Już kupiona, ale jeszcze trochę trzeba poczekać. Uważam, że będzie to najciekawsza książka kulinarna tego roku.
#gotujzhejto #ksiazki #upomidora #jedzenie

Już kupiona, ale jeszcze trochę trzeba poczekać. Uważam, że będzie to najciekawsza książka kulinarna tego roku.
#gotujzhejto #ksiazki #upomidora #jedzenie

Czyli co:
spaghetti bolono
makaron przyklejony do spodni
na deser rurka w kakale
bufet ciężki jak u Ewy Sonet
oczywiście kebab
@Pomidorro Patrząc po autorze przepisów, to może być jedna z najlepszych, nie tylko najciekawszych książek kucharskich tego roku.
U mnie też zamówiona.
@Pomidorro

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Zysk i S-ka kontynuuje przygody Elryka z Melniboné. "Zwiastun burz" Michaela Moorcocka ma zaplanowaną premierę na 16 września 2025 roku. Wydanie w twardej oprawie zawiera 764 strony, w cenie detalicznej 99,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Elryk z Melniboné, jeden z najbardziej intrygujących bohaterów w historii fantasy, wyrusza na wojnę między Ładem a Chaosem
Elryk to antybohater – albinos, ostatni cesarz upadłego imperium, obdarzony nadnaturalną mocą i uzależniony od złowrogiego miecza zwanego Zwiastunem Burz, który pożera dusze swoich ofiar. W przeciwieństwie do typowych bohaterów fantasy, Elryk nie jest nieomylny ani wszechpotężny. Jego historia to opowieść o winie, samotności, miłości i zdradzie. Na każdym kroku zadaje sobie pytania o wolną wolę, moralność i sens walki w świecie, gdzie bogowie toczą odwieczną wojnę.
Najpierw wyrusza w pogoń za złowrogim czarownikiem Thelebem K’aarną. Po drodze spotyka dwóch innych herosów z multiwersum, z którymi stawia czoła potężnym siłom Chaosu. Wędrówka prowadzi go ku tajemniczej Znikającej Wieży – miejscu, gdzie przeszłość, przyszłość i alternatywne rzeczywistości splatają się w jedno. Po podróży przez odmienne wymiary, by odnaleźć duszę swego ojca, uwięzioną w świecie snów i symboli, Elryk staje do walki z innymi potężnymi czarownikami – aż po ostateczne starcie, które może zakończyć się zagładą świata.
W tomie:
1. Znikająca wieża
2. Zemsta róży
3. Klątwa czarnego miecza
4. Zwiastun burz
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #zyskiska #fantastyka #michaelmoorcock #elrykzmelninbone

Zaloguj się aby komentować
1287 + 1 = 1288
Tytuł: Doktor Jekyll i pan Hyde
Autor: Robert Louis Stevenson
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Format: książka papierowa
ISBN: 9788381502382
Liczba stron: 256
Ocena: 8/10
W końcu zdecydowałem się sprawdzić tego krótkiego klasyka i nie
zawiodłem się. Przeczytałem całość na 2 tury w jeden dzień i bardzo mi
odpowiadał sposób poprowadzenia fabuły. Wszystko ma logiczny ciąg i ani
na moment nie czuć znużenia toczącymi się wydarzeniami.
Uważam że Stevenson pozostawił w historii Jekylla i Hyda spore pole do
przemyśleń i interpretacji. Bo na pytanie kim tak naprawdę był Hyde
można odpowiedzieć na wiele sposobów.
Pozycja zdecydowanie warta przeczytania.
Polecam i pozdrawiam,
Dr.Merkury & Mr.Wenus
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
@Zarieln
#ksiazki
Informuję uprzejmie, że powyższy użytkownik okazał się uczciwym hejtownikiem.
Napisał także bardzo "smaczną" książkę.
Polecam (czytane głosem Piotra Fronczewskiego) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
1284 + 1 = 1285
Tytuł: Bóg techy. Jak wielkie firmy technologiczne przejmują władzę nad Polską i światem
Autor: Sylwia Czubkowska
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Znak Literanova
Format: e-book
Liczba stron: 528
Ocena: 8/10
Link do LubimyCzytać:
To może być jedna z tych książek, które ludzie pracujący w szerokopojętym IT powinni obowiązkowo przeczytać. I warto, by przeczytała ją też reszta.
Autorka przeprowadziła solidną pracę śledczo-reporterską na temat tego, jak działają big techy (Google, Uber, Amazon, Meta i inne), jak się rozwijały, jak rozwijały się w Polsce, jakie praktyki stosują w celu naginania prawa lub jego zmieniania, jak lobbują na swoją korzyść w Polsce, Europie i USA. Podważa też zasadność "zachwytu", którym obdarzamy obecność dużych graczy technologicznych na naszym rodzimym podwórku.
Najciekawszymi rozdziałami były dla mnie ten związany z Uberem i tym, jak się rozwijał, by stać się niemal jedynym liczącym się graczem na rynku przewozu osób, oraz ten opowiadający o stawianiu centrów przetwarzania danych na potrzeby AI i konsekwencjach ich rosnącej liczby.
Prywatny licznik (od początku roku): 43/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #technologia


@Wrzoo miałem okazję poznać autorkę, nie zrobiła na mnie najlepszego wrażenia
@WujekAlien merytorycznie nie mogę jej niczego zarzucić (no, może poza jednym drobiazgiem, o którym już w zasadzie nie pamiętam, czego dotyczył). Ale wiesz, jak to jest — pisarz na żywo to inna osoba, niż pisarz w książce
@Wrzoo a jak piszę autobiografię?
Zaloguj się aby komentować
1283 + 1 = 1284
Tytuł: Wzburzenie
Autor: Philip Roth
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: e-book
Liczba stron: 232
Ocena: 9/10
Książka jest genialna. Wciągnąłem ją w jeden dzień, a to mi się zazwyczaj nie zdarza. Ostatnio tak połknąłem "Na wschód od Edenu" i myślę, że to równie dobra powieść.
Opowiada historię syna żydowskiego rzeźnika, który chce za wszelką cenę wyrwać się ze sklepu z mięsem, skończyć studia i nie podążać śladem ojca.
Czy mu się to udało? Nie będę spojlerował, bo zachęcam do przeczytania.
Klimat lat pięćdziesiątych w USA, Żydzi, amerykańska uczelnia, amerykańskie dziewczęta i samochody. Wielka historia, która toczy się w tle ale tak naprawdę ma wpływ na życiowe decyzje bohatera.
Polecam!
#bookmeter #ksiazki

@adamszuba Adam, może coś o Palestynie?
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG podzieliło się planami wydawniczymi wobec kilku wybranych autorów:
Victoria Aveyard
---------------------------
Joe Abercrombie
---------------------------
Robert Jackson Bennett
---------------------------
Christopher Buehlman
---------------------------
Pierce Brown
---------------------------
Ian Cameron Esslemont
---------------------------
Jay Kristoff
---------------------------
Fonda Lee
---------------------------
Ken Liu
---------------------------
Walter Moers
---------------------------
Rebecca Roanhorse
---------------------------
Brandon Sanderson
---------------------------
Michael J. Sullivan
---------------------------
Dwa ostatnie tomy Odkryć Riyrii na początku 2026 roku
Następnie dwa kolejne tomy Kronik Riyrii
Pod koniec roku "Nolyn"
Tui T. Sutherland
---------------------------
Martha Wells
---------------------------
Jen Williams
---------------------------
Octavia E. Butler
---------------------------
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

@Shagot mi się bardzo podobał, po polsku jeszcze bardziej niż po angielsku. O pierwszych wrażeniach pisałem - https://www\.hejto\.pl/wpis/741\-1\-742\-tytul\-the\-tainted\-cup\-autor\-robert\-jackson\-bennett\-kategoria\-fantasy\-s
Zaloguj się aby komentować
1281 + 1 = 1282
Tytuł: Trzy wiedźmy
Autor: Terry Pratchett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 329
Ocena: 7/10
Bardzo przyjemna książka, kopalnia świetnych dialogów. Minusik że punkt kulminacyjny był rozwiązany jakoś tak nijako i bez tupnięcia.
#bookmeter #Ksiazki #czytanie #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1280 + 1 = 1281
Tytuł: Miasto ślepców
Autor: José Saramago
Kategoria: alegoria, fantastyka postapokaliptyczna, (przy)powieść
Format: e-book
Liczba stron: 352
Ocena: 5/10
Doceniam zamysł autora: masowa i nagła katastrofa zdrowotna jako alegoria społecznej ślepoty i kruchości instytucji. Pomysł jest nośny, tzw. "biała ślepota" i bezimienni bohaterowie działają jak przypowieść. Ale droga do tej myśli jest dla mnie zbyt oblepiona obrzydliwością. Opisy brudu, fekaliów i przede wszystkim brutalnej przemocy seksualnej mogą długo nie dać spokoju - przed przeczytaniem książki spotkałem się z tymi opiniami i były one prawdziwe. Do tego specyficzna, pozbawiona cudzysłowów i bardzo gęsta składnia męczy, zamiast pogłębiać sens. Ostatecznie można szanować Saramago za odwagę w dążeniu do przekazania alegorii, ale dla mnie lektura była bardziej lepko-nużąco-odrażająca niż poruszająca.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto


@adsozmelku to akurat ja mam w kolejce. Może przesunę?
@splash545 Jeden rabin powie tak, drugi powie nie. Jak już ją przeczytasz (prędzej czy później), to z największą przyjemnością przeczytam Twoją opinię!
@adsozmelku no tak, wiadomo. Z tym, że póki co czytanie jej jest w planach w bliżej nieokreślonej przyszłości, życzę więc cierpliwości.
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 01.09.2025
Wydawnictwo MAG ujawnia zarys planu wydawniczego na październik 2025 roku. We wrześniu nie będzie nowości, miesiąc przeznaczony na dodruki.
PAŹDZIERNIK
---------------------------
15.10
Pierce Brown - "Czas mroku"
24.10
Michael J. Sullivan - "Nowe imperium"
Michael J. Sullivan - "Szmaragdowy sztorm"
Deborah Harkness - "Cień nocy"
31.10
Ryka Aoki - "Światło niezwykłych gwiazd"
Dodruki:
WRZESIEŃ
---------------------------
Jay Kristoff - "Nibynoc"
Ray Bradbury - "451 Stopni Fahrenheita"
Cassandra Clare - "Miasto kości"
Cassandra Clare - "Miasto popiołów"
Cassandra Clare - "Miasto szkła"
PAŹDZIERNIK
---------------------------
Cassandra Clare - "Miasto upadłych aniołów"
Cassandra Clare - "Miasto zagubionych dusz"
Cassandra Clare - "Miasto niebiańskiego ognia"
Joe Abercrombie - "Nim zawisną"
Joe Abercrombie - "Bohaterowie"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

@Whoresbane liippaa... Czekam tylko na Browna, Aoki i Butler...
Ciekawe jak im pójdzie z tymi szumnymi zapowiedziami na 2026...
@Whoresbane bardzo dobre tempo z Sullivanami!
@Shagot tu akurat korzystają z gotowego tłumaczenia, więc mogą sobie pozwolić.
Zaloguj się aby komentować
Wrzesień się zaczyna, więc czas na małe podsumowanie sierpnia
łącznie 14 książek i 4900 stron, mniej niż w czerwcu (19) i lipcu (18), ale też był to wakacyjny czas i sporo się działo w pracy w dni robocze.
Najlepsze książki:
Ildefonso Falcones - Katedra w Barcelonie - Czytając tę książkę wróciłem wspomnieniami do pierwszego podejścia do Filarów Ziemii. Książka o trudach życia Arnaua Estanyola, choć poznajemy go dopiero po chwili, tuż po krótkiej historii jego ojca, a może lapiej powiedzieć jego rodziców. Historia dzieje się w Barcelonie w XIII wieku, gdzie tłem wydarzeń jest budowa tytułowej katedry, której Arnau jest nie tylko budowniczym, ale w pewnym momencie zostaje również jej sponsorem. Historia niespełnionej miłości, życiowych przeszkód, mierzenia się z przeciwieństwami losu i poszukiwania siebie. Świetny klimat, jeszcze lepiej napisani bohaterowie i tło historyczna miasta, które mierzy się z pandemią i wojnami kulturowymi. Troszkę zawiodło zakończenie, do tego stopnia, że wyrzuciłbym ostatnie kilkadziesiąt stron, co dałoby książce jeszcze wyższą ocenę, a tak - 9/10.
Alan Moore - Wielkie kiedy - o książce pisałem na tagu - TU, ale krótko podsumuję: Dennis zupełnie przypadkiem trafia w sam środem dziwnych wydarzeń na pograniczu dwóch wersji Londynu, tej widocznej i tej, która czeka w ukryciu. Fabularnie jest to kryminalna baśń, może troszeczkę thriller. Mieszanka wielu gatunków, świetnie napisani bohaterowie, a do tego dwa światy, które choć odrębne, gdy zaczną się przenikać, tworzą coś nietypowego i nieokiełznanego. Książce początkowo dałem 8/10, ale im dłużej wracam do niej myślami, tym bardziej pasuje mi tu 8.5, może nawet 9/10, choć dalej jest to książka z kilkoma wadami.
Robert Jackson Bennett - Zatruty kielich - książkę po angielsku czytałem w kwietniu, ale postanowiłem przeczytać ją jeszcze raz po ukazaniu się polskiego wydania. To był dobry pomysł, bo czytając po angielsku oceniłem ją chyba trochę niesprawiedliwie na 7/10, może nawet bliże 6/10, a była to świetna książka, przy której na prawdę nieźle się bawiłem i w którą się wciągnąłem, stąd ostatecznie 8.5/10. Książka opowiada o pokręconym świecie, w którym żyją zmodyfikowani ludzie, a ich unikalne cechy pozwalają im być lepszymi śledczymi, mordercami, czy matematykami. Trafiamy na parę bohaterów, Anę i Dina, Ana jest genialną śledczą, która jest niewidoma, więc korzysta z pomocy Dina, asystenta, którego wszczep pozwala mu błyskawicznie zapamiętywać wskazówki z miejsc zbrodni. Same zbrodnie są nietypowe, mocno pogmatwane, ale nieźle łączą się w zamkniętą całość. Choć jest to 1 tom trylogii, to cała zagadka zamyka się w tym tomie i nie będzie kontynuuowana dalej.
Najgorsze książki:
Karen McQuestion - Tajemnica Palmer Street 214 - recenzję znajdziecie - TU. Czytając ją byłem najbliżej DNFa, w tym roku, zdecydowanie najgorsza książka, jaką czytałem w 2025. Przy niej książka z 2 miejsca jest arcydziełem i świetnie napisaną książką
Liz Moore - Bóg lasów - nie trafiła do mnie ta książka, więcej o moich odczuciach przeczytacie - TU, ale podsumuję ją jednym słowem - Pierdolnik. Dawno nie czytałem nic tak bardzo chaotycznego, rozlazłego i bez pomysłu na książkę od początku do końca. Dałem jej 6/10, ale z czasem obniżyłbym ocenę do max 5/10.
Joanna Lamparska i Piotr Kałuża - Miasta do góry nogami - Zbiór historii o podziemnych miastach, o których więcej pisałem - TU. Dziwnie dobrane reportaże, jedne wybitne, inne poprawne, jeszcze inne słabe. Całość średnio sie broni, niektóre z nich są pisane powoli i rozwlekle, a te opisujące interesujące miejsca - pisane na szybko, po łebkach. Podtrzymuję początkową ocenę 5/10.
Pozostałe kategorie:
Żałuję, że przeczytałem tak późno - Ildefonso Falcones - Katedra w Barcelonie
Przeczytałem jeszcze raz i było warto - Robert Jackson Bennett -Zatruty kielich
Dobre, bo polskie - Władysław Reymont - Bunt
Wyzwanie Goodreads - Nicky Gonzalez - Mayra
Reportaż - Iida Tureinen - Żywe istoty
Kryminał - Robert Jackson Bennett - Zatruty kielich, Ian Fleming - Diamenty są wieczne
Do zobczenia za miesiąc
#ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem #czytelniczepodsumowanie

@WujekAlien Pan wujek jak dowiezie to nie ma we wsi
@bojowonastawionaowca dzięki 😎
Zaloguj się aby komentować
1277 + 1 = 1278
Tytuł: Witajcie w księgarni Hyunam-Dong
Autor: Hwang Bo-reum
Tłumaczka: Dominika Chybowska-Jang
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Albatros
Format: e-book
ISBN: 9788383612294
Liczba stron: 416
Ocena: 5/10
Nie ukrywam, że przez reportaż „Głód” potrzebowałem przeczytać coś bardziej przyjemnego w odbiorze. Dlatego zdecydowałem się na „Witajcie w księgarni Hyunam-Dong” i był to strzał w dziesiątkę - to powieść, którą określiłbym mianem „komfortowej”. Spotkałem się też z zaklasyfikowaniem jej do gatunku „healing” - co było dla mnie czymś nowym i co dodatkowo zachęciło mnie do lektury. Po przeczytaniu rozumiem, dlaczego otrzymała taką etykietę.
Yeong-ju, główna bohaterka, była zmęczona pracą w korporacji oraz swoim związkiem. Postanowiła rzucić wszystko i otworzyć małą księgarnię - wydaje się spełnieniem marzeń (sam chciałbym prowadzić przytulną kawiarnio-księgarnię), mimo że początki nie należą do najłatwiejszych. Do tego stopnia, że właścicielka księgarni odstraszała potencjalnych klientów, siedząc sama i nieco użalając się nad swoim losem. Z czasem jednak poznaje przyjaznych ludzi i wszystko zaczyna się układać. Aż za bardzo.
Warto odpowiednio podejść do tej powieści. Fabuła wydaje się trochę naiwna i trzeba zawiesić niewiarę w niektóre sytuacje, które spotkały główną bohaterkę, żeby czerpać przyjemność z historii. No ale wydaje mi się, że o to właśnie chodzi - że czytanie o wychodzeniu obronną ręką z mniejszych i większych problemów ma pocieszać, oferować nadzieję, że w naszych życiach, o ile z czymś się w danym momencie zmagamy, sprawy też mogą zostać poukładane.
Brak tutaj niespodziewanych zwrotów akcji, brak mrocznych sekretów i tajemnic, za to jest tutaj sporo przemyśleń głównej bohaterki, które niekiedy męczą. To jednak prosta, niewymagająca lektura, raczej nie stymulująca umysłowo. Ot, czyta się to tak, jak ogląda jakiś sitcom.
Powieść oferuje także zaznajomienie się z niektórymi zwyczajami południowych Koreańczyków, co mi się spodobało. Nie ma tego wiele, ale stanowi fajne urozmaicenie.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta

(sam chciałbym prowadzić przytulną kawiarnio-księgarnię)
No to do dzieła. Mnie drażni czasem to, że wieczorem średnio jest gdzie wyjść, jeśli nie ma się ochoty na alkohol. W Krakowie, gdzie czasem bywam, jest kilka kawiarnio-księgarni i to są za⁎⁎⁎⁎ste dla mnie miejsca z klimatem. Sprzedaż książek papierowych raczej rosła nie będzie, ale dzięki takim miejscom czytanie, zwykle czynność raczej wykonywana w samotności, nabiera aspektu społecznego i moim zdaniem takie miejsca mają przyszłość. Do tego jakieś cykliczne kluby książki i ludzie będą przychodzić, nawet jeśli kawa będzie droga, no z czegoś całość trzeba utrzymać. Trzymam kciuki, że kiedyś Ci się uda.
Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo MAG dodrukowało pierwszą erę Ostatniego Imperium. "Z mgły zrodzony", "Studnia wstąpienia" i "Bohater wieków" Brandona Sandersona wróciły do sprzedaży od 22 sierpnia 2025 roku. Wydania w twardej oprawie obejmują kolejno 690, 826 i 816 stron, w cenie detalicznej po 75 zł za sztukę. Poniżej okładka i krótko o treści pierwszego tomu.
Wydanie jubileuszowe ze zmienionym tekstem i dodatkowymi materiałami.
Przez tysiąc lat popiół zasypywał kraj, nie kwitły kwiaty. Przez tysiąc lat skaa wiedli niewolnicze życie w nędzy i strachu. Przez tysiąc lat Ostatni Imperator, `Skrawek Nieskończoności", posiadając władzę absolutną, rządził i stosował terror, niezwyciężony jak bóg. A kiedy nadzieja została porzucona już tak dawno, że nie pozostały z niej nawet wspomnienia, pokryty bliznami pół-skaa ze złamanym sercem odkrywa ją na nowo w piekielnym więzieniu Ostatniego Imperatora. Tam poznaje moce Zrodzonego z Mgły. Znakomity złodziejaszek i urodzony przywódca, wykorzystuje swoje talenty w intrydze, która ma pozbawić tronu i władzy samego Ostatniego Imperatora.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka #fantasy #brandonsanderson #cosmere #zmglyzrodzony

Wiem, że to niby nie z ich winy, ale do dziś mam ból d⁎⁎y o to ( ͡° ʖ̯ ͡°)

@Purple_Pimp to nie byłby ostatni tom, jest już ich chyba ponad 20, a autor dalej pisze.
@Cerber108 Wiem, miałem na myśli ostatni do tej pory napisany. W tej chwili, (nie licząc zbiorów opowiadań) jest 17 części, kolejna zapowiedziana a MAG zatrzymał się na 16.
@Whoresbane
Orientujesz się może, czy mają w planach dodruk trylogii z Takeshim Kovacsem?
Edit: znalazłem informację, że planują nowe wydanie.
@cyberpunkowy_neuromantyk Nowe wydanie Morgana. Na razie ciężko przewidzieć kiedy
Polecam wersje elektroniczne. Nakład się nigdy nie kończy i można czytać bez wychodzenia z domu.
Zaloguj się aby komentować
1275 + 1 = 1276
Tytuł: Miasto na Marsie. Czy możemy skolonizować kosmos, czy powinniśmy to robić i czy naprawdę mamy to dobrze przemyślane?
Autor: Zach Weinersmith, Kelly Weinersmith
Kategoria: popularnonaukowa
Wydawnictwo: Insignis
Format: książka papierowa
ISBN: 9788368352153
Liczba stron: 573
Ocena: 10/10
Książka autorów "Jakoś wkrótce" przedstawia spojrzenie na kwestię kolonizacji kosmosu przez ludzkość i po co właściwie to robić. Przechodzi po kolei przez kwestie takie jak czy to w ogóle jest potrzebne, co już ludzkość osiągnęła w kwestii podboju kosmosu, techniczne podejście do kolonizacji, czy można się przygotować na kolonizację kosmosu już na Ziemi zanim cokolwiek wyślemy i moja ulubiona część aspekt prawny całego podboju kosmosu i kolonizacji. Jest tu masa informacji na temat sfery prawnej, traktatów i ustaleń międzynarodowych. Jest to niesamowicie interesujący temat i niezbyt często poruszany. Czy w kosmosie można zrobić nowe państwo? Czy surowce z kosmosu są wspólne czy jakiegoś państwa? Co inne państwa na to że Kolumbia na wpisane w konstytucji, że należy do nich segment orbity geostacjonarnej?
Wszystko to jest mega ciekawe. Sporo spraw i pytań, które mogą wyniknąć podczas potencjalnej kolonizacji kosmosu. Większość była już poruszana na Ziemi podczas interesowania się obszarami Antarktydy przez różne państwa albo kwestii dna morskiego.
Rysunki jednego z autorów nie są nachalne, język książki nie stara się być wyluzowany na siłę. Stan wiedzy jest na 2023 rok ale biorąc to, że prawo międzynarodowe nie zmieniło się bardzo przez te kilka lat to książka nie zestarzała się wcale. Szczerze polecam i nawet gdybym nie dawał każdej książce 10 to ta dostałaby faktycznie 10.
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #miastonamarsie


@owczareknietrzymryjski W najnowszej Polityce przeczytałem wywiad z autorami tej książki. Już wtedy wpisałem sobie ten tytuł do kolejki. Dzięki za recenzję, tylko utwierdza w przekonaniu, że książkę po prostu muszę przeczytać.
@BapitanKomba widać napracowanie i postaranie, autorzy zajarali się tematem i to widać w książce
Było na promo w Świecie książki na Insignis i kupiłam, chciałam przycebulić i okazuje się, że trafiłam na złoto
@owczareknietrzymryjski Dzięki za polecenie
@WujekAlien z czystym sercem
Zaloguj się aby komentować
1274 + 1 = 1275
Tytuł: Konopielka
Autor: Edward Redliński
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wolne Lektury
Format: e-book
Liczba stron: 228
Ocena: 9/10
Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5015799/konopielka
Latko się kończy, a wraz z nim sezon na chłopomanię. Ale nie u mnie, bo pewnie będę dalej sięgać po chłopoksiążki. Jedną z nich, dość mocno polecaną, jest właśnie "Konopielka". Jeżu, czemu ja nie sięgnęłam po to wcześniej?
W dużym skrócie, "Konopielka" jest opowiedziana z perspektywy Kaziuka (Kazimierza Bartoszewicza, ale znanego wszystkim jako Kaziuk Kyrielejson) — polskiego chłopa ze wsi odciętej od świata, gdzie wszystko toczy się od lat tak samo. Doi się krowy, idzie po drewno do lasu, dzieli się izbę z kurami. Kaziuk i jego rodzina są świadkami wiekopomnego wydarzenia: otóż do wsi zawitują inżynierowie i nauczycielka, którzy chcą wprowadzić do ich wsi Taplary elektryczność i szkolnictwo. Książka ukazuje reakcje mieszkańców miejscowości na te innowacje, jednocześnie przedstawiając ich kontrastującą z nowoczesnością mieszczuchów kulturę, tradycje, wierzenia i zwyczaje.
A przy tym... jest to książka, przy której czasem głośno wybuchałam ze śmiechu. Jako że napisana jest z perspektywy Kaziuka, to narrator mówi jego chłopskim językiem. Jest tu ogromny ładunek komediowy, jest i kiedy momentami popłakać, jest też mowa o "palcu w dópie" i o kobiecie, która "chyba rozum wysrała za stodołą". To jedna z niewielu książek-komedii, która tak bezpośrednio mówi o niektórych sprawach chłopów — intymności, załatwianiu swoich potrzeb, podejściu do śmierci — jednocześnie nie odbierając im w tym godności.
Na zachętę cytat:
A bober? Toż to rybak! Łapał ryby, a szed Pan Bóg za dziada przebrany, prosi: daj rybe mnie biednemu. A rybak klepnoł sie po dópie: o, tu dla ciebie ryba, darmozjadu, mówi i piernoł. I od razu jemu rybięcy ogon wyrasta i sierść, i odtąd bobry w wodzie kisno i popierdujo z zimna.
Absolutne złoto.
Prywatny licznik (od początku roku): 42/52
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazka #ksiazki #czytajzhejto #klasyka


Szczerze polecam audiobook czytany przez Wojciecha Siemiona. To jest mistrzostwo świata audiobooków.
@Wrzoo jeśli podobała Ci się Konopielka, to polecam rzucić okiem na "kamień na kamieniu" Wieśka Myśliwskiego.
@Hospodar Dzięki! Coś już słyszałam, więc przyjrzę się bliżej
@Wrzoo Myśliwskiego to polecam w ciemno, wszystko po za Pałacem
Przypomniałeś mi ten tytuł i tak mnie mile wspomnienie naszło, że w robocie odpalilam audiobooka i poniedziałek dobrze minął
W podobnym stylu jest jeszcze pamiętnik oficera armii czerwonej Piaseckiego. Moje dwie ulubione szyderki.
Ma ktoś jeszcze jakieś polecajki?
Zaloguj się aby komentować
1273 + 1 = 1274
Tytuł: The Fountainhead
Autor: Ayn Rand
Kategoria: filozoficzna, dramat społeczny
Wydawnictwo: Penguin Fiction
Format: martwe drzewo
Liczba stron: 750
Ocena: 7/10
Przeczytałem w tym roku dwie powszechnie hejtowane książki, to jedna z nich. Wziąłem, bo kiedyś czytałem Anthem i było spoko. Do tego wszedłem all-in, bo kupiłem papier (co rzadko mi się zdarza jeśli chodzi o pisarzy, którzy nie nazywają się Vonnegut), więc jak ktoś spojrzy na mój regał to pomyśli, że kuc.
Książka jest podzielona na cztery części, mniej więcej po 200 stron, drobnym drukiem. Dodajmy do tego, że proza Ayn Rand to literacki odpowiednik tarki (podobno pisała tak, bo chciała, żeby zwykli prości ludzie byli w stanie zrozumieć jej filozofię) i nie zdziwicie się pewnie jak powiem, że jej przeczytanie zajęło mi prawie pół roku.
Historia zaczyna się od dwóch młodych ziomeczków, Petera Keatinga i Howarda Roarka. Obaj zaczynają właśnie karierę jako architekci. Wiele ich różni, ale mimo to utrzymują jakąś tam relację.
Keating to dziecko szczęścia, właśnie skończył studia architektoniczne z wyróżnieniem, wszyscy go lubią, a jeśli chodzi o robotę to jego jedynym zmartwieniem jest wybranie jednej prestiżowej firmy architektonicznej, w której chce zacząć pracę. Jednak jak każda znacząca postać w tej książce jest pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty, tylko to wychodzi później. Poza tym pierwsza część książki jest nazwana jego imieniem, więc wiemy, że teraz jest najważniejszy. Do czasu.
Roark studiował na tym samym kierunku, ale wyleciał, bo ciągle się kłócił z wykładowcami. Do tego odludek, Peter to właściwie jedyna osoba, z którą utrzymuje znajomość. Peter to także jedna z niewielu osób, która dostrzega jego talent. Uważa, że wygląd budynków powinien wynikać z ich funkcji czy cuś. Ogólnie typ, z którym raczej nie chcielibyście pracować. Jak można się domyślać typ jest uosobieniem tego, w co autorka wierzy. I taka ciekawostka, Donald Trump kiedyś powiedział, że jest jak Roark.
Czy to dobra książka? No, jeśli damy radę przeżyć prozę to fabuła jest solidna (przynajmniej jeśli przyjmujemy perspektywę, że śledzimy losy bandy pojebów, jeśli jesteś jednym z tych dziwnych ludzi, co musi lubić postacie w książce to nie wejdzie). Dialogi też fajne (z monologami gorzej). Do tego Rand od czasu do czasu walnie taką sentencję, że chciałoby się powiesić na łóżkiem. Końcówka trochę naciągana, ale ta książka w końcu powstała, żeby pokazać światu jaka to libertariańska filozofia jest fajna. Tak, że jak ktoś się czuje na siłach to można przeczytać. Ja pewnie kiedyś wezmę się za Atlas Shrugged, ale ta podobno jest jeszcze toporniejsza, więc chyba nieprędko.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #aynrand#fountainhead

@szatkus uu nowy ptaszek na dzielni, witam trzewikodzioba
@szatkus jak hejtowana? jedna z moich ulubionych książek razem z Atlasem, zdecydowana topka
@WujekAlien No Atlas jest hejtowany grubo. Bo wszystkie mentzenki i korwinki i inne maga to kochają.
@maly_ludek_lego jeśli ktoś patrzy na książki pod kątem tego, której opcji politycznej się podobają to fakt hejtu mnie nie dziwi. Ja doceniam kunszt autorki, rozbudowane postacie, klimat, fabułę i przekaz książki.
@szatkus Autoportret w zielonym Bugatti to chyba najlepsza możliwa okładka
Zaloguj się aby komentować
1272 + 1 = 1273
Tytuł: Miecz przeznaczenia
Autor: Andrzej Sapkowski
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: SuperNowa
Format: audiobook
Liczba stron: 318
Ocena: 8/10
Zbiór zawiera następujące opowiadania: Granica możliwości, Okruch lodu, Wieczny ogień, Trochę poświęcenia, Miecz przeznaczenia, Coś więcej.
Drugi zbiór opowiadań okazał się bardziej osobistą podróżą Geralta, a także swoistym manifestem systemu wartości otaczającego go świata. Tematyka i forma bardziej zróżnicowana od Ostatniego życzenia, które mimo niezależnych przygód wydało mi się wyjątkowo spójne.
Stanowiące trzon Granicy możliwości filozoficzne dyskusje dotyczące tolerancji, wolności, moralności dłużyły mi się jak w filmach Tarkowskiego. Okruch lodu to rozterki miłosne rodem z Mody na sukces niegdyś oglądanej z zamiłowaniem przez moją babcię. W Wiecznym ogniu Sapkowski wraca do tonu przygodowo-żartobliwego, natomiast Trochę poświęcenia to opowieść zarówno bardzo emocjonalna, jak i trzymająca w napięciu. W tym momencie byłem gotów dać 7/10, ale Sapkowski najlepsze zostawił na koniec i świetne opowiedział zarówno Miecz przeznaczenia jak i majstersztyk w postaci Coś więcej, także końcowe wrażenie okazało się bardzo pozytywne.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #wiedzmin

