@bartek555 Pani z produktu tak miesiąc temu "no, to może zamiast robić ficzer X zróbcie ficzer Y NA KTÓRY KLIENT CZEKA JUŻ DWA LATA", robimy, a tak się moja szefowa już na ten ficzer X nastawiała, marudzi teraz, że musi Y dogrywać.
Cierpliwy ten klient przyznaje, chociaż ja tu tylko klikam w testy, planuje wersje apki i architekturę oraz historyjki piszę
zdjęcie dronem czy z budynku? Jak mgła to pewnie wiatru nie było i dron mógł mieć długie naświetlanie? Pytam, bo planuję kupić sobie na start dji mini 2 se...
Zapraszam Was dzisiaj do Koszalina, który odwiedziłem w ramach projektu "Miasta stojące murem". Miasto pierwotnie miało około 1600 metrów, a do dzisiaj przetrwało ponad 400 metrów, z tym że na sporym fragmencie znacznie obniżone.
Budowę murów obronnych w Koszalinie rozpoczęto po nadaniu mu praw miejskich, a całość ukończono w XIV wieku. Długość murów obronnych wynosiła około 1560 metrów, a w całej długości znalazło się 46 baszt łupinowych oraz trzy bramy miejskie. Po pożarze w 1718 roku mury zaczęły być rozbierane, a materiał z nich wykorzystywano do odbudowy miasta. Grubość obwarowań u podstawy dochodziła do 1,3 metra, a wysokość do 7 metrów. Miasto posiadało trzy bramy miejskie Młyńską od północy, Wysoką od południa i Nową od zachodu. Wszystkie bramy zostały rozebrane w XIX wieku. Do dzisiaj zachowało się ponad 400 metrów, które możecie zobaczyć przy ulicy Marii Ludwiki oraz na wschód od Młyńskiej, innymi słowy w północnej części linii obwarowań.
Kościół Niepokalanego Poczęcia NMP zbudowano w latach 1300-1333 w stylu gotyckim. Od 1534 roku przejęła go społeczność protestancka na kolejne ponad 400 lat. Mimo licznych wojen i pożarów świątynia przetrwała do czasów współczesnych, z wyjątkiem kaplic, które zlokalizowane były w pobliżu wież. Z wyposażenia kościoła do dzisiaj zachował się XIV wieczny gotycki krucyfiks, figury świętych z początku XVI wieku oraz chrzcielnica z XIII wieku.
Kaplica św. Gertrudy powstała w XIV wieku i początkowo pełniła funkcje szpitalne. W XVI wieku została przejęta przez protestantów. W 1735 roku mieścił się tam skład amunicji. Obecnie kaplica należy do najcenniejszych gotyckich zabytków w regionie.
Dom Kata w Koszalinie należy do najciekawszych miejskich atrakcji. Zbudowano go w stylu gotyckim w XV lub na przełomie XV i XVI wieku. Kat egzekucje przeprowadzał na wzgórzu wisielców lub na rynku. Ostatnia egzekucja była wykonana w 1893 roku, a sam dom był zamieszkany do lat trzydziestych XX wieku. W 1945 roku został uszkodzony, ale odbudowano go.
Dawny klasztor cysterek w Koszalinie zlokalizowany jest przy Mickiewicza. Zbudowano go w stylu gotyckim w XIII wieku. W okresie reformacji siostry zostały zmuszone do opuszczenia miasta, a sam klasztor popadł w ruinę, ale w późniejszych stuleciach odbudowano go. Pierwotnie pełnił funkcję kościoła zamkowego, a obecnie jest świątynią prawosławną.
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej
@antekwpodrozy Jak pojechaliśmy w wakacje na jeden dzień do Koszalina, to pani w informacji turystycznej zaczęła od tego, że w mieście nie ma za dużo co zwiedzać. xD Mi podobają się nawet rozpadające kamienice, ale faktycznie nie czuliśmy się nasyceni po zwiedzaniu tam.
@antekwpodrozy jak już jesteś kolego przy zachodniopomorskim to zapraszam do Trzebiatowa całe miasto otoczone dobrze zachowanym murem plus baszta kaszana z fajna legenda
Mieszkałem kiedyś w takim bloku, tylko starszym, jednym z pierwszych trzech które postawili na "wróbla" ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Te pola były tam do lat 80, z początkiem lat 90 zaczęto tam budować bloki. Fajnie wiedzieć kto jest autorem projektu bo pół Puław to te same bloki :) #architektura #pulawy
Dzisiejszy swiat internetu nie przestaje zaskakiwac. Jako ze siedze w klimatach remontowo-budowlanych to na instagramie widze duzo rolek o takich tematach. Ludzie robia rozne glupoty, czasami daja sie robic w ciula, przeplacaja, kupuja gowno, ale to co przed chwila zobaczylem to z jednej strony ultrabeka, z drugiej podwyzke marketingowcom.
„Kafelki w plynie”. Mysle sobie kurde, moze byc ciekawe. No i para przygotowuje fartuch w kuchni, maluje jakims tam podkladem i potem „kafelki w plynie”, bo taniej niz szklo czy inne materialy.
K⁎⁎wa farbe olejna im sprzedali pod inna nazwa, a ci zachwyceni jakie to genialne rozwiazanie xDddddd
@bartek555 Troszkę się mylisz. Oni najzwyczajniej w świecie polakierowali ścianę xD Wiem bo sam sobie wylakierowałem całą piwnicę, korytarz i nieokafelkowane ściany w kuchni. Mam świra na punkcie brudnych ścian a lakier pozwala na swobodne mycie wodą. Żadna farba nie daje takiej wygody.
Boli mnie jak oglądam Mirucia albo Szelągowską gdy malują ściany na czarno i cieszą się, że to ekstra wygląda. Wygląda dopóki nikt na niej nie zostawi śladu. Te teflonówki też nie spełniają swojego zadania. Niby są zmywalne ale ślad zostaje przy nieodpowiednim padaniu światła.
@bartek555 No to jeszcze pieczątka "nie wniesiono sprzeciwu do niniejszego zawiadomienia". Mi to zajęło tylko pół roku, ale wszystko zależy od PINBu, jak bardzo dokładnie podchodzą do przepisów. Ja miałem jazdę gołą d⁎⁎ą po tłuczonym szkle.