#fotografia

97
6972

Zaloguj się aby komentować

Lubię robić zdjęcia, które nic nie przedsawiają. W sumie można powiedzieć, że to zdjęcia abstrakcyjne. I nielegalne też, bo mostów fotografować nie można (na gdańskim nawet zakaz wisi).

Aparat to Exa, obiektyw - niezastąpiony Takumar 1.8, a klisza to czeski Fomapan 100.

#fotografia #fotografiaanalogowa #tworczoscwlasna

78c17447-ab65-4580-9759-367d67496052
35cfa976-0815-4eee-8890-2cabc5130135
281c25bf-2197-4478-8e50-3512cb7b66dd
cce5f4a9-4eab-4685-81cc-b364461214f0
7ad5608d-7b68-4188-8bb3-ef8f9debc256

Zaloguj się aby komentować

Widzę, że nostalgia Wam mocno weszła we wpisie o rowerach. To teraz pytanie jaki był Wasz pierwszy aparat fotograficzny? Moja smienka miała brązowy futerał i nie wiedziałem jak ten szajs obslużyć, więc często filmy się zacinały albo rwały, potem na komunię dostałem tzw. małpę bodajże Panasonica z automatycznym przewijaniem. Potem był aparat na filmy 16mm, zenit, lubitel, następnie Olympus z zoomem, pół automat, potem już cyfra Olympusa, w międzyczasie Minolty, kolejne zenity, mieszkowy hasselblad z giełdy staroci, potem już pierwsze cyfrowe lustro też Olympusa model E-500 a potem był Canon 760, którego mam do dziś.

#fotografia

#starocie

#nivaznegdziedroga

d40b5ce2-ae8f-403a-8d8e-495b599f6a69

Smiena miała ficzer multi ekspozycja jak zapomniało się przewinąć film, mam kilka takich fotek za gówniaka, gdzie jest mnie dwie lub trzy .

Potem została przerobiona na camere obscurę z takim sobie rezultatem.

@SilverMonkey tak tak, ja miałem takie co się no, pół zdjęcia nakladało na drugie 😅. A camera obscura robiłem z puszki po doppel hertzu i mialem też w Olympusie z dekielka zrobioną, pamiętam że ważna była średnica otworu, robiliśmy takie obiektywy na zajęciach z ciemni, z puszek po piwie, najpierw trzeba było na podstawie ogniskowej obliczyć srednicę otworu, potem wrzucało się blaszkę na powiększalnik i na zasadzie skali wyświetlenia robiło otwór szpilką. 🙂

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry,

Kilka dni temu wrzucałem fotki jak Baltic Bees latają nad Mielcem podczas Air Show, a poniżej kolejne fotki z tej imprezy.


#lotnictwo #fotografia #mojezdjecie

e05ac0fa-5c3c-4278-a8b5-6c59b5c80578
16d559d4-5bed-4588-976e-e08d5ad1ca33
b2e364be-92f8-4bdd-950a-5b0517bb276d
faea8187-5ef3-4f16-91c4-2eaac1a0529f
8f8b998b-4e77-45be-91a1-8ee03e240436

@Rzeznik Co to za model na pierwszym zdjęciu? Jest piękny!

Edit: Znalazłem. To Lockheed LC 12 Electra Junior.


Zakochałem się.

Zaloguj się aby komentować

Jak obiecałem sobie tak zaczalem #bieganie na razie żenada bo 3km truchto-chodu w tempie 9'30" ale i tak zdycham lekko a nie chce przesadzić i się zniechęcić.


#hejto40plus więc kondycja słaba ale ważniejsze motywację utrzymac.


A na #fotografia zabytkowa aleja Grabów która zaczynam i kończę biegi do lasu.


Może jak mi wystarczy samozaparcia to zrobię cykl #alejagrabow i pokaże Wam jak się zmienia, na jesieni jest urocza.

0ed66cc2-a493-4c3f-857a-7997d7ce6240

To jest najlepszy sposób na początek!

Nie przyspieszaj, zwiększaj czas treningu.


Za rok zapraszam na Szczebel Cup

Zaloguj się aby komentować

W pojemniku, w którym zbieramy wodę z klimy znalazłem ledwo żywą (ale jednak żywą i taka pozostała, o ile jakiś kot jej nie zjadł) muchę, więc zrobiłem jej kilka zdjęć.


