirownikow ktorzy spadaja tam z s7 i tna na mniejsze miejscowosci jest przerażajaca.

A w lesie tym, doslownie 600m dalej przylapalem idiote na wyrzucaniu smieci. Fajnie bylo patrzec jak ładnie pakuje wszystko w woreczki i pakuje spowrotem do bagażnika.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W odniesieniu do posta https://www.hejto.pl/wpis/heheszki-grzyby-rezerwacjakanii


Zabrane z profilu FB Dogmaty Karnisty


#grzyby #prawo


Sezon grzybobrania w pełni, zatem dziś analiza Dogmatyczna zbierania grzybów.

Pierwsza kwestia: czy wolno zarezerwować sobie grzyba?

W 2023 r. pewien grzybiarz znalazł w lesie kanie. Ich białe owocniki można wymoczyć w mleku i upiec smaczne kotleciki. Jednak znalezione przez niego egzemplarze były jeszcze nierozwinięte. Mężczyzna postanowił więc wrócić po nie za jakiś czas, a miejsce oznaczył tabliczką: "Rezerwacja kani, proszę nie zrywać".

Niestety, jak opisywały media, ktoś inny w międzyczasie zauważył tabliczkę i zebrał wszystkie kanie.

Czy rezerwacja kani ma znaczenie prawne?

Odpowiedź jest jednoznaczna: NIE.

Grzyby nie stają się rzeczą "cudzą" w momencie ich znalezienia i oznaczenia tabliczką przez grzybiarza. Zebranie grzybów przez inną osobę nie jest zabraniem "cudzej" rzeczy w rozumieniu przepisów o kradzieży. Grzyby nie należą do pierwotnego znalazcy, który faktycznie nie zabrał ich dla siebie, lecz zostawił w lesie.

Zatem - grzyba rezerwować wolno, jednak nie jest to prawnie wiążące. Inny znalazca może ominąć zarezerwowane grzyby z uprzejmości dla kolegi-hobbysty, jednak formalnie nie wiąże go zakaz ich zabrania z lasu.

A co z grzybami, które ktoś już zebrał?

Zebrane egzemplarze należą do osoby, która je zabrała. Grzyby znajdujące się w koszu są we władaniu grzybiarza, a władztwo nad grzybem ma znaczenie prawne. Wszystkie są rzeczą "cudzą" z perspektywy osób postronnych.

Podebranie grzybów z cudzego kosza jest więc karalną kradzieżą.

Rozważmy jeszcze przypadek wspólnego grzybobrania.

Na polance pełnej kozaków spotyka się dwóch grzybiarzy. Każdy z nich ma ochotę zabrać ich jak najwięcej. Jak podzielić grzyby pomiędzy zbieraczy?

Grzybobranie rządzi się zasadą: "kto pierwszy ten lepszy". Grzyb należy do tego, kto go pierwszy znajdzie. Jednak w sytuacji konfliktowej określenie, kto pierwszy "znalazł" grzyba, może być problematyczne.

W prostej sytuacji zasadę pierwszeństwa można rozumieć wprost: grzyb jest tego, kto go pierwszy zobaczył. Jednak to kryterium może nie sprawdzić się w wyjątkowo urodzajnym miejscu, gdzie rośnie wiele grzybów.

Samo ogarnięcie wzrokiem grzybodajnej polany nie wystarczy, by powiedzieć: "Wszystkie należą do mnie". Przypominałoby to rezerwowanie sobie grzyba i to za pomocą wzroku, co - jak mówiliśmy - nie jest wiążące prawnie.

Dogmatycznie rzecz biorąc opisywaną sytuację należy rozstrzygać w oparciu o test usiłowania.

Nie wystarczy zamierzenie, by zerwać grzyby; liczy się bezpośrednie zmierzanie do ich skutecznego zabrania.

Grzyby należą do tego, kto je pierwszy zauważy oraz jest w stanie zerwać je po kolei w danym miejscu i czasie.

Grzyb jest tego, kto ma go w zasięgu ręki.

Nie da się zerwać oddalonych od siebie grzybów za jednym zamachem. Należy je zrywać po kolei, spokojnie, z szacunkiem dla lasu i jego darów. W ten sposób każdy grzybiarz może zabierać egzemplarze, po które jest w stanie fizycznie sięgnąć i zebrać je do kosza zgodnie z regułami sztuki.

