1743 + 1 = 1744
Tytuł: Bohaterowie Umierają
Autor: Matthew Woodring Stover
Kategoria: fantasy, science fiction
Liczba stron: 670
Ocena: 10/10
CO JA WŁAŚNIE PRZECZYTAŁEM
Jeśli dobrze liczę to jest to 35 książka jaką przeczytałem w tym roku (co nie tylko jest moim osobistym rekordem, ale stanowi też wyższą liczbę niż suma moich przeczytanych książek z ostatnich nastu lat) i jest to najlepsza książka jaką w nim czytałem. Mimo że chciałbym Was zachęcić do przeczytania jej również, to nie ułatwię roboty prostą zachęcającą recenzją, lecz dam upust emocjom jakie we mnie narosły poprzez wylew grafomański.
No więc gdy byłem małym chłopcem (tak, aż tak grafomański xD) to często sypiałem u mojej babci. Mieszkał tam też dziadek oraz wujek, który ledwie 12 lat starszy był pewnie wtedy w swojej pierwszej w życiu pracy. No i czasem było ciekawie, głównie gdy był fajny wujek, a czasem nudno, głównie gdy nie było fajnej roboty w polu (bo na przykład zima) a wujasa nie było. Podczas jednej z takich nudnych sesji patrzenia w okno, uznałem że poczytam. Nie wiem ile lat miałem, pewnie druga klasa podstawówki. Może czwarta. Może szósta, no serio nie pamiętam xdd W każdym razie nie było tam nic dla osoby w moim wieku. Najbliżej czegoś znośnego to znalazłem śpiewnik harcerski. Aż nagle gdzieś na strychu, za jakąś kupą nudnych książek religijnych których nikt nigdy nie otworzył (pewnie babcia uprawiała tsundoku zanim to było modne) znalazłem książkę o nunchaku. Wydawało mi się że jestem zafascynowany japońską bronią (chociaż ofc gówno o niej wiedziałem, jak i dzisiaj) bo oglądałem Naruto a tam był Rock Lee. Dobra, wygooglałem że to musiało być po 2007 bo wtedy była premiera Naruto, więc jednak chyba ta szósta klasa. Mniejsza o to xD No i to nunchaku mnie zafascynowało! Czym prędzej zrobiłem swoje własne z dwóch patyków i sznurówki, i ćwiczyłem namiętnie opisane tam kata, a jak wrócił wujek to pokazał mi swoje (zrobione z bardzo grubego kabla zasilającego jakiś [podobno] rentgen, którego odpad został jego koledze po [podobno] naprawie takiego urządzenia w Krakowie. To nie było tak dawno, a jednak czasy były dziwne XD ciekawe jaką dawkę promieniowania przyjąłem) i powymienialiśmy się pokazami które sztuczki są fajne a które nie.
No i kurde zajawiłem się na to nunchaku. Robiłem je ciągle, udoskonalając mocowania, zmieniając materiały, miałem tego z kilkanaście sztuk. Raz tak zajebałem sobie w łokieć że do dziś mam nadwrażliwy.
A że miałem już wtedy internet, to poszukałem czy w wielkim świecie world wide web jest cokolwiek o tym nunchaku. I było! Gość o nicku the_D miał stronę nunchaku kropka prv kropka peel, która dziś już nie działa, a na której sporo było sztuczek, filmików, porad, opisów, ogólnie wszystkiego. Zabrzmię boomersko, ale wtedy internet był lepszy. Ludzie jak mieli zajawki to tworzyli stronki, fora, vortale, a inni dołączali. Fora sie rozwijały, dyskusja żyła, i wszystko było indeksowalne z googla. Nie jebane grupki na facebooku czy innym discordzie. Mieliśmy wszystko. A korporacje nam to zabrały. Ehhhh... W sumie to nadal dzieje się na naszych oczach. W zeszłym roku uznałem że zrobię oczko wodne. Znalazłem ŚWIETNE forum o oczkach wodnych. Czytając dwudziestoletnie wątki wiedza wpływała we mnie jak podczas treningu Neo w matrixie. Goście odwiedzali ten sam wątek po 2-3-5 latach i dodawali wnioski i to czego się nauczyli. Skarbnica wiedzy z której czerpałem przez miesiąc albo dwa. Pewnego dnia wszedłem tam jak co dnia i widzę że forum zamknięte do odwołania bo za drogo utrzymać ruch. SERIO!? Przecież tam jest ze 100 uderzeń dziennie, MAX... No nie ważne. Kiedyś to było, chrum, kwiik. Nienawidzę facebooka.
