@parabole Ja przy sprawdzaniu pogody korzystam z windy.com - mają mapę z wiatrem, burzami, opadami deszczu, opadami śniegu i wiele innych. Głównie do sprawdzenia czy jest pogoda na puszczanie latawca ( ͡° ͜ʖ ͡°)
This is 3 weeks of looking for the right candidate for Lead Cloud Systems Engineer role for SMB. We are currently paying 120k base for medium cost of living area, which I believe is competitive within the area. This role is hybrid to help attract local candidates as well.
@Deykun może po prostu szukają osoby, która nie istnieje (bo są zbyt wysoko postawione warunki) bądź która ma zdecydowanie wyższe oczekiwania finansowe?
Może nie trzeba było odrzucać 97% aplikacji na pierwszym etapie i minimum 50% na nastepnych?
Nie pracuję w HR ale robiłem w życiu już kilkanaście rekrutacji i rezultaty były tym lepsze im mniejszy był w nich udział HR. Te w których nie uczestniczył w ogóle (bo wtedy nie mieliśmy w Polsce takiego działu) skończyły się w 100% zatrudnieniem wartościowych pracowników.
2 tygodnie temu dostałem taska wycenionego na... prawie 600 story pointów XD
Dziś go skończyłem. Moje capacity na sprint to prawie 600 story pointów. Dla ludzi, którzy nie pracowali w scrumie - story point to wartość określająca szeroko rozumianą trudność zadania (jego złożoność, skomplikowanie lub konieczność wyprodukowania bardzo dużej ilości kodu). Wartość ta jest nieprzenoszalna między zespołami, bo jest to wewnętrzna metryka zespołu, która pozwala oszacować tempo prac. Najistotniejsze jest to, że zwykle uznaje się że 13 lub 21 story pointów to już jest robota, która ci zajmie całe 2 tygodnie. Niezależnie od tego jak zespoły sobie to wyceniają, 600 punktów to jest tak naprawdę kilka miesięcy pracy xD
Co jest kluczowe, AI pozwoliło mi to zrobić, więc moja produktywność zwiększyła się jakieś 30 razy.
Brzmi pięknie co? AI nam zabierze pracę blablabla.
To teraz pełniejszy obraz sytuacji. Zadaniem było napisać testy jednostkowe do jednej całkiem sporej klasy (cały projekt to gigantyczny i skomplikowany kloc), więc te prawie 600 punktów uznaję za rzeczywistą wycenę, jaką by potrzebował człowiek, żeby to napisać. Tym bardziej, że wymagane jest bardzo wysokie pokrycie kodu testami.
Teraz najlepsze:
nie wiem co te funkcje robią (nie rozumiem, nie analizowałem tego)
sprawdzałem tylko czy AI nie generuje głupot - żadnych assert(true) etc, no wygląda okej
doświadczenie mówi mi, że to co wypluwa AI można zawsze napisać lepiej, krócej i lepiej
review było, nie było żadnych większych uwag. Zakładam, że reviewerzy wiedzą o tym kodzie tyle co ja
wszyscy tu używają AI
Wydajność 3000% xd tak wygląda AI moi mili, czy warto to się okaże jak komuś kiedyś coś spadnie na łeb, winny będzie software, a linijkę wygenerowało AI. Ale za to jest szybko!
Za cholerę bym nie wziął taska na 600 story pointów. Coś takiego to jest anty pantern i już na poziomie planowanie powinno się wydzielić taska chociaż na analizę konkretnych modułów, znalezienie dokumentacji, no k⁎⁎wa cokolwiek. Jak to potem rozliczyć nawet jak no chyba nawet w całym kwartale się nie zmieści.
Inna sprawa że gdybyś przez tyle czasu pracował nad testami to byłbyś jak ten softwarowy goblin malarz z pasy, nikt nie wie co robisz ale "reszta simów" cieszy się quality nieznanego pochodzenia xD
@inty LLM's są tak głupie, jak bardzo wielowątkowe jest zagadnienie, które im zadasz. AI pomyślało: Skoro użytkownik chce zrobić TYLKO a, b, d, to ja dodam od siebie f,u,c,k. XD
Jak AI generuje mi kod w obszarze, którego nie znam (np. w innym języku programowania), to jest super. Ale nie wiedzieć czemu, kiedy generuje mi kod w obszarze, który znam, to jest gówniany. Co za przypadek.
Czuć trochę wyparcie w komentarzach. 20 lat temu tak samo podważano teorię o tym, że telefony zastąpią aparaty w robieniu zdjęć. Kaliber może i mniejszy, ale mobilna fotografia dojrzewała kilkanaście lat, a AI robi rzeczy, które kilka lat temu możnaby uznać za science fiction.
Pompowanie banki AI na amerykańskich rynkach finansowych. Tylko po to są te komentarze CEO.
Wszyscy wiedzą, że bańka jest przegrzana. Obiecywano złote góry, optymalizację pracy i wzrosty akcji - a mamy fejki, halucynacje i rozbieranie ludzi grokiem.
Bąbel na giełdzie pęknie, nie wiadomo tylko kiedy - oby nie przyniosło to fali kryzysu jak po upadku Lehman Brothers
algorytmiczna botanika idzie do przodu. Na screenie "drzewka" wygenerowane za pomocą "stochastycznych L-systemów". Strona 28 z książki którą linkowałem ostatnio.
@wombatDaiquiri Pamiętam jak uczyłem się programować to mega mnie bawiły podobne rzeczy i też implementowałem różne algorytmy ręcznie w Pythonie i potem je wizualizowałem. Testowałem czasy przebiegów, optymalizowałem itp. Kiedyś mnie to bawiło. Teraz po tych wszystkich godzinach spędzonych na CRUDach i debugowaniu JSa to mi się już nie chce xD.
Ale żeby nie było to nie jestem jak koledzy wyżej bo w '86 to mnie nawet w planach nie było bo rodzice się jeszcze nie znali xD.
Dzisiaj wydałem nową wersję moich aplikacji do wyszukiwania duplikatów(i nie tylko) Krokiet/Czkawka 11.0.
Wpierw wrzuciłem to na Reddita, ale mnie poblokowali, bo w treści miałem odwołanie do strony "dev dot com", więc niech idą na drzewo a post wrzucę tutaj.
Mógłbym opisywać tak jak w innych miejscach, że ta wersja dodaje w Krokiecie łatwiejsze sortowanie, pozwala na skanowanie pojedynczych plików, usuwanie danych exif z obrazów, wyszukiwanie niepożądanych nazw plików, ręczne usuwanie przestarzałych danych cache itd. - ale na końcu i tak ktoś napisze tutaj "A po co mi to?"
Tak więc hejterska społeczność w swym hejcie na pewno doceni 2 nowe funkcjonalności w tej wersji:
- Dodanie ikony do windowsowego pliku exe - zaskakująco wiele osób chciało tą funkcjonalność, ale jak to zwykle bywa nikt do tej pory tego nie zrobił, więc jak większość rzeczy, musiałem zrobić to sam, dzięki temu exe jest teraz łatwo rozpoznawalne(zawiera nowe logo, będące jednorożcem z tarczą, proporcem a na nim narysowanym Krokietem)
- Drugą funkcjonalnością jest ucinanie czarnych pasów z wideo, lub jego statycznych części
Przy przeglądaniu rożnych plików wideo, zauważyłem, że wiele z nich ma dodane jakieś dziwne pasy, przez co czasem je sie trudniej ogląda i na pełnym ekranie, nie wypełniają go całego.
Zatem dla tych plików, mogłem albo ręcznie w ffmpeg przycinać każdy plik obliczając prostokąt z zawartością, korzystać z szemranych stronek przycinających wideo i przy okazji dodające swoje własne logo albo napisać od zera tą funkcjonalność, która działałaby jako tako i ostatecznie wybrałem ostatnią opcję.
Algorytm jest w miarę prosty, z każdej strony testowana jest linia po linii i jeśli 90%(można te wartości zmieniać) pikseli z danej linii z danej ramki, ma różnice w RGB mniejsze niż 20(suma różnic każdej ze składowych), to linia jest oznaczana do usunięcia.
Jeśli w którymkolwiek z kolejnych przebiegów, linia będzie zawierała zbyt dużo różnic względem odpowiadającej jej linii z pierwszej ramki, to jest ona wyrzucana z puli do usunięcia i nigdy później nie jest już testowana.
Na obrazku niżej widać, jak narzędzie poprawnie wykryło ten "ciekawy" obszar wideo i zaznaczyło go na podglądzie(złożonym z 9 klatek z wewnątrz aplikacji), dzięki czemu kliknięcie w optimize, stworzy nowy plik(albo nadpisze stary), bez napisu
@qarmin Co do przycinania czarnych pasów w video, to w sumie ffmpeg ma wbudowaną funkcjonalność automatycznego wykrycia obszaru do przycięcia. Wiem bo kiedyś dodawałem podobną funkcjonalność do swojego GUI do ffmpeg.
Tutaj link do dokumentacji ffmpeg gdzie ją opisują: https://ffmpeg.org/ffmpeg-filters.html#cropdetect
I jeszcze pytanie jeśli może wiesz, czy paczki w AUR "krokiet-bin" i "krokiet" różnią się czymś poza tym że jedna jest już zbudowana a druga nie? Chodzi mi o te dodatkowe backendy o których pisałeś oraz wsparcie dla dodatkowych formatów.
Jak będę miał efekty implementacji to oczywiście również wrzucę, póki co opanowałem dodawanie pionowych segmentów gałęzi, czyli bardziej walka z silnikiem niż algorytmami.
Teraz pora na symulowanie żółwia i wrzucenie kilku sekwencji z książki do odtworzenia, żeby coś ciekawego się na ekranie pojawiło. Kto w logo programował ten wie ocb #pdk
Chciałem się pochwalić małym projektem, który ostatnio wdrożyłem na swoją stronę.
Jeśli zdarza Wam się grać w Scrabble albo Literaki, to pewnie znacie ten ból: macie litery na stojaku, widzicie fajne słowo na planszy i wiecie, że da się tam coś "dokleić", ale standardowe wyszukiwarki słów w ogóle w tym nie pomagają.
Większość stron w polskim necie to proste anagramatory. Żeby sprawdzić tzw. przedłużki, trzeba ręcznie wpisywać dziesiątki kombinacji. Stwierdziłem, że szkoda na to czasu, więc napisałem wyszukiwarkę, która robi to automatycznie.
Jak to działa w praktyce? Podajesz słowo, które już leży na planszy oraz swoje litery (blanki też wchodzą w grę).
Skrypt wyrzuca gotową listę wszystkich możliwych przedłużeń zgodnych z OSPS i SJP.
Co dodałem ekstra:
Punktacja: Wyniki są od razu posortowane po wartości punktowej (liczyłem to zgodnie z zasadami gry).
Definicje: Przy każdym słowie jest link do SJP – przydaje się, bo niektóre dopuszczalne słowa w polskim języku brzmią jak abstrakcja.
Czasem ludzie pytają mnie „wombat, tak dobrze ci się żyje, może ja bym sobie też po godzinach dorobił na tym #programowanie ?”
Ja w takiej sytuacji zawsze polecam przeczytanie pierwszego rozdziału „Automate the Boring Stuff with Python” https://automatetheboringstuff.com/ i wrócenie do mnie żeby przerobić pytania z końca rozdziału. Do tej pory nikt jeszcze nie wrócił.
#pytanie do Was Tomeczki, czy macie jakąś inną rekomendację? Zakładam że problem jest w moich rozmówcach, ale może są też jakieś nowsze, ciekawsze, łatwiejsze, darmowe materiały do polecania zainteresowanym #naukaprogramowania ?
@AureliaNova jestem przeciwny uczeniu po Polsku. Moim zdaniem angielski to niezbędny pierwszy krok, jeśli go nie masz to zacznij od zajęć z angielskiego.
@wombatDaiquiri też się zgadzam. To jedyny znany mi przypadek polskiej książki technicznej, która nie ssie.
Ale podpinam się pod apel: chcesz się czegoś nauczyć, rób to po angielsku.
@wombatDaiquiri serce na tacy wyłożyłem żeby przyjaciół i znajomych nauczyć programowania jak ssało jak po⁎⁎⁎⁎ne. Przygotowałem zadanka, organizowałem spotkania, własne książki dawałem. Jeden znajomy skorzystał, reszta olała.
@wombatDaiquiri Też kiedyś polecałem tę książkę nawet jeśli nie lubię Pythona oraz go nie znam dobrze xD. Ale zawsze uprzedzałem, że realistycznie nie ma szans żeby byli się w stanie nauczyć bezboleśnie i w krótkim czasie całej potrzebnej wiedzy żeby móc w tym zarabiać na boku i że jeśli chcą to jedynie aby sobie napisać coś dla siebie do pomocy w pracy np. automatyzując jakieś excele albo dla hobby. Ewentualnie polecałem też naukę JS bo wydaje mi się, że dla takich osób jest lepszy bo szybciej widać "widoczne rezultaty" w postaci jakiś prostych stron a zanim dojdą do GUI w Pythonie to im się znudzi xd.
Od czasu powstania gen AI to mówię, że już zwyczajnie nie warto poza hobby ponieważ większość prostych rzeczy które chcieli by zautomatyzować ogarnie im już AI.