Sierżant Alojzy Piórkowski był żołnierzem 3. Batalionu Karabinów Maszynowych 3. Dywizji Strzelców Karpackich (2. Korpus Polski), który walczył podczas II wojny światowej. W 1944 roku wraz z 14-letnim synem Ferdynandem pracował przy zbieraniu drewna w górach we Włoszech.
@Brickstone a zdradzić Ci tajemnice jak złapać sorka (samca sarny)?
Idziesz na skraj lasu, ściągasz gacie, wystawiasz biała dupę, Sorek myśli, że jesteś sarną (poprzez ta biała dupę właśnie) wskakuje na Ciebie a Ty to hyc! Za przednie łapy i w nogi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Alfred Hitchcock był wielkim fanem fotografii, a dokładniej uwielbiał być fotografowany w starannie przygotowanych pozach lub sytuacjach. Jedno ze zdjęć ze studia filmowego w Los Angeles rok 1974
Hiroszima, 6 sierpnia 1945 (zdjęcie wykonane zapewne kilka dni później). Chwilę przed wybuchem bomby atomowej ktoś siedział na tych schodach. Czarny nalot to jedyne co nim pozostało.
@Yes_Man @JackDaniels ten ślad to nie jest nalot, tylko cień rzucony przez ofiarę w kulminacyjnym momencie eksplozji. Wszystko naokoło było wypalone przez rozbłysk promieniowania cieplnego, a nieszczęśnik mógł się jeszcze błąkać po okolicy przez kilka godzin, oślepiony, ze zwisającymi z niego płatami skóry.
Manga "Bosonogi Gen", stworzona przez uczestnika tych wydarzeń, dosyć dosadnie przedstawia to wszystko.
Zrobiłem zdjęcie mojego przyjaciela podczas swobodnego spadania na tle słońca.
...
Publikuję to w odpowiedzi na prośby po tym, co wczoraj udostępniłem na tym subreddicie. To jest nieprzycięte zdjęcie, pokazujące cały dysk słoneczny z moim przyjacielem Gabe’em w swobodnym spadaniu krótko po skoku z ultralekkiego tandemowego paramotoru. Zostało zrobione za pomocą teleskopu na wodór alfa, dzięki czemu widać wszystkie detale na słońcu. Zbliżenie wokół Gabe’a zostało uchwycone w czasie rzeczywistym, a reszta słońca wypełniona jako mozaika zarejestrowana później, co dodatkowo usunęło statek powietrzny i nadało finalnemu zdjęciu bardziej odizolowany charakter.
@belu-p-fly Ta pętla tramwajowa to zbrodnia na Wrocławiu. Tam było tyle miejsca, żeby zrobić normalnę pętlę. Zamiast tego zrobili parking, który jest ta, bardzo potrzebny, że zadaszony przystadionowy parking świeci pustkami na tyle, że zorganizowano tam tor gokartowy i farmę fotowoltaiki. xD A tak skończyliśmy z uciążliwym dla motorniczych potworkiem wymagającym dwukierunkowych składów xD
Nie wiem, kiedy żółty szlak przechodzący przez Uklejną pojawił się na mapach oficjalnie, ale wydaje mi się, że musiało stać się to stosunkowo niedawno. Jednak, skoro już jest, to trzeba było go przejść.
Informacje praktyczne:
Parkingów w Myślenicach jest do wyboru do koloru, ale ja postanowiłem zostawić auto przy Ogródkach Działkowych Porabie , bo chciałem długi asfaltowy odcinek załatwić na początku.
Odcinki żółtego szlaku znajdujące się najbliżej szczytu są dość ostro nachylone, kijki przydadzą się zwłaszcza przy schodzeniu.
Co było fajne:
Czerwony szlak, którym z Zarabia można dojść na Kudłacze i Lubomir. Początek prowadzi przez Rezerwat Zamczysko nad Rabą i ruiny zamku .
Po drodze jest kilka miejsc na rozpalenie ogniska, m.in.: przy krzyżu z ładnym widokiem, jest też duża wiata przy żółtym szlaku.
Na Uklejnej jest usypany z kamieni kopiec Jana Pawła II . Myślę, że warto skręcić z czerwonego szlaku i go zobaczyć.
Co było mniej fajne:
Wiadomo: asfalt. Cały ten siedmiokilometrowy odcinek , a więc duża część żółtego szlaku, to asfaltowa droga. Uroki Beskidu Makowskiego.
Na tym odcinku żółtego szlaku była masa śmieci - praktycznie pod każdym drzewem wyrzucona butelka, puszka czy inne folijki po batonikach. Ludzie nie mają wstydu.
Podsumowując: góra fajna, asfalt niefajny. Jeśli ktoś chciałby zaliczyć tylko ją, to chyba najlepiej wejść i zejść czerwonym szlakiem , albo zrobić sobie taką pętlę (choć niebieski szlak jest trochę byle jaki).