No i wracając o jeden wątek offtopu w górę: ten the_D miał u siebie link do jakiegoś forum. Forum Broni Białej, w skrócie FBB. Ponownie, kropka prv kropka pl. O M G. Jak ja tam wsiąkłem xD Byłem gówniakiem który gówno wiedział o czymkolwiek a czytałem jak czarny pas w karate (sensei Yamabushi, do dziś pamiętam nick xd) dyskutuje z jakimś byłym wojskowym o wytrzymałości jakiejś kości na uderzenia, gdzie ten drugi jako argumenty ma że ZBUDOWAŁ MODEL Z CZĘŚCI WIEPRZOWYCH I GO NAPIERDALAŁ ŻEBY ZOBACZYĆ XDDDD Totalnie po⁎⁎⁎⁎ne. No ale każde hobby wciąga finalnie w ekstrema, myśle że gdyby tamten gościu uśłyszał o twarozupce to to jemu byłoby słabo i myślał "po⁎⁎⁎⁎ni". Forum było świetne, czułem się tam wtedy jak dziś na Hejto. I pamiętam że ktoś kiedyś w shoutboxie (taki płaski mikroblog bez wątków, umieszczany na dole strony xd) polecił książkę Bohaterowie Umierają. Pisał że wspaniała. Uznałem że muszę ją przeczytać. No i jak uznałem tak zrobiłem, potrzebowałem na to tylko 15 kolejnych lat. Może nawet nieco mniej, totalnie ucieka mi oś czas dla tych wydarzeń.
Kończąc to słowo wstępu, boże jak się cieszę że ktoś to polecił. Ta książka jest genialna! To chyba będzie mój nowy wzorzec fantasy. Ktoś pisał że zbyt brutalna - no brutalna, owszem. Czy zbyt? Nie wiem. Czy to wada? Nie. Czy zaleta? Nie, po prostu cecha. Brutalna i tyle. Ale za to jak napisana, jaką ma historie, jakie postacie! Gdy sięgałem po nią ten tydzień temu i zobaczyłem "600 stron" to zakładałem że skończę w styczniu. Czuję się jak za dzieciaka, gdy pod kołdrą czytałem Eragona żeby mama nie widziała że nie śpię. Tak samo tutaj, łapałem się na siedzeniu na czytniku o 1 w nocy. Totalnie mnie wessało. A emocje odczuwałem takie same jak gdy jako ledwo umiejący czytać paru-latek znalazłem jakąś "książke dla dzieci z chłopczykiem na okładce" podpisaną nazwiskiem Pana Antoine de Saint-Exupéry i nie spodziewałem się jeszcze, że zaraz będę miał traumę.
O czym książka w ogóle jest?
No więc mamy podstawę sci-fi gdzie w niedalekiej przyszłości (zdaje się że 23 wiek) ludzkość jest podzielona na system kastowy, gdzie niektórzy mają wszystko a większość nie ma nic. I w tymże systemie udało nam się odryć że nasz świat nie jest jedyny. W zasadzie jest ich sporo, ale większość ma inne prawa fizyki i rozwaliłaby odwiedzającego na śmierdzącą breję. POZA JEDNYM KONKRETNYM, który ma "harmonijną względem naszej" częstotliwość, i gdzie panuje jakby średniowiecze wraz z lekko innymi prawami fizyki. Co więc robi bezduszny system? Urządza sobie "Studio" i wysyła tam "aktorów" żeby w ramach zabawy byli bohaterami, zabijali, przeżywali przygody, i... transmitowali to wszystko ku uciesze naszej gawiedzi. Igrzysk i chleba, tylko tu igrzyska były bardzo naturalne, bo poza główną rolą nikt nie wiedział że bierze w nich udział. Nazywają takie eskapady "przygodami" i.... No nie chcę spoilerować, opisałem settings ale o faktycznej treści nie będę wspominał.
Książka ma tą wredną cechę książek dobrych, że nigdy nie dzieje się w niej tak jakbym chciał. Nie jest to może level Gry o Tron gdzie myślisz "niech KTOKOLWIEK z postaci które lubie nie zginie" ale no coś w tym samym kierunku. Opis złoli... No ja pi⁎⁎⁎⁎le. Ma'Elkotha (czy jak to się pisze) się dosłownie bałem, Berne mnie obrzydzał. Niektóre sceny.... Powiem tak. Ja bym tego nie napisał, choćby i przyszło mi do głowy, bo nie chciałbym mieć łatki gościa któremu to przyszło w ogóle na myśl.