#nxofocia #fotografia #makrofotografia

61a723b4-f225-4d3d-8707-aedf5be5c7a2
e21b03fc-83bb-48a9-a366-e7c4a6125573
4583e510-bc0e-45c9-a30d-a09aa818267a
a07d43ff-6f66-4745-80b5-a61a3925e88b
nxo userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Kilka dni temu zrobiłem takie foto. W porównaniu z tym co mamy na tagu #astrofotografia “it ain't much but it's honest work.”

#fotografia #mojezdjecie

a9ca9b55-feb2-45cd-8183-25c812263958
694c0cfd-d7c7-4a0f-8e86-e3b0369cd114

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Peter Bialobrzeski, Shanghai, 2001. Nieziemska panorama wieżowców. Jak ktoś chce takie klimaty ale mroczniejsze z naciskiem na ludzi jako pleśń pożerająca siebie i środowisko, które stworzyła to warto zagrać w Kane & Lynch 2: Dog Days.

#historia #starszezwoje #fotografia #gry

325934e3-0543-42a6-9c82-c7aa6f779c18

Jest mój ulubiony bandyta i morderca! Zatrzymał się na sekundę i udało się mu zrobić zdjęcie. A tak poza tym to jeszcze szczygieł i kląskawka

#ptaki #fotografia

e40be8db-3813-47fe-b84c-5ea08a29f0b4
d2b8f3b3-7638-4dc6-9013-18785152e01d
331d1671-cfb8-4980-bc8d-e5029ecb40a2

@Brickstone ja preferuję obserwacje własnymi oczami. Zdjęć w internecie jest mnóstwo, a własna obserwacja to coś wyjątkowego i ciekawszego :).

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Siema,

Relacja z mojego pierwszego - nieudanego - podejścia do Małego Szlaku Beskidzkiego #piechurwedruje

---------

Szczyty: Gaiki, Żar, Potrójna, Łamana Skała, Leskowiec (Beskid Mały), Chełm, Babica (Beskid Makowski)

Data: 6/7 czerwca 2025 (piątek/sobota)

Staty: 93.5km, 23h45, 3.250m przewyższeń


Trasa dla zainteresowanych.


Zainspirowany górskimi wycieczkami taty trwającymi po 40 godzin ciągłego marszu postanowiłem spróbować sił w przejściu MSB. Warunki pogodowe były niepewne, ale nocleg już został opłacony, a wsparcie przy opiece nad dziewczynkami załatwione, więc co było robić - pojechałem do Bielska-Białej.


Informacje praktyczne:


  • Mały Szlak Beskidzki ma ok. 137 km, a jego punkty końcowe to Bielsko-Biała (Straconka) i Luboń Wielki (szczyt między Mszaną Dolną a Rabką Zdrój). Łączna ilość przewyższeń na trasie to ok. 5770 metrów. Przebiega przez kilka szczytów Beskidu Małego, Makowskiego i Wyspowego.

  • W Bielsku funkcjonuje dom turysty PTTK, w którym można przenocować. Dla pojedynczego turysty wychodzi drogo (140 zł za pokój), ale za to warunki rodem z PRL. Trzeba rezerwować odpowiednio wcześniej.

  • Na trasie jest kilka bacówek i schronisk, schodzi się także do różnych miejscowości, także jest gdzie się posilić i uzupełnić prowiant (jeśli trafi się na godziny otwarcia).

  • Planując tę trasę na raz sugeruję zabrać dodatkowo kuchenkę i jakieś zupki, czy też inne potrawy do podgrzewania - od samych bułek i słodkich batonów energetycznych idzie oszaleć. Herbata w termosie obowiązkowo.

  • Trzeba pamiętać o częstym piciu i posilaniu się. U mnie co 2h30 wjeżdżała buła, w międzyczasie mieszanka studencka i batony energetyczne.


Co było fajne:


  • Mimo burzowych tygodni poprzedzających wypad (padało także w nocy, gdy byłem już w Bielsku) szlak nie był bardzo błotnisty, co było pozytywnym zaskoczeniem.

  • Pogoda w dniu marszu była świetna do chodzenia w lesie, przejrzystość idealna, więc widoki dopisywały.

  • Pierwsza część trasy bardzo mi się podobała - ładny, urokliwy lasek, sympatyczna ścieżka, kilka punktów widokowych, z których najbardziej przypadł mi do gustu ten przy Hrobaczej Łące.

