Zdjęcie w tle

Społeczność

Podróże

384

#japonia #architektura


TL;DR >>> Wyczekiwana wizyta na Expo 2025 w Osace okazała się najbardziej pechowym dniem całej wycieczki - ale i tak nie żałuję!


*W tekście piszę o załączonych zdjęciach, niektóre z nich są w komentarzach.


Koncepcja wyjazdu do Japonii akurat w 2025 skrystalizowała się w mojej głowie zaraz po mającej miejsce kilka lat temu wycieczce do Dubaju. To tam po raz pierwszy zawędrowałem na międzynarodową wystawę Expo. Nie do końca wiedziałem czego się spodziewać, ale zakochałem się w tym wydarzeniu bez pamięci.


Expo to raczej spory obszar, na którym swoje pawilony budują państwa z całego świata i w tychże pawilonach robią wystawy promujące swój kraj zarówno wśród potencjalnych inwestorów, jak i turystów. Oprócz krajów, na terenie wystawy pojawiają się budynki dużych firm technologicznych oraz grup artystycznych. Cała wystawa to plac zabaw dla architektów i budowniczych. Projektanci uwalniają swoją kreatywność i nieuwiązani warunkami zabudowy lub drastycznym budżetem, jadą "na bogato". Jako, że jestem wielkim miłośnikiem architektury, wizyta w tym miejscu była bardzo ekscytująca.


Na początku o pechowych przypadkach, co by potem skupić się na pozytywach. Pogoda. Przez cały, dwutygodniowy, pobyt w Kraju Kwitnącej Wiśni, tego akurat dnia musiał padać deszcz. Nie była to ulewa, ale nie był to także kapuśniaczek. Przejaśniało się może na 5 minut w ciągu godziny, tylko po to, by zaraz znowu wszystko zmoczyć. Przełożyć wizyty nie mogłem, bo bilet był kupiony na konkretną datę więc pozostało brodzić w kałużach.


Drugi fail był jeszcze gorszy. Przez to, że nieświadomie wybrałem się do Japonii w Golden Week - odpowiednik naszej majówki, to w każdym interesującym miejscu napotykałem dzikie tłumy lokalsów. Wystawy w obawie przed rozniesieniem pawilonów, wprowadziły limity odwiedzin. Oczywiście chętnych było dużo więcej niż dostępnych miejsc, toteż zorganizowano loterię na wejścia do środka. Na każdym bilecie można było wziąć udział w loterii trzy razy. Zgłosiłem się jako chętny do odwiedzenia kilku miejsc, z utęsknieniem wyczekiwałem wyniku losowania. Jakaż gorycz mnie napełniła, kiedy otrzymałem informację, że nie wylosowałem wejściówki do żadnego z pawilonów. No normalnie, memowy c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę. Ale nie zrażamy się, patrzymy na pozytywy i idziemy z dobrym nastawieniem, może gdzieś się uda wcisnąć.


Po przyjeździe metrem na teren wystawy, lekka zgroza. Szok jak wiele ludzi zebrało się w jednym miejscu. Mrowie głów, aż po horyzont. Nie wiem czy było nas tu tysiące, dziesiątki tysięcy czy setki, bo nawet nie jestem sobie w stanie tego dobrze zwizualizować. Już myślałem, że tam zakwitnę w tej kolejce, ale nastąpiło miłe zaskoczenie. Japończycy rewelacyjnie potrafią zarządzać tłumem. Cała masa osób kierujących ruchem, skutecznie rozpraszała tłok. Potok ludzi był sukcesywnie rozbijany na mniejsze przez osoby z megafonami. Państwo tu, na lewo, a wy idziecie na prawo. Początkowo wydawało mi się to nierealne, ale już po 20 minutach przechodziliśmy przez kontrolę bezpieczeństwa, po której następowało wejście na faktyczny teren Expo.


Wystawę otacza ogromna estakada o konstrukcji drewnianej. Z założenia miał to być chyba pomost widokowy, z którego można rozejrzeć się po okolicy, ale tego dnia pełnił przede wszystkim funkcję zadaszenia. Minęliśmy pawilon japoński, na którym przywieszono kartkę "no entry without reservation", co mnie próbowało demotywować, ale nadal naiwnie wierzyłem, że jednak gdzieś do środka zajrzymy. Nie trzeba było nawet długo czekać, bo kawałek dalej znajdował się garaż Yamaha, do którego nie było wymagane umówienie wizyty i nawet nie było kolejki. W środku futurystyczne motocykle w trzech wersjach - szybki & sexy / emerycki & bezpieczny / lotniskowy & pakowny. Pierwszy z nich, widoczny na załączonym zdjęciu. Każdy z pojazdów miał wbudowane zabezpieczenia przed przewróceniem się. Obsługa kopała te pojazdy, a one jedynie lekko się przekręcały i szybko wracały do pionu. Drugi to skuter miejski, a trzeci to walizka na kółkach, na którą posiada manetkę, więc można na niej usiąść i sobie pojechać.


Po prezentacji minęliśmy kilka budynków, by zauważyć, że przed pawilonem USA jest dość mała kolejka i nie ma nawet ogłoszenia, że zakaz wstępu. Zaczepiłem koleżkę z obsługi i powiedział, że luzik, możemy sobie wejść. Yeah, czyżby powrót szczęścia w tym zdominowanym przez złe dżu dżu dniu? W środku USA postawiło na motyw "TOGETHER", czyli chcemy robić wielkie rzeczy, ale chcemy je robić razem z wami. Były projekcje pokazujące różne ciekawe miejsca w USA, spektakularne piękno ichniejszej przyrody i monumentalne metropolie. Potem mały show z lotem w kosmos - pomieszczenie przygotowane jak statek kosmiczny i można było się poczuć jak na orbicie. Dalej pokazano części wysłanych w kosmos maszyn oraz przywieziony z księżyca kamień. W większości pawilonów były restauracje z kuchnią gospodarza, więc tutaj knajpa serwowała, rzecz jasna, burgery i frytki.


W tym momencie zdałem sobie sprawę że trzeba mierzyć siły na zamiary i jeśli chciałbym wrócić do domu przed nocą, to należy przyśpieszyć, bo dopiero co weszliśmy, przemierzyliśmy może z 8% wystawy, a 2 godziny minęły.


Dalej zatem szło szybko. Jak tylko zaczynało mocniej padać, szliśmy na po kawę lub jakieś smakołyki i dokowaliśmy pod drewnianym kręgiem. Jak tylko ustawało (lub gdy uznawaliśmy, ze kij z tym, idziemy dalej), to opuszczaliśmy schronienie.


W dużym, skrócie:


  • Pawilon Polski - ładny z zewnątrz, ale jakiś taki mocno orientalny styl miał. Zajrzeliśmy do środka przez sklepik - widzieliśmy wystawy z bursztynem. W sklepiku głównie biżuteria. W menu to co na załączonym zdjęciu.

  • Najlepszy pawilon wystawy: OCHIAI Yoichi's Signature Pavilion - jest to pawilon grupy artystycznej. Na załączonym zdjęciu ten chromowany, ze świecącym kółkiem. Miał klimat takiej niepokojącej maszyny. Kółko pulsowało i drgało, a z głośników leciało niepokojące trzeszczenie, coś jak czołówka Black Mirror. Mega odjechany i trochę straszny.

  • Ciekawe pawilony: zrobły na mnie wrażenie Chiny (te pionowe drewniane, zaokrąglone ściany na zdjęciu), fajna była też Tajlandia (pół chaty i lustrzana ściana).

  • Rozczarowania: Indie (z daleka wiadomo było, że się zbliżamy, tak nahajcowali kadziłem), do tego pawilon Pasona (który na wizualizacjach wyglądał obłędnie, a w rzeczywistości przypominał membranę naciągniętą na stalowy szkielet).


Około godziny 19, kompletnie przemoczeni zawinęliśmy się do metra.


Ogólne wrażenia są takie, że w Dubaju pokazali, że mają w cholerę szmalu. Poszli totalnie na bogato. Tutaj jest bardziej zachowawczo, trochę bardziej eko.


Myślałem, że nieprędko wrócę do Japonii, bo podczas wyjazdu zobaczyłem naprawdę wiele, ale okazuje się, że kolejne Expo będzie w Jokohamie, więc chyba będzie trzeba znowu wybrać się na ramen i tonkatsu.

4feaf6f4-dee4-4fb0-8094-b667932efeef
4e81a16f-5fc2-465d-92e8-37923feb7709
a36c1d72-773d-4281-933a-9a7202456a83
1efbc3db-2592-4e0e-b4d4-8dab2fcc04f4

Zaloguj się aby komentować

Halko tu #babawazji ŻYJĘ!!!

