
Społeczność
Podróże
Zaloguj się aby komentować
Rzadko wrzucam z archiwum, ale wyzwanie chcę zrobić, więc trochę się postaram. Będzie coś dla #poezja
Wodospady w Aberfeldy "The Birks of Aberfeldy".
Now Simmer blinks on flowery braes,
And o’er the crystal streamlets plays;
Come let us spend the lightsome days,
In the birks of Aberfeldy.
Robert Burns - poeta szkocki, prekursor romantyzmu
Szkocja ma szczęście do niezliczonych i wspaniałych szlaków spacerowych w całym kraju, ale te najlepsze kryją się w małych miejscowościach. Aberfeldy to miasteczko w sercu Szkocji, hrabstwo Perthshire. Zaraz za miasteczkiem jest około dwu kilometrowa ścieżka wokół wodospadów. To piękne miejsce zdołało nawet oczarować Roberta Burnsa, który zainspirował się do skomponowania „The Birks of Aberfeldy”. Przed jego poematem obszar ten był w rzeczywistości nazywany Den of Moness i przemianowany po tym, jak jego teksty zostały połączone z istniejącą już melodią i stały się popularną piosenką.
Kilka zdjęć z moich wizyt tam - nie z jednej, bo lubię tam zajrzeć od czasu do czasu.
#szkocja #manwithmalamute





Zaloguj się aby komentować

Poznań (najciekawsze atrakcje) 4K @60fps
Poznań to miasto, do którego ciągnęło mnie już od dawna. W przeszłości jako nastolatek spędziłem tam zimowisko, a powrót po 20 latach był miłym wspomnieniem wyjazdu z przeszłości. W trakcie tego okresu Poznań zmienił się bardzo na plus.
Zwiedzając Poznań warto zaopatrzyć się w Poznańską Kartę...
Urocza wyspa która miała zniknąć.
Natrafiłem ostatnio, zupełnie przypadkiem, na historię pewnej niemieckiej wyspy która wydała mi się fascynująca biorąc pod uwagę jej niewielki rozmiar. Jeśli lubicie historie miejsc, to zapraszam do czytania.
Mowa o wyspie Helgoland. Malutkiej, liczącej 1,7km^2 wyspie, będącej częścią Szlezwiku-Holsztyna. Dziś jest to turystyczny kurort, ale historia tego małego kawałka lądku jest bardziej burzliwa niż mogłyby to sugerować jego rozmiary.
Helgoland dziś.
Jak spora część wysepek leżących na Morzu Północnym, przez większość historii nowożytnej wyspa przechodziła z rąk do rąk, będąc raz pod administracją Królestwa Duńsko-Norweskiego, a raz...
Brzeg jest przepięknym miastem położonym w opolskim. Miasto ma wiele pięknych atrakcji, a do najpiękniejszych można zaliczyć miejscowy zamek i ratusz.
Najciekawsze atrakcje Brzegu:
-
Jedną z największych atrakcji miasta jest Zamek Piastów Śląskich, w którym mieści się muzeum i można go zwiedzić. Najstarszą częścią zamku jest dolna część Wieży Lwów, która pochodzi z końca XIII wieku. Zamek w późniejszych czasach był przebudowywany uzyskując renesansowy wygląd. Warto zobaczyć jego wnętrza i znajdujące się tam wystawy, gdyż robią wrażenie. Mi osobiście najbardziej podobały się podziemia.
-
Stojący obok zamku barokowy kościół Podwyższenia Krzyża Świętego to prawdziwa perełka. Powstała w pierwszej połowie XVIII świątynia z zewnątrz wygląda niepozornie, ale jej wnętrza i barokowe freski Johanna Kubena robią wrażenie.
-
Kolejnym kościołem, koło którego nie można przejść obojętnie jest ten gotycki pod wezwaniem św. Mikołaja z XIV wieku. W 1945 roku spłonął, ale w 1958 roku rozpoczęła się jego odbudowa.
-
Spacerując po starym mieście warto zwrócić jeszcze uwagę na dawny gotycki kościół franciszkanów, który jest najstarszą świątynią w mieście. Zbudowano ją w XIII wieku, ale tak naprawdę od XIX wieku nie pełni ona funkcji sakralnych.
-
Będąc w Brzegu nie można pominąć renesansowego ratusza stojącego na rynku, który można zwiedzać za darmo z przewodnikiem w wybrane dni. Niestety nie można tego zrobić w niedzielę, więc nie udało mi się wejść do środka.
-
Na terenie starego miasta zobaczyć można wiele pięknych kamienic, z których największe wrażenie robi ta na rynku z renesansową fasadą z 1621. Niestety jest to rekonstrukcja. Inne na które warto zwrócić uwagę to wschodnia pierzeja rynku, gdzie są fragmenty kamienic z XIV wieku, a także przy ulicach Chopina i Jabłkowej.
#antekpodrozuje #polska #opolskie #brzeg #podroze #podrozujzhejto #turystyka #atrakcjeturystyczne #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #zainteresowania
-------------------------------------------
Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje
Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej





Wywołuję obserwujących i zainteresowanych:
@IceXXX @mrololl @Kolej_na_drony @jordan @lluke @Ralfralf @Gruby @robaczek @Anabel2023 @SzaloneWalizki @mateoaka @Wobiektywie @Rudeiczarne @places2visit.pl @lukasz-piernikarczyk @Grubas @polaczkropki @Atarax @Dzikie_oregano @Boltzman @kbk @Lemmy @schweppess @4Sfor @dybtas @DOgi @dasistfubar @Nirvash @Geratius @Kruczek555 @Sofie @gaga262 @Patalizator @mikeku @gingerowl @Parowkowy_Skrytozerca @Venfi @Roci @krzysztof-k-d @Duvel @Misiasio @Lime @kejdzu @Sorokawojcie.ch @Atexor @Huxley @Warus @Damdzior @_wojti @bbwieli17 @shack_my_kak @cyberpunkowy_neuromantyk @tyci_koks @Wlacza @3cik @alaMAkota @Roche @Barabarabasz7312 @e5aar @zuchtomek @Lawyerish @razALgul @Lurker69 @konto_na_wykop_pl @anervis @Ewcias @koniecswiata @Dzban3Waza @Minotaur_Kebabowy @AndrzejZupa @wozny87 @cejaczek @Icon_of_sin @SzwarcenegerKibordu @Jarosuaf @ddhadq @Farmer111 @Villdeo @Pawelvk @Maciej_Amadeusz @mahoney @Odczuwam_Dysonans @Buendia @stimmhorn @ataxbras @m-q @Bukuria @Tino @meinigel @bagela @suseu @ovoc @rakokuc @Koloalu @Bjordhallen @bielak1212 @Cybulion @Kulfi_89 @lucabianco @Berdonzi @Taxidriver @szymek @nazwa_uzytkownika @Siejek @Tyglys @cyber_biker @epsilon_eridani @teetx @Rudolf @BND @oromek @Wojciechpy @HerrJacuch @Chunx @galencjusz @Arxr @ismenka @adamec @travel_learn_wine @bzyk260 @Pouek @Mr.Mars @voy.Wu @sireplama
Zaloguj się aby komentować

Lwówek Śląski: Miasto z bogatą historią
Lwówek Śl. to jedno z pierwszych miast w Polsce. Tu znajdziesz najstarszy browar i zorganizowano pierwszy turniej rycerski w Polsce. Pochwalić się może pięknym ratuszem i murami miejskimi z basztami i bastionami. Przyciąga też Szwajcaria Lwówecka, a nieco dalej renesansowy zamek w Płakowicach,...

Islandzki lodowiec i lodowe jaskinie - Islandia kraina lodu i ognia
Po ponad 7 latach od pierwszej wizyty na Islandii. Wreszcie mogę zabrać Was do tej krainy lodu i ognia.
Naszą podróż zaczynamy od , a konkretnie od jaskiń lodowych. Jak powstają jaskinie lodowe? Czy jest to bezpieczne? Jak w ogóle wyglądają takie miejsca?
To wszystko już w tym odcinku
#podroze...
Za niecały miesiąc lecę na wakacje do Tajlandii. Wstępnie ląduje w Bangkoku, również z niego wylatuje. Niemniej, nie chce spędzić 2 tygodni w samej stolicy i staram się sobie ułożyć jakiś ciekawszy plan, skoro mam jeszcze trochę czasu i nie mam jeszcze zorganizowanego noclegu.
Nastawiam się bardziej na aktywne zwiedzanie niż leżenie plackiem na plaży i łojenie drinów. Więc chętnie bym pojechał/poleciał w głąb kraju, aniżeli na jakieś Phuket. Wiadomo, w Bangkoku chce liznąć (he he) trochę kultury, ale na drugiej stronie szali mogę i postawić na zamknięcie się na 3 dni u mnichow w jakimś klasztorze.
W związku z tym wszystkim, biorę od każdego uczestnika po 200cbln z konta i słucham polecajek. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#podroze #tajlandia #azja #backpacking
@WilczyApetyt i jeszcze drobny komentarz do tego:
Nastawiam się bardziej na aktywne zwiedzanie
normalnie tez lubię dużo zwiedzać i chodzić po różnych ciekawych miejscach ale gorąc i wilgoć w Tajlandii skutecznie ochlodzily (he he) mój zapał. Myślę, że przy planowaniu zwiedzania warto warto swój normalny apetyt na zabytki i ciekawostki podzielić przez 2 a może nawet przez 3. Chociaż pewnie są i tacy, dla których pogoda nie jest problemem
@cweliat ja akurat całkiem dobrze znoszę upały i duchotę, przekonałem się o tym pracując na szklarni z kwiatami, więc myślę, że klimat nie powinien mnie jakoś mocno zdemotywować. Póki co, chcę mieć przygotowane miejsca na pobyt, a z przemiałem atrakcji to już na bierząco będę liczył siły na zamiary. Ale mam pewne obawy, bo już się mocno na Chiang Mai nastawiłem, a z tym wypalaniem traw to oni już końcem lutego zaczynają nawet. ( ͡° ʖ̯ ͡°) No trudno, jakoś będę musiał się z tym bujać.
@WilczyApetyt
Miejscowość AoNang w prowincji Krabi to dobra baza wypadowa jeżeli chciałbym po kilku dniach w Bankgkoku zobaczyć bardziej rajskie klimaty. Sama miejscowość jest turbo turystyczna, ale możesz wynająć łódź i płynąć na mniej oblegane wyspy czy miejscówki. Skuterkiem w głąb lądu możesz też pojechać i wejść na Tiger Temple albo na punkt widokowy DragonCrest Mountain.
Całkiem inny klimat znajdziesz na przykład na wyspie Koh Phangan - wyspa gdzie dużo jest takich nomadów, backpackersów, podróżników. Dobre miejsce jakbyś chciał właśnie zaznać innego życia niż w stolicy czy w turystycznych miejscach. Na KohPhangan nie ma lotniska, powrót do Bangkoku (bo zakładam że stamtąd masz potem lot powrotny) możesz ogarnąć z pobliskiej wyspy Koh Samui (droższe bilety) albo z kontynentu z miejsowoaci Surat Thani.
Surat Thani super jakbyś chciał zobaczyć miejsce gdzie właściwie w ogóle nie ma turystów, w knajpach nie rozmawiają po angielsku, ciężko dorwać menu po angielsku itp. Celowo spędziłem tam jedną noc przed wylotem, jak zapytałem w knajpie o drogę na night market po angielsku to zawołali jakąś fryzjerkę z końca ulicy bo ona jedyna coś potrafiła powiedzieć i zrozumieć.
Spędziłem kilka tygodni w Tajlandii wiec mogę coś doradzić.
W lutym robi się dość ciepło, ale sucho więc jest całkiem dobrze.
Bangkok możesz sobie zostawić na koniec, żeby nie spóźnić się na powrotny samolot.
W samym Bangkoku nie będę wiele polecał bo nie o to pytasz, ale ostatnio duże wrażenie zrobił na mnie Wat Ratchanatdaram, świątynia buddyjska zbudowana na planie czegoś w rodzaju szachownicy, przez co wewnątrz masz prosty labirynt po którym przyjemnie się chodzi. Ma kilka poziomów. Jak jesteś przed 10 to nie ma dużo ludzi. Wstęp 20 THB.
W parku miejskim Saranrom Park w pobliżu wody i wodzie chodzą 2 metrowe jaszczurki i pływają żółwie. Wstęp wolny.
To park obok Wielkiego Pałacu Królewskiego.
Chatuchak Market targowisko na 15 000 straganów, kupisz tam wszystko i dobrze zjesz. W formie night marketu działa w nocy i weekendy.
Co do zakupów to Bangkok to dobre miejsce żeby sobie garnitur sprawić, sprytne tajskie ręce zrobią co trzeba i jak trzeba za mniejszą kasę niż u nas, a na koniec ładnie spakują i dowieziesz to do Polski, mogą też wysłać.
Przepłynąć się łódką po kanale. Łódki działają jak komunikacja miejska, niestety z roku na rok jest ich coraz mniej.
Ściągnij sobie Graba to taki Uber.
Ściągnij sobie też 12Go to apka do kupna biletów na wszystkie środki transportu.
Jak masz możliwość to 12Go użyj do wyszukania połączenia a kup u agenta bądź bezpośrednio, będziesz miał lepszą cenę.
W Tajlandii i całym regionie mają też coś takiego jak autobusy sypialne, super rozwiązanie. Są różne klasy. Ta najzwyklejsza już jest wystarczająca. Jak się ma więcej niż 180cm to nie zawsze da się nogi wyprostować.
Zawsze w autobusie, pociągu itp trzeba mieć coś z długim rękawem bo klima chodzi tak że można zamarznąć.
Jak zanieczyszczenie powietrza przekroczy jakiś poziom to komunikacja miejska jest darmowa w Bangkoku. Często się zdarza w porze suchej.
Kup sobie lokalną kartę SIM, zaoszczędzi Ci to czas i pieniądze.
Od Bangkoku godzinę jazdy na północ pociągiem jest Ajutthaja czyli średniowieczny opuszczony kompleks świątyń. Do zwiedzania polecam wynająć rower. Zajmie to pół lub cały dzień.
Dalej możesz jechać na północ pociągiem do wspomnianego już Chiang Mai
Co do pociągów, to mają super sypialne pociągi, w drugiej klasie każdy ma swój odseparowany wygodny boks, jest klima, jest czysto i spokojnie. Kosztuje to zwykle jakieś 100zł. Są też wagony restauracyjne. Bilety najlepiej przez stronę państwową srt thai, strona może nie działa najlepiej za to powoli
O Chiang Mai nie będę nic pisał, ale na północ masz jeszcze Pai takie trochę hipisowskie miasteczko, powowlne tempo życia a dokoła góry zamieszkane przez różne plemiona. Tu jest fajnie wziąć skuter i jechać w te góry, tylko nie tam gdzie znaki krzyczą "etniczne wioska" "wioska plemienia Karenów" bo to straszna komercja tylko gdzieś obok gdzie nie ma masowej turystyki, czyli dwie wioski dalej.
Na wschód jest Chiang Rai i Biała Świątynia która według mnie jest festiwalem kiczu większym niż Licheń i jest tam milion ludzi.
Jeszcze dalej na północ jest Mae Salong czyli też górska wioska, fajnie położona. Dookoła znajdują się plantacje herbaty, można sobie iść na taką plantację która ma wiele aktywności do zaoferowania. Można kupić u nich dobrą herbatę i zabrać do Polski i od tej pory kupować już tylko dobrą herbatę.
Tu też polecam wynająć skuter.
Kilka lat temu w tych okolicach można było bez wizy przekroczyć granicę z Birmą , ale po kolejnym przewrocie mogło coś się zmienić. (tylko do miasta granicznego Tachileik)
No i to już byłby czas wracać do centralnej części kraju w której masz bardzo fajny park narodowy Khao Yai (siedem lat temu wstęp kosztował 300 THB)
W parku dzikie słonie, tygrysy, krokodyle, małpy, niedźwiedzie i masa innych stworzeń.
Dżungla robi wrażenie,
W parku można wynająć przewodnika, można chodzić samemu, można jechać na nocne safari które głownie płoszy zwierzęta. Można iść po tropach słoni, których prawdopodobieństwo spotkania jest całkiem spore.
Są różne opcje zakwaterowania, ja wybrałem pole namiotowe gdzie mogą Ci wynająć wszystko od namiotu po poduszkę.
Na koniec można jeszcze skoczyć na piękną wyspę Ko Chang (południowy wschód)
Na wyspie również jest park narodowy, słonie (nie wiem czy dzikie) małpy i dżungla, teren dość pagórkowaty.
Wyspa nie jest taka mała, można się na nią dostać promem który płynie niecałą godzinę.
Siedem lat temu była dość spokojna, ale widzę na google maps że nawet piękną Lonely Beach zabudowali.
W Tajlandii i regionie masz całkiem tanie połączenia lotnicze więc nie musisz się ograniczać do jednego kraju.
To byłoby chyba na tyle.
Życzę udanego wyjazdu.
Zaloguj się aby komentować

„ W drodze do Medellin" - ROBERT MAKŁOWICZ KOLUMBIA odc.214
W tym odcinku odbędziemy samochodową podróż z Trójkąta Kawowego do Medellin, zatrzymując się często w celu podziwiania widoków oraz zawartości talerzy przydrożnych jadłodajni i restauracji. Przybywszy na miejsce wybierzemy na spacer po mieście, którego nazwa nadal kojarzy się z niegdysiejszą...
#topmirko #3
Dziennik pokładowy, wyprawa na Antarktydę, dzień 15
Dziś dzień na swój sposób niepowtarzalny. Po raz pierwszy w życiu udałem się za południowe koło podbiegunowe! Ale co to za miejsce jest i czemu wszystko czego nas uczą w podstawówce albo nawet w szkole średniej jest uproszczeniem, pół-prawdą, czy jak kto woli kłamstwem.
Ale zanim o tym, to wspomnę o biegunie południowym. Co to za miejsce? Albo co to za miejsca, bo okazuje się, że jest ich 5. Najpierw je wymienię, a potem trochę spróbuję powiązać i dodać nieco więcej informacji.
- geograficzny biegun południowy. to chyba najbardziej znane miejsce, w którym oś obrotu naszej planety przecina powierzchnię.
- magnetyczny biegun południowy. to miejsce, gdzie igła magnesu mogącego się obracać zarówno w pionie jak i poziomie, skierowana byłaby pionowo. gdyby ziemia była idealną kulą, a w niej siedziałby idealny magnes sztabkowy idealnie w osi, to tego miejsca by nie było, bo albo (w zależności od wielkości i "siły" magnesu linie magnetyczne przecinałyby powierzchnię ziemię w wielu miejscach tworząc "okrąg magnetyczny". Miało być więcej info, a ja już się rozpisałem...nie nic, lecimy dalej
- geomagnetyczny biegun południowy. gdyby w naszą nieidalną kulę wsadzić modelowy magnes, to jego oś przekonałaby powierzchnię ziemi w tym właśnie miejscu. innymi słowy, gdyby usunąć to co powoduje pole magnetyczne ziemi i wsadzić tam ten magnes, to zwierzęta nawigujace zgodnie z polem geomagnetycznym nic by nie zauważyły, a my mielibyśmy oś, która po przedłużeniu wyszłaby na ziemię właśnie w punkcie zwanym biegun geomagnetyczny.
- południowy biegun niedostępności. Rosjanie wymyślili sobie, że chcą coś zdobyć pierwsi. wyznaczyli więc miejsce, gdzie najtrudniej się dostać, czyli innymi słowy środek ciężkości kontynentu, poleźli tam i postawili popiersie Lenina xD
- południowy biegun ceremonialny - miejsce, gdzie podpisano pakt antarktyczny w 1959. ktoś może zapytać czemu zrobili sobie jakiś dodatkowy biegun zamiast skorzystać z już istniejących. po prostu w 1959 był tam biegun geograficzny południowy.
Doszliśmy więc do bardzo ważnej obserwacji. Wszystkie bieguny wędrują! pewnie wymienię zaledwie garstkę przyczyn, ale:
- biegun geograficzny poprzez zmianę rozkładu masy na ziemi (topnienie lodowców, dryf kontynentów oraz oddziaływania słońca i księżyca)
- biegun magnetyczny poprzez ruchy ferromagnetyków w płaszczu ziemi. chyba ten biegun jest najbardziej ruchliwy i czasem prxemieszcza się poza kontynent, na ocean.
- biegun geomagnetyczny, bo jest nierozerwalnie związany z magnetycznym
- biegun niedostępności - linia brzegowa się zmienia
- biegun ceremonialny. I on się przemieszcza. po prostu lodowiec który leży na Antarktydzie powoli sobie sunie po skalę. No i należy w sumie zdefiniować względem czego mierzyć przemieszczenie słupka wbitego kiedyś w lód.
No i teraz w końcu mogę wspomnieć co to znaczy, że przekroczyłem koło podbiegunowe. to umowne koło (równoleżnik) wyznaczający granicę zjawiska dnia i nocy polarnej. tylko jak w przypadku biegunów nie jest to stałe miejsce, bo zależy od nachylenia ziemi względem ekliptyki, a to się zmienia wraz ze zjawiskami precesji i nutacji. Jakaś pani doktor (nie medycyny) wyliczyła, że teraz koło podbiegunowe południowe jest na szerokości jak poniżej.
To tylko zajawka. Nie będę przeklajał jego wpisów. Także jeśli chcesz więcej (szczególnie zdjęć) odsyłam do: https://wykop.pl/tag/henkwpodrozy
#podroze #ciekawostki #geografia #fotografia #zwierzeta
///
Co jakiś czas przeklejam z wykopu (najciekawsze moim zdaniem) wpisy z Mirko.
Będą się pojawiać pod tagiem z początku tego wpisu - możecie go obserwować lub nawet teraz dodać na czarnolisto. Nie będzie w nim oczywiście polityki ani treści spod tagów które uważam za spam czy patologie typu: famemma, przegryw, mlm, glupichzabaw itp oraz heheszków (bo te maja własny tag) ale nie spodziewajcie się poezji bo tej na Mirko nie ma.
Wielu z was już nie zagląda na Wykop więc pomyślałem że te ciut "ciekawsze" treści warto dodać na Hejto które ilością contentu nie grzeszy.





Zaloguj się aby komentować
Finlandia podstemplowała wjazd do Schengen w imieniu Grecji
Imigracja na Mykonos [Grecja] nie podstemplowała paszportu SG [Singapur] mojej żony przy wjeździe do strefy Schengen. Nawet gdy o to poprosiliśmy, odmówili, twierdząc, że dla Singapurczyków nie jest to konieczne.
Przy wyjeździe straż graniczna w Helsinkach oczywiście zakwestionowała brak stempla wjazdowego. Na szczęście zachowaliśmy kartę pokładową Qatar Airways na trasie DOH-JMK jako dowód wjazdu.
Strażnik poszedł do hali przylotów, aby uzyskać stempel wjazdowy i wstecznie go podstemplować na rzeczywistą datę wjazdu. Wprowadzili też dużo dokumentacji do komputera, więc zajęło to trochę czasu.
https://www.reddit.com/r/PassportPorn/comments/1i5jcqh/finland_stamping_schengen_entry_on_behalf_of/
Dla tych, którzy się zastanawiają: „SBC12” odnosi się do Artykułu 12 Kodeksu Granicznego Schengen. Przepis ten stanowi, że obywatel spoza UE bez stempla wjazdowego jest domyślnie uznawany za przebywającego nielegalnie w strefie Schengen; można jednak obalić to domniemanie, przedstawiając wiarygodny dowód wjazdu, np. kartę pokładową (w takim przypadku musi to zostać udokumentowane wewnątrz paszportu, jak w przypadku autora, lub na osobnym dokumencie/wzorze wydanym przez państwo członkowskie opuszczenia).
Miło mnie zaskoczyło, że Finowie tak skrupulatnie trzymali się przepisów – z mojego doświadczenia w podobnych sytuacjach funkcjonariusze graniczni po prostu rzucają okiem na dowód podróży i puszczają ludzi dalej.
https://www.reddit.com/r/PassportPorn/comments/1i5jcqh/comment/m84y4dv/
#schengen #grecja #finlandia #podroze

Ukraina dość skrupulatnie sprawdza pieczątki, ze dwa razy przy wyjeździe mi się zdarzyło, że się doczepili, że nie mam wjazdowej. W sumie to wzruszałem ramionami i odpowiadałem, że przecież ja tych pieczątek nie stawiam, tylko oni, ale odpowiadali, że powinienem tego pilnować. Raz ukraiński pogranicznik nawet biegł do naszych się upewnić co do mojego wjazdu (zapomnieli pieczątki i nie wprowadzili do systemu?).
No ale wiadomo, Grekom się nie chciało pieczątki postawić, za dużo roboty xD
Zaloguj się aby komentować

Zamek Czocha. Twierdza, która skrywa jeszcze wiele tajemnic
Zamek Czocha to jeden z bardziej tajemniczych zamków w Polsce. Podczas przebudowy w XX wieku nowy właściciel stworzył tu siatkę tajemnych przejść i ukrył w nim skarby, a zamkowe podziemia nie były odwiedzane od końca II wojny światowej. Warto też zdobyć Wysoką Kopę, najwyższy szczyt Gór...
Jakieś pomysły na wakacyjny wyjazd z dwójką dzieciaków (młodsze przeszkolak)?
Rodzina z ADHD więc siedzenie na d⁎⁎ie na plaży / w pięciogwiazdkowym hotelu przez tydzień nie przejdzie, jeśli już to taki gdzie, będzie można robić całodzienne ciekawe wypady w okolicy (coś zwiedzić). Może być PL, może zagranica.
#wakacje #podroze
Niskie #gory Beskidy czy coś. Na przykład w rejonie Żywca masz wodę, trasy rowerowe i piesze - jest co robić
@Lubiepatrzec Ale tam coś ciekawego jest poza samymi górami? Takie atrakcje typu że wjedziesz na górę kolejką, albo jakieś zwiedzanie ciekawych miejsc?
@GazelkaFarelka masz tam trasy rowerowe i z tego co wiem są też wypożyczalnie rowerów do tego szlaki piesze i kilka kolejek którymi można wjechać gdy nie chce się iść a do tego kilka zalewów gdzie można sobie spędzić czas nad wodą.
@zed123 Z dzieciakami słabo, tj wiem że da się ale my aż takimi hardkorami nie jesteśmy.
Bornholm gdzieś chodzi nam po głowie, ale z rowerami i bez dzieciaków.
@GazelkaFarelka Da się też w hotelu spać, jest w czym wybierać. Ostatni mój wyjazd na Bornholm, któryś tam już, przespałem w "ośrodku wczasowym" i było naprawdę git i niedrogo.
Zaloguj się aby komentować

Sri Lanka w 10-14 dni - Plan zwiedzania Tuk Tukiem Przewodnik
Tuk Tuk był naszym głównym środkiem transportu po wyspie. Właśnie takim sposobem odwiedziliśmy ukryte wioski, znane świątynie i niesamowite punkty widokowe.
Chcemy podzielić się z Wami naszymi doświadczeniami i mamy nadzieję, że ten przewodnik pomoże Wam w zaplanowaniu własnej przygody na Sri...
Zaloguj się aby komentować











