Mam problem z importowaniem zdjęć na komputer z aparatów. Ale od początku.
Pracuje w firmie gdzie do dokumentacji robimy kilka zdjęć aparatem(każdy ma swój) i później zgrywamy to na komputer szefa.
Starsze aparaty były wykrywane przez Windowsa jako aparat i poprostu klikało się prawym przyciskiem myszy na nazwę aparatu w eksploratorze plików i pojawiało się importuj. I komputer sam tworzył podfolderze z datą. Działało to dobrze. Odkąd pojawiły się nowe aparaty w firmie zaczął się problem. Po podpięciu do komputera nie wykrywa ich jako aparat tylko pamięć masową. I można importować jedynie przez aplikację zdjęcia co średnio działa… albo poprostu tworzyć folder z aktualną data i kopiować. Tu jest drugi problem bo aparaty dublują nazwy i już się zdążyło ze ktoś zastąpił zdjęcia o takiej samej nazwie…
Znacie jakiś prosty program który importowałby zdjęcia z karty SD tworząc od razu podfolder z datą?
Panowie skrypt udało mi sie dostosowac w weekend i spełnia wszystkie moje funkcje. Utworzyłem skrót skryptu i we własciwosciach/element docelowy dodałem powershell -ExecutionPolicy Bypass -File (i tutaj jest sciezka mojego skryptu). Ale skrypt nie uruchamia sie, pojawia sie czarne okno na sekunde i nic. Z pozycji powershell skrypt działa.
Zaznaczałem uduchom jako administrator. Macie może jakiś pomysł?
Gdyby kogoś interesowały takie wydarzenia jak "Advent Of Code" to dziś zaczęło się inne nowe - https://everybody.codes/event/2024 Rozwiązujemy zadania w dowolnym języku programowania przez 20 dni. Codziennie o 00:00 1 nowe zadanie w 3 punktach od najłatwiejszego do najtrudniejszego. Gdyby było zainteresowanie to możemy zrobić Hejto Leaderboard
To że jest się w jakimś leaderboardzie innym niż główny daje miły aspekt, że gdzieś zdobywa się punkty. Bo w głównym to jeśli nie zrobi się zadania do 1 w nocy to raczej nie ma co liczyć (za pierwsze zadanie dostaje pierwsze 50 osób, za drugie 100, za trzecie 150).
Ja niestety przestaję funkcjonować o 23:00, więc nie mam szans. Akurat ode mnie z pracy ktoś się mocno wkręcił, poszło to wyżej i międzywydziałowo walczymy na pracowym leaderboardzie.
@bendyz Obawiam się, że takie zabawy mogą być lekko psute przez istnienie chataGPT i innych modeli. Ja wiem, że to tylko zabawa ale na bank znajdą się osobniki, które gówno wiedzą ale będą chcieli żeby ich nick był gdzieś wysoko w rankingu i każde zadanie będą rozwiązywać w minutę kopiując odp z chataGPT jak leci xD.
@Catharsis oczywiście że tak, pewnie sie tacy znajda. Ja to traktuje jako zabawę, nie ma w tym żadnych nagrod rzeczowych, tylko i wyłącznie ciekawe zagadki. Myślę że większość tak to traktuje. Swoją drogą może dobrze byłoby zrobić oddzielna liste rankingową dla tych którzy korzystają z ai do generowania odpowiedzi. Byłoby to ciekawe porównanie.
Python jest obecnie najczęściej używanym językiem w serwisie GitHub!
Sztuczna inteligencja wprowadziła Pythona do czołówki języków programowania w 2024 roku.
Wiąże się to ze wzrostem liczby programistów "data science" oraz "machine learning" na świecie, przez co Python wyprzedził JavaScript jako najpopularniejszy język programowania na GitHubie.
No i bomba, bo to świetny język, a popularność nadaje trakcji rozwojowi, bo i pieniążki się znajdują dla fundacji. Jest starszy niż Java, a wiele osób myśli, że to świeży język, bo długo był w cieniu.
@koszotorobur A jakie duże aplikacje webowe/desktopowe sa napisane w Pythonie? Serio pytam, bo jak wieki temu wybierałem technologie pod jakieś mikroserwisy to Python może i był najwolniejszy, ale za to nie dało się go utrzymać in the long run. Może coś się zmieniło
Ktoś zrobił kiedyś podobne z YT zapisując dane jako szum biało czarnych kropek która dało się odczytać jako dane i w ten sposób wrzucając godziny filmów w 4K "zmagazynował" kilkadziesiąt GB danych za darmo na YT, wrzucił o tym film i artykuł gdzieś i zaraz dostał bana na to konto bo to jest wbrew regulaminowi YT xD.
Wczoraj udało mi się postawić k3s na tailscale. Trochę nauki przy tym było bo nie do końca wiedziałem gdzie co konfigurować. Ale jeśli chcecie mogę napisać artykuł jak postawić headscale i k3s cluster z dwoma nodami #headscale #tailscale
Osiem miesięcy po wydaniu Czkawki/Krokieta 7.0, nadszedł czas na wydanie wersji 8.0.
Dla ludzi niekojarzących programu, to jest to aplikacja do czyszczenia plików z duplikatów i jest dostępna na windowsa, linuxa, macos.
Lista Zmian(po angielsku, bo tłumaczenie niezbyt wiele ma sensu)
### Breaking changes
- Due to the removal image_type from image struct, old cache files are incompatible with new version and should be regenerated from scratch(it uses new name)
- Some CLI arguments could change short name, due fixing ambiguous names
- Fixed and added more input parameters to the application
- Fixed crash when stopping scan multiple times
- Print results also in debug build
- Added support for selecting reference directories
Przyszłość
Przez blisko pół roku nie stworzyłem ani jednego commita, bo musiałem nieco odpocząć od projektu, bo nieco się wypaliłem.
W pracy zaczynam coraz więcej programować w rust, więc widzę że sam projekt nie jest najwyższej jakości i architektura aplikacji wymaga masy zmian(na które niekiedy za późno, bo wymaga to przepisania całej aplikacji) choć częściowo staram się refaktorować to co możliwe.
Jednak jednocześnie mam coraz mniej chęci, zajmować się poza pracą tym, co robię w czasie pracy, czyli głównie programowaniem - rozpoczynając projekt pracowałem w nieco innej branży, więc rozwijanie aplikacji było fajną odskocznią od zwyczajnych zadań.
Istnieje wiele głosów o konieczności przeprojektowania UI by było ono przystępniejsze jak i zaimplementowania nowych ważnych funkcji tj. pauza/wznawianie czy rozszerzenia opcji wyszukiwania duplikatów.
W teorii brzmią one sensownie, jednak są one problematyczne z pewnych powodów:
- główny ciężar implementacji zmian spada na mnie. Każdą funkcję trzeba najpierw przemyśleć, zaimplementować, przetestować, powalczyć z błędami związanymi z zewnętrznymi bibliotekami a następnie wspierać i modyfikować gdy to konieczne. Już teraz jestem autorem niemal 90% zmian i nie wygląda by cokolwiek się zmieniło lub by ktoś inny przejął na siebie w znaczącym stopniu ten ciężar.
- jestem słaby z tworzenia interfejsów - mimo chęci, zaproponowane mi różne koncepcje nowego wyglądu aplikacji nie wydawały mi się zbyt wydajne. Interfejs powinno się stosunkowo łatwo używać i powinien być płynny nawet przy dziesiątkach tysiącach wyników. Myślę, że częściowo mi się to udało zrobić, ale jeśli uważacie że można zrobić to lepiej, to polecam użyć core, tak jak to robi cli, czkawka i krokiet i stworzyć swoją własną wariację gui
- aplikacja obecnie jest wypełniona trybami(11 jeśli się nie mylę) a każdy tryb ma nawet po kilka opcji do konfiguracji. Dość łatwo dodając zbyt dużo opcji jest w stanie się stworzyć nieczytelne gui i kod, który później będzie problematyczny w obsłudze(z takimi problemami głównie mierzyłem się na początku istnienia projektu, gdzie wesoło dodawałem nowe tryby) - nie mówię że to koniec i że nic nowego nie będzie dodawane, tylko że trzeba to robić z rozwagą.
Mimo tych wszystkich problemów, jak wskazuje wydanie nowej wersji, ciągle jeszcze mam siły na pokonywanie przeciwności i zapewne aplikacja będzie się rozwijała swoim spokojnym tempem.
Cena — za darmo to i ocet słodki - licencja MIT/GPL
@qarmin - super kolego - widzę, że program stabilnie rozwijasz
Widzę też, że aplikacja ma Appimage dla Linuksa - możesz mi napisać jak łatwo/trudno się go generuje z praktycznego punku widzenia bundlując wszystkie dependencies i czy wszystko musi być statycznie skompilowane?
Najlepsza appka tego typu, choć faktycznie UI ciężkie.
Wyszukiwanie duplikatów obrazów to dla mnie niezła zagadka. Nieraz kompletnie nie jest w stanie złapać, że dwa obrazki są takie same, kombinuje z algorytmami, rozmiarem, tą "tolerancja" czy co tam było, i nieraz pokazuje mi kompletnie już różne obrazki jako to samo, ale to co jest ewidentnie to samo - już nie.
Dostałem propozycję pracy za granicą (Emiraty), i jestem w kropce czy ją przyjąć.
Głównym motywatorem na tak paradoksalnie nie jest wynagrodzenie, a to co było w nowej wersji piątek 13, a właściwie cytat "Całe dorosłe życie walczę ze zmianą".
I tak poniekąd jest i w moim przypadku. Praca zdalna, no bo jakże by inna. Tylko że po 14 latach pracy głównie zdalnej, i 16 na JDG jestem trochę odludkiem. Gdyby nie rodzice koleżanek córki to mógłbym z powodzeniem powiedzieć że nie mam znajomych.
Zacząłem rozkminiać za i przeciw i największą wadą są koszty życia, a w zasadzie wynajmu. Są one wyższe niż w Warszawie. W kraju nie muszę płacić za wynajem, bo mam dom (w kredycie), a tam jest to rocznie wydatek rzędu 200 tys. zł. Kompletna abstrakcja. A zależnie od lokalizacji i standardu, może być nawet 2x więcej.
Byłem na bliskim wschodzie w minionej dekadzie i wiem plus minus jak to wygląda, ale niezdecydowanie wciąż jest.
na domiar złego #izrael i #iran zaczynają wojnę. Nie mieli kiedy!?
Córki... No to ja bym się nie zdecydował. Miałem propozycję pracy w USA, ale nie chcę wywracać życia rodzinnego, apraca to nie wszystko. Dodatkowo pojedziesz tam z córką to pewnie zacznie wsiąkać w ich kulturę. Emitaty to nie Arabia, ale jednak.
@splatch byłem co prawda tylko tydzień w Dubaju, ale żadnego kraju nie wspominam tak źle - mimo, że pozornie było ok, nowe auta, wszędzie klima, czysto, to jednak przebijał rasizm, autorytaryzm, efekty zbyt szybkiego gonienia świata zachodniego.