Minął drugi tydzień w Tajlandii. Czuje się już się trochę przyzwyczaiłam do takiego życia, wiele rzeczy już nie robi na mnie wrażenia, ogółem zmiana życia o 360 stopni, wiadomo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Poniżej kilka myśli w punktach z mojego podróżniczego dzienniczka i jakieś randomowe zdjecia:


  1. Ludzie są bardzo mili i jest tu relatywnie bezpiecznie dla samotnej kobiety. Pierwszego dnia jakiś staruszek mi narysował mapę gdzie mam pójść i nauczył jak negocjować cene tuktuka, urocze bardzo. Nie wychodzę po zmroku, nie piję alkoholu i mam udawany pierścionek zaręczynowy do pokazywania. Największe zagrożenie czuję ze strony innych turystów, zwłaszcza podstarzałych alvaro.

  2. Pora deszczowa - moja d⁎⁎a, nie ma żadnego deszczu. Pada czasem w nocy i jest duża wilgotność ale jeśli to jest powód dla mniejszej ilości turystów, to dla mnie idealnie.

  3. Upały - no jest kurde gorunc i tyle, i to mówię ja która myślała że ma jakąś alergię na słońce, ale jest w porządku. Nawet idzie się przyzwyczaić. Ciężko będzie wrócić do Amsterdamu jesienią.

  4. Praca w EU godzinach - bo ja pracę zdalną mam, chyba nie mówiłam. Ale też trochę urlopu. No działa to wspaniale, o wiele lepiej niż się spodziewałam. Rano mam dużo energii i wychodzę na spacerki i przygody, o 14 zaczynam pracę i już jestem zmęczona, ale ja przecież zawsze jestem zmęczona pracą, więc co to za różnica o której godzinie? A wieczorami i tak bym nigdzie nie wychodziła, więc wygranko ogółem. 

  5. Terapeutka zapytała czy na pewno nadal potrzebuje terapii 😎

  6. Jechałam metrem w Bangkoku(na zdjęciu bilet xD), pociągiem sypialnianym i śmiesznym promem. Ale najwięcej chyba grabem, ichniejszym uberem, każdy przejazd jakieś 2-3 euro.

  7. Woda w oceanie (tzn w zatoce) jest ciepła jak zupa!

  8. Qatar mi zwróci 300€ za opóźniony lot z Doha chociaż chyba nie muszą, jestem królową płaczliwych reklamacji😎.

  9. We wtorek były urodziny królowej, wielka pompa w całym mieście, bo tutaj za obrazę rodziny królewskiej się idzie do więzienia. Polecam poczytać co ten ich krol odpierdala xD (proszę wysyłajcie mi jeść do więzienia)

#podroze #podrozujzhejto

ba27405f-0497-4b09-92f5-e2884c5961f1
ade82e33-e906-4d2f-8d95-dc8c4463c5cc
6997169f-c164-4ebd-ab75-b3fcfe749059
32ca1b2c-8db1-41ce-8bba-8eb016f21242

Ludzie są tacy mili, wszystko mi pokazują, pomagają, uśmiechają się, stawiają obiady, a nawet mam bzykanie za darmo!

Na co czekacue ludzie, zwiedzajcie świat!

PS jestem białą kobietą

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No i skończyło się. Jesteśmy już z powrotem w domu.

Ale że tak po prostu, że tak łatwo... nieee - były jeszcze atrakcje.


Jako bonus na pożegnanie dostaliśmy opóźniony lot, na tyle że jest szansa ubiegać się o odszkodowanie.

Także jak dla mnie ok, jeśli za siedzenie parę godzin na tyłku coś skapnie, to pozostaje brać nie pytać.

Zresztą pewnie jeszcze napiszę drugą skargę, bo nawet wody nie dali. Kijem po plecach też nie, nic nie dali.

Wraz z chatemGPT podjęliśmy już ruchy w tej sprawie.


Szkoda tylko miejsca przy oknie, które mi się wylosowało (nie wykupywaliśmy specjalnie, bo szkoda kasy na takie pierdoły).

Chciałem popatrzeć sobie jeszcze na Grecję z góry, a zobaczyłem tyle co na zdjęciach, także...


Będzie jeszcze bonusowy wpis o kotkach z przypadku, albo nawet dwa, bo trochę ich złowiłem


#podroze #urlop #podrozujzhejto


Trzymajcie kciuki za odszkodowanie

2d4815b8-1098-4d59-b625-929d89e30306
3e409dc4-7a8a-48de-af42-5a27acec576c
1fc048e1-1377-4812-844d-a671e3e5dbd9
27e22277-c2a8-4b63-ab5b-be4b695805d0

Zaloguj się aby komentować

Witajcie kochani! #pdk


Dziś wracamy z powrotem do naszego pięknego, choć nie tak ciepłego, kraju.

Zanim to się jednak stanie napiszę pokrótce o dniu wczorajszym i przedwczorajszym. Ten ostatni będzie znacznie ciekawszy.

Ciekawszy, bo udaliśmy się na wycieczkę łódką na Wyspę żółwi oraz do grot Keri, zaliczając przy okazji krótki rejs oraz możliwość obserwacji żółwia w wodzie


Pierwszą atrakcją, którą zobaczyliśmy jeszcze przed wypłynięciem była tzw. Wyspa ślubów. Nazwana tak ze względu na popularność tejże w tym aspekcie. Można do niej dotrzeć przechodząc po pomoście. Opłata za przejście to 5 euro także no... tyle to nie, zadowoliłem się widokiem z łódki


https://maps.app.goo.gl/xVMgjq42hBUhGoBb9


Tuż przy porcie można było zaobserwować żółwia - był tam tylko jeden, więc podejrzewam że jest oswojony, ale może to tylko moja teoria. Udało się go całkiem nieźle uchwycić, zatem później będą zdjęcia.


Groty z kolei zrobiły na nas pewne wrażenie, kamieniste dno, a więc i duża przejrzystość wody, odbijającej się od białych wapiennych skał. No pięknie, piękne.


https://maps.app.goo.gl/oWfqQVSEE3j3av4w9


Ostatnim punktem w planie wycieczki była wspomniana już Wyspa żółwi. Nazwana tak ze względu na jej kształt (faktycznie wygląda jak żółw) oraz na fakt, że w okresie lęgowym składają tam jaja. Znajduje się na niej też fajna piaszczysta plaża, na której można sobie pochillować, wypić drinka czy cuś. Jakby ktoś zapytał skąd tam drinki, to już wyjaśniam. Do wyspy dopływają pływające drink bary. Sprytnie Grecy, całkiem sprytnie...


https://maps.app.goo.gl/WyzmeZC2p8PZYfgP8


Po powrocie resztę dnia spędziliśmy na plażowaniu, drinkowaniu (z umiarem) i odpoczynku.


A wczoraj, generalnie podobnie. Ot plaża, morze, jedzenie, drinkowanie, zakupy pamiątek i pakowanie się. Co zrobić, niestety.

Aaa... i przetestowałem ostatecznie wodoszczelne etui na telefon - działa. Chociaż jest problem z robieniem zdjęć pod wodą, ale i to dało radę ogarnąć (samowyzwalacz).


Na zdjęciach poniżej ogólne widoczki podczas rejsu plus Wyspa ślubów (ta z mostkiem).

Więcej w komentarzach.


#podroze #podrozujzhejto #urlop

e2cf97d4-9b0a-4517-b91c-806371a6d20f
33051bfe-8b5d-4204-80fd-700f0f2f56d1
538d2006-0cf0-445b-89d6-87c371af990c
da9cbc20-e370-4ed7-a73f-a042d4998865
8f0fa39e-3c0f-4727-83cb-fd58d5da731e

I bonus. Dwa zdjęcia wykonane smartfonem opakowanym w wodoszczelne etui.


Gdyby ktoś zbierał magnesy, to zakupiłem dwa więcej, więc myślę że zrobię małe losowanie wśród osób piorunujących ten komentarz. Powiedzmy, że zabiorę się za to jutro wieczorem, o!

3d40c2ab-047a-4d5c-8e12-32ce17081c62
c316d126-319f-41d0-9dcf-8561ba8576ab

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Cześć wszystkim,


ponownie dzisiaj z prośbą do Was o kolejne głosy w Turystycznych Mistrzostwach Vlogerów.

Głosować można tutaj: https://mistrzostwablogerow.polska.travel/glosowanie?preselect=861d3735-1f68-461a-b954-0e5340e5128e


Z góry oczywiście ślicznie dziękujemy


Krótka instrukcja:

1. Odnajdź nas na liście "woj. kujawsko-pomorskie Polskie Szlaki" i kliknij, aż pojawi się zielony kwadrat

2. Wpisz swój adres email, zatwierdź regulamin i wyślij głos klikając "Głosuj"

3. Strona się przeładuje z potwierdzeniem głosu, ale to nie wszystko...

4. Zatwierdź głos w emailu, którego otrzymasz klikając w "Potwierdź głos" (może to chwilę potrwać, zanim mail przyjdzie, ewentualnie sprawdź folder SPAM)


Głosować można raz na 24 godziny, do czego zachęcam!


#podrozujzhejto #podroze #konkurs #blogerzy #polskieszlaki #glosowanie

bf843768-7fb6-4226-8c72-7932a269a48b

Dzięki wszystkim za głosowanie Mamy 1. miejsce. Ale się cieszymy. Nie jest to ostateczny wynik Turystycznych Mistrzostw Vlogerów, ten poznamy 17 czerwca, ale jest mega dobrze Jeszcze raz dzięki za wsparcie.

Zaloguj się aby komentować

Widzę że ktoś piorunuje, a zatem sami się prosicie o więcej


Będzie to już kolejny wpis po


https://www.hejto.pl/wpis/no-dobrze-to-bedzie-ciag-dalszy-poprzedniego-wpisu


Oraz


https://www.hejto.pl/wpis/no-dobrze-to-bedzie-ciag-dalszy-poprzedniego-wpisu


Tym razem powinno być ciekawej.

Poranek wyglądał dość klasyczne jak na ten wyjazd. Pobudka, śniadanie (codziennie od 7:00 do 10:00), a potem myk na plażę. Morze było bardzo spokojne, że aż było mi smutno że zostawiłem supa w hotelu. W zamian miałem zestaw: maska, rurka, płetwy - także chociaż tyle. Testowałem też wodoszczelne etui na telefon - póki co jeszcze bez niego. Wyniki są obiecujące, jest szansa że cyknę coś pod wodą.


Jednak nie plaża wygrała wczorajszy dzień. Zwycięzcą okazała się wycieczka do największego miasta na Zakynthos, czyli Zakynthos (bardzo intuicyjna nazwa). Mieszkańcy z kolei nazywają miasto Zante, ot ciekawostka.


Poniżej zdjęcia miasta z punktu widokowego.


https://maps.app.goo.gl/CwNTJ38Qisf84ZZh8


W samym mieście zobaczyliśmy:


Kościół pw. św. Dionizego

https://maps.app.goo.gl/Ppq1NkWx2yje76of7


Kościół zrobił na mnie pewne wrażenie, mimo że jestem średnio "kościelny".

Z pewnością zapamiętam zapach kadzidła, który unosił się w środku oraz świeczki, które można było zapalić w jakieś intencji (też zapaliłem, a co).

Nie robiłem zdjęcia w środku, jakoś głupio mi było - wyjątek to świeczki (ale one były blisko wejścia).


Następnie poszliśmy zjeść coś greckiego, minęliśmy plac Dionizosa Solomosa (autor greckiego hymnu), plac Świętego Marka i udaliśmy się do wcześniej wybranej knajpki.


https://maps.app.goo.gl/ivdVyaPfbLXYYFM56


https://maps.app.goo.gl/DcHgrMTHpuywXQmp8

Jeśli chodzi o knajpę, to wybór padł na Tawernę Ammos, gdzie zjedlismy musakę oraz souvlaki, a jako przystawkę sardynki z dodatkami. Do popicia białe domowe wino i lokalna ipka. Wszystko bardzo dobre, a ceny ludzkie. Na rozchodniaczka dostaliśmy deser (nie wiem co to było, wiem że było dobre) wraz z miksen białego wina i miodu.


https://maps.app.goo.gl/FKzsrUKEDPniadVi8


Na koniec pozostał powrót do hotelu, parę droneczków i spatki. To był dobry dzień


#urlop #podroze #podrozujzhejto

f9858d3e-a3fa-4a3c-892f-9a461827b573
2706dc45-5ef3-473b-b259-03fa8ee4df8e
7d42bc0b-8b27-4476-8c68-bf20ead95ce8
6404b6b4-ed76-4791-9123-0748c92ac464
b6f4fc18-cd45-43b5-b0fb-5794a2bdd975

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

No dobrze, to będzie ciąg dalszy poprzedniego wpisu.


https://www.hejto.pl/wpis/wpadla-okazja-na-wypad-na-zakynthos-a-wiec-jestesmy-z-malzonka-w-grecji-temperat


Warto dodać że siedzimy w kurorcie/ miejscowości turystycznej Tsilivi


https://maps.app.goo.gl/pd12FAU3b2NP9BicA


Miasteczko jest przyjazne dla turystów (nie dziwota), barów, knajp czy sklepików jest pod dostatkiem i można na spokojnie wybrać coś dla siebie. Ceny wydają się być ludzkie, przynajmniej w kategorii tego typu miejscowość. Kilka barów już sprawdziliśmy i według nas warto odwiedzić ponownie


https://maps.app.goo.gl/JqrobUhznmYY3oRB9


Oraz


https://maps.app.goo.gl/Zkq5MbLx2S6cPRBy6


Pewnie sprawdzimy też jakąś knajpkę, ale to ciężko, bo człowiek syty chodzi po tym całym ol inkluzif.


Dzisiaj byliśmy na wycieczce, więc następny wpis będzie ciekawszy i bardziej obfitujący w zdjęcia.


#urlop #podroze #podrozujzhejto

c4f0e3e1-e57b-415b-970d-4b0ed28c05aa
abad418d-3ed4-42ae-b1f4-3ca0a914cac3

Zaloguj się aby komentować

Wpadła okazja na wypad na Zakynthos, a więc jesteśmy z małżonką w Grecji. Temperatury ludzkie, tłoku jeszcze nie ma, jest git


#urlop #wakacje #podrozujzhejto


Dla fanów st00pek też coś się znajdzie


#st00pki

c05f114f-f2c0-4e49-9152-52b89860b141
f95f371b-7310-477e-9aa4-bb6953004e5a
207a31a7-276b-4aef-b395-a0a4434a5073
33570f34-4705-4acc-9a59-ee2f15d86f94
71233884-ac0d-49fc-96b1-6cb94f0a6860

@PaczamTylko poczatek/koniec sezonu najlepszy, mniej ludzi, temperatury nie przytlaczaja jak chce sie zrobic jakis hiking, a i restauracje z pocalowaniem reki Cie biora. A do tego ceny nizsze.

Udanych wakacji i smacznego gyrosu

Zaloguj się aby komentować

Hejka,


z reguły dzielimy się na Hejto naszymi podróżami. Dzisiaj mam do Was gorącą prośbę. Jak może wiecie, bierzemy udział w Turystycznych Mistrzostwach Vlogerów. Podziwialiśmy w woj. kujawsko-pomorskim najpiękniejsze miasta i odkrywaliśmy dzieje Wisły. **Teraz prosimy o głosy!**


Zagłosować można na stronie: https://mistrzostwablogerow.polska.travel/glosowanie?preselect=861d3735-1f68-461a-b954-0e5340e5128e


Krótka instrukcja:

1. Odnajdź nas na liście "woj. kujawsko-pomorskie Polskie Szlaki" i kliknij, aż pojawi się zielony kwadrat

2. Wpisz swój adres email, zatwierdź regulamin i wyślij głos klikając "Głosuj"

3. Strona się przeładuje z potwierdzeniem głosu, ale to nie wszystko...

4. Zatwierdź głos w emailu, którego otrzymasz klikając w "Potwierdź głos" (może to chwilę potrwać, zanim mail przyjdzie, ewentualnie sprawdź folder SPAM)


Głosować można raz na 24 godziny, do czego Cię zachęcam! Im więcej głosów, tym większe nasze szanse na wysoką pozycję!


Bardzo dziękujemy za wsparcie! (。◕‿‿◕。)


#podrozujzhejto #podroze #konkurs #blogerzy

880d99db-35c7-43ba-be33-6167a60b8728

Zaloguj się aby komentować

No to otwieramy tag #babawazji ( ͡° ͜ʖ ͡°) #podrozujzhejto #podroze

Zapraszam obstawiać liczbę dni bez płaczu i w ogóle czy dożyję do tej 30-stki.


Troche #chwalesie minimalistycznym pakowaniem, a plecak z temu wydaje sie superancki, sporo miejsca jeszcze zostalo na zakupki.

e2289018-8ef4-48dc-80b7-ec07536699ea

Zaloguj się aby komentować