  • Odcinek z Potrójnej na Leskowiec też bardzo ładny. Ścieżka - zwłaszcza w pobliżu Łamanej Skały - momentami składała się z takiej pokruszonej skały, wyglądało to dość specyficznie i nie natknąłem się chyba do tej pory na nic podobnego. Do samej Łamanej Skały trzeba odbić trochę ze szlaku (należy do #diadempolskichgor ).

  • W paśmie Żurawnicy znajdował się ciekawie wyglądający fragment wychodni skalnych o nazwie Kozie Skały.

  • W Zembrzycach bardzo miła pani pracująca na poczcie poratowała mnie wrzątkiem na herbatę przed nocną częścią trasy. Pozdrawiam i dziękuję za rozmowę!

  • Ostatni punkt - kondycyjnie byłem fajnie przygotowany i czułem się pewnie.


Co było mniej fajne:


  • Jak to w Beskidach, a zwłaszcza na takim długim odcinku, ciągle zejścia i wejścia.

  • Góra Żar to porażka - nie da się schować przed cieniem, poza widokami nic ciekawego tam nie ma.

  • W schronisku na Leskowcu zjadłem najgorszego schabowego w życiu, i gdybym nie był w biedzie, to pewnie bym go wyrzucił. Mały, odgrzewany chyba w tej samej fryturze co miękkie frytki, kiepska surówka i niesmaczne ogórki. Liczyłem, że pojem tam konkretnie i naładuję baterie przed dalszą drogą, ale się rozczarowałem.

  • Odcinek prowadzący przez Krzeszów mnie zniszczył. Pełne słońce, ja bez czapki (zostawiłem w taxi w Bielsku), potem krótkie, ale bardzo ostre podejście na Kozie Skały - miałem już mroczki przed oczami i zacząłem się zataczać. Nie polecam.

  • Na całej trasie stanowczo za dużo długich asfaltowych odcinków, a od Myślenic miało być ich jeszcze więcej - działało to bardzo demotywująco.

  • Odcinek od Babicy do Myślenic jest tak niesamowicie gówniany - strasznie rozjeżdżony, pełno bardzo głębokich kolein wypełnionych kałużami, ciężko się to omija, tym bardziej w nocy.

  • Buty dały mi w kość, a raczej w stopy, które od 40 kilometra po prostu paliły na śródstopiu. Plecak, który wydawał się być mega komfortowy, również bardzo obtarł mi biodra.


Co było ciężkie:


  • Mój plecak. Wziąłem dużo płynów w różnych postaciach i różnych innych rzeczy, z których nie korzystałem.

  • Na wyprawę wybrałem czerwiec, żeby iść jak najkrócej po zmroku, ale i tak ciemność sprawiła, że traciłem chęci na kontynuowanie wycieczki.

  • Długi dystans jednak dał mi wycisk, a może to ja go sobie dałem narzucając zbyt duże tempo. Zrobiłem łącznie 3 przerwy, z czego jedną 50 minut, a dwie po ok. 15.


W Myślenicach byłem o 3:30 i położyłem się na ławce przy rynku myśląc co dalej. Zostało mi 50 km drogi, w tym dużo asfaltu. Sprawdziłem prognozę - zapowiadano burze w rejonie od 14. Dodatkowo następnego dnia miałem odebrać z rana Mysz od rodziców i przez jego resztę pomagać przy dzieciakach. No nie kleiło mi się to, więc podjąłem decyzję o zakończeniu wyprawy i poszedłem łapać busa. Myślę, że gdybym miał większy komfort psychiczny związany z możliwością odpoczynku kolejnego dnia, to po dłuższej przerwie poszedłbym dalej. Cóż, podejście numer dwa za rok


#gory #wycieczka #wedrujzhejto #fotografia #msb #beskidy #beskidmaly #beskidmakowski

b8923369-6c92-44ee-9d6e-bfc80e490b13
c1447bbe-d6d4-4ceb-95ed-1569efb0c82d
0acf24d4-95b2-4327-9788-d49b3a2e667a
22511c68-f0ff-43a5-a288-c10a6638e463
529d971f-d7d0-4c5c-965a-c9cdfc9c3319

@Piechur ta pokruszona skała na odcinku między Łamaną Skałą a Leskowcem to dosłownie piasek - z pokruszonych wychodni piaskowca i zlepieńców sporadycznie coś takiego się zdarza w innych partiach Beskidów ale raczej nie tak intensywnie jak tam

@Piechur Pięknie. Beskid Mały jest uroczy. Na co drugim drzewie wisi święty obrazek. Kiedyś je liczyłem, ale po 17. dałem spokój.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować