Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#angielski

20
0

Tym razem prezentuję dość ciekawe zjawisko językowe - tzw. "homonimy". Są to słowa z identyczną wymową, ale innym znaczeniem. Tak więc uwaga - trzeba tutaj wspomóc się kontekstem. Oczywiście nie są to WSZYSTKIE możliwe przykłady.

 

#szkolastandard - ciekawostki językowe (głównie j. ang.) oraz tłumaczenia anglojęzycznych artykułów, zapraszam do obserwowania

#angielski #jezykangielski #ciekawostki #nauka

dbf02f95-0725-43b7-b2e3-1882007812ca

Wymowa w angielskim to jakiś żart. Nie wiem, jak w ogóle uczą oni czytać swoje dzieci.

 

"Słuchaj, John. To jest B, to jest W to jest A, to jest R. Czyta się "bir", rozumiesz?"

 

"Nie rozumiem, to po co tam to A, skoro go w ogóle nie wymawiam?"

 

"Nie pyskuj, little shit"

Zaloguj się aby komentować

Szukam sobie nowych przepisow (takie hobby) . Troche mi zajelo ustalenie czy cornstarch to, to samo co cornflour. Wiele sprzecznych informacji, ale chyba to ma najwiekszy sens:

UK cornflour = US corn-starch and US cornflour = UK cornmeal.

#uk #usa #gotujzhejto #angielski

@Mielonkazdzika w normalnym kebabie w sumie też bywa sporo kapusty, a że w innej formie to no cóż xD

@Mielonkazdzika jeszcze masz mąkę z białej kukurydzy tj. masa harina i ogólnie białą kukurydzę = hominy

@Pimenista2 bylo calkiem spoko, tylko bigos musi byc suchy. Ja go najpierw przesmazylem na patelni.

Zaloguj się aby komentować

Prawie jak "made in China", te sprawy.

 

#szkolastandard - ciekawostki językowe (głównie j. ang.) oraz tłumaczenia anglojęzycznych artykułów, zapraszam do obserwowania

 

#angielski #jezykangielski #ciekawostki #nauka

38e211b9-c2dc-4497-92d0-100f6d6b9ff6

A co jeżeli żeby stworzyć materiał A musimy wziąć materiał B w formie stałej, rozpuścić go w czymś i potem wytrącamy z roztworu już ten materiał A? Startujemy ze stałej, uzyskujemy stałą, a jednak proces przejścia z formy stałej w ciekłą to stopienie, a nie rozpuszczenie. "Material A was made of material B", czy "Material A was made from material B"?

@jednokutasorozec obie formy są poprawne i na upartego przemienne. Osobiście made of użyłbym w prostym zdaniu np. Tshirt is made of cotton. A formy made from do czegoś bardziej rozbudowanego technologicznie np. A car is made from many complicated parts like... Mam nadzieję, że pomogłem

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio było znalezisko z ciekawymi wtyczkami bazującymi na AI i tak zacząłem testować eightify - genialne!

Wtyczka na podstawie napisów do wideo robi krótkie streszczenie w 8 najważniejszych punktach.

I tu jako przykład na piosence Skepta - Eyes On Me. Po kliknięciu w konkretny punkt jest krótkie wytłumaczenie / rozwinięcie.

 

Ok powiecie rapsy niezbyt poważny przykład, zobaczmy jak sobie poradzi z np. Richard Dawkins VS Islam.

No i nawet tłumaczenie na PL jest całkiem całkiem, chociaż w przypadków rapsów zostawiłem eng bo "kanadyjska gęś" nie brzmi dobrze XD

 

Rozwiązanie wydaje się być bardzo fajne do szybkiego zapoznania się z treścią wideo żeby sprawdzić czy warto oglądać lub przy nauce angielskiego żeby sprawdzić czy dobrze się zrozumiało.

Niestety jest troche ograniczeń - w wersji darmowej można streszczać tylko wideo do 1h i mające napisy.

 

#ciekawostki #ai #muzyka #angielski

0d5cda04-a1a8-4303-aa4a-f8a1b1dcc3b5
ace6141e-f945-4232-a539-6a2c8549bc82

Zaloguj się aby komentować

Na dzisiaj proponuję notatkę (w uproszczonej formie) o okresach warunkowych - czyli o tym, co tygrysy lubią najbardziej.

 

#szkolastandard - ciekawostki językowe (głównie j. ang.) oraz tłumaczenia anglojęzycznych artykułów, zapraszam do obserwowania

#angielski #jezykangielski #ciekawostki #nauka

fd525715-2b77-4c99-a9ab-5bdb214d72a0

@fotiks w USA normalnie. I bardzo dobrze, im więcej różnych form tym język bogatszy.

@PalNick if I had talked, I would have zero fucks given.

@goodfella nieironicznie spróbuj książki od Arleny Witt. Wszystko opisane na luźno, w zrozumiały sposób do tego dorzucić oglądanie kanału Rock Your English na YouTube i jesteś ustawiony pod względem gramatyki

Zaloguj się aby komentować

Why don't we learn something new? 🫠

 

#szkolastandard - ciekawostki językowe (głównie j. ang.) oraz tłumaczenia anglojęzycznych artykułów, zapraszam do obserwowania

#angielski #jezykangielski #ciekawostki #nauka

1400ddb8-15cd-4fdd-bcf0-ec51a4ce4566

@HmmJakiWybracNick movie theatre tak

Jeszcze jest "Do you fancy going to the cinema?"
@Cimcirimcipiririri

 

Jest ale w zasadzie mało używane poza Wielką Brytanią, jak cała rodzina zwrotów "fancy a <noun>". US English (czyli w zasadzie ten najczęściej spotykany) w nieformalnej mowie częściej używa "wanna" np. "Wanna go to movies?"

 

Wyspiarski nieformalny angielski to jest w sumie temat na cały wpis, bo przecież takie piękne zwroty jak "bruv", "innit" czy obelgi jak "wankstain" lub "cockwomble" zasługują na omówienie.

@poprostumort pełna zgoda one step at a time!

Zaloguj się aby komentować

Przez ostatni rok miałem angielski z młodą babeczką z Polski. Cena wzrosła na 95 zł/h i to "dla mnie", bo normalnie bierze ponad 100 XD. Zrezygnowałem.

 

Dziś miałem dziś angielski z Hindusem na platformie preply za połowę tego xD. I zmiana mega na plus. Jasny, przejrzysty program zajęć. Stanowczo poprawiał moje błędy, bez kręcenia dookoła, cukierkowania. Co najważniejsze - 100 % zajęć skupionych na dialogu.

 

Po zajęciach dostarczył mi materiały na następną lekcję. U tamtej babeczki materiały miałem raz na jakiś czas, a mówienia było mniej, bo babka wymyślała jakieś zadania. Czasem mnie pytała czego się chce nauczyć lub "to ajki teraz stawiasz sobie cel". W międzyczasie sporo uczyłem się samodzielnie. Trzymajcie kciuki, bo angielski mam niezły, ale chce mieć płynny pod pracę zawodową.

 

#angielski #nauka #gownowpis #jezykiobce #rozowepaski

@Lopez_ tylko uważaj, żebyś akcentu hinduskiego nie złapał

Panowie, ale chłop ma naprawdę dobry angielski, nie śmieszkujcie sobie tak xD

@szymek Po opiniach i też odsłuchiwałem ich, bo każdy nagrywa kilkudziesięcio sekundowy filmik, żeby powiedzieć coś krótko o sobie

Zaloguj się aby komentować

Siema, wykop leży, może tu ktoś mi doradzi.

Obecnie mój język wygląda tak:

NIEMIECKI: teoretycznie do końca liceum miałem przerobiony niemiecki do poziomu B1-B2, jako mój główny język obcy. Oczywiście tylko pozornie, angielski, który był uczony jeszcze gorzej ale miałem z nim do czynienia w internecie (fora, dokumentacje do programowania) czułem znacznie lepiej i nawet ze słuchu czy szybkiego przeglądania neta łapałem słówka i zapamiętywałem. A w niemieckim słowa tak same z siebie mi nigdy nie wchodziły w pamięć oraz nauka wymowy była krzywdząca, bo w zasadzie nikt nie przywiązywał do niej uwagi, albo nie mógł, nasza nauczycielka w liceum była bardzo surowa przez miesiąc, ale potem się poddała. A tak wgl niby byłem najlepszym uczniem w mojej grupie w liceum xD a chuja bym powiedział, chociaż faktycznie nikt inny nie chciał się nawet tego uczyć.

ANGIELSKI: nauka w szkole angielskiego to była tragedia, która zrobiła więcej złego niż dobrego, niby utrwaliłem niektóre podstawy, ale nie potrzebowałem do tego szkoły, a z drugiej strony utrwaliłem wiele złych rzeczy w tym wymowę. Na pewno zmiana nauczycielki co roku przez całą naukę gimnazjum-liceum i wiejskie gimnazjum (to mój drugi język, więc uczę się go od gimnazjum) gdzie nauczyciel musiał skupiać się na nauce tumanów do zdania testu gimnazjalnego zamiast po prostu nauki języka nie były okolicznościami sprzyjającymi. Z drugiej strony z uwagi na kontakt z językiem coś tam mi dał. Potem na studiach miałem wreszcie ogarniętych nauczycieli i coś się udało wyprostować + trochę kontaktu irl ze studentami zza granicy (raczej mało ale czasem trzeba było powiedzieć komuś jak odpalić pralkę itp xD) w akademiku + mieszkanie z anglikiem na mieszkaniu z rok coś tam dało. Ale ciągle mam w głowie mętlik wszystkich wymów (tych niepoprawnych ze szkoły, poprawnych ale z róznymi akcentami) i nie brzmi to zbyt fajnie. Plus warto podkreślić, że np articlesów (przedimków) zacząłem używać dopiero po zatrudnieniu w korpo gdzie mam na co dzień styczność z angielskim. Bo wcześniej mi było szkoda na reddicie czy yt marnować na nie czas.

OGÓLNIE: Do tego jest jeszcze kwestia postrzegania języka, w tym polskiego i ogólnej wymowy. Powiedzmy, że widzę język trochę bardziej skomplikowanie niż zwykły człowiek, zastanawiam się i szukam dziury w całym, np w polskim nie używałem poprawnej gramatyki czy ortografii aż do połowy gimnazjum, bo nie są one logiczne i mają wiele wad i bezsensownych elementów. I dopiero później mój perfekcjonizm kazał mi trochę odróżnić się od zwykłych ludzi, np nie mogłem udawać, że po wielokrotnym użyciu danego słowa nie pamiętam jak się je pisze. Oraz zawsze miałem problemy z wymową i mówieniem. Jako dziecko dużo nad tym nie myślałem, często miałem infekcje górnych dróg oddechowych itp rzeczy, nos zatkany, nigdy nie śpiewałem tylko recytowałem, nauczyciele ciągle się dopierdalali, że mówię przez nos, do tego sepleniłem (chodziłem przez krótki okres do logopedy) i jeszcze jak byłem dzieckiem to przed pójściem do szkoły miałem pomysł na optymalizację wymowy przez wymawianie "gardłowo" całych słów bez pracy języka. Co jak się okazało nie działa na zwykłych ludzi, tylko na mojego brata bliźniaka więc dodatkowo musiałem się tego oduczyć, bo jednak dla zwykłych ludzi tak szybkie mówienie było niewłaściwe.

Dlatego na razie nie jestem zainteresowany lekcjami prywatnymi, czy jakimiś spotkaniami z native speakerami online, bo najprawdopodobniej w ciągu roku będę mieć operowaną przegrodę i to zmieni mechaniczną wymowę.

Jest jeszcze kwestia nauki przez czytanie książek. Ale tu mam problem, są dwa typy książek, taki których nie lubię (nikła wartość z tekstu: np za dużo opisów przyrody, za dużo słów do opisu danych rzeczy, jakieś obyczajowe nudy) i takie które lubię ale ja lubię złożone książki z różnymi konceptami np proza ala średniowieczna kronika, różne złożone typy narratorów. Ale w nich i tak nie skupiam się na samym tekście. Więc musiałbym wypracować jakąś bardziej skomplikowaną metodę czytania książek i jeszcze dobrać takie, co mają wartość w nauce "teraźniejszego" angielskiego.

Ale ostatecznie mam prawie 25 lat, jestem po studiach, pracuję w amerykańskim korpo gdzie praktycznie na co dzień używam angielskiego, do tego mam styczność z ludźmi z innych krajów i wielu z nich mając te 30-50 lat mówi bardzo słabo po angielsku, pomimo, że pracują już z 10+ lat w tej firmie, też nie chcę skończyć jak oni.

Zastanawiam się nad ogólnymi radami i bardziej konkretnie nad czymś takim jak praca z podręcznikami, ale takimi porządnymi. Nie gówno-podręcznikami z numerkami A1-C2, tylko takimi ze studiów filologicznych, co mówią o prawdziwej natrze języków. Chyba też jest coś takiego, że BBC ma programy dla dzieci do nauki języka w poprawny sposób (żadne A1-C2) tylko nie jestem w stanie znieść brytyjskiego akcentu.

#pytanie #naukajezykow #angielski #niemiecki

I może #pracait bo to w zasadzie stamtąd wynika, może ktoś przechodził przez takie coś.

Zaloguj się aby komentować

Siema, wykop leży, może tu ktoś mi doradzi.

 

Obecnie mój język wygląda tak:

 

NIEMIECKI: teoretycznie do końca liceum miałem przerobiony niemiecki do poziomu B1-B2, jako mój główny język obcy. Oczywiście tylko pozornie, angielski, który był uczony jeszcze gorzej ale miałem z nim do czynienia w internecie (fora, dokumentacje do programowania) czułem znacznie lepiej i nawet ze słuchu czy szybkiego przeglądania neta łapałem słówka i zapamiętywałem. A w niemieckim słowa tak same z siebie mi nigdy nie wchodziły w pamięć oraz nauka wymowy była krzywdząca, bo w zasadzie nikt nie przywiązywał.

 

ANGIELSKI: nauka w szkole angielskiego to była tragedia, która zrobiła więcej złego niż dobrego, niby utrwaliłem niektóre podstawy, ale nie potrzebowałem do tego szkoły, a z drugiej strony utrwaliłem wiele złych rzeczy w tym wymowe. Na pewno zmiana nauczycielki co roku przez całą naukę gimnazjum-liceum i wiejskie gimnazjum (to mój drugi język) gdzie nauczyciel musiał skupiać się na nauce tumanów zdania testu gimnazjalnego zamiast nauki języka nie były okolicznościami sprzyjającymi. Z drugiej strony z uwagi na kontakt z językiem coś tam mi dał. Potem na studiach miałem wreszcie ogarniętych nauczycieli i coś się udało wyprostować + trochę kontaktu irl ze studentami zza granicy (raczej mało ale czasem trzeba było powiedzieć komuś jak odpalić pralkę itp xD) w akademiku + mieszkanie z anglikiem na mieszkaniu z rok coś tam dało. Ale ciągle mam w głowie mętlik wszystkich wymów (tych niepoprawnych ze szkoły, poprawnych ale z róznymi akcentami) i nie brzmi to zbyt fajnie. Plus warto podkreślić, że np articlesów (przedimków) zacząłem używać dopiero po zatrudnieniu w korpo gdzie mam na co dzień styczność z angielskim. Bo wcześniej mi było szkoda na reddicie czy yt marnować na nie czas.

 

OGÓLNIE: Do tego jest jeszcze kwestia postrzegania języka, w tym polskiego i ogólnej wymowy. Powiedzmy, że widzę język trochę bardziej skomplikowanie niż zwykły człowiek, zastanawiam się i szukam dziury w całym, np w polskim nie używałem poprawnej gramatyki czy ortografii aż do połowy gimnazjum, bo nie są one logiczne i mają wiele wad i bezsensownych elementów. I dopiero później mój perfekcjonizm kazał mi trochę odróżnić się od zwykłych ludzi, np nie mogłem udawać, że po wielokrotnym użyciu danego słowa nie pamiętam jak się je pisze. Oraz zawsze miałem problemy z wymową i mówieniem. Jako dziecko dużo nad tym nie myślałem, często miałem infekcje górnych dróg oddechowych itp rzeczy, nos zatkany, nigdy nie śpiewałem tylko recytowałem, nauczyciele ciągle się dopierdalali, że mówię przez nos, do tego sepleniłem (chodziłem przez krótki okres do logopedy) i jeszcze jak byłem dzieckiem to przed pójściem do szkoły miałem pomysł na optymalizację wymowy przez wymawianie "gardłowo" całych słów bez pracy języka. Co jak się okazało nie działa na zwykłych ludzi, tylko na mojego brata bliźniaka więc dodatkowo musiałem się tego oduczyć, bo jednak dla zwykłych ludzi tak szybkie mówienie było niewłaściwe.