Sam pomysł istnienia dwóch światów z których jeden jest futurystyczną ziemią, a drugi jest "magiczny-fantasy-średniowieczny", nie jest w popkulturze niczym nowym. W fenomenalnej grze przygodowej point & click o nazwie The Longest Journey mieliśmy Star i Arkadię, w Assassin's Creed przy użyciu urządzenia animus, Desmond mógł podróżować między średniowieczem a czasami lekko przyszłymi. Nawet na naszym rodzimym podwórku, Jarosław Grzędowicz wysyłał uzbrojonego w najnowszą nanotechnologię Vuko Drakkainena na odległą planetę by odnalazł naszych naukowców.
Ale nie widziałem jeszcze żeby ktoś zrobił sobie z tego w tak cyniczny sposób reality show. Streamował na żywo szlachtowanie zwykłych ludzi. Za pomocą marketingu tworzył aktora mordercę a następnie obmywał z krwi i robił z niego celebrytę. Ten szok siedzi z tyłu głowy przez większość książki.
Ale czy nasz gatunek nie robi już tego samego? Czy patostreamy nie są tym właśnie, ale w skali na jaką nas stać? Czy gdybyśmy mieli możliwość robić to co w książce, nie skorzystalibyśmy? Chciałbym w to wierzyć. Pewnie pierwsze co zrobilibyśmy to kradzież ich surowców, a drugie to wysyłanie tam zanieczyszczeń, śmieci, spalin...
Mieliśmy na tagu inflację ocen, i chętnie wystawiłbym tej książce więcej niż 10/10 ale nie będę psuł bookmetera xD
Edit bo zapomniałem dodać jednej rzeczy: moja opinia nie jest odosobniona, wszędzie (niemal) gdzie widzę jak ktoś się o niej wypowiada widzę to samo pytanie: CZEMU TA KSIĄŻKA TO NIE JEST JAKIŚ GLOBALNY FENOMEN? autentycznie nie rozumiem jak taka pozycja może być niszą. Dlaczego nie ma fanatrtów Tanall czy Kierendal hehe. To jest tak wspaniały materiał na serial że trudniej byłoby to spierdolić niż Wiedźmina. No i tak patrzę z perspektywy tej książki na mojego ukochanego Wiedźmina i resztkami siły woli staram się ich nie porównywać, bo wiem że wynik porównania zburzył by mi fundamenty postrzeganie świata
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytanie #czytajzhejto

@Barcol ofc na Legimi ani na Empiku nie ma. Za co ja w sumie płacę? XD
Zaloguj się aby komentować
1722 + 1 = 1723
Tytuł: Autostopem przez galaktykę
Autor: Douglas Adams
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: e-book
Liczba stron: 306
Ocena: 8/10
Przeczytałem właśnie ten tytuł i jakie to jest dobre! Ten typowo brytyjski humor tak mi odpowiada, ze cala ksiazke przeczytałem z uśmieszkiem debilnym. Dobrze ze mnie nikt nie widział. Trochę chaotyczna momentami, ale nie duzo tego chaosu, wiec mi to tak nie przeszkadzało. Pewnie ta książka ma jakies przesłanie, którego nie zauwazylem, bo smieszkowalem, wiec nie podyskutujemy o tym, ale polecam!
#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
Chciałem komuś kupić książkę pod choinkę, wiem ze podobało mu sie Kotarski - Włamać sie do mozgu. Polecicie cos w podobnych klimatach? Ja nie czytam takich książek i nie wiem co jest dobre :/ #ksiazki #czytajzhejto #czytanie

@pingWIN @peposlav https://www.empik.com/nawyki-warte-miliony-jak-nauczyc-sie-zachowan-przynoszacych-bogactwo-wydanie-premium-tracy-brian,p1452045337,ksiazka-p
Zamowilem to, bo ładnie wyglada xD
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1682 + 1 = 1683
Tytuł: Operacja Aksamit
Autor: Krzysztof Koziołek
Cykl: Andrzej Sokół
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Format: e-book
ISBN: 9788394485481
Liczba stron: 246
Ocena: 5/10
Drogi Czytelniku! Przed rozpoczęciem miłego czasu z książką, musisz sobie, co nieco wyobrazić. Mianowicie, w Polsce rządzi Platforma Wszystkich Obywateli, a po przeciwnej stronie w sejmie zasiada Sprawiedliwa i Prawa Polska. W Warszawie jest znana restauracja ”Kania i Bracia”. Znana jest z tego, że politycy z sejmu, ją lubią. Kiedy masz to już w głowie, to jeszcze ostatni wysiłek przed Tobą. Andrzej Sokół ma dziewczynę, która pracuje w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i jej język jest ostry jak brzytwa.