Kilka przykładów - mają całkowity podział klasowy wg rasy, ty jako biały nie możesz sprzątać czy jeździć taksówką, Hindus nie może pracować w biurze. Podobno - nie mam doświadczeń bezpośrednio, ale słyszałem z wielu źródeł - masz wypadek z lokalsem, to zawsze twoja wina. W hotelach w lobby zawsze eiwzerunek miłościwie im panującego. Taksówkarz jak pytaliśmy jak się żyje pokazał na kamerę w aucie, i dość wymownie dodał, że nie może narzekać jeżdżąc po mieście nowymi teslami co chwila mija się 30-letnie, przepełnione graty pełne robotników ze wschodu, ściągniętych do pracy podstępem, pracujących po 14h dziennie, mieszkających cześć i traktowanych gorzej jak bydło. Bardziej trywialne przykłady, ale bardzo dobrze pokazujące jak nierówny trzymają poziom - piękny chodnik, a w połowie krawężnik na 30cm bo zjazd na parking hotelu. Osoby na wózku zapraszamy na ruchliwą drogę. W Abu Dhabi ulica równoległa do reprezentacyjnego deptaka w ogóle nie ma chodnika, tylko wydeptany trawnik. W pałacu prezydenckim wręcz ociekającym bogactwem odklejały się płytki.
I to wszystko takie codzienne rzeczy - do tego trzeba doliczyć ustrój, różnice religijne(do niektórych miejsc kobiety w burkach, nie można ich dotknąć, w Ramadan musisz poza turystycznymi miejscami chować się z jedzeniem itd), dochód z ropy...
Pewnie moje życie byłoby tam lepsze, niż tu, ale nie wytrzymałbym że świadomością, że buduję taki ustrój i korzystam z wręcz niewolniczej pracy.
@kaszalot 7k USD miesięcznie na cobolu to chyba raczej skąpa stawka? Zawsze mi się wydawało że cobolowiec to sam decyduje ile chce zarabiać, tak mało ich jest
Pamiętacie pewnie Winampa (no przecież to portal dla starych ludzi, to musicie pamiętać). Winamp przeszedł na open source, ale ktoś napisał bardzo gównianą licencję która nie pozwala na bardzo wiele podstawowych rzeczy w świecie open source, ale w tym, uwaga, na forkowanie repozytorium XD
W ten sposób uniemożliwili dostarczenie jakichkolwiek zmian bez łamania licencji XD
Rozpętała się piękna gównoburza, polecam wziąć popcorn i przejrzeć issues i pull requesty (również te zamknięte).
Niestety już usunęli zapis o zakazie forkowania (ciekawe czy złamali przy tym licencję), ale dalej wiele rzeczy jest zakazanych xd
widać, że noe potrafią w opensource, ale i tak mało firm decyduhe się na taki krok. Gdyby każda gra przechodziła na open source po 20 latach to retro gaming byłby dużo przyjemniejszy na nowych kompach. Już pomijając kompatybilność z systemem
Czy ktoś z Was używa modeli Ollama do czegokolwiek produkcyjnego? Po wielu dniach testów Llama3 (niby najlepszy z nich) stwierdzam, że nie nadaje się do niczego sensownego. Szczególnie w roli agenta. Nawet najprostsze workflowy z dwóch funkcji dają śmieciowe wyniki. Szczytem głupoty modelu jest skorzystanie z dwóch narzędzi jakie mu oferuję (tools) do obliczenia prostego zadania (dodanie dwóch liczb i przemnożenie przez trzecią). Model z nich korzysta a potem ten idiota i tak zwraca swój błędny wyssany z brudnego palucha wynik :). Poddaję się na 10 lat. Może GPT55 to kiedyś ogarnie hehe.
@tmg Modele językowe nie nadają się do semantycznego rozbioru problemu. I o ile będą się nadawać w przyszłości, to zawsze będzie to kwestia protez różnej maści. Pracuje się nad blokami atencji (wiem, kulawe tłumaczenie, ale nie wiem jak to po polsku), które będą filtrować kwestie wymagające rozbioru semantycznego i przetwarzać je oddzielnie, ale to zawsze psuje ogólną jakość modelu.
Mój zespół miał podobną zagwozdkę, jak zmusić model do oceny w jakiejś skali. Nie zapytali mnie wcześniej i kombinowali ze skalami liczbowymi. Co nie ma absolutnie sensu. Jak się mnie w końcu dopytali to zmienili na skalę opisową i działa jak złoto.
Generalnie, Llama 3 jest bardzo wdzięcznym modelem, pod warunkiem, że jest używany zgodnie z jego możliwościami.
@ataxbras Llama3 generalnie nadaje się do takich rzeczy jak wylistowanie wszystkich prezydentów USA. Jak się go poprosi o prezydentów Polski już tak fajnie nie jest bo wynik zaśmiecony. Mój zawód nie polega na tym że oczekuję od niego nie wiadomo czego. Model zrozumiał o co mi chodzi, pobrał funkcje do wykonania zadania, zapewne ich użył i otrzymał prawidłowy wynik i ... zwracał jakieś ścierwo (tylko czasami udawało mu się podać poprawną odpowiedź). Czyli jest tak, że zapewne gdzieś ma "wtrenowany" głęboko błąd wokół tego wyniku (liczby) i nic się z tym nie zrobi. Przy okazji szukania wyjaśnień natrafiłęm na info o wysokim odszkodowaniu jakie wypłaciło lotnisko pasażerowi któremu AI za pomocą takiego agenta dokonało błędnej rezerwacji. Jak dla mnie to wciąż słabe chociaż muszę pochwalić model gpt.3.5 który w testach wypadał o niebo lepiej. Dało się dokonać agentami serii udanych odwołań do zewnętrznego API na którym wykonał zadane operacje. No ale na produkcję to i tak się nie nadawało bo przeciętny użytkownik na wejściu wszedłby w scenariusz "shit in shit out".
@tmg Na produkcję gdzie zrozumienie jest konieczne to praktycznie żaden się nie nadaje bez odpowiedniego modułu guidance. Wynika to z prostej przyczyny - LLMy nie rozumieją tego co się do nich wprowadza. A błędem deweloperów jest, że nie rozumieją zasady działania tych modeli i wydaje im się, że one coś przetwarzają logicznie. Symulowanie wioskowego kretyna, bądź polityka, bądź urzędnika w LLMie nie jest proste dlatego, że te modele wnioskują, a dlatego że symulowani tego nie robią.
ale tl;dr: Matt, twórca WordPressa zjechał na WordCampie firmę hostingową, że ta daje za mało od siebie do świata opensource i wezwal do jej bojkotu. WP Engine za to pozwała Matta
Ale petarda jest teraz: WP Engine opublikowała ten pozew (a właściwie wezwanie do zaprzestania działań) a w nim zrzuty ekranu jak Matt ich szantażuje: "zapłaćcie mojej firmie miliony to nie będzie mojej prezentacji na WordCampie"
Taki troche programistyczny #pudelek ale czuje, że to się rozejdzie niezłym echem. Twórca największego CMS na świecie i szef stojącej za tym firmy Automattic próbował wymusić łapówkę za milczenie.
WordPress to rak it. System zaprojektowany do blogow ze śmiesznymi kotkami stał się systemem do wszystkiego bo to się pluginem zateguje. Tylko czekać aż się to zemści
@30ohm póki co najbardziej się mści robienie autorskiego softu, przez co potem nie sposób zrezygnować z firmy która go napisała, a każda dodatkowa rzecz, na którą w WP mam 50 wtyczek za 200 zł, kosztuje grube tysiące i długie miesiące.
@slawek-borowy a to nie tak od lat działa it? Tworzymy projekt który sprzedajemy a potem świadczymy wsparcie i rozwój funkcjonalności? Czy może bierzemy open source walimy do niego gówno kodu który powoduje że aplikacja działa źle a następnie bierzemy kasę i po 5 latach klient dalej ma 5 letniego wordpressa w którym pajeety hostują sobie porno?