Znamy już zasady obchodzenia się z grzybem zgodne z Kodeksem karnym. Zatem: pomyślnego grzybobrania!

56f7333e-65f1-4ffc-b2d3-52f504029f9d
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk a jeśli mam prywatny Las, (nie wjeżdżam do niego Mercedesem😉) to mogę ustawić tabliczkę zakaz zbierania grzybów? Działka jest w środku lasów państwowych.

Zaloguj się aby komentować

Internet uświadomił mi, że większość społeczeństwa jest większymi debilami, niż mogłem sobie wyobrazić. W sumie, co chwilę, jakiś idiota przebija poprzedniego. Na dodatek, to postępuje.

@festiwal_otwartego_parasola Zakładam, że ten post to jaja, ale generalnie grzybiarstwo to stan umysłu. Moi teściowie zbierają grzyby i mają sąsiada zbieracza. Nigdy nie powie, skąd ma grzyby, bo by mu ktoś wyzbierał. Wielka tragedia. Pół miasta otoczone lasami, ale jemu ktoś wyzbiera grzyby w jego miejscu.

Zaloguj się aby komentować

To nie łysica, one bardziej w brąz wpadają, a tu masz te szare byczki, co w każdym ogródku rosną.

Łysiczce na rancie kapelusza przebijają się czarne blaszki, a tu masz jaśniejące na dole, i trzon nie jest taki prosty.

Jak jedną znajdziesz, to już będziesz wiedział

@entropy_

Tak jak @splash545 napisał - takie coś to raczej wyższa szkoła identyfikacji. Ale jeśli jutro będę mial chwilkę to poszukam - z głowy nie powiem, szczególnie że mnie napier...

Zaloguj się aby komentować

Bóg ma Kościół, a diabeł ma kaplice
To trujące grzyby, które rosną wokół pnia


God builds a church
The devil builds a chapel
Like the thistles that are growing
'Round the trunk of a tree

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Polazł chłop na grzyby i coś tam pozbierał, a przy okazji foty zrobił.

Pierwszy to raczej borowik ponury (jadalny), a reszta już raczej znana

#grzyby #las #fotografia

b62ac050-2ed5-4261-9e8c-779848c1c423
d856347a-8489-4941-a10c-8eeac98faa14
fdd9abcf-e9cc-44f5-bc18-3ba109812f9b
3d01019d-ed7b-464c-b568-0ea85d2a07b1
05022804-b6ca-4d6b-a414-2e48e9b66066

@DirtDiver pisząc o szatańskim wywołujesz @Ragnarokk z lasu. Zaraz Ci wyjaśni, że szatany to mają w Polsce cztery stanowiska. I moje jest piąte ale drugi miesiąc jak tam łażę i nie rosną.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Brązowe Borowiki są u nas tak częste że aż nudne (brązowe w rozumieniu koloru kapelusza, nie ma gatunku o takiej nazwie). Ale inaczej sprawa się ma z Borowikiem Ciemnobrązowym. Tego kolegi spotkać nie jest łatwo. Przynajmniej u nas, bo jest bardziej ciepłolubny jak nasze rodzimy popularne prawdziwki. Najbardziej podobny jest do Borowika Usiatkowanego, ale, jak to nazwa wskazuje, ma wyraźnie ciemniejszy kapelusz. Jest jadalny, lecz w Polsce ma status E - wymierający. Rośnie w lasach liściastych - ogólnie głównie mikoryzuje z Dębem Korkowym, u nas z braku tamtego zaprzyjaźnił się z pospolitym Dębem Szypułkowym


Pytaniem oczywiście jest - ile z nich trafia do koszyków ludzi nieświadomych co zebrali - nie wykluczałbym że nie jest aż tak skrajnie rzadki, tylko bywa wyzbierany przez ludzi i zamiast do katalogu trafia na patelnię.


Jak zawsze polecam świetną stronę: https://przyrodniczo.pl/grzyby/borowik-ciemnobrazowy/


#grzyby #fungi

4bf5a4c9-a3c0-4878-98f2-6518fcb5a093
c3a228f2-15ec-4b80-9cb0-55f161ae0085
b95910ca-80ac-4882-971e-cf02b7bd0298
1526ce5b-55dc-4d1c-ad62-3019a9471d7f
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować