Kilka miesięcy temu wrocilem do memrise po kilku latach przerwy. Dopóki korzystałem ze starego UI (tego fiszkowego, przeplatanego z nagraniami) było spoko, regularnie codziennie wskakiwały nowe słówka.
Po dwóch czy trzech miesiącach stwierdziłem, że zobaczę jak działa ta nowa beta. Coś mi nie siadło. Sugerowalo mi lekcje od samego początku. W ogóle nie uwzględniał progress ze starej wersji.
Tygodnia nie wytrzymałem i przestałem korzystać kompletnie (trudno było tez wrócić na stary UI i zachować progress)
Skoro mówisz, ze coś pozmieniali to dam szanse i zobaczę jak działa.
Ja wróciłem do lola po 8 latach i formalności od groma, to jeszcze się odnaleźć nie potrafiłem. Brak run i mastery. Jakieś champy z d⁎⁎y, dziwny hejt na yasuo, różne drake'i. A idź pan w c⁎⁎j :D
BTW. Polecam Wild Rift na telefon. Ze znalezieniem graczy Aram gra się ok 15 minut xd
Bardzo doceniam #netflix za #angielski napisy w ich oryginalnym brzmieniu, ale to co się wyprawia w Top Boy w scenach na Jamajce jest poza moim jakimkolwiek pojmowaniem angielskiego. Nawiązując do następnej kwestii: wah di fuck dis?
@GtotheG tak samo znajomy powiedział mi kiedyś, że po angielsku można nazwac kogoś cebulakiem mówiąc "onion man" i też byłem zdziwiony. Uważam jednak, że polskie wersje są fajniejsze, bo jednowyrazowe.
@Lubiepatrzec dobre, nie znałam xD w sumie do dzisiaj nie wiem jak powiedzieć po angielsku, że ktoś jest skąpy i nie znalazłam żadnego słowa 1:1 w słownikach.
@GtotheG bo żonobijka to mem kradziony z amerykanskiego internetu, w polsce to raczej odwieczna beka jest z żon bijących mężów wałkiem, o czym z kolei na zachodzie nikt nie słyszał.
Wiedzieliście, że W40K to tak naprawdę faszystowska propaganda? Musieliście wiedzieć, przecież to oczywiste. Dla mnie zawsze oczywiste było, że Imperator to Hitler. Kim są zatem pozostałe frakcje? No, ciężko powiedzieć, bo jest ich dużo, ale Tyranidzi to Żydzi (rymuje się nawet, więc to pewne).
Fajny, niedługi i składny filmik o tym, co niektórzy dzisiaj mają w głowach. Albo czym chcą zaistnieć - nie wiem, co gorsze
Nawiasem mówiąc, porównywanie Żydów do robaków jest chyba dość rasistowskie..?
PS. Dla niezorientowanych: W Warhammerze NIE MA dobrych i niedobrych. Wszyscy są źli. No, może Nekroni są sympatyczni
Polecam zainstalować Anki (jest wersja na Linux/Windows/macOS jak i na Android oraz iPhone, obie dostępne w "sklepach"), ma dużą bibliotekę gotowych fiszek Poza tym jako że to apka open-source to ma również otwarty format danych przez co na necie jest od cholery alternatywnych źródeł fiszek.
Od czasu do czasu widzę posty pytające jak najlepiej się uczyć jakiegoś tam języka obcego, najczęściej #angielski, ale nie tylko, choć wydaje mi się, że to co napiszę można zaaplikować do wszystkich języków obcych.
Co mi najbardziej pomaga w nauce? Czytanie książek po angielsku. Nie czytanie komiksów, ani postów na reddit, ani newsów na BBC. Tylko czytanie prawdziwych książek, z historią, bohaterami, poprawną gramatyką i bogatym słownictwem.
Ktoś niedawno pytał jak się nauczyć nowych słówek: bardzo łatwo, czytaj książki.
Używać duolingo czy innej aplikacji do nauki? Można, ale czytanie książek jest przyjemniejsze i niemal zawsze skuteczniejsze.
Dlaczego tak jest? Przypomnijcie sobie jak wam się czegoś najłatwiej nauczyć: wkuwając coś na pamięć (np. przypadkowe słówka z lekcji angielskiego), czy coś co poznajecie z kontekstu opowiadania, które was zaciekawiło?
Kiedy i w jaki sposób zapamiętujecie coś nowego?
Haratanie aplikacji, które zmuszają do zapamiętywania wyrazów, których być może już nigdy nie będziecie musieli używać to sadomasochizm. Wkuwanie wyrazów na pamięć tylko was zmęczy i zniechęci bo jak długo będziecie pamiętać co to jest "storksbill" jeżeli nie potrzeba wam tego wyrazu w codziennym życiu, albo nie nauczyliście się czegoś dodatkowego o "storksbill". Kontekst da wam więcej jak poprawna gramatyka.
W jaki sposób czytać? No łatwe, składasz literki i jedziesz z koksem A może stwierdzisz, że Twój angielski jest tak słaby, że ciężko Ci przeczytać etykietkę z tyłu opakowania Twinkies, które kupiłeś w sklepie amerykańskim (w sumie może i lepiej bo tego gówna nawet mrówki nie jedzą :P) Jest kilka łatwych zasad jak wybrać książkę:
Postaraj się wybrać książkę ze względu na tematykę, aby była przede wszystkim ciekawa do czytania. Zignoruj fakt, że chcesz się uczyć nowych słówek, gramatyki i podążaj za swoją pasją.