 

Dlatego na razie nie jestem zainteresowany lekcjami prywatnymi, czy jakimiś spotkaniami z native speakerami online, bo najprawdopodobniej w ciągu roku będę mieć operowaną przegrodę i to zmieni mechaniczną wymowę.

 

Jest jeszcze kwestia nauki przez czytanie książek. Ale tu mam problem, są dwa typy książek, taki których nie lubię (nikła wartość z tekstu: np za dużo opisów przyrody, za dużo słów do opisu danych rzeczy, jakieś obyczajowe nudy) i takie które lubię ale ja lubię złożone książki z różnymi konceptami np proza ala średniowieczna kronika, różne złożone typy narratorów. Ale w nich i tak nie skupiam się na samym tekście. Więc musiałbym wypracować jakąś bardziej skomplikowaną metodę czytania książek i jeszcze dobrać takie, co mają wartość w nauce "teraźniejszego" angielskiego.

 

Ale ostatecznie mam prawie 25 lat, jestem po studiach, pracuję w amerykańskim korpo gdzie praktycznie na co dzień używam angielskiego, do tego mam styczność z ludźmi z innych krajów i wielu z nich mając te 30-50 lat mówi bardzo słabo po angielsku, pomimo, że pracują już z 10+ lat w tej firmie, też nie chcę skończyć jak oni.

 

Zastanawiam się nad ogólnymi radami i bardziej konkretnie nad czymś takim jak praca z podręcznikami, ale takimi porządnymi. Nie gówno-podręcznikami z numerkami A1-C2, tylko takimi ze studiów filologicznych, co mówią o prawdziwej natrze języków. Chyba też jest coś takiego, że BBC ma programy dla dzieci do nauki języka w poprawny sposób (żadne A1-C2) tylko nie jestem w stanie znieść brytyjskiego akcentu.

 

#pytanie #naukajezykow #angielski #niemiecki

I może #pracait bo to w zasadzie stamtąd wynika, może ktoś przechodził przez takie coś.

Co to znaczy ze nie udalo sie usunac wpis, chcialem poprawic kilka zdac, musialem stworzyc nowy, a teraz starego nie da sie usunac. To przez czas utworzenia? Nie dalo sie nic zrobic bo portal umarl na kilka godzin xD

 

Jesli jest tu jakas moderacja to moze ktos ich poprosic o usuniecie tego duplikatu?

Zaloguj się aby komentować

Mam listę słówek z angielskiego z różnych podcastów/artykułów etc. i chciałbym sobie je przyswoić. Gdzie najlepiej je sobie powtarzać? Kiedyś korzystałem mocno z Memrise, ale wiem, że są inne alternatywy - Anki czy Quizlet. Z czego wy korzytacie i możecie polecić? #kiciochpyta #naukajezykow #angielski

@Vagabund to nie jest ogrom wiedzy - jak będzie tego więcej to się podzielę, teraz nie ma czym (< 50 słów)

ja korzystałam z quizletu do nauki łaciny, bardzo fajne narzędzie. memrise miał trochę inne metody ale w sumie podobne mechanizmy

@wboden Okej, w razie czego- zawolaj Pozdrowionka

Zaloguj się aby komentować

Czesc,

 

Znacie może jakiś platformę: netflix, amazon, czy coś, która ma opcje wyświetlania napisów w dwóch językach jednocześnie?

 

#angielski #naukajezykow #angielskizhejto

@entropy_ Bardziej chodzi o oglądanie filmu czytając napisy angielskie. Jeśli nie zna się tłumaczenia to wtedy powrót 5 sekund wstecz i czytalbym tłumaczenie polskie u góry. Na upartego to mógłbym w PC tak ustawić i oglądać film, ale trzeba znowu szukać i dopasować napisy do filmu/każdego odcinka. Te platformy w większości seriali mają już napisy w obu językach, tylko nie da sie / nie wiem jak ustawić

Odnośnie czytania książek to też polecam i próbowałem!

@IzotopePeprasso na netflixie się nie da na 100%. To raczej na Pc na filmach z torrentów

Zaloguj się aby komentować

Anglojęzyczne osoby coraz częściej oglądają filmy i seriale z angielskimi napisami