Ta książka jest też trochę o biznesie. Z każdą przeczytaną stroną, będziecie bliżej do odkrycia, co wspólnie produkują minister spraw wewnętrznych, minister spraw zagranicznych, prezes Narodowego Banku Polskiego, rzecznik rządu i jeden z najbogatszych polaków. Sam byłem zdziwiony, że można wpaść na tak interaktywny pomysł zapełnienia luki na rynku.
Jak to u Koziołka bywa, dużo jeździmy po Polsce. Uciekamy przed służbami wszelkiej maści. Rozgryzamy, kim była tajemnicza kobieta dzwoniąca z Niemiec. Zastanawiamy się, komu można zaufać, a kto już został skorumpowany. Wiadomo, że w polityce są nadrzędne cele i podrzędni ludzie. Duża odpowiedzialność ciąży nad naszymi bohaterami. Nie może być inaczej, kiedy sprawą interesuje się także amerykańskie FBI.
Akcja w książce rozpisana na tydzień. Siedem dni Andrzej Sokół i Sara Bednarz potrzebowali na prywatne śledztwo oraz ujawnienie jednej z największych z afer w historii Polski. A wszystko zaczęło się w Nowej Soli, na Dolnym Śląsku.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #czytanie #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1661 + 1 = 1662
Tytuł: 20th Century Boys: Chłopaki z dwudziestego wieku #1
Autor: Naoki Urasawa
Kategoria: komiks/manga
Wydawnictwo: Hanami
Format: książka papierowa
ISBN: 9788365520241
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10
Moja pierwsza manga w życiu, którą przeczytałem. Bardzo dobra opowieść, charakterystyczni bohaterowie. Najbardziej przypadł mi do gustu humor zawarty w tej mandze, oraz to jak zostało to wyważone z poważniejszymi momentami. Nieco proste, szybkie. Koniec końców jednak nie wiem czy jest to dla mnie bo ilość zabawy nie jest adekwatna do ceny. Tak, wiem można by kupować używki np na vinted, ale nie wiem czy się na tyle chce w to wciągać. Pewnie od czasu do czasu kupię jakąs mangę i tyle. Polecam.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytanie #ksiazki #komiksy #manga #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
1660 + 1 = 1661
Tytuł: Śnieg przykryje
Autor: Michał Śmielak
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Format: książka papierowa
Liczba stron: 336
Ocena: 6/10
Najbardziej mi z tej książki utkwiły opisy z oczu pijaka, alkoholika, który terroryzuje rodzinę. Chwyciło mnie to za serducho i czytając czułem, że jest to autentyczne. Historia przez prawie całą książkę mnie wciągała, połknąłem na dwa posiedzenia, ale końcowe nie wiem - może 50 stron to zawód i ogólnie zakończenie jak dla mnie zbyt proste jak na ten pomysł z zaginięciem. Szkoda. Niemniej uważam, że jest to dobry tytuł.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
1656 + 1 = 1657
Tytuł: Restauracja na końcu wszechświata
Autor: Douglas Adams
Kategoria: fantasy, science fiction
Format: e-book
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10
Książka równie dobra co pierwsza część, ale z adnotacją że na niektórych płaszczyznach wypadała lepiej, a na innych nieco gorzej.
Co mi się bardziej podobało to:
- chyba jeszcze większa ilość żartów gagów i humoru
- mocne rozwinięcie uniwersum
- więcej charakteru w postaciach
- więcej absurdu, czasami śmiesznego a czasami dobijającego
Co było zrobione gorzej:
- wprowadzane mechaniki były niekonsekwentne. Skoro podróże w czasie są tak proste, to czemu nikt z tego sensownie nie korzysta? Jeśli istnieje teleport, który jest na tyle prosty w budowie że konstruktorzy statku chcieli go wmontować tylko po to żeby nie musieć włazić drzwiami W TRAKCIE PRODUKCJI, to czemu nie nadużywa się tego na każdym kroku? Po co istnieją windy?
Co robi po prostu inaczej:
- Książka jest bardzo dynamiczna albo bardzo chaotyczna. Prys, teleportacja, c⁎⁎j wie gdzie, prys - podróż w czasie - prys znowu podróż w czasie - prys znowu teleportacja. Taka historia pod ADHD, nie można się znudzić scenerią bo za 10 stron i tak się zmieni.
Na razie seria mi się podoba. Nie wiem czy trochę nie zaniżyłem oceny, książkę którą pochłonąłem tak szybko powinienem może bardziej docenić, ale ta niekonsekwencja mnie troszkę nerwowała. Gdyby to było poważne pełnoprawne science fiction to byłby to minus. NOOOO ale że to komedię o bezsensie istnienia, filozofia egzystencjalna w wersji Monty Python, satyra na racjonalizm i technoutopię, no to jakby absolutnie nie powinno mieć znaczenia że jakiś teleport brzmi zbyt zachęcająco w stosunku do innych wymienionych metod podróży.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytanie #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1653 + 1 = 1654
Tytuł: Droga bez powrotu
Cykl: Andrzej Sokół. Tom 1
Autor: Krzysztof Koziołek
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Manufaktura Tekstów
Format: e-book
ISBN: 9788393242214
Liczba stron: 269
Ocena: 5/10
Na pierwszej stronie książki, wszyscy czytelnicy przenoszą się na Dolny Śląsk, w Karkonosze. Tam mieszka dziennikarz lokalnej gazety, Andrzej Sokół. Powiedziałbym nawet, że jest dziennikarzem śledczym. Zajmuje się aferami i trudnymi sprawami.
Pewnego dnia, dzwoni do niego nieznajoma kobieta i wprowadza go w sprawę, która na kilka dni odmieni życie Andrzeja. Co więcej, dotyczy całej Polski, głównych władz państwa i rosyjskich służb specjalnych. Tak, w Polsce hasają sobie tajne, obce służby, niczym zające na karkonoskiej polanie.
Czytając, pobiegamy sobie po Karkonoszach, pozwiedzamy dolnośląskie śląskie miasta i dowiemy się, co w menu maja czeskie schroniska górskie. Należy mieć dobrą kondycję, tak jak Sokół. W ogóle to ten dziennikarz, to tak jakby trochę też był komandosem.
Nawet nie wyobrażacie sobie, ilu Polaków na wysokich stanowiskach, mają w kieszeni, a raczej w teczkach rosyjskie służby. Zapowiada się ogromna afera korupcyjna i sabotażowa na światową skalę. Prezydent Polski rwie sobie włosy z głowy i jest przekonany, że jego kariera dobiegła końca, a Polacy, nigdy mu nie wybaczą energetycznego uzależnienia od Rosji.
Śmiertelnych ofiar jest już trzynaście. Oby to był koniec. Zginęli niewinni ludzie, którzy przypadkowo, znaleźli się na drodze nieobliczalnej mafii politycznej. Czy Sokół przeżyje i uratuje dumę i honor Polski? Na razie nie wiadomo, bo musi wyprowadzić w pole GRU i polską policję. Chociaż pomaga mu podinspektor Ryś, to przed dziennikarzem jeszcze długa droga. Dużo tych zwierzaków w tej książce. Resztę to już sami sobie doczytacie.
Jak to zwykle bywa, po książkę sięgnąłem z ciekawości. Wcześniej, nic nie wiedziałem o autorze, ani jego twórczości. Pozycja w sam raz, na jeden wieczór i jeszcze zostanie trochę czasu na herbatkę. Lekki tekst, odczucia pozytywne podczas czytania. Czytelnik, który zna Karkonosze, bez trudu odnajdzie się na górskich szlakach razem z Sokołem. Mieszkańcy Dolnego Śląska, może nawet mieszkają przy ulicy, gdzie dzieję się akcja, w kilku miastach.