Wybierz medium, które jest dla Ciebie najwygodniejsze. Ja ostatnio polubiłem czytać na iPadzie (dostałem w prezencie) i czytam książki, które mam na Kindle (używam aplikacji Kindle na ipada). Amazon udostępnia bardzo dużo książek za darmo, a jak masz Amazon Prime #UK to co miesiąc dostajesz kilka książek w "pakiecie" (poza tym są komiksy i jakieś czasopisma). Używanie słownika jest bardzo łatwe i szybkie (przytrzymujesz wyraz palcem i pojawie się znaczenie). Dodatkowo można poszukać online jak taki nowy wyraz się wymawia. Mam tez Kindle Paperwhite, ale nie działa tak dobrze jak iPad.
Poziom trudności książki jest już bardzo subiektywnym wyborem: książki dla dzieci (lub młodzieży) bywają bardzo fajne i wciągające. Biografie też zazwyczaj są dobrym wyborem, choć to zależy kogo biografia. Jak czytałem Einstein: His Life and Universe (autor Walter Isaacson) to myślałem, że mi się mózg ugotuje. Książka świetna, ale ze względów na duże ilości pojęć ze świata fizyki (z który mam niewiele wspólnego) było mi to bardzo ciężko czytać). Jeżeli książka, którą wybrałeś jest za ciężka to się nie męcz bo szkoda czasu, przeczytaj 10 innych i wróć do tej za kilka miesięcy.
Jak ocenić czy coś jest za trudne? To też jest bardzo subiektywne bo możesz nie mieć nic przeciwko wyszukiwania znaczenia co 2-3 wyrazu, ale wtedy pewnie możesz czytać słownik do języka obcego i tez będzie dla Ciebie interesujące Ja lubię jak mam 2-3 nowe wyrazy na stronie, dodaje to może minutę do czytania, ale nie jest męczące i ciągle mogę się z łatwością skupić się na historii.
Wiele książek ma wersje "uproszczone", które są polecane dla "nowych" Szukajcie "Simplified English Books". Jednym z wydawców takich książek jest https://www.penguin.co.uk/
Ważne pytanie: jakie mam kwalifikacje językowe? W sumie żadnych Mieszkam w UK (#szkocja) od 20 lat. Jestem obywatelem brytyjskim. Studiowałem tutaj. Pracuję w instytucji finansowej i zarabiam powyżej średniej krajowej. Nie pracuję i chyba nigdy nie pracowałem z rodakami (mój zespół to Szkoci i Anglicy oraz mam kilku ludzi w Indiach). Jeżeli to za mało, to w sumie spoko. Nikogo do niczego nie zmuszam. Jeżeli jesteś profesorem lingwistyki i masz inne zdanie to też w sumie spoko, ja się z Tobą też nie muszą zgadzać
A teraz podsumowanie! Chcesz lepiej znać jakiś język obcy? Wybierz książkę swojego ulubionego autora (w wersji normalnej albo uproszczonej), może być książka, którą już czytałeś (będzie łatwiej) i czytaj ile tylko możesz. Powodzenia!
ps. audiobooki się nie liczą.
ps2. komiksy, newsy, posty na reddit, etc. też się nie liczą. To słowa nauczyciela języka angielskiego moich dzieci w szkole średniej.
ps3. Jak masz jakieś pytania to wal śmiało, dajcie klika piorunów bo się napisałem.
@boogie mój język wyszlifowały bardzo mocno gry komputerowe, a szczególnie Morrowind, BG2, P:T, Disciples 2 i inne z dużą ilością dobrego jakościowo tekstu. Zawsze polecam wszystkim granie w gierki po angielsku.
U mnie było inaczej. Zacząłem z Ulicą Sezamkową, później angielskie piosenki i filmy. W szkole miałem tylko rok j. angielskiego, miałem szóstkę na koniec roku. Wyszlifowałem język przeprowadzając się do UK, aczkolwiek początki były ciężkie, bo dotychczas uczyłem się amerykańskiego angielskiego i brytyjski angielski brzmiał jak zupełnie nowy język. Po 15 latach w Anglii język mam opanowany perfekcyjnie, poprzez codzienną styczność z Anglikami. Dlatego myślę, że lepszym sposobem na naukę są rozmowy z nativami.
@boogie polecam Kindle kupić, nawet używany. Wbudowany słownik działa cuda w poszerzaniu swojego słownictwa bo jak nie rozumiemy jakiegoś słowa wystarczy podświetlić dany wyraz i pojawi się definicja.
@Krzysztof_Listonosz Komorowskiego to można jeszcze wytłumaczyć że jak upadała komuna to już dochodził do 40stki i nie miał możliwości uczyć się języka za młodu. Dudu w 89 miał 17 lat. Na dodatek podobno jest doktorem nauk prawnych i był europosłem. To że nie zna angielskiego to jest prawdziwa żenada.
Smieszne jest to jak co ukraina zrobi to lemingi tez to chcą poczekajcie jeszcze parę lat to moze doczekacie w koncu prezydenta RP ujrainca bedziecie mieli w koncu chada ujrainskiego
@michal1326 kurs online od "englishwithlucy". Dopisz sie do subskrypcji strony i te ceny ktore sa na jej stronce beda pozniej w promocjach o 70% taniej nawet.
Jeden kurs zrobiony (chyba ten B2), zrobiony skrupulatnie i mowisz plynnie po angielsku
@michal1326 Ja ostatnio po namowie z Hejto zacząłem z 'English Grammar in use' (z Cambridge) ale to do samokształcenia także chodzi mi jeszcze po głowie dorzucić native'a po wakacjach.
Coś typu platformy Tutlo że mają masę native speakerow i dość elastyczne podejście w założeniach do wyboru godzin w jakich możesz (bez umawiania) korzystać. Może doczekam też promocji tego typu co wspomina @onlystat skoro nie mam presji 🙃