- Geralt!
Wiedźmin odwrócił się od konia, błyskawicznym, zwinnym ruchem. I pobiegł na spotkanie. Yurga patrzył urzeczony. Nigdy nie myślał, że człowiek może poruszać się tak szybko.
Spotkali się na środku podwórka. Popielatowłosa dziewuszka w szarej sukieneczce. I białowłosy wiedźmin z mieczem na plecach, cały w czarnej skórze lśniącej od srebra. Wiedźmin w miękkim skoku, dziewuszka w truchciku, wiedźmin na kolanach, cienkie rączki dziewuszki dookoła jego szyi, popielate, mysie włosy na jego ramieniu. Złotolitka krzyknęła głucho. Yurga objął ją, bez słowa przygarnął do siebie, drugą ręką zebrał i przytulił obu chłopców.
- Geralt! - powtarzała dziewczynka, lgnąc do piersi wiedźmina. - Znalazłeś mnie! Wiedziałam! Zawsze wiedziałam! Wiedziałam, że mnie odnajdziesz!
- Ciri - powiedział wiedźmin.
Yurga nie widział jego twarzy ukrytej w popielatych włosach. Widział ręce w czarnych rękawicach ściskające plecy i ramiona dziewczynki.
- Znalazłeś mnie! Och, Geralt! Cały czas czekałam! Tak okropecznie długo... Będziemy już razem, prawda? Teraz będziemy razem, tak? Powiedz, Geralt! Na zawsze! Powiedz!
- Na zawsze, Ciri.
- Tak, jak mówili! Geralt! Tak, jak mówili... Jestem twoim przeznaczeniem? Powiedz! Jestem twoim przeznaczeniem?
Yurga zobaczył oczy wiedźmina. I zdziwił się bardzo. Słyszał cichy płacz Złotolitki, czuł drganie jej ramion. Patrzył na wiedźmina i czekał, cały spięty, na jego odpowiedź. Wiedział, ze nie zrozumie tej odpowiedzi, ale czekał na nią. I doczekał się.
- Jesteś czymś więcej, Ciri. Czymś więcej.
Ile razy bym tego nie czytał, zawsze rozmontowuje mi szyszynkę na atomy. Na atomy, na atomy, na atomy!
Zaloguj się aby komentować
1271 + 1 = 1272
Tytuł: Pewien mężczyzna
Autor: Keiichirō Hirano
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Czytelnik
Format: książka papierowa
ISBN: 978-83-07-03521-5
Liczba stron: 332
Ocena: 6/10
Pewien mężczyzna poznaje młodą kobietę po przejściach i bierze z nią ślub. Niedługo później ginie podczas wypadku w pracy i okazuje sie, że nie był tą osobą, za którą się podawał, a wszystko co opowiadał o swojej przeszłości było owszem prawdą, ale przydarzyło się komuś zupełnie innemu.
Adwokat wdowy rusza w poszukiwaniu prawdy i powoli zaczyna dochodzić do tego kim był zmarły i co popchnęło go do zmiany tożsamości. Zastanawia się przy tym czym właściwie jest tożsamość i jak przeszłość wpływa na teraźniejszość, sam bowiem jest zainichi, koreańczykiem, ktorego rodzina od wielu lat mieszka w Japonii. Japończycy nie lubią zainichi i dają im to odczuć, są dyskryminowani i wytykani palcami, nieodpowiednie nazwisko może przysparzać kłopotów podczas szukania pracy czy nawet uniemożliwić poślubienie ukochanej osoby.
To książka, która mogła powstać tylko i wyłącznie w Japonii. Nigdzie indziej na świecie, tylko tam. Nie mówię tu tylko o problemach, które Japończycy tworzą sobie na własne życzenie, trzęsieniach ziemi czy specyficznych rozwiązaniach prawnych, które pochodzą z czasów feudalnych, no ale wiadomo, są najlepsze na świecie, nie ma po co ich zmieniać, ale też o narracji prowadzonej w specyficzny sposób, który nie zawsze jest łatwo odczytywalny.
Największym minusem książki, oprócz nieco irytującego głównego bohatera, jest nagromadzenie w niej tysiąca problemów poruszających opinię publiczną bez porządnego zajęcia się którymkolwiek.
Czytelnik nie wie pod koniec czy czytał książkę o zainichi, o obowiązkach wobec rodziny czy o karze śmierci.
Nie polecam więc jakoś szczególnie.
#bookmeter #ksiazki

@KatieWee ech te wschodnioazjatyckie książki
Zaloguj się aby komentować
1269 + 1 = 1270
Tytuł: Lizbona. Miasto, które przytula
Autor: Marta Stacewicz-Paixão, Weronika Wawrzkowicz-Nasternak
Kategoria: Podróżnicze
Wydawnictwo: Wielka Litera
Format: książka papierowa
ISBN: 9788380323742
Liczba stron: 416
Ocena: 6/10
Jako że, za dwa miesiące lecimy do Lizbony na kilka dni, chciałam sprawdzić coś czytelniczo o tym mieście. Trochę ciekawostek i kultury tutaj zaznajomiłam. Najciekawsze fragmenty, to w sumie krótkie wywiady z często Polakami, którzy mieszkają w Portugalii od X czasu i przedstawiają swój punkt widzenia pod kątem odmienności kulturowych które ich zastały przy przeprowadzce tutaj. Sporo też jest fotek. Parę punktów do zobaczenia/knajp zapisałam sobie na przyszłość.
Trzeba wziąć pod uwagę, że nie jest to przewodnik turystyczny, a bardziej sentymentalna podróż autorek książki po zakątkach Lizbony.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Zapomniałem wam pokazać jakie #ksiazki o #pulawymiasto wyrwałem dzisiaj


@cebulaZrosolu będzie zyskiwać na wartości.
Zaloguj się aby komentować