Niektórzy mówią, że jest to książka dla fanów twórczości Dana Browna. No nie. Co najwyżej, może być wstępem do przejścia, do twórczości Browna. Zastanawiałem się nad oceną tej książki. Czy zasługuje na 6 czy 5? Ostatecznie daję 5.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #czytanie #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Istnieje powszechne, dość szkodliwe złudzenie, że filozofia to „sport dla wybranych”. Że wymaga siwej brody, znajomości greki i dyskusji o sensie istnienia w sala audytoryjnej w obecności profesorów. Że jest to coś odklejonego od życia, zarezerwowanego dla ludzi w tweedowych marynarkach, którzy mają za dużo pieniędzy i mogą sobie siedzieć i myśleć. Bzdura. Prawdziwa filozofia nie mieszka w zakurzonych bibliotekach. Mieszka w Tobie. Robisz to codziennie - filozofujesz. Zaczyna się dokładnie w tych cichych, niewygodnych momentach, gdy Twój życiowy „autopilot” na chwilę się zacina.
Gdy stoisz w korku, patrzysz na sznur aut i nagle pytasz: „Po...
1636 + 1 = 1637
Tytuł: Autostopem przez galaktykę
Autor: Douglas Adams
Kategoria: fantasy, science fiction
Liczba stron: 306
Ocena: 9/10
JAKIE TO BYŁO DOBRE XD
Świetny humor, świetne pomysły, lekkie pióro, nie czułem kiedy strony pękały. Nie chce spoilerować, ale serio nie pamiętam co ostatnio tak pochłonąłem.
Zaraz zabieram się za drugą część.
#bookmeter #ksiazki #czytanie #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1626 + 1 = 1627
Tytuł: Gołoborze
Autor: Maciej Siembieda
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: książka papierowa
Liczba stron: 528
Ocena: 8/10
Świetnie napisana książka, o tym jak zemsta przechodzi z pokolenia na pokolenie. Bardzo dobrze ukazane czasy, w których się dzieje, mniej więcej od 1920r, słownictwo, którego używają bohaterowie jest adekwatne do tamtych czasów, bardzo dobrze pokazana ówczesna wieś. Wciąga jak bagno i ciężko się oderwać. Świetny klimat. Same plusy!
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytanie #ksiazki #czytajzhejto


Zaloguj się aby komentować
1625 + 1 = 1626
Tytuł: La Bestia
Autor: Przemysław Piotrowski
Kategoria: Reportaż
Wydawnictwo: Czarna Owca
Format: książka papierowa
ISBN: 9788382520743
Liczba stron: 408
Ocena: 9/10
Byliście kiedyś w Kolumbii? W sumie to bez znaczenia, bo w książce Przemysław Piotrowski zabiera nas do Kolumbii, którą mało kto widział. Piotrowski pojechał do Kolumbii w 2022 roku, opisał więc, co widział i słyszał. Będzie strasznie, mroczno, dużo ubóstwa, o mężczyznach macho i przemocy.
„La Bestia” to książka o najokrutniejszym zwyrodnialcu, pedofilu, gwałcicielu i seryjnym mordercy na świecie. Poznajcie Luisa Alfredo Garavito Cubillos.
Literacką podroż po Kolumbii zaczynamy w 1948 roku. W Kolumbii jest taka mała miejscowość Génova, w Środkowych Andach. Pewnie nikt by o niej nie pamiętał, gdyby nie jeden fakt. Urodziło się tam dwóch mężczyzn. Właśnie Luis Garavito, któremu przypisuje się zamordowanie ponad dwustu dzieci i kilka osób dorosłych. Niektóre badania twierdzą, że Louis mógł zamordować nawet sześćset dzieci. Do dnia dzisiejszego znajdowane są zwłoki dzieci w Kolumbii i sąsiednich państwach. Drugim mężczyzną jest Pedre Antonio Marin, znany także jako Mauel Marulanda Vélez, założyciel i przywódca partyzantki FARC (Rewolucyjne Kolumbijskie Siły Zbrojne). Ta formacja zbrojna wymordowała około 220 tysięcy ludzi.
Luis Garavito przyszedł na świat 25 stycznia 1957 roku. Dzieciństwo Luisa to koszmar. Surowy ojciec, anemiczna matka, kary cielesne, bieda i przemoc w szkole. Obraz Luisa poszukującego dziecięcej miłości u rodziców poraża. W rodzinie Garavito było w sumie siedmioro dzieci. Mały Luis nierozumiany, wyśmiewany, poniżany, żył w swoim świecie. To tylko niewielki ułamek tego, co spotkało chłopca. Tak tworzyła się Bestia.
Luis Garavito przebywał w tak wielu miejscach w Kolumbii, że nie sposób ich wszystkich wymienić. Poszukiwał Boga, fascynował się satanizmem i czarną magią. Kilka razy próbował skończyć z tym procederem, lecz bezskutecznie. Pobudki, które kierowały nim do popełnienia kolejnych morderstw, są trudne do wyjaśnienia. Psychiatrzy nie ustalili jednoznacznej diagnozy. Jednak czytelnik z pewnością zauważy pewien schemat.
Każdy rozdział książki kończy się „Migawkami z podróży”. Tutaj można trochę odetchnąć od dokumentowanych wydarzeń i przeczytać o historii Kolumbii, kulturze i społeczeństwie.
Wartością dodaną reportażu to oryginalne wypowiedzi Luisa Garavito przytoczone z akt śledczych. Piotrowskiemu nie udało się porozmawiać z Garavito w więzieniu. Tamtejsze służby nie wyraziły zgody na taki wywiad. Kilka miesięcy po wydaniu niniejszej książki, Luis Garavito na zawsze opuścił ten świat.
Książka nie należy do lekkich i łatwych w odbiorze. Skala okrucieństwa i przemocy jest przerażająca. To nie jest biografia Luisa Garvito, a skromna cześć historii jego życia. Przemysław Piotrowski wraz ze swoim kolegą, operatorem kamery i fotografem, chcieli dotrzeć do wielu więcej miejsc związanych z Luisem. Niestety, okazało się to nie możliwe, ze względów bezpieczeństwa. Autor wiele razy podkreśla, że Kolumbia to brutalny i nieprzewidywalny kraj. Ludzkie życie ma tam małą wartość.
Muszę przyznać, że książka przybiła mnie do fotela. Jest zarówno smutna jak i przerażająca. Język typowo narratorski, dużo szczegółów z życia Luisa, a także obraz Kolumbii. Chciałbym, aby Przemysław Piotrowski napisał więcej reportaży. Chociaż w swoich kryminałach również podejmuje trudne tematy, to „La Bestia” wyszła mu wyśmienicie dobrze. Kunszt literacki w pełnej krasie. Widać ogrom pracy włożony w tę książkę. Zarówno w Kolumbii jak i później, w zebraniu wszystkich informacji w jedno miejsce.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #czytanie

Zaloguj się aby komentować
1624 + 1 = 1625
Tytuł: Byłam służącą w arabskich pałacach
Autor: Laila Shukri
Kategoria: literatura obyczajowa, romans
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Format: książka papierowa
Liczba stron: 392
Ocena: 8/10
Wstrząsająca historia biednej Hinduski, która służyła możnym tego świata.
Opowieść o Bibi Shaik, jednej z milionów służących w bogatych krajach Zatoki Perskiej, żyjącej w systemie współczesnego niewolnictwa. Laila Shukri wysłuchała jej historii, aby móc opowiedzieć ją światu.
Dziesięcioletnia Bibi zostaje wysłana przez swoją matkę do pracy do Kuwejtu. Musi nauczyć się służyć tak, żeby pracodawcy byli z niej zadowoleni. Z czasem odkrywa, że jest od nich całkowicie zależna. Oni decydują o jej prawie do wolności, prawie do jedzenia, prawie do życia.
Jak wygląda życie służących w arabskich domach i pałacach? Jaka jest cena, którą można płacić za namiastkę normalnego życia? Odległy świat, odrębna mentalność i obyczaje. To wszystko szokuje Europejczyków.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #Czytanie #czytajzhejto #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1623 + 1 = 1624
Tytuł: Śmiertelne napięcie
Autor: Alex Kava
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: HarperCollins
Format: książka papierowa
Liczba stron: 320
Ocena: 7/10
W lasach zachodniej Nebraski znaleziono ciała młodych ludzi z dziwnymi obrażeniami wskazującymi na silne porażenie prądem. Ci, którzy przeżyli, są ciężko ranni i śmiertelnie przerażeni. Grupa miejscowej młodzieży chciała tylko zaszaleć, ale gdy nocne niebo rozjaśniły dziwne efekty świetlne, impreza zamieniła się w koszmar. Doświadczona agentka FBI, Maggie O'Dell, próbuje odnaleźć sens w sprzecznych zeznaniach, ustalić, co jest prawdą, a co jedynie wytworem pobudzonej strachem i narkotykami wyobraźni. Tymczasem troje z ocalałych nastolatków ginie w niejasnych okolicznościach. Śledztwo coraz bardziej się komplikuje. W tym samym czasie dochodzi do masowych zatruć w dwóch szkołach w Wirginii i Waszyngtonie. Śledczym pomaga pułkownik Benjamin Platt, wybitny specjalista od chorób zakaźnych. Desperacko walczy o zidentyfikowanie niezwykle groźnego szczepu bakterii, którą zaraziła się młodzież. Chociaż miejsca zdarzeń oddalone są od siebie o tysiące mil, nieoczekiwanie tropy obu śledztw zbiegają się. Maggie i Benjamin odkrywają tajemnice, które mogą zagrozić bezpieczeństwu narodowemu. Na najwyższych szczeblach władzy są ludzie, którzy nie dopuszczą do ich ujawnienia.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #Czytanie #czytajzhejto #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1622 + 1 = 1623
Tytuł: Róża z kolcami
Autor: Bertrice Small
Wydawnictwo: Libros
Format: książka papierowa
Liczba stron: 445
Siedemnastoletnia Nyssa Wyndham, urocza, majętna i nad wiek rozsądna, opuszcza dom rodzinny, by zostać damą dworu czwartej żony Henryka VIII Tudora. Pragnie poznać smak światowego życia i marzy o wielkiej miłości. Niestety, konfrontacja z rzeczywistościa, pełną zakłamania, fałszu i cynizmu, budzi w niej głęboki niesmak i odrazę.
Kiedy król unieważnia swoje małżeństwo i zaczyna wyraźnie interesować się Nyssą jako ewentualną kandydatką na żonę, jego przeciwnicy knują haniebny spisek, by pokrzyżować plany monarchy. Dziewczyna, uwikłana w intryge dworską, przeżywa koszmar. Ale sytuacja zmienia się z dnia na dzień. Wreszcie sprawy przybierają nieoczekiwany obrót. Czy znając okrucieństwo króla, Nyssa może być spokojna o los najbliższej rodziny i ukochanego mężczyzny?
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytanie #czytajzhejto #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
1615 + 1 = 1616
Tytuł: Wywiad
Cykl: Podkomisarz Robert Lew. Tom 5.
Autor: M.M. Perr
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Wydawnictwo Prozami
Format: książka papierowa
ISBN: 9788367173766
Liczba stron: 496
Ocena: 7/10
Piąty tom powieści zaczynamy od problemów kobiecych. Nikola wróciła do domu Lwów i obecnie toczy walkę z rozterkami miłosnymi. Wrze jak w kociołku w piekle. Bibi natomiast poszukuje swojej duchowości i osobowości. Jak wiadomo, życie to nie bajka.
To jedziemy do lasu, nad Zalew Zegrzyński. Tam została zamordowana gwiazda telewizji, dziennikarka od trudnych spraw. Później giną jeszcze cztery osoby ze świecznika sceny biznesowej. Wydaje się, że wszystkie te osoby wiąże to, że kiedyś udzielili wywiadu. Takich wywiadów w sumie było dwadzieścia. Czy będziemy mieli dwadzieścia ofiar, a w Polsce grasuje seryjny morderca?
Podkomisarz Robert Lew rozpoczyna wyścig z czasem i mordercą. Sprawa opiera się nawet o politykę. Ale nie, nie tym razem. Na tych morderstwach, nie wybije się żaden polityk. Okazuje się, że jedno spotkanie w niedalekiej przeszłości zadecydowało o popełnieniu czterech morderstw. Skrupulatnie uknuta intryga ma na celu dokonanie morderstw doskonałych. Nie z Robertem Lwem takie numery.
Autorka sporo namieszała, w pozytywnym znaczeniu, w tej części cyklu. Mnóstwo tropów kryminalnych, wielu podejrzanych i do samego końca nie wiadomo, kto mordował. Dynamika akcji nie zwalnia w stosunku do poprzednich części. Powiedziałbym, że nawet znacznie przyspieszyła. Myślę, że dobrze zrobiona ekranizacja, na podstawie tej książki miałaby sens bytu. Taki siedmioodcinkowy serial. Kto wie? Może kiedyś, coś takiego powstanie.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytanie

Zaloguj się aby komentować
Zakupiłem i mam zamiar przeczytać pierwszą mangę w zyciu. Ciekawe czy siadzie mi ten format. #manga #czytanie


Zaloguj